Dodaj do ulubionych

szwindle przy rekrutacji do liceów ?

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.02, 10:48
przykład : ze szkoły mojej córki do Czackiego nie dostała się dziewczyna ze
średnią 5,2 i 97 pkt. na egzaminie gimnazjalnym.
we wrocławiu do żadnego liceum ( do którego składał papiery nie dostał się
chłopak ze średnią 5,0 )
niech mnie ktoś przekona że to nie szwindel.
nie wierzę że do Czackiego ( mimo że zdawało rekordowo wiele osób ) było więcej
niż 150 kandydatów ze średnią wyższą niż 5,2 i 97 pkt. z egzaminu.
a może decydowały czynniki pozamerytoryczne ?
( znajomości , łapóweczka , korepetycje u profesorów z tej szkoły itp. )
Obserwuj wątek
    • jola42 Re: szwindle przy rekrutacji do liceów ? 01.07.02, 11:12
      Myślę, że nie tu jest największy problem.
      Chcoć rzeczywiście w Czackim pula uznaniowa - czyli punkty regulaminu typu "za
      coś tam maksymalnie do x punktów" była bardzo duża - 30 pkt.
      Główny problem tkwi w gimnazjach, które generalnie chciały być dobrymi wujkami
      i zwiększyć szanse swoich absolwentów.
      Więc naciągały stopnie.
      Zwlaszcza, ze nic im za to nie grozi.
      Bo to milo pochwalic sie, gdzie tez dostali sie nasi absolwenci.

      Poczytajcie listy przyjętych i ich punktacje. Wychodzi na to, że jakieś 20%
      wszystkich kandydatów z Warszawy i okolic ma średnią powyżej 5 i same 6 z
      przedmiotów kierunkowych.
      I to wlasnie nie jest w porzadku.
      Uczniowie dobrych gimnazjow, gdzie bardzo trudno o 5, a co dopiero 6,
      wyraznie stracili. Dostana sie do kiepskich liceow.
      A dobre licea gdzies pod koniec semestru zorientuja sie kto do nich trafil.

      Przydalby sie jakis sposob na zniwelowanie takiego efektu.
      Macie jakies pomysly?
      Może Pan Dyrektor?
      • Gość: pawel Re: szwindle przy rekrutacji do liceów ? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.07.02, 11:39
        jest jedyny sposob: wszystkie gimznazja musza uczciwe oecanicha swoich uczniwo
        wiem doskonale o czym mowa, bo sam bylem tego swiadkiem
        moja wychowawczyni "wybierala" sobie kto ma miec ladne ocenki na koniec i
        robila wszystko, zeby nauczyciele podciagneli im oceny w gore
        niestety mna sie nie zainteresowala i w ten sposob jestem troche poszkodowany :(
        osoba o wiele mniejszych zdolnosciach ode mnie, dostala sie do liceum, do
        ktorego ja sie nie dostalem, tylko dlatego, poniewaz miala "podrasowane" ocenki
        przez moja pania wychowaczcynia
        podczas egzaminu gimnazjalnego - nauczyciele podpowiadali dzieciom rodzicow,
        ktorzy pracuja w szkole jako nauczyciele
        jestem o tym w 100% przekonany, bo widzialem nawet karteczke z odpowiedziami
        i gdzie tu jest sprawiedliwosc?
      • Gość: jędrek nieprawidłowości ...w liceach IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 01.07.02, 11:54
        jola42 napisał(a):

        > Myślę, że nie tu jest największy problem.
        > Chcoć rzeczywiście w Czackim pula uznaniowa - czyli punkty regulaminu typu "za
        > coś tam maksymalnie do x punktów" była bardzo duża - 30 pkt.
        > Główny problem tkwi w gimnazjach, które generalnie chciały być dobrymi wujkami
        > i zwiększyć szanse swoich absolwentów.
        > Więc naciągały stopnie.
        > Zwlaszcza, ze nic im za to nie grozi.
        > Bo to milo pochwalic sie, gdzie tez dostali sie nasi absolwenci.
        >
        > Poczytajcie listy przyjętych i ich punktacje. Wychodzi na to, że jakieś 20%
        > wszystkich kandydatów z Warszawy i okolic ma średnią powyżej 5 i same 6 z
        > przedmiotów kierunkowych.
        > I to wlasnie nie jest w porzadku.

        J : twoja odpowiedź trochę ucieka od tematu wątku .
        może i są naciągane oceny w gimnazjach ( ale i są sytuacje odwrotne np. moja córa
        jest dobrą uczennicą , wyszła jej średnia 4,6 ( 85 pkt . na egzaminie gimn. )
        do czerwonego paska brakowało jej dwóch piątek , chciała się poprawiać z tych
        przedmiotów ( do wyższej oceny brakowało jej niewiele ) ale nauczyciele nie
        wyrazili zgody ; wg twojej logiki powinni ją ciągnąc za uszy na wyższą ocenę ,
        tak nie było.
        natomiast gdy nie dostaje się do liceum uczeń który na obiektywnym egzaminie gimn.
        ma 97 pkt. na 100 i przy okazji średnią 5,2 to chyba coś jest nie w porządku w
        samym procesie rekrutacji w liceach.
        jak ktoś zna podobne przykłady - proszę o sygnał.

        > Uczniowie dobrych gimnazjow, gdzie bardzo trudno o 5, a co dopiero 6,
        > wyraznie stracili. Dostana sie do kiepskich liceow.

        J : problem polega na tym co to znaczy "dobre" gimnazjum i jak różnicować 5 z
        lepszego od 5 z gorszego , nie ma reguły mówiącej że uczeń ze średnią 5,2 w
        gorszym gimnazjum jest na pewno mniej zdolny od tego ze średnią 5,2 w lepszym.
        Mam w rodzinie chłopaka, tegorocznego maturzystę który kończy liceum w małej
        miejscowości w Małopolsce
        ( na pewno wedle wszelkich kryteriów "gorszego " niż większość liceów warszawskich
        czy krakowskich ) a wiem że chłopak jest na tyle zdolny i inteligentny że również
        w Warszawie miałby średnią oscylującą wokól 5 ( bez problemów dostał się studia
        na niezły wydział na Politechnice Krakowskiej )


        • Gość: ojciec_g Re: nieprawidłowości ...w liceach IP: *.chello.pl 01.07.02, 12:08
          Gość portalu: jędrek napisał(a):

          > natomiast gdy nie dostaje się do liceum uczeń który na obiektywnym egzaminie gi
          > mn.
          > ma 97 pkt. na 100 i przy okazji średnią 5,2 to chyba coś jest nie w porządku w
          > samym procesie rekrutacji w liceach.
          >

          Niektóre z najlepszych warszawskich liceów (m.in. Czacki) niesłychanie
          wywindowały olimpijczyków lub dzieci z certyfikatami językowymi. W ten sposób
          bardzo dobrzy uczniowie (tak jak ta dziewczyna - to jakieś horrendum uzyskała
          97p. i się nie dostała!) mogli się nie dostać w pierwszym rozdaniu. Myślę że się
          na tym przejadą - bo oni pójdą gdzie indziej, do tych którzy się na nich poznali.

          Ojciec gimnazjalisty

          • jola42 Re: nieprawidłowości ...w liceach 01.07.02, 12:27
            Nie tak do końca. Właśnie w Czackim punkty za certyfikaty były wbrew pozorom
            uznaniowe. Mój znajomy bardzo się zdziwił, bo spodziewał się za certyfikat FCE
            20 punktów a dostał tylko 5. I wylądował poza pulą tych, co jeszcze mogą
            walczyć.
            Nigdzie w regulaminie Czackiego nie było napisane za jaki certyfikat ile
            punktów.
            • Gość: MP Re: nieprawidłowości ...w liceach IP: *.fuw.edu.pl 01.07.02, 12:33
              jola42 napisał(a):


              > Nigdzie w regulaminie Czackiego nie było napisane za jaki certyfikat ile
              > punktów.

              Regulamin był znany już ponad 3 miesiace temu. Jeśli był
              uznaniowy, to wtedy nalażało to opotestować w kuratorium.
              Teraz to już trochę po kisielu. Ale w przyszłym roku warto
              wcześniej czytać regulaminy i wołać o nadzór, jeśli nie są
              jasne.
              • Gość: zosia Re: nieprawidłowości ...w liceach IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.07.02, 09:59
        • Gość: doik Re: nieprawidłowości ...w liceach IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.02, 13:51
          z reguły przy tych najlepszych gimnazjach są też b. dobre licea a więc nic
          straconego ....
      • Gość: a mo.... Re: szwindle przy rekrutacji do liceów ? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 05.07.02, 20:03
        Należy w przyszłości zrobić egzaminy do LO dla wszystkich, bez zwolnień i ulg
        dla olimpijczyków.I niech tylko egzamin decyduje o przyjeciu.
        • Gość: km Re: szwindle przy rekrutacji do liceów ? IP: *.kra.warszawa.supermedia.pl 05.07.02, 21:51
          Egzaminy w liceach to powrót do tego co już było, a to nie jest dobry pomysł.
          Wszystkie wypowiedzi o wpływie zdenerwowania na wynik egzaminu gimnazjalnego to
          nic w porównaniu ze stresem, który towarzyszył egzaminom do liceów w czasach
          gdy od nich zależało WSZYSTKO.
          Należy dopracować rozwiązania organizacyjne (centralny system komputerowy
          obsługujący rekrutację) i pozostawić nieograniczone prawo wybierania wielu
          szkół.
          Ale nawet gdyby nic nie zmienić to w przyszłym roku i tak będzie spokojniej
          ponieważ nie powinno już być takich kandydatów, którzy nie zrozumiawszy
          obowiązujących zasad i złożyli kopie tylko w dwóch - trzech szkołach. Ponadto
          szkoły będą mogły ogłosić kandydatom "progi" z rekrutacji 2002, co wybitnie
          ograniczy liczbę kandydatów w poszczególnych szkołach.
          Pozdrawiam serdecznie
          Krzysztof Mirowski
          dyrektor LXVII LO Warszawa
          dyrmir@ids.pl
    • Gość: ??? Re: szwindle przy rekrutacji do liceów ? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.02, 13:13
      Ja dostałam się do Czackiego mając 96 z gimnazjalnego, średnią 5,5 i inne
      osiągnięcia (konkursy historyczne, międzynarodowe plastyczne itp.). Wszyscy
      którzy dostali się do tej szkoły musieli mieć jakieś inne osiągnięcia, co dało
      im przewagę nad tymi, którzy mieli dobry wynik egzaminu, średnią i nic więcej.
      Moim zaniem rekrutacja była uczciwa.
      • Gość: jędrek ??? - jesteś pozytywnym wyjątkiem IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 01.07.02, 14:09
        Gość portalu: ??? napisał(a):

        > Ja dostałam się do Czackiego mając 96 z gimnazjalnego, średnią 5,5 i inne
        > osiągnięcia (konkursy historyczne, międzynarodowe plastyczne itp.). Wszyscy
        > którzy dostali się do tej szkoły musieli mieć jakieś inne osiągnięcia, co dało
        > im przewagę nad tymi, którzy mieli dobry wynik egzaminu, średnią i nic więcej.
        > Moim zaniem rekrutacja była uczciwa.


        J : czy rzeczywiście uważasz że średnia 5,2 i 97 pkt. na egzaminie to mało ?
        ( wspomniana przeze mnie dziewczyna mogła też mieć inne osiągnięcia np. w jakiejś
        olimpiadzie , tego niestety nie wiem )
        z całym szacunkiem dla twoich wyników , ale są one wyjątkiem
        ( ile osób w twojej klasie czy szkole miało taką średnią jak ty ? )
        , większość zdających na pewno nie miała nawet średniej 5 i 90 pkt. z egzaminu ,
        liczba laureatów olimpiad też nie jest taka duża - są to raczej dziesiątki osób
        niż setki.


