Gość: kachullcia IP: *.man.poznan.pl 01.06.10, 08:31 ...widzieliście???? Toż to przełom jakiś! Ale kurtka i tak w chabrach:) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: kachullcia Re: Marta w orangu... IP: *.man.poznan.pl 01.06.10, 08:35 i jeszcze ta scena w kulisach, jak ją Budzyn na łóżko rzuca.... No hardcore! Odpowiedz Link Zgłoś
anka_cyganka35 Re: Marta w orangu... 01.06.10, 08:45 ale ta różowa pomada do tego - tragedia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: Marta w orangu... IP: *.chello.pl 01.06.10, 10:05 Pomadka jest straszna, czy nikt na planie tego nie widzi? Odpowiedz Link Zgłoś
wredna.suka Re: Marta w orangu... 01.06.10, 10:39 NIECH ona zrobi coś z tymi kudłami !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
quba Re: Marta w orangu... 02.06.10, 08:48 wredna.suka napisała: > NIECH ona zrobi coś z tymi kudłami !!!! No nie widziałaś, jak sie po ryćkaniu poprawiała przed lustrem? Odpowiedz Link Zgłoś
wredna.suka Re: Marta w orangu... 02.06.10, 12:21 Co to dało? Jej kolor inny potrzebny!! Od zaraz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fff Re: Marta w orangu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.10, 14:53 ale wygladala fatalnie.chyba ja wole w chabrach.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmm Re: Marta w orangu... IP: 109.243.168.* 01.06.10, 16:40 bluzka oranż+ żółtojajeczny łeb+ szminka w kolorze pink łamana fuksją o bożżżżżż ale widac ze chyba nowych stylistów ma serial - scena w kuchni az biła po oczach - Hanus w biskupim fiolecie i Gosza w kobaltach na tle kanarkowych forsycji , KAmizela tez w fioletach normalnie szaleją Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: martella Re: Marta w orangu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.10, 16:50 Alutka we fioletach na tle wściekłych scian, Kinia ma płaszczyk w kolorze rozpacianych truskawek. Po prostu feeria kolorów. Barw szczęścia nie oglądam. A kamizeli z wczoraj nie pamiętam. Urzekła mnie za to mysza gmerająca w wojtusiowej kaszce. Odpowiedz Link Zgłoś
iza232 Re: Marta w orangu... 01.06.10, 18:48 Pomarańczowa bluzka i włosy + różowa szminka = OHYDA! Wstrętne zestawienie! Chyba specjalnie robią nam na złość ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmm Re: Marta w orangu... IP: 109.243.168.* 01.06.10, 19:00 DZISIAJ opertaor w ogole dal po oczach tak oczojebnych kolorów chyba jeszcze nie bylo ? karminowy paszcz Cihopkowej prawie płonął a niebieski szaliczek dawal refleksy az na włosy, oranzowe sciany , fioletowe zakieciki , wsciekle pomaranczowa skrzywwiona Martunia ewidentnie ktos przesadził w obróbce kolorystycznej cyfrowego obrazu, nawet Kamizela w lila-róż na głowie wyglądała komicznie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jujka Re: Marta w orangu... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.06.10, 23:02 > Pomarańczowa bluzka i włosy + różowa szminka = OHYDA! na domiar złego ta szminka nie trzyma sie granicy ust, rozpływa sie fatalnie poza kontur (jaki kontur! tam nie ma żadnego konturu!!) Marta wygląda jakby świeżo po uszminkowaniu całowała sie z lustrem ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
mania_28 Re: Marta w orangu... 02.06.10, 10:25 nie tyle z lustrem, co z reżyserem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
quba Re: A dzisiaj w fiolety byłą spowita... 02.06.10, 08:50 Nio! A Kamizela w nowej eleganckiej kamizeli! I chlopcy dostali koze! Ciekawe, czy umie gotować!:) Odpowiedz Link Zgłoś
alex_k Re: fiolety... 02.06.10, 09:17 We wczorajszym odcinku i wogóle ostatnio ktoś się chyba zafiksował, albo raczej zafuksjował w fioletach: oprócz Marty, Hanka - cała lącznie z czapeczką w fioletach i fuksjach, Gosia sweterek w kolorze fuksji, Zosia takież rękawy, Maryja fioletowo, nawet Reni coś fioletowego spod fartucha wystawało. Nie zwróciłam uwagi jak była ubrana Mirka i towarzystwo wokół, ale obstawiam chociaż częściowe fiolety. Kamizela też miała bluzkę jakby coś w lila. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jujka Re: fiolety... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.10, 09:34 nie zapominajcie o Pawełku w fioletowym (jagodowym) sweterku.... Odpowiedz Link Zgłoś
bach28 Re: fiolety... 02.06.10, 10:21 no przecie fiolety bardzo modne są :D:D:D mnie Martusia ujeła wczeraj nie tyle gorrrącą sceną wyrkową :D :> ale notorycznie naciąganą bluzeczką na tyłek ;) Odpowiedz Link Zgłoś
anka_cyganka35 Re: fiolety... 02.06.10, 10:29 cholera chciałabym mieć takie branie.... Odpowiedz Link Zgłoś
figurka_z_porcelany Re: fiolety... 02.06.10, 12:04 No... napalony Budzyn bzykający Papugę, a Henio w salonie zupkę spokojnie je... :D :D :D Na marginesie, Krystian Wieczorek, czy jak mu tam, jest dla mnie zupełnie nieprzekonujacy w charakterze amanta. Drewniany, zupełnie bez ognia a powinien przecież płonąć. Taki zimny Helmut ze stalowymi oczkami. Odpowiedz Link Zgłoś
qpiska Re: fiolety... 02.06.10, 12:10 mnie tam już nawet tak nie wpieniają pomarańcze Martusi jak jej ciągłe chrząkanie... matko, jej sięprzecież nie da słuchać!!! ps. dopiero dziś obejrzę powtórkę wczorajszego docinka i już nie mogę się doczekać sceny "użkowej" :D:D Odpowiedz Link Zgłoś
marslo55 Re: fiolety... 02.06.10, 12:13 figurka_z_porcelany napisała: "No... napalony Budzyn bzykający Papugę, a Henio w salonie zupkę spokojnie je..." Wolałabyś, żeby się Henio przyłączył? Fiolety były modne rok temu. Ale to lepiej, że nie są na czasie, bo teraz rządzi wściekły żółtozielony - jak nic ubraliby tak Martę.. Odpowiedz Link Zgłoś
pluskotka Re: fiolety... 02.06.10, 12:24 Też miałam wrażenie, że to zeszłoroczna moda. No ale w końcu wtedy nagrywali te odcinki. Ja do błękitów nic nie mam, sama uwielbiam ten kolor. No ale nie mam takich cudnych włosów. Odpowiedz Link Zgłoś
anka_cyganka35 Re: fiolety... 02.06.10, 12:58 żeby zagrać zakochanego w takiej nieatrakcyjnej to trzeba byc naprawde dobrym aktorem. widac chłopak musi jeszcze potrenować Odpowiedz Link Zgłoś
figurka_z_porcelany Re: fiolety... 02.06.10, 13:37 marslo55 napisała: > Wolałabyś, żeby się Henio przyłączył? A co to za różnica, jedna głupota więcej czy mniej w tym serialu ;) Bo tak na serio - w realu na ogół nie uprawia się tak ognistych jamorów w bliskiej obecności innych osób, zwłaszcza domowników, którzy w każdej chwili z dowolną sprawą mogą zapukać do sypialni - zwłaszcza tak wścibskich i mało kumatych jak Henio, na przykład z informacją, że już kartofle zdjął z ognia i drugie danie podaje (no bo Henio to domownik jakby...).No ale Henio otumaniony miłością był, to zastygł nad ta zupką w marzeniach.... Na marginesie - W innym wątku ktoś nazwał Budzyna (a raczej Wieczorka) "manekin". To chyba trafniejsze niż Helmut, zwłaszcza w tej roli - amanta pożal się boże.... Odpowiedz Link Zgłoś