wrobelki2
12.07.07, 14:46
Witam.
Pod koniec czerwca bylismy z zona na Teneryfie. Ponizej postaram sie w miare
szczegolowo opisac kilka rzeczy przydatne innym wybierajacym sie w tym kierunku.
Przelot liniami LTE byl dosyc meczacy. Nie bylo podanych posilkow, tylko
napoje za oplata. Dodatkowo przez wiekszosc drogi kwitl handel obwozny. Jak
nie perfumy, to wodka itp. W kazdym badz razie udalo nam sie dotrzec na
miejsce okolo 3 rano. I tu niespodzianka. Okazalo sie, ze nie dotarlo na
lotnisko ponad 100 walizek! Okazalo sie potem, ze samolot mial za duza laczna
wage i na Okeciu wyjeto znaczna czesc bagazy. Na nasze szczescie na lotnisku
byly 2 rezydentki: Pani Kasia z Selectours i Pani Ania z Orbisu. Aby uniknac
ogromnego zamieszania zwiazanego z wypelnianiem wnioskow o dostarczenie
bagazy, zebraly od nas dane i odeslaly do busa. Nastepnego dnia dowiedzialem
sie, ze cala operacja wypelniania wszystkim wnioskow trwala do 7 rano.
Ale wracajac do tematu. Bus zawiozl nas do hotelu Esmeralda. Na forum czytalem
bardzo duzo niemilych opinii o tym hotelu. I tu musze sie troszeczke nie
zgodzic. Hotel czysty i zadbany. Pokoj mielismy sprzatany codziennie i dosyc
dokladnie. Ani razu nie widzielismy zadnego robaka. Natomiast co do kradzierzy
to od razu wynajelismy sejf, gdzie trzymalismy paszporty, pieniadze itp. Cala
elektronika lezala przez caly czas na widoku i nic na szczescie nie zginelo.
Baseny w hotelu sa bardzo male, plytkie i po ogledzinach stwierdzilismy
zgodnie, ze lepiej chodzic na plaze. Pozostaje jeszcze sprawa posilkow. Sa
sredniej jakosci i czesto sie powtarzaja. Generalnie sa szykowane pod
Anglikow. Ale za to jest duzy wybor owocow i do obiadu - ciast i tortow.
Ogolnie da sie przezyc kozystajac z zasobow ich kuchni.
Moze powroce dalej do opisania dalszej czesci pobytu.
O 10.45 spotkalismy sie z nasza rezydentka - Pania Kasia. Od niej
dowiedzielismy sie co dzieje sie z naszymi bagazami. Po kilku minutach
praktycznych informacji, wykupilismy u niej wycieczki fakultatywne.
I tu moze pokrotce opisze wrazenia z kolejnych wycieczek.
Park narodowy las cańadas i wulkan teide - dluga droga autokarem z licznymi
przystankami na zwiedzanie oraz wjazd kolejka linowa na wulkan (za dodatkowa
oplata 22euro/osoba); super widoki, koniecznie zabieramy aparat.
Objadz wyspy i „loro parque” - znowu dluga objazdowa wycieczka z kilkoma
miejscowosciami i oczywiscie "Loro Park". Osobiscie uwazam, ze 4 godziny,
jakie mielismy czasu wolnego to stanowczo za malo na obejzenie wszystkich
atrakcji w Loro.
La gomera + rejs + wyprawa jeepami - wycieczka polegajaca na przeplynieci
promem na Gomere i tam wozenie nas terenowymi samochodami po wyspie. Tu musze
zaznaczyc, ze osoby z lekiem wysokosci nie powinni wybierac sie na ta
wycieczke, bo kierowcy specjalnie jezdza jak wariaci (m.in. kieruja samochod w
strone stromych zboczy, potem puszczaja kierownice i zaczynaja krzyczec razem
z nami :)). Ogolnie wycieczka jest niesamowita. Duzo adrenaliny i piekne widoki.
Rejs katamaranem do Los Gigantes.
Dluga wyprawa (5 godzin) katamranem z jednoczesnym ogladaniem waleni i
delfinow. Nie polecam ludziom z choroba morska, gdyz naprawde buja.
Na wlasna reke bylismy jeszcze w Jungle Parku i Aqualandzie.
Do obu wstep wyniosl cos kolo 22 euro/osoba.
Jungle park jest polaczeniem zoo z malpim gajem. Bardzo wazna informacja:
koniecznie trzeba zabrac ze soba napoje i kanapki, gdyz ceny posilkow sa
strasznie zabojcze.
Wracajac do Jungle Parku, mialem tam maly wypadek. Razem z zona postanowilismy
przejechac sie "bobslejami" (jak na Gubalowce). Dostalismy kaski i zaczelismy
zjezdzac. Mimo znakow ostrzegawczych o uzywaniu hamulca na zakretach,
postanowilem go nie uzywac no i oczywiscie przy pierwszym powazniejszym
zakrecie wywrocilem sie razem z wozkiem i zjechalm bokiem kilka metrow w dol.
Po kilku sekundach udezyla we mnie jadaca za mna zona. Dzialajac impulsywnie
chwycilem sie rynny i wyskoczylem na bok na trawe. Niestety nie wiedzielem, ze
rynny sa okrutnie rozgzane... Ogolnie przejazdzka skonczyla sie starta noga,
reka i bardzo poparzona dlonia. Mimo mojej glupoty polecam wycieczke do tego
parku. Dowioza was do niego darmowe busiki jezdzace co godzine z kilku miejsc
w miescie.
Pozostala mi jeszcze do opisania wizyta w Aqualandzie. Ogolnie mam mieszane
uczucia. Drogi wstep, superdlugie kolejki do zjezdzalni, srednie baseny. Ale z
drugiej strony najlepszy pokaz z delfinami na wyspie...
To by bylo na tyle w sprawie wycieczek. Oczywiscie bylo mnostwo
niezapomnianych spacerow po plazy.
Moze teraz opisze plaze. Droga z hotelu na Playa Fanabe zajmowala nam kilka
minut. Nie bylo zadnych problemow w wynajmem lezakow na plazy. Cena za wynajem
2 lezakow i parasola - 9 euro. Mozna tez dodatkowo wynajac maty na lezaki - 2
euro/szt.
Ale wracajac do wrazen. Plaza srednioczysta; gdzieniegdzie widac kiepy w
piasku. Ale i tak lepiej wypada w porownaniu z naszymi baltyckimi. Piasek na
plazy okolo godziny 15-tej tak bardzo sie nagrzewa, ze nie sposob po nim
chodzic bez klapek. Do wody z lezaka nalezy praktycznie podbiegac.
Woda w oceanie ma temperature baltyku w sieprniu - czyli bardzo znosna. Kapiel
w niej dziala bardzo ozezwiajaco po dluzszym opalaniu. Natomiast w godzinach
popoludniowych pojawiaja sie fale, ktore sa naprawde wysokie. Na wlasnej
skorze doswiadczylem ich potege. Oczywiscie zostalem przez jedna z takich fal
przewrocony. Na szczescie tym razem bez zadnych obrazen.
Moze na koniec podam kilka przydanych informacji o cenach.
Oczywiscie sa to takie, jakie sam placilem.
piwo: 1-2 euro sklep/ 1,5-4 euro/knajpy
sangria 1L: 2-4 euro sklep /6-16 euro/knajpy
cola 2L: 1,70-2,50 sklepy
cola 0,5L: 2-4 euro/knajpy
woda 1,5L: 0,80 euro/sklep
woda 0,5L: 1-3 euro/knajpa
ser/wedliny/pieczywo/jogurty itp. - 2 x polska cena
koktaile: 4-10 euro/knajpa
posilki: 4-30 euro/knajpa
elektronika: troszke taniej niz u nas
tshirty/ spodenki itp: 4-10 euro
taksowki - korporacja "123" 0,38 euro/km
To by bylo chyba wszystko.
Ogolnie wrazenia z pobytu sa niesamowite. Mimo kilku nieprzyjemnych
niespodzianek bardzo nam sie podobalo i juz zaczynamy planowac nastepny
wyjazd. Mam nadzieje, ze moja relacja odpowie Wam na kilka pytan.
Wkrotce umieszcze na forum zdjecia z pobytu.
P.S. Pani Kasiu, bardzo dziekuje za sprawne odzyskanie naszych walizek i za
opieke podczas naszego pobytu. Oby bylo jak najwiecej takich rezydentow.