rita100
14.11.07, 22:33
O tej sławnej zwycięskiej bitwie prusko-francuskiej wspomina w swoim
pamiętniku Klemens Frenszkowski. Opowiada jak to dawniej było , kiedy na
wsiach odbywały sie kiermasy i familijne zjazdy. Na takim jednym zjeździe po
zieczierzy czajsto sia łopoziadało, jek to w kedajszych ciasach buło. Tak
zianc ludzie zbzierali sia w kupki i jena taka kupka siodła sobzie kele
starygo Antona. Stary Anton łopoziadoł ło wojnie prusko-francuskiej w 1870 i
1871, a w chtórej uon to broł udzioł. I tan tymat buł jygo łublubziny do
splytkowania.
Wy to już zieta, jeka to buła wojna. Pewno myślita, co to wszystko prowda, co
te Pany i szulmistrze (nauczyciele) o ni poziedujó, ale niechby jeno sami tam
buli, toby ze strachu w buksy zrobzili. Mózia co to tyn Sedan to "Grosser
Sieg" (wielkie zwycięstwo), ale nic nie mózio, co tam ludzie wycierprzeli i
siuła zgineło.
Jo, jam tam buł, to ziam. Niechby no im tak dać gewery z bagnetem w ranke, to
bym łobaczyli, jakby im sia portki trzęsły. Słuchajta no to woma poziem, jek
tak sprowdy buło."
cdn