        • Gość: ojciec_g Re: ??? - jesteś pozytywnym wyjątkiem IP: *.chello.pl 01.07.02, 22:29
          Moim zdaniem Czacki się przejedzie na swojej punktacji. Oni postawili przede
          wszystkim na olimpijczyków i na certyfikaty z języka. Olimpijczycy w Polsce w
          gimnazjach głównie biorą się stąd, że nauczyciele-pasjonaci poświęcają wybranym
          uczniom więcej uwagi. Trzeba przećwiczyć zadania ze zbiorów, poznać trochę
          tricków i można już coś wygrać. Certyfikaty językowe natomiast głównie
          zdobywają uczniowie których rodzice opłacili prywatne lekcje, lub przebywali
          dłużej za granicą. Próg przyjęcia do Czackiego był w niektórych klasach na
          poziomie 160 punktów - czyli maksimum jakie może być uzyskane z egzaminu
          gimnazjalnego (100 punktów) i ocen (same celujące). Czyli w praktyce decydowały
          dodatkowe osiągnięcia, a nie egzamin czy oceny w szkole. W ten sposób odcięli
          sobie 28.06 grupę bardzo dobrych czy wybitnych uczniów (tak jak ta dziewczyna;
          nie wzięcie kogoś takiego, kto jest wśród kilkudziesięciu najlepszych uczniów w
          Polsce, to czysta głupota). Z takimi wynikami ta dziewczyna na pewno znalazła
          sobie miejsce w innej szkole z czołówki, która ją doceniła. Nie wiem, czy
          zechce jej się zawracać sobie głowę Czackim i czekać na liście rezerwowej. Musi
          złożyć papiery do 3.07 bo inaczej jej przepadnie tamte miejsce. Z olimpijczyków
          z pierwszej listy wielu odejdzie (bo Czacki jest jedną z wielu szkół gdzie
          wygrali) i utworzy się luka. Bardzo dobrych uczniów już nie będzie (bo poszli
          gdzie indziej) trzeba będzie brać tych słabszych, którzy nie dostali się do
          innych czołowych szkół. W ten sposób odcięli sobie prymusów którzy nie mają
          osiągnięć w olimpiadach (bo po prostu nie mieli nauczycieli zainteresowanych
          nimi) oraz bardzo zdolne dzieci (również nie olimpijczyków) z biedniejszych
          rodzin, których nie stać było na prywatne lekcje z języka i w rezultacie 5.07
          wezmą drugi garnitur.
          • Gość: J.S. Re: ??? - jesteś pozytywnym wyjątkiem IP: *.zigzag.pl 05.07.02, 15:27
            Nie odeszli. W Czackim wszystkie miejsca są zapełnione.

            Mój nauczyciel nie pomagał mi w przygotowaniu do olimpiady,
            dowiedziałem się o niej w dniu pisania, z biologii nie przeszedłem do finału, z
            fizyki tak.

            Nie można generalizować bo moja szkoła ani trochę mi nie pomogła w olimpiadzie,
            siedziałem przez całe ferie i robiłem zadania.

            Łącznie zrobiłem ok. 3000 zadań z fizyki i przerobiłem materiał liceum i
            gimnazjum. Bez nauczyciela fanatyka.

            A Czacki jest wspaniałą szkołą, też o tym wiecie bo w przeciwnym wypadku
            tylebyście o nim nie mówili.

            Mam dosyć wieszania psów na takich jak ja!
            Trzeba się było psiakość uczyć!
            • Gość: ojciec_g Re: ??? - jesteś pozytywnym wyjątkiem IP: *.chello.pl 06.07.02, 01:18
              Gość portalu: J.S. napisał(a):

              > Nie odeszli. W Czackim wszystkie miejsca są zapełnione.
              >

              We wszystkich znanych liceach miejsca są zapełnione. Są wolne tylko w kilkunastu
              peryferyjnych lub nowych. To nie jest argument.

              Ja nie twierdziłem, że wszyscy olimpijczycy i inni utytułowani (certyfikaty z
              języka) odejdą. Ale wielu odeszło i zwolniło miejsca. Oni mogli wybierać spośród
              wszystkich szkół gdzie składali papiery. Kierowali się np. skończeniem danej
              szkoły przez rodziców, dojazdem, rodzeństwem lub kolegami/koleżankami w tej
              szkole. To było oczywiste, że tak się stanie.

              > Mój nauczyciel nie pomagał mi w przygotowaniu do olimpiady,
              > dowiedziałem się o niej w dniu pisania, z biologii nie przeszedłem do finału, z
              >
              > fizyki tak.
              >
              > Nie można generalizować bo moja szkoła ani trochę mi nie pomogła w olimpiadzie,
              > siedziałem przez całe ferie i robiłem zadania.
              >
              > Łącznie zrobiłem ok. 3000 zadań z fizyki i przerobiłem materiał liceum i
              > gimnazjum. Bez nauczyciela fanatyka.
              >

              O.K. Wydaje mi się, że jesteś jednak trochę nietypowym przypadkiem. Gratuluję
              pracowitości i samozaparcia! Zasłużyłeś na to, żeby się dostać bez problemów do
              swojej wymarzonej szkoły. Zapłaciłeś za to pewną cenę (rezygnując z rozrywek),
              ale osiągnąłeś swój cel. Ale nie pisz, że dowiedziałeś się w dniu pisania, bo
              przecież wcześniej się na te olimpiady nastawiałeś, przerabiając materiał z
              liceum przed liceum. To się trochę kupy nie trzyma.
              Swoją drogą, jest to przerażające, że system zmusza młodych ludzi do takiego
              wysiłku (możesz się nudzić, nawet w tym wymarzonym liceum, znając wcześniej cały
              materiał).
              Chyba że to lubisz, to jest w porządku.

              > A Czacki jest wspaniałą szkołą, też o tym wiecie bo w przeciwnym wypadku
              > tylebyście o nim nie mówili.
              >

              Oczywiście że będzie wspaniałą szkołą tak jak i inne, niekoniecznie te z
              pierwszej dziesiątki. Wiele zależy od nauczycieli jacy się Wam trafią, dyrekcji,
              kolegów, itd.


              > Mam dosyć wieszania psów na takich jak ja!
              > Trzeba się było psiakość uczyć!

              Nikt nie wiesza psów na olimpijczykach. Wszyscy podziwiają i zazdroszczą.
              Chodziło mi o to, że z powodu systemu punktowego jaki został przyjęty w
              niektórych szkołach, w klasach będą olimpijczycy i bardzo dobrzy uczniowie. W
              rezultacie tego systemu Czacki (tak jak 67 LO, Staszic) zrezygnował z prymusów
              oraz najzdolniejszych uczniów z biedniejszych rodzin (którzy nie wyjeżdżali z
              rodzicami na placówki i nie stać ich było na prywatne lekcje z języków obcych).
              Miał do tego prawo.

              Życzę miłych wakacji i równie dobrych wyników w liceum, takich jak w gimnazjum.
              Oraz bezproblemowego dostania się na wymarzone studia za trzy lata i jednocześnie
              trochę czasu na inne niż nauka sprawy.

              Naprawdę nie myśl, że ja jestem złośliwy wobec Twojej nowej szkoły. Ja tylko, na
              podstawie informacji jakie do mnie docierają, oceniam konsekwencje społeczne
              pewnych decyzji dyrekcji liceów. Ona zapadały w momencie opublikowania ich
              systemów oceny punktowej, czyli w marcu tego roku. To wszystko jest bardzo
              ciekawe, dlatego o tym piszę. Według mnie, w rezultacie tego nowego systemu
              rekrutacji, bardzo się wyrówna poziom liceów w Warszawie, ponieważ wyrównał się
              poziom uczniów. Wymienione szkoły, stawiające przede wszystkim
              na "utytułowanych", pozbyły się prymusów i najzdolniejszych uczniów z
              biedniejszych rodzin i dostały uczniów od nich (nieco) słabszych. Chodzi mi
              głównie o listę rezerwową w szkołach z górnej półki, która się rozpłynęła (tak
              interpretuję liczby które podawał dyr. Mirowski). Zyskały na tym inne szkoły z
              czołówki oraz znajdujące się tuż za czołówką, które tych kandydatów przyjęły od
              razu. To samo w sobie jest raczej dobrą rzeczą - będzie większa rywalizacja
              między szkołami. W ramach państwa powinniśmy dążyc do tego żeby szkoły tak bardzo
              nie różniły się od siebie poziomem. Idealnie by było, jakby się szło do
              najbliższego, rejonowego liceum i dostawało to samo, na takim samym poziomie, co
              w innych.
      • Gość: pawel Re: szwindle przy rekrutacji do liceów ? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 01.07.02, 23:10
        wyscig szczurow pfffff...
        ja wole isc od tej szkoly ze "srodkowej" polki, spac spokojnie i zyc normalnie
        jak kazdy przecietny chlopak w moim zyciu i nie umrzec w wieku 30 lat z
        przeprawcowania, nie miec rodziny, bo praca i nauka jest dal mnie
        najwazniejsz :/
        n/c
        jeju... co ja pisze? :P
        • Gość: M Re: szwindle przy rekrutacji do liceów ? IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 02.07.02, 02:58
          Bardzo dobrze piszesz.
          • mamosz Re: szwindle przy rekrutacji do liceów ? 02.07.02, 03:47
            paweł to jest zdrowy głos ale obawiam się,że na puszczy Pozdrawiam i życzę
            umiarkowanych ale przyjemnych sukcesów i super wakacji.
    • kasia1002 Re: szwindle przy rekrutacji do liceów ? 02.07.02, 09:58
      Czacki jest jednym z przykładów. Oprócz różnych ilości punktów za certyfikaty,
      zmieniono w trakcie naboru zasady. Zdawałam do matematyczno-informatycznej jako
      pierwszej lub matematyczno-fizycznej. Uzyskana ilość punktów dawała mi
      możliwość podjęcia nauki w mat-fiz., ale okazało się że ze względu na dużą
      ilość kandydatów brano pod uwagę tylko pierwszy profil.
      Ale cóż przykład idzie z góry. Zarzucaliśmy minister Łybackiej, a któż zarzuci
      SKRK?
      Kasia
      • jola42 Re: szwindle przy rekrutacji do liceów ? 02.07.02, 10:19
        Jest taki wątek: "Co mi nie gra w Czackim" - właśnie o tym.
        Któryś z ojców złożył w tym liceum formalną prośbę o wyjaśnienie.
        Ciekawe czy będzie jakiś efekt?
    • Gość: izqa Re: szwindle przy rekrutacji do liceów ? IP: *.dial.plusgsm.pl 04.07.02, 19:18
      Hmmmmm ja juz dobrze trafiłam. Siedze sobie w Konopnickiej i sie ciesze. Reszta
      szkól,ktore na glownych listach maja tych samych uczniow z najlepszymi wynikami
      (hahaha) beda sie pozniej martwic jak wypełnić luki w klasach,gdy im sie
      uczniowie wycofają a reszta złozy dokumenty do innych szkoł! :) A jesli sa
      przekrety to wyjdzie po 1 roku,gdy ci mniej zdolni z naciąganymi ocenami i
      podpowiadanymi egzaminami po prostu nie beda w stanie nadązyc z materiałem. A
      dla niezadowolonych jest jeszcze jedna mozliwosc-przeniesienie sie po 1 roku,bo
      ze miejsca sie zwolnią jestem pewna! Pozdrawiam,milych wakacji i zycia
      w "normalnych" szkołach!
      • Gość: DOIK Re: szwindle przy rekrutacji do liceów ? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.07.02, 21:27
        JA nawet niewiem na którym miejscu listy rezerwowej wkońcu wylądowałem !!!!!!!!
        ale co tam ide to niepublicznego liceum i nie obchodzi mnie chaos panujący w
        naszym państwie w każdej dziedzinie życia!!!! Miłych wakacji !!!!!

        Pozdrawiam Krzysiek
        • Gość: jio Re: szwindle przy rekrutacji do liceów ? IP: *.chello.pl 05.07.02, 15:16
          Gość portalu: DOIK napisał(a):

          > JA nawet niewiem na którym miejscu listy rezerwowej wkońcu wylądowałem !!!!!!!!
          > ale co tam ide to niepublicznego liceum i nie obchodzi mnie chaos panujący w
          > naszym państwie w każdej dziedzinie życia!!!! Miłych wakacji !!!!!
          >
          > Pozdrawiam Krzysiek

          miłych wakacji szczęściarzu! :-)))
          P.S. Ja też się już tym na szczęście nie przejmuję, chociaz idę do państwowej -
          dostałam sie w 1 turze :-)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka