Gość: krystian
IP: *.dzi.vectranet.pl
26.01.09, 17:16
Kwatera w St.Cristina w Val Gardenie.
1 dzień Obereggen – słonecznie
2 dzień Cortina - do południa słonecznie, później zachmurzenie i
lekki opad śniegu
3 dzień Gardena – słonecznie, po południu zachmurzenie
4 dzień Gardena – opad śniegu ,duży opad
5 dzień Gardena – opad śniegu do południa , przejaśnienia
6 dzień Alta Badia – pogodnie , słonecznie, miejscami mgła
7 dzień Fassa , Belvedere Buffaure Ciampac – słonecznie, popołudniu
zachmurzenie
8 dzień Kronplatz - słonecznie
Wyjazd o 22 z Bielawy.
Na miejscu w Obereggen byliśmy o 8.00.Kupilismy 8 dniowy karnet na
całe Dolomity.
Na miejscu w Skipass Office zrobili nam zdjęcia do karnetu.
Byliśmy pierwszy raz w tym miejscu i bardzo nam się podobało .Trasy
oczywiście idealne, ludzi jak to w sobote w dolomitach niewiele.
Trasy głownie czerwone i niebieskie, dla każdego. Wyciągi to przede
wszystkim krzesełkowe. Polecam ten ośrodek na jeden dzień. Można
spokojnie wszystko zjechać.
W niedziele w 2 dzień zdecydowaliśmy się jechać wg wcześniej
zaplanowanego programu do Cortiny na przeł.Falzarego. Z
ST.Cristiny pojechaliśmy tam autem. Droga przez Przeł. Gardena
bardzo dobra. Przejazd zajął nam lekko ponad godzine.
Na miejscu 8.30 wjechalismy wagonem na Lagazuoi. Z góry z powrotem
czerwoną na przeł. Jeszcze raz górę i w drugą stronę czerwoną ukrytą
doliną w strone ALta badia do Armentaroli. Piękna widokowa trasa.
Polecam. Koniecznie trzeba zjechać tą trasą. Z Armentaroli płatnym 5
eur busem z powrotem na przeł. Reszta dnia to jazda na 5 Tori. Z
powrotem droga do ST.Cristiny zajęła już więcej czasu z powodu
lekkich opadów śniegu.
Poniedziałek dzień 3 , to jazda w Gardenie. Z samego rana wjazd na
Ciempinoi i zjazd Sasslongiem. Trasa nr 1 dla mnie. Następnie
przejazd na Secede. Bardzo mnie się tam podoba. Gorąco polecam. Po
zjechaniu wszystkiego ,pojechaliśmy na drugą stronę pod Sassolungo.
Objechaliśmy wszystko ,aż do przeł. Sella. Bardzo udany dzień.
Wieczorem w poniedziałek zaczęło padać śniegiem. Nie muszę pisać co
się działo we wtorek na trasach. Przez noc napadało naprawdę bardzo
dużo śniegu. Na trasach była tragedia. Odpuściliśmy sobie. Dzień bez
historii. Podobnie było w środę , ponieważ śnieg nie przestawał
padać. Padało ,aż do południa w środę. Kilka razy Sassalongiem i
daliśmy sobie spokój.
Dzień 6 czwartek to wyjazd do Alta Badia przez Dantercepiec. Alta
Badia to region z trasami głównie niebieskimi. Warte polecenia trasy
to oczywiście pucharowa Gran Risa z Piz LAVilla oraz czerwona z Piz
Sorega. Polecam także zjazd niebieską z szczytu Pralongia oraz trasę
z Piz Boe do Corvary.. Objeździliśmy wszystko do przeł. Campolongo.
Kolejny udany dzień.
Dzień 7 to wyjazd jak co dzień 8.30 w stronę Belvedere w Fassa.
Pogoda słoneczna , trasy idealne. Z Belvedere zjazd wagonikiem do
Canazei. Busem do Alby i wjazd na Ciampac. Przejazd przez Buffaure
do Pozzy. Byłem tam pierwszy raz i bardzo polecam. Świetna trasa z
Buffaure do Pozwu oraz rewelacyjna trasa czarna z Ciampaca do Alby.
Z powrotem busem do Canazei ,wjazd na Belvedere i do Gardeny.
Polecam.
Dzień 8 ostatni to wyjazd do domu z między lądowaniem na Kronplatz.
REWELACJA. Byliśmy tam pierwszy raz i na pewno nie ostatni. Góra
zasiana gondolami i kanapami. Po nocnych opadach śniegu wszystko
wyratrakowane. Bajka. Jeździliśmy powyżej chmur. Piękne słońce.
Trasy głownie czerwone. Czarne trasy z szczytu do Brudnico , super.
Generalnie wyjazd bardzo udany. Naprawdę najeździłem się .Pogoda
mimo dwóch dni kiedy padał śnieg dopisała. Ludzi na stokach wg mnie
nie wiele , do wyciągów kolejek brak.