Forum Sport Narty
ZMIEŃ

      Narty i Wino

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.08, 17:50
    Poniewaz w całkiem sporej grupie jesteśmy wielkimi miłośnikami
    zarówno Nart jak i Wina (ale wino oczywiście - apres ski)
    skorzystalismy z zupełnie nieprawdopodobnej propozycji o nazwie WINE
    & SKI EXPRESS (Alpy w krócej niz 3,5 h).
    To był tydzień naprawdę świetnego narciarstwa (Nassfeld Austria)i
    doskonałych win (co drugi wieczór degustacje z Sommelierem + jeden
    wyjazd popoludniowy do winnic i winiarzy we Włoszech w Collio).
    Impreza nie na każdą kieszeń, ale zdecydowanie warto.
    Proponują też USA 7 dni ( 2 dni nart na Mt.Hood + 2 dni winnice
    Oregonu + 1 dzień shopping.
    Firma nazywa sie Weekendy w Winnicach www.winowww.pl
    gość4
      • ortodox Re: Narty i Wino 11.03.08, 20:34
        Też jesteśmy miłośnikami Wina i Nart. Od wielu lat urządzamy sobie
        takie alpejskie wine & ski ekspressy. Jednak do głowy mi nie
        przyszło, że potrzeba do tego jakiegoś biura . Tym bardziej, że jak
        widać z oferty, narty są gdzieś w tle, wino też ... a najważniejszy
        jest Busines i to nie przypadkiem przez duże B.
        pozdro.
        • Gość: gość4 Re: Narty i Wino IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.08, 21:40
          Całkowicie sie zgadzam z ortodoxem bo też dokładnie tak samo
          postępowałem przez wiele sezonów zimowych. Przychodzi jednak w życiu
          (prawie w każdym życiu, nie tylko w moim) taki moment, że człowiek
          wyrasta z harcerskich spodenek i lubi i to bardzo odrobinę luksusu i
          baaardzo dużo profesjonalizmu. A to dokładnie otrzymaliśmy od
          tego “jakiegoś biura” jak je łaskawie nazwałeś (nazwałaś ?) +
          świetna, bezpretensjonalna atmosfera podczas całego pobytu.
          Prawdopodobnie jestem starszy (może nawet dużo starszy) od ortodoxa
          i pewnie już wszedłem w taki wiek i....bardzo to lubię. I uprzejmie
          proszę o nie potępianie mnie za to, a tym bardziej wykpiwanie.
          Na koniec, ponieważ jestem starszy od Ciebie, drogi ortodoxie, a
          więc mam więcej doswiadczeń życiowych powiem Ci coś a propos Twojego
          stwierdzenia, że “ Jednak do głowy mi nie
          przyszło, że potrzeba do tego jakiegoś biura” . Otóż w zamierzchłych
          czasach tworzenia wolnego rynku w Polsce (lata 90-e) pierwszą firmą
          PR jaka “zainstalowała” sie na polskim rynku była firma Burson-
          Marsteller (jeden z potentatów światowych) i wiesz co się z nią
          stało , drogi ortodoxie ? Otóz po kilku (chyba 3-ch) latach
          nierównej walki wycofała sie z Polski. A wiesz dlaczego ? Otóż
          dlatego, że w tamtych czasach nikt, albo prawie nikt nawet nie
          słyszał tutaj co to jest PR, a tym bardziej biuro PR, dlatego,
          że “do głowy nikomu nie przyszło, że potrzeba do tego jakiegoś
          biura.”. Chyba nie muszę tutaj dodawać, że PR to jest business I to
          przez bardzo duże B.
          Pozdrawiam
          gość4
          PS: Nawet jeżeli nie lubisz businessu I chcesz na całe zycie
          pozostać harcerzykiem (czego Ci broń Boże nie bronię), to
          przynajmniej naucz sie prawidłowej pisowni. Więc albo business po
          angielsku albo biznes po polsku, ale na pewno nie Busines.
          • ortodox Re: Narty i Wino 11.03.08, 23:15
            Chciałeś zapewne napisać, że całkowicie zgadzałeś się ze mą kiedyś.
            Gdy byłeś jeszcze harcerzykiem. Rozumiem że, wyrosłeś z tego i już
            nie potrafisz żyć bez podpowiedzi, co jest dobre. Nie potrafisz, lub
            nie chcesz już poszukiwać i odkrywać ... ponosić ryzyka.
            Mam nadzieję, że ja nigdy z tego nie wyrosnę, a zorganizowanie
            wyjazdu narciarskiego połączonego z degustacją wina nigdy, nie
            przerośnie moich możliwości. Nie wątpię w to, że firma z której
            usług "korzystałeś" jest profesjonalna. Specjaliści od PR zapewne
            wpadli na ten profesjonalny pomysł, by poszukać klientów na forum
            dyskusyjnym. Wiedzieli, że reklama jest tu zabroniona. Zrobili więc
            to w sposób profesjonalny i inteligentny. Przynajmniej tak im się
            wydawało, a buraki (to znaczy przyszli klienci) nie załapią o co
            chodzi. Że otworzą oczy ze zdumienia i pozrzucają te swoje
            skautowskie, krótkie spodenki. Zobaczymy ... ja jednak obawiam się,
            że fachowcy od PR w Twojej firmie powinni pójść na stosowny kurs.
            Nie służy bowiem "PR-rowi" firmy wytykanie komuś literówek w tekście.
            Oznacza to, że firma jest małostkowa, nie potrafi skoncentrować się
            na meritum. W dodatku (gdy poczytamy Twój tekst) okaże się, że nosi
            to znamiona hipokryzji, co nie wróży najlepiej przy rozstrzyganiu
            wszelkich sporów, które niewątpliwie pojawia się prędzej czy później.
            pozdrawiam
            p.s.
            Życzę jednak udanego BIZNESU, bo każdy, nawet najgłupszy sposób na
            zmianę naszego nienajlepszego sposobu na alkoholu jest godny
            poparcia. Zwłaszcza w śród nowobogackich, do których szczególnie
            adresowana jest Wasza oferta.
            • Gość: gość4 Re: Narty i Wino IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 06:27


              Miałem szczerą nadzieję, że cokolwiek z mojego przekazu dotrze do
              Ciebie, cokolwiek zrozumiesz i przemyślisz. Zdobyłeś się jedynie na
              prymitywne warknięcie. Szkoda.
              Ja z kolei, pomimo, że naprawdę się starałem, niewiele zrozumiałem z
              Twojej ekwilibrystyki słowno-intelektualnej. Boję sie, a moje obawy
              graniczą z pewnością, że dotyczy to nie tylko mnie, ale wszystkich,
              którzy mają pecha czytać te przepychanki. Twoje, zaiste niezwykle
              głębokie przemyślenia, mogę jedynie skomentować poprzez dwa
              aksjomaty (aksjomat to znaczy pewnik - dla Twojej wiadomosci), a
              mianowicie:
              1.Znam więcej niegrzecznych i wulgarnych określeń typu buraki,
              najgłupszy, załapać o co chodzi itp, ale ich nigdy nie stosuję I nie
              będę stosował w żadnych polemikach, tym bardziej na forum publicznym
              2.“ poszukiwać i odkrywać ... ponosić ryzyka” - to Twoje ponoszenie
              ryzyka w stacjach narciarskich, przy obecnej technice wyciagów /
              kolejek, perfekcyjnie przygotowanych tras i wysokiego poziomu
              hotelarstwa jest raczej, przynajmniej moim zdaniem, iluzoryczne.
              Ryzyko to (ciągle moim zdaniem), bez względu na to czy wyjedzie się
              do Zwardonia czy do Val d'Isere jest na poziomie ryzyka jakie ponosi
              się jadąc tramwajem z jednego przystanku na drugi. Ja oczywiście
              wybrałbym taksówkę, ale staram sie dostosować do Twoich standardów.
              Nauka nie idzie w las.

              Dawno temu, w zamierzchłych czasach, (podobnie jak w poprzednim
              wątku i... jeszcze wcześniej), na stokach można było spotkać
              wyłącznie, lub prawie wyłącznie, tzw. ludzi z klasą. Te czasy,
              niestety, bezpowrotnie minęły. Podobna zaraza ogarnęła tak piękne
              sporty jak żeglarstwo i tenis. Też nie ma tutaj wyjścia i trzeba się
              z tym pogodzić.

