Dodaj do ulubionych

Alutka....:)

01.02.10, 14:27
tak sobie oglądam te powtórki Rodziny Zastępczej, to na Polsacie, to na Polsacie 2 i się czasami zastanawiam: czy istnieje facet, który wytrzymałby z taką Alutką w realu?:) Trzepiecińska jest bezkonkurencyjna w tej roli ale na prawdę nie wierzę że jakikolwiek facet wytrzymałby z taką kobietą jak Alutka. Jak sądzicie?
Obserwuj wątek
    • kroliczyca80 Re: Alutka....:) 01.02.10, 15:00
      Ilekroć oglądałam RZ, to zawsze tęsknie patrzylam na Jedrulę - taki
      cierpliwy i kochający facet to skarb:D
      • paskudek1 Re: Alutka....:) 02.02.10, 14:18
        no fakt, takie Jędrula to skarb. Ale ja bym chyba nie potrafiła grac takiej niezaradnej panienki jak Alutka. Rola jest wspaniała, zwłaszcza jak się porówna Trzepiecińską w Barwach Szczęścia jako panią doktor do Alutki....
    • vandikia Re: Alutka....:) 01.02.10, 23:09
      to musi być miłość :D
      • Gość: TT Re: Alutka....:) IP: *.opera-mini.net 02.02.10, 06:12
        Taka zona to tragedia. Siedzi caly dzien w domu, nic nie robi, za nic ma wysilki meza (szasta pieniedzmi), nie zna zycia jakby byla malym dzieckiem, ciagle sie o cos czepia, podejrzewa, a do tego histeryczka. No, maz oparcia w niej to na pewno nie ma.
    • Gość: majka Re: Alutka....:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.10, 08:26
      Jakbym widziała żonę mojego szefa. Chociaż obraziłabym Alutkę
      porównując ją do mojej szefowej. Alutka chociaż wie co to podstawy
      kultury, a moja szefowa zero. Przychodzi do nas do biura i z dołu do
      szefa (miłego misia) wrzeszczy: K...wa czekam tu na dole schodź. Dla
      niej 60.000,00 zł na weekend to mało. Jak w piątek weźmie tyle, to
      już w poniedziałek brakuje. Ten mój szef to bardzo MUSI być w niej
      zakochany. Taki spokojniutki Jędrula. Czyli istnieją tacy faceci.
      • mallard Re: Alutka....:) 02.02.10, 09:37
        Gość portalu: majka napisał(a):

        > Dla niej 60.000,00 zł na weekend to mało. Jak w piątek weźmie
        > tyle, to już w poniedziałek brakuje. Ten mój szef to bardzo MUSI
        > być w niej zakochany.

        A może "haka" jakiegoś na niego ma? ;)
        • Gość: majka Re: Alutka....:) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.02.10, 11:03
          też tak myślimy, ale jest 20 lat różnicy między nimi, a on
          zapatrzony w nią i w ich synka. A ona tak nim pomiata
          • batutka Re: Alutka....:) 03.02.10, 23:38
            tak, jest taki jeden facet: Jędrula :-)
    • baaasiiia Re: Alutka....:) 04.02.10, 09:24
      Częściej zdarzają się takie żony niż nam się wydaje :)
      Ktoś tu już wspomniał o żonie szefa - też miałam taki przypadek w poprzedniej
      pracy. Żona szefa - wypisz, wymaluj Alutka. Też tak samo "nieobecna" życiowo,
      nie potrafiła ogarnąć się w podstawowych życiowych sprawach i oczywiście
      pieniądze zarabiane przez męża nie miały żadnego znaczenia - były po prostu do
      wydawania...
      I co ciekawsze, szef świata poza nią nie widział...

      Taki mąż to skarb! :)
      • Gość: AndrzejM Re: Alutka....:) IP: 83.19.32.* 06.02.10, 15:36
        szkoda że nie będzie już definitywnie nowych odcinków serialu,chyba że Polsat
        zmieni zdanie/ tak jak kiedyś w przypadku Kiepskich/
      • paskudek1 Re: Alutka....:) 06.02.10, 18:36
        ale zauważ, że w życiu realnym taka "Alutka" wk...wiałaby nas nieprzeciętnie, a w serialu ona jakas sympatyczna jest. Dobre serce ma, momoże sąsiadom. Fakt że życiowo zakręcona jak słoik dżemu ale serdeczna
        • Gość: Lola Re: Alutka....:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.10, 22:03
          "oczywiście pieniądze zarabiane przez męża nie miały żadnego
          znaczenia - były po prostu do wydawania..."

          A przepraszam, do czego innego one służą? zwłaszcza jeśli jest ich
          dużo. Zazdrość?
          Jedne wolą być niezależne inne wiedzą jak sobie męża ustawić;)
    • Gość: lija Re: Alutka....:) IP: *.aster.pl 08.02.10, 19:55
      W różnych dziwnych związkach tkwią ze sobą ludzie, czasami to po
      prostu miłość, czasami inne względy, np. święty spokój. Kto z nas
      się nie zastanawiał, jak taki serialowy Richard Bucket może
      wytrzymać z Hiacyntą? Ja też się zastanawiałam, wydawało mi się to
      niemożliwe w realu, a potem zdałam sobie sprawę, że mój własny wujek
      to właśnie kropka w kropkę taki Richard i ten sam mechanizm działa w
      jego małżeństwie. Alutka przynajmniej ma sporo wdzięku, dobre serce
      i możliwe, że jest dobra w łóżku. Sporo w życiu widziałam i jestem w
      stanie uwierzyć, że takie małżeństwa mogą istnieć naprawdę i nawet
      być szczęśliwe.
      • paskudek1 Re: Alutka....:) 09.02.10, 11:59
        ale oczywiście że mogą:) mnie tylko zastanawia mechanizm, że na ekranie ta Alutka nas tak nie wkurza jak wkurzałaby nas w realu.
        • Gość: lija Re: Alutka....:) IP: *.aster.pl 09.02.10, 20:43
          No to akurat jest chyba oczywiste? O jaki "mechanizm" Ci chodzi?
          Czyżby po prostu o to, że powstał scenariusz, w którym
          postać
          , która wkurzałaby nas w realu, została przedstawiona w
          sympatyczny sposób? Dobry scenariusz nawet w stosunku do seryjnego
          mordercy może obudzić ludzkie uczucia w widzach.
          Wydawało mi się (wnosząc po początkowym poście), że zastanawiamy się
          nad tym, czy pewiem typ charakteru przedstawiony w serialu istnieje
          w rzeczywistości i czy są ludzie, którzy z takimi ludźmi potrafią
          żyć. Odpowiedź moim zdaniem brzmi: tak. A dlaczego Alutka budzi
          sympatię, a taka żona szefa nie, odpowiedziałam powyżej. Scenariusz -
          życie. Po prostu.
    • camillo_ipla Re: Alutka....:) 18.02.10, 19:01
      Powtórki można obejrzeć również w ipla i to za darmo. Sam spróbowałem i nie żałuję :)

      A co do Alutki... jest niesamowita! Aktorka przeszła samą siebie. Jeśli zrobiliby zagraniczną wersję tego serialu to żadna aktorka nie zagrałaby tak dobrze jak pani Trzepiecińska ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka