ferder
06.05.08, 16:37
Hotel dość ładny, bardzo czysty, położony nad samym oceanem, ze
wspaniałym widokiem na ocean. Animacje na wysokim poziomie choć nie
wszystkie. Jedzenie bardzo bogate i urozmaicone. Owoce morza również
jesli ktoś lubi. Niestety nieprzyprawione. Obsługa super, napiwek
drobny na łóżko mile widziany. Według tego co zaobserwowałem nie
mogliśmy lepiej trafić z rejonem Teneryfy. Costa Adeje jest trochę
na uboczu, więc jest spokojnie, ale blisko do Las Americas jeśli
ktoś lubi taką chałę. Uwaga na oszustów w sklepach ze sprzętem rtv.
Głównie Hindusi. Trzeba się targować i nie dać wcisnąć sobie innego
modelu np. aparatu niż się upatrzyło. W tym mają mistrza. Kawałek
promenadą są sklepy samoobsługowe, można kupić dobry alkohol, ceny
podobne więc nie trzeba wykupywać all inclusiv. Odradzam wycieczki z
biura po wyspie, bo to była największa porażka. Szybko, szybko,
szybko. Zwiedziłem parę miejsc na świecie i uważam, że to były jedne
z najpiękniejszych moich wakacji, a to z racji między innymi
wypożyczenia samochodu. 99euro/4dni. Citroen c3. Benzyna tania.
Przejechaliśmy 600km. Trzeba zobaczyć Loro Park z fokami i delfinami
mimo, że oklepany, to przeżycie. W Santiago de Tenerife jest fajny
targ. Rzeźby od senegalczyków. Masca dla doświadczonych kierowców
niesamowite przeżycie. Los Gigantes 400 metrowe pionowe skały. La
laguna - stara stolica Teneryfy. Jedzenie i piwo 2 razy tańsze niż
przy hotelach. No i wulkan Teide, zapierający dech i obowiązkowy
punkt zwiedzania. Reasumując: jedyne miejsce, które zwiedziłem ze
wzgledu na ciepły lecz nie upalny klimat, serdeczność ludzi,
powszechną czystość, porządek, bezpieczeństwo, niesamowite widoki i
przynależność do unii europeskiej, w którym chciałbym kiedyś spedzić
resztę życia. Taka niesamowita, ale europejska egzotyka. Polecam
całym sercem.
marek, wakacje.pl