Dodaj do ulubionych

Chmielewska

IP: 80.48.73.* 20.08.02, 10:05
Przegladam watki i wpadlo mi na mysl, czy macie ulubione teksty
Chmielewskiej?
Bo ja kocham "Wszystko Czerwone" i oczywiscie pana Muldgaarda (...na nogach
byla lampa, a reszta kadluba byla w ciemno - to akurat Pawel...) i chyba ten
niesamowity dialog zakonczony stwierdzeniem Elzbiety "tak, to jest jego
ma`c" :))) A inne? Nie mam pod reka zadnego tomiku, wiec cytuje z pamieci :)
Macie takie zdania, co to wam utkwily???
Obserwuj wątek
    • Gość: redd Re: Chmielewska IP: *.pl 20.08.02, 10:46
      "Wszyscy jesteśmy podejrzani" - dialog w pracowni architektonicznej:
      -Gdzie mi tu się pchasz z tym kominem, gdzie - warczał Janusz - Co ty myślisz,
      że ja dla twojej przyjemności umywalkę za oknem zawieszę?
      -Jak Boga kocham, urodził się wczoraj! - dziawił się Stefan z furią - Toś nie
      wiedzał, że kotłowna ma komin? Nosem będę ten dym wypuszczał?
      (...)
      -Ja muszę mieć gniazdko! -zażądał Włodek kategorycznie.
      -To idź se uwij...
      • Gość: pia Re: Chmielewska IP: 80.48.73.* 20.08.02, 11:03
        No wlasnie o to mi chodzi :) Ach, a jeszcze z Bocznych Drog problemy z
        nazwiskiem pana Pepchelki :) Hehe, z rozpedu chyba wypozycze cala
        Chmielewska...
    • Gość: Lobelia Re: Chmielewska IP: 195.187.102.* 20.08.02, 11:17
      Kurza jego, parszywa, nie dojona z wiaderkiem węgla
      drutem kolczastym w te i nazad przez most Poniatowskiego
      ganiana morda.
      Z "Ducha" i "Ślepego szczęścia". Cytat z pamięci, więc
      może ciut niedokładny.
      • Gość: seba Re: Chmielewska IP: *.miraco.pl 21.08.02, 22:37
        Gość portalu: Lobelia napisał(a):

        Cytat z pamięci, więc
        > może ciut niedokładny.

        niedokladny

        Kurza ich parszywa, nie dojona, w galaktyke kopana, z wiaderkiem wegla drutem
        kolczastym przez most Poniatowskiego w te i nazad ganiana zardzewiala morda.

        tez z pamieci
      • Gość: czajkonia Re: Chmielewska IP: *.complex.com.pl 16.09.02, 11:53
        Gość portalu: Lobelia napisał(a):

        > Kurza jego, parszywa, nie dojona z wiaderkiem węgla
        > drutem kolczastym w te i nazad przez most Poniatowskiego
        > ganiana morda.
        > Z "Ducha" i "Ślepego szczęścia". Cytat z pamięci, więc
        > może ciut niedokładny.
        używanie tekstów z chmielwskiej albo a'la chmielewska stało się swego czasu
        charakterystyczne dla pewnych grup, tak bardzo,że nie zorientowani o co chodzi
        byli sekowani. a poza tym wymyślało się chmelewszczyzny,np,hydrolizat białkowy
        na oranżadkę czy ktoś wie co to jest hydrolizat? jeżeli tak to gratulacje
      • Gość: Adela Re: Chmielewska IP: 193.110.121.* 29.04.03, 19:40
        O, dzięki!! Kocvham ten fragment, z mostem Poniatowskiego, ale też nie potrafię
        z pamięci zacytować. Pamiętacie "jajka świeże, prosto od krowy..."
    • Gość: ludzik Re: Chmielewska IP: 217.97.164.* 20.08.02, 11:52
      "Lesio" i oczywiście kałbasa i mocz tenora
      To było powalające
      • Gość: spiwor Re: Chmielewska IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.08.02, 21:38
        Gość portalu: ludzik napisał(a):

        > "Lesio" i oczywiście kałbasa i mocz tenora
        > To było powalające
        Z zakamarków pamięci"Lesio":
        -Tu są lochy.
        -Lochy są niebezpieczne, szczególnie jak mają małe.
        Wizja lochów(podziemi) lęgnących małe i rzucających się na każdego była
        niesamowita!!!
        Ta książka to mój nr1. Napad na pociąg, wspomniana kał...basa, słoniocy, super.
        • Gość: somk Re: Chmielewska IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.02, 07:22
          Lesio jest moją najukochańszą lekturą. Teraz pracuję w biurze... co prawda, nie
          projektowym, ale Lesio czasami sam mi się cytuje. Cieszę się że tak wielu ludzi
          kocha Lesia. Małgorzata
          • Gość: aluzja Re: Chmielewska IP: *.gdansk.sdi.tpnet.pl 18.09.02, 14:25
            Więc może jednak jestem normalna. Uwielbiam Lesia... zawsze płaczę jak go
            czytam... ze śmiechu oczywiście. I jak mówię kałbasa i mocz tenora zalewając
            się przy tym łzami, to się ludzie jakoś tak dziwnie na mnie patrzą. Dobrze, że
            jesteście... nie jestem jedyna :)
            Pozdrawiam wszystkich, którzy kochają Lesia.
            Buziaki od zalesionej :)
          • mjedz Re: Chmielewska 13.11.02, 20:15
            A ja pracuję w biurze projektowym (wprawdzie nie budowlanym) i jest dokładnie
            tak jak opisywała Chmielewska :-)))

            Mnie najbardziej się podobały dialogi rodzinne w "Bocznych drogach", np.:
            - Aaaaaaa...! Krzyknęła. - Głosy ...!!!
            - jakie głosy? - przestraszyła się ciocia Jadzia.
            - Dziewica Orleańska! - ożywiła się Lucyna. Słyszysz głosy? Co mówią?
            - Że moja średnia siostra to kretynka - rozzłościła się Teresa.

            A ze scen to oczywiście napad na pociąg i uciekający przed lokomotywą garbaty
            Lesio.

            Pozdrawiam

            Marek
            • mjedz Re: Chmielewska 13.11.02, 20:27
              No i jeszcze "Wszystko czerwone":
              Alicja po krótkim krzyknięciu w środku nocy:
              - Strasznie was przepraszam. Pomyliłam się...
              - Znaczy, zamiast zamknąć oczy i spać, zaczęłaś drzeć gębę?

              :-))))))
    • emka_waw Re: Chmielewska 20.08.02, 13:24
      Oczywiście okrzyk "Słoniocy!" pijanego Lesia w czasie ucieczki po tym, jak
      zobaczył tańczącego, różowego słonia.
    • kicior99 Re: Chmielewska 20.08.02, 14:46
      Gość portalu: pia napisał(a):

      > Przegladam watki i wpadlo mi na mysl, czy macie ulubione teksty
      > Chmielewskiej?
      > Bo ja kocham "Wszystko Czerwone" i oczywiscie pana Muldgaarda (...na nogach
      > byla lampa, a reszta kadluba byla w ciemno - to akurat Pawel
      Samochod pani numer jaka jest?
      Pan podrapano na glowa i pani Biala Glista ja takoz prosze won!

      <<<<< kicioR >>>>>
      • Gość: Lobelia Re: Chmielewska IP: 195.187.102.* 20.08.02, 16:09
        A, jak "Wszystko czerwone" to oczywiście słynne "ani mnie
        ział ani grzębił" - wśród moich znajomych funkcjonuje na
        równych prawzch z prawidłową wersją.
        I jeszce dialog z "Wszyscy jesteśmy podejrzani", nie
        pamiętam kto powiedział:
        - Coś mi chodzi po głowie...
        A na to Leszek:
        - Insekty?
        I dialog Tereski z Okrętką:
        - Kazałaś uciekać!
        - Ale nie tak nagle1
        - A jak? Stopniowo?
        • kicior99 Azali byly osoby mrowie a mrowie? 20.08.02, 16:27
          Co ja bede cytowal, jezyk p. Muldgaarda jest w literaturze polskiej zjawiskiem
          niepowtarzalnym. Znam wszystkie kwestie na pamiec...
        • konya98 Re: Chmielewska 20.08.02, 16:47
          - Przyłożę mu czymś! Siekierą ! Nie! Siekierą można przesadzić. Patelnią!

          - Tylko nie rozumiem dlaczego on tak pozwolił żeby go błyskawice oświetlały.
          - Prawdopodobnie nie wiedział kiedy błyśnie.

          z pamieci więc może być niedokładnie

          Maciek
          • Gość: kangurzyca Re: Chmielewska IP: 4.1R* / *.justice.vic.gov.au 21.08.02, 04:23
            Takze z pamieci, bodajze z "Wszyscy jestesmy podejrzani" ale moze mi sie mylic:

            Joanna i Janusz porownuja opisy ktore przyszly od maszynistek:
            "A ja kiedys mialem takie zdanie: Pies stojacy w kacie dymil tak strasznie ze
            trzeba mu bylo otwor zalepic glina."

            (Sorry jezeli cos przekrecilam ale i tak niezle...)
            • Gość: Lobelia Re: Chmielewska IP: 195.187.102.* 21.08.02, 10:19
              Oj tak, a ktoś tam miał w opisie "kotki gnane parą", a
              potem się okazało, że to były kotły grzane parą...
              • kicior99 Re: Chmielewska 21.08.02, 13:33
                Maly lysy w galarecie - to z "Krokodyla"
                • Gość: Kangurzyca Re: Chmielewska IP: 4.1R* / *.justice.vic.gov.au 22.08.02, 02:22
                  Jak juz raz zaczelam wspominac... to jeszcze

                  "Cale zdanie" - maly czarny, wzrostu siedzacego psa!
                  "Tajemnica" - i wszystkie wypowiedzi Gucia np. "A co ja jestem sadysta sam na
                  siebie?!"
                  "Wszystko czerwone" - Kogo zewłoka pani życzy sobie tu? Ucho moje słyszało.
                  Jakiego zewłoka, pragne wiedzieć. Bez zwłoki. Zewłoka bez zwłoki.

                  Zreszta to sa tylko wycinki, tego jest tysiace i wlasnie dlatego mozna
                  niekontrolowanie ryczec ze smiechu w autobusie, czytajac jej ksiazki!
                  Pzdr.
                  • kicior99 Re: Chmielewska 23.08.02, 11:52
                    Gość portalu: Kangurzyca napisał(a):

                    >> "Tajemnica" - i wszystkie wypowiedzi Gucia np. "A co ja jestem sadysta sam
                    na
                    > siebie?!"

                    Z tej samej ksiazki (cyt. z pamieci) "Nie dziwie sie ze ja zgwalcili. Dziwie
                    sie ze cale miasto nie gwalci jej 300 razy dziennie" (to Gucio)
    • Gość: ewa Re: Chmielewska IP: *.stella.net.pl 22.08.02, 18:23
      -Do jasnej, chropowatej cholery! Kurrrrrrrtyzana twoja matuchna, w decybele
      kopana, jolka spróchniała twojej babci, żeby ją parchy pokryły, kij ci na
      monogram złotem haftowany!!! Ty gumo do żucia, ja ci pokażę, ty krowo
      niebiańska, dosyć tego!!!
    • Gość: misiulka Re: Chmielewska IP: *.chello.pl / 62.179.0.* 22.08.02, 20:20
      "(...) leszek wykonał w kierunku Zosi uspokajający gest
      -my też - powiedział. n ma na mysli nas wszystkich. mowmy po kolei co kto
      pamieta"
      - ja nogi - oswiadczyl stanowczo i bez namyslu Pawel. - pamietam same nogi
      - jakie nogi? - zainteresowal sie pan Muldgaard.
      pawel popatrzyl na niego, jakby nieco stropiony
      - nie wiem - powiedzial niepewnie. - prawdopodobnie czyste...
      pan muldgaard przygladal sie mu ze zmarszczana brwia i w glebokiej zadumie.
      -dlaczego? - spytal stanowczo
      pawel sploszyl sie pstatecznie.
      - o rany, nie wiem. no bo chyba sie myja nie?. tu wszyscy myja nogi"
      "wszystko czerwone" Joanna Chmielewska

    • kicior99 Re: Chmielewska 23.08.02, 11:50
      Dodatkowo jeszcze opowiesc o malym rozowym ptaszku (nie do zacytowania z
      pamieci) z "Upiornego legatu" i "salatka z chryzantem" z autobiografii. To
      jednak bardziej gagi sytuacyjne, ale za to okraszone pierwszej proby
      polszczyzna.
      • Gość: herezja Re: Chmielewska IP: *.dywiznon.net / 192.168.1.* 23.08.02, 13:44
        A ten gag z dzbanem pelnym wszelkiego swinstwa znoszonego dzielnie przez cala
        pracownie z "Wszyscy jestesmy podejrzani"? Rewelacja!
      • Gość: kicia7 Re: Chmielewska IP: *.zabpan.lodz.pl 23.08.02, 13:55
        Jakoś tak:
        -Świadek nie widział treści kwitu, bo siedział na nim mały różowy ptaszek.
        -Tam był kanarek w tym mieszkaniu.
        • kicior99 Re: Chmielewska 24.08.02, 03:33
          A "Kapitan wszystkiego mial dosc, takze tej swini"???
    • Gość: . Re: Chmielewska IP: *.intranet.opi / 192.2.1.* 23.08.02, 15:58
      Pojedynek Lesia z gaśnicą.
      No i straszenie dynią złośliwej sąsiadki w "Domu Nawiedzonym",
      czyli przykład do czego są zdolni Pawełek, Janeczka i ich
      cudowny pies.. (nie pamiętam jak mu było - prot?).
      Z całej chmielewskiej menażerii te dwa najbardziej
      zapadły mi w pamięć - nie wiem czemu.
      • konya98 Re: Chmielewska 23.08.02, 17:03
        Gość portalu: . napisał(a):

        > cudowny pies.. (nie pamiętam jak mu było - prot?).

        - Pies Chabrowiczów powinien się nazywać Chaber, nie ?
        :)

        Maciek
    • Gość: zazoo Re: Chmielewska IP: *.enterpol.pl 23.08.02, 16:29
      z "Wyscigow": "Bo cie przewioze!" -w moim wykonaniu ta grozba zawsze dziala ;)

      dialog z "Wszyscy jestesmy podejrzani" (z pamieci, wiec pewnie b. niedokladny):
      - Minelo chyba juz ze trzy miesiace, jak kupowalem ten pasztet...
      - A gdzie ten kolega mieszkal?
      - ...w tubach.
      - W tubach mieszka?!
      - Nie, w tubach kupowal.
    • Gość: nes_pe Re: Chmielewska IP: *.chello.pl 23.08.02, 19:22
      /zbieg okoliczności/
      - Poszła ty świnio! - sapał z furią, wyraźnie podszytą rozpaczliwym popłochem.
      - Won, żebyś zdechła, ty kurwo głupia! Odpieprz się! Ja cię zarżnę własną ręką,
      czego ty chcesz odemie, paszoł won, zarazo wściekła!
      W świetle lampy scena była doskonale widoczna, wyglądało to jak coś pośredniego
      pomiędzy walką byków a skocznym tańcem ludowym. Koza miała zdecydowaną
      przewagę, upór zaś wykazywała nie kozi, a wręcz ośli. Facet w skokach i pląsach
      starał się zbliżyć do drzwi budynku...

      a a ta cała kołomyja ze śmiercią Alicji w 'krokodylu' :) jak patologa zaplątał
      się w buhaja:)

      a bez cytowania kocham bez opamiętania 'wszystko czerwone' i 'całe zdanie' !!!!

      zaś od 'Lesia' stanowczo wolę 'dzikie białko' - wysypywanie męskich lakierków
      na amerykańskie pola ziemniaków to była wspaniała wizja:)
      oraz z tegoż
      "- Ani chwili dłużej! - zawarczał Janusz. - Dość tego, co przeżyłem to moje.
      Jazda, wieszamy!(...) Mniej więcej po dziesięciu minutach pierwszy, prawie
      pusty trolejbus zahamował przed niespodziewana przeszkodą. Kierowca już z
      daleka widział, że coś na linni jest nie w porządku, podiechał bliżej i
      zatrzymał pojazd . Nie wysiadał. Nie wierząc własnym oczom, patrzył na
      kołyszący się na wysokości prawie trzech metrów rogaty łeb i usiłował pojąć,
      skąd mu się wzieły takie dziwne halucynacje. To, co widział, nie może być
      przecież rzeczywistością. Alkoholu nie używał od zeszłego tygodnia, chory nie
      jest, a przynajmniej nie był aż do dzisiejszego ranka, nie śpi już z całą
      pewnością...
      Nie wiadomo, czy nie próbowałby zlekceważyć widziadła, podejmując dalszą jazdę
      przez złudzenie optyczne na durch, gdyby nie to, że jeden z nielicznych
      pasażeró, stojący tuż za nim, dotknął nagle jego ramienia.
      - Panie szefie - rzekł tonem głębokiej zadumy - czy mnie oko myli? Widzi mi
      się, że duża buźka wisi przed nami. Pan może widzisz to samo...?"
      a propo akcii odwetowej na kłusowników i odebrania łba łosososia - czyli łosia:)
    • Gość: Pauli Re: Chmielewska IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 25.08.02, 21:30
      Ja tez kocham 'wszystko czerwone':)))))
      Ale taka refleksja mnie teraz napadla - ostatnio te ksiazki sa coraz mniej
      smieszne, nie sadzicie? Te stare byly rewelacyjne, moze komiczne dyskusje i
      idiotyczne sytuacje wspomagal idiotyczny ustroj:). Jak myslicie?
      PS. Poczytalam sobie te cytaty i chyba zaczne (po raz kolejny, hihi) przeglad
      calej tworczosci:))...
      pozdrowionka
      • Gość: redd Re: Chmielewska IP: *.pl 25.08.02, 23:02
        Też na to wpadłam. Kilka książek mam w domu, inne były pożyczone. Może
        specjalnie w tym celu do domu publicznego na "b" się zapiszę.
        :-)
    • dm_ Re: Chmielewska 26.08.02, 02:15
      wszystko czerwone:
      1."Pan "Podrapano Na Głowa" i pani "Biała Glista" ja takoż proszę won!":))))))

      2."- Kogo zewłoka pani życzy sobie tu? - spytał bardzo uprzejmie i równie
      stanowczo, na nowo otwierając swój notes - Ucho moje słyszało. Jakiego zewłoka,
      pragne wiedzieć. Bez zwłoki. Zewłoka bez zwłoki - powtórzyl z pewnym trudem i
      wyraźnym upodobaniem, najwidoczniej delektując się bogactwem subtelności
      polskiego języka "

      W ogole uwazam "wszystko czerwone" za hit wszech czasow :)


      **
      Autobiografia [t. I]
      "Odbywały się pierwsze marsze jesienne. Dostojnik wszedł na trybunę i odezwał
      się w następujace słowa:
      -Towarzyse i towarzyski! Lobywatele i lobywatelki! Wy idzieta w te marsze
      jesienne na pamiatkie Tadeusa Kosciuszki, ktoren przy boku Armii Radzieckiej
      pobil hitlerowskiego gada pod Grunwaldem! " :))
      • Gość: monia Re: Chmielewska IP: 2.4.STABLE* / 192.168.1.* 29.08.02, 20:42
        Komunikat: "Tygrys zeżarł Capustę!" ze "Studni przodków"
        "Tak pragnę, znów pragnę ciumciać cię po Twoim brzuszku" - cytat z listu
        Białej Glisty do Bobusia
      • kicior99 Re: Chmielewska 30.08.02, 10:03
        dm_ napisała:


