Gość: Kazio M IP: *.sympatico.ca 15.01.02, 17:53 Krotkie pytanie: Czy ktos pamieta takie wiazania a w zasadzie tyly wiazan Marker Rotomt TR? Czy coss podobneko ktokolwiek produkuje w dzisiejszych czasach ? KM Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: --Michal Marker caly czas robi MRR. IP: *.tiaa-cref.org 15.01.02, 18:34 Marker caly czas robi MRR. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KM Re: Marker caly czas robi MRR. IP: *.sympatico.ca 15.01.02, 19:26 Gość portalu: --Michal napisał(a): > Marker caly czas robi MRR. Tzn za MMR pozwala na dwa ustawienia pietki - do zjadu - do wedrowki ??? KM Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: --Michal Re: Marker caly czas robi MRR. IP: *.tiaa-cref.org 15.01.02, 19:30 W taki razie przepraszam, nastapila pomylka z mojej winy :-). MRR sa na poziome wyczynu wiec sadze ze o przestawianiu nie ma mowy. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrzej Re: czy ktos pamieta Rotomat TR IP: 212.160.103.* 16.01.02, 07:58 System Rotamat jest w wiązaniach Markera cały czas używany w serii MRR. Szczegóły zobacz na stronie www.marker.com.pl pozdrawiam Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MarekCh Re: czy ktos pamieta Rotomat TR IP: 40.10.1.* 16.01.02, 14:21 Gość portalu: Kazio M napisał(a): > Krotkie pytanie: > > Czy ktos pamieta takie wiazania a w zasadzie tyly > wiazan Marker Rotomt TR? > > Czy coss podobneko ktokolwiek produkuje w > dzisiejszych czasach ? Witam, oczywiscie caly czas Marker - seria MRR. Mam i jezdze. No i nastepuje powrot do tego rozwiazania przez inne firmy np. Rossignol pozdrawiam Marek Odpowiedz Link Zgłoś
joanna.jablonska Re: czy ktos pamieta Rotomat TR 17.01.02, 19:42 ja pamiętam. Podobne do nich są może axiale rossignola, których używam. Nie usztywniają tyłu narty i pieknie wypinają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gienek Re: czy ktos pamieta Rotomat TR IP: 62.233.150.* 18.01.02, 09:37 Rotomat, wiązanie z dwoma ukośnie ustawionymi sprężynami z tyłu buta. Były dwa rozwiązania z obrotową piętką lub ze stałą piętką i sprężynami przyczepionymi do elastycznych linek. Sprężyny miały różne kolory w zależności od siły wypięcia. "Najtwardsze" były sprężyny czarne. Jak mówi mój syn: dobre na kopyto konia, ponieważ mamy gdzieś w domu autentyczne, zawodnicze Voelkle mające ze dwadzieścia lat. Niewiele używała ich była mistrzyni Polski w slalomie gigancie. Jako ciekawostka dla amatorów podam, że miały na ślizgu przeźroczysty, chyba teflon(?). Widać było przez niego, pod ślizgiem, budowę krawędzi . Ślizg ten był niesamowicie "śliski" i czuło się bardzo dużą różnicę w poślizgu w porównaniu z nartami ze "sklepu". Krawędź tej narty miała szerokość ok. 1 mm. Odpowiedz Link Zgłoś