              I jeszcze jedno czego nie zrozumiałem z Twojego elaboratu:.
              Co to znaczy: “ (...) sposób na zmianę naszego nienajlepszego
              sposobu na alkoholu (...)” ?
              Czy pisałeś to będąc...na alkoholu ?

              Pozwolisz, drogi ortodoxie, że nie będę więcej odpowiadał na Twoje
              posty, uważając to za stratę czasu. Tym bardziej, iż zamierzam się
              wycofać z tego Forum, pozostawiając miejsce “maluczkim” Twojego
              pokroju.
              Gość4

              PS: Nawet jeżeli nie lubisz businessu I chcesz na całe życie
              pozostać harcerzykiem (czego Ci broń Boże nie bronię), to
              przynajmniej naucz się prawidłowej pisowni. Takie proste słowo
              jak “wśród” pisze się “wśród” a nie “ w śród”. Nie nazywałbym tego
              małostkowością ale raczej wykształceniem, a precyzyjniej gramatyką.
              Wykształcenie (dla Twojej wiadomości) to jest wiedza, którą zdobywa
              się m.in. w szkole podstawowej. Zdobytą wiedzę potem stosuje się w
              życiu np. na forach internetowych.
              • zolviu Re: Narty i Wino 12.03.08, 09:25
                Gość portalu: gość4 napisał(a):

                > Tym bardziej, iż zamierzam się
                > wycofać z tego Forum, pozostawiając miejsce “maluczkim” Twojego
                > pokroju.

                w imieniu maluczkich serdecznie dziekuje i licze ze nie sa to
                obietnice bez pokrycia.

                mysle ze forum tez jakos przetrwa Twoje wycofanie się - spłodziłeś
                widze tylko jeden bezsensowny post reklamujacy kolejne połączenie
                typu "narty i zwiedzanie sahary" skorzystaj z rady i poszkaj
                jakiegos forum dla snobow

                pozdrawiam
                piotr
                • Gość: gość4 Re: Narty i Wino IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 10:22
                  przepraszam,nie chaciałem nikogo urazić ....poza ortodoxopodobnymi.

                  wierzę, że prawie ich nie nie ma. jestem po prostu rozczarowany
                  argumentami ,i poziomem dyskusji, na którą bezwiednie naraziłem
                  fajnych ludzi i z którą się zapoznałeś.

                  pozdrowienia
                  gość4
              • ortodox Re: Narty i Wino 12.03.08, 11:44
                Gość portalu: gość4 napisał(a):

                > ... to przynajmniej naucz się prawidłowej pisowni. Takie proste
                > słowo jak “wśród” pisze się “wśród” a nie “ w śród̶
                > 1;. Nie nazywałbym tego
                > małostkowością ale raczej wykształceniem, a precyzyjniej
                > gramatyką.
                --------------------------------------
                Będąc na Twoim miejscu, nazwał bym to jednak ORTOGRAFIĄ (jeśli mamy
                być precyzyjni), ale jestem z stanie zrozumieć, że nie byłeś akurat
                na tej lekcji. Dla manie to nadal literówki, jednak uważam, że w tej
                materii jesteś hipokrytą "wysokiego poziomu".
                pozdro.
      • Gość: mihumor Re: Narty i Wino IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 09:13
        Poczekam jak zorganizują imprezy Wodka and Ski Express (np w
        Zakopanem, degustacja trunku oczywiście tylko po nartach w
        towarzystwie miejscowych ekspertów od herbaty góralskiej, wizyta u
        lokalnego producenta Józka Chowańca Gąsienicy w Zębie i inne
        atrakcje, no i narty...na Szymoszkowej) albo Beer and Ski Express
        (np w Janskich, degustacja czeskiego piwa oczywiście tylko po
        nartach i w towarzystwie czeskich specjalistów od pilznerów, wizyta
        w browarze, zwiedzanie muzeum chmielu i inne atrakcje. Można
        rozszerzyć ofertę i w znakomitych,komfortowych warunkach pojeździć
        na nartach i wypić w towarzystwie fachowca. O tym marzą narciarze.
        • ewangelizator_carvingu Re: Narty i Wino 12.03.08, 10:05
          ...i to nas własnie czeka, im zamożniejsze społeczeństwo, tym
          bardziej wygodne i leniwe, oczekuje aż ktos za nich wszystko
          zorganizuje.
          Przebywałem w Obergurgl w towarzystwie obywateli państwa w którym
          wola jeździć taksówkami, jak to sie wyraził autor wątku. Wspólnie
          postanowilismy pojechac na 1 dzień do Soelden. Ku memu zdziwieniu
          moi towarzysze zaproponowali skorzystanie z oferty hotelu: za
          jedyne 30E od osoby może nam towarzyszyć ski guide, który nam pokaze
          Soelden. Wyobraźcie sobie moje zdziwienie. "Na ch.. nam k.. ski
          guide!" odpowiedziałem w language'u ;)). Mam mapkę tars, poczytałem
          w necie co tam jest w tym Soelden.
          Nastepnego dnia bylismy w Solden a po południu spotkalismy grupe
          hotelowa ze ski guidem. Co sie okazało? Grupa ski guide zrobiła
          prawie identyczna trase, z tym że my mielismy jeszcze czas na
          obiadek w jednej z chat.
          W sumie nie mam nic przeciwko takiej organizacji, jednak
          pozostawiając ją komuś innemu tracę cześć radosci i satysfakcji z
          wyjazdu. Z drugiej strony rozumiem, że nie każdy to lubi i chce miec
          wszystko podane na talerzu. A jeszcze inny zrobi z tego biznes.
          • Gość: gosć4 Re: Narty i Wino IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 10:16
            a jeszcze przyjemniej kiedy biznes sprawia przyjemność i z
            przyjemnością się robi biznes....dla ludzi.

            a takie pytanko czy wolno byc instruktorem narciarskim / ski guidem
            czy tez nie ? czy uczenie ludzi narciarstwa i górskie przewodnictwo
            uwłacza honorowi carvingu ?

            pozdro

            gość4
            • ewangelizator_carvingu Re: Narty i Wino 12.03.08, 10:54
              czyli jednak ortodox Cie wyczul i twój post nie był calkowicie
              bezinteresowny, jezeli tak jest to wolałbym juz żebys napisał to
              otwarcie, z tym ze nie na forum bo to jest zabronione a troche
              powyżej - wykupił reklame
              nie mam nic przeciwko ski guidom, jednak jezeli ktos chce 30E za
              oprowadzenie po wyznaczonych trasach ośrodka to ja w to nie wchodze,
              co innego gdy mówimy o jeździe pozatrasowej
              a pytania o honorze nie rozumiem
              • Gość: gość4 Re: Narty i Wino IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 11:36
                Oczywiście, ze nie był bezinteresowny, bo sam bardzo często zabieram
                grupy jako guide na trasy i off piste. Więc Twoja "ewangeliczna"
                filozofia typu "Na ch.. nam k.. ski guide!" jest mi wyjątkowo
                obmierzła i mam nadzieję nigdy nie spotkać Cię na stoku.

                gość4
                • ewangelizator_carvingu Re: Narty i Wino 12.03.08, 11:56
                  w dalszym ciągu nie za bardzo rozumiem o co ci chodzi, grzecznie ci
                  wyjasniam, ze rozmawiałem z przyjaciółmi, a w naszym gronie uzywanie
                  słow powszechnie przyjetych za obraźliwe jest akceptowane, zwłaszcza
                  ze to jest cytat z pewnej piosenki

                  inna sprawa, ze nie odniosłeś się do zarzutów o kryptoreklamę, czyli
                  ewidentnie ją tu uprawiasz łamiąc zasady obowiazujace na forum, a to
                  niedobrze świadczy o Twojej firmie, nie chcialbym korzystac z usług
                  firmy która ma tendencje do łamania prawa, zreszta firma oferujaca
                  tak ekskluzywne wyjazdy, ktorej nie stac na reklame za kilkadziesiat
                  złotych, perfidnie spamujaca na forum, ja bym nie skorzystal

                  co do spotkania na stoku to raczej mało prawdopodobne, bo wy tam
                  chyba wiecej siedzicie w winiarniach, a ja za winem nie przepadam

                  dla mnie EOT, i tak zachowałem sie głupio podbijajac Twój spamerski
                  post, nastepnym razem klikne po prostu na "Skasuj"
                  • ortodox Re: Narty i Wino 12.03.08, 12:08
                    ewangelizator_carvingu napisała:

                    > dla mnie EOT, i tak zachowałem sie głupio podbijajac Twój
                    > spamerski post, nastepnym razem klikne po prostu na "Skasuj"
                    ---------------
                    Nie sądzę, żeby klikanie na "SKASUJ" COŚ DAŁO. Niestety, nasz
                    administrator nie śledzi forum na bieżąco i dlatego takie spamerskie
                    posty pojawiają się i długo wiszą na forum.
                    Przedstawiciele "wielkiego biznesu", których nie stać na uczciwą
                    reklamę, próbują wykorzystywać ten fakt w swoich interesikach.
                    Należy to piętnować na gorąco, niech się gadzina wije i tłumaczy.
                    pozdrawiam ;)
          • Gość: mihumor Re: Narty i Wino IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 10:48
            Tkwisz w błędzie, pewnie ten ski guide pokazałby Ci metafizyczne
            Solden, takie, którego nigdy nie zobaczysz sam. Zapewni Ci
            niezapomniane wrażenia hehe, zabrałby na trasy nie znane z mapek i
            nietknięte ludzką stopą, przepraszam nietknięte nartą - nawet
            carvingową.
            Do Gościa: nie odbieram sensu przewodnictwu ani "instruktorstwu" ale
            uważam, że są sytuacje i miejsca kiedy jest to potrzebne i
            przydatne, podany przykład jest klasyczną sytuacją "przewodnictwa
            naiwnego", chyba wiem o czym mowię będąc Przewodnikiem (Tatrzańskim
            zresztą).
            • Gość: gość4 Re: Narty i Wino IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 11:16
              Całkowicie sie zgadzam, ale uważam, że to klient powinien podjąć
              ostateczną decyzję w oparciu o UCZCIWIE przedstawione oferty.
              Oczywiscie wszedzie (nie tylko w Solden ale i w Szczyrku czy Tignes)
              zdarzaja się wypadki jak to nazywasz "przewodnictwa naiwnego"
              wykorzystujące ludzką łatwowierność. Ale przeciez takie rzeczy
              zdarzają się nie tylko w narciarstwie !

              Natomiast a priori podejście do (podejrzewam przyjaznej) oferty
              hotelu jakie był łaskaw zaprezentowac ewangelizator carvingu tzn:
              "Na ch.. nam k.. ski
              guide!" odpowiedziałem w language'u ;))
              jest nie do zaakceptowania, zeby nie powiedzieć wiecej.
              A tak wogóle to gdzie tu sie podziała ewangelia ?


              pozdrawiam
              gość4
              PS: w młodości sam byłem instruktorem PZN i ESF więc bardzo dobrze
              rozumiem Twój przekaz



              • ewangelizator_carvingu Re: Narty i Wino 12.03.08, 11:28
                owszem oferta hotelu była przyjazna, ja w sumie nie mam nic do
                nich, zarabiaja na Angolach i chwała im za to ze zaspokajają ich
                potrzeby

                moja odpowiedź była skierowana przy piwie do moich przyjaciół, w
                okreslonym kontekscie, prosze tu nie robić ze mnie chama ;)
                chodziło mi tylko o zobrazowanie sytuacji i róznic kulturowych
                a ewangelia nie ma tu nic do rzeczy,
                • Gość: gość4 Re: Narty i Wino IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 12:31
                  to przy piwie konwersujecie w language'u ?

                  gość4
      • Gość: al9 ortodox ma rację od a do z IP: *.teleton.pl 12.03.08, 10:24
        dosyć żałosna próba reklamy (bo do PR jeszcze bardzo daleko)

        jasne - są ludzie, którzy lubią takie imprezy
        ich wybór, ich pieniądze....
        to jednak jest forum NARTY, tu piszą ludzie którzy potrafią dotrzeć
        do dobrych trunków samemu...
        a jak "gość" uważa forumowiczów za maluczkich - to rzeczywiście panu
        juz dziękujemy...
        ortodox potrafi być średnio grzeczny - ale tym razem nie przekroczył
        granicy, ma rację w 100% i jego uwagi sa jak najbardziej zasadne...
        al
        ps.między innymi równiez z powodu wina - narciarsko wolę Włochy :-)
        • Gość: gość4 Re: ortodox ma rację od a do z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 10:43
          myslałem,ze przeprosiłem i wyjasniłem, ale może nie czytasz
          wszystkich postów.

          gość4
          ps.zgadzam sie co do Włoch (wina) i dlatego mieszkalismy we Włoszech
          a na nartach jeżdziliśmy w w Austrii (stacja jest na samej granicy
          Włosko -Austriackiej)
      • Gość: o_andrzej Re: Narty i Wino IP: *.cyf-kr.edu.pl 12.03.08, 11:46
        Tez jestem wielkim zwolennikiem Nart i Wina, i pewnie nie mlodszym od Ciebie
        (zblizam sie do 58). Juz sam nie wiem co bardziej uwielbiam: narty wino czy...,
        nie wiecej nie napisze, bo zona moglaby przeczytac. :)

        Nie jestem pewien czy piszesz o tej imprezie jako zadowolony uczestnik czy tez
        wspolwlasciciel biura. Jesli to drugie, musisz liczyc sie z niechetna postawa
        niektorych. Ludzie maja dosc reklamy.

        Z uslug biura na razie nie skorzystam, ale kto wie... Dotychczas zawsze sam
        organizowalem sobie nasze rodzinne wyjazdy wakacyjne, czy to letnie, czy zimowe.
        W Alpach zima bylem wielokrotnie, zawsze wlasny samochodem. W tym roku jednak,
        po raz pierwsz w zyciu, skorzystalem z biura podrozy (Olimp z Krakowa) do
        wyjazdu w Dolomity. Z roznych powodow, ktorych nie pora teraz wymieniac. I
        wrocilem bardzo zadowolony. Ba, na tyle, ze nastepny wypad, najpewniej znow w
        Dolomity, planuje w podobny sposob. A wina bylo duzo i dobrego. Wloskiego
        stolowego z okolic Trentino. Czas plynie, my sie starzejemy, albo raczej stajemy
        sie mlodsi inaczej, i zmieniaja sie nasze przyzwyczajenia.

        • Gość: gość4 Re: Narty i Wino IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 12:52
          Na wyjeździe byłem uczestnikiem i ski guidem jednocześnie.

          Teraz już rzeczywiście kończę pobyt na Forum, bo bardziej przypomina
          to Scotland Yard niż rozmowy o nartach, na które liczyłem wchodząc
          tutaj.

          Już się boję i stresuję, że wymieniłem z nazwy tę szacowną brytyjską
          firmę i na pewno ktoś ortodoxopodobny zadenuncjuje mnie do Admina za
          tą chytrą i przebiegłą kryptoreklamę bo przecież :"Należy to
          piętnować na gorąco, niech się gadzina wije i tłumaczy, a Anglicy to
          przecież dopiero Przedstawiciele "wielkiego biznesu" ".

          Żegnam wszystkich i życzę trochę więcej radości a mniej
          podejrzliwości
          gość4

          PS. Gdybyś chciał otrzymać kilka dobrych rad dot. ENO-SKI i wogóle
          narciarstwa to podaj swojego maila a na pewno się skontaktuję
          (jesteśmy w tym samym wieku).




          • al9 gościu - może najpierw się zaloguj 12.03.08, 13:23
            potem proś o maile
            o nartach ZAWSZE mozesz dyskutować
            o winie zresztą też
            tylko nie uprawiaj tu reklamy
            i nie obrażaj forumowiczów
            po męsku przyjmij krytykę i pisz jak człowiek - o nartach
            a nie swoich geszeftach
            pozdr
            al
          • ortodox Re: Narty i Wino 12.03.08, 13:26
            Ośmielam się wątpić (w imieniu ortodoxopodobnych) w to, że choć tym
            razem dotrzymasz słowa. Jak widzisz, dość wyraźnie pomyliłeś się
            sądząc, że znajdziesz tu chętnych na swoje produkty z pomocą tak
            inteligentnej (inaczej) reklamy. Popracuj nad tym jeszcze i spróbuj
            za jakiś czas w inny sposób. Z powodów, o których pisałem wyżej, a
            których ty niestety nie zrozumiałeś, życzę Ci z całego serca ...
            powodzenia.
            pozdro.
    Pełna wersja