kornel113
23.02.09, 20:30
Wracam tam regularnie, po różnych "zdradach", typu Val d'Isere,
Courchevel, Obertauern, Cortina, Sankt Moritz, Mayrhofen. Madonna di
Campiglio ma zalety trudne do spotkania gdzie indziej: z głównych
ulic można się dostać do czterech dużych obszarów narciarskich:
Spinale, Cinque Laghi z trasą PŚ 3-Tre,Pradalago, a stamtąd do
kompleksu Fogarida- Marilleva. Nie ma koszmaru jeżdżenia do
wyciągów, zmmiany butów itp. Wychodzi się z pensjonatu, przechodzi
jakieś 100 metrów i już na górę. Miasteczko ani za małe ani za duże,
w sam raz, dwa kluby nocne, kilka drogich sklepów i pubów, dobry
fryzjer, świetne restauracje, ładna architektura, dobry nastrój.
Nie, nie jestem na procencie u burmistrza, po prostu dzielę się
swoim zadowoleniem, że tam jadę i wam Madonnę polecam. Nigdy się
jeszcze na niej nie zawiodłem.