Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Rokytnice ze Szczecina

    IP: 83.168.106.* 26.12.07, 15:28
    Mam pytanie o dojazd ze Szczecina do Rokytnicy-jak najlepiej tam
    dojechac? Napewno przez Niemcy ale jak potem?-wjezdzajc z Niemiec do
    Polski wbic sie do Czech przez granice w Zawidowie i potem przez
    Czechy jechac juz do Rokytnicy, czy tez moze wjezdzajac z Niemiec do
    Polski jechac juz przez Polske do Szklarskiej i przekroczyc granice
    w Jakuszycach i potem juz do Rokytnicy? Mam pytanie do wszystkich
    jezdzacych ze Szczecina w te rejony Czech jak najlepiej bedzie tam
    dojechac, ktora trasa jest latwiejsza?
    Dzieki za pomoc
    Obserwuj wątek
      • piodu Re: Rokytnice ze Szczecina 28.12.07, 07:38
        Byłem już w tym sezonie w Rokytnicy i jeszcze się wybieram więc może
        podzielę się swoimi spostrzeżeniami.
        Pierwszy raz pojechaliśmy przez Niemcy. Granicę przekraczalismy w
        Gerlitz (Zgorzelec), potem kawałek przez Polskę i potem w Zawidowie.
        W teraz spostrzeżenia. wzystko ok. dopóki jedzie się po autostradzie
        w Niemczech, po zjeździe niestety jest juz kiepsko. Jedziesz przez
        jakieś dziury i traci się troche czasu. Jeszcze jakieś remonty. No i
        uwaga !!! W Czechach trzymaj się czerwonych dróg. 3 tygodnie temu
        utknęliśmy na nieprzejezdnej drodze w górach. Musielismy wracać i
        jechać przez Liberec.
        Powrót wybralismy troszkę inny. Przejście w Harachowie -
        Jakuszycach, Szklarska, Jelenia i pojechaliśmy na Bolesławiec dalej
        w kierunku Cottbus (przejście w Olszynie) no i dalej przez Niemcy.
        Trasa fajniejsza, tylko w Jeleniej chyba za szybko zjechaliśmy na
        Bolesławiec (był drogowskaz) i tłukliśmy się przez jakieś dziury.
        Także w Jeleniej ostrożnie. Potem trzeba uważać W Bolesławcu przy
        zjeździe na drogę szybkiego ruchu (autostradę), jechaliśmy juz po
        ciemku i zjazd kiepsko oznaczony (ktoś skasował kawałek). Także ta
        trasa lepsza tylko jeszcze muszę rozgryźć ten odcinek od Jeleniej do
        Bolesławca. Niestety kawałek niemieckiej autostrady w okolicach
        Berlina (nie wiem może jakieś 20 km.) to płyty, skaczesz jakbyś
        wracał ze Świnoujścia za Dąbiem przed wjazdem do Szczecina. To tyle.
        Jak masz pytania to pisz. Pozdrawiam, miłego pobytu.
        • wrb1 Re: Rokytnice ze Szczecina 28.12.07, 11:10
          Myślę, że jazda przez Niemcy jest trochę bez sensu.
          Z tym, że jechałbym aż do Lubina(nie przez Bolesławiec), tam skręciłbym na
          Legnicę i dalej przez Jawor(nie przez Złotoryję) do Jeleniej; reszta jw
        • Gość: norbert82 Re: Rokytnice ze Szczecina IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.12.07, 11:14
          Dzieki wielkie za odpowiedz i za pomoc. Szkoda ze tak wyglada
          sytuacja w Czechach bo zamierzalem wlasnie tamtedy jechac. Piszac o
          czerwonych drogach w Czechach masz na mysli glowne drogi-krajowe i
          autostrady?? A ta nieprzejezdna gorska droga o ktorej pisales to
          moze droga nr 290 za Frydlantem?? Bo wlasnie tamtedy zamierzalem
          jechac. W sumie chyba pojde za Twoja rada i pojade lepiej przez
          Polske przekraczajac granice w Zgorzelcu i potem trzymajac sie
          glownych drog przez Boleslawiec i Jelenia do Czech. Nie wiesz
          przypadkiem czy po przekroczeniu granicy w Zawidowie lub w
          Jakuszycach jadac na Rokytnice potrzebne beda winiety na drogach?
          Dzieki wielkie za odpowiedz i pozdrawiam
          • piodu Re: Rokytnice ze Szczecina 28.12.07, 12:56
            Juz odpowiadam.
            Tak się składa, ze trasę przez Polskę znam dobrze ponieważ w Lubinie
            mam rodzinę i często tam jeżdzę. Także do Czech kilka razy jeździłem
            przez Polskę.
            Moje spostrzeżenie jest takie. Jazda przez Niemcy (choć wybraliśmy
            się tędy dopiero pierwszy raz) ma tę przewagę że lecisz autostradą
            (może nie rewelacyjną bo w większości 2,5 pasa ruchu ale jednak). Po
            prostu jazda jest spokojniejsza, nie ma wariatów z przeciwka, w nocy
            oślepiających świateł itp. Lecisz te sto kilkadziesiąt i już.
            Faktycznie droga przez Polske (Lubin , Jelenia itp.) jest niezła ale
            nadal to nie to.
            Co do Twojego pytania dot. drogi w Czechach to faktycznie. Po
            przekroczeniu granicy, jechaliśmy przez Hejnice do Tanvaldu (no i w
            górach utknęliśmy, swoją drogą niesamowite wrażenie, całą drogę
            jechaliśmy nawet w lekkim deszczu, martwilismy się o śnieg, a tu
            niby nie wysoko ale nie dało się przejechać). Tak więc jedź przez
            Liberec, Jablonec lub jedź tak jak my wracalismy przez przejście w
            Jakuszycach.
            Czerwone drogi - to oczywiście drogi krajowe na mapie.
            W Czechach winiety tylko na autostradzie. Tobie to nie grozi. Główne
            drogi krajowe za darmo. Autostrady to w okolicach Pragi.
            Pozdrawiam,
            jakby były pytania to pisz.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka