Dodaj do ulubionych

2x04 First Down

12.09.06, 04:41
www.mininova.org/tor/421189

:))
Obserwuj wątek
    • ishke Re: 2x04 First Down 12.09.06, 06:50
      www.torrentspy.com/torrent/856394/Prison_Break_S02E04_HDTV_XviD_LOL_eztv
      miłego ściagania :):):)
      • kwiatek-822 Re: 2x04 First Down 12.09.06, 09:47
        A ma ktos nie torenty a te linki ze stron z ktorych tez mozna sciagnac??
        share....?
        z gory wielkie dzieki Aga
        • kwiatek-822 Re: 2x04 First Down 12.09.06, 11:29
          Polecam, szybko sie sciaga i bez problemow :)
          oreys.com/download/1e9f52529276/prison.break.204.hdtv-lol-www.thegenius.com.br.by.Articulador-.avi.html
    • lukjach Re: 2x04 First Down 12.09.06, 17:41
      Wlasnie skonczylem ogladac:P Tym razem akcja rozgrywa sie wokol braci,
      Abruzziego, T-baga i Tweenera. Bracia mieli chwilowe klopoty z Bellickiem ale
      wyszli obronna reka, przy malej pomocy Niki. T-bagowi tez sie upieklo, Tweener
      wciaz nerwowy ale daje rade:) Tytul odcinka wskazywal ze ktos padnie ale nie
      sadzilem ze tak sie to skonczy. Bylo wiec prawda ze ten aktor juz nie ma ochoty
      na dalsza gre w PB. Maly epizodzik z Sara i Lancem (sory Kellermanem) ok, ale co
      ten ciec kombinuje? A Sara to faktycznie sie wyrzekla uczuc do Michaela? Mi sie
      podobal odc., byl jednym z lepszych w 2 sezonie:) I znow 7 dni...
      • mmorawski Re: 2x04 First Down 12.09.06, 21:13
        Właśnie skończyłem oglądać i zanim napiszę coś sensownego muszę ochłonąć, bo
        dawno nie dostarczyli nam takiej dawki adrenaliny. :o
        Póki co napiszę tylko, że odcinek pierwsza klasa i dostaje ode mnie 10/10!! :D
        • aniuta75 Re: 2x04 First Down 12.09.06, 21:15
          Ach nawet nic nie piszcie bo ja dopiero kończę ściągać i już nie mogę się
          doczekać. Kurde mam normalnie motyle w brzuchu ;P
          • xenia28 Bylo ok 12.09.06, 22:45
            Ta wypowiedz jest z damskiego punktu widzenia:

            1. wymieklam jak michael zadzwonil do sary i przysiegal, ze miedzy nimi to
            takie prawdziwe uczucie i jeszcze pochlipal do sluchawki....Ciekawe kiedy sie
            zobacza

            2. Boje sie Kellermana.

            3. Bellick dal sie zlapac na stary numer.Ha,ha,ha. Nicki za to postapila glupio
            probujac na samym koncu ich jednak oddac w rece policji. Albo to ja bylam
            naiwna, bo myslalam, ze ona do Michaela cos ma.

            4. Czy Tweener nie wydal wam sie lekko sympatyczny. Taki jakis bezbronny byl.

            5. Szkoda Abruzziego.

            6. No i do tego gryps tygodnia: w nastepnym odcinku spotkanie braci z T-Bagiem.
            • atena_75 Re: Bylo ok 13.09.06, 08:04
              "wymieklam jak michael zadzwonil do sary i przysiegal, ze miedzy nimi to
              takie prawdziwe uczucie i jeszcze pochlipal do sluchawki....Ciekawe kiedy sie
              zobaczą"

              A to mi się akurat nie podobało - jakoś srednio pasowało do chłodnego Michaela ;)
              • kobajano telefon Michaela 13.09.06, 12:34
                "wymieklam jak michael zadzwonil do sary i przysiegal, ze miedzy nimi to
                takie prawdziwe uczucie i jeszcze pochlipal do sluchawki....Ciekawe kiedy sie
                zobaczą"

                A to mi się akurat nie podobało - jakoś srednio pasowało do chłodnego Michaela ;)"

                może ja też patrzę z perpektywy babskiej ale uważam ten telefon za najlepszą
                scenę odcinka. Poza tym, że scena była bez większych przeciągań to jeszcze dawka
                adrenaliany pokazująca, że jednak Michael ma jakieś uczucia - i to jakie silne!!
                Oznacza to, że jak coś robi to angażuje się w 100% - tak było z ucieczką i tak
                jest z panią doktor. W pierwszej serii ten wątek wydał mi się
                naciągany(sic!)-szczególnie ze strony pani doktor, ale teraz uważam, że rozwija
                się w dobrym momencie serialu i w dobrym kierunku ...
                reszta odcinka ok - Bellick, który nabrał się na najstarszy numer świata. Dobra
                była akcja z motelami - miało się wrażenie, że wszyscy są w jednym i tym samym!
                Przez chwilę to szkoda mi się zrobiło Abruzziego - super aktor - w garniturze
                był całkowicie "capo di tutti capi" i zginął jak on! Szkoda:(
                nie mogę się doczekać spotaknai T-Baga z chłopakami;) oj moze się dziać.
                w ogóle odnosze wrażenie, że ich (wszystkich) drogi się zejdą... tylko keidy i w
                którym motelu;)
      • gosiaczek_sdz1 Re: 2x04 First Down 13.09.06, 10:18
        Kellerman nic nie kombinuje, poprostu wykonuje swoje zadanie:D czyli dzieki
        Sarze dotrze do Lincolna, to wszystko:P
    • atena_75 dobry odcinek 12.09.06, 22:46
      Serial odzyskuje swój dawny, wysoki poziom...

      :)
    • ishke Re: 2x04 First Down 13.09.06, 06:49
      ok.
      oglądnęłam juz wczoraj ale jakos nie mialam serca siąść do klawiaturu i opisać
      wrazenia...
      Abruzzi nie dostał żadnej kuli w łeb... może jeszcze odzyje... albo to był
      bardzo nieudolny sposób wycofania sie aktora z serialu... hmmmmm
      oh Niki Niki nie wiem nie mieli na nią pomysłu czy co.... a bellik powinien
      pojawiac sie czesciej wprowadza do serialu tem cudny dreszczyk i stanowi dla
      planu braci i ich samych jedyną przeciw wagę, myslałam ze bedzie nią nasz
      agencik ale zabrakło mu jednak tego czegoś.... i po co on łyka tabletki i to z
      długopisu? ;)
      Lincoln jak na zawołanie i w odpowoedzi na moje prosby wykazał się w końcu
      rozsądkiem...
      Sarah musi na poczatku byc nieczuła ale na pewno niedługo odkryje łabędzia ;)
      Tweener trochę spięty ale daje rade.... brawo brawo
      w sumie na plus ale 2 serii brakuje ciąglósci jak pierwszej ale rozumiem ze to
      konsekwencja tego ze bohaterowie rozbiegli sie po całych Stanach...
      zobaczymy...
      • atena_75 Re: 2x04 First Down 13.09.06, 08:03
        "i po co on łyka tabletki i to z długopisu? ;)"

        Podejrzewam, że to jakieś narkotyki stymulujące (choć po końcówce czwartego
        odcinka mozna sądzić, że rzeczywiście jakies problemy psychiczne ma).
    • lolik2 odcinek w sumie dobry 13.09.06, 07:53
      ale w związku z tym, że nie będzie już Abruzziego to juz nie będzie to samo...

      poza tym cóż, trzeba to powiedzieć - ta seria nie ma i nie będzie juz mieć klasy, tajemniczości i tego czegoś, co miał pierwszy sezon. to juz nie to.

      i ciągle nie ma Haywire!

      Bellick nie dość, że straszny, to jeszcze obleśny, wygląda jak pająk z tym swoim wystającym brzuchem i chudziutkimi nożynami. a fe! w stroju strażnika nie było tego widać.
      • zgredek_ojejku Re: odcinek w sumie dobry 13.09.06, 09:11
        NMnie tam się najbardziej w całym odcinku podobała mina Bellica w trakcie
        pościgu i kolejnych zderzeń. Zróbcie sobie stopklatkę jak jego "minka wystaje" z
        okna samochodu. Normalnie się wystraszyłem :)
        A odcinek napradę spoko. Widać, że scenarzyści się rozkręcają...
        a po 6 czy 7 odcinku jakoś tak będzie kilku(nasto) tygodniowa przerwa w nadawaniu..
    • ariwederczi Re: 2x04 First Down 13.09.06, 12:21
      Odcinek na wysokim poziomie. Brakowało tylko mocniejszego zakończenia. :)
    • methinks Re: 2x04 First Down 13.09.06, 15:50
      Abruzzi - o nieeeeeeeee! Jak mogli go zabic? Moja ulubiona postac po T-Bagu.
      Mam nadzieje jednak, ze nie wymysla jakiejs glupiej reanimacji (na szczescie
      weterynarz juz trup i nie bedzie mogl biedaka zoperowac swoimi cudownymi
      rekami).

      Tatus corki - co on, nie ogladal nigdy "Prison Break" i nie wie, ze sie nie
      fika do T-Baga?

      Mahone wciaga prochy, bo jest niezrownowazony psychicznie - wskazywaloby na to
      uderzenie w szale tablicy z portretami zbiegow, a potem histeryczne kreslenie
      mazakiem po portrecie Abruzziego. Moze w normalnym zyciu nie byloby to nic
      nadzwyczajnego, ale w filmie to sa zwykle istotne sygnaly.
      • mmorawski Re: 2x04 First Down 14.09.06, 00:17
        Obejrzałem właśnie drugi raz 2x04, żeby sobie na spokojnie wszystko ułożyć.
        Wczoraj oglądałem w zbyt dużych emocjach. :P

        Zacznę od tego, że moim zdaniem odcinek był K A P I T A L N Y !!! Nic bym mu
        nie zarzucił i nic bym nie zmienił. Zaczął się swietnie - od pościgu Bellicka
        (polecam stop-klatkę na jego minie gdy patrzy z samochodu na braci. Wygląda jak
        kompletny psychol - brawa dla aktora.) i z każdą minutą robiło się ciekawiej,
        aż do ostatniej sceny. :) Tym samym poziom z pierwszej serii został w końcu
        wyrównany.

        W ogóle uważam, że w tym odcinku była najlepsza scena z wszystkich
        dotychczasowych - mam na myśli moment, gdy Michael zapodaje Bellickowi kopa w
        pysk! LOL!! Zrobiłem replay'a chyba z 5 razy na tej scenie. :DD Należało się
        temu su***synowi od dawna za wszystkie podłości jakich się dopuścił. :>

        Sceny z Niką były bardzo zaskakujące. Przez 2/3 odcinka się zastanawiałem po
        czyjej ona jest właściwie stronie. I co chwilę zmieniałem zdanie. Świetnie to
        wymyślili, trzeba przyznać, wyprowadzili widzów w pole. Końcowa scena, gdy Nika
        jednak postanawia zdradzić braci była chyba najbardziej szokująca. :> Całe
        szczęście, że Linc zachował przytomny umysł i przechytrzył panienkę. W ogóle
        Linc widać uczy się od brata, bo akcja z przebiciem opony też była
        mistrzowska. :)
        Teraz pewnie Nika zniknie na dobre. Widać, że Michael się bardzo na niej
        zawiódł, bo to pożegnalne "powodzenia" było bardzo gorzkie.
        Jeszcze a propos scen pomiędzy Niką, a Bellickiem to były obrzydliwe. Bellick
        jest chyba strasznie zakompleksiony. Wystarczy, że Nika się dwa razy otarła a
        już się cały trząsł. lol Całe szczęście, że myślał główką (ale nie tą u
        góry :D ) bo inaczej trudno byłoby się pozbyć jego i Geary'ego. Mam nadzieję,
        że posiedzą trochę w tej szopie. :>

        Rozmowa Michaela z Sarą była cudna. :P Michael uzewnętrznił swoje emocje, aż
        się popłakał biedny heh. Fajnie, że rozwijają tę postać w takim właśnie
        kierunku, bo dużo osób marudziło po 1 serii, że Michael ma ciągle kamienną
        twarz, pozbawioną nawet odrobiny emocji. Tym razem to Sara była niezwykle
        lodowata, ale myślę, że szybko pęknie. Teraz zacznie rozmyślać nad tym co
        Michael jej powiedział. Oby tylko Kellerman jej za bardzo nie otumanił.
        Widać, że coraz bardziej do niej dociera. Mówiąc o Kellermanie; był
        rewelacyjny - koneser placka jagodowego się znalazł. lol Jak zaczął gadać
        wysokim głosem o placku z heroiną myślałem, że padnę. Carolinka musi być z
        niego dumna, że tak się dla niej poświęca. :P

        Abruzzi kopnął w kalendarz.... Mimo, że wiedziałem o tym ze spoilerów było mi
        bardzo przykro to oglądać, bo John był jedną z moich ulubionych postaci. :/
        Podziurawili go jak ser szwajcarski. :( Ale trzeba przyznać, że odszedł w
        wielkim stylu. Tekst: "I kneel only to God and I don't see him here" przejdzie
        do historii. Biedna Sylvia i dzieci, ostrzegała go, ale dla mafiosa honor był
        kwestią priorytetową.

        Zyskałem trochę sympatii do Tweenera. Scena ze śpiewem była bezcenna. Świetnie
        wykombinowali tę kwestię ujęcia Abruzziego w motelu. Oczywiście dałem się
        nabrać i myślałem, że jadą po Tweenera i że Debra go wydała. Heh, po pierwszym
        sezonie powinienem był się przyzwyczaić do tego typu zagrywek scenarzystów. :)

        T-Bag odrażający jak zwykle. :( Wygląda na to, że doktor Pakistan jednak nie
        był aż takim cudotwórcą. :) Czucia w tej łapce chyba nasz Teodorek nie ma.
        Scenki z dziewczynką były po prostu disturbing. T-Bag zabił tego ojca na bank.
        Pewnie mu wpakował swój nożyk w gardło zanim tamten zdążył machnąć
        żelazkiem. :/

        Agent Mahone coraz bardziej traci opanowanie. Ten wybuch na początku odcinka
        plus omamy wzrokowe na końcu świadczą, że coś się z nim niedobrego dzieje.
        Chyba poszukiwania Shalesa tak nadszarpnęły jego nerwy. A pościg za Michaelem i
        Linkiem go wpędzi do grobu. 8) Czas najwyższy zwiększyć dawkę pastyleczek z
        długopisu. :)))

        Rozpisałem się znowu, ale cóż zrobić, prisonbreakomania trwa! :D
        • methinks Re: 2x04 First Down 14.09.06, 01:02
          > Teraz pewnie Nika zniknie na dobre.

          Albo okaze sie ostra suka i bedzie kombinowala, jak zgarnac kase. Inny
          scenariusz - wroci do Bellicka, uwolni matolkow i znowu wejdzie z nimi w uklad,
          chociaz byloby to z jej strony nierozsadne. Nie ma zadnej karty przetargowej -
          uwolnione psy poprostu ja zagryza (chyba ze wie, gdzie dokladnie ukryta jest kasa).

          > Oczywiście dałem się
          > nabrać i myślałem, że jadą po Tweenera i że Debra go wydała. Heh, po pierwszym
          > sezonie powinienem był się przyzwyczaić do tego typu zagrywek scenarzystów. :)

          Szkoda tylko, ze jest to dokladnie kopia sceny z Milczenia Owiec. Tam tak samo
          przeplatali ujecia, policja podjezdza pod dom, slychac dzwonek, otwieraja sie
          drzwi... i okazuje sie ze to dwa rozne ujecia z 2 roznych miejsc. Zreszta nawet
          w PB ten sam pomysl juz raz wykorzystano - i to jeden czy dwa odcinki temu -
          policja i Michael rownoczesnie otwierali drzwi od warsztatu, po czym sie
          okazalo, ze to dwa rozne garaze.

          > Wygląda na to, że doktor Pakistan jednak nie
          > był aż takim cudotwórcą. :) Czucia w tej łapce chyba nasz Teodorek nie ma.

          Cudotworca jest jak najbardziej, bo T-Bag przezyl operacje i zyje nadal. Gdyby
          odzyskal czucie w lapie, to juz byloby DUZO za duzo. Chociaz obawiam sie ze w
          najblizszym czasie odzyska...

          > Pewnie mu wpakował swój nożyk w gardło zanim tamten zdążył machnąć
          > żelazkiem. :/

          Nie, T-Bag na policzku mial wyrazny slad "dziobu" zelazka.
          • sconosciuta Re: 2x04 First Down 14.09.06, 08:46
            Rzeczywiście odcinek pierwsza klasa:):):) W końcu coś się ruszyło.Niki piekna z
            prostymi włosami, myślę , że niejeden dałby się omotać( to jej słodkie ciałko;)
            a zwłaszcza paskudnej krasy Bellick.Trochę mnie rozbawiła głupota Scofielda -
            wyrzucenie dysku do rzeki, żałosne.
          • ariwederczi Re: 2x04 First Down 14.09.06, 10:13
            > Szkoda tylko, ze jest to dokladnie kopia sceny z Milczenia Owiec. Tam tak samo
            > przeplatali ujecia, policja podjezdza pod dom, slychac dzwonek, otwieraja sie
            > drzwi... i okazuje sie ze to dwa rozne ujecia z 2 roznych miejsc. (...)

            Nie przypominam sobie takiej sceny z "Milczenia owiec", ale dokładnie taka,
            jaką opisujesz, była w... "Ściganym". :)
            • methinks Re: 2x04 First Down 14.09.06, 11:05
              W "Milczeniu" jest tak, ze widac policje podjezdzajaca pod budynek, podchodza
              do drzwi i dzwonia. Ten pojeb stoi nad studnia i slychac dzwonek. Idzie w
              strone drzwi. Policja czeka przed domem. Drzwi sie otwieraja, a to zupelnie
              ktos inny. Ten wykolejeniec tez otwiera komus innemu, nie policji.

              Nie pamietam dokladnie jak i kto, ale tak to mniej wiecej wygladalo.
        • aniuta75 Re: 2x04 First Down 14.09.06, 09:13
          mmorawski napisał:

          Tym razem to Sara była niezwykle
          > lodowata, ale myślę, że szybko pęknie.

          Ona już pękła :D, bo pod koniec miała taką niezbyt wyraźną minkę i najwyraźniej
          nie chciała, żeby Michałek się rozłączył :).

          Odcinek super. Wszystko było ok, tylko przez to, że oglądałam te wszystkie
          zapowiedzi, to wiedziałam mniej więcej co będzie i w sumie niewiele rzeczy mnie
          zaskoczyło :/.
          Podoba mi się, że Linc w końcu nie jest takim troglodytą za jakiego go uważałam
          w pierwszym sezonie. Chłopak najwyraźniej zaczyna poruszać szarymi komórkami :).
          Bellik obleśny jak zwykle. I nie wiem, co wy widzicie w tej całej Nice - wredna
          baba jest i tyle :).
          Dzisiaj sobie oglądnę jeszcze raz coby przetrawić wszystko na spokojnie :D.
    • agnes_sa Re: 2x04 First Down 14.09.06, 11:19
      zdecydowanie musze obejrzec jeszcze raz bo wczoraj pozno bylo i jakos nie
      moglam sie skupic.
      Odcinek dobry, nie wciagnal mnie jednak tak bardzo jak 03. Ale pare bardzo
      dobrych scen i tekstow bylo.
      To jak Michael sie dowiedzial ze Sara zacpala, kopniecie Bellicka i potem
      rozmowa z Sara - swietne. No i byla lekka zapowiedz powrotu do tajemniczego
      szyfru na zurawiu. Nareszcie!
      Mahone zaczyna sie zachowywac tak jakby to on pierwszy mial popelnic blad, a
      nie zbiedzy. W koncu agent nie powinien sie tak denerwowac. Odnioslam tez
      wrazenie ze kolega fed nie bardzo za Mahonem przepada.
      Ciekawe ile danych im sie uda odzyskac z dysku. No i jakie. Nie bardzo mi sie
      podoba ten watek bo z lekka naciagany, ale niech im bedzie.

      O co chodzi z ta grupa krwi? Wszystkie swinie maja B- czy Michael najpierw
      przeprowadzil testy krwi zeby i swina byla odpowiednia?

      Tak jak pisalam, musze jeszcze raz obejrzec.
      • kobajano Re: 2x04 First Down 14.09.06, 11:49
        zaczęłąm się zastanawić nad tym wyrzuconym dyskiem twardym - od początku wydało
        mi się to za bardzo naciągane - zastanawiam się czy po traz koleny majkel nie
        wprowadza wyścigu w maliny... oczywiście chciałbym, żeby tak było ale obawiam
        się, że fedy muszą w końcu wpaść na jakiś trop i odzyskają ważne informacje z
        dysku.

        barakuje mi info co się dzieje z wariatem (jak on ma na imie???)

        • mmorawski Re: 2x04 First Down 14.09.06, 12:02
          Haywire. :) Nie martw się, doczekasz się. :P Cierpliwości.

          Co do dysku, agent powiedział, że odzyskano kilkanaście procent danych. Nie
          sądzę, że Michael liczył na to, że dysk zostanie odnaleziony, po prostu
          jeziorko było najlepszym miejscem na ukrycie go. Skąd miał wiedzieć, że jego
          tropem ruszy agent z rentgenem w oczach, który w okamgnieniu wykmini gdzie się
          podział twardziel. Tak czy inaczej, Michael na pewno lepiej się postarał o
          zatarcie śladów niż niejaka Aleksandra Jakubowska. :D

          A co do odzyskiwania danych, to jest możliwe. Na discovery widziałem program, w
          którym dane udało się odzyskać z dysków spalonych, zmiażdzonych i
          zardzewiałych. Nie doceniacie dzisiejszej techniki. :D
          • kobajano Re: 2x04 First Down 14.09.06, 12:53
            ok Haywire, dzięki. odnoszę wrażenie, że trochę mało się zrobiło uciekinierów
            przez to, że ich historie są rozbite. Przedchwiląich policzyłam i jednak
            wychodzi 8 (z Haywire'em).
            Mam prośbę przypomniejcie mi historię wiceprezydent Caroliny vs Pan Prezydent.
            Co się stało, że on przestał jej ufać i chciał ją odsunąć??? Oraz jak to było,
            że zginął (otruła go??)
            • mmorawski Re: 2x04 First Down 14.09.06, 15:08
              Firmie Ekofield, z którą powiązana jest Caroline zależało na tym, aby to ona
              została wybrana nowym prezydentem USA i aby pod jej wpływem decyzje zapadające
              w Gabinecie Owalnym były korzystne dla firmy.
              Gdy była wiceprezydentem doszło do patowej sytuacji w Kongresie, bo głosy w
              ustawie paliwowej rozłożyły się 50/50. Głos pani viceprezydent miał zadecydować
              o przyszłości ustawy. Firma namówiła Caroline żeby w Senacie zagłosowała za
              ustawą (żeby zjednać sobie rzesze wyborców zatroskanych o środowisko i
              ekosystem), a następnie wpłynęła na prezydenta, aby ten ustawę zawetował. W ten
              sposób ustawa nie przeszłaby (tak jak chciała firma), a Caroline zyskałaby w
              oczach opinii publicznej.

              Caroline spotkała się z prezydentem Millsem i przekonywała go do zawetowania.
              On jednak stwierdził, że podpisze ustawę i wygadał Caroline, że ona uosabia
              wszystko co złe w polityce swoim zachowaniem. Zapowiedział też, że wycofa swoje
              poparcie dla niej w nadchodzących wyborach.

              Carolinka się tym zdenerwowała i zaserwowała mu wodę z "ulepszaczami" po której
              prezydent dostał zawału i zmarł, a ona, zgodnie z protokołem została
              zaprzysiężona na prezydenta. :)
              • kobajano Re: 2x04 First Down 14.09.06, 15:26
                wielkie dzięki, pamiętałam, że prezydent został otruty ale nie byłam pewna z
                jakiego powodu. Ciekawa jestem co teraz Pani Prezydent wymyśli - mam nadzieję,
                że wątek powróci bo inaczej trochę sens straci serial - w sumie chodzi nie tylko
                o ucieczkę ale też o oczyszczenie Linca...
                • mmorawski Re: 2x04 First Down 14.09.06, 15:55
                  Wątek wróci o ile Patricia Wettig wróci do PB. :/ W tej chwili kręci inny
                  serial, a twórcy PB nie chcą innej aktorki.
                  Ja w pełni się z nimi zgadzam, Wettig była rewelacyjna. W każdym odcinku
                  czekałem na sceny z nią z obawą co tym razem wymyśli. :)
    • ishke Re: 2x04 First Down 14.09.06, 13:13
      reasumujac wszysko i po kolejnym juz obejrzeniu 04 odcinka dochodze do wnoisku
      ze zbyt wnikliwe ogladanie nie przynosi za dobrych efektów
      w tej serii, jak dotychczas, kazda sytuacja, jej poczatek i rozwiazanie jakos
      sie ze soba nie kleja, Michael i jego"niecodzienne zdolnosci" przewidywania
      wypadków jakos nie sa wiarygodne, tak jakby kazdy mu szedl na reke
      Niki i jej glupota + ostroznosc braciszka
      obecnosc pustego domu AKURAT w miejscu gdzie popsuł im sie samochód
      i wogole wszystko
      a co do reszty, to nie wiem jak oni zdolali z całej wielkiej rzeki po takim
      czasie i wśród TYLU smieci odnaleźc szukany HD,
      JAK ICH JESZCZE NIE NAMIERZYLI Z KOMóREK, przeciez nawet jesli nie zanja ich nr
      to powinni miec oko na telefon pani doktor....
      a policjanci gadajacy sobie milutko z T-Bagiem maja przeciez na posterunkach ich
      rysopisy i zdjecia, wiec nie rozumiem dlaczego nie mogli ich rozpoznac...
      ok to tyle
      i tak kocham ten serial
      • aniuta75 Re: 2x04 First Down 14.09.06, 14:05
        Nie rozpoznali T-Baga, bo miał włosy zafarbowane, ot co ;P
      • mikk Re: 2x04 First Down 14.09.06, 21:34
        obejrzyjcie sobie jeszcze raz samochod, ktorym chlopaki odjezdzaja na koncu odcinka... dodam tylko, ze tym bokiem Bellick & Co. spychali ich wczesniej z drogi...
        • mmorawski Re: 2x04 First Down 14.09.06, 22:31
          LOL faktycznie. :]
          A jeszcze apropos samochodu, to do tej sceny z początku odcinka można się też
          przyczepić. :>
          Po pierwsze, sprawdziłem, Michael nie miał zapiętych pasów. Przyznaję, byłem
          beznadziejny z fizyki, ale wydaje mi się, że przy uderzeniu z takim impetem w
          drzewo powinien był wylecieć przez przednią szybę. :>
          Po drugie, zatrzymajcie sobie obraz na 3:07 - w momencie uderzenia w drzewo w
          samochodzie nikogo nie ma. :P

          Wiadomo, że w każdym odcinku się znajdą takie "kwiatki", ale grunt to nie
          podchodzić do tego zbyt perfekcjonistycznie, bo można sobie popsuć zabawę. ;)
          • aniuta75 Re: 2x04 First Down 14.09.06, 22:36
            No właśnie ja nie rozumiem, po co wyszukujecie jakieś tam rzeczy? Przecież
            wiadomo, że to film, a w realu to by mieli karki połamane od tego zderzenia z
            drzewem.
            Ja tam nie patrzę na to co wyszlo a co nie wyszlo. I tak jestem uzależniona :P.
          • mikk Re: 2x04 First Down 14.09.06, 23:11
            za to w 3:08 widac poduszke powietrzna siedzenia pasazera, takze spokojnie mogl wyjsc calo, natomiast Nika i Linc, to juz inna para kaloszy...
    • olusimama Re: 2x04 First Down 15.09.06, 23:21
      ja jak zwykle z opóźnieniem, ale kurde! warto było czekać!

      W odróżnieniu od innych seriali które śledzę, w przypadku PB omijam łukiem
      jakiekolwiek spojlery i teraz już mam pewność, że to dobry pomysł. Gdybym
      wiedziała co sie stanie z Abruzzim, odcinek nie zrobiłby takiego wrażenia.

      RE WE LA CJA!
      Myślałam co prawda, ze polowanie Bellicka będzie dłużej trwało ;-), no ale żyje
      przeciez, więc może wrócic jeszcze do gry. Niezły z niego psychol, brawa dla
      aktora! To, że Michael w końcu stracił swój dystans do całego świata bardzo na
      plus, juz mnie nużyła ta jego kamienna twarz. Niby wiedziałam co czuje do Sary,
      ale zawsze miło to naprawdę usłyszeć i zobaczyć i to JAK!

      Nice się właściwie nie dziwię, pomagała mu wierząc, że cos z tego wyniknie a po
      podsłuchanej rozmowie z Sarą, wczesniej po reakcjach Michaela na informacje
      Bellicka straciła wszelkie złudzenia. No i chciała niespełnione marzenia
      wymienić na kasę, nie ma co na niej psów wieszać, rzeczywiście ją wykorzystał. Z
      premedytacją czy bez,to już inna para kaloszy. Nie ma gorszego niebezpieczeństwa
      dla faceta niż zawiedzona w swych uczuciach i oczekiwaniach kobieta.:)

      O Sarę boję się coraz bardziej. T-Bag jak przerażał tak przeraża. Tweenerowi
      życze jak najlepiej ;-) Szkoda, że nie było nic o Sucre, mam nadzieję, że zdąży
      do Vegas! Abruzzi nieodżałowany. No ale z drugiej strony odrobinę realizmu
      jednak warto zachować, nie mogą wszyscy uciec, zniknąc i już, nie?


      no dobra, to skomentowałam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka