Dodaj do ulubionych

MjM - normalnie Bella Mafia

10.01.11, 21:03
No nie wytrzymałam i muszę skomentować rozmowę Kamizeli z Tomkiem:
-ja już swoje przeżyłam, porozmawiam z tą kobietą i w zależności czy ona ma dobre zamiary, powiem o tym Hance albo nie.

Normalnie padłam, tak mi się skojarzyło jak Kamizela -seniorka rodu trzesąca całą rodziną, jest w stanie jednym spojrzeniem przejrzeć Arciuch. I to ona zdecyduje czy o tym Hance powiedzieć.
Obserwuj wątek
    • olylejdi_1 Re: MjM - normalnie Bella Mafia 10.01.11, 21:06
      No a pacyfikowanie Marty: "przyjeżdzajcie, tylko sie nie spóźnijcie" też niezłe.


      Hehe drewniane krzesło miałoby więcej uczucia w tym "kochanie, ale sie steskniłem" Budzyna.
    • Gość: bbb Re: MjM - normalnie Bella Mafia IP: *.4web.pl 10.01.11, 21:16
      To normalnie taka Stefania Forester się robi. Tylko czekać aż zacznie "dziwkami" rzucać.
    • ilekobietamalat Re: MjM - normalnie Bella Mafia 10.01.11, 21:56
      . I to ona zdecyd
      > uje czy o tym Hance powiedzieć.

      ale o czym? bo znow mi umknelo:))
    • Gość: pole Re: MjM - normalnie Bella Mafia IP: *.aster.pl 10.01.11, 22:00
      Taaa, odcinek tak absurdalny, że zbieram szczękę z podłogi. A więc wspomniana już akcja Kamizeli, która zdecyduje, czy powiedzieć o przyrodniej, uwaga! siostrze. To się w pale nie mieści. Dalej akcja z kupowaniem domu. Przewidywalna do bólu, więc jakoś nie udało się zbudować napięcia. No i jak długo żyję, nie spotkałam ani razu przypadku, by żona czy narzeczona nie miała nic do gadania w kwestii tego, co to ma być za dom, gdzie, jak duży, jaki rozkład itd. Który chłop zaryzykowałby taki zakup bez konsultacji z zainteresowaną? Niespodzianki też mają swoje granice. Tymczasem w naszych serialach taki sposób nabywania nieruchomości króluje niepodzielnie. Wcześniej Tomek urządził całą chałupę za Myszowatą, teraz Budzyn kupił dom. W "Klanie" też Dorota nic do gadania nie miała. Trupia Główka oznajmiła: tu będziemy mieszkać i już. To jakaś nowa świecka, serialowa tradycja.
      Stopień zasłodzenia dzisiejszego MjM, przyprawił o mdłości. Idę po cytrynę...
      • Gość: a Re: MjM - normalnie Bella Mafia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.11, 22:18
        chyba po insuline idziesz...
        • Gość: pole Re: MjM - normalnie Bella Mafia IP: *.aster.pl 10.01.11, 22:21
          No chyba lepiej wiem, po co idę.
      • wiotka_trzpiotka Re: MjM - normalnie Bella Mafia 11.01.11, 08:39
        Beata nie Dorota
        • Gość: pole Re: MjM - normalnie Bella Mafia IP: *.aster.pl 11.01.11, 09:45
          Racja, racja. Dzięki za sprostowanie :).
    • jowita771 Re: MjM - normalnie Bella Mafia 11.01.11, 11:02
      Wkurza mnie Baśka w tym wątku. Nie jej sprawa, żeby decydować za Hankę. Dziewczyna z DD, nie ma bliskich żyjących krewnych, a teściowa nawet jej utrudnia kontakt z jedyną siostrą. Czego się obawia, ze Hanka jak nie będzie taka całkiem "bezpańska", to się wypnie na Marka i całą familię Mostowiaków? Uważam, że Kamizela robi bardzo nie fair, wkurzyłabym się na miejscu Hanki, jak już wyjdzie na jaw i żadne pieprzenie, że to dla mojego dobra by mnie nie przekonało. decyzja, czy chce mieć kontakt z siostrą to sprawa tylko Hanki, a nie wścibskiej teściowej. Amen.Enter.
      • bonnie75 Re: MjM - normalnie Bella Mafia 11.01.11, 11:45
        O tak, zgadzam sie. Z Kamizeli robi sie prawdziwa Stefa Forrester :-) Nawet z Zaczesa na dobra sprawe mozna Ridża a z Hanny - Bruk zrobic :-))))
      • notting_hill Re: MjM - normalnie Bella Mafia 11.01.11, 16:54
        Przecież w tej rodzinie wszyscy mają jakieś tajemnice, wszyscy wiedzą co jest dobre dla innych i wszyscy nieustannie się o wszystkich "martwią" oraz każą innym robić coś pod swoje dyktando.
        Oraz wpadają bez uprzedzenia w najbardziej niestosownych momentach :).
        **********************
        Jeśli chodzi o średnią chamstwa, można zaobserwować przesunięcie widma ku czerwieni, jak by powiedział astrofizyk.
    • jak-kania-dzdzu The Godmother 11.01.11, 18:47
      Wyobraziłam sobie Kamizelę z wypchanymi policzkami, siedzącą w kuchni przy stole, na stole pomarańcze, w tle sączy się motyw przewodni z 'Ojca chrzestnego', po prawicy Kisiel jako 'consigliere', po lewicy Lucek jako 'caporegime', Donna Kamizela powoli opuszcza dłoń z sygnetem, a reszta Mośkowiaków karnie w klejcie czeka, aby podejść, uklęknąć i ucałować sygnet, bacząc przy tym uważnie, czy aby Godmother się nie zmarszczy, ust nie wydmie, powieki nie opuści, bo za drzwiami już czeka żołnierz-Mateuszek, który bez mrugnięcia okiem jest gotowy zamknąć dożywotnio w owczarni tego, nad którym Donna się skrzywi.
      :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka