Dodaj do ulubionych

DOBRY NAUCZYCIEL - co to znaczy?

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.06.02, 23:47
DOBRY NAUCZYCIEL - co to wg. WAS znaczy?

Jakie cechy musi miec nauczyciel, zebyscie nazwali go DOBRYM?


Podkresle, ze nie pytam o dobrego czlowieka, tylko o dobrego NAUCZYCIELA
(nie pamietam na pewno, ale wydaje mi sie ze w jakiejs ksiazce Niziurskiego
jest wyrazne rozroznienie tych dwoch "rzeczy").


Konczy sie kolejny rok szkolny, mysle, ze temat "na czacie".
Wiec?
Czekam na Wasze opinie z niecierpliwoscia i prawdziwym zaciekawieniem.
Pozdrawiam.
e-kierka
Obserwuj wątek
    • Gość: e-kierka Re: DOBRY NAUCZYCIEL - co to znaczy? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 14.06.02, 00:03
      > Konczy sie kolejny rok szkolny, mysle, ze temat "na czaSie".
    • Gość: MM Re: DOBRY NAUCZYCIEL - takich w Polsce nie ma- IP: *.zdv.uni / *.zdv.uni-tuebingen.de 23.06.02, 21:06
      Czesc e-kierka,

      Dobry nauczyciel to nie polski nauczyciel.

      Typowy polski nauczyciel (dotyczy 80% nauczycieli):
      - nie rozumie ucznia i jego potrzeb,
      - "walkuje" niemilosiernie material i uwaza ze jego
      przedmiot jest najwazniejszy,
      - klase traktuje jako mase a nie indywidua,
      - ocenami straszy a nie pobudza do pracy,
      - slabych uczniow pomija albo niszczy,
      - wprowadza chorobliwa konkurencje miedzy uczniow,
      - nie rozumie ze uczen to czlowiek, z jego malymi i
      duzymi problemami, klopotami w domu (rozwiedzione
      rodziny, bezrobotni rodzice, alkohol i klotnie),
      - jest msciwy i nietolerancyjny,
      - nie potrafi zainteresowac ucznia przedmiotem,
      -ale potrafi go doskonale uczniowi "obrzydzic",
      - niszczy zainteresowania,
      - dla niego sie liczy wkucie "encyklopedii" na pamiec,
      bo on to odbiera jako "znajomosc materialu",
      - stara sie byc panem w klasie a nie normalnym ,
      pedagogiem z ktorym mozna porozmawiac o wszystkim
      - uwielbia ponizac uczniow slabych i tych przez niego
      nie lubianych,
      - wprowadza atmosfere zawisci i strachu w czasie
      lekcji.

      Moglbym jeszcze tak wyliczac. Ale to nie ma sensu.
      Dzieki takim psedo-nauczycielom wychowanym w PRL-u
      ktorzy powinni wrocic do bylego ZSRR nie stracilem o
      malo paru przyjaciol. Niektorzy chcieli popelnic
      samobojstwo.
      Jesli chcesz wiedziec co to sa "normalni" nauczyciele
      to ci proponuje wyjazd z Polski do UE.
      Pozdr MM

      • Gość: Ola Re: DOBRY NAUCZYCIEL - takich w Polsce nie ma- IP: *.chello.pl 24.06.02, 10:50
        Gość portalu: MM napisał(a):


        > Dobry nauczyciel to nie polski nauczyciel.

        No coż... Ja miałam szczęście spotkać DOBRYCH, POLSKICH nauczycieli. Umieli
        zainteresować przedmiotem, wzbudzali respekt, szacunek, ale nie strach. Byli
        wymagający, ale dobrze uczyli. Zawsze serdeczni i otwarci, ale "niepróbujący
        udawać naszych kumpli". Byli wyrozumiali, ale trzeba było trzymać się zasad.
        Zachęcali nas do nauki prawiąc komplementy: "Ja wiem, że to dużo, ale Wy
        jesteście zdolni, ambitni i sobie na pewno poradzicie" - Kto po takiej przemowie
        mógł się nie przygotować? Zwłaszcza, że nigdy nie "wkuwaliśmy", musieliśmy
        zrozumieć, wyciągnąć wnioski.
        Pozdrawiam i życzę wszystkim takich nauczycieli
        • caerme Re: DOBRY NAUCZYCIEL - takich w Polsce nie ma- 24.06.02, 21:10
          tez spotkalem kilku takich moge wymienic szkolami moze przy okazji pierwsza
          litera nazwiska:
          podstawowka: historia : z [do tej pory to moja szczera pasja i fijol]
          wychowawca : w
          matematyka : t
          liceum: geografia / wychowawca : g
          polski - w
          lacima - cz
          studia
          ghistoria - sz
          prawo - [sklerozza]!
          marketing - r
          ekonometria - w
          merketing - b
          marketing - c
          negocjacje - m
          restza to albo : okreslenie moze byc - nie odbiega b. duzo ponizej sredniedniej
          algo s..syn czyli tragedia
          • Gość: DOIK Re: DOBRY NAUCZYCIEL - takich w Polsce nie ma- IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.06.02, 21:28
            Ja w mojej szkole spotkałem wielu dobrych nauczycieli. Moge napisać poznałem
            gdyz klasy w mojej (niestety już byłej!!!!!) szkole liczyły ok. 14 osób a w
            całym gimnazjum było nas ok 80 na 25 nauczycieli. między gronem oedagogicznym a
            uczniami nawiązała sie niezwykła przyjaźń- przyjaźń intelektualna a z panią od
            niemieckiego także pozaszkolna:). ja uczyłem sie jednak w szkole prywatnej
            gdzie nauczyciele są "należycie" wynagradzani i im się po prostu chce.
            Pozdrawiam wszystkie "króliki pani minister łybackiej" i życze miłych wakacji.
            • Gość: e-kierka Re: DOBRY NAUCZYCIEL IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.06.02, 00:41
              Gość portalu: DOIK napisał(a):
              > ja uczyłem sie jednak w szkole prywatnej
              > gdzie nauczyciele są "należycie" wynagradzani i im się po prostu chce.

              DOIK, czy twoim zdaniem dobry nauczyciel to taki, ktoremu sie chce?
              i czy chce mu sie wylacznie za pieniadze?
              (zeby nie bylo niejasnosci: nie neguje Twej wypowiedzi, chce tylko dopytac)


              • mamosz Re: DOBRY NAUCZYCIEL 13.07.02, 18:53
                Gość portalu: e-kierka napisał(a):

                > Gość portalu: DOIK napisał(a):
                > > ja uczyłem sie jednak w szkole prywatnej
                > > gdzie nauczyciele są "należycie" wynagradzani i im się po prostu chce.
                >
                > DOIK, czy twoim zdaniem dobry nauczyciel to taki, ktoremu sie chce?
                > i czy chce mu sie wylacznie za pieniadze?
                > (zeby nie bylo niejasnosci: nie neguje Twej wypowiedzi, chce tylko dopytac)
                >
                >
                Ja nie za DOIK`a ale obok.A powiedz mi droga e-kierko czy nauczyiele to jakiś
                inny gatunek ludzi który tylko ideą ma żyć i nie chce mieć minimum a nawet troch
                ę powyżej? Oczywiście to jest taki zawód gdzie nie można pracować "Wyłącznie za
                pieniądze" ale miłe pieniądze dobrze robią na samopoczucie co przez proste
                przeniesienie wpływa również na jakość pracy.
                Inną sprawą jest czy te pieniądze dla nauczycieli są rzeczywiście takie marne i
                czy ich "brak" może usprawiedliwić złą pracę.Po pierwsze NIE są takie marne bo
                mając w pensum 18 godzin nikt mi nie wmówi że bez szkody dla kogokolwiek nie
                można dorobić MOŻNA.Po drugie ów brak niczego nie usprawiedliwia bo nauczyciel
                nie pracuje pod przymusem tylko dobrowolnie godzi się na warunki pracy a uważam
                że nie są one złe. Do MM jestem nauczycielem z dużym stażem i nie chcę do ZSRR
                doswiadczenie ma swoje dobre strony zapewniam CIę zbuntowana istoto. MIŁYCH
                WAKACJI
                • Gość: e-kierka Re: DOBRY NAUCZYCIEL IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.07.02, 13:59
                  mamosz napisała:

                  > Gość portalu: e-kierka napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: DOIK napisał(a):
                  > > > ja uczyłem sie jednak w szkole prywatnej
                  > > > gdzie nauczyciele są "należycie" wynagradzani i im się po prostu chce
                  > .
                  > >
                  > > DOIK, czy twoim zdaniem dobry nauczyciel to taki, ktoremu sie chce?
                  > > i czy chce mu sie wylacznie za pieniadze?
                  > > (zeby nie bylo niejasnosci: nie neguje Twej wypowiedzi, chce tylko dopytac
                  > )
                  > >
                  > >
                  > Ja nie za DOIK`a ale obok.A powiedz mi droga e-kierko czy nauczyiele to jakiś
                  > inny gatunek ludzi który tylko ideą ma żyć i nie chce mieć minimum a nawet
                  troc
                  > h
                  > ę powyżej? Oczywiście to jest taki zawód gdzie nie można pracować "Wyłącznie
                  za
                  >
                  > pieniądze" ale miłe pieniądze dobrze robią na samopoczucie co przez proste
                  > przeniesienie wpływa również na jakość pracy.
                  > Inną sprawą jest czy te pieniądze dla nauczycieli są rzeczywiście takie marne
                  i
                  >
                  > czy ich "brak" może usprawiedliwić złą pracę.




                  uderz w stol ....
                  watek dotyczy naszych opinii o DOBRYM nauczycielu,
                  poniewaz DOIK cos napisal, wiec probowalam dopytac "czy jego zdaniem dobry
                  nauczyciel to taki, ktoremu sie chce?"
                  czy sie CHCE, a za co i po co - to juz inna broszka
                  pozdrawiam
                  e-kierka

                  • Gość: e-kierka Re: DOBRY NAUCZYCIEL IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.08.02, 15:09
                    poczatek roku szkolnego tuz tuz ;-)
                    moze warto przypomniec ten watek?
            • Gość: tim Re: DOBRY NAUCZYCIEL - takich w Polsce nie ma- IP: 194.204.129.* 14.07.02, 08:55
              Ja natomiast nie miałem nauczycieli kumpli,zkluczowzch przedmiotów maturalnych
              to były piły i dobrze kończę studia na SGH i już pracuję i tylko tych
              nauczycieli dobrze pamiętam. Kumpli to ja miałem w ławce .Przez kucie do
              sukcesu,polecam Tim
            • Gość: XYZ Re: DOBRY NAUCZYCIEL - takich w Polsce nie ma- IP: 213.241.34.* 17.07.02, 19:02
              Znam wiele szkół prywatnych, które są zaprzeczeniem tego
              opisu i państwowe, które do niego pasują(poza ilością
              uczniów w klasie).
      • Gość: e-kierka Re: DOBRY NAUCZYCIEL - takich w Polsce nie ma- IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 26.06.02, 00:37
        Gość portalu: MM napisał(a):

        > Czesc e-kierka,
        >
        > Dobry nauczyciel to nie polski nauczyciel.
        >
        > Typowy polski nauczyciel (dotyczy 80% nauczycieli):
        > - nie rozumie ucznia i jego potrzeb,
        > - "walkuje" niemilosiernie material i uwaza ze jego
        > przedmiot jest najwazniejszy,
        > - klase traktuje jako mase a nie indywidua,
        > - ocenami straszy a nie pobudza do pracy,
        > - slabych uczniow pomija albo niszczy,
        > - wprowadza chorobliwa konkurencje miedzy uczniow,
        > - nie rozumie ze uczen to czlowiek, z jego malymi i
        > duzymi problemami, klopotami w domu (rozwiedzione
        > rodziny, bezrobotni rodzice, alkohol i klotnie),
        > - jest msciwy i nietolerancyjny,
        > - nie potrafi zainteresowac ucznia przedmiotem,
        > -ale potrafi go doskonale uczniowi "obrzydzic",
        > - niszczy zainteresowania,
        > - dla niego sie liczy wkucie "encyklopedii" na pamiec,
        > bo on to odbiera jako "znajomosc materialu",
        > - stara sie byc panem w klasie a nie normalnym ,
        > pedagogiem z ktorym mozna porozmawiac o wszystkim
        > - uwielbia ponizac uczniow slabych i tych przez niego
        > nie lubianych,
        > - wprowadza atmosfere zawisci i strachu w czasie
        > lekcji.
        >
        > Moglbym jeszcze tak wyliczac. Ale to nie ma sensu.
        > Dzieki takim psedo-nauczycielom wychowanym w PRL-u
        > ktorzy powinni wrocic do bylego ZSRR nie stracilem o
        > malo paru przyjaciol. Niektorzy chcieli popelnic
        > samobojstwo.
        > Jesli chcesz wiedziec co to sa "normalni" nauczyciele
        > to ci proponuje wyjazd z Polski do UE.
        > Pozdr MM
        >



        dzieki za wypowierdz, ale byla nie na temat :(
        pytalam o DOBREGO NAUCZYCIELA, nie o zlego, czy nijakiego :(
        jakie cechy - Twoim zdaniem - ma DOBRY NAUCZYCIEL ?
        • Gość: Tim Re: DOBRY NAUCZYCIEL - takich w Polsce nie ma- IP: 194.204.129.* 14.07.02, 09:12
          Gość portalu: e-kierka napisał(a):

          > Gość portalu: MM napisał(a):
          >
          > > Czesc e-kierka,
          > >
          > > Dobry nauczyciel to nie polski nauczyciel.
          > >
          > > Typowy polski nauczyciel (dotyczy 80% nauczycieli):
          > > - nie rozumie ucznia i jego potrzeb,
          > > - "walkuje" niemilosiernie material i uwaza ze jego
          > > przedmiot jest najwazniejszy,
          > > - klase traktuje jako mase a nie indywidua,
          > > - ocenami straszy a nie pobudza do pracy,
          > > - slabych uczniow pomija albo niszczy,
          > > - wprowadza chorobliwa konkurencje miedzy uczniow,
          > > - nie rozumie ze uczen to czlowiek, z jego malymi i
          > > duzymi problemami, klopotami w domu (rozwiedzione
          > > rodziny, bezrobotni rodzice, alkohol i klotnie),
          > > - jest msciwy i nietolerancyjny,
          > > - nie potrafi zainteresowac ucznia przedmiotem,
          > > -ale potrafi go doskonale uczniowi "obrzydzic",
          > > - niszczy zainteresowania,
          > > - dla niego sie liczy wkucie "encyklopedii" na pamiec,
          > > bo on to odbiera jako "znajomosc materialu",
          > > - stara sie byc panem w klasie a nie normalnym ,
          > > pedagogiem z ktorym mozna porozmawiac o wszystkim
          > > - uwielbia ponizac uczniow slabych i tych przez niego
          > > nie lubianych,
          > > - wprowadza atmosfere zawisci i strachu w czasie
          > > lekcji.
          > >
          > > Moglbym jeszcze tak wyliczac. Ale to nie ma sensu.
          > > Dzieki takim psedo-nauczycielom wychowanym w PRL-u
          > > ktorzy powinni wrocic do bylego ZSRR nie stracilem o
          > > malo paru przyjaciol. Niektorzy chcieli popelnic
          > > samobojstwo.
          > > Jesli chcesz wiedziec co to sa "normalni" nauczyciele
          > > to ci proponuje wyjazd z Polski do UE.
          > > Pozdr MM
          > >
          >
          >
          >
          > dzieki za wypowierdz, ale byla nie na temat :(
          > pytalam o DOBREGO NAUCZYCIELA, nie o zlego, czy nijakiego :(
          > jakie cechy - Twoim zdaniem - ma DOBRY NAUCZYCIEL ?Przede-wszystkim musi
          mieć autorytet.W jaki sposób , musi mieć wiedzę uniwersytecką i wykładać jak
          na uniwersytecie,uczniowie to wyczuwają i go sprawdzają. Jeżeli ich
          zagina ,będą go słuchać,będzie miał ciszę na lekcjach. Na przerwach będzie
          miał wianuszek otaczających słuchaczy.Na koniec szkoły największy aplauz na
          końcowej akademii.Może być przy tym dowcipnie złośliwy ale musi mieć wiedzę.
          • Gość: e-kierka TIM IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.07.02, 14:04
            Gość portalu: Tim napisał(a):
            > musi mieć wiedzę uniwersytecką i wykładać jak na uniwersytecie,

            zauwaz pewna roznice w nazwach: wykladowca a nauczyciel
            wykladowca wyklada i niekoniecznie go interesuje, czy go sluchaja, jak go
            sluchaja i czy rozumieja cokolwiek - zwykle na wykladzie studenci biernie
            sluchaja i notuja, na ewentualne pytania jest miejsce dopiero na cwiczeniach (w
            lepszym przypadku: na koniec wykladu)
            nauczyciel zas nie wyklada a uczy
            ale moze sie myle ...


        • Gość: Irkas Re: DOBRY NAUCZYCIEL - takich w Polsce nie ma- IP: *.wielopole.sdi.tpnet.pl 19.07.02, 10:15
          Bo nauczyciel jest zawsze górą. niestety. To nie jest kwestia wynagradzania
          (tak samo mowia lekarze i policja).
          Tak wynagradzani jestesmy my wszyscy od zwyklego robotnika po inzyniera.
          A czy oni są gorsi? Moj syn uczyl sie w prywatnej szkole . pierwszy rok z
          dosc dobrymi nauczycielami(nie wszystkimi) jest b. zdolny, ale wymaga ciaglych
          zachet i pochwal to go prowokuje to dzialania i lepszej nauki. Po pierwszym roku
          zmiil sie dyrektor wraz z nim wszyscy (dokladnie wszyscy) nauczyciele.
          Od tej pory i moj syn sie zmienil. oceny gorsze brak zrozumienia. Nic od siebie
          nauczyciele nie dawali . on nie jest pojedynczym przypadkiem bo na 10 osob w
          klasie jedna tylko odstawala.
          Ja sama kidys mialam nieszczescie do nauczycieli j. polskiego. w podstawowce co
          roku mialam innego. to jest ogromne przezycie dla ucznia zwlaszcza ktory z
          charakteru nie lubi zmian.W technikum za to mialam fnatastycznego nauczyciela
          matematyki. wzbudzal respekt. Ale jego lekcje byly "ciekawe" i duzo potrafil
          nauczyc na lekcji, tak ze w domu wlasciwie nie bylo powodu zeby wracac do
          tematu i wkuwac.Potem przyszla matematyczka, ktora nie potrafila wytlumaczyc
          lekcji i piatkowi ucznie wlasnie w domu musieli nadrabiac.
          Apeluje do nauczycieli (moze znajdzie sie taki ktory to przeczyta.) Dzieciaki i
          tak maja duzo do nauki sprobujcie im dobrze tlumaczyc temety lekcji w szkole
          zeby jak najmniej mieli w domu do odrabiania. nie mozna wszystkiego zwalac na
          ucznia i rodzicow bo po to chodzi sie do szkoly. Wasze zarobki nic tu nie maja
          do rzeczy. Kazdy jest od czegos. wy od dobrego nauczania. Jezeli nie chcecie
          tego robic to trzeba sie przekwalifikowac. Poza tym sa mniej zdolni uczniowie
          ktorym trezeba wiecej poswiecic czasu jezeli chca tego. Jezeli sa uczniowie
          ktorzy nie chca to moze ich trzeba czyms zachecic zainteresowac ciekawa lekcja.
          Chyba nie ma zlych dzieci. To my dorosli ich tworzymy wlasnie taka postawa.
          • Gość: e-kierka IRKAS IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 21.07.02, 14:07
            Gość portalu: Irkas napisał(a):
            > Apeluje do nauczycieli (...
            > sprobujcie im dobrze tlumaczyc temety lekcji w szkole
            > zeby jak najmniej mieli w domu do odrabiania.

            dobrze wytlumaczyc to jedno, ale to cwiczenie czyni mistrza, czyz nie?
            jak nie zrobisz setki zadan na dany temat (np. z matmy, z fizy, czy z chemi) to
            sie nie nauczysz ...
            ot co
      • Gość: ~Mio A WLASNIE ZE SA! IP: 2.4.STABLE* / 192.168.3.* / *.slp.pl 05.07.02, 15:11
        To moje absolutne subiektywna opinia, ale po 2 latach w Zmichowskiej, ktora
        podobno jest -dla mnie komiczne- elitarna itd. twierdze, ze mamy tam sporo
        naprawde dobrych nauczycieli.
        1. moja wychowawczyni-romanistka. najcudowniejszy nauczyciel jakiego mialam w
        zyciu! wesolsa, mila kobieta o wielkiej kulturze osobistej i z autentyczna
        miloscia do zawodu; przy tym calkiem jeszcze mloda - przed 40.
        lekcje prowadzi nieszablonowo, zawsze z miejscem na dyskusje w jezyku obcym, z
        ogromnym poczuciem humoru, takze 7 godzin w tygodniu nigdy nie oznacza za
        wiele.
        to w koncu szkola panstwowa, ale podchodzi do nas naprawde indywidualnie, umie
        tak rozlozyc prace, zeby ci ktorym idzie ciezej dostali odpowiednie zadania i
        tez mogli sie wykazac; ma mase cierpliwosci i no i jest wspanial
        wychowawczynia!
        2. rozmaici inni nauczyciele, ktorzy -szczegolnie w kontrascie z oja
        podstawowka- wydaja mi sie po prostu aniolami w tym zawodzie. naoprawde
        ciekawie prowadza lekcje! choc oczywiscie nie wwszytkim lezy konkretny sposob.
        sa dowcipni i nie boja sie wprowadzac elementow humorystycznych. co wazne
        traktuja nas powaznie i nawet jesli czasem palna jeden z tych slynnych tekstow
        typu "jak ci sie tu nie podoba, to przeciez nie musisz chodzic do Zmichowskiej,
        jest tyle innych liceow" to stawiaja na ibdywidualna prace ucznia i nie
        wymagaja szaloej konkurencji-w koncu kazdy sie uczy dla siebie.
        widzieliscie nauczycieli, ktorzy tlumacza sie przed uczniem z wlasnej woli
        dlaczego nie moga mu postawic 4 tylko 3 i obiecuja, ze beda sie starali
        poprawic w przyszlym roku? a u nas tacy sa

        wiem, ze to moze incydentalnie tak jest, ale nie generalizujmy. oczywiscie nie
        watpie, ze wplyw na taka postawe nauczycieli ma fakt, ze nasza szkola mimo
        panstwowego statusu daje im dobre warunki racy i przyzwoite zarobki.
        gdzieindziej pewnie jest gorzej, ale tym niech zajmmie sie ministerstwo
        edukacji.

        pozostaje mi tylko zyczyc wszytkim zgorzknialym, zeby trafili jeszcze na takich
        sorów jak ja

        :-*
        • Gość: ~Mio wybaczcie literowki, ale b. mi sie spieszylo IP: 2.4.STABLE* / 192.168.3.* / *.slp.pl 05.07.02, 15:13
        • Gość: e-kierka Re: A WLASNIE ZE SA! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.07.02, 23:05
          do ~Mio!
          ;-)
      • Gość: tim Re: DOBRY NAUCZYCIEL - takich w Polsce nie ma- IP: 194.204.129.* 14.07.02, 08:48
        A ich uczniowie ,bezrobotni w większości ,lub psdostudenci szalejąna tecno w
        Berlinie co roku.
        • Gość: XYZ Re: DOBRY NAUCZYCIEL - takich w Polsce nie ma- IP: 213.241.34.* 17.07.02, 18:59
          Piszesz o sobie????
    • Gość: Lila Re: DOBRY NAUCZYCIEL - co to znaczy? IP: *.ostroleka.sdi.tpnet.pl 18.07.02, 12:38
      Uważam, że jak wszędzie są różni ludzie. Dobry nauczyciel to ten ktory potrafi
      zmobilizować do nauki i sprawić, że każdy uczeń zdaje do nastepnej klasy. Umie
      zachęcić zdolnych do prezentowania swojej wiedzy na konkursach i olimpiadach.
      Bardzo sie bałam nowej wychowawczyni bo była bardzo krzykliwa. Potem jednak sie
      okazało że jest sprawiedliwa i troszczy sie o każdego i tego słabrgo też. A
      przede wszystkim liczy sie dla niej uczeń jako człowiek a nie czyjeś (ważnej
      osoby) dziecko. A że krzykliwa - ma po prostu donośny głos.Przynajmniej wszyscy
      ją słyszą. Brawo dla pani Bożenki od przyrody z Ostrołęki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka