Gość: TURLAK
IP: 80.51.44.*
09.02.09, 14:34
Stok fajny choć mały, ale obsługa do BANI!!!!!! O 12 do 16 jest jada popoludniowa, no ale jeśli będzie mało osób, to mimo ze jest łanda pogoda, idealne warunki, stok dobrze przygotowany, to zamkną stok bo po co PRACOWAC!!!! PrzyjechaŁAM NA NARTY 09.02.09r. Godzina 12.20 Pani w kasie mówi, że nie sprzeda nam biletów na jazdę popoludniową, bo stok jest czynny tylko do 13. Lekko zdziwieni Tato się pyta dlaczego, a Pani odpowiada, że może być AWARIA!!! Kupujemy 10 zjadów na 2 os.wynosi to 45 PLN, w ciągu 30 minut już wykorzystaliśmy karnety. Jak się później okazuje zaraz po nas przyjechało wiecej osób chętnych i kierownictwo stwierdziło ze jednak dzis popracują sobie. Kolejnym osobo sprzedają karnety popoludniowe. Tato idzie się spytać, że jesli jednak sprzedaje Pani te bilety na jazdę popoludnio czy my nie mamy możliwości zamiany tych jednorazowych. Oczywiście wyszła wielka kłotnia i zaproponowali, że mamy dokupic kolejne jednorazowe albo kupić na popoludniwą jazdę czyli kolejne 40 pln na osobę wydać!!. Jest przed 13 bilety na popoludniowa jazdę są od 12, a oni nie raczyli zaproponować nam zamianę . Skandal. Zapłaciłabym 40 pln i miałam 4h jazdy a tak z Tata zapłaciliśmy 45pln i jeżdziliśmy 30 minut. Na stronie Babińca napisali: Postaramy się aby wszyscy, którzy nas odwiedzą miło spędzili czas i chętnie do nas wracali. Wiec informuję, że NIGDY TAM NIE WRÓCE a wraz ze mną moi znajomi, rodzina. Taniej jest pojechać do Harachowa i karnet za 3h mam za 6o pln i niezależniie od której zacznę. Mam większy stok, kanapę i kilka orczyków a nie tylko JEDEN i KOLEJKI. W śroidku tygodnia na Babińcu nie pracuję bo za mało ludzi, na WEkend z kolei DLUGie kolejki. NIE POLECAM