Gość: wawa IP: *.atm.com.pl 16.09.03, 17:34 95% dyslektykow to lenie i sciemniacze Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: nauczyciel Leczenie dysleksji fikcja IP: 217.153.84.* 23.09.03, 15:36 Nie pamietam kiedy spotkalem na swej drodze zawodowej ucznia i rodzicow, ktorzy po odkryciu dysleksji zwrocili sie o pomoc poradni. Zazwyczaj zadawalaja sie swistkiem papieru potwierdzajacy ten stan aby uczniowi "bylo latwiej" w szkole. Tlumaczenie, ze podobne postepowanie szkodzi dziecku jak dotad do nikogo nie dotarlo. Proby wplyniecia na zmiane decyzji sa traktowane jako napasc i odpierane dosc agresywnie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Evvik Re: Leczenie dysleksji fikcja IP: *.pruszcz-gdanski.sdi.tpnet.pl 14.10.03, 23:48 ,,Nie pamietam kiedy spotkalem na swej drodze zawodowej ucznia i rodzicow, ktorzy po odkryciu dysleksji zwrocili sie o pomoc poradni. Zazwyczaj zadawalaja sie swistkiem papieru potwierdzajacy ten stan aby uczniowi "bylo latwiej" w szkole. " Ciekawa jestem, gdzie miałeś spotkać tych rodziców, bo ja mam w domu trzech dyslektyków i za każdym razem po wydaniu ,,opinii" poradnia , mówiąc brzydko, wypinała się na nas- nie ma miejscas na terapi i już! A w opini piszą -matka została pouczona co z delikwentem dalej robić. I radź sobie rodzicu sam, szczególnie jeśli nigdy sam nie miałeś kłopotów tego typu i ich nie rozumiesz-bo o co chodzi że dziecko ,,nie widzi '' czegoś? Ja tego nie rozumiałam i mój najstarszy syn wycierpiał się przeze mnie dosyć dużo, po prostu uważałam go za wyjątkowo tępe dziecko.Dopiero paroletnia praca terapeutki z synem i ZE MNĄ dały efekt-jest w ogólniaku(niezłym-po gimnazjum miał 152 pkt), daje sobie radę, ale co przeżył to jego.Młodsze dzieci miały lepiej, szlak przetarty, wiadomo było od razu że coś jest nie tak. Poza tym załapały siię na terapię w szkole!!!gadzina tygodniowo- ale zawsze pomoc w pracy domowej duża bo i zadawanie prac do domu pomagało nam. Co do ,,łatwiej w szkole"- po co pisać te głupoty- dla dysortografa czy może zrobic 2 czy 3 błędy-to naprawde żadna róźnica.Jedynie rzeczywiste ułatwienie to możliwośc pisania egzaminu dłużej.Co do reszty ,szkoda gadać. Przynajmniej w szkołach, które ja znam. Ogólnie-nie ma czego im zazdrościć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iga Re: Leczenie dysleksji fikcja IP: *.gostynin.sdi.tpnet.pl 24.10.03, 20:53 Gość portalu: nauczyciel napisał(a): > Nie pamietam kiedy spotkalem na swej drodze zawodowej ucznia i > rodzicow, ktorzy po odkryciu dysleksji zwrocili sie o pomoc > poradni. Zazwyczaj zadawalaja sie swistkiem papieru > potwierdzajacy ten stan aby uczniowi "bylo latwiej" w szkole. > Tlumaczenie, ze podobne postepowanie szkodzi dziecku jak dotad > do nikogo nie dotarlo. Proby wplyniecia na zmiane decyzji sa > traktowane jako napasc i odpierane dosc agresywnie. hmmmmmmmm , ja niepotraktowałam jak napaść opinii że mam córke dyslektyczkę . Po wielu nieprzespanych nocach ..... , podjęłam decyzję , wynajełam mieszkanie w wa-wie 140km od miejsca mojego zamieszkania i przeniosłam córkę do odpowiedniej szkoły . Pracuje ile mam sił by dać radę na wszystkie opłaty z reedukatorami i korepetytorami ..... W szkole w naszym mieście słyszałam jedynie jak to córka "- się leni , omyka , nie uważa "itd ( pomijam gramatykę i formę w jakiej mnie informował nauczyciel- daje wiele do zyczenia ... ) Teraz po roku (córka zaczęła kolejny rok szkolny ) wiem że to najlepsza decyzja jaką podjęłam :-) . Rozumiem Pana flustrację , ale proszę wierzyć nie każdy rodzic opinię traktuje jak napaśc . Ja miałam sytuację że to nauczyciel zniechęcał i utrudniał . Pozdrawiam Iga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: Leczenie dysleksji fikcja IP: 80.50.29.* 27.02.05, 19:06 od piątego roku życia mam stwierdzonądesleksję , dysgrafię i dysortografie, od piatego roku życia moi kochani rodzice walczą z tym, mimo potwierdzjacych dokumentów - nigdy nie zaniosłam ich do szkoły, nauczycielki o tym wiedziały, dzieki godzinom ćwiczen moje pismo mozna rozczytać, będów robię coraz mnie, wszystko sprawdzam, przeczytałam setki ksiazek i nigdy nie czułam sie gorsza od innych. w tej chwili jako uczennica 3 klasy gimnazjum potrafie napisać wspaniałą rozprawke ( mimoże na 3 strony tekstu jest ok. 12 błędów) jestem w pierwszej trójce z jezyka polskiego i piszę egzaminy końcowe jako zdrowy uczeń, jestem wdzięczna rodzicom, gdyz, jeśli miała bym fory w szkole nie była bym uczennicą na takim poziomię, marzę o psychologi i wiem że dzięki nim to moze sie spełnic, wiec prosze nie muwcie mi, ze leczenie dysleksji to fikcja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agataku Re: Leczenie dysleksji fikcja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.05, 19:59 brawo, Kasiu, trzymam za Ciebie kciuki. Twoi rodzice postąpili bardzo mądrze, niestety, nie wszyscy tak robią, a szkoda Odpowiedz Link Zgłoś
kaas3 Re: Leczenie dysleksji fikcja 31.12.05, 17:03 Piszesz bzdury! Nikt nie może mieć stwierdzonej dysleksji w 5 roku życia!!! Stwierdza się ją po dwukrotnym badaniu. Dzieci do klasy 2 w ogóle nie otrzymują opinii czy orzeczenia o dysleksji. Odpowiedz Link Zgłoś
aj100 Re: Leczenie dysleksji fikcja 01.01.06, 08:28 Nie ma żadnych wystandaryzowanych i znormalizowanych testów badających pod kątem dysleksji 3- i 4-letnie dzieci. Jednak już w wieku niemowlęcym i przedszkolnym można dostrzec symptomy ryzyka dysleksji, zapowiadające przyszłe problemy z czytaniem i/lub pisaniem. Objawiają się jako nieprawidłowości w rozwoju psychoruchowym dziecka. Ryzyko dysleksji jest prawdopodobne w wypadku obciążenia genetycznego (dysleksja występuje w rodzinie), ciąży i porodu o nieprawidłowym przebiegu (wcześniactwo, wylewy, niedotlenienie, zaburzenia oddychania). Dysharmonie rozwojowe mogą się przejawiać jako opóźnienie w rozwoju ruchowym (za czynnik szczególnie niekorzystny należy uznać pomijanie etapu raczkowania, gdyż 80% dzieci z dysleksją nie raczkowało), opóźnienie rozwoju mowy, trudności z koordynacją i utrzymaniem równowagi. W książce "Uczeń z dysleksją w szkole" (Gdynia: Operon 2004) prof. dr hab. M. Bogdanowicz pisze, że o ryzyku dysleksji można mówić jeszcze w kl. I, natomiast jeśli wykluczymy zaniedbania środowiskowe i dydaktyczne, to już w kl. II mogą istnieć podstawy do rozpoznania dysleksji rozwojowej: www.operon.pl/www/index1.php?p=sklep1&PHPSESSID=8433a62aa0487319e8635e840236b4d6 W podręczniku akademickim "Logopedia. Pytania i odpowiedzi" (Opole: Wydawnictwo Uniwersytetu Opolskiego 2003) M. Bogdanowicz wskazuje, że diagnozę trudności w czytaniu i pisaniu należy przeprowadzić w okresie rozpoczynania czytania i pisania: www.wydawnictwo.uni.opole.pl/szukaj.php?q=Logopedia&Submit=OK Również takie postępowanie zaleca Centrum Metodyczne Pomocy Psychologiczno-Pedagogicznej. W opracowaniu E. Koźniewskiej "Dysleksja rozwojowa – procedura, metody diagnozy i postępowanie" czytamy, że „diagnoza dysleksji rozwojowej powinna być przeprowadzona w okresie nauczania początkowego”: www.cmppp.edu.pl/news/default.asp?idnews=69 Odpowiedz Link Zgłoś
joasia258 Re: Leczenie dysleksji fikcja 04.05.05, 13:43 Witam!Napewno jest tropchę racji w Pana twierdzeniu,jednak nie wszyscy rodzice podchodzą do sprawy w ten sposób.Sama mam siedmioletniego synka,który ma baaardzo duże problemy z nauką.Nie jest to może typowa dyslekcja,ale syn wykazuje 80% objawów dyslekcji.Właśnie wróciliśmy z kolejnej wizyty w poradni.Szukałam właśnie programu "Dyslektyk2",gdy trafiłam na Pańską wypowiedź.Napewno są rodzice,którzy rozumieją,że dziecku nie tylko można,ale i trzeba pomóc.Jestem laikiem w tej dzidzinie,naszczęście udało mi się zauważyc nieprawidłowości w zachowaniu syna,zwróciłam się z proźbą do szkoły,a ta skierowała nas do fachowca.Co ciekawe,sama nauczycielka nie dostrzegła,że syn ma jakieś większe problemy w szkole.Jednak to obowiązkiem nas,rodziców jest obserwowanie dzieci,nie można całego obowiązku zrzucic na szkołę.serdecznie Pana pozdrawiam i proszę o trochę więcej optymizmu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka Re: Leczenie dysleksji fikcja IP: *.11-87-r.retail.telecomitalia.it 03.01.07, 15:49 Mam corke prawdopodobniej z dysleksja ma 5 lat i chodzi do 1 klasy we wloszech.Naprawde z nia cwicze codziennie i nic nie dosc,ze nie potrafi zapamietac literek i cyferek to jeszcze je pisze na wspak.Siedze z nia po ponad godzine dziennie i czynimy bardzo male postepy.A zalezy mi aby pisala i czytala jak normalne dzieci.Moj starszy syn jest jednym z najlepszych uczni w szkole i pragne tez tego dla niej.Prosze jak wiesz jak mam ja uczyc pomoz mi!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: m Re: Co warto wiedzieć o dysleksji IP: armagedon:* 23.09.03, 18:13 Gość portalu: wawa napisał(a): > 95% dyslektykow to lenie i sciemniacze stary to leczenie powoduje ze zaczynamy mie to wszystko w dupie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Hunter Re: Co warto wiedzieć o dysleksji IP: *.chello.pl 25.09.03, 20:43 zgadzam sie z przedmowca Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :-) dawniej jakos nie bylo dyslektyków IP: *.vogel.pl 30.09.03, 09:18 > 95% dyslektykow to lenie i sciemniacze Dawniej były po prostu osły i siedziały w oslich ławkach. Chodziłem do podstawówki na przełomie lat 70-80 i jakos nie bylo wtedy dyslektyków. Jak ktos walił "ortami" na polskim to rzadko bywał geniuszem na matematyce czy geografii. Oczywiscie nie twierdze, ze niektorzy z moich kolegów mający problemy nie byli dyslektykami. Sadzę, jak przedmówca, ze mamusie załatwiają leniom "zółte" papiery, zeby tylko sie synuś lub córeczka nie przemęczali za bardzo w tej wrednej, paskudnej szkole, gdzie każą sie uczyć (no bo kto to widzial?!). Zakładam sie o każdą kasę, ze im bogatsi ludzie, większe miasto itp., tym wiecej dyslektyków. To całkiem tak jak z wojskiem... Najwięcej chorych, ułomnych i niezdolnych do słuzby z okazji np. pryszcza na dupie jest wśród bogatych, niezle ustawionych z duzych miast... :-) A prawidziwym dyslektykom, dysortografom nikt nie pomoze... Psycholog szkolny to wciaz jeszcze utopia - szczególnie w mniejszych miejscowosciach. Bo chyba nie oczekujecie, ze zaganiani rodzice bedą mieli czas, by robic z dzieckiem po raz 1000 to samo nude cwiczenie?! sceptyk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nata Re: dawniej jakos nie bylo dyslektyków IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.09.03, 23:12 Głupiś człowieku!!!!!!!!! Dysleksja była i ja jako wykształcony za granicą psycholog o tym wiem!!!!! W Polsce nie było diagnozy i terapii dysleksji. Czechy nas wyprzedzają w tym względzie o 30 lat, nie mówiąc o krajach wyżej rozwiniętych , a mających łatwiejszą niż polska pisownię. O dysleksji wiem od 20 lat! I co Ty na to? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mamosz Re: dawniej jakos nie bylo dyslektyków IP: *.aster.pl / *.acn.pl 22.11.03, 02:43 sceptyk napisał:>A prawidziwym dyslektykom, dysortografom nikt nie pomoze... Psycholog szkolny to wciaz jeszcze utopia - szczególnie w mniejszych miejscowosciach. Bo chyba nie oczekujecie, ze zaganiani rodzice bedą mieli czas, by robic z dzieckiem po raz 1000 to samo nude cwiczenie?!< A kto przepraszam ma to robić? Jeśli rodzicom nie zależy,żeby dziecku pomóc,to komu ma zależeć. Jeśli wiadomo jakie ćwiczenia robić to żaden psycholog nie jest potrzebny trzeba po prostu systematycznie ćwiczyć z dzieckiem w domu.Słyszałeś o jakiejkolwiek skutecznej terapii bez współpracy rodziny? Oto odpowiedż dlaczego dyslektycy w Polsce nie sa leczeni skutecznie- bo rodzicom jest się wygodnie tlumaczyć, że są zaganiani, nie maja czasu ; są sprawy, na które trzeba znaleźć czas i nie wymyślać sobie pryszczy na dupie - bo ja z prowincji,biedny,bezrobotny, zapracowany(niepotrzebne skreslić) leń i niedbaluch po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nata Re: Co warto wiedzieć o dysleksji IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.09.03, 23:09 Serce mi się kroi , dgy czytam, że dyslektyk to leń!!! Że "zółte papiery i tym podobne bzdury". Jestem psychologiem i od lat piętnastu diagnozuję między innymi dysleksję. Była zawsze jest i będzie! Tylko parę lat wstecz nie było o tym tak głośno, a szkoda. Takie dzieci lądowały w zawodówkach. Marnowany był ich wysoki intelekt i zdolności w innych kierunkach niż płynne czytanie, poprawne pisanie, zorientowanie w kierukach, pamięć wzrokowa czy słuchowa lub głoskowanie i piękne rysunki bądź sprawność na zajęciach wychowania fizycznego. Metody diagnostyczne są dzisiaj bardzo rozbudowane i naciągacza dobremu psychologowi rozpoznać nie jest trudno.POWTARZAM - DOBREMU DIAGNOŚCIE! I nie jest to kwestia " żółtych papierów,ale często dramatu rodzinnego". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewam Re: Co warto wiedzieć o dysleksji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.03, 19:25 Moja 7 letnia siostrzenica ma problemy z "ładnym" pisaniem (chociaż się bardzo stara), pisze od prawej do lewej odwracając przy tym każdą z liter. Jak była mała rysowała domy i ludzi do góry nogami. Myli b z p itp. Bardzo mnie to martwi, ale siostra uważa, że przesadzam. Mieszkamy w byłym województwie jeleniogórskim i nie wiem gdzie powinnam szukać dobrego DIAGNOSTY. Mam nadzieję, że nie tylko w Warszawie dzieci z takimi problemami maja szansę. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ana Re: Co warto wiedzieć o dysleksji IP: *.adsl.inetia.pl 02.12.15, 21:15 Chciałam zapytać jako mama dyslektyka, czy warto zainwestować w terapię metodą Davisa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dyslektyk Re: Co warto wiedzieć o dysleksji IP: 212.244.66.* 10.10.03, 11:20 Codzienne życie dyslektyka usiane jest problemami niezrozumiałymi dla otoczenia np. trudności z odróżnianiem strony lewej od prawej. Przed kilkudziesięciu laty w podstawówce ówcześni nauczyciele moje bazgroły, nieustanne kłopoty w pisaniu i czytaniu oraz ciągłe pomyłki na matematyce kładli na karb mojego lenistwa, nieudacznictwa i wyjątkowej tępoty. Ostatecznie wylądowałem w zawodówce. Technikum dla pracujących również było drogą przez mękę. jednak nie poddawałem się, każda ocena dostateczna była okupiona ogromnym wysiłkiem. Walczyłem z dyslekcją i walczę nadal, co bardzo mi się w ostatecznym rozrachunku bardzo "opłaciło". Wszystko zmieniło się, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, kiedy w wieku 30 lat rozpocząłem studia wyższe. Studiowanie okazało się cudownym remedium na wszystkie moje problemy. Zmieniło się wszystko, a wszczególności sposób egzekwowania wiedzy. Pozostał nawyk i konieczność ciężkiej pracy. Studia ukończyłem z wyróżnieniem. Od tego czasu pracuję nieustannie zawodowo i naukowo, zdobywając kolejne stopnie naukowe. Ostatecznie okazało się, że tam gdzie kończą się możliwości innych uznanych za wyjątkowo zdolnych i kompetentnych, zaczyna się moje pole działania. W tej sferze, to co dla tak wielu jest nieosiągalne dla mnie jest żywiołem, w którym czuję się znakomicie. Moja była nauczycielka i wychowawczyni z podstawówki (uznajaca mnie dawno, dawno temu za wyjątkowego głąba i tępaka)obecnie chwali się w swoim środowisku jakiego to zdolnego miała ucznia, który doktoryzował się i zajmuje coraz to bardziej eksponowane stanowiska w szeroko rozumianym biznesie. Jedno tylko pozostaje niezmienne, muszę codziennie zmagać się z problemami związanymi z dysfunkcją dyslektyczną, ażeby postęp w zdobywaniu i utrzymaniu na odpowiednim poziomie nabywanych umiejętności, nie został zniweczony przez szybko postępujący proces utraty. Utrzymanie korzystnego bilansu w tym zakresie pozwala mi sprawnie funkcjonować w życiu codziennym. W oparciu o moje osobiste doświadczenie zgadzam się z opinią, że wszelkie ułatwienia dla dyslektyków mogą działać demobilizująco. Jednak należy bezwzględnie indywidualizować wymagania wobec każdego z nich i motywować do pracy na d sobą. O swojej dyslekcji dowiedziałem się dopiero po wykryciu tej dysfunkcji u mojej córki w poradni wychowawczo-psychologicznej. Objęcie córki specjalnym programem pozwoliło zoptymalizować jej możliwości intelektyalne, kompensować dysfunkcje i rozwijać talenty. Obecnie jest ona absolwentką kierunku studiów wyższuch uznawanego za bardzo trudny. Jej kariera rozwija się bez zakłóceń. Ma świadomość, że jest skazana na zmaganie się z dyslekcją do końca swojego życia. Nie jest to jednak żaden wyrok. Na moim przykładzie widzi możliwość sprawnego działania i realizowania ambitnych planów życiowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elfik Re: Co warto wiedzieć o dysleksji IP: *.wandy.silesianet.pl 09.11.03, 19:01 Kurcze! Dziękuję Ci, nieznany Dyslektyku, przywracasz mi nadzieję, że warto się męczyć! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sylwia Re: Co warto wiedzieć o dysleksji IP: *.lubin.dialog.net.pl 02.06.04, 15:20 Dziękuję za te słowa. Tez przeżyłam "drogę przez mękę" ale nie dopuszczę by córka chowała się za "papierek". Praca i wiara czyni cuda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dyslektyk2 Re: Co warto wiedzieć o dysleksji IP: *.chello.pl 11.10.03, 19:02 Przede wszystkim głoszenie opini, że dysleksji kiedyś nie było, jest jedynie przejawem niewiedzy a nie mądrym spostrzeżeniem. Po prostu nie potrafiono jej niegdyś zdiagnozować a i o całym problemie nie było głośno tak, jak dziś. Również twierdzenie, że dyslektycy to zwyczajni "lenie i zciemniacze (w 95%)" jest - uważam - krzywdzące wobec osób, dla których to prawdziwy problem. Kiedy nie sposób przeczytać tektu, czy przepisać zadania z tablicy nie przestawiając przy tym cyfr i liter, doprawdy, nie jest do smiechu, a dodatkwo, poza własnymi problemami trzeba zmagać sie jeszcze z niezrozumieniem ze strony otoczenia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iwo gdańsk Re: Co warto wiedzieć o dysleksji IP: *.amg.gda.pl 13.10.03, 13:59 prawdopodobnie jestem dyslektykiem od 49 lat.Niestety nie miałam wskazówek od specjalistów jak się zmagać z trudnościami,poprzestałąm na maturze i kursach./Gratuluję tym wszystkim ,którzy jako dyslektycy ukończyli studia/Mam córkę,która ma trudności takie jak ja, postanowiłam walczyć i pokazać jej i sobie że można codziennie pokonywać te dysfunkcje ale tylko dlatego ,że zaczęły ukazywać się artykuły i książki na ten temat.Wszystkim dziękuję./Iwo/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aa Re: Co warto wiedzieć o dysleksji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.11.03, 00:32 Mam dyslektyczną córkę i nie poprzestałam na zaświadczeniu. Od pierwszej klasy SP ćwiczenia nie mają końca.Obecnie jest w drugiej gimnazjum i czasami brakuje nam doby żeby odrobić wszystkie lekcje i poćwiczyć.Efekty są. A wszystkim niedowiarkom po prostu życzę kiedyś dziecka z dysleksją i to nie jednego a dwoje.Szybko zamkną buzie i przestaną się wypowiadać na tematy o których nie mają pojęcia! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iwo gdańsk Re: Co warto wiedzieć o dysleksji IP: *.amg.gda.pl 13.10.03, 13:59 prawdopodobnie jestem dyslektykiem od 49 lat.Niestety nie miałam wskazówek od specjalistów jak się zmagać z trudnościami,poprzestałąm na maturze i kursach./Gratuluję tym wszystkim ,którzy jako dyslektycy ukończyli studia/Mam córkę,która ma trudności takie jak ja, postanowiłam walczyć i pokazać jej i sobie że można codziennie pokonywać te dysfunkcje ale tylko dlatego ,że zaczęły ukazywać się artykuły i książki na ten temat.Wszystkim dziękuję./Iwo/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Triss Merigold Re: Co warto wiedzieć o dysleksji IP: *.acn.waw.pl 15.10.03, 23:44 Jakim cudem nagle w niektórych regionach kraju (mapka w GW) wysyp dyslektyków sięga 27% uczniów? Czyżby 1/4 dzieci to matoły z wrodzoną wadą czy to zwykłe lenistwo i niechęć do większej pracy w domu z mniej zdolnym dzieckiem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Elfik Re: Co warto wiedzieć o dysleksji IP: *.wandy.silesianet.pl 09.11.03, 18:52 Fajnie, że już tyle wiadomo na temat dysleksji, tylko niestety gorzej z pomocą dla rodziców, którzy nie są fachowcami w jej leczeniu, a mają dzieci z tym problemem. Dlaczego tak strasznie trudno dostać prostą receptę: zrób takie i takie ćwiczenia, jak nie pomogą to masz następne i jeszcze kolejne. W poradni pedagogiczno-psychologicznej przemiłe panie stwierdziły, że moje córki są właściwie na granicy normy, mają wprawdzie pewne problemy i już na etapie przedszkola stwierdzono, że należy się liczyć z ryzykiem dysleksji, ale mają na tyle inteligentną mamę (to się nazywa dyplomacja, co? spławić klienta w rękawiczkach), że na pewno sobie poradzi. Jakoś tam sobie radzę, zamieniłam pokój dzieci na małą salę gimnastyczną, prowadzę z nimi "zeszyty ucznia", ale czasami odczuwam brak pomysłów: co dalej? Pisanie "po śladzie", kolorowe przepisywanie słów z "pułapkami" i wierszyki zamiast szkolnych regułek ortograficznych, pomagały i owszem, ale dziewczynki są już tym wszytkim znudzone, zwłaszcza starsza jest załamana, mówi mi: "mamo po co to wszystko, skoro i tak nadal dostaję pały z dyktand?" Glejt na głupotę, czyli odpowiednie zaświadczenie, nie załatwi tu sprawy, wolałabym, żeby mi ktoś pomógł i doradził: co ja jeszcze mogę dla swoich dzieci zrobić żeby im pomóc i jak to robić? Odpowiedz Link Zgłoś
janusz.ka1 Re: Co warto wiedzieć o dysleksji 10.11.03, 11:52 Gość portalu: wawa napisał(a): > 95% dyslektykow to lenie i sciemniacze a w jakim procencie ty jesteś po prostu zwyczajnym kretynem ? Odpowiedz Link Zgłoś
unsatisfied6 moi kochani nauczyciele 16.11.03, 22:55 nie czytałem wszystkich postów , ale z kilku z nich wynika , że ucznia traktujecie jako coś zbytecznego w waszej pracy . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rodzic Re: Co warto wiedzieć o dysleksji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.04, 12:34 moje dziecko ma dysleksję, skrzyżowaną lateralizację i wysoki iloraz inteligencji, co jest dla niego dodatkowo trudnością, poniewaz dokładnie zdaję sobie sprawę, że nie nadąża za rówieśnikami i że zadania szkolne sprawiają mu dużo większą trudność.Pięknie mówi ma duży zasób słów, ale nauczyciele z uporem maniaka każą mu pisać, ponadto robią tzw. karne klasówki(kilkoro dzieci w klasie rozrabia, szczególnie jeden, nie ma w tej gromadzie mojego dziecka) na czas gdzie moje wolno i mozolnie piszące dziecko nie ma szans. Zatem ma ciężko wypracowane 3 i 4z sprawdzianów pisemnych i pięć jedynek z karnych klasówek, ponieważ na ogól nie da rady zrobić nawet połowy. Koszmar ten trwa od dawna, w 1 i 2 klasie szkoły podstawowej pracowaliśmy odrabiając lekcje 5 , 6 godzin dziennie, bo pani brztrosko pisała ile to Kacper nie zrobił na lekcji, a więc trzeba to zrobić w domu. Najtrudniej idzie mu matematyka ( trudności w zapamiętaniu tab. mnożenia, liczeniu w pamięci i geometrii przestrzennej)gdy poszłam z diagnozą do nauczycielki, na moje pytanie czy wie co to dysleksja odpowiedziała beztrosko - nie. Ręce opadają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dominika Re: Co warto wiedzieć o dysleksji IP: *.peerte.com.pl 19.05.04, 08:46 Ja mam juz 25 lat i dyslekcję . Przez całą szkąłę podstawową i liceum musiałam chodzić do poradni psychologicznej. Próbowali tam na mnie chyba wszystkie metody. Znam na pamięć chyba wszystkie zasady gramatyczne nawet te kiedy piszę się ą a kiedy om. Jednak nadal robię błędy ortograficzne. Musiałam na pamięć uczyć się listy najczęściej używanych słów z ż,rz,ó. Niektóre słowa zawsze piszę żle a potem automatycznie je poprawiam ale nie wszystkie. Teraz skączyłam studia i jakoś sobie radzę jak juz coś piszę to najczęścij na komputerze bo boję się że zrobie błędy a to trochę wstyt a nie mogę zakarzdym razem się tłumaczyć. Najgożej jest na początku podstawowej szkoły to cud że wogule nauczyłam się czytać i poznałam tabliczkę mnożenia. Najciężej jest zrozumieć,że litery się łączą w sylaby i z tego może być wyraz. Liczyć w pamięci nadal mi bardzo trudno ale matematyka z czasem stała się moim ulubionym przedmiotem. Mam nadzieję że twojemu dziecku się uda. Ps. Moja nauczycielka w podstawuwce nie miała pojęcia o dysllekcji i ciągle stwarzała problemy. Na świadectwach z pierwszych klas podstawuwki mam najgorsze oceny z całego życia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SZEF_m kiedys nie było dyslektyków i jakos zylismy IP: 80.50.214.* 21.05.04, 23:28 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wiki Re: kiedys nie było dyslektyków i jakos zylismy IP: *.compower.pl 08.06.04, 11:02 Mam 17 lat. Niecałe 4 lata temu stwierdzono u mine dyslekcje.Od tej pory staram sie regularnie ćwiczyć.Choć przyznam nie zawsze mam na to czas.Jestem osobą bardzo aktywną życiowo.Gram w siatkówke zawodowo wiec treningi zajmują mi dużo czasu. W gimnazjum nauczyciel interesował sie tym jak pracuja dyslektycy poniewaz miałąm ich kilku w klasie.Wiec było nam troche łątwiej z akceptacja otoczenia.Jednak gdy znalazłam sie w szkole sredniej to sie to zmieniło.Poinformowano nas o tym abysmy przyniesli kopie zaświadczen do nauczycieli od jezyków oraz od historii. Jednak nie wiele z nich pamieta o tym ze ma w klasie dyslektyków. I tak naprawde nie wiedzą jak z nimi postepowac. Uważam ze nie macie racji iż dyslektycy to lenie.Mimo tego iż mam dyslekcje to bede miała świadectwo z paskiem. Co jest dowodem na to że jednak pracuje i to cięrzko. Czasem napotykam na trudnosci ze strony nauczycieli.Nauczyciele od jezyków obcych uważają że mi sie niechce uczyc poniewaz robie dużo błedów literowych.Z jezyków obcych jesli chodzi o gramatyke i zdolnosc komunikowania nie mam problemu jednak z zapamietaniem jak sie dane słowo to zazwyczaj go neguje na forum całej klasy i nei widzi w tym problemu.wymawia i pisze jest dla meni trudne. A nauczyciel zamiast próbowac pomóc uczniowi, Ja widze w tym problem i próbuje z nimi rozmawiac na ten temat choć czasem kończy sie to tekstem ; "Nie dyskutuj ze mną. Załatwiłaś sobie papierek bo ci sie uczyc niechce!!" Takiego zachowania nigdy chyba nie zrozumiem....... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jolkaza Re: kiedys nie było dyslektyków i jakos zylismy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.08, 22:44 Człowieku, jeśli masz, tak jak piszesz "dyslekcje", to o co masz pretensje?. Zastanów się co masz, a pózniej wypowiadaj się na ten temat!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uczennica Re: Co warto wiedzieć o dysleksji IP: *.compower.pl 08.06.04, 10:33 Jestem dyslektykiem.Chciałabym wiedzieć czy moje sprawdziany pisane np.z jezyka niemieckiego powinny byc oceniane inaczej niz innych uczniów?? Nauczyciel odejmuje mi punkty za to że zgubie jaks litere lub je przekrece.Uwarza ze niechce mi sie uczyc.Pytałam czy istnieją jakies kryteria oceniania dyslektyków ,stanowczo powiedziała ze musze sie wiecej uczyc.Taka odpowiedz mnie nei satyswakcjonuje.Wiec prosze powiedzcie mi czy mam prawo do iinego oceniania moich prac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matka Re: Co warto wiedzieć o dysleksji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.04, 09:22 Mam bliżniaki różnojajowe,z których jedno jest dyslektykiem.Mimo,że w mojej ocenie intelekt i wkład pracy mają zbliżony to dysproporcja w ocenach szkolnych jest ogromna. NAjgorsze jest to ,że ja i dzieciak nie mamy już motywacji do dalszego wysiłku,bo szczerze mówiąc nie widać efektów.Zapytany zna regóły pisowni,natomiast nie ma się to nijak do ich zastosowania np.prawie każde zdanie zaczyna pisać z małej litery,choć 2-3 sek wcześniej usłyszał uwagę,że tak się nie robi.Czy ktoś zna ćwiczenia na poprawę koncentracji? Proszę też o namiary na praktyczny podręcznik /mający zastosowanie dla dziecka 13 letniego /,w którym nie opisują przez 99 stron co to jest dysleksja a na ostatniej 100 opisują jak ćwiczyć.Chodzi mi o odwrotne proporcje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nauczycielka z LO Jak pomóc dys... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.04, 10:56 Każde dziecko rozwija się w swoim indywidualnym tempie. Jedno samodzielnie chodzi w wieku 9 mies., a drugie 18 mies. I jest to prawidłowo. Jedno płynnie czyta w wieku 5 lat, a drugie w wieku 7 nie zna lub myli litery. W wieku 7 lat powstaje obowiązek szkolny, a w związku z tym już na starcie między dziećmi jest przepaść. Tu wkracza nauczyciel, który stosuje te same metody w stosunku do wszystkich dzieci, zazwyczaj dlatego, że nie zna innych. Np. przy czytaniu - uporczywe głoskowanie i to błędne - z y na końcu,itd. Dobre i sprawdzone metody nauki czytania to ślizgowa i sylabowa, które stosuje garstka nauczycieli. Podobnie jest z ortografią i kaligrafią. Przy dysgrafii np. należy uczyć pisma supełkowego. W naukowych czasopismach wyczytałam, że pamięć rozwija się do 6 lat, w tym czasie tworzą się połączenia neuronowe, które zamykają się do 9 roku życia. Po tym czasie obumierają i dlatego okres do ukończenia przez dziecko 3 kl. S.P. jest dla niego najistotniejszy w całej edukacji. Zachęcam rodziców i nauczycieli do odwiedzenia strony www.glottispol.gda.pl Pamiętajmy, że to rodzice kształtują dzieci, przynajmniej do 7 lat: ważne jest kto i jak opiekuje się dzieckiem, rozmowy z nim, kształcące zabawy, wierszyki i piosenki (podział na sylaby podczas śpiewania), słuchanie muzyki (ważne czy to hip-hop czy Mozzart), rozwijanie sprawności fizycznej i manualnej od urodzenia, w tym wykonywanie ćwiczeń naprzemiennych. Przykład: dziecko I w wieku 10 mies. dostało kredki i rozpoczęło bazgranie, dziecko II (stwierdzone ryzyka dys...) dostało je w wieku 4 lat, bo babcia z mamą stwierdziły, że może sobie zrobić krzywdę, w tym przypadku w wieku 7 lat jest 3-letnia różnica między dziećmi w ćwiczeniach z rysowania i pisania, czy to jest do nadrobienia? W związku z orzekaniem o dys... mam pytanie: dlaczego obowiązuje ono tylko w szkole? czy osoba myląca kierunki, kształty geometryczne, mająca kłopoty z pamięcią i czytaniem powinna np. prowadzić samochód? Odpowiedz Link Zgłoś
aj100 Re: Co warto wiedzieć o dysleksji 26.11.05, 16:41 Tu znajdziesz ćwiczenia koncentracji uwagi: www.edukacyjna.pl/ksiazka.php?id=7323 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andy Re: Co warto wiedzieć o dysleksji IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.06.04, 02:22 Zgadzam sie - to samo jest z dysortografia. Dziwnym trafem duzo sposrod osob, ktore maja problemy z poprawnym pisaniem ma do slowa pisanego raczej obojetny stosunek. Przeciez wiadomo od dawna, ze czlowiek uczy sie najlepiej kiedy jest w mlodym wieku. A najlepsza metoda na nauke jest czytanie. Dodam - czytanie z wlasnej woli a nie za kare czy pod przymusem. Jak jest z czytaniem w mlodym wieku .. chyba nie musze mowic. W zwiazku z tym, jak takie dziecko ma sie porzadnie nauczyc? Samo kucie i formulki nie wystarcza. Tak samo jak nie mozna nauczyc chodzenia dziecka, stawiajac go raz na dwa tygodnie na nogi i patrzac czy juz potrafi to robic. Odpowiedz Link Zgłoś
verdana Re: Co warto wiedzieć o dysleksji 01.07.04, 17:49 Moje dzieci mają dysortografię. Bogu dzięki, ze nie dysleksję. Syn czyta przeciętnie 400 stron dziennie, a nadal (21 lat!) potrafi zrobić błąd w pisowni własnego imienia. Nie dyskutuję z koniecznoscią ćwiczeń, ale uważam, że po pownym czasie ( 5 lat np.) nie mają już one sensu. Syn był zmuszany do robienia ćwiczeń ortograficznych aż do matury i czym więcej ćwiczył, tym gorzej pisał. Dopiero na studiach, gdy zapanował święty spokój pisownia powoli się poprawia - bo nie ma już tej presji. Nie jest dobrze, że szkoły odsyłają dzieci z problemami do poradni - psycholog powienien tylko zbadać, natomiast dodatkowe lekcje powinny odbywać się w szkole, a nie w poradni - choćby ze względu na to, ze nie wszyscy mają czas tam chodzić. A lekcje w szkole nie powinny być stygmatyzowane jako te "dla niezdolnych " (a są) tylko wpisane w plan lekcji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lina Re: Co warto wiedzieć o dysleksji IP: *.lagow.sdi.tpnet.pl 05.07.04, 19:10 Moje dzieci czytają bardzo dużo , ale problemy dyslektyczne się pojawiają.Starszy syn ma przede wszystkim dysgrafię, mała kłopoty ortograficzne.Moja metoda jest taka - pomagam im , by w czymś były lepsze od innych.Kiedy mają taką działkę(a mają!) , łatwiej im pokonywać trudności związane z deficytami.Ja sama długo robiłam błędy i bazgrałam , wiem , ile kosztowało mnie to nerwów.Byłam najbardziej oczytanym dzieciakiem w szkole , a na ortografię długo to nie miało wpływu.Ocenianie dyslektyków(prawdziwych) jako glębów świadczy o nieznajomości tematu.Mój syn w opinii kilku psychologów jest dzieckiem wybitnie inteligentnym i to zaczyna być widoczne dopiero , gdy uczy się w liceum.Ma osiągnięcia na szczeblu wojewódzkim , jest dobrym uczniem i w ocenie nauczycieli - dojrzałym , kulturalnym facetem.W podstawówce natomiast nijak nie mogłam wytłumaczyć kilku paniom , że mylenie liter i mylenie kierunków na mapie , to nie jest świadectwo debilizmu.Syn uchodził za leniwego ćwoka , ja za matkę wariatkę , która ma wygórowane ambicje.W gimnazjum trafił na dwóch wspierających nauczycieli.Reszta przeżyła spory szok , gdy został laureatem olimpiady biologicznej , a potem bardzo dobrze napisał egzamin końcowy.Mała natomiast pisze rewelacyjne wypracowania(nad ortografią trzeba pracować)i jest świetna z matmy.Ma już lepiej - na przykładzie mojego syna panie zmieniły stosunek do dyslektyków.Okazuje się , że w ich wypadku często efekty pracy przychodzą po prostu później. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TARA Re: Co warto wiedzieć o dysleksji IP: 84.234.0.* 24.08.04, 15:52 JA POSIADAM DZIECKO Z DYSLEKSJĄ , CHOCIAŻ MOMENTAMI SIĘ ZASTANAWIAM CZY TO JEST DYSLEKSJA . DZIECI , OSOBY Z DYSLEKSJĄ SĄ NIEZWYKLE UTALENTOWANE W INNYCH SFERACH, SĄ NIESAMOWICIE UCZUCIOWE POSIADAJĄ WIELE INNYCH ZDOLNOŚCI - M.I.ARTYSTYCZNE . FAKT ,ŻE TRZEBA TYM DZIECIOM POŚWIĘCIĆ TROCHĘ WIĘCEJ CZASU - CO MOŻE BYĆWSPANIAŁĄ ZABAWĄ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Belladonna Re: Co warto wiedzieć o dysleksji IP: 82.160.38.* 12.12.04, 17:41 Pracuję w przedszkolu od 20 lat. Obecnie w grupie integracyjnej. Właśnie zdiagnozowałam swoje dzieci w grupie i jak się okazało jedno z nich ma typowe objawy dziecka dyslektycznego. Potwierdziło to się po przeprowadzeniu testu na dysleksje (prof. Bogdanowicz). Obecnie jestem na etapie opracowywania ćwiczeń dla dziecka, więc proszę nie zarzucać wszystkim nauczycielom przedszkoli, że nie prowadzą tego typu ćwiczeń. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: Co warto wiedzieć o dysleksji IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 24.01.05, 18:01 moje dziecko ma dysleksję. Pisze jak kura - pazurem, litery są nie łączone, szlaczki są nierówne, nie trzyma sie linnii- wychodzi za nią. Łatwo się męczy. Słąbo jeździ na rowerze. W pzredszkolu{3-6 lat} nic nie malowała. Ogólnie nie lubi malować. Jewdynie dobrze czyta. Łatwo sie dekoncentruje . Rozprasza ja wszytsko. Napisz cie do mnie. prosże o pomoc i wsparcie. Moj emeil: milkowski.piotr@wp.pl Z góry dziekuję. Odpowiedz Link Zgłoś
agnieszka_kolakowska ja mam lekką dyslekcje 24.01.05, 18:09 Gość portalu: Piotr napisał(a): > moje dziecko ma dysleksję. Pisze jak kura - pazurem, litery są nie łączone, > szlaczki są nierówne, nie trzyma sie linnii- wychodzi za nią. Łatwo się męczy. > > Słąbo jeździ na rowerze. W pzredszkolu{3-6 lat} nic nie malowała. Ogólnie nie > lubi malować. Jewdynie dobrze czyta. Łatwo sie dekoncentruje . Rozprasza ja > wszytsko. Napisz cie do mnie. prosże o pomoc i wsparcie. Moj emeil: > milkowski.piotr@wp.pl > Z góry dziekuję. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dadzia moja opinia IP: *.sycomp.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 27.01.05, 16:31 Ja mam dyslekcje mam orzeczenie moja nauczycielka z polskiego dobrze o tym wie bo sama mnie skierowała a musze pisać wszelkiego rodzaju dyktanda z których zawsze mam złe oceny co obniża mi ocene końcową ,mimo iż z spr.i zadań domowych mam dobre ale za dyktadna mam same 1 albo 2 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leń patentowany Wiecie jak zlikwidować dysleksję? IP: 81.15.192.* 18.04.05, 11:31 Dyslektycy powinni optrzymywać świadectwa z zielonym paskiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolka Re: Co warto wiedzieć o dysleksji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 16:54 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lolka Re: Co warto wiedzieć o dysleksji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.05, 17:02 moja córka w szóstej klasie otrzymała zaświadczenie o dysleksji wydane przez Poradnię Psych.- Ped.Na zajęcia kompensacyjne nie miała szans ani w poradni ani w szkole.W gimnazjum należało uaktualnić opinię poradni. Córka nie została przebadana ponownie. Opinię przepisano. Czy wszystkie poradnie są tak leniwe i nieprofesjonalne? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ulka Re: Co warto wiedzieć o dysleksji IP: *.magma-net.pl 22.04.05, 17:25 Ja słyszałam, że dyslektycy to 4 % naszego społeczeństwa. A w mnie w szkole jest ich około 35 %, jeśli chodzi o klasy szóste. Nie twierdzę, że dyslekcja to wymysł. Chodzi mi o to, że to dziwne, że np. dzieci nayuczycieli (mamy takich w szkole pięć)WSZYSTKIE są dyslektykami. Na dodatek uważam, że niektóre zaświadczenia są dawane "na wszelki wypadek" - zeby dzieciaka nie skrzywdzić. Nie zarzucajcie mi, ze nie wiem czym jest dyslekscja. Wiem. Próbowalam się o niej dowiedzieć więcej, gdy okazało się moja przyjaciółka ma ten problem. Umie wymienić wszystkie zasady pisowni, zna na pamięć wyjątki, ale i tak napisze "ktury" czy "lektóra". Problem jest - przyznaje. Słyszałam jednak, że powoli przestaje się uznawać te zaswiadczenia, bo doszło do wielu nadurzyć. To na pewno skrzywdzi prawdziwych dyskektyków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: Co warto wiedzieć o dysleksji IP: *.met.pl 26.04.05, 15:59 Ta wiedza ktorą tu przedstawiacie jest tak powiezchowna ze smiac mi się chce... wiecie wogule co to jest kinezjologia??? chyba nie więc jest to nauka zajmująca się wplywem ruchu na pracę mózgu.. bada ona rowniez profil dominujący jest cos takiego jak profil dyslektyka powodem jest dominująca prawa półkula, lewe ucho, lewe oko , prawa ręka i noga.. aby pozbyc sie dysleksji wystarczy robic pewne cwiczenia fizyczne aby zintegrować pracę obu półkul mozgowych. oczywiscie mozna to polączyc z tą zmudną pracą (pisanie itp) mam 16 lat i jak bylam w 1wszej kl podstawowki mialam dysleksję(mam profil dyslektyka o ktorym wspomniałam wcześniej)...co prawda wtedy pracowalam bardzo zmudnie i dzis po dysleksji nie ma ani sladu. ale gdyby moja mama miala taką wiedzę jak dzis(jest psychologiem i kinezjologiem) bylo by inaczej. Wogule to muszę powiedziec ze jestem w ogromnym szoku obserwując że w naszych poradniach siedzą panie, które się kompletnie nie znają na sprawie robią testy z przek kilkunastu lat.. moze nawet kilkudziesięciu.. a przeciez nauka idzie na przód!! prawie kazde dziecko ktore ma male problemy z czytaniem bądź pisaniem wyslane do takiej poradni wraca z kwitkiem zaswiadczającym o dysleksji!! czy nie jest to brakiem kompetencji?? myslę ze powinno sie wreszcie cos z tym zrobic. Odpowiedz Link Zgłoś
vikotr Re: Co warto wiedzieć o dysleksji 03.05.05, 16:27 podaj mi prosze swoj email alb napisz do mnie.wlasnie zrobili mi badania .i sie dowiedzialam ze mam dyleksje,dysortografie y dysgrafie dzis.mam 25 lat i trohe szkoda....? Odpowiedz Link Zgłoś