Dodaj do ulubionych

Pionierskie Chybie

13.12.04, 10:04
Radni z Chybia postanowili pomóc kobietom


Ewa Furtak 10-12-2004 , GW


Przedsiębiorcom z Chybia opłaci się zatrudniać kobiety. Jeśli utworzą miejsca pracy dla pań, będą zwolnieni z opłat za grunty i nieruchomości. To pierwszy taki przypadek w Polsce

Joanna Kanik z Chybia, matka dwójki dzieci, ma nadzieję, że wreszcie znajdzie pracę. - Szukam jej już od kilku lat. Nigdzie mnie nie chcą. Myśli pani, że teraz wreszcie coś znajdę? - pyta z nadzieją w głosie.

Właściciele miejscowych firm od dłuższego czasu narzekali na kłopoty finansowe. Prosili, by gmina pomogła im, obniżając niektóre opłaty. Radni zgodzili się, ale pod jednym warunkiem - przedsiębiorcy mają pomóc kobietom z Chybia w znalezieniu pracy. Postanowili, że każdy, kto zatrudni w swojej firmie przynajmniej 15 pań, zostanie zwolniony z opłat za grunty i nieruchomości przez nawet pięć lat. Dla przedsiębiorców to spora pomoc - choć podatki w Chybiu należą do najniższych, rocznie płacą za grunt i nieruchomości 15 zł od metra.

Za uchwałą głosowali wszyscy radni - jedna kobieta i 14 panów. Wśród nich Mirosław Wardas, przewodniczący rady. - Mało kto u nas zatrudnia panie. W naszym największym zakładzie, przetwórni mięsa, pracują przy produkcji sami mężczyźni - narzeka.

To właśnie Edward Łukosz, właściciel przetwórni mięsa, namawiał radnych do wprowadzenia takiej ulgi. - Gdy w przyszłym roku zacznie obowiązywać, pomyślę o tym żeby zatrudnić więcej kobiet. Myślę, że inni przedsiębiorcy z Chybia też pójdą moim śladem - mówi.

Leżąca na Śląsku Cieszyńskim gmina Chybie ma niecałe 10 tys. mieszkańców i ponad 100 firm. Co dziesiąta osoba jest bez pracy. Lokalną tradycją są produkcja cukru (powstaje tu od ponad stu lat) oraz hodowanie karpi. Kobiety, które szukają zatrudnienia poza sferą budżetową, znajdują pracę przede wszystkim w sklepach. O inne zajęcie trudno.

Dlatego zwolennikiem pomagania paniom jest też Franciszek Dzida, znany filmowiec, pierwowzór tytułowego bohatera filmu "Amator" Krzysztofa Kieślowskiego i miejscowy radny. - Ciągle nie doczekaliśmy się równouprawnienia kobiet i mężczyzn. Panie są dalej źle opłacane i pracodawcy nie chcą ich zatrudniać na wielu stanowiskach. Trzeba im pomóc - mówi.

Pomysł chwali też Joanna Piotrowska z Fundacji OŚKa: - Kobietom na rynku pracy jest naprawdę trudniej niż mężczyznom. Chociaż są bardzo dobrymi pracownikami, pracodawcy niechętnie je zatrudniają, boją się zwolnień z powodu ciąży czy opieki nad dziećmi. Dlatego taka pomoc dla kobiet i zachęcenie przedsiębiorców do ich zatrudniania jest jak najbardziej godna polecenia.

-------------

No no no...
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka