03.02.02, 11:19
W piątkowej "Gazecie" opisałem badania licealistów na temat obowiązkowych lektur w szkole. I co?
Okazało się, że wcale nie są przeciwni kanonowi, pod warunkiem, że oprócz dotychczasowych
książek znajdą się tam także autorzy, których chcą sami uczniowie - Eco, Marquez, Sapkowski. Muszę
dodać, że połowa z ponad 1000 ankietowanych licealistów było z Warszawy, więc badanie nie jest
reprezentatywne dla Was wszystkich.

Co myslicie o obowiązkowych lekturach? Czy obecnosć książki w kanonie zniechęca do jej
przeczytania? Opiszcie swoje ulubione lektury i te, po które drugi raz już nie sięgniecie...
Obserwuj wątek
    • caerme Re: Lektury 03.02.02, 19:42
      ja tzw obowiazkowe lektury mialem kilka ladnych lat temu [6]. pamietam ze malo co z nich w ogole
      przeczytalem bo po prostu nie byly one tym "co tygryski lubia najbardziej". nie pasjonuje mnie
      dabrowska, ani zeromski ani cala masa innych naszych slaw.
      to co potrzebne wiedzialem z omowienia albo niesmiertelne bryki pomagaly.
      nie oznacza to ze jestem "nieczytaty nie pisaty", w miesiacu okolo 8-9 ksiazek czytam "lekkich" i ze 3 -
      4 ciekawe.
      przeciez zamiast paska czy kogos takiego mozna zaproponowac wspolczesne pamietniki czy
      wspomnienia zrozumiale dla mlodych i te ktore oni czytaja. niech potrafia uzasadnicz czemu np kirst
      czy sapkowski czy pratchett sa ciekawi, bo jestem gotow niemal zagwarantowac ze silaczkami i
      ludzmi bezdomnymi ich nie przyciagniecie. dla nich to by sie moglo wydarzyc i 5 tys lat temu
    • land1 Re: Lektury 04.02.02, 13:53
      Obowiązek zabija frajdę
    • yvonka Re: Lektury 05.02.02, 11:55
      Powinno się zostawić lektury te, które są. Są nudne, nic nie wnoszą- idealne
      do "przerobienia" przez nauczyciela. Uważam tak, bo nigdy nie zapomnę, co
      zrobiła polonistka z moją ukochaną książką "Mistrzem i Małgorzatą". To był
      horror. Nie należy w żadnym wypadku dopuścić do tego, żeby to samo stało się z
      Tolkienem czy Kronikami Narni! (I tak przegięcie stanowi "Mały Książe" w
      podstawówce- dzieci uczą się na pamięć planet odwiedzanych przez MK
      oraz "Alchemik" w gimnazjum- ciekawe, co z nim zrobią... lepiej chyba nie
      wiedzieć...).
    • Gość: Ginny Re: Lektury IP: *.net.bialystok.pl 06.02.02, 18:11
      Większośc to naprawdę niezłe książki. problemem jest tylko zamęczanie ich na
      śmierć przez polonistów. Póki tak będzie, mało kto przeczyta Potop czy Zbrodnię
      i karę z własnej woli. a to przecież są ZNAKOMITE książki. i jeśli znajdą się
      wreszcie prawdziwi nauczyciele,to trzeba by włączyć do kanonu Tolkiena,
      Marqueza, Eco itd.
      • caerme Re: Lektury 06.02.02, 21:36
        odpowiadam na marzenia [o nowatorskim przerabianiu ksiazek i nowych lekturach
        lub nie]... to bedzie tak jak jest dopoki dopoty nauczyciele nie beda sie
        pytali: czemu ci sie to podoba nie oczekujac jakiejs w miare konkretnej
        odpowiedzi jak jest teraz, nie beda wymagali odpowiedzi na pytanie: co autor
        chcial powiedziec i co sybolizuje bohater i dlaczego ci sie podoba: bo ja
        naprawde lubie kirsta, bo pisze gosc ktory przeszedl to pieklo we wszystkich
        odmianach bo pochodzil z "pogranicza" i po prostru swietnie pisze... i
        wszystko!
        • Gość: rusałka Re: Lektury IP: 195.205.68.* 07.02.02, 11:34
          Przedmiot Jezyk Polski jest po to aby poznać możliwie skrajne, mozliwie jak
          najbardziej charakterystyczne dla danej epoki lektury. Myśle, że ich obecny
          spis, spełnia te wymagania, ale czy musi być tak nudne i schematyczne ich
          omawianie? Nauczyciele nie wprowadzają nic nowego, uczą wg dokłanych opisów w
          brykach i ściągach. Wiem, - taki jest program, ale czy nie moznaby ucznia czymś
          zaciekawić, dac trochę bardziej nowatorski temat wypracowania. Niech poznają
          stare lektury, ale w nowy sposób.
          • caerme Re: Lektury 07.02.02, 22:35
            wiem tylko wtedy by sie pewnie okazalo ze sami nie przeczytali tego czego by
            chcieli nauczyac albo by sie okazalo ze spora grupa z nich to na obecne czasy
            sa "niemoralne" albo prezentuja nie chciana wersje jakiejs historie, no i
            zabraklo by najwazniejszego "obiektywnych kryteriow oceny" - bo jak tu oceniac
            prace 30 uczniow z ktorych kazdy pisze na temat ze swojego punktu widzenia
            mowiac ze cos lubi lub nie i przeciwstawiajac temu swoje propozycje wraz z
            uzasadnieniem?
            • Gość: rusałka Re: Lektury IP: 195.205.68.* 08.02.02, 12:44
              Przecież nie powinno się oceniać poglądów czy czyjegos zdania na jakiś temat,
              ale ortografię i stylistyczną poprawność. Czy jest jakis przepis mówiacy o tym,
              ze nie wolno podwyzszyć oceny ze wzgledu na orginalne lub ciekawe ujęcie tematu?
              • caerme Re: Lektury 08.02.02, 19:04
                nie nie ma pewnie podbnie jak nie ma przepisu nakazujacego sztampe i
                sztance..., ale tak jest po prostu latwiej, bo w takim wypadku jesli lektury
                bylyby czesciowo wybierane przez uczniow, okazaloby sie ze ci sa madrzejsi od
                nauczycieli, a co gorsza oni musieliby czytac to co uczniowie czytaja czyli tez
                pewien wysilek.
                a c do zdania, malo ktory uczacy chce uznac i uznaje ze 18 letnia osba moze
                miec sowje zdanie
              • Gość: zulia Re: Lektury IP: *.acn.waw.pl 08.02.02, 19:06
                A ja przerabiałam super lektury - Ptaśka, Buszującego w Zborzu, Tolkiena i
                chociaz trzeba bylo pisac interpretacje to i tak nic nie zabije ich ( moze to
                glupio zabrzmi) czaru
                • caerme Re: Lektury 09.02.02, 17:03
                  no to gratuluje polonoistki... ja bym np zamist misckiewicza wolal h.h kirsta,
                  za miast dajmy na to paska moze byc retz, itd... ale interpretacja to jest w
                  zasadzie odpowiedz na pytanie, czy raczej powinna byc, czemu ci sie ta ksiazka
                  podoba dlaczego umiesz i chcesz ja czytac po szesc razy itd. a jak cos kochasz
                  to nic tego nie zabije - wiem to po sobie
                  • Gość: zulia Re: Lektury IP: *.acn.waw.pl 11.02.02, 17:45
                    Polonistka to była wstrętna cholera, ale książki były dobre
                    • caerme Re: Lektury 11.02.02, 20:46
                      ponoc nie ma sie tego wszystkiego co sie chce
                      ale zestaw ksiazek jaki przerobila mowi cos o niej, moja byla spokojna i
                      jechala tez nieco niekonwencjonalnie, uznawala inne zdanie, ale lektury "ten
                      stadard itd" to pod mature byly robione i pod nic innego
                • Gość: ada Re: Lektury IP: *.stacje.agora.pl 01.09.02, 23:34
                  Gość portalu: zulia napisał(a):

                  > A ja przerabiałam super lektury - Ptaśka, Buszującego w Zborzu, Tolkiena i
                  > chociaz trzeba bylo pisac interpretacje to i tak nic nie zabije ich ( moze to
                  > glupio zabrzmi) czaru

                  Oj, Zulia, Zulia, tak się biedaczko naczytałaś, że nie udało Ci się zapamiętać
                  pisowni - w zbożu, dziecino, nie w zborzu, a super w języku polskim piszemy
                  razem - superlektury, ale to drobiazg. Spróbuj, czytając ciekawą (lub
                  jakąkolwiek) lekturę, ćwiczyć pamięć, do matury - jak znalazł.
                  Pozdrawiam serdecznie
                  Ada
              • Gość: v Re: Lektury IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.07.02, 18:40
                Masz rację. To jakiś absurd żeby jacyś ludzie mówili innym "O co chodzi w
                utworze" - i jeszcze stawiać oceny za poprawnie udzieloną odpowiedź na
                pytanie "co autor miał na myśli".
    • Gość: L. Re: Lektury IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 11.02.02, 23:49
      Bardzo mnie cieszy ze Autor dostrzega, ze poza Warszawa, jakby nie patrzec raczej
      nie lubiana w reszcie kraju, mogą panować inne gusta, spowodowane ciut inna,
      mniej specyficzna...hmm..mentalnoscia... Bo brak obiektywizmu to najgorsze co sie
      w dyskusji o lekturach zdarzyc moze.
      Po pierwsze jestem ciekaw w jakich szkolach byla przeprowadzona ankieta, bo gdy
      przykladowo nastapila w szkole, z calym szacunkiem:)"kujońskiej" i do tego na
      lekcji polskiego to smiem watpic w jej obiektywnosc. Jesli zas w szkole zawodowej
      to znajac niestety realia nauczania w tych "osrodkach", uwazam ze mogla nastapic
      nieswiadoma "tendencyjnosc" odpowiedzi. Z drugiej strony nie ma chyba innego
      wyjscia.
      Sam, jako uczen jednego z najlepszych gdanskich liceow (3klasa) czytam dla
      przyjemnosci srednio ksiazke na 2 tyg. Czasem bywa tak ze nie przeczytam zadnej
      przez miesiac (albo męczę np. Zbrodnie i kare, przez ktora trudno mi bylo
      przebrnac) czasem po 3 na tydzien. Wszytkie dla przyjemnosci; od 8 klasy
      podstawowki nie przeczytalem zadnej lektury! Tknalem glebiej ANtygone, Szekspira,
      Giaura, tylko dla siebie. Ostatnio, podjalem decyzje aby sie przelamac;
      wyporzyczylem Nad Niemnem. Za przeproszeniem ale ja pier...teges cos takiego! .
      Przeciez to cos strasznego, niewyobrazalnie okropnego. Co mnie obchodzi praca u
      podstaw, i inne bzdety z XIX wieq. Opisy kwiatkow na kilka stron. Jesli ktos sie
      dziwi ze Orzeszkowa nie dostala Nobla, to na pewno nie jestem ja.
      Czas zadac sobie pytanie: po co ogolnie sa ksiazki? Ja widze 2 glowne podzialy:
      pierwsze to ksiazki sluzace do przechowywania i przekazywania wiedzy;
      podreczniki, materialy naukowe itd, drugi- ksiazki ktore sie czyta dla
      przyjemnosci.
      A lektury; to w wiekszosci ksiazki ktore czytalo sie dla przyjemnosci, tyle ze
      *.set lat temu. I na tym wg mnie polega problem; owszem, nowelki, tomiki,
      wierszyki, opowiadania itd. z innych epok powinny zostac w programie nauczania,
      ale trudne do przebrniecia lektury powinny zniknac, lub pozostac dla uczniow
      miezacych w w oceny bardzo dobre. Bo prawda jest taka ze gdyby nie bryki i sciagi
      to wiedze o pozytywizmowych itp. lekturach mialoby powiedzmy z 15% wszystkich
      uczacych sie. Albo i mniej. Uczniowie winni byc na początku
      licealnej/gimnazjalnej edukacji zachęcani do czytania, ksiażkami poczytnymi i
      przyjemnymi; a dopiero potem; jesli im sie spodoba, wprowadzani w swiat
      literatury pieknej itd. A tak to mam goscia w klasie ktory od 4 lat nie
      przeczytal zadnej ksiazki! I to nie jest wyjatek. Podobnie jest zreszta ze
      szkolnymi wyjsciami; do teatru, do kina; idzie sie po to by "zaliczyc"
      przedstawienie, na ktorym albo nikt z polonistow wczesniej nie byl, albo ktore
      zostalo przez wszystkich recenzentow zjechane, ale ze nalezy do kanonu to
      wiadomo. A wg mnie to ze "Zemsta" ma miec premiere we wrzesniu to nie tyle
      przypadek ale za przeproszeniem Latwa Forsa.
      Tak naprawde to powinnienem pisac teraz prace z "wesela"; nastepnego potwora tym
      razem made by Wyspianski. Przeczytalem 4 strony po czym wrocilem do Borgesa,
      Vonneguta czy czegos innego. W ferie przeczytalem 5 ksiazek, wartosciowych. Na
      plus moge zaliczyc to ze mam raczej porzadna polonistke ktora docenia uczniow
      oczytanych; niekoniecznie w lekturach.
      Lekarstwo: zmiana laketur co jakies 40 czy iles tam lat. Z ankieta i wszystkim
      innym. Ksiazki moga zmienic ludzi; a to jest Polsce najbardziej potrzebne bo
      zyjemy w syfie wiekszym niz jakikolwiek z mlodopolskich cpunow mogl sobie na
      zjezdzie wyobrazic...

      Ale matura. Tam bede mial przerabane; naleze do zapomnianego rocznika '84, i
      gdyby ktos z Gazety mogl naglosnic jego sprawe bylbym wdzieczny. Ja juz mialem
      sylabusy na nowa mature, podreczniki z napisami w stylu "przygotowuje do nowej
      matury" itd. 2 i pol roku przygotowan, i SLD nagle w rzadzie, i wszytko sie
      poszlo wiadomo co. Owszem biedakom z '83 jeszcze dano wybor, ale ja z
      rowiesnikami nie mamy zadnych przywilejow, jakie sie nam jakby nie patrza powinny
      nalezec. Nawet matury pomostowej. Świństwo; innej, lżejszej nazwy nie ma.
      Kończac chcialbym powiedziec ze dla mnie lekcje polskiego powinny wygladac jak te
      z fakultetu (teraz po 35 osob, tnx ponownie panowie w rzadzie); jako lektura np.
      (jakze nielubiany i poniewierany w Gazecie) Lysiak (wybrana ksiazka), czasem film
      w stylu "Lowcy Jeleni"... tam jest fajnie, i po czyms takim nowa mature bym zdal.
      A tu... qrcze .
      • Gość: rusalka Re: Lektury IP: 195.205.68.* 12.02.02, 10:23
        No ja sama nie wiem czy ja już jestem za stara czy po prostu lubię polski ale
        ja Waszych wypowiedzi nie rozumiem.
        Lektury zdaje mi sie są po to żeby ucznia zapozanć z życiem i poglądami na
        swiat jakie mieli ludzie żyjący w różnych epokach.
        Czyli innymi słowy co pod sufitem mieli ludzie w średniowieczu a co w
        renesansie itd.
        I dlatego, moim zdaniem na lektury wybierane sią książki, tendencyjne,
        kanonowe, tym samym nieraz nudne, trywialne i okropnie oklepane.
        Ale one sa właśnie wybrane jako najbardziej charakterystyczne, czasem nawet w
        swej beznadziejności poglądów.
        Ale to nie o to chodzi, zeby książka ucznia porwała i żeby wrócił do niej kilka
        razy jeszcze w życiu, ale o to żeby sie zorientował i wyrobił sobie swoje
        zdanie na temat np Orzeszkowej i całego tego pozytywizmu. Wiec krytykujcie
        owszem, bo o to tez chodzi, ale nie wymagajcie żeby ktoś zmienił program lektur
        na Wasze ulubione (spójrzcie jak to subiektywnie brzmi)pozycje bo myślę, że nie
        o to chodzi
        • caerme Re: Lektury 12.02.02, 21:48
          tez sie troche naczytalem i dalej pasjami czytam co lepsze kawalki
          przepisuje "ku pamieci"... ale moze i sa potrzebna moze i dla znajomosci tylko
          dlaczego jak mozna wybraz z setki ksiazek jakie byly pisane to wybiera sie
          takie najgorsze gdzie kwiatki zajmuja 50 stron gdzie kazda falbanka wzbudza
          zachwyt, powiem szczerze ja mam tego dosc. czemu np nie dac jako lektury krolow
          przekletych? toz to lepsze jak kryminal? polaczyc np polski z historia i np cos
          w rodzaju stulecie thorwalda? itd mozna byc cignac... np pamietniki retza
          mowiace o okresie kiedy we francji bylo najciekawiej [pol xvii wieku]. mozna by
          tak ciagnac. a kto bedzie czytal ksiazke z przyjemnoscia jesli wie ze za chwila
          utopia ja w meczenskim sosie pt co poeta chcial powiedziec i jaki moral z tego
          dla polski...
          moze zamiast dajmy na to pracy u podstaw polecic pamietniki daszysnkiego? albo
          bo ja wiem zamiast sztandarwo jak mysmy czworkami szli itd kirsta slynne juz
          08/15 i podejrzewam ze byloby naprawde ciekawie
          ja nie przeczytalem pana tadeusza, nad niemnem przespalem i robilismy jakies
          zadanie [w szkole puscili] mozna by tak ciagnac dlugo i szeroko...
        • awojtow Re: Lektury 15.02.02, 07:28
          Gość portalu: rusalka napisał(a):
          > No ja sama nie wiem czy ja już jestem za stara czy po prostu lubię polski ale
          > ja Waszych wypowiedzi nie rozumiem.
          > Lektury zdaje mi sie są po to żeby ucznia zapozanć z życiem i poglądami na
          > swiat jakie mieli ludzie żyjący w różnych epokach.
          > Czyli innymi słowy co pod sufitem mieli ludzie w średniowieczu a co w
          > renesansie itd.
          > I dlatego, moim zdaniem na lektury wybierane sią książki, tendencyjne,
          > kanonowe, tym samym nieraz nudne, trywialne i okropnie oklepane.
          > Ale one sa właśnie wybrane jako najbardziej charakterystyczne, czasem nawet w
          > swej beznadziejności poglądów.
          > Ale to nie o to chodzi, zeby książka ucznia porwała i żeby wrócił do niej kilka
          > razy jeszcze w życiu, ale o to żeby sie zorientował i wyrobił sobie swoje
          > zdanie na temat np Orzeszkowej i całego tego pozytywizmu. Wiec krytykujcie
          > owszem, bo o to tez chodzi, ale nie wymagajcie żeby ktoś zmienił program lektur
          > na Wasze ulubione (spójrzcie jak to subiektywnie brzmi)pozycje bo myślę, że nie
          > o to chodzi

          Mamy problem. Ludzie nie czytaja. Prawie w ogole.
          Chodzi o to, zeby pokazac im, ze ksiazka to ciekawa przygoda
          intelektualna, nawet emocjonalna.
          Orzeszkowa sprawi natomiast, ze ksiazka bedzie dla nich
          tym, czym sa "wici pantofelka" na biologii - zbiorem
          abstrakcyjnych informacji do wkucia.
          Zadaniem nauczyciela na polskim powinno byc wszczepienie
          milosci, czy chocby sympatii do ksiazki.
          Do tego potrzebna jest przede wszystkim literatura
          XX-wieczna. A jesli sie to uda, przynajmniej w odniesieniu
          do niektorych uczniow, to moze pozniej nawet przeczytaja oni
          z wlasnej woli Orzeszkowa a nie bryka.

          pozdrawiam
          awojtow
          • caerme Re: Lektury 15.02.02, 20:24
            Tylko trzeba to zaczac od zmiany emtalnosci kilku stron: domu gdzie w zasadzie
            w kazdym sa monumentalne pozycje czesto w zloconych oprawach zaroslych
            kurzem... itd
            skoly - ktora nie wymaga niczego innego jak wlasnie te pozycje - w wielu
            wypadkach nikomu do szczescia nie potrzebne - bo po co? praca u podstaw u osoby
            ktora raczej tego nie widziala? to nie lepiej wziasc ksiazke czy wspomnienia
            drugiej strony? bedzie ciekawiej...
            i wreszcie samych wydawcow ktorzy wola drogie ksiazki na bialym papierze i
            chlubia sie tym ze wyszlo 78 wydanie dziel zebranyc mickiwicza ktor kazdy
            mieszkaniec naszego kraju powinien miec w domu...
          • Gość: Melva Re: Lektury IP: 217.11.129.* 18.06.02, 11:55
            awojtow napisał(a):