        > W ogole uwazam "wszystko czerwone" za hit wszech czasow :)
        Trudno sie nie zgodzic, ja takze ubostwiem te ksiazke... A jak sie ze mna
        zgodzisz to "bede cie ciumciac po twym slicznnym brzuszku..."
    • Gość: nona Re: Chmielewska IP: *.iel.waw.pl 30.08.02, 07:41
      nie wiem czy zacytuje dokładnie 9ten sam problem co wszyscy:)
      "Szajka bez końca" rozmowa Joanny z policjanem z Komendy Głównej
      "-kto u licha nosi w torebce przez 10 lat stary ząb??
      - ja, a bo co? zresztą nie taki stary, młodszy ode mnie. nosiłabym jeszcze
      płuca ale sie nie mieszczą
      - i wątrobę i może jeszcze jakieś kości
      - kości oddaje psu moich dzieci"
      oraz z "Ducha" ale to bardziej sytuacyjne:
      wpada Januszek do kuchni gdzie siedzą Tereska, Okrętka i Zbyszek, i woła:
      "- krzy krzy krzywdę mi zrobił
      - Jaka krzywdę
      - nic nie wdizę
      - zmyj te jajka z twarzy to będziesz widział"
      nieodmiennie zawsze przy tym rycze ze śmiechu, nawet na wspomnienie.
      albo to z "Bocznych dróg"
      "-czemu tak krzyczycie, jest późno
      - a co? Potrafisz z ojcem pogadać szeptem, przeciez widziesz że nie nosi
      okluarów
      - a jakby miał okulary to by lepiej słyszał? oczami słucha czy jak?
      - nie ale w okularach ma ten aparat dla głuchoniemych, to znaczy wzmacniający
      - to dlaczego ich nie nosi
      - bo twierdzi że go uwierają, bez okularów nie słyszy a w okularach widzi i
      słyszy wszystko i twierdzi że strasznie krzyczymy
      - bo krzyczycie"
      tez cudowne
      pozdrawiam wszystkich miłośników Joanny. Co do mniej śmiesznych książek to może
      i prawda ale ja tego zwyczajnie do wiadomości nie przyjmuję. Kocham ja
      całkowicie i bezkrytycznie.
      No i ostatnie na dziś "aby cokolwiek ugotować nalezy najpierw wejść do kuchni"
      z "Książki poniekąt kucharskiej"
      • Gość: anka Re: Chmielewska IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 08.09.02, 20:25
        może nie tylko cytaty, ale całe zabawne sytuacje.
        Pominęliście zupełnie Krokodyla z rewelacyjną kiełbasą zwyczajną, czy też mały
        łysy w kapeluszu z czarnymi włosami
        I romans wszechczasów - ta ksiązka zawsze poprawi nastój
        • Gość: micin Re: Chmielewska IP: *.zelow.sdi.tpnet.pl 10.09.02, 01:32
          a przy okazji dyskusji o Chmielewskiej, przypomina mi sie tekst Agaty Christie,
          badz co badz, rowniez autorki swietnych kryminalow:
          " Moje najlepsze ksiazki powstaja podczas zmywania- jest to zajecie tak
          idiotyczne, ze od razu rodzi sie we mnie mysl o zabijaniu...."
          • Gość: kasia_ania Re: Chmielewska IP: 4.1R* / *.justice.vic.gov.au 10.09.02, 04:04
            Masz racje, super tekst :))))
            Pasowalby tez i do Chmielewskiej.
            Pzdr.
      • Gość: Jo Z "Książki poniekąd kucharskiej" IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 15.09.02, 12:22
        "Na wierchu gruba warstwa sra" - i prośba autorki, żeby nie rozglądać się
        rozpaczliwie po okolicznych górskich szczytach ;-)
    • lyche1 Re: Wszystko czerwone 10.09.02, 08:36
      Przy przeczytaniu, że ktoś "wizytował krze" spadłam z łóżka - oczywiście ze
      śmiechu.
    • Gość: buddar Re: Chmielewska IP: 62.29.137.* 10.09.02, 14:00
      kocham dialog o marchewce, ale już nie pamiętam dokładnie. Ktoś może przypomni?
      Humor niestety podupada, albo ja się starzeję :)
      • Gość: ta Re: Chmielewska IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 13.09.02, 13:34
        Z lesia:

        "Stój! Złobie polowy w gromnicę szarpany!!!!" I cała scena napadu na pociąg.
        A kto może przypomnnieć scenę przestawiania płota u kacyka - szczególnie
        polecam moment upiornej iluminacji z Dzikiego Białka?
    • emusia Re: Chmielewska 13.09.02, 18:22
      dialog, uważam, że jeden z lepszych, z "Romansu wszechczasów":
      Za drzwiami stał obcy człowiek wygladający dość gburowato
      -są tu kury?-spytał niegrzeczym tonem (...)
      -nie- warknęłam usiłując zamknąć drzwi. facet je przytrzymał.
      -a co?-spytał niecierpliwie
      -krokodyle-pdparłam bez namysłu, bliska uduszenia go gołymi rękami.
      antypatyczny gbur jakby się zawachał
      -angorskie?-spytał nieufnie
      -angorskie-przyświadczyłam z furią-wyją do księżyca
      -marchew jedzą?
      -nie, nie jedzą. trą na tarce


      uważam że to jest super!
    • Gość: kukasik Re: Chmielewska IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 13.09.02, 21:53
      Z "Dwie glowyi jedna noga" wieczne klopoty z fryzura:))
      "...a na czaszce zapewne mialam odciski.(...) Moje kretynskie wlosy nabieraly
      od zakretek fasonu z przerazajacym zapalem, przygnieciona lbem zakretka uginala
      sie i klak na niej ukldal sie w kant(...) Zdarzylo mi sie kiedyś, że nad uszami
      miałam pukle pozaginane pod kątem prostym i wycyrklowac sie swinskie ryje w
      zaden sposob nie daly."
      "Lek na zycie w postaci pracy stosowalam nadal, co mialo ten skutek, że kładłam
      sie spać śmiertelnie ochwacona i rece mi prawie paraliżowalo, kiedy siegalam do
      glowy." I wiele wiecej;)
      A moim hitem sa "Boczne Drogi" i poszukiwania ciotuni;)))))A takze opis
      wyksztalcenia glownej bohaterki "Harpii";)))))))A z "Ksiazki poniekad
      kucharskiej" (z pamieci) - zeby potrawa sie udala wyrzuc wszystkich z
      domu;))))))
      pozdrowka!;)
    • Gość: cazioo Re: Chmielewska IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 13.09.02, 22:38
      -Boję się jak trąba powietrzna.
      -Cieszyć się jak dzika świnia na ostrym zakręcie.
      pzdr:)
    • Gość: kobita Re: Chmielewska IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 14.09.02, 12:19
      W Calym zdaniu nieboszczyka glowna bohaterka - zaparla sie zadnimi lapami....
      • Gość: janek_rumianek Re: Chmielewska IP: *.wolborz.sdi.tpnet.pl 28.10.02, 19:13
        tez z "Calego zdania..." szyfr policyjny: tu miotla, tu miotla. jajko na
        kwadrat be ce dwadziescia cztery. i "zwyczajne zycie" mam kaszanke i jajka,
        wszystko swieze prosto z... z krzaka.
    • Gość: Dziunia23 Re: Chmielewska IP: 2.4.STABLE* / *.teleton.pl 14.09.02, 15:01
      Najcudowniejszy fragment z "Wszystko czerwone" dla mnie to:
      "zaprawde na pamiec wasza zaleglo, a musicie rozjasnic mroki" - oczywiscie pan
      Muldgaard.
      I jeszcze kawalek z "Lesia" - "milszy jest pani spiew innych butow" - z
      pamieci, ale chyba tak to brzmialo. A poza tym jest tych kwiatkow tak wiele, ze
      trudno wszystkie spamietac.
      • Gość: lawa Re: Chmielewska IP: *.ctnet.pl / 192.168.1.* 14.09.02, 21:10
        a Harpie? jak można zapomnieć o wypąkaniu się, wywale i zalewie??
    • Gość: Soho Re: Chmielewska IP: *.Rozanka.WROC.PL 14.09.02, 21:35
      Większość powieści Chmielewskiej jest cool! ale dla mnie "Lesio" to rewelacja.
      Z "Lesia":
      "-Tak się spokojnie pasie, a jak przyjdzie co do czego, to nie wiadomo co mu do
      łba strzeli- powiedział nagle z niesmakiem Janusz.
      Obserwujący Lesia, Barbara i Karolek poczuli się zaskoczeni tą uwagą. Lesio
      szedł wprawdzie powoli i z pochyloną głową, jednakże odległość jego twarzy od
      bujnej trawy była dość duża. ...
      -Dlaczego uważasz, że on się pasie?- spytała Barbara z nieskrywanym
      zainteresowaniem.
      -No a co robi? Widzisz przecież, że żre trawę!
      -Ja nie widzę- zaprotestował Karolek. -Idzie i niczego nie zrywa. ...
      -Zgłupiałeś czy co? Co ma zrywać? Mordą żre, bezpośrednio! ...
      -Ty widzisz, żeby on coś żarł?- spytała Barbara nieufnie.
      -Nie widzę- Idzie i nawet się nie schyla. Jemu chyba te pomidory zaszkodziły i
      ma halucynacje.
      Janusz oderwał wzrok od buhaja i spojrzał ze zdumieniem na Karolka.
      -O czym wy mówicie?- spytał podejrzliwie.
      -O Lesiu. idzie i nic nie żre...
      -A, o Lesiu! Co wy, ja mówię o buhaju!..."
      Cytat trochę długi, ale czy nie jest rewelacyjny? Kiedy pierwszy raz czytałem
      Lesia popłakałem się ze śmiechu.
    • Gość: Perpeta Re: Chmielewska IP: *.attu.pl / 192.168.2.* 15.09.02, 15:31
      Gdy mam podły humor, otwieram sobie "Całe zdanie nieboszczyka" i umieram ze
      smiechu czytajac przekomiczne dilaogi bohaterki z cieciem podczas jej pobytu w
      lochu:)))). Ponadto uwielbiam opis feralnej kapieli pod prysznicem z "Bocznych
      dróg". Zresztą mozna by wymieniać bez końca. Książki Chmielewskiej, zwłaszcza
      te starsze, nasycone są tak zwariowanym humorem, że napadu smiechu, czasem
      histerycznego, nie da sie opanować, nie zależnie od miejsca i okoliczności.
      Nowsze książki rownież są wspaniałe, choć odrobine inne. Są bardziej dojrzałe i
      stonowane:))). chyba zrobie sobie jesienną powtórke z rozrywki!

      Pozdrowka dla wszystkich wielbicieli chmielewskiej:)
      • Gość: Aska Re: Chmielewska IP: 195.136.95.* 16.09.02, 14:41
        Nie zacytuję dokładnie bo jestem w pracy a książki leżą w domu:
        Całe zdanie nieboszczyka:
        - opis mierzenia skały do wykonania rzeźby na pamiątkę w Brazylii - ... to był
        jeden z tych z wyższego personelu, w białym garniturze. Po powrocie przestał
        mieć biały garnitur."
        - rozmowy z cieciem w lochu - nie do zacytowania bez oryginału - czytalam to
        milion razy i za każdym razem wyję ze śmiechu, a nawet teraz na wspomnienie się
        uśmiałam w gos
        - ucieczka jaguarem przed upiorną syrenką i przegonienie milicjantów spod
        komendy za pomocą tłuczka do mięsa i komentarz "...dlaczego Pani przegoniła
        stąd naszych ludzi? Oni się teraz boją wrócić..."

        Wszystko czerwone:
        wszystko co wypływało z usta Pana Muldgaarda - cudo absolutne

        Wszyscy jesteśmy podejrzani:
        "- No dobrze, wobec tego teraz myślmy rozsądnie...
        - Potrafimy? - spytała Alicja z powątpiewaniem.
        - Będziemy się starać. Zastanówmy się od początku. Dlaczego Tadeusz wyszedł
        przed śmiercią z pokoju i poszedł do sali konferencyjnej?
        - Bo po śmierci już by mu się to nie udało...
        - Ja do ciebie mówie poważnie!
        - Widocznie chciał zginąć w spokoju, a nie w tym hałasie, który oni tam robią"

        Lesio:
        "- Środkiem toru, przed parowozem, pędził człowiek z garbem na plecach,
        wywijający na wszystkie strony płonąca i sypiącą iskry pochodnią, nie
        wykazujący najmniejszej chęci zboczenia gdziekolwiek i najwyraźniej w świecie
        zamierzający tak pędzic aż do dnia Sądu Ostatecznego!"

        Zwyczajne życie
        - opis pogoni Tereski i Okrętki za wózeczkiem dziecinnym wypełnionym wiaderkami
        z piaskiem
        Nie ukrywam od tego miejsca w Zwyczajnym życiu rozpoczęłam swoją znajomość z
        książkami pani Joanny i kocham ten urywek "Dogoniła Basię w momencie kiedy ta
        zatrzymała się przy zejściu w ulicę Dolną...."

        I całe mnóstwo innych...
        Przez ten wątek na forum znowu wpadnę w ciąg....
    • Gość: Jo Moja mama dostała lanie przez Chmielewską IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 15.09.02, 16:03
      Była młodą kozą i czytała "Lesia", chichocząc nieopanowanie. Na swoje
      nieszczęście, czytała siedząc w otwartym oknie, a mieszkała na terenie
      jednostki wojskowej (dziadek był wojskowym). Oczywiście żołnierzom-rekrutom
      bardzo się spodobało, że młoda panna chichocze do nich (tak im się zdawało) w
      oknie, więc robili sobie uwagi, które usłyszała wracająca z miasta babcia. A
      miasteczko było małe i panna tak jawnie flirtująca z wojskiem robiła bardzo
      złe wrażenie :-)))) No i babcia wpadła do mieszkania...
      ...
      Książki Chmielewskiej mama bardzo lubi do dziś :-))))))
      • Gość: Grazynaag Re: Moja mama dostała lanie przez Chmielewską IP: 213.241.35.* 16.09.02, 14:48
        A ja wcale jeszcze nie czytałam niczego napisanego przez Mrs Chmielewską, ale
        sama lubię się śmiać.
        • Gość: Jo Re: Moja mama dostała lanie przez Chmielewską IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 20.09.02, 21:25
          Gość portalu: Grazynaag napisał(a):

          > A ja wcale jeszcze nie czytałam niczego napisanego przez Mrs Chmielewską,
          ale
          > sama lubię się śmiać.

          No bo czytanie Chmielewskiej to nie jest jedyny powód do śmiechu :-))
          Ale jeśli się zdecydujesz, zacznij od tych starszych, któe tutaj są
          wychwalane. Bo z tymi nowszymi... różnie bywa...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka