Gość: Karolina
IP: *.internetia.net.pl
18.09.12, 12:06
Kupiłam w sklepie chlebek. Otworzyłam na kolację, zjadłąm dwie kanapki. Następnego dnia go nie tykaliśmy. Dziś wyjełam go z szafy na śniadanie, mój facet już zaczął jeść do jajecznicy, patrze na ten chleb a na nim małe brązowo-złote mrówki, takie maciupeńkie... To chyba faraonki;/ najgorsze jest to że teraz nie wiem czy już pierwszego dnia zjedliśmy chleb z tymi owadami czy przyszły do naszego mieszkania... mieszkamy tu od 2 miesięcy i nie zauważyliśmy do tej pory tych maluchów. Chleb od razu wyrzuciliśmy i wysprzątaliśmy szafki. Oprócz kilku niedobitków nie bylo mrówek w innych szafkach czy pod zlewem, ani przy oknach ani rurach. Czy to możliwe że przyniosłam je ze sklepu?