            > Gość portalu: rusalka napisał(a):
            > > No ja sama nie wiem czy ja już jestem za stara czy po prostu lubię polski
            > ale
            > > ja Waszych wypowiedzi nie rozumiem.
            > > Lektury zdaje mi sie są po to żeby ucznia zapozanć z życiem i poglądami na
            >
            > > swiat jakie mieli ludzie żyjący w różnych epokach.
            > > Czyli innymi słowy co pod sufitem mieli ludzie w średniowieczu a co w
            > > renesansie itd.
            > > I dlatego, moim zdaniem na lektury wybierane sią książki, tendencyjne,
            > > kanonowe, tym samym nieraz nudne, trywialne i okropnie oklepane.
            > > Ale one sa właśnie wybrane jako najbardziej charakterystyczne, czasem nawe
            > t w
            > > swej beznadziejności poglądów.
            > > Ale to nie o to chodzi, zeby książka ucznia porwała i żeby wrócił do niej
            > kilka
            > > razy jeszcze w życiu, ale o to żeby sie zorientował i wyrobił sobie swoje
            > > zdanie na temat np Orzeszkowej i całego tego pozytywizmu. Wiec krytykujcie
            >
            > > owszem, bo o to tez chodzi, ale nie wymagajcie żeby ktoś zmienił program l
            > ektur
            > > na Wasze ulubione (spójrzcie jak to subiektywnie brzmi)pozycje bo myślę, ż
            > e nie
            > > o to chodzi
            >
            > Mamy problem. Ludzie nie czytaja. Prawie w ogole.
            > Chodzi o to, zeby pokazac im, ze ksiazka to ciekawa przygoda
            > intelektualna, nawet emocjonalna.
            > Orzeszkowa sprawi natomiast, ze ksiazka bedzie dla nich
            > tym, czym sa "wici pantofelka" na biologii - zbiorem
            > abstrakcyjnych informacji do wkucia.
            > Zadaniem nauczyciela na polskim powinno byc wszczepienie
            > milosci, czy chocby sympatii do ksiazki.
            > Do tego potrzebna jest przede wszystkim literatura
            > XX-wieczna. A jesli sie to uda, przynajmniej w odniesieniu
            > do niektorych uczniow, to moze pozniej nawet przeczytaja oni
            > z wlasnej woli Orzeszkowa a nie bryka.
            >
            > pozdrawiam
            > awojtow

            No nie wiem... Znam gościa który nie czyta właśnie z tego powodu - podejście, że
            to książki są rodzajem przygody i rozwinięcie wyobrażni. To jest stuczne
            tworzenie podziałów -film,książka,gra komputerowa z wskazaniem, na to co jest
            lepsze. Gdyby zwolennicy wszystkich środków przekazu byliby równo traktowani
            przez "ęteligencję", to wszystkie problemy same by znikły. A tak niektórzy
            czytelnicy uważają się za nie wiadomo co z racji tego, że coś z kanonu im się
            podoba, a inni nie chcą mieć nic wspólnego z tym calym snobizmem. Nic dziwnego,
            że książka jest powszechnie nieczytana, skoro tak się kojarzy. I co gorsze, to
            nie dotyczy młodzieży (ci wszyscy Tolkieniści i fani Sapkowskiego bardziej znają
            się na tych sprawach od wielu specialistów), a ludzie dorośli, wmawiając, że to
            słowo drukowane jest jedyną właściwą formą przekazu, jej miłośnika za istotę co
            najmniej wszechwiedzącą. Więc ja nie byłam zdziwiona, gdy po przyznaniu się do
            przeczytania "Władcy Pierścieni" stałam się na ostatnie pół raku podstawówki
            nowym klasowym "workiem do bicia" - my miłośnicy książek sami sobie ten los
            gotują. Więc nie narzekajcie, że młodzież nie czyta, bo część nie czyta właśnie
            przez takie narzekania.
    • zbyszek.pendel Re: Lektury 12.02.02, 13:53
      Dziex za opinie. Ale czy naprawdę "Mickiewicz, Pasek, Orzeszkowa" powinni zniknąć z kanonu? To
      wynika z niektórych waszych wypowiedzi. Przychyliłbym się raczej do opinii Rusałki w ostatnim poscie.
      Bo chyba nie na tym polega problem, żeby wymienić Wyspiańskiego na Tolkiena. To by było zbyt
      proste.
      • malwe Re: Lektury 12.02.02, 18:17
        No ale np mój syn w liceum /2 klasa/ ma obowiązkowo do
        przeczytania "Niebezpieczne Związki" Ch. de Laclosa. Czy to nie paranoja?
        Przecież to książka dla dorosłego, odpowiedzialnego człowieka.
        A taki młody wyrostek, mało że z niej niewiele zrozumie, więc uzna ją za nudną,
        a poza tym jeśli nawet go zainteresuje to stanowi doskonałą wykładnie
        manipulanctwa uczuciami ludzkimi, czy tego szkoła chce nauczyć?????
        • caerme Re: Lektury 12.02.02, 21:58
          i to tez jest blad, dorosli, my uznajemy coi syn ma czytac a co nie... ja w 3
          podstawowki czy 4 przecyztalem ksiazke pt: "SS czarna gwardia hitera" jakies
          600 stron z dokladnymi opisami. i nic mi sie nie stalo. poza fascynacja
          historia.
          to raz, dwa, kazdy taki "wyrostek" ma +- 18 lat i ma juz swoje poglady na te
          sprawy i na inne, tylko dlaczego nikt nie che go sluchac i nie pytaja sie czemu
          czyta i dlaczego woli dajmy na to Kinga od Ludluma itd... i dlaczego nie czyta.
          moze wlasne dlatego ze lektury albo sa dlugie albo tylko i wylacznie o
          cierpieniu czy wozach drzymaly. moze wybrac ciekawsze pozycje?
      • Gość: L. Re: Lektury IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.02, 19:37
        zbyszek.pendel napisał(a):

        > Dziex za opinie. Ale czy naprawdę "Mickiewicz, Pasek, Orzeszkowa" powinni znikn
        > ąć z kanonu? To
        > wynika z niektórych waszych wypowiedzi. Przychyliłbym się raczej do opinii Rusa
        > łki w ostatnim poscie.
        > Bo chyba nie na tym polega problem, żeby wymienić Wyspiańskiego na Tolkiena. To
        > by było zbyt
        > proste.

        Ale Orzeszkowa jest za trudna/nudna. Mam w glebokim powazaniu to co czytali
        ludzie w oswieceniu i jakie mieli wtedy nieaktualne juz problemy. Od ilus tam
        epok w kolko o emancypacji kobiet, antysemityzmie, i rownosci klasowej. Zygac sie
        tym chce a chyba sluzylo to kiedys do wywolania refleksji. Przeciez ucze sie
        historii. Nie wiem po co czytac 3 dlugie, tendencyjne gowna z pozytywizmu ktore
        nikogo tak naprawde juz nie obchodza. Mam od kija lektur, nawet polonistka sie w
        tym gubi. A przerabianie w stylu ,,wszyscy czytaja bryki" mija sie chyba z celem.
        Jak dla mnie to precz z Orzeszkowa; mniej lektur ogolnie, lub lektury bardziej i
        latwiej dostepne. Co do Tolkiena to tez sie nie przychylam; reklamy filmu robia
        swoje...

      • caerme Re: Lektury 12.02.02, 21:54
        nie wiem ja bym sie nie obrazil brakiem przynajmniej czesci tych ksiazek, skoro
        i tak ich nikt nie czyta? dla mnie to jest czasem takie udawanie ze my to
        przerabiamy a wy to czytacie. jesli ktos lubi poezje mickiewicza droga wolna,
        ale nikt sie nie nauczyl czytac na czyms takim. a sukcesy przyhda jesli ludzie
        beda czytali.
        jaw styczniu i lutym przeczytalem chyba z 5 ksiazek, nawet wiecej 7 koncze, ale
        nigdy nikt mnie nie zmusil zebym sie chwycil za pana tadeuusza czy niemny czy
        chlopow. moze i jesyk piekny moze i sliczne opisy ale teraz to sa dluzyzny a i
        wielu z nas bylo w gorach i wiemy jak wyglada zachod slonca itd
        dla walorow? to bedzie jak teraz wszyscy udaja a jakby sie zapytac to poza
        autorem malo kto cos wie poza skojarzeniem klocek - lektura - nuda
    • Gość: kujonek Re: Lektury IP: 192.168.5.* 12.02.02, 15:38
      lektor i tak jest za duzo, wiec powinno sie raczej pare odjac a nie jeszcze
      dodawac nowe; po drugie lektorami powinny pozostac same ambitne dziela,
      prawdziwe dziela sztuki a nie jakies czytadla
      • Gość: zulia Re: Lektury IP: *.acn.waw.pl 12.02.02, 19:46
        nie samymy dzielami czlowiek zyje, ale sie zgadzam ze nie powinno
        sie "wykasowywac" klasykow literatury polskiej
        • Gość: L. Re: Lektury IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 12.02.02, 19:53
          Gość portalu: zulia napisał(a):

          > nie samymy dzielami czlowiek zyje, ale sie zgadzam ze nie powinno
          > sie "wykasowywac" klasykow literatury polskiej

          Trzeba jednak kilku z nich odebrac to zaszczytne miano na ktore nie zasluguja.
          Dla mnie na poczatek Wyspianski i Orzeszkowa. Przynajmniej nie jako lektura
          obowiazkowa.

          • Gość: kujonek Re: Lektury IP: 192.168.5.* 12.02.02, 21:05
            Chyba zwariowales, Wyspianskiego usunac??? Toz to jedno z akurat najwiekszych
            arcydziel i nie takie najgorsze do czytania, i jeszcze krotkie wiec nie ma z
            tym problemu, a co do Orzeszkowej to popieram w calej raciaglosci
            • caerme Re: Lektury 12.02.02, 22:03
              punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia, w slynnym weselu wypaspianki opisal
              tylko nasze wady, zreszta by go znac trzeba nzac i to dobrze polska historie. a
              jesli sie ja zna to wesele i jego wymowa jest jasna, moze byc jako
              nieobowiazkowa. ale nic wiecej.
              i podbnie jak wiele innych. norwid powinien byc lepiej i wiecej czytany,
              mickiewicz - nawiasem mowiac chyba na uslugach ochrany - coz... pisac moze i
              pisal ale dla mnie geniuszem i td nie jest, slowacki tez kazdy pisal o
              wobrazeniach a czytac sie tego bynajmniej nie da.
              • Gość: Majka Re: Lektury IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 15.02.02, 15:29
                Uczę polskiego. "Chłopów" sama nie mogę, tym bardziej, że w kanonie jest 1 tom -
                bzdura. Czemu nie dużo ciekawsza "Ziemia obiecana"? Nie wiem. Wyspiański
                mądry, trzeba , a Orzeszkowa przezabawna (jako przykład tendencyjności), tylko
                trzeba to dostrzec. Bułhakowa się łyka jednym tchem i dobra klasa nigdy nie
                pozwoli tego zepsuć. A Tolkien, Sapkowski... po co? Uważam, że muszą być
                książki "intymne", takie, o których chce się pogadać z przyjaciółmi czy na
                przerwie. Próbowałam kiedyś na lekcji "Kobietę z wydm" Abe Kobo i wiecie co?
                Czułam się jak świętokradca, analizując; czułam, że zabieram uczniom prywatność
                odbioru.
                A książki "za dorosłe"? Nie ma takich.
                Problem jest tylko jeden: z "czytaczami" nawet na temat nowelki
                pozytywistycznej rozmawia się świetnie, ze znawcami bryków i o Eco nie ma o
                czym gadać.
                • Gość: Ginny Re: Lektury IP: *.net.bialystok.pl 15.02.02, 15:40
                  Gość portalu: Majka napisał(a):

                  > Uczę polskiego. "Chłopów" sama nie mogę, tym bardziej, że w kanonie jest 1 tom
                  > -
                  > bzdura. Czemu nie dużo ciekawsza "Ziemia obiecana"? Nie wiem. Wyspiański
                  > mądry, trzeba , a Orzeszkowa przezabawna (jako przykład tendencyjności), tylko
                  > trzeba to dostrzec. Bułhakowa się łyka jednym tchem i dobra klasa nigdy nie
                  > pozwoli tego zepsuć.

                  Zgadzam się. Mam dobrą klasę i wiem,jak fascynujące mogą być te dyskusje. A nawet
                  i po Orzeszkowej analizowaliśmy wybór Justyny Orzelskiej w kontekscie naszych
                  czasów. I to chyba ze dwie godziny.

                  A Tolkien, Sapkowski... po co? Uważam, że muszą być
                  > książki "intymne", takie, o których chce się pogadać z przyjaciółmi czy na
                  > przerwie. Próbowałam kiedyś na lekcji "Kobietę z wydm" Abe Kobo i wiecie co?
                  > Czułam się jak świętokradca, analizując; czułam, że zabieram uczniom prywatność
                  >
                  > odbioru.
                  > A książki "za dorosłe"? Nie ma takich.

                  Ciekawa teoria o tych książkach intymnych. Ale gdyby ktoś dobrze umiał dyskutować
                  o Tolkienie w liceum czy o Harrym Potterze w gimnazjum, byłabym przeszczęśliwa.

                  > Problem jest tylko jeden: z "czytaczami" nawet na temat nowelki
                  > pozytywistycznej rozmawia się świetnie, ze znawcami bryków i o Eco nie ma o
                  > czym gadać.

                  Święte słowa pani dobrodziejki.

                  • caerme Re: Lektury 15.02.02, 20:35
                    zeby wszyscy mieli takie polonistki...
                    ale mam pytanie male: jak sie moze uczen wypowiadac jesli w wielu wypadkach za
                    cos co nie jest uznawane za swiety i niepodwazalny kanon : np "slowacki wielkim
                    poeta byl" orzeszkowa itd jest uznawany za czarna owce, a za prace po linii
                    chocby i zerzniete moze nie nakradzany ale nie karany?
                    jesli wiekszosc tematow prac jest naginanych do obecnych warunkow zamiast po
                    prostu zapytac ucznia czy takie cos jest mozliwe i nich napisze co ON sadzi.
                    jesli uczen bedzie umial i wiedzial ze za jego wypowiedzi z uzasadnieniem nikt
                    ich nie ukaze dyskusje rozgorzeja ale to musi byc standard a nie wyjatek
                    potwierdzajacy smutna regule
            • Gość: v Nowy przedmiot - LITERATURA IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.07.02, 18:53
              Dlaczego będąc w klasie humanistycznej, czyli z rozszerzonym polskim nie
              przerabiam utworów znanych na całym świecie. Rozszerzony romantyzm to u mnie
              to po prostu więcej wierszyków Norwida, ukraińska szkoła poetów itd. Dlaczego
              nie mówimy o "Targowisku próżności" czy powieściach gotyckich Waltera Scotta,
              utworach Balzaca? Uważam, że powinien być stworzony przedmiot LITERATURA, bo
              chyba nazwa JĘZYK POLSKI nie pozwala wprowadzać ważnych dzieł do obowiązkowego
              przeczytania. Polacy znają potem tylko podrzędne wierszyki podrzęnych poetów
              polskich, o których w innych krajach nikt nie słyszał. Wykształcony człowiek
              powinien znać dzieła,które zna cały świat. Ja niestety sama muszę się
              dokształacać i czytam "Targowisko" w oryginale na włąsną rękę.
              • tawananna Re: Nowy przedmiot - LITERATURA 11.07.02, 01:49
                Nazewnictwo to drobiazg. Zawsze żartuję, że w Polsce wszystkie reformy zaczynają
                się od zmiany nazwy :). Nazwa niech zostanie, nie jest taka zła :), a podejście
                do światowej literatury na języku polskim ;D powinno się zmienić.
      • Gość: pytajnik Re: Lektury IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 18.06.02, 12:56
        Kujonku, a dlaczego napisałeś lektury przez "O" ?
    • anka9009 Re: Lektury 16.02.02, 22:00
      tutaj dużo zależy od nauczyciela. moja obecna polonistka daje dużo swobody i
      raczej nie obrzydza lektur. mam szczęście. poprzednia była tragiczna jeśli o to
      chodzi.
      oto lista lektur na konkurs polonisztyczny:
      J. Chmielewska - wybrana powieść młodzieżowa
      P. Coelho: "Alchemik"
      J. Gaarder: "Świat Zofii"
      W. Wharto: "Ptasiek"
      T. Konwicki: "Kronika wypadków miłosnych"
      A. Liberta: "Madame"
      O. Tokarczuk: "E.E"
      U. le Guin: "Czarnoksiężnik z Archelagu"
      H. Lee: "Zabić drozda"
      G. Orwell: "Rok 1984", "Folwark zwierzęcy"
      S. Lem: "Eden", "Solaris"
      W. Golding: "Władca much"
      J. B. Singer - 3 opowiadania do wyboru
      J. Caroll: "Kraina Chichów"
      K. Kessey: "Lot nad kokułczym gniazdem"
      J.R.R. Tolkien: "Władca pierścieni"
      M. Wańkowicz: "Ziele na kraterze"
      T. Różewicz: "Matka odchodzi"

      większośc z tych książek warto przeczytać (wszystkich nie czytałam), a
      najfajniesze jest to, że nikt nam nie narzuca, co mamy z nich wyciagnąć, do
      jakich wniosków dojść itd.
      • anka9009 Re: Lektury 16.02.02, 22:05
        zapomniałam. tutaj sami możemy wybrać, co chcemy przeczytać, więc każdy czyta
        to, co lubi.
        to prawda, że przymus zabija przyjemność, ale w takiej sytuacji...
    • Gość: Maja Re: Lektury IP: 62.233.163.* 04.03.02, 16:19
      Owszem, zdarza sie, ze ksiazka zaszufladkowana jako lektura szkolna zniecheca
      do jej czytania. Jest to raczej spotykane na co dzien, a wydaje mi sie, ze ze
      warto przeczytac ten z gory ustalony kanon, a dodatkowo tylko poswiecic czas
      lekturze, ktora nas naprawde interesuje (jak Cortazar, Marquez, czy inni...)
      Mnie osobiscie najbardziej podobala sie "Zbrodnia i kara", jednak przerobienie
      jej wedlug schematu, zupelnie zreszta bezsensownie, moze zniechecic w
      przyszlosci do siegniecia po inne ksiazk. Rowniez "Mistrz i Malgorzata" wywarla
      na mnie ogromne wrazenie, moze dlatego, ze przeczytalam ja dlugo wczesniej
      przed omowieniem :)
    • Gość: Marta Re: Lektury IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 06.03.02, 10:26
      Sądze iż obowiązkowe lektury w szkoła z jednej strony sa dobre ponieważ
      uczniowe czytaja bestelerowe książki polskie jak i zagranicznych ktore by na
      pewno nigdy by nie mieli w rece ale z drugiej strony uczn
    • Gość: LOKO Re: Lektury IP: *.szydlowiec.sdi.tpnet.pl 06.03.02, 13:20
      POWINNY DOJŚĆ JAKIEŚ NOWE LEKTURY NP. WŁADCA PIERŚCINI, HARRY POTTER LUB TAKIE
      KTÓRE MÓWIĄ O PRZESZŁOŚCI POLSKI I ŻYCIU POLAKÓW.
      • caerme Re: Lektury 06.03.02, 22:28
        moze raczej jak juz to te pisane po 1945 roku i tp, a nie o naszej durnej
        chmurnej kataloickonarodowej histori za boga i za wiare to juz mamy...
    • inka6 Re: Lektury 18.03.02, 16:05
      Ze strachem wspominam podstawowke,chyba w 6 klasie w spisie lektur byl Lem i
      jego "Opowiadania o pilocie Pirxie"-musialam opowiadac chyba ze 2 rozdzialy na
      lekcji;to byla meka.W szkole sredniej w zasadzie wszystkie lektury wydaja mi
      sie nieciekawe,no moze oprocz Szekspira i Camusa.Lalka,Nad
      Niemnem,Potop,Ferdydurke,Wesele,Chlopi,Kordian,Giaur,Granica-albo nudne albo
      niezrozumiale.Ksiazki calkowicie bez polotu,czytam je bo musze.A po opracowanie
      siegam juz po lekturze,aby sobie wszystko w glowie "poukladac".
      • palesz Re: Lektury 19.03.02, 21:43
        Lektury to najnudniejsze ksiazki z jakimi sie zetknalem czytam duzo
        lub b. duzo ale takie kicze jak np: "Siłaczka" powinny być zabronione.
        Słyszałem że ostatnio "Hobbit" Tolkiena został lekturą 4 klasy podstawowej.
        I to jest super książka jakie powinny być czytane przez dzieci młodzież i
        dorosłych. Zmuszając do cztatania MEGA nudnych ksiązek-lektur zniechecamy
        dzieci do czytania juz w mlodosci . A jest tyle innych ciekawych ksiazek
        (seria Xanth) Uważam że lektury powinny być zmienione ^_^. To co ze jakas
        ksiazke napisal jakis wybitny pisarz polski skoro jest NUDNA ?
        • anka9009 Re: Lektury 20.03.02, 14:32
          chce coś powiedzieć nie do końca o lekturach, ale dotyczące spraw dość
          pokrewnych.
          po kie licho nam każą czytać Mickiewicza jak ja go nie rozumiem. wszystko co
          napisał jest dla mnie jakieś dziwne, przesłodzone - tak mówiłam do niedawna.
          dopiero teraz w wieku15 lat zaczynam rozumieć jego wilekość, choć nadal nic nie
          kumam z jego poezji i niewiele rozumiem.
    • Gość: An-Nah Re: Lektury IP: *.chello.pl 20.03.02, 14:58
      Jestem przeciwna włączaniu do kanonu książek naprawdę
      ciekawych - do Tolkiena, Sapkowskiego, i innych powinno
      się dochodzić samemu. Az mnie ciarki przechodzą, kiedy
      sobie wyobrażę, jak nauczyciele mogliby zacząć
      "przerabiać" mojego ukochanego "Władcę"... brrrrrr.
      Podobnie myślą moi znajomi, zaznaczam, że obracam się w
      środowisku interesującym się fantastyką.
      Poza tym każda książka może znudzić - to zależy od
      gustu. Mnie nie podeszła "Zbrodnia i Kara", a głupia i
      nie oczytana nie jestem.
      • Gość: Majka Re: Lektury IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 20.03.02, 18:44
        Święta prawda! Kwestia gustu - ktoś tu z drżeniem wspominał S. Lema- a ja go
        kocham i tyle. Kto inny marzy o "Władcy..." - ludzie! Realizmu wołam - przy
        całym pięknie -jest ZA GRUBE (hi hi). Uczniowie nie zdążą przez semestr
        przeczytać. Wbrew pozorom miłośników tej konwencji nie ma wielu, zaczytywanie
        się H. Potterem jeszcze nic nie znaczy. I macie rację: najpierw trzeba nową
        generację filologów wychować. A ja poczytałam ostatnio wyniki ankiet
        przeprowadzonych wśród studentów fil. polskiej- co czytają. Czarno widzę...
        • caerme Re: Lektury 20.04.02, 23:07
          daj namiary albo jakis wynik moze byc w jakims rozsadnych formacjie byle nie
          w2000... i jego pochodne
    • Gość: Cobra Re: Lektury IP: *.lodz-dabrowa.sdi.tpnet.pl 17.04.02, 14:29
      Jak by to powiedzieć - lektur jest za mało i jeszcze raz za mało. poza tym -
      nie nawidzę lektur klasycznych tj. - Sienkiewicza itd. Więcej literatury
      współczesnej!!! - Pilch, Gretkowska itd...
      mój mail: kittie16@interia.pl
    • janko_muzykant Wychowany na tych właśnie lekturach 20.04.02, 01:04
      Kogo wychowuje polska szkoła - czyli co porabia Janko Muzykant w XXI wieku.
      ---------------------------------------------------------------------------

      ...zatrzymali 12-letniego sprawcę kradzieży z włamaniem do samochodu.
      Nieletni włamał się do samochodu m-ki Mercedes i po nieudanej próbie
      uruchomienia pojazdu ukradł z niego radioodtwarzacz oraz okulary...

      Urodził się w biednej rodzinie, trudne dzieciństwo, od dziecka interesował się
      samochodami. Marzył o tym by raz usiąść za kierownicą Merdedesa. Biedne małe
      serce drżało na tę myśl ze szczęścia.

      Tragiczne los utalentowanego, biednego, wrażliwego dziecka.
      Nikt z otoczenia nie rozumie jego pragnień.
      Dlaczego Janek nie zostanie wybitnym konstruktorem albo kierowcą rajdowym?
    • Gość: aska Re: Lektury IP: *.lask.sdi.tpnet.pl 25.04.02, 16:39
      LUUUUUUUUUUUUUUDZIE!!!

      Wszystko zniosę, wszystko - Sienkiewicz jest super, podobnie Mickiewicz i
      Słowacki. Cała klasyka polska. Orzeszkowej czytałam tylko jakąś tam nowelkę,
      ale niech już będzie. Mogę przeczytać całą klasykę polską. Ale... za co? Pytam -
      za co? Za co każecie mi przerabiać Tolkiena??? TE cholerne nudy mam już za
      sobą w listopadzie przez CAŁY MIESIĄC nawijaliśmy na polskim o tych wstrętnych
      stworach z włochatymi piętami, polski to jeden z moich ukochanych przedmiotów,
      nie zniechęajcie mnie tak do niego! Sapkowskiego nie czytałam ale ten ARCYNUDNY
      Tolkien zniechęcił mnie do gatunku fantasy już wystarczająco. NIGDY WIĘCEJ
      TOLKIENA. UFf...

      Poza tym moim zdaniem do listy lektur powinna zostać dodana fenomenalna powieść
      pt. "Ja, Klaudiusz" ROberta Gravesa. To jest doskonałe studium natury ludzkiej.
      • Gość: Majka Re: Lektury IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 25.04.02, 21:37
        Dzięki, Asiu, potwierdzasz moją opinię, że nie wolno uszczęśliwiać na siłę :))
      • Gość: Melva Re: Lektury IP: 217.11.129.* 18.06.02, 12:12
        Gość portalu: aska napisał(a):

        > LUUUUUUUUUUUUUUDZIE!!!
        >
        > Wszystko zniosę, wszystko - Sienkiewicz jest super, podobnie Mickiewicz i
        > Słowacki. Cała klasyka polska. Orzeszkowej czytałam tylko jakąś tam nowelkę,
        > ale niech już będzie. Mogę przeczytać całą klasykę polską. Ale... za co? Pytam
        > -
        > za co? Za co każecie mi przerabiać Tolkiena??? TE cholerne nudy mam już za
        > sobą w listopadzie przez CAŁY MIESIĄC nawijaliśmy na polskim o tych wstrętnych
        > stworach z włochatymi piętami, polski to jeden z moich ukochanych przedmiotów,
        > nie zniechęajcie mnie tak do niego! Sapkowskiego nie czytałam ale ten ARCYNUDNY
        >
        > Tolkien zniechęcił mnie do gatunku fantasy już wystarczająco. NIGDY WIĘCEJ
        > TOLKIENA. UFf...
        >
        > Poza tym moim zdaniem do listy lektur powinna zostać dodana fenomenalna powieść
        >
        > pt. "Ja, Klaudiusz" ROberta Gravesa. To jest doskonałe studium natury ludzkiej.

        Trochę fantazji i wyobraźni - zycie to nie tylko problemy psychologiczno-
        społeczne, ale coś więcej - natura ludzka bez metafizyki, kreatywności i
        wrażliwości na piękno jest niczym.

        A co do Tolkiena, to żeczywiście nie warto go robić w szkole - nie każdy jest w
        stanie go w pełni odczuć i zrozumieć, a po co wmuszać coś co nie do wszystkich
        trafia ?!
        Bo we mnie nawet analiza osobowości Froda by go raczej nie zabiła -jak człowiek
        coś naprwadę lubi, to tak się angażuje, że największe nudziarstwo na ten temat go
        interesuje.


    • Gość: Joanna Re: Lektury IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 28.04.02, 11:22
      Z tych wszystkich wypowiedzi można moim zdaniem wyciągnąć jeden prosty
      wniosek - dla jednego dana może być ukochaną lekturą, inny szczerze jej nie
      cierpi... Problem pojawia sie wtedy, gdy polonista "forsuje" swoje ulubione
      lektury, a pozostałe stara się jak naszybciej "mieć z głowy".
      Słówko o moich gustach - pasjami czytam Sienkiewicza, bardzo też podobali mi
      się "Ludzie bezdomni", spoza kanonu lektur lubię Tolkiena. Najbardziej
      nacierpiałam się przy króciutkiej "Pieśni o Rolandzie" (do dziś nie
      przeczytałam), nie ciekawi mnie proza Coelho, chociaż koledzy z klasy
      zaczytują się w nim. Kiedy obserwuję, jak omawiamy lektury na lekcjach języka
      polskiego, dochodzę do wniosku, że szkoła potrafi "zabić" nawet najlepszą
      lekturę. Ale wiecie co... chciałabym porozmawiać w klasie o Tolkienie, może
      nawet przełamałabym sie i przeczytała Coelho... Marzy mi się lekcja, podczas
      której podyskutowalibyśmy o naszych gustach literackich, pospieralibyśmy się o
      ulubionego bohatera Tolkienowskiego. Uważam, że każdą lekturę można
      przedstawić w interesujący ucznia sposób. A czytać i tak trzeba wszystko ;).
      Pozdrawiam -
      Joanna.
      Aaa, jeszcze jedno. Nauczyciele, skupiając się na budowie utworu, rozdarciu
      wewnętrznym bohaterów, cechach gatunkowych powieści nie raz zapominają o samej
      fabule, a przecież to ona najczęściej przyciąga uwagę czytelnika...
    • Gość: Estel Re: Lektury IP: *.kepno.sdi.tpnet.pl 27.05.02, 15:08
      W całości zgadzam się z Yvonką, że zapędy pań polonistek mogą obrzydzić nam
      skutecznie prezyjemność czytania książek tak wielkich sław jak Sapkowski,
      Tolkien, Eco etc. Jednak prawdziwych polonistów w naszym kraju jest bardzo
      wielu, przykładem jest moja pani od polskiego: zapalona fanka Tolkiena i
      fantastyki. Takich nauczycieli jest naprawdę wielu! Inna sprawa, że w naszym
      kraju ciężko idzie przerabianie jakiejś lektury, skoro ok. połowa klasy w ogóle
      nie zagląda nawet do książki. Może więc zostańmy przy lekturach, które są teraz
      i nie męczmy ludzi długim szukaniem opracowań...
    • kilroy_was_here Re: Lektury 14.06.02, 11:55
      Nigdy nie czytałem zadanych w szkole lektur. Dzisiaj naprawdę żałuję.
    • Gość: Michał Re: Lektury IP: 194.204.129.* 06.07.02, 19:39
      Moje ulubione lektury to tłumaczenie instrukcji gier komputerowych dla kolesi
    • Gość: Kaja Re: Lektury IP: 217.11.141.* 10.08.02, 13:13
      Moje ulubione lektury:
      Ferdydurke
      Zdążyć przed Panem Bogiem
      Medaliony
      Giaur
      Ibsen
      Szaniawski
      • Gość: wsciekla Re: Lektury IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.02, 01:02
        U mojej polonistki w gimnazjum lektury to było wypisanie bohaterów, problemów,
        streszczenie treści, kartkówka i kolejny proszę. Żadnej luźnej dyskusji co nas
        w utworze poruszyło nic. Jak będzie w LO nie wiem. Ale wiem że nauczycielki
        potrafią obrzydzić np. od czasu "Pilota Pirxa" nie zbliżałam się do fantastyki
        do czasu Sapkowskiego. I w lekturach chyba nie chodzi co lecz z kim (z prof.
        Dmuchawcem pani Musierowicz to by chyba wszystko przeszło). Narazie niech nic
        się nie zmienia, a ja poczekam aż przyjdzie do omawiania mojego
        kochanego "Mistrza i Małgorzaty"
      • Gość: Malutka... Re: Lektury IP: *.markom.krakow.pl 15.08.02, 20:00
        Oj..niewiele ich niewiele...ale co się dziwić ....ja mam na to taką
        teorię ...gdyby nie kanon lektur szkolnych, to po prostu nikt nie sięgnąłby po
        większość pozycji z tzw, "wielkiej literatury"...
        • anka9009 Re: Lektury 15.09.02, 12:38
          teraz mam 2,5 lektury na dwa tyg srednio. czasem wiecej, czasem mniej. i co ja
          mam zrobic. ksiazki nie sa takie dlugie, ale ja mam czas zeby przeczytac pol na
          tydzien i to nie zawsze. czy nauczyciele mysla ze za miesiac bede cos z tych
          ksiazek pamietala. zwlaszcza ze w moim liceum nie podaje sie notatek, czyli
          robimy je sami, na co nie ma czasu i ochoty i nie zawsze da sie wszystko
          zanotowac na lekcji, czyli notatek tez czesto nie ma, czyli przerabianianie
          tylu lektur na raz jest bez sensu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka