Dodaj do ulubionych

MIT o bogactwie Śląska pod pruskim panowaniem

07.09.03, 16:48
Oto co o rzekomo cudownych czasach pod pruskim panowaniem na Górnym Śląsku
napisano w książce Joachima Bahlcke „Śląsk i Ślązacy” :

„Nędza górników z Górnego Śląska powodowała, że właśnie tam stawała się
kwestią niezwykle poważną.
Różnica poziomu płac między górnictwem Zagłębia Ruhry bądź Zagłębia Saary a
górnictwem śląskim była ogromna.
I tak np. realny przychód w rejonie Dortmundu wynosił w 1899 roku 1255 marek,
podczas gdy robotnicy górnośląscy zarabiali jedynie 801 marek.
Związki zawodowe z trudem znajdowały posłuch wśród zastraszonych robotników
górnośląskich :
„Większość robotników nie wypowie się swobodnie nawet poza zakładem. W
rezultacie władza przedsiębiorców jest nieomal nieograniczona. Czas pracy i
wysokość zarobków są przez nich po prostu narzucane, bez względu na życzenia,
życie i zdrowie robotników. W spiekocie hut, w powietrzu przesyconym
trującymi gazami robotnicy muszą wytrwać dwanaście godzin przy pracy, która
niekiedy nieludzko nadweręża siły fizyczne”

Tak wygląda prawda o „wspaniałym” życiu na Górnym Śląsku za czasów
Grundmanna, Holtzego i innych idoli Ruchu Autonomii Śląska.
Te wszystkie opowieści o istniejącej wtedy szczęśliwej krainie są wyssane z
palca.
To był biedny w porównaniu do innych części region Niemiec, gdzie absolutną
władzę mieli Niemcy i gdzie jak pisze Bahlcke było „socjalne, gospodarcze
i polityczne upośledzenie polskich Górnoślązaków”.
Zresztą wystarczy popatrzeć na budowane bez ubikacji wstrętne familoki, czyli
zwykłe slumsy, żeby o tym się przekonać dobitnie.
Katowice poza zamieszkałym przez Niemców eleganckim centrum były zbiorem
takich slumsów jak Załęże.
W tym czasie u nas cysaroków, w Cieszynie, Trzyńcu czy Bielsku robotnicy
mieszkali głównie w prywatnych domach z ogródkiem i kawałkiem ziemi.
Obserwuj wątek
    • gosciu_z_niemiec Re: MIT o bogactwie Śląska pod pruskim panowaniem 07.09.03, 17:25
      bebokk napisał:

      > W tym czasie u nas cysaroków..


      bebbok tys ponoc werbus, wiec czego sie podczepiasz pod Slazakow?

    • Gość: Josef Re: MIT o bogactwie Śląska pod pruskim panowaniem IP: *.dip.t-dialin.net 07.09.03, 22:40
      U was cyzarokow to do dzis 5 ludzi na km kwadratowy.Mozesz mieszkac w domku.Ale nie na Slasku,gdzie zageszczenie wynosi dzis 400 osob na km kwadratowy,a wtedy tez wyjatkowo duzo.A ilu w nich mieszkalo goroli -Gastarbeiterow,przybylych z zaborow do roboty na Slask.To byli wtedy powstancy,a dzis ci Polscy Slazacy,a w rzeczywistosci gorole.Ja mieszkam w Ruhry i u nas stoja jeszcze zamieszkale familoki z lat 20 tych z orginalnym tynkiem (slady po kolkach podczas wojny)ale plastikowymi oknami i wszystkim co trzeba.Obejrz zdjecia z Essen:
      www.fly-and-die.de/Bottrop/index.html
      zauwaz,kto dzis w tych familokach mieszka.(patrz meczet)
      I w moim miescie Witten te same familoki co na Slasku,ale mieszkancy inni
      www.fly-and-die.de/Kronen2.jpg
      ale sie je remontuje ,bo nawet Araby nie chca tam mieszkac
      www.fly-and-die.de/Kronen.jpg

      • Gość: mesco Re: MIT o bogactwie Śląska pod pruskim panowaniem IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.09.03, 23:22
        Gość portalu: Josef napisał(a):

        > U was cyzarokow to do dzis 5 ludzi na km kwadratowy.Mozesz mieszkac w
        domku.Ale
        > nie na Slasku,gdzie zageszczenie wynosi dzis 400 osob na km kwadratowy,a
        wtedy
        > tez wyjatkowo duzo.A ilu w nich mieszkalo goroli -Gastarbeiterow,przybylych
        z
        > zaborow do roboty na Slask.To byli wtedy powstancy,a dzis ci Polscy
        Slazacy,a w
        > rzeczywistosci gorole.Ja mieszkam w Ruhry i u nas stoja jeszcze zamieszkale
        fa
        > miloki z lat 20 tych z orginalnym tynkiem (slady po kolkach podczas wojny)
        ale p
        > lastikowymi oknami i wszystkim co trzeba.Obejrz zdjecia z Essen:
        > www.fly-and-die.de/Bottrop/index.html
        > zauwaz,kto dzis w tych familokach mieszka.(patrz meczet)
        > I w moim miescie Witten te same familoki co na Slasku,ale mieszkancy inni
        > www.fly-and-die.de/Kronen2.jpg
        > ale sie je remontuje ,bo nawet Araby nie chca tam mieszkac
        > www.fly-and-die.de/Kronen.jpg
        >
        gorole na pole
      • bebokk Re: MIT o bogactwie Śląska pod pruskim panowaniem 08.09.03, 23:51
        W całej Austrii nie budowano oszkliwych familoków, tylko robotnicy dojeżdżali
        lub dochodzili do zakładów pracy z pobliskich osad.
        Tak było w Sudetach i na Sląsku Austriackim.
        Po robocie w fabryce taki pracownik zajmował się kawałkiem ziemi i ogrodem,
        odpoczywał na świeżym powietrzu.
        A gęstość zaludnienia była spora.
        Gwoli sprawiedliwości trzeba powiedzieć, że na Górnym były 2 wyjątki :
        Giszowiec i Nikiszowiec.
        • Gość: Josef Re: MIT o bogactwie Śląska pod pruskim panowaniem IP: *.dip.t-dialin.net 09.09.03, 13:35
          bebokk napisał:

          > W całej Austrii nie budowano oszkliwych familoków, tylko robotnicy dojeżdżali
          > lub dochodzili do zakładów pracy z pobliskich osad.
          > Tak było w Sudetach i na Sląsku Austriackim.
          > Po robocie w fabryce taki pracownik zajmował się kawałkiem ziemi i ogrodem,
          > odpoczywał na świeżym powietrzu.
          > A gęstość zaludnienia była spora.
          > Gwoli sprawiedliwości trzeba powiedzieć, że na Górnym były 2 wyjątki :
          > Giszowiec i Nikiszowiec.

          Chlopie,wtedy na Slasku zylo tyle ludzi co w calej Austri.Na przemyslowym Slasku trzeba bylo rak do pracy.Skad?Z biednych zaborow na pierwszym miejscu.Familoki budowali wlasciele kopaln,hut i koksowni.
          Ja mowie tak.Te jest prawdziwy Slazak,ten jest Volksdeutsch,ktory na tej ziemi od setek lat zyje.Miedzy nami jest duzo lapanych Slazakow,z korzeniami w Polsce pod zaborami.Oni rycza,ze Slask polski.Zapominaja o nas,prawdziwych Slazakach,autochtonach,(podobnie jak aborygeni w Australi i Indianie w USA)
          • allthejazz Re: MIT o bogactwie Śląska pod pruskim panowaniem 09.09.03, 17:41
            Gość portalu: Josef napisał(a):

            > bebokk napisał:
            >
            > > W całej Austrii nie budowano oszkliwych familoków, tylko robotnicy dojeżdż
            > ali
            > > lub dochodzili do zakładów pracy z pobliskich osad.
            > > Tak było w Sudetach i na Sląsku Austriackim.
            > > Po robocie w fabryce taki pracownik zajmował się kawałkiem ziemi i ogrodem
            > ,
            > > odpoczywał na świeżym powietrzu.
            > > A gęstość zaludnienia była spora.
            > > Gwoli sprawiedliwości trzeba powiedzieć, że na Górnym były 2 wyjątki :
            > > Giszowiec i Nikiszowiec.
            >
            > Chlopie,wtedy na Slasku zylo tyle ludzi co w calej Austri.Na przemyslowym
            Slask
            > u trzeba bylo rak do pracy.Skad?Z biednych zaborow na pierwszym
            miejscu.Familok
            > i budowali wlasciele kopaln,hut i koksowni.
            > Ja mowie tak.Te jest prawdziwy Slazak,ten jest Volksdeutsch,ktory na tej
            ziemi
            > od setek lat zyje.Miedzy nami jest duzo lapanych Slazakow,z korzeniami w
            Polsce
            > pod zaborami.Oni rycza,ze Slask polski.Zapominaja o nas,prawdziwych
            Slazakach,
            > autochtonach,(podobnie jak aborygeni w Australi i Indianie w USA)

            te Aborygen ciepnoć ci bumerang?
          • allthejazz Re: MIT o bogactwie Śląska pod pruskim panowaniem 09.09.03, 17:48
            Mój pradziad był górnikiem.
            Pracował w kopalniach Śląska, w Westfalii i w Nord Pas de Calais. Z tego co
            mówił, a mnie opowiedziano twierdził, że najlepsze warunki pracy były w
            Westfalii. Umiarkowany czas pracy, dobra płaca. Największy wyzysk i najgorsze
            warunki pracy były na Śląsku. We Francji było bardzo dobrze do wielkiego
            kryzysu.
            • Gość: Emil Re: MIT o bogactwie Śląska pod pruskim panowaniem IP: *.dip.t-dialin.net 09.09.03, 18:05
              A nie pracowal takze w kopalniach Saarlandu,Lotaryngi albo w Walbrzyskim?Jak tam wygladaly warunki pracy i placy?Prapradziadek kolegi mowil (juz nie zyje,mam ny mysli kolege),ze tam lepiej bylo niz na Slasku ,ale gorzej niz w walbrzyskim.W Donbasie podobno bylo dosc dobrze wtedy.Chleb i boczek dostawano za darmo.
      • hertagonsior Re: MIT o bogactwie Śląska pod pruskim panowaniem 09.09.03, 14:24
        prawdobodobnie wyslales te zdjecia do swojej rodzinki w Glewitz?

        Gość portalu: Josef napisał(a):
        http://www.fly-and-die.de/Kronen.jpg"target="_blank">www.fly-and-
        die.de/Kronen.jpg</a>

        • Gość: Jozef Re: MIT o bogactwie Śląska pod pruskim panowaniem IP: *.dip.t-dialin.net 09.09.03, 14:32
          hertagonsior napisała:

          > prawdobodobnie wyslales te zdjecia do swojej rodzinki w Glewitz?
          >
          > Gość portalu: Josef napisał(a):
          > http://www.fly-and-die.de/Kronen.jpg"target="_blank">www.fly-and-
          > die.de/Kronen.jpg</a>
          >

          Ja nie nosze beretu,glupku,a moja zona chodzi w mini,nie w kiecurze,jak Polki na wsi....
          • hertagonsior Re: MIT o bogactwie Śląska pod pruskim panowaniem 09.09.03, 14:45
            ciekawe czy chlopki w Bawarii nosza mini.

            Skad pochodza kapelusze z piórkiem.



            Gość portalu: Jozef napisał(a):
            >
            > Ja nie nosze beretu,glupku,a moja zona chodzi w mini,nie w kiecurze,jak Polki
            n
            > a wsi....
            • Gość: Jozef Re: MIT o bogactwie Śląska pod pruskim panowaniem IP: *.dip.t-dialin.net 09.09.03, 16:14
              hertagonsior napisała:

              > ciekawe czy chlopki w Bawarii nosza mini.
              >
              > Skad pochodza kapelusze z piórkiem.
              >
              >
              >
              > Gość portalu: Jozef napisał(a):
              > >
              > > Ja nie nosze beretu,glupku,a moja zona chodzi w mini,nie w kiecurze,jak Po
              > lki
              > n
              > > a wsi....

              Nosza,nawet krotkie spodnie ze skory ,ale nie z biedy jak w Polsce.Bo Bawaria i Polska to jak bogate i biedne,niebo a pieklo, czarne i biale,Mercedes i Polonez,duze i male,madre i glupie,pracowite i leniwe,po prostu jak Niemiec i Polak,Slazak i Gorol....
              • boleslawchrobr Re: MIT o bogactwie Śląska pod pruskim panowaniem 09.09.03, 16:25
                Bawaria to Strauss, madry, pracowity, wypasiony alkoholik
                • Gość: Janek Re: MIT o bogactwie Śląska pod pruskim panowaniem IP: *.dip.t-dialin.net 09.09.03, 17:32
                  boleslawchrobr napisała:

                  > Bawaria to Strauss, madry, pracowity, wypasiony alkoholik

                  ale takze lotnisko wielkosci wszystkich polskich razem wzietych razy 5 (50 mln.pasazerow)I tak jest ze wszystkim w porownaniu Bawarii i Polski.
                  Pijaki Bawaria zarzadzaja.Politycy wystepujacy w telewizji maja zawsze kufel piwa w rece.Trzezwi Polacy,nie robcie tego,bo wasz kraj bedzie wygladal jak Bawaria...
    • bebokk No i RAŚ oraz ziomków zatkało 08.09.03, 23:46
      Nie dziwię się !
      Bajki o mlekim i miodem płynącej pruskiej krainie Oberschlesien
      miały krótkie nożki.
      • Gość: V1 Re: !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 09.09.03, 23:12
        bebokk napisał:

        > Nie dziwię się !
        > Bajki o mlekim i miodem płynącej pruskiej krainie Oberschlesien
        > miały krótkie nożki.
        -------------------------------------------------------------
        apropo nozki, Gorole maja wasze brudne babska jeszcze nogi opszczypane
        od gnoja ??????????????????????
        • bebokk To był pokaz niemieckiej kultury ? 10.09.03, 00:12
          Napisałeś :
          "Gorole maja wasze brudne babska jeszcze nogi opszczypane
          od gnoja ??????????????????????"

          Oczekuję rzeczowej dyskusji, bo hasłą, że w Austro-Węgrzech nie było wielu
          ludzi i dlatego nie było slumsów są śmieszne.
          Regiony przemysłowe Czech, Moraw i Sląska były bardzo gęsto zaludnione,
          ale z premedytacją unikano tworzenia wielkich przemysłowych miast ze slumsami
          na rzecz zakładania fabryk na terenach wiejskich.
          • Gość: Josef Re: To był pokaz niemieckiej kultury ? IP: *.dip.t-dialin.net 10.09.03, 01:24
            A dyc jo to wszistko teroz pierdola i juz wom nic nie lopowiem.Tak czy inaczy
            nosz ukochany Slask zapadnie sie pod ziemia.
          • silesius Re: To był pokaz niemieckiej kultury ? 10.09.03, 08:19
            Polska kultura w Cieszynie polegala np. na tym, ze wspaniale kiedys
            prosperujacy, swietnie obsadzony teatr im. Schillera przemianowany zostaje na
            teatr im. jakiegos Myckiewicza i sluzy okolicznosciowym akademiom roznych
            podmiotow gospodarki socjalistycznej.

          • Gość: Edziu Re: To był pokaz niemieckiej kultury ? IP: *.dip.t-dialin.net 11.09.03, 14:23
            bebokk napisał:

            > Napisałeś :
            > "Gorole maja wasze brudne babska jeszcze nogi opszczypane
            > od gnoja ??????????????????????"
            >
            > Oczekuję rzeczowej dyskusji, bo hasłą, że w Austro-Węgrzech nie było wielu
            > ludzi i dlatego nie było slumsów są śmieszne.
            > Regiony przemysłowe Czech, Moraw i Sląska były bardzo gęsto zaludnione,
            > ale z premedytacją unikano tworzenia wielkich przemysłowych miast ze slumsami
            > na rzecz zakładania fabryk na terenach wiejskich.

            Slumsy z familokow to zrobili dopiero POlacy.Bo familoki wtedy to mialy nawet ogrodki,zeby robotnik mogl pozadnie spedzac czas po pracy,hodowac kroliki czy golebie miec troche warzyw.Glupie POlaki widzac dzisiejsze familoki na Slasku wspulczuja..Nie zawsze one tak wygladaly!
    • silesius tzw. "powstania" czyli proby polskiej rewolucji 10.09.03, 08:16
      bebokk napisał:

      > Tak wygląda prawda o „wspaniałym” życiu na Górnym Śląsku za czasów
      > Grundmanna, Holtzego i innych idoli Ruchu Autonomii Śląska.
      > Te wszystkie opowieści o istniejącej wtedy szczęśliwej krainie są wyssane z
      > palca.
      > To był biedny w porównaniu do innych części region Niemiec, gdzie absolutną
      > władzę mieli Niemcy i gdzie jak pisze Bahlcke było „socjalne, gospodarcze
      > i polityczne upośledzenie polskich Górnoślązaków”.
      > Zresztą wystarczy popatrzeć na budowane bez ubikacji wstrętne familoki, czyli
      > zwykłe slumsy, żeby o tym się przekonać dobitnie.
      > Katowice poza zamieszkałym przez Niemców eleganckim centrum były zbiorem
      > takich slumsów jak Załęże.
      > W tym czasie u nas cysaroków, w Cieszynie, Trzyńcu czy Bielsku robotnicy
      > mieszkali głównie w prywatnych domach z ogródkiem i kawałkiem ziemi.

      Bebbok, falszowany cieszyniaku (czy wiesz juz, jak sie poprawnie pisze i co
      oznacza slowo, ktore przyjales za swoj pseudonim?) twoje lewackie wywody i
      rozpaczania sa raczej nie na miejscu. Potwierdzaja bowiem ekonomiczne a nie
      nacjonalistyczne podloze tzw. "powstan slaskich".
      Natomiast argumentacja, jaka chcesz tu wytoczyc, jest raczej nie na miejscu.
      W owych czasach stosunki ktore opisujesz byly normalne i tylko lewactwo mialo
      wobec niego zastrzezenia. Harmonijny rozwoj gospodarki kapitalistycznej sprawil
      jednak, ze i pracobiorcom poprawil sie byt.
      Natomiast "zasluga" Polski na Slasku jest, ze dla zrownania wszystkich i
      cysarokom odebrano wlasnosc, powtlaczano ich we wspolne mieszkania, kazac trzem
      rodzinom mieszkac w jednym mieszkaniu w kamienicy i zageszczono miasto i
      okolice tzw. "turystami przemyslowymi", ktorych zdajesz sie byc
      przedstawicielem.

      A kogos, kto w odroznieniu od ciebie nie ma typowej dla zwerbowanych ze wschodu
      i centralnej Polski robotnikow zylki komunistycznej, taki lewacki belkot jak
      twoj o niesprawiedliwosci spolecznej moze najwyzej rozbawic. Dla was, nedzarzy
      z lepianek bez pradu, osiedlenie w murowanych domach Slaska bylo awansem
      ekonomicznym. Dla Slaska jednak byliscie katastrofa.



      Silesius
    • pistulka2 Dobrobyt na G. Śląsku pod pruskim panowaniem 10.09.03, 13:57
      Bebokk krotkie nozki to maja twoje bajeczki.
      Owszem zarobki na Gornym Slasku byly nizsze niz na Zachodzie Niemiec, dlaczego?
      Z powodu taniej sily roboczej zza wschodniej granicy. W latach osiemdziesiatych
      XIX doszlow w kopalniach w Tarn. Gorach nawet do strajkow. Miejscowi gornicy
      buntowali sie przeciwko zatrudnianiu przybaszow zza Brynicy, ktorzy pracowali
      za polowe normalnego wynagrodzenia.
      Zwroc uwage ze dzisiaj wyglada to jeszcze bardziej dramatycznie dzis robotnik
      na Slasku zarabia netto ok. 350Euro na zachodzie ok 1500 Euro.
      Kiedys zarabiali 2/3 stawki zachodniej dzisiaj zarabiaja zaledwie 1/4.
      Mysle, ze dzisiaj na GS wiekszosc moze tylko pomarzyc o takich zarobkach jak za
      czasow kiedy Slask byl jeszecze niemiecka kraina.
      • Gość: aqua Re: Dobrobyt na G. Śląsku pod pruskim panowaniem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.03, 15:38
        pistulka2 napisał:

        > Zwroc uwage ze dzisiaj wyglada to jeszcze bardziej dramatycznie dzis robotnik
        > na Slasku zarabia netto ok. 350Euro na zachodzie ok 1500 Euro.
        > Kiedys zarabiali 2/3 stawki zachodniej dzisiaj zarabiaja zaledwie 1/4.
        > Mysle, ze dzisiaj na GS wiekszosc moze tylko pomarzyc o takich zarobkach jak
        za

        Ciebie to cieszy postulka, że Polska jest biedna, że wpadła w łąpy komunizmu i
        nie mogła się normalnie rozwijać. Czy czerpiesz z tego satysfakcję?

        > czasow kiedy Slask byl jeszecze niemiecka kraina.

        A to już się nie wróci.
        • pistulka2 Re: Dobrobyt na G. Śląsku pod pruskim panowaniem 10.09.03, 15:58
          Przedstawiam tylko fakty, ale widze ty zaraz widzisz jakies podteksty.
          Nic mnie nie cieszy, poniwaz mnie to samego dotyczy.
          Ciebie ale wyraznie cieszy, ze slask nie jest juz niem. kraina, czy moze jestem
          juz przewrazliwiony i twoj wyeksponowany komentarz zle odczytalem.

          • bebokk CZY WY UMIECIE CZYTAĆ ZE ZROZUMIENIEM ? 10.09.03, 21:35
            Adresuję to do pistulki, silesiusa i innych.
            Ja nie pisałem o dzisiejszej sytuacji Śląska, tylko o MICIE, że za czasów
            pruskich panował tam dobrobyt, szczęście i harmonia..
            Tego, że Bahlcke napisał prawdę nie zakwestionował.
            Pan Bahlcke jest Niemcem, nastawionym nieprzychylnie do polskiego ruchu
            narodowego na Śląsku,
            ale jednocześnie na tyle profesjonalnym historykiem,
            ze nie wierzy w cuda o bajkowej krainie „Oberschlesien”, bo zna fakty.
            Faktem też jest, że po drugiej stronie granicy, na Śląsku Cieszyńskim, w
            Sudetach ( procent zatrudnionych w przemyśle wynosił tam około 50% ! )
            robotnicy żyli lepiej niż na Górnym Sląsku.
            Co prawda realne zarobki były identyczne, ale uniknięto tworzenia osad slumsów
            i byli to w zasadzie chłoporobotnicyz własnym kawałkiem ziemi.
            Wyjątek negatywny stanowiła morawska Ostrawa, a pozytywny po pruskiej stronie
            Nikiszowiec i Giszowiec.
            To są fakty i do tego apolityczne, bo w Sudetach i na Śląsku Cieszyńskim dużą
            rolę odgrywali Niemcy.
            Tłumaczenie, że niższe płace były wynikiem napływu okropnych Polaków zza
            Brynicy są naiwne.
            Ten napływ był ściśle kontrolowany, ograniczony i z nim walczono bezwzględnie z
            powodów politycznych.
            Tajemnica powstawania osad familoków jest łatwa do rozszyfrowania : na Górnym
            Śląsku powstała monokultura przemysłowa. Był tylko przemysł ciężki : huty,
            kopalnie.
            Inne gałęzie przemysłu to jedynie browar w Tychach. Nie było tego co na terenie
            Austrii : przemysł włókienniczy i spożywczy oraz inne gałęzie przemysłu
            lekkiego, zakładanie fabryk nawet na wsi.
            Z braku innych możliwości znalezienia pracy biedni chłopi górnośląscy MUSIELI
            szukać pracy w kopalniach i mieszkać w familokach.
            Ta monokultura przemysłowa Z CZASÓW PRUSKICH jest przyczyną obecnych problemów
            Górnego Śląska.


            PS : silesius ! Jesteś CKM
            Wiem co to bebok, tylko ten login był juz zajęty.
            Dlatego jest bebokk.
            • bebokk RAŚ kaputt 11.09.03, 20:35
              Zero kontrargumentów !
            • silesius Re: CZY WY UMIECIE CZYTAĆ ZE ZROZUMIENIEM ? 13.09.03, 23:51
              bebokk napisał:

              > PS : silesius ! Jesteś CKM
              > Wiem co to bebok, tylko ten login był juz zajęty.
              > Dlatego jest bebokk.

              Nie sadze, zebys wiedzial, co to oznacza i jak sie to pisze po slasku.
              Nie zmienia to zreszta faktu, ze nie jestes Cieszyniakiem.

              Silesius
              • bebokk Silesius 13.09.03, 23:59
                W nocy przyjdzie do ciebie bebok i cię postraszy !
                Jesteś ze Strumienia i okolic.
                A może z Bąkowa ?

                Widzę, że prowadzisz prywatną wojnę z Polską.
                Ale nie rozumiem jej powodu.
                • silesius Re: Silesius 14.09.03, 01:18
                  bebokk napisał:

                  > W nocy przyjdzie do ciebie bebok i cię postraszy !
                  > Jesteś ze Strumienia i okolic.
                  > A może z Bąkowa ?

                  Jestem Cieszyniakiem z od pokolen.

                  > Widzę, że prowadzisz prywatną wojnę z Polską.
                  > Ale nie rozumiem jej powodu.

                  Rozumiem, ze nie rozumiesz. Nie jestes Cieszyniakiem ani nawet Slazakiem.
                  To nie wojna z Polska, Polska to byl kraj polozony gdzie indziej i dopiero
                  bolszewicy polozyli go rowniez i na Slasku, wiec jesli to wojna, to z
                  bolszewikami. Czego tez chyba nie zrozumiesz, gdyz tobie zdaje sie byc
                  obojetne, ze np. Lwow, TO byla kiedys naprawde Polska.


                  Silesius
          • Gość: aqua Re: Dobrobyt na G. Śląsku pod pruskim panowaniem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.03, 08:49
            pistulka2 napisał:

            > Przedstawiam tylko fakty, ale widze ty zaraz widzisz jakies podteksty.
            > Nic mnie nie cieszy, poniwaz mnie to samego dotyczy.
            > Ciebie ale wyraznie cieszy, ze slask nie jest juz niem. kraina, czy moze
            jestem
            >
            > juz przewrazliwiony i twoj wyeksponowany komentarz zle odczytalem.
            >

            Źle odczytujesz kontekst mojej wypowiedzi. Powtarzanie jak to dobrze było "za
            niemca", jakby wyglądał Śląsk gdyby tu niemcy rządzili, jest nieuprawnione. Nie
            wiemy co by było. Natomiast wiemy, musimy pracować i walczyć o dobrodyt Śląska
            taki jakim jest, a on jest Polaki.
        • silesius Re: Dobrobyt na G. Śląsku pod pruskim panowaniem 14.09.03, 01:31
          Gość portalu: aqua napisał(a):


          > Ciebie to cieszy postulka, że Polska jest biedna, że wpadła w łąpy komunizmu
          > i nie mogła się normalnie rozwijać. Czy czerpiesz z tego satysfakcję?


          Badz scisly. Nie wpadla a sama sie wepchala. Juz tow. Pilsudski byl socjalista,
          rewolucjonista i rozwalil Rade Regencyjna, rujnujac wszelkie szanse Polski na
          dalsze odrodzenie jako Krolestwo, choc juz od dwoch lat tworzyly sie instytucje
          polskie odrodzonego krolestwa, z blogoslawienstwem i pomoca dwoch cesarzy.
          A pozniej komune do Polski wprowadzila taka polska armia ludowa znad Oki, zwana
          LWP, chyba jedyny przypadek w dziejach, ze wojsko wprowadza okupanta do
          wlasnego kraju. A wraz z nia pseudorzad. I nie byloby w tym jeszcze nic az tak
          nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, ze dzis tak wielu Polakow pozornie utyskujac i
          klnac na komunistow, w gruncie rzeczy z zadowoleniem akceptuje ich
          zasadnicze "dokonania", jakby nie byly bezprawne, antypolskie i bandyckie, dla
          jeszcze wiekszego udziwnienia przebakujac cos czasem o krolach i tradycji.

          Silesius

      • allthejazz Re: Dobrobyt na G. Śląsku pod pruskim panowaniem 10.09.03, 19:34
        pistulka2 napisał:

        > Bebokk krotkie nozki to maja twoje bajeczki.
        > Owszem zarobki na Gornym Slasku byly nizsze niz na Zachodzie Niemiec,
        dlaczego?
        > Z powodu taniej sily roboczej zza wschodniej granicy. W latach
        osiemdziesiatych


        Chłopie tobie już nic nie pomoże.
        Nie masz wzwodu, winni są Ci za Brynicy!
        >
        > XIX doszlow w kopalniach w Tarn. Gorach nawet do strajkow. Miejscowi gornicy
        > buntowali sie przeciwko zatrudnianiu przybaszow zza Brynicy, ktorzy
        pracowali
        > za polowe normalnego wynagrodzenia.
        > Zwroc uwage ze dzisiaj wyglada to jeszcze bardziej dramatycznie dzis robotnik
        > na Slasku zarabia netto ok. 350Euro na zachodzie ok 1500 Euro.
        > Kiedys zarabiali 2/3 stawki zachodniej dzisiaj zarabiaja zaledwie 1/4.
        > Mysle, ze dzisiaj na GS wiekszosc moze tylko pomarzyc o takich zarobkach jak
        za
        >
        > czasow kiedy Slask byl jeszecze niemiecka kraina.
    • Gość: oberschlesier lepiej 800 reichsmark jak 800 zlotych!!!!!! IP: *.dip.t-dialin.net 10.09.03, 15:27
      no comment
      • william4 Re: lepiej 800 reichsmark jak 800 zlotych!!!!!! 14.10.03, 22:00
        niedlugo bedziesz zarabial 800 marek...tureckich
    • linder1 To jest faktycznie tylko MIT 10.09.03, 20:39
      Nawet tak przychylna separatystom osoba jak senator Kutz nie pozostawia suchej
      nitki na pruskich czasach.
      Pisze bez ogródek o biedzie, germanizacji, zacofaniu Górnego Śląska.
      To, że w zaborze rosyjskim było jeszcze gorzej nie zmienia tego w niczym.
      Górny Śląsk był traktowany po macoszemu.
      Dobrobyt nastał dopiero za czasów Hitlera w związku z rozbudową przemysłu
      ciężkiego.
      I ten Hitler do dzisiaj wielu kojarzy się z dobrobytem.
      • Gość: Jas Re: To jest faktycznie tylko MIT IP: *.dip.t-dialin.net 11.09.03, 14:33
        linder1 napisał:

        > Nawet tak przychylna separatystom osoba jak senator Kutz nie pozostawia suchej
        > nitki na pruskich czasach.
        > Pisze bez ogródek o biedzie, germanizacji, zacofaniu Górnego Śląska.
        > To, że w zaborze rosyjskim było jeszcze gorzej nie zmienia tego w niczym.
        > Górny Śląsk był traktowany po macoszemu.
        > Dobrobyt nastał dopiero za czasów Hitlera w związku z rozbudową przemysłu
        > ciężkiego.
        > I ten Hitler do dzisiaj wielu kojarzy się z dobrobytem.

        Skad Kutz zna niemiecki Gorny Slask?On zna polski,a reszta o biedzie itd.zgadza sie.I o Hitlerze tez!
        • linder1 Re: To jest faktycznie tylko MIT 12.09.03, 12:09
          Kutz w czasie okupacji chodził do szkoły
    • Gość: ! kutz to matol!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.pppool.de 11.09.03, 23:52
      znalezli sobie kutza to pospolity matol nie rozrozniajcy krolestwa prus od
      cesarstwa niemieckiego!!!!!!!!!!!!
      bebokk nasz czolowkowaty polaczku, czy wiesz jak wygladaja slumsy, polecam te w
      mexico city, oni by tam wszyscy na kolanach dziekowali jakby mogli mieszkac w
      familoku z 1890 na zalezu!!!!!!!!!!!!!!!
      silesius i pistulka maja recht, na slasku nie bylo zle a nizsze place wynikaly
      z bliskosci granicy, za ktora panowala juz przyslowiowa galicyjska bieda!!!!!!!
      przemysl byl taki jaki dyktowaly warunki ekonomiczne glabie, socjalistyczej
      planowej gospodarki wtedy nie znano:-))))))))))))))
      balcke nie pisze nic nowego, opakowal to inaczej i przerobil pod polska
      klijetele!!!!!!!!
      masz racje wszystkiemu winne prusy, jak wam tak zle zlodziejaszki to oddajcie
      po cos cie pchali swe parchate lapska nie w swoje.


      • bebokk No to jeszcze raz łopatą do głowy ! 12.09.03, 15:23
        Co do Kutza to jest on kontrowersyjny, nie zgadzam się z tym, że poparł RAŚ,
        ale nie jest matołem.
        Możesz nadawać innym do najgorszych, ale to tylko świadczy o twoim chamstwie.

        Nie rozumiesz, o czym piszę. Ja piszę o micie, że na Śląsku w czasach pruskich
        był powszechny dobrobyt, a nie o Meksyku.
        Mieszkańców Załęża nie interesowało to, że w Sosnowcu lub w Meksyku ludzie
        jeszcze mniej zarabiali , tylko to, że oni zarabiali tylko dwie trzecie tego co
        w Dortmundzie.
        Tak samo dziś ludzie nie cieszą się z tego, że na Ukrainie jest gorzej niż w
        Polsce, tylko mają pretensje o to, że nie mają się tak jak w Niemczech.
        Jasne ? Hast du verstanden ?

        Na Śląsku nie było w czasach pruskich w porównaniu do reszty Europy źle, tylko
        znacznie gorzej niż w innych częściach Niemiec.
        Argument o granicy jest bez sensu. Bahlcke podaje, że płaca w Wałbrzychu
        wynosiła wtedy 846 marek, czyli także region wałbrzyski był upośledzony.
        Gdyby Ślązacy byli tacy zadowoleni , to nie głosowaliby na Korfantego i
        socjalistów.
        A Bahlcke napisał książkę dla Niemców
        • Gość: Edek Re: No to jeszcze raz łopatą do głowy ! IP: *.dip.t-dialin.net 12.09.03, 15:40
          A nie dziwi cie,ze glosowano 60 do 40 dla Niemcow,mimo ze Niemcy przegraly wojne i byly dzielone przez zwyciezcow.Ci,co glosowali za Niemcami musieli miec odwage,co?Polacy mieli obiecane od Francuzow Slask i miliardowe odszkodowanie od Niemcow,czym necono Slazakow ,zwlaszcza na wsi,bo tam czesto wiekszosc glosowala za Polska.Trzeba dodac,ze wielu Slazakow to byli Polacy,Gastarbeiterzy z zaborow,a Korfanty przecisnal dla nich mozliwosc glosowania.Ale ze Niemcy wygrali?Czemu Slask pozostal w Polsce?
          • bebokk Plebiscyt 12.09.03, 18:25
            Gość portalu: Edek napisał(a):

            > A nie dziwi cie,ze glosowano 60 do 40 dla Niemcow,mimo ze Niemcy przegraly
            wojn
            > e i byly dzielone przez zwyciezcow.
            Nie dziwi, bo 41% mieszkańców podało język niemiecki jako ojczysty,
            a po odliczeniu głosów emigrantów na Niemcy głosowało 54%,
            czyli ogromna większość mówiących po polsku głosowała za Polską.
            Niemcy po I wojnie nie zostały podzielone, tylko odebrano im terytoria, które
            kiedyś zdobyły w drodze wojny lub rabunku.


            Ci,co glosowali za Niemcami musieli miec odw
            > age,co?Polacy mieli obiecane od Francuzow Slask i miliardowe odszkodowanie od
            N
            > iemcow,czym necono Slazakow ,zwlaszcza na wsi,bo tam czesto wiekszosc
            glosowala
            > za Polska.
            Co co głosowali za Polską wybrali biedniejszy kraj niż Niemcy

            Trzeba dodac,ze wielu Slazakow to byli Polacy,Gastarbeiterzy z zabor
            > ow,a Korfanty przecisnal dla nich mozliwosc glosowania.Ale ze Niemcy wygrali?
            Cz
            > emu Slask pozostal w Polsce?
            No tak, na Polskę głosowali gastarbeiterzy itd.
            Na Polskę głosowało 75% mówiących po polsku Ślązaków!
            Gastarbeiterów było wśród nich może kilkanście tysięcy.
            • Gość: bernd Re: Plebiscyt IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.09.03, 00:13
              bebokk napisał:

              > No tak, na Polskę głosowali gastarbeiterzy itd.
              > Na Polskę głosowało 75% mówiących po polsku Ślązaków!
              > Gastarbeiterów było wśród nich może kilkanście tysięcy.

              ile to jest (absolutnie patrzac) 75%??? kto to jest slazak mowiacy po polsku?

            • Gość: Edek Re: Plebiscyt IP: *.dip.t-dialin.net 13.09.03, 07:37
              bebokk napisał:

              > Gość portalu: Edek napisał(a):
              >
              > > A nie dziwi cie,ze glosowano 60 do 40 dla Niemcow,mimo ze Niemcy przegraly
              >
              > wojn
              > > e i byly dzielone przez zwyciezcow.
              > Nie dziwi, bo 41% mieszkańców podało język niemiecki jako ojczysty,
              > a po odliczeniu głosów emigrantów na Niemcy głosowało 54%,
              > czyli ogromna większość mówiących po polsku głosowała za Polską.
              > Niemcy po I wojnie nie zostały podzielone, tylko odebrano im terytoria, które
              > kiedyś zdobyły w drodze wojny lub rabunku.
              >
              >
              > Ci,co glosowali za Niemcami musieli miec odw
              > > age,co?Polacy mieli obiecane od Francuzow Slask i miliardowe odszkodowanie
              > od
              > N
              > > iemcow,czym necono Slazakow ,zwlaszcza na wsi,bo tam czesto wiekszosc
              > glosowala
              > > za Polska.
              > Co co głosowali za Polską wybrali biedniejszy kraj niż Niemcy
              >
              > Trzeba dodac,ze wielu Slazakow to byli Polacy,Gastarbeiterzy z zabor
              > > ow,a Korfanty przecisnal dla nich mozliwosc glosowania.Ale ze Niemcy wygra
              > li?
              > Cz
              > > emu Slask pozostal w Polsce?
              > No tak, na Polskę głosowali gastarbeiterzy itd.
              > Na Polskę głosowało 75% mówiących po polsku Ślązaków!
              > Gastarbeiterów było wśród nich może kilkanście tysięcy.

              Jakim prawem odebrano im te terytoria,jak plebiscyt Niemcy wygraly?To po co byl ten plebiscyt?Jaka wiekszosc polskojezyczna glosowala za Polska?To nie byla zadna powazna wiekszosc.Dziwne jest ze 30-40%polskojezycznych glosowalo za Niemcami.Co to byli za Polacy,ci Slazacy???ze glosowali z Niemcami za Niemcami???
            • Gość: Pioter Re: Plebiscyt IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.10.03, 14:37
              bebokk napisał:
              > Nie dziwi, bo 41% mieszkańców podało język niemiecki jako ojczysty,
              > a po odliczeniu głosów emigrantów na Niemcy głosowało 54%,
              > czyli ogromna większość mówiących po polsku głosowała za Polską.

              Możesz mi podać na jakiej podstawie dokonałeś takich obliczeń? Czy przy kartach
              do głosowania było napisane że karta ta pochodzi od emigranta? lub osoby
              mówiącej po polsku? Cały czas mi się wydawało, że Plebiscyt był demokratyczny i
              tajny. A już kilka dni po plebiscycie w prasie polskiej na Śląsku znajdują się
              informacje o tym, że Emigranci przeważyli wynik na korzyść Niemiec. Podam jeden
              przykład z Gazety Opolskiej. Wieś Łany - głosowało 530, w tym 53 emigrantów, Za
              Polską 494 za Niemcami 36. I komentarz pod wypisem "Wszyscy emigranci głosowali
              za Niemcami". Coś nie tak.
              A na jakiej podstawie wiadomo, jak głosowali "mówiący po polsku Ślązacy"?. Czy
              dane statystyczne obejmują także preferencje z Plebiscytu? Albo jest to jedynie
              gdybanie, a nie konretne fakty?
              Może mi Pan to wytłumaczy.



        • gosciu_z_niemiec Re: No to jeszcze raz łopatą do głowy ! 13.09.03, 23:00
          bebokk napisał:

          > Nie rozumiesz, o czym piszę. Ja piszę o micie, że na Śląsku w czasach
          pruskich
          > był powszechny dobrobyt, a nie o Meksyku.
          > Mieszkańców Załęża nie interesowało to, że w Sosnowcu lub w Meksyku ludzie
          > jeszcze mniej zarabiali , tylko to, że oni zarabiali tylko dwie trzecie tego
          > co w Dortmundzie.
          > Tak samo dziś ludzie nie cieszą się z tego, że na Ukrainie jest gorzej niż w
          > Polsce, tylko mają pretensje o to, że nie mają się tak jak w Niemczech.
          > Jasne ? Hast du verstanden ?
          >
          > Na Śląsku nie było w czasach pruskich w porównaniu do reszty Europy źle,
          tylko
          > znacznie gorzej niż w innych częściach Niemiec.


          Czy ty mozesz sprecyzowac, o co ci synek chodzi?

          W porownaniu z Polska Slask wowczas to bylo Eldorado. Elektrycznosc wszedzie,
          podczas gdy Polacy jeszcze w wiekszosci Lukasiewicza wynalazek wychwalali pod
          niebiosa, ciepla woda, komunikacja miejska, lazienki i toalety w domach,
          podczas, gdy Polacy cale pokolenia przepuszczali przez jedna wode dwa razy do
          roku, w cebrzyku ktory swini sprzed ryja w tym celu zabrali.

          A zreszta twoje cytaty potwierdzaja jeszcze raz to, co wiadomo od dawna: ze
          tzw. "powstania slaskie" to w rzeczywistosci byly rewolty o podlozu
          ekonomicznym, ktore pozniej Polacy zaopatrywali w uzbrojenie i wspomagali
          zoldakami z Polski a dzis gledza, ze byly to powstania narodowe czy jakos tak.

          G.

          • bebokk Gościu ! 13.09.03, 23:45
            gosciu_z_niemiec napisał:


            > Czy ty mozesz sprecyzowac, o co ci synek chodzi?

            A czy ty umiesz czytać ze zrozumieniem ?
            Bo wyjaśniłem to wielokrotnie !

            A twoja pogarda wobec Polaków jest przykładowa.

            PS : jak familoki budowano z łazienkami i wc, to ja jestem cesarz chiński !
    • silesius Polozenie zachodnie, bogactwo, oswiata.... 13.09.03, 21:21
      Pisal juz w roku 1938 Pruszynski

      "Przyjdzie tu jeszcze zastanowic sie szczególowiej nad tym jak Niemcy wyzyskaly
      zdolnosci produkcynje kopaln slaskich, tych, które im pozostawil plebiscyt, a
      jak uczynilismy to my. Nie wiem czy porównanie wypadnie na na nasza korzysc. W
      normalnych warunkach, jesliby ono wypadlo na nasza niekorzysc wine ponoslyby
      koncerny weglow, ministerstwo przemyslu i handlu, po czesci spraw
      zagranicznych, w pewnej mierze skarbu, te instancje, które wplywaja na nasz
      eksport zagraniczny. Obawiam sie jednak, ze w warunkach slaskich
      odpowiedzialnosc moze obciazyc i wladze naczelne slaskie to jest województwo,
      to jest wojewode. Obawiam sie, ze ten czynnik miarodajny jednak wplywal ne te
      sprawe, ingerowal, a zatem i za dobre, i za zle skutki tej ingerencji przypada
      mu zasluga... lub odpowiedzialnosc. Powtarzam, wypada sprawdzic, czyja polityka
      weglowa Slaska swieci trymufy, czyja wzbudza niepokój. Niemiecka, czy moze
      nasza. Ale o tym niech sadza ekonomisci...

      Natomiast jest inna dziedzina spraw slaskich nie mniej jak wegiel ponetna. To
      dziedzina czlowieka. Niepodobna nie przyznac, ze uklad socjalny Polski jest
      zacofany, ze masy sa opóznione w rozwoju, ze trzeba lat, a niekiedy pokolen, by
      z tych rud ludzkich przetopic wartosciowy kruszec. Tak jest z Poleszukami, tak
      bywa na kresach pólnocno-wschodnich, tak bywa w srodku kraju. Ze Slaskiem jest
      najzupelniej, ale to najzupelniej inaczej. Polozenie zachodnie, bogactwo,
      uprzemyslowienie, oswiata, wszystko to dawno juz wyparlo stad analfabetyzm,
      rosnie juz trzecie pokolenie, króre go nie znalo! Nalezaloby sadzic, ze
      województwo slaskie bedzie przodowac w spoleczniej odnowie, w naturalnym
      wydobywaniu na wierzch mlodych warstw spoleczynch, w tworzeniu
      rzeszy "wydwizencow", selfmademanów polskich. Tym bardziej ze, dzwigajac sie w
      góre, nie niszczylo czy nie usuwalo zadnych warstw polskich, bo takich tu
      niestety nie bylo. Przeciwnie, dzwiganiem sie samym usuwalo warstwy niemieckie,
      a wiec wrogie, podczas gdy na przyklad na Kresach zbyt szybkie zapedy
      socjalnego dzwigania ku górze niszcza wlasnie polski stan posiadania...

      Nic by nie bylo dziwnego, zeby w tym wlasnie kierunku poszla socjalna polityka
      Polski na Slasku. Tym bardziej ze przeciez obecny wojewoda jest tak wielkim
      demokrata spolecznym... Przeciez wlasnie Slask jest tym pierwszym terenem,
      gdzie to eksperymentowanie, to wynoszenie wsi ku górze, to burzenie "palaców
      moglo byc najwdzieczniejsze, skoro wies byla polska, zas palac niemieckim...

      Nic by nie bylo tak dziwnego, gdyby wlasnie slaskim zalewem rugowac tu
      niemczyzne, której tak gorliwie nienawidzi tutejszy wojewoda. Nikt inny gorecej
      od niego nie tlumaczyl, ze ta niemczyzna jest zywiolem naplywowym...

      No, a jak bylo?

      Bylo inaczej. Zupelnie, a zupelnie inaczej.

      W wielich koncernach, w zyciu przemyslowym slaskim, element slaski spotykamy
      tylko na nizszych, a raczej najnizszych szczeblach. Odpowiedniki naszej
      kategorii dzewiatej, ósmej. W stosunku do czasów przedwojennych jest to postep
      o jeden czy póltora stopnia. Nie mozna powiedziec, zeby imponujacy. Pamietajmy,
      ze mija dobrych pietnascie lat od objecia Slaska przez Polske. Zupelnie
      wystarczajace, zdawaloby sie, na to, aby wytworzyc kadre rzadzaca, mloda,
      ofiarna, fachowo wyksztalcona. Tymczasem nieliczni Slazacy na wyzszych
      stanowiskach - to dalej kombatanci z dawnej "Grupy Wschód", grupy, której
      operacjami dowodzil niejako obywatel Borelowski, pod którym to pieknie
      brzmiacym, szlachecko brzmiacym, mozliwie dzwieczacym nazwiskiem,
      odnalezlibysmy... Michala Grazynskiego. Taka "Pierwsza Brygada". Slask to mala
      Polska, Grupa Wschód to mala pierwsza Brygada. Trzeba przyznac, ze uczestnicy
      tej malej Pierwszej Brygady zajeli pasmal grubych stanowski. Sa tu niezawodnie
      ludzie dzielni i porzadni, chocby obecny kierownik Wspólnoty Interesów,
      zwolennik jej naszybszego oddania w rece prywatne. No, ale sa i
      niewspólmiernosci do tej trudnej roli.

      A nowego naplywu Slazaków, masowego, dynamicznego, jak nie ma, tak nie ma.

      W administracji lokalnej, owszem, spotyka sie, natrafia. W polaczeniu,
      niestety, ze zbyt czestymi procesami, skandalami, usunieciami. Mozna by sadzic,
      ze element slaski doprawdy nie nadaje sie do niczego. Ani w przemysle, gdzie go
      niemalze nie ma, ani w administracji staroscinskiej i burmistrzowskiej, gdzie
      tak to coraz zgrzyta. Czy tak jest? Nie. Wszak w pierszych latach przylaczenia
      Slaska do Polski, w latach niepomiernie ciezszych, Slask pokazal, ze ma swoich
      ludzi, ze ci ludzie sa nie tylko zdolni oskarda. Taki Wolny, jesli juz nie
      chcemy Korfantego, to byl ktos. I z nim byli inni. Szereg innych. Mówic, ze
      Slask niezdatny do rzadzenia, ze fala procesów starosciskich, jaka niedawno
      przeszla przaz Polske, wykazala wymownie, ze Polacy to naród, który nawet
      dobrych starostów wydac z siebie nie portafi. Zalezy, przez jakie sito,
      panowie, zalezy przez jakie sito...

      To samo na Slasku. Jesli byly skandale ze Slazakami na wyzszych stanowiskach,
      to takze dziala to kwestia... sita, przez które odcedzano slaska smietanke.
      Widac zle bylo to sito skoro przepuscilo tyle...serwatki.

      Dzis boja sie... serwatki. Boja sie w ogóle slaskiego... mleka.
      Totez...smietanka administracyjna jest coraz w wyzszym stopniu importowana.
      Zwlaszcza gdzie chodzi o samo województwo. Wszedzie, gdzie stanowiska naprawde
      wyplywowe, dyspozycyjne, decydujace - ludzie nietutejsi. Po latach przeszlo
      pietnastu.

      Nie wiem , co o tym mysli masa slaska. To pewna, ze upokorzenie, odczuwane tu
      przed wojna, polegalo w duzej mierze na swiadomosci, ze ludzie ich kraju nie
      rzada ich krajem. Obawialbym sie, ze ta swiadomosc sie odradza, ze ma wszelkie
      racje odradzac sie.

      Polska, zdaje sie, nie wyzyskala slaskiego wegla. Polska nie wyzyskala takze
      slaskiego czlowieka. Ruszyly sie masy slaskie w powstaniu pierwszym, dugim i
      trzecim. Krwawily, darly. Ale w góre nie podeszly. Pozostaly po dawnemu na
      dole, w glebokich szybach kopaln, u szczebli najnizszych. Wsród wolan o
      demokracje i o lud, wsród deklamacji o czynie ludowym i kresie szlachetyczyzny,
      kascie, elicie, wdarli sie za to na wierzcholki, na wierchy...obywatele
      Borelowscy. Powtórzyla sie historia orszaku Wilhelma Zdobywcy po bitwie pos
      Hastings...Urodzila sie z "Grupy Wschód" slaska legenda "Mayfloweru", owego
      statku, który w siedemnastym stuleciu zawinal do brzegów Ameryki, i od którego
      zalogi wywodza sie wielkie rody potentatów amerykanskich...

      Byc moze, dalekie to przyklady. O bezimiennym Slazaku i o demokratycznym
      obywatelu Borelowskim, dla którego Slask jest ziemia wypadu, mozna by raczej
      przypomniec bardzej nam znany wieszyk... Mari Konopnickiej. O Stachu i o królu.
      I o ich bardzo rózych losach:

      Szumia orly choragwiane,
      Skrzypi kedys krzyz wioskowy,
      STACH- smiertelna
      dostal rane,
      KRÓL- na zamek
      wraca zdrowy.


      Poza demokratycznym frazesem liczne sa na Slasku uroczystosci w
      wielkogalówkowym stylu. Cóz, Hiltler niedaleko! Panujacy slascy dawnych wieków
      nie raz jeden w gescie, w frazesia, w postawie, wzorowali sie na niemieckich
      wladykach! O niejednej takiej uroczystosci zamiast nudnych elokurbacji PAT
      mozna by przytoczyc dzwieczny wierszyk Konopnickiej:

      A gdy wjezdzal w jasne wrota,
      Wyszla przecim zorza zlota,
      I zagraly wszystkie dzwony,
      Na sloneczne swiata strony!


      (Kto wie. Moze ten wierszyk sie przda dla opisu jak wjezdzal ów król... na
      Zamek).

      Nie chce przypominac zwrotki o Stachu. Znamy ja wszyscy. Taka to jest w gruncie
      rzeczy socjalna prawda slaska. Nigdzie, jak Polska dluga i szeroka, nie bylo
      latwiej wydobyc ku górze szerokiej masy, szukac w nich odnowy, znalezc swiezy
      material twórczy. Nigdzie nie natrafialo to na tak niewiele przeszkód, jak tu
      wlasnie. Nigdzie te warstwy ludowe nie byly tak blisko, nigdzie ludzka ruda nie
      miala tak znacznej zawartosci kruszcu.
      Tylko
      • silesius Re: Polozenie zachodnie, bogactwo, oswiata.... 13.09.03, 21:25
        Tylko siegnac, tylko brac...
        I - nie wzieto. Nie siegnieto.


        "Slowo"1938 nr 69 Ksawery Pruszynski
        • bebokk Pruszyński 13.09.03, 23:42
          Pan Pruszyński pisał dla konserwatywnego wileńskiego "Słowa".
          Po 1945 został dla kariery komunistą.
          Już to pokazuje, że pisał tak, jak mu sponsor kazał.
          Jego tekst jest atakiem na wojewodę Grażyńskiego, uchodzącego w sanacyjnej
          ekipie za postępowca ze strony jej prawicowej cześci.
          Pruszyński pisze ewidentne kłamstwa.
          Z wyjatkiem wojewody pochodzącego z Małopolski pozostałe ważne stanowiska
          obsadzali Slązacy, w tym bardzo wielu Cieszyniaków.
          • arnold7 Re: Pruszyński 14.09.03, 00:05
            bebokk napisał:

            > Pan Pruszyński pisał dla konserwatywnego wileńskiego "Słowa".
            > Po 1945 został dla kariery komunistą.
            > Już to pokazuje, że pisał tak, jak mu sponsor kazał.
            > Jego tekst jest atakiem na wojewodę Grażyńskiego, uchodzącego w sanacyjnej
            > ekipie za postępowca ze strony jej prawicowej cześci.
            > Pruszyński pisze ewidentne kłamstwa.
            > Z wyjatkiem wojewody pochodzącego z Małopolski pozostałe ważne stanowiska
            > obsadzali Slązacy, w tym bardzo wielu Cieszyniaków.

            A konkretnie, w 1938 r.?
            Ci co spierdzielali curik do malopolskich wiosek 1 i 2 wrzesnia 1939 r.?
            Widziolech takie bildy, te pierony mieli problym spakowac to, co sam nahabili.
          • silesius Bebokk falszywy Cieszyniak 14.09.03, 00:52
            bebokk napisał:


            > Pruszyński pisze ewidentne kłamstwa.

            Ewidentne klamstwa piszesz ty. Jest tez klamstwem twoje twierdzenie, ze jestes
            Cieszyniakiem. Czesciowo sie juz do tego przyznales sam na cieszynskim forum
            Gazety.
            A poza tym, to "bebokk" to nie jest slowo cieszynskie, ale rowniez i slowo
            "bebok" nim nie jest, choc naplywowi uzywaja takiego slowa. Stad
            twoje "usprawiedliwienie" pisowni bebokk ostatecznie zdradzilo cie jako
            werbusa.
            Slowo cieszynskie, o ktore ci zapewne chodzi, to bubok. Inaczej tez buba.
            Tym ostatnim nazywalo sie czesto hety. A z ciebie liwa.


            S.
            • vonwon Re: Bebokk falszywy Cieszyniak 14.09.03, 02:49
              Zamknij gebe Gorolu z Berlina, do sprzatania ulic juz czas.
            • bebokk Nudny jesteś silesius 14.09.03, 08:29
              Cieszyniakiem jestem z dziada pradziada
              • Gość: EL CHAM Re: jesteś bebokkkkkkkkk IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.09.03, 22:44
                bebokk, ty to jestes ewentualnie Dziadem z Pradziada
              • Gość: Jas Re: Nudny jesteś silesius IP: *.dip.t-dialin.net 15.10.03, 16:10
                Z cieszynskiego po wkroczeniu Niemcow wywozono niektorych rolnikow do Oswiecimia.Na ich miejsce przyjezdzali niemieckcy Bauerzy.
                W jaki sposow wylawiano tych Slazakow,skazanych na oboz?
                Nie byli to podobni "Slazacy" do ciebie,ktorzy wyrozniali sie wsrod miejscowych podejrzanie aktywna dzialalnoscia na rzecz Polski?Moze byli to ci,co ulegli namowom agitatorow polskich i brali udzial w powstaniach "Slaskich"Albo byli to po prostu polslazacy,tj.ludzie urodzeni po za Slaskiem,ich dzieci takze?
                Moja mama,wtedy dziecko 8 letnie mowila,ze ludzie opowiadali,ze Polakow wywiezli do Oswiecimia.Tak tych biedakow wtedy okreslano.
                • builderfrombendziniu Re: Nudny jesteś silesius 16.10.03, 08:47
                  Unas w Bendziniu by Ci powiedziano : Uwazaj Jasiu, bo nieznasz dnia ani godziny
                  pozd.BSE
                  • Gość: Jas Re: Nudny jesteś silesius IP: *.dip.t-dialin.net 16.10.03, 10:05
                    builderfrombendziniu napisał:

                    > Unas w Bendziniu by Ci powiedziano : Uwazaj Jasiu, bo nieznasz dnia ani godziny
                    > pozd.BSE

                    A gdzie lezy Bendzinu...
                    • builderfrombendziniu Re: Nudny jesteś silesius 16.10.03, 11:24
                      Bendzin lezy w mojej kochanej Polsce w dawnym woj. kieleckim.
                      O dokladne namiary geografichne prosze kierowac do mojego szefa
                      builder from england
                      pozd.BSE
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka