matt_banco Raczek razi ... 13.02.13, 14:07 ... slowem krytycznym. Tym razem dostalo sie "Tajemnicy Westerplatte". www.tokfm.pl/Tokfm/1,103089,13392561.html I w sumie o to chodzi, ale ... jakos tak wieksza sympatia darze ten film, byc moze zupelnie nieudany, niz "skacowana Warszawa". Po pierwsze troche inna jednak byla motywacja (kino historyczne, moze koslawe, ale jednak kontra kino ultrazabawowe), po wtore intryguje mnie postac glownego sprawcy czyli pana Chochlewa. Z jednej strony ciezko mi pojac jak to jest, ze w zasadzie amator w fachu rezyserskim dostaje mozliwosc zrobienia takiego filmu (choc do pomocy dostal Morgensterna jako opiekuna i 11 "drugich" rezyserow), z drugiej robi go pomimo wszystko i wszystkim. Moze to syndrom "ja sam, ja sam", moze troche braklo talentu, moze rzemiosla, ale uporu to chyba jednak nie ;-) Niemniej zawsze w tego typu sytuacjach pojawia sie pewien zal. Film rozrywkowy za chwile ktos moze zrobic lepiej, film osadzony w danej sytuacji i kontekscie zwykle wyczerpuje, przynajmniej czasowo, mozliwosc ponownego zmierzenia sie z tematem. Wiec jednak powinno sie unikac robienia zlych filmow na wazne tematy. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: ... a Pietrasik nie 13.02.13, 14:47 Porównaj sobie Raczka z opinia Pietrasika z poprzednej Polityki- tu jakas ułomna częsc w necie: www.polityka.pl/kultura/aktualnoscikulturalne/1535273,1,westerplatte---batalistyka-na-miare-mozliwosci.read Jakos tym razem bardziej wierze ZP, że film mimo ewidentnych wad jednak sie broni. A Raczek pojechał po bandzie... No cóz, każdy krytyk ma prawo do własnej opinii, ale nie każdy ma rację. Trzeba pójśc do kina, w takim razie. Matt, przy okazji, pisałam kilka dni temu o swojej opinii ws. nowego Filmu. Podzielasz, kontrujesz? Chyba, że dalej tkwisz na jakis nartach.... ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: ... a Pietrasik nie 13.02.13, 15:30 Sorry, ale opinia Pietrasika nosi datę 5 lutego, przypuszczam więc, że filmu jeszcze nie widział... Oczywiście każdy powinien wyrobić sobie swoją własną opinię, czyli obejrzeć film, ale niekoniecznie w kinie. Ja osobiście poczekam na dvd, bo chociaż sceptycznie podchodzę do wszelakich krytyków, to dziwnym trafem zaczęłam od jakiegoś czasu ufać Raczkowi. Ma swoje wady, ale z opiniami trafia w mój filmowy gust:) Pewnie nie powinno tak być, ale nazwiska Chochlew czy Samojłowicz nie kojarzą się niestety z dobrym kinem i chyba długo jeszcze nie będą. Ale z jednym się absolutnie zgadzam. Panu Ch należy się szacunek za wytrwałość:))) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: ... a Pietrasik nie 13.02.13, 15:46 glafira napisał(a): > Sorry, ale opinia Pietrasika nosi datę 5 lutego, przypuszczam więc, że filmu jeszcze nie widział...> Czemu zarzucasz ZP nierzetelnośc? www.polskatimes.pl/artykul/740051,pokaz-tajemnicy-westerplatte-pawla-chochlewa-oceny-krytykow,id,t.html Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: ... a Pietrasik nie 13.02.13, 16:25 O tym pokazie prasowym nie doczytałam, dlatego zwracam honor:) Chociaż nie wiem, czy powinnam, bo wyraźnie napisałam 'przypuszczam'... A to i tak mnie nie przekonuje. Chętnie obejrzałabym sobie w kinie taką epicką historię o obrońcach Westerplatte, ale chyba nie z taką obsadą i z takimi kontrowersjami wokół filmu. Dlatego spokojnie poczekam na dvd lub emisję w telewizji. W zamian polecam książkę Mariusza Wójtowicza-Podhorskiego "Westerplatte 1939. Prawdziwa historia". Warto przeczytać. www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Premiera-ksiazki-Westerplatte-1939-Prawdziwa-historia-n34890.html?strona=6 Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Piątkowe różnostki 15.02.13, 22:04 Takie tam kwiatki na piątkowy wieczór. ;)) Rusza "Westerplatte" i wraz z filmem różne recenzje od Sasa do Lasa. Chyba tylko osobista wizyta w kinie sprawi, ze będę wiedziała, czy film dobry czy zły... Ciekawy wywiad z Andrzejem Chyrą w babskim Elle. A moze ciekawy dlatego, ze rzadko zdarzyło mi sie sledzić wypowiedzi ACh. Mój ulubiony aktor odważnie obwieszcza: "Nie dostaję ról przez łóżko. I nie jestem ciekaw jak to jest". Jestem w rozterce. Facet i "przez łózko"? Całkiem to nie brzmi... ;))) Ale z drugiej strony, moze szkoda, że nie. Bo gdyby jednak tak, to moze by bywał częsciej w tv lub kinie. No cóz, jego wybór... ;)))))) I jeszcze do kompletu wywiad z Karoliną Gruszką. Widziałam kiedys w realu, bardzo sympatyczna z nich para. Z nich, to jest z KG i jej męża, Wani. ;))) Rzuciłam okiem na program kin w PL. "Swing", który tu chwaliłam, miał miec premierę w Walentynki. Chciałam film polecić znajomym, ale cóż: w mojej "wsi" jeden seans w same Walentynki i chwatit... Czyli co, na weekend pozostaje jedynie wojna z Niemcami... ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
glafira W sobotni poranek... 16.02.13, 09:33 poranny przegląd prasy i kilka refleksji:) film.dziennik.pl/recenzje/artykuly/419416,swing-o-seksie-bez-seksu.html film.dziennik.pl/recenzje/artykuly/419415,tajemnica-westerplatte-recenzja.html :( Na Swing chciałam się wybrać, ale niestety w moim mieście nie zagrali. Zresztą dużego wyboru co do kin w sensie 'budynków' nie ma. Jeden moloch, który gra wszystko jak leci, ale nie dla wszystkich. Kino studyjne, które waży sobie lekce repertuar typu "Wyjazdy integracyjne", ale pomija też filmy, które być może do zbyt ambitnych nie należą, ale do oglądnięcia w celu wyrobienia sobie własnej opinii nadają się jak najbardziej. W sąsiedniej mieścinie (o rzut beretem) działa drugi moloch, który powiela niestety repertuar tego pierwszego. Gdzie te czasy, kiedy kin było kilkanaście, a w każdym grali coś innego. Teraz na miejscu tych kin działają kluby, puby, sklepy, lombardy, hotele i inne takie, albo w ogóle budynków tych już nie ma, a na ich miejscu powstały drogi średnicowe lub co oczywiste, super, hiper markety...:))) Co do Westerplatte... w sumie mam zagwozdkę. Chciałabym w zasadzie obejrzeć już teraz, ale...: "Bitwa Warszawska" - Borys Szyc, "Bitwa pod Wiedniem" - Piotr Adamczyk, "Tajemnica Westerplatte" - Borys Szyc, Piotr Adamczyk... Zatrudnianie takich 'gwiazd' do każdego powstającego filmu historycznego działa na mnie wybitnie odstraszająco. Nie wiem dlaczego, ale tak jest i do kina na Westerplatte nie pójdę. Chyba coś musi się zmienić w mentalności producentów i reżyserów. No i czy każdy film czy serial z czasów II WŚ nie może obyć się bez Kuby Wesołowskiego? Jednym słowem, mam problem z obsadą:) A... TVN w dzisiejszym DDTVN rusza z odsieczą na niezbyt pochlebne recenzje Westerplatte i z promocją nowego sezonu PnŻ. Podziwiam. Naprawdę. Mają świetnych marketingowców... Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: W sobotni poranek... odsiecz 16.02.13, 11:11 No faktycznie odsiecz nadeszla, ale jaka fajna. Mowie o panu Kaczmarku i wyjasnieniu motywacji udzialu w produkcji Chochlewa. Ze wdzial upor, zaangazowanie, determinacje i ... sytuacje wymagajaca pomocy. Ze postanowil dac szanse i zrobic muzyke do tego filmu. Pozostaje jednak jedno pytanie ... skad taka muzyka w trailerze. Clint Mansell moglby poczuc sie lekko zaniepokojony ;-) Dzwine jest to, ze ten charakterystyczny motyw (no motyw, to malo powiedziane), jeden z najbardziej rozpoznawalnych tematow z ostatnich 20 lat, przy pierwszym ogladaniu trailera uszedl mojej uwadze. Az musialem sprawdzic czy przypadkiem pierwsza wersja zwiastuna (ta z poczatku stycznia) nie miala innej muzyki. No ale wyglada, ze nie miala ... bardzo dziwne (pare lat sluchania "mansellowych" soundtrackow stepilo mi sluch albo to wina Abla Korzeniowskiego, bo ten mi ostatnio odtwarzacz zawlaszczyl ... Abel w odstawke, Clint do powtorki). Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: W sobotni poranek... odsiecz 16.02.13, 11:35 O filmie i muzyce APK wczoraj dysktutowano w Tyg. Kulturalnym (jutro powtórka). I na tejze muzyce nie zostawiono suchej nitki (że najsłabsza z dorobku APK). A jedyny plus filmu to wytrwałosc rezysera w realizacji projketu pomimo wszystkich kłód pod nogami. O aktorach też źle, szczególnie dostało sie MŻ. A panie broniły drugiego z adwersarzy sporu, nazwiska nie pamietam. Widac ten akurat aktor cos w sobie ma (dla pań, rzecz jasna ;)). Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: W sobotni poranek... odsiecz 16.02.13, 11:54 faszyna napisała: > A jedyny plus filmu to wytrwałosc rezysera w realizacji projketu pomimo wszyst > kich kłód pod nogami. A to w zasadzie gotowy scenariusz na film fabularny o kulisach powstawania "Tajemnicy Westerplatte". Może ktoś kiedyś się skusi, wszak podobno najlepsze scenariusze pisze samo życie:))) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: W sobotni poranek... odsiecz 16.02.13, 14:18 ;-) O to musze posluchac co tez o tej muzyce powiedzieli. W sumie to ciekawe, ze glownym atutem filmu jest wytrwalosc rezysera i scenarzysty. To mimo wszystko dobrze, choc gdzies tam czai sie oczywiscie syndrom "Eda Wooda", ale to troche inna sytuacja ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: W sobotni poranek... odsiecz 16.02.13, 15:44 Właściwie duzo wiecej nie powiedzieli. A sens generalny był taki: do kiepskiego scenariusza dołozyło się wszytko pozostałe równie kiepskie, od aktorów poczynając, na muzyce koncząc. Ale posłuchac warto, bo jako żywo nie słyszałam w TK dyskusji prowadzonej w tak prześmiewczym tonie. Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: W sobotni poranek... odsiecz 16.02.13, 16:52 No obejrzalem. I faktycznie niewiele ponad to, ze drewno, drewno i kilka desek oraz ze dwa ciacha Ale srednio mi sie to podobalo jako analiza krytyczna, za duzo "ę", za dużo "ą". No i jeszcze to nieladne sprowadzenie Zebrowskiego do tego od "dumki" (tu oczywiscie zlosliwie mozna podrzucic panu krytykowi, ktory zapomnial o paru filmach pana Michala, role Falkowicza ... no ale, to dzialalnosc serialowa i to jeszcze polska, a ta jak wiadomo z kultura ma niewiele wspolnego ;-) No ale Karolak rzeczowy i ciekawe rzeczy robi. Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Piątkowe różnostki 16.02.13, 09:36 O tak szum wokol "Westerplatte" zrobil sie ciekawy ... nic nie wiadomo ;-) No Elle nie podczytuje nawet, czasami zdarza mi sie Twoj styl. Wlasnie zaczalem sie powaznie zastanawiac nad przejsciem do czytania wirtualnego, czyli kupowanie wersji "e". Niestety ma to powazne ograniczenie. Nie mam niczego tabletowego i nie bardzo mam potrzebe miec ... no i jak podczytywac gazety w miejscach ustronnych, a przede wszystkim w wannie? A ja wczoraj zabralem sie ponownie za "Star Treka". Bylem na nim w kinie ... przypadkiem. I nie pamietalem aby specjalnie "bolal". Ale kompletnie nic nie pamietalem z fabuly. No to wczoraj "zabolal". Ale sie meczylem. Juz dawno nie zdarzylo mi sie az takie niewpasowanie w konwencje. Zamiast fabuly widzialem te wszystkie trybiki, konstrukcje akcji, konwencje wlasnie ... rozpadlo mi sie to na elementy skladowe i szczerzylo kly absurdalnoscia ;-) Dziwne, bo przeciez to rasowe kino SF, kino z ktorym zylem od tylu lat i nagle zaczelo mnie irytowac. Odpowiedz Link Zgłoś
dona.a Re: Piątkowe różnostki 16.02.13, 10:41 faszyna napisała: > Mój ulubiony aktor odważnie obwieszcza: "Nie dostaję ról przez łóżko. I nie jes > tem ciekaw jak to jest". Jestem w rozterce. Facet i "przez łózko"? Całkiem to > nie brzmi... ;))) Ale z drugiej strony, moze szkoda, że nie. Bo gdyby jednak ta > k, to moze by bywał częsciej w tv lub kinie. No cóz, jego wybór... ;)))))) Kiedyś na ten temat wypowiadał się również Dorociński, mówił, że miał takie propozycje, ale nie skorzystał, ciekawe jaka rola mu przeszła koło...nosa;) Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Smarzowski znowu kręci... 16.02.13, 22:40 www.portalfilmowy.pl/wydarzenia,8,13702,1,1,Znamy-date-premiery-Aniola-Smarzowskiego.html W książce od samego czytania można popaść w alkoholizm. Roi się w niej od nazw trunków, nazw szkła, z którego pija się alkohol i pijackiej filozofii głównego bohatera. Ciekawa jestem, co zrobi z tego Smarzowski. Niestety, ze swoją stałą ekipą. A niestety, bo znowu nie dał szansy komuś, kto już miał przyjemność z nim popracować. A może jest coś na rzeczy z tą 'twarzowością':). Tak czy siak szkoda:) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Smarzowski znowu kręci... 16.02.13, 23:05 "Niestety, ze swoją stałą ekipą." Kobieto, a Wieckiewicz to pies? ;)) Fakt, był w Londynczykach, ale że seriale u WS to jedynie dla pieniedzy, to się nie liczy. Czyli RW to nowalijka bardzo świeża. :)) I co więcej, baaardzo TWARZOWA. ;)))) No ale ja osobiscie czekam na WS z FB w roli ważnej. Moze jako kresowy ziemianin z Wołynia? Tam twarze powinny byc z natury rzeczy inne. ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Smarzowski znowu kręci... 16.02.13, 23:31 faszyna napisała: Czyli RW to nowalijka bardzo > świeża. :)) I co więcej, baaardzo TWARZOWA. ;)))) Nowalijka tak, ale już nie pierwszej świeżości:) Przecież był Dom zły. A co do 'twarzowej' to fakt. Niezaprzeczalny. Idealne lico do zagrania pijaka-intelektualisty... Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: mea culpa 17.02.13, 00:28 Sorry, ale slepa sleroza ze mnie, nie dość, ze nie pamietałam, to jeszcze nie zobaczyłam na liscie filmupolskiego... Ot, niedoróbka... ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: mea culpa 17.02.13, 00:55 ;-) Zamiast obejrzec cos porzadnego, to sie po obsadach Smarzowskiego ganiacie ... A ja sobie przypomnialem ... chociaz to zle slowo, bo ostatni raz i pierwszy widzialem "Helikopter w ogniu" w kinie, czyli ponad 10 lat temu. Mam na DVD, ale jakos nie bylo okazji, wiec dzisiaj w wersji pelnoekranowej ... no tyle lat, a nadal kopie i robi kolosalne wrazenie. Taki "braciakowy" w realizacji, czyli zgodny z jego definicja filmu wojennego. Szkoda, ze ta definicja nie ma faktycznych mozliwosci realizacji w warunkach polskich. No i te Idziakowe zdjecia. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: mea culpa 17.02.13, 11:24 matt_banco napisał: > ;-) Zamiast obejrzec cos porzadnego, to sie po obsadach Smarzowskiego ganiacie> ... Przepraszam bardzo, poza obsadą WS ogladąłm na przemian "Zycie na podsłuchu" i hitowe reality-show pt. "Żubry w Białowieży". Jest tu wszystko, czego dzisiaj potrzeba, czyli walka o pryncypia i seks partnerski. ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: mea culpa 17.02.13, 11:47 A to w porzadku. "Żubry na podsłuchu" ... bardzo dobrze ;-) Ja po "Helikopterze" załapałem się jeszcze na etiudke filmowa "Idziemy na wojne!". Ciekawa, z wprawka Schuchardta przed "Misja Afganistan" i z pamiętną Julką z H52, czyli Justyną Wasilewską. Prosto, ale intensywnie opowiedziana historia o wyjezdzie na misje wojskowa, a dokladniej o tym co przed i co po i ze czasami nie idzie tak jak sie chce. Lubie oglądać te etiudki, jakie dość często trafiają się na "Kino Polska", bo lubie ogladac aktorow w projektach niekomercyjnych, niemedialnych. Wtedy bardziej widac zaangażowanie, a i czasami jest to zaskakujace. A w "Twoim stylu" pan Jakubik wywiadu udzielil, ze Smarzowskim w tle ;-) Powiedzial o kinie Smarzowskiego m.in. "Nigdzie indziej nie czuc takiego smrodu alkoholu i potu, zima "domu złego", taplania sie w błocie" ... "Dla mnie jest tam Biblia, jest Szekspir i jest Dostojewski". Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Drogówka-pytanie za 100 pkt. 17.02.13, 21:02 Mam pytanie w kwestii meczącej: kto grał te wszystkie dziwki w D? Na liscie obsady Drogówki na filmpolski znalazłam kilka nazwisk z jedynym dorobkiem: Drogówka. Czyzby to własnie te panie? Amatorki czy profesjonalistki? ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Nowy sezon 18.02.13, 13:14 No w tym tygodniu znow rozpoczyna sie serialowa zabawa. Na razie jeszcze sie nie orientuje dokladnie co gdzie i kiedy, ale mamy: - ANNA GERMAN - piatek 20:25 - konkurencja leci fabularnymi - PRZEPIS NA ZYCIE - niedziela 21:00 - no tu trudno powiedziec, co robi konkurencja, ale "Dwojka" wytacza dziala fabularne, czyli "Skarb narodow" i .... uffff ... "Bekarty wojny" - LEKARZE - poniedzialek 21:30 - konkurencja stosuje atak dywanowy, z jednej strony niebieskie stwory z AVATARA (a wczesniej APOCALYPTO), z drugiej kostiumowe DOWNTON ABBEY. Jak sie do tego teatrzyk z jedynki dolozy, to cos czuje, ze w tym sezonie "Lekarze" beda z vod ogladani - PRAWO AGATY - wtorek 21:30 - konkurencja jakies meczyki albo fabuly wystrzalowe wystawia, czyli spokoj - NA KRAWEDZI - czwartek 22:00 - premiera wiec kusi, konkurencja "hausi" lub gotuje, po czym strzela konkretnie z fabul (PACHNIDLO, RONIN) Hmmm ... rzut oka na prawdziwie serialowy kanal. No prosze, a marcu w koncu zobacze drugi sezon BREAKING BAD i to codzinnie. Milo. I dojade do konca z HOMELAND-em ... choc lepszym okresleniem jest chyba "dolece" (Danes jest fascynujaca w tym serialu). Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Nowy sezon 18.02.13, 14:15 W temacie PA i Lekarzy. O czym świadczy taki oto fakt: pilnuję powtórek Agaty, a do Lekarzy mnie nawet kijem nie zapędzą, choć lecą zaraz po PA? W nowym sezonie pewnie i Lekarzy będę oglądać w celu bycia na bieżaco, ale żebym lubiła ten serial, to już za dużo powiedziane. A PA to źródło nieustajacej inspiracji. :) Czekam na nowy kryminał z Grabowską na Polsacie. Jeżeli do tego dołożyć Przyjaciólki, to nieoczekiwanie wychodzi, że Polsat u mnie wygrywa. No i gdyby jeszcze było to Kasyno z BL i FB... A TVN daje tyłów... Moze pani Nina T. w Polsacie to jednak własciwa osoba na własciwym miejscu...? ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
baabeczka Re: Nowy sezon 18.02.13, 15:00 A mnie nic nie zastapi Paradoksu...PA i Lekarzy,owszem,ogladam,ale Paradoksu zal;-( Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Nowy sezon 19.02.13, 23:17 matt_banco napisał: > - PRAWO AGATY - wtorek 21:30 - konkurencja jakies meczyki albo fabuly wystrzalo > we wystawia, czyli spokoj Jak dla kogo:) Ja oglądam Zemstę na TVP 1 (leci w tym samym czasie co PA). Nie widziałam pierwszych dwóch odcinków, więc nie do końca wiem o co chodzi, ale jestem ciekawa co będzie dalej... Tak a' propos. Wiem, że piszemy tu przeważnie o polskich serialach, ale jedynka przynajmniej nie obłożyła się powtórkami powtórek, tylko serwuje parę zagranicznych produkcji. Większość oglądam (oglądałam) po łebkach albo wcale, ale na przykład Przebłysk jutra czy właśnie Zemsta wyglądają na coś, co da się oglądać. Z tego co się orientuję, na FoxLife grają już jakieś kolejne sezony. A, i w niedzielę zaczął się nowy serial pt. Druga szansa. Może nie najwyższych lotów, ale z fajnymi dialogami. Konkurencja nie śpi, ale wybór chyba nie będzie taki trudny zważywszy powtórki i parę pozycji, do których mnie, podobnie jak Faszynę, kijami nie zapędzą:) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco I jak tam "Oskary"? 25.02.13, 10:53 Jakies wrazenie, refleksje, wnioski? Z roku na rok coraz mniej mnie ta impreza interesuje. Moze to po prostu kwestia tego, ze kiedys bylem bardziej na biezaco i konfrontacja wlasnych opinii z werdyktem szanownej Akademii byla calkiem ekscytujaca. Teraz patrze na liste filmow i po lbie kolacze mi sie jedna mysl ... nudy ;-) Oczywiscie nie w wymiarze filmowym, tylko czysto nagrodowym. Ci co mieli ... to dostali. Niemniej dosc paskudnie wyglada moja znajomosc tych filmow, widzialem w sumie dwa ... "Meride" (no, jako animacja fajna, jako historia troche mnie irytowala) i "Poradnik pozytywnego myslenia" (no, jako arena aktorska moze byc, jako historia taki sobie. Ale Jennifer Lawrence faktycznie miala cos w sobie, czego sie nie spodziewalem). W sumie to do tych dwoch dorzuce jeszcze "Sugar mana", jak tylko kino mi stanie na drodze. Na reszte poczekam. Kurcze, zasnalem wczoraj na koncowce jednego z odcinkow "Homeland". Jak to mozliwe? Nie, nie, nie z nudow, tylko ze zmeczenia. Nadrobie te 5 minut przy okazji powtorki. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: I jak tam "Oskary"? 25.02.13, 11:01 Jakie mogą być wrażenia, jak nie obejrzalam żadnego oskarowego filmu? To jest obejrzałam Bonda, ale oskar za piosenke to jednak mało filmowy oskar. Z gali to obejrzałam stroje na czerwonym dywanie na zdjeciach w necie. Ładne kiecki, choc fasony prawie na jedno kopyto. No ale to tez mało filmowe... Natomiast dominującym wrażeniem jest refleksja, że numerem 1 wszelkich porannych wiadomosci w PL są Oskary, a czy tak będzie po Orłach? I od razu odpowiedź: na pewno nie, poniewaz nie ma u nas zrozumienia, że popularnośc Oskarów, Bafty czy Cezarów wzieła sie z intensywnej medialnej promocji tych imprez, a nie jakości nagradzanych filmów. A u nas jakoś filmy sobie, a telewizyjna promocja sobie... Odpowiedz Link Zgłoś
dona.a Re: I jak tam "Oskary"? 25.02.13, 22:08 faszyna napisała: > Natomiast dominującym wrażeniem jest refleksja, że numerem 1 wszelkich porannyc > h wiadomosci w PL są Oskary, a czy tak będzie po Orłach? Te wspomniane Orły zainspirowały mnie do małego komentarza. Dziś rano oglądałam komentarz Yoli Czaderskiej Hayek, która powiedziała, że bardzo trudno jest przyciągnąć na galę oscarową innych aktorów, poza tymi, którzy są oczywiście nominowani bądź wręczają statuetkę, to jest poważny problem dla organizatorów. Wydaje mi się, że u nas jest zupełnie inaczej, raczej brakuje miejsc dla chętnych;) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: I jak tam "Oskary"? 26.02.13, 12:48 dona.a napisała: > Dziś rano oglądałam komentarz Yoli Czaderskiej Hayek, która powiedziała, że bardzo trudno jest przyciągnąć na galę oscarową innych aktorów, poza tymi, którzy są oczywiście nominowani bądź wręczają statuetkę, to jest poważny problem dla organizatorów.> A to ciekawe, bo kiedys mi sie obiło, ze jest wręcz odwrotnie, ze brak zaproszenia na galę jest odbierany w kategoriach towarzyskiej czy srodowiskowej porażki. No ale YCzH jest pewnie bardziej zorientowana niz jakis polski autor przytocznej opinii. A co do Orłow, moze teatr na gali pęka w szwach, ale nie dotyczy to telewizyjnego prime-time'u. Zresztą niedługo sami zobaczymy, na jakiej pozycji w dziennikach podane będą wyniki Orłow. Obstawiam, ze nie pierwszej. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: I jak tam "Oskary"? 25.02.13, 11:37 W tym roku widziałam wyjątkowo dużo "oscarowych" produkcji, ale akurat "Argo" nie. Natomiast cieszy mnie sama historia Bena Afflecka - Oscar za scenariusz jako początek drogi, potem długi czas słabej gry aktorskiej w słabych filmach i bycie głównie celebrytą, a teraz - coraz większe osiągnięcia na niwie reżyserskiej. Podoba mi się to. Oscary aktorskie, zwłaszcza żeńskie, strasznie cieszą, tym paniom kibicowałam. Oscar za piosenkę Adele i za kostiumy do "Anny Kareniny" też. Generalnie Oscarów nie przeżywam, ale lubię. Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: I jak tam "Oskary"? 25.02.13, 11:45 widziałam dwa ze wszystkich nominowanych filmów, więc moja opinia nie jest pełna ale to mój komentarz: "Operacja Agro" - to film, który Amerykanie zrobili dla siebie i o sobie, więc w pełni zasłużenie sobie dali nagrodę film niezły, trzyma w napięciu, dobrze zrealizowany, choć przewidywalny, bo oparty na prawdziwej historii (dopiero co odtajnionej) to jednak bardzo dramatyczny cieszę się ze względu na Afflecka, bo zdolny bardzo, a już zaliczał zjazd, lepiej by tworzył dalej ku pokrzepieniu niż miałby się pokrzepiać sam widziałam też zwycięzcę w kategorii najlepszego nieanglojęzycznego filmu i powiem krótko: takiego filmu jak "Miłość" Michaela Haneke dawno nie widziałam.... wstrząs i całodzienne myślenie potem.... a reszty jeszcze nie znam, mogę tylko z góry założyć, że Daniel Day-Lewis jest bardzo przewidywalny, ten facet wciela się w rolę tak jakby stawał się samym bohaterem i za to czapki z głów, nie sądziłam by ktoś mógł mu zagrozić.... Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: I jak tam "Oskary"? 25.02.13, 11:46 sorry, literówka w tytule oskarowego filmu, oczywiście "Operacja Argo" Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: I jak tam "Oskary"? 25.02.13, 19:13 Z 'oscarowych' pozycji zaliczyłam tylko "Meridę", więc jakby nie miałam swoich typów. Poza tym wyjątkowo tegoroczne Oscary nie wzbudzały u mnie takich emocji jak jeszcze parę lat temu. Ale po cichutku chyba kibicowałam Lincolnowi. Bo polski akcent (Kamiński). Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Katyń-raz n-ty 28.02.13, 15:10 Obejrzałam wczoraj po raz n-ty "Katyń", a przynajmniej dużą częśc, czyli moje ulubione sceny. Było wielu krytyków tego filmu, ale oglada sie go po latach tak samo dobrze jak za pierwszym razem. Bo stoją za tym świetni aktorzy. A jedyne, co bym zmieniła, to obciecie kilku powojennych scen, które sie logicznie nie bronią. Chodzi tu o historię młodego, granego przez Pawlickiego, którego trudno skojarzyc z epizodycznym wystepem bohaterki granej przez A. Radwan (dopiero z opisu dowiedziałam sie, ze to ma byc jej syn). Gdyby nie było tej postaci, któa trudno zidentyfikować, w związku z czm wydaje sie niepotrzebnym naddatkiem do całej historii, film by niewątpliwie zyskał na klarowności. Niezmiennie jednak, czego by sie nie powiedziało, to film z wysokiej pólki, na którą niewielu naszych reżyserów potrafi sie wdrapać. Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Katyń-raz n-ty ... moc sprawcza Faszyny 28.02.13, 15:16 No i prosze ... tylu pisalo, tylu gadalo i nijak mnie nie moglo to zachecic do obejrzenia. Tak, tak nie ogladalem "Katynia", przyznaje. Ale jak Faszyna pisze, ze wciaz sie broni, ze ma ulubione sceny i ze jednak to film nieśredni ... coz, zajrze do pudla z nieobejrzanymi DVD i nawet komputer do telewizore podepne i obejrze. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Katyń-raz n-ty ... moc sprawcza Faszyny 28.02.13, 18:06 Matt, dobiłeś mnie.... Nie ogladałeś? No to wreszcie rzuć okiem. I wtedy wrocimy do dyskusji, bo ze ślepym o kolorach dyskutowac nie będę. ;) PS. Muzyke też polecam. Penderecki! Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Serialowe refleksje i... problemy techniczne... 03.03.13, 10:12 Dzisiaj rano zdarzyło mi się nie spać i obejrzałam dwa odcinki "W labiryncie". Pierwsza polska telenowela. No, kurcze, fajne to jest. Kondrat, Jankowski jeszcze tacy młodzi, inni aktorzy też 'inni' niż obecnie. I grają zupełnie inaczej, bez tej sztucznej maniery. Kiedyś to oglądałam, ale to było już dawno i chętnie bym sobie przypomniała, myślę, że inni widzowie też, tylko proponuję inną porę, nie piątą z minutami w niedzielę... Jutro TVP1 zaczyna puszczać "Downton Abbey". Będę oglądać, bo to serial, który chciałam zobaczyć, a pozbyłam się kablówki akurat w chwili, kiedy bodajże FoxLife zdecydował się na emisję. Nie byłoby w tym nic zaskakującego, ale niestety Lekarzom muszę zrobić pa, pa:) Jak uda mi się dorwać laptopa, to obejrzę na tvnplayer, jeśli nie, to zmuszona będę czekać na powtórkową niedzielę, bo mój stacjonarny staruszek odmawia współpracy w tym zakresie, a dekoder z nagrywarką zepsuł się w kwestii nagrywania i nagrywa tylko to, co się aktualnie ogląda... I żeby nie było zbyt kolorowo, odtwarzacz dvd nie chce odtwarzać. Ot, niedzielny poranek z problemami z urządzeniami, a kasy obecnie niet na nowy sprzęt:))) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna O Orłach 03.03.13, 14:09 Polecam: www.portalfilmowy.pl/wydarzenia,5,13926,1,1,Orly-2013-O-kim-zapomniala-Akademia-.html Tez mam wrażenie, czytając listę nominowanch, ze jest na niej kilka pomyłek i kilka braków. Mniej więcej tych, opisanych w artykule. Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: O Orłach 04.03.13, 09:32 Kilka pytan mi sie nasunelo jak sie przyjrzalem jeszcze raz, a wczesniej przeczytalem polecony artykul. Nie czytalem regulaminu ORLOW, ale w zasadzie dlaczego sa tylko po 3-4 nominacje i od razu nastepna rzecz, dlaczego w jednych kategoriach sa 4, a w innych 3? Probowalem dorobic do tego jakas filozofie, ale przy 4 za najlepszy dzwiek i 3 za najlepszy montaz dalem sobie spokoj. Dziwna jest tez ta "smietnikowa" kategoria ODKRYCIE ROKU. Desplat (ktorego fanem jestem) to w ogole nie wiem co robi w kategorii MUZYKA. Tu sluszna jest uwaga, ze skoro on, to dlaczego nie ktos z obsady ... no pewnie dlatego, ze wykombinowano, ze Desplat moze przyjedzie (w koncu Francja nie jest az tak daleko) i bedzie europejsko, a z obsady to raczej malo prawdopodobne aby ktos dotarl do naszego pieknego kraju ;-) A wyciaganie "rodzynkow" ze slabszych filmow to chyba troche za trudna robota. Trzeba to wszystko obejrzec, odrzucic uprzedzenie i dostrzec, ze ten element materii filmowej wyraznie wystaje ponad przecietnosc i tworzy pewna wartosc, mimo ze byc moze w samym filmie sie marnuje. To problem z ktorym sie czesto zmagam w przypadku muzyki filmowej. Uwielbiam kupowac muzyke z nieznanych filmow albo jakichs takich nie do konca "dorobionych" i sprawdzac co tam sobie kompozytor wykombinowal. No ale to specyficzna sytuacja, bo wtedy slucham muzyki z plyty i nic mi nie przeslania jej odbioru, nic mnie nie uprzedza. To zle podejscie, patrzac na calosc filmu jak dziela, ale akurat tak lubie i juz sie wielokrotnie zdziwilem, ze urocza sciezka dzwiekowa jest w jakims kompletnie niezauwazalnym filmie. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: O Orłach 04.03.13, 10:05 "A wyciaganie "rodzynkow" ze slabszych filmow to chyba troche za trudna robota." Dlaczego trudna? Był Festiwal w Gdyni, były tam filmy, o których mowa, czasem były to filmy nagradzane, jak ten ze Stroińskim. Natomiast nominacja dla Szaflarskiej za główną rolą to dopiero wymagała dużo roboty, bo z lupą przy oku. Jeżeli Akademia tak wybiera, to chyba jakos nie współgra to z tworzeniem prestiżu nagrod. Że o sposobie transmisji nie wspomnę (przed drugą częscią w necie i w paskach wiadomosci będa juz info, kto wygrał). Ale za to na osłodę (?) zamiast Stuhra galę prowadzić będzie mąż Róży z "Róży". Brak mi wiedzy, jakie konferansjerskie dokonania stoja za tym wyborem.... Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: O Orłach 04.03.13, 10:21 "Natomiast nominacja dla Szaflarskiej za główną rolą to dopiero wymagała dużo roboty, bo z lupą przy oku." No tu akurat roboty nie bylo, bo i nie o to chodzilo ;-) Pani Danuta jako nestorka jest ... hmmmm ... ulotna i lepiej ja uchwycic teraz niz pozniej. No a uroda nowego pana konferensjera taka raczej "stuhrowata" wiec czesc pewnie nawet podmiany nie zauwazy ;-) Dowod ... prosze stanac metr od monitora i spojrzec na to zdjecie: www.filmpolski.pl/fp/index.php/1611457_22 No wiem, troche manipulacja, ale ... skoro na liscie nominowanych sa manipulacje, to i prowadzacym mozna pomanipulowac ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: O Orłach 04.03.13, 10:40 matt_banco napisał: "Pani Danuta jako nestorka jest ... hmmmm ... ulotna i lepiej ja uchwycic teraz niz pozniej." No przeciez ją i tak uchwycą: "Aktorka Danuta Szaflarska otrzyma tegoroczną Polską Nagrodę Filmową Orła za osiągnięcia życia " Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: O Orłach 04.03.13, 10:46 ;-) No ale tak bedzie bardziej spektakularnie. Bo za caloksztalt to zwykle dostaja ci co nie dostali wtedy gdy trzeba bylo im dac. Odpowiedz Link Zgłoś
baabeczka Re: O Orłach 04.03.13, 18:49 Ale obciach z porą nadania transmisji...:-((( Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: O Orłach i Wężach 04.03.13, 19:31 Dzisiaj ogłoszono też nominacje do polskich Malin. Tu, w przeciwieństwie do Orłów zaskoczenia raczej nie ma:) film.dziennik.pl/artykuly/421052,weze-2013-oto-nominowani-do-polskich-zlotych-malin.html Odpowiedz Link Zgłoś
baabeczka Re: O Orłach i Wężach 04.03.13, 19:57 No to pierwsza czesc transmisji za nami. Szybko,zwiezle i na temat. Prowadzacy nawet niezly,dal rade...a Stuhr sie cieszyl calym sobą,niesamowite, jak on sie cieszyl:-))) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: O Orłach i Wężach 04.03.13, 20:03 Tak, pan Arkadiusz troche spiety, troche mu sie jezyk motal, ale w zasadzie dal rade. Z dystansem do siebie. Natomiast calosc jakas taka ... remizyjna albo remizeryjna. Wygladalo to troche jak akademia na swietlicy w gimnazjum nr 132, a oprawe graficzna robil pan Czesiek, zlota raczka, co to i kran naprawi i w corelu plakat namaluje. Z podziekowac to najlepiej wypadl p. Jakubik i ta pani od kostiumow, chociaz troche za stanowcza byla ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: O Orłach 04.03.13, 20:14 Wy o formie, to ja o treści. Podoba mi sie Orzeł dla Grochowskiej. Akurat ta rola przypadła mi do gustu. Mogłby byc tez dla Rosati, ale pewnie to o klasę nizej. Jedna uwaga: nominacje były takie, że wybór AG zapewne nie był trudny. Ale gdyby nominacje były inne, szczególnie ta trzecia, to i werdykt móglby byc inny. Stuhr-no akurat tej roli nie cenię, lepszy był w "Obławie". Ale pewnie dostał tu za "Żyda". Na marginesie, nic tak nie potwierdza internetowych plotek o kryzysie w małzenstwie, jak wzięcie córki na taką galę. ;)) Jakubik, oczywiscie jestem za, choć stawka mocna, więc.... Kulig nie oceniam, nie widziałam... Co do kategorii "muzyka", to jakas kolosalna porażka nominacyjna... I tyle na gorąco. A prowadzacy rzeczywiscie nawet daje radę. :) A, jeszcze generalna uwaga: dobre lub kiepskie moninacje budują lub rujnują prestiż nagrody. Jakoś tegoroczne mnie nie powaliły... Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: O Orłach 04.03.13, 20:29 Ja przepraszam, ale niedanie nagrody Dorocińskiemu po ewidentnie "jego roku" to jest jednakowoż skandal. Polański za reżyserię, no dobra, bardzo mu potrzebna ta nagroda. Szkoda, że "Jestem Bogiem" przepadło. Podoba mi się za to nagroda dla najlepszego filmu - widziałam całą trójkę i faktycznie, "Obława" najciekawsza była. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: O Orłach 05.03.13, 10:02 angazetka napisała: > Ja przepraszam> A ja przepraszam, ale trzeba było napisać: "spoiler" w tytule. W przerwie gali tak sobie rzuciłam okiem na wątek, a Ty juz o wynikach. No sie nieźle wk... :(( Po całej gali wniosek mam jeden: jakie nominacje, takie nagrody. Nie kupuję nominacji i nagród dla filmów jak Rzeź, które koło polskości tylko przechodziły. Oczywiscie nie znaczy to, ze chciałabym zamykać sie w polskim grajdole, ale wołałabym żeby "polskie" znaczyły "bardziej polskie". Wygrała "Obława", film dla mnie niejednoznacznie dobry, a przepadł JB, no cóz, widac Akademia z lekka geriatryczna jest i woli o wojence z Niemcami niż ze starszym pokoleniem. ;) Nagroda dla Smarzowskiego-no nie wiem, w Gdyni dostał Trzaskalski za "Rower", a tu "Roweru" zabrakło. Cóz, taka wola Akademii... Prowadzenie całkiem nieźle wypadło jak na debiutanta. A najwiekszy plus gali był ten, ze obyło sie bez jakiegoś konkursu SMS-owego dla widzów. No i tyle serialowo, w dwóch odcinkach, o kinie. :) Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: O Orłach 05.03.13, 10:41 > A ja przepraszam, ale trzeba było napisać: "spoiler" w tytule. W przerwie gali > tak sobie rzuciłam okiem na wątek, a Ty juz o wynikach. No sie nieźle wk... :(( Przepraszam :( Wyniki były na stopklatce, więc podałam. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Dorocinski bez Orła, why? 05.03.13, 11:58 Jakos mam kulawą pamięc. Wydawało mi sie, że MD ma juz Orła na koncie, ale własnie nie. Tylko nominacje i nagrody w Gdyni. Czemu wiatry znad morza są dla niego bardziej przychylne niz te stołeczne? MS, z całym szacunkiem, ale to nie ta półka co MD w "Obławie". Przypominam sobie recenzję "Poklosia" i były to chyba słowa Łukasza Maciejewskiego na temat nieporadnego aktorstwa w "P". Czyzby wzgledy pozamerytoryczne zawazyły na tegorocznym rozstrzygnięciu? Tak mi jakos wyszło, ze ta pozamerytoryczność wyzierała także w innych kategoriach, w ich nominacjach. Przyszły rok to pewnie rok Więckiewicza po "Wałęsie" i "Aniele" (choć tu moze premiera po terminie Orłow?). Kiedyz zatem Orzeł dla MD? Po Jacku Strongu? I za kontrowersyjnośc filmu? ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
baabeczka Re: Dorocinski bez Orła, why? 05.03.13, 15:04 Nominacje od czapy, wlasciwie nikt nie wie dlaczego jeden nominowany inny nie, a Dorocinskiego bylo mi bardzo zal, tyle dobrych i bardzo dobrych rol a ani jednego Orla. mysle,ze Stuhr dostal chyba bardziej za obrone Poklosia niz role, ale moze ...sie nie znam... Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Dorocinski bez Orła, why? 05.03.13, 15:28 Ciekawe swoja droga czy takie kalkulacje w ogole sa prowadzone. Ze temu damy teraz, bo tamten (tez nominowany) wlasnie teraz gra w czyms za co za rok moze dostac. No ale zderzenie Wieckiewicza z Dorocinskim to jednak kuszaca wizja ;-) Z drugiej strony jak widzialem Stuhra to sobie pomyslalem, ze jemu tez ta nagroda jest potrzebna, bo niejako ostatecznie potwierdza, ze stanowi samodzielny byt i przestaje byc "mlodym Stuhrem". Mnie bylo szkoda Marcina Kowalczyka, bo i chlopak utalentowany, a przede wszystkim przylozyl sie jak nalezy do roli (scena jego rapowanai na klatce schodowej do tej pory za mna chodzi). No to dali Orla Urbaniakowi, ktory i tak swoj bonus juz odebral w postaci samej roli i mozliwosci bycia aktorem. No ale moze faktycznie te dwie nagrody czyli Orli i Lwy jakos sie dopelniaja. Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Dorocinski bez Orła, why? 05.03.13, 15:38 Aaa no i jeszcze Dawid Ogrodnik pewnie przeskoczy z roli drugoplanowej do pierwszoplanowej za "Chce się żyć". Chociaz przy 3 nominacjach to moze byc trudne, ale cos mi sie wydaje, ze zmierzy sie z ta bardziej utytulowana dwojka. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Dorocinski bez Orła, why? 05.03.13, 15:40 Spojrzałam na dorobek Smarzowskiego i sobie przypomniałam, ze Róża rok temu wziela prawie wszystko. Tylko nie MD... No ma pecha chłop, jak nie Zydzi w kanałach, to Zydzi z Jedwabnego... ;)) Kowalczyk skrzwdzony, fakt, ale chociaz dostał też, poza Gdynią, "Cybulskiego". A MD może z Paszportem wyjechac na emigrację. ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Dorocinski bez Orła, why? 05.03.13, 16:26 Oj, pewnie dostanie mi się za to, co za chwilę napiszę, ale trudno:) Ja bym Dorocińskiego ze Sthurem nie porównywała mimo wszystko. Wiem, że obaj panowie podobnie kierują swoją karierą, ale jednak Pan Maciej jest bardziej wybiórczy, jeśli chodzi o role, a Pan Marcin czasami bierze wszystko jak leci. Takie przynajmniej odnoszę wrażenie. Lubię go i cieszy mnie, że tak dużo gra, ale ma za sobą też niestety role w badziewiach i jeśli przewyższa Macieja, to niewątpliwie w ilości, ale jakość pozostawiam pod dużym znakiem zapytania... Wiem, wiem, że to nagroda za konkretną rolę, nie za całokształt, ale...może udział w paru kiepskich produkcjach oddala jednak szansę na konkretną nagrodę, bo zawsze znajdzie się ktoś, kto to pamięta. W innym wątku 'ktoś' podobnie wspomniał o Małaszyńskim. Może coś w tym jest:) Ale nic straconego. Colin F. pierwszego Oskara otrzymał po 50...:) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Orły: Polonia dała ciała 05.03.13, 22:52 TVP Polona przeszła sama siebie. W programie gazetowym i w realu I częśc Orłow, tak jak wczoraj w TVP2, a drugiej częsci niet. Bedzie kiedyś? Chyba nie, w programie ani na dzis ani na jutro nie ma... To już skrajny przykład lekceważenia widzów. I jeszcze do kompletu w materiale z wczoraj ne zmieniono koncówki, czyli zapowiedzi, ze za dwie godziny jest cd. Czyzby lekkie przemontowanie materiału wykraczało poza mozliwości produkcji TVP? Kolejna uwaga. Oczywiscie, zgodnie z moimi przewidywaniami, o Orłach w programach informacyjnych bylo mało albo nic. Podobnie w necie... Jedyne medium, które się zachowało, to TOK FM, w którym od 21-ej rozmawiano z nagrodzonymi o Orlach. Początek przegapiłam, potem chwilę słuchałam, a reszte nagrałam, bo przerzuciłam sie na PA. Generalna refleksja: czemu jak zwykle "cudze chwalicie, swego nie znacie"? Czemu o Oskarach trąbiono na okrągło, a Orły zamknięto w kurniku? Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Orły: Polonia dała ciała 05.03.13, 23:49 Faszyno, ale czy tak naprawde dla mediow te dwie imprezy to podsumowanie jakiegos okresu produkcji filmowej czy wydarzenie towarzyskie? Przeciez i tak wiekszosc osob, do ktorych skierowana jest ta informacja i tak nie widziala nominowanych filmow wiec odbiera ja tylko na zasadzie, ze ta sie wywrocila, tamta plotla trzy po trzy, a ten mial nowa zone przy boku. Ani jedna, ani druga tak naprawde nie mowi nic o filmach, czy o ich jakosci. Wiec pozostaje tylko przekaz towarzyski, a Clooney jest bardziej znany niz jakis Kowalczyk czy Kulig ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Orły: Polonia dała ciała 06.03.13, 09:39 Matt, nie zgadzam sie. A raczej uważam, że impreza pt. Orły jest kompletnie niewykorzystna jako sposób na promocję takze telewizyjnych produkcji. Nie dośc, ze TVP jest (była) producentem wielu filmów, to przecież aktorzy kinowi grają też w tv. Dla mnie istotnym czynnikiem przy odbiorze np. seriali jest fakt, ze taka U.Grabowska dostała Orła, a J. Brodzik nie dostała. Ze patrząc na serialik TVP z Preis i Braciakiem widzę dwa Orły, a nie dwa podwórkowe "burki". Poza tym, jeżeli masy tak rajcują kiecki na Oskarach, czemu nie miałyby kiecki na Orłach? No ale w tvp tego nie rozumieją, nie rozumieja, ze "reklama dzwignią handlu", ze stworzenie pozytywnego snobizmu w temacie Orłow przełozy sie na codzienny biznes. Jaki zbieg okoliczności... Z mojego dyktafonu leci wczorajsza rozmowa w radiu na temat nagród. I jedna z pań mówi właśnie cos takiego, ze o długości dywanów na Oskarach wie sie od tygodni, a o Orlach dopiero po wręczeniu nagród. Czyli powtarza moją konkluzję, że PR-owy efekt Orłow jest zerowy. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Orły: Polonia dała ciała 06.03.13, 09:41 > Kolejna uwaga. Oczywiscie, zgodnie z moimi przewidywaniami, o Orłach w programa > ch informacyjnych bylo mało albo nic. Podobnie w necie... Jedyne medium, które > się zachowało, to TOK FM, w którym od 21-ej rozmawiano z nagrodzonymi o Orlach. No, na gazecie Orły równiez były głównym niusem. Ale też myslę sobie, że one zwyczajnie marki nie mają, te nasze Orlątka. Nawet jeśli chodzi o lokalne nagrody - Gdynia ważniejsza się wydaje, nie tylko dlatego, że MD docenia ;) Orły są drugorzędne nawet na naszym rynku. A btw dziś w "Polityce" ma być z nim wywiad z serii popaszportowych. Odpowiedz Link Zgłoś
dona.a Re: Dorocinski bez Orła, why? 06.03.13, 09:32 glafira napisał(a): > Wiem, że obaj pa > nowie podobnie kierują swoją karierą, ale jednak Pan Maciej jest bardziej wybió > rczy, jeśli chodzi o role, a Pan Marcin czasami bierze wszystko jak leci. Młody Stuhr powiedział jakiś czas temu, że największe pieniądze robi na konferansjerce i może sobie pozwolić na dużą selekcję ról, Dorociński w roli konferansjera raczej nie występuje więc nadrabia finanse nie wybrzydzając w rolach ;) Odpowiedz Link Zgłoś
dona.a Re: Dorocinski bez Orła, why? 06.03.13, 09:36 faszyna napisała: > Kiedyz zatem Orzeł dla MD? Po Jacku Strongu? I za > kontrowersyjnośc filmu? ;))) Pod warunkiem, że w kontrze nie pojawi się jakiś film o Żydach, jak już ktoś wcześniej zauważył, no chyba, że w głównej zagra Dorociński ;) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Dorocinski bez Orła, why? 06.03.13, 09:46 Jack Strong v. Wałęsa. No ciekawe byłoby zestawienie dwóch kontrowersyjnych postaci, w sam raz, by nie dac nagrody obu panom... ;) Tyle, ze z W chcą zdążyc na tegoroczne festiwale, a JS ma mieć premierę w 2014. Odnosnie karier obu panów MD i MS, zupelnie nie kupuje tego porównania. Jak mozna patrzec na genialne role MD poprzez role w róznych filmach? To tak samo, jakby uznać, że Smarzowski jest gorszy, bo rezyserował Brzydulę i rózne reklamy. Odpowiedz Link Zgłoś
dona.a Re: O Orłach 06.03.13, 09:40 faszyna napisała: > A prowadzacy rzeczywiscie nawet daje radę. :) Też tak uważam, z jedną uwagą. O ile te czerwone majtki wyciągnięte z kieszeni jako komentarz do "Kac Wawa" były nawet zabawne, to te różowe wg mnie były już niepotrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna OT zadziwiający: Telekamery w podziemiu 11.03.13, 23:02 To jest zadziwiający news: film.onet.pl/wiadomosci/telekamery-2013-znamy-zwyciezcow,1,5441997,wiadomosc.html Okazuje sie, ze niegdysiejsza topowa nagroda telewizyjna tak zeszła na psy, ze nie ma swojej gali ani transmisji w jakims medium, lecz jedynie notke w serwisie. I pomyślec, ze kiedys tak mnie jak i tysiace widzów ekscytowały te gale i zgadywanie, kto wygra w najważniejszych kategoriach. No a teraz nawet pies z kulawą nogą nie jest ciekawy, jak to sie skonczy... Przykre zderzenie z naszą szowłbiznesową real-politik. Odpowiedz Link Zgłoś
jaginger Re: OT zadziwiający: Telekamery w podziemiu 11.03.13, 23:49 Faszyna fajnie, że napisałaś. Przeszłoby bez echa... Eee zaraz będą fotki w pudlach i tym podobnych. I Zielińska znowu najlepszą aktorką ;) Kożuchowska już się znudziła? Ha! I kabareciarze dostali nagrodę. Fajnie! Ekscytowałam się jak byłam mała ale już wyrosłam... Orły przypadkiem obejrzałam. Odpowiedz Link Zgłoś
baabeczka Re: OT zadziwiający: Telekamery w podziemiu 11.03.13, 23:59 To nie ma byc obejrzane przez przypadek,na takie wydarzenie ma sie czekac, bez wzgledu na wiek,to ma miec czar i urok i co tam jeszcze odgadywania,zabawy,zadowolenia lub ne itd itpa nie jak dzisiaj prawie cichcem czyli w podziemiu,jak napisala faszyna,czyli co to jest? Zabawa dla wybranych? Kiedys miec telekamere to bylo sie kims...a dzisiaj? Najwyzej Zielinska lub tvn24...szkoda...ciekawe,jak potoczy sie zywot naszej telewizji,ciekawe... Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: OT zadziwiający: Telekamery w podziemiu 12.03.13, 12:30 > To nie ma byc obejrzane przez przypadek,na takie wydarzenie ma sie czekac, I ja czekam... na analogiczne nagrody w brytyjskiej tv... Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Telekamery wyniki 12.03.13, 13:06 Było o gali bez gali, to teraz o wynikach. Krótko, ale tresciwie. ;) Polegli "Lekarze", zarówno jako serial jak i w kategorii "aktor". No kto by sie spodziewał, ja przynajmniej nie, że powrót Małaszynskiego do roli amanta nie będzie udany. Choc z drugiej strony, jaki serial, taki amant, więc moze wynik był do przewidzenia. Wygrał natomiast Bukowski (za NDiNZ czy także za Hotel?), a w serialach CzH. No takie czasy nastały, ze tvn-owskie mydło-powidło nie punktuje. Na razie nie trafiłam na info, jakie były kolejne lokaty w kategorii seriali, ale i tak sukces CzH robi wrażenie. Choć na marginesie całej tej imprezy, jeszcez moja krytyczna uwaga odnosnie głosowania za pieniądze (bo SMS-ami). Kiedy głosowanie było internetowe, głosowałam, ale nie w tym nowym komórkowym wydaniu. Ciekawi mnie, ile głosów oddano ogółem. Bo to tez jest wynik warty przemyslenia w kontekście uzyskanych wyników. Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Telekamery wyniki 12.03.13, 15:02 Ja jakos nie wierze nagrodom przyznawanym przez publicznosc, szeroka publicznosc i jeszcze esemesowo. Jeszcze jak jakas publicznosc festiwalowa przyznaje swoja nagrode to ok, ale tak ... szeroko, telewizyjnie. Wygrywa Zielinska, choc nie wiem za co ... a ani Kozuchowska, ani Dygant (obie wykonujace dobra robote) juz nie (no ale wszystkie juz dostawaly). Wsrod aktorow jest Wieczorek, ktory nic ciekawego nie robi, a nie ma Lichoty ktory robi i zaskakuje. Wygrywa AXN (choc nie wiem za co, chyba za te hurtowe ilosci CSI i NCIS), a nie ma zadnego z FOX-ow. Byle jakie to wszystko, to i straty z braku transmisji jakos nie odczuwam. Odpowiedz Link Zgłoś
baabeczka Re: Telekamery wyniki 12.03.13, 15:47 W poprzednich latach wyczytujac trzy pierwsze miejsca podawano ilosc glosow, i dawalo to jakas wiarygodnosc,dzsiaj wszystko tajemnicze. Wybor Zielinskiej mowi wszystko,o Wieczorku nie wspomne,drewno i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
jaginger Re: Telekamery wyniki 12.03.13, 16:24 A tam Wieczorek, Zielińska i axn, razem wzięci. Ale TV Puls jako telewizja lajfstylowa przebiła wszystko. Kpina jakaś!!! Tylko pana Tadeusza Sznuka w tym szemranym towarzystwie troszkę szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
dona.a Re: Telekamery wyniki 13.03.13, 10:18 jaginger napisała: > A tam Wieczorek, Zielińska i axn, razem wzięci. > Ale TV Puls jako telewizja lajfstylowa przebiła wszystko. > Kpina jakaś!!! Dokładnie. Zielińską wyraźnie ustawiają na Złotą Telekamerę i to dopiero będzie kpina. Nie dziwię się, że Telekamery zeszły do "podziemia" , wstyd i kpina na mniejszą skalę. Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Re: Telekamery wyniki 12.03.13, 18:44 > dawalo to jakas wiarygodnosc,dzsiaj wszystko tajemnicze. Wybor Zielinskiej mowi > wszystko, wybór Cegielskiej mówi wszystko... wiarygodność moim zerowa, a wręcz mniej niż zero Odpowiedz Link Zgłoś
f6f wiadomość plus pytanie.. 14.03.13, 20:56 od 31 marca na ale kino drugi sezon współczesnego Sherlocka Holmsa BBC.czy ktoś oglądał początek nowego czwartkowego serialu na Polsacie z Urszulą Grabowską. Odpowiedz Link Zgłoś
baabeczka Re: wiadomość plus pytanie.. 15.03.13, 00:00 Ogladalam pierwsza serie,wspolczesnego Szerloka ale mnie nie zatrzymal....nie podobal mi sie i juz,a teraz zabrano mi z kablowki Ale Kino i po ptakach. Wolalam szwedzkie kryminaly,poki co nie ma. Na krawedzi. Na Posacie obejrzalam trxy odcinki i mnie trxyma i ciekawi co dale...zobaczymy Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: wiadomość plus pytanie.. 15.03.13, 09:41 Współczesnego Sherlocka kocham miłością wielką i mam na dvd :) A od poniedziałku zaczynają kręcić trzecią serię. Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Rafał Zagubiony 18.03.13, 09:26 Mizeria bieżącego sezonu "Przepisu na życie" ... nie, nie ... przecież ten serial obecnie nazywa się "Nic nie pamiętam" ... skutecznie wykończyła wątek go dotyczący. Zerkałem na to dzieło wczoraj, tak bez przekonania i w zasadzie nic godnego uwagi z niego nie pamiętam, to trochę smutno mi się zrobiło, gdy zobaczyłem Rafała Maćkowiaka. Wczoraj jakoś tak wybitnie uderzyło mnie to, że oto jeden z lepszych aktorów swojego pokolenia gra jakieś pomijalne epizody, bo nawet nie jest to rola drugoplanowa. Wiadomo, że rynek polskich produkcji filmowo-telewizyjnych jest relatywnie mały i nie ma miejsca dla wszystkich utalentowanych lub po prostu lubianych w rolach chociażby drugoplanowych, ale jednak szkoda. Za chwilę zacznie się II sezon "Głębokiej wody" ... może tam pan Rafał będzie miał coś więcej do zagrania. Brakuje mi też drugiego Rafała, równolatka, czyli Mohra. PS. Oto pierwszy mój post na forum, który ma chyba wszystkie znaki diakrytyczne. Męczyłem się, ale dałem radę. ;-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Rafał Zagubiony 18.03.13, 12:29 matt_banco napisał: > PS. Oto pierwszy mój post na forum, który ma chyba wszystkie znaki diakrytyczne > . Męczyłem się, ale dałem radę. ;-)))) To dlatego musiałam aż dwa razy zerknąć na ten post, aby się upewnić, że to na pewno Matta:))) W kwestii seriali... wiem, powinnam w innym wątku, ale skoro już tu jestem i skoro będzie to mój pierwszy i zapewne ostatni komentarz dotyczący poniżej wspomnianego 'dzieła', to doszłam do wniosku, że mogę i tu. Wczoraj wieczorem przez zupełny przypadek zerkałam trochę na powtórkowy (chyba trzeci) odcinek "Na krawędzi". Pierwsze dwa odcinki przegapiłam, zapomniałam, ale wygląda na to, że żałować nie ma czego. Przede wszystkim dziwną techniką chyba kręcono, czy montowano ten serial. Obrazy co chwilę się rwały, raz tam, raz tu, muzyka beznadziejna, Damięcki jako prokurator... litości. Zupełnie nie pasuje do tej roli. I ogólnie. Nie podobało mi się. Nie wciągnęłam się, nie nabrałam ochoty na nadrobienie zaległości, nie zasiądę przed telewizorem, aby zobaczyć następny odcinek. Zerknęłam też na "Na krawędziowy' wątek i zauważyłam, że nie jestem w tym temacie odosobniona. Znowu kolejny niewypał? Kukulska kiedyś śpiewała: "Im więcej Ciebie, tym mniej", a mi się te słowa dziwnie skojarzyły z serialowym rynkiem. Seriali coraz więcej, a do oglądania coraz mniej... Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Rafał Zagubiony 18.03.13, 12:41 No tak, w tym sedno: "im wiecej, tym mniej". Mniej do oglądania, bo ja na przykład już odpuściłam Lekarzy i drugi z kolei sezon PnZ. "Na krawędzi oglądam", bo do pierwszych sezonów stosuję taryfę ulgową. Ale bez entuzjamu do tej produkcji. Teraz będę czekać na Mercedes, czyli zaginionego w górach ojca młodej (Mercedes zgodnie z wnioskowaniem w wątku serialu ;)). Oglądam też "Przyjaciółki", ale chyba jestem w tym osamotniona (ponieważ Matt nie ogląda, dyskusji nie ma...;)). Luknęłam ostatnio na powtórkę TTS i poraziło mnie jak zwykle przy tym dziele. Tu sie dopiero dzieje! Choć moze w Szpiegach w W-wie działo się jeszcze bardziej... ;)))) Ogólnie rzecz biorąc, wiekszość z seriali nadaje sie super do wątku śmieciowego. A moze po prostu są to seriale z recyklingu, pozbawione wszelkiej urody jak szary papier toaletowy? Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Rafał Zagubiony 18.03.13, 13:15 No ten sezon serialowy (polski) jest wyjątkowo mizerny. Na "Przyjaciółki" popatrzyłem raz czy dwa i to nawet ostatnio i nijak nie dałem sie skusić (głównie denerwowała mnie Sokołowska ... brrrr, na samo wspomnienie). Na szczęście festiwal "Breaking Bad" nadal trwa (w tym tygodniu przesiadka z sezonu 2 do 3), więc wieczorne, codzienne 50 minut "serialowej pożywki" mam zapewnione. A w nieszczególnie ciekawie obsadzony czwartek zaczyna się sezon "Trawki", którego akurat nie widziałem. W kwietniu wróci "Homeland". Czy mi jest potrzebna polska produkcja serialowa? ;-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Zagubieni i inni 18.03.13, 13:41 matt_banco napisał: > Na "Przyjaciółki" popatrzyłem raz czy dwa i to nawet ostatnio i nijak nie dałem sie skusić (głównie denerwowała mnie Sokołowska ... brrrr, na samo wspomnienie).> No tak, Ciebie denerwowała, a mnie nie, bo kupiłam konwencję tej postaci. Faktem jest jednak, że rola każdej z bohaterek jest inaczej skonstruowana. Najbardziej serio jest postać grana przez Stużyńską, natomiast Zuza Sokołowskiej jest wprost z komedii. Mnie, jeżeli ktos tu denerwuje, to Kasprzykowski, którego lubiłam w MM, ale potem przestałam, oraz Socha w roli ciapowatej Ingi. Socha w Brzyduli to był majstersztyk, ale czasem, patrząc na nią w innych produkcjach, myslę, ze teraz nikt by jej nie zaangażował do tamtej roli, bo wydaje sie kompletnie niezdolna do tak zwariowanej kreacji jaką była Violetta K. To zresztą jest bardzo ciekawe, aktorska ewolucja z bardzo dobrze zrobionej postaci do tak bezbarwnych bohaterek jak chocby Inga z Przyjaciólek. < Czy mi jest potrzebna polska produkcja serialowa? > Matt, moze Tobie nie, ale nam jak najbardziej. Jak nie będziesz oglądał, to nie będziesz tu pisał. A to nam po co, taka cisza? ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Rafał Zagubiony 18.03.13, 22:09 matt_banco napisał: Czy mi jest potrzebna polska produkcj > a serialowa? ;-)))) A co z oglądaniem w celach badawczo-dyskusyjnych??? I pomarudzić też czasami trzeba. No i dobrze wiedzieć, o czym ludzie piszą. I jeszcze parę powodów by się znalazło...:))) Odpowiedz Link Zgłoś
baabeczka Re: Rafał Zagubiony 20.03.13, 10:23 Juz nikt nie pisze o Lekarzach...:-)pewnie nie ma o czym...? Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Aktor zagubiony 20.03.13, 11:35 baabeczka napisała: > Juz nikt nie pisze o Lekarzach...:-)pewnie nie ma o czym...? Dokładnie rzecz biorąc, to nie ten wątek. Ale i w lekarskim wątku cisza, widać każdy ma już dośc. Ja w każdym razie nie oglądam. Rzuciłam okiem na kilka scen ostatniego odcinka i az mi sie przykro zrobiło, widząc kiepską grę Małaszyńskiego. Pomyśleć, że tak porywająco zagrał amanta w MM czy bandziora w Oficerze. A tu gry żadnej i chemii żadnej w scenie z Różczką. Zauważyłam natomiast w serialu Kamila Kulę, czyli pamiętnego Igora z Hotelu. I nieźle wyglądł... Czy jednak jedna Kula sprawi, że wrócę do serialu? ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Widz zagubiony 21.03.13, 09:21 Ja wczoraj gdzies w jakiej polsatowskiej telenoweli zobaczylem Mohra ... Lekarze ... nie, juz chyba nie (ja juz tak mam, ze jak omine jakis odcinek to prawdopodobienstwo odrzucenia wzrasta przynajmniej dwukrotnie i nie ma to znaczenia to, ze mozna cos obejrzec w Sieci ... kurcze, no nie moge sie przestawic na polskie znaki ... Matt, ę, ą, ś, ć, ź, ... eeeee ... dalej ... ó, ł, ż, ń). Niestety skończyła mi się wczoraj energia życiowa i zaspałem na NDINZ, ale obