Gość: miguel
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
12.02.04, 14:17
Właśnie dostałem ten wierszyk:
KRÓLEWNA ŚNIEŻKA
>
> Zła Królowa raz na ścieżkę
> wywiodła Królewnę Śnieżkę
> i kazała, by gajowy
> pozbawił dziewczynkę głowy.
> Niestety, leśnik pijany
> zasnął pośrodku polany,
> a królewna po cichutku
> uciekła do krasnoludków
> i w ich grocie [czy też "w dziupli"]
> żyła z garstką tych kurdupli.
> Więc królowa, stara kwoka
> podrzuciła jej jabcoka
> dolawszy tam izotopu.
> No to Śnieżka żlopu - żłopu...
> wyżłopała pięć kwaterek
> i grzmotnęło nią o skwerek.
> Nie dość, że się sama hukła,
> to krasnoludków zatłukła,
> którzy właśnie ze swej groty
> szli na szóstą do roboty,
> a pod ciężarem jej zadka
> została z nich marmoladka.
>
> Morał: najbardziej są bici
> mali, trzeźwi, pracowici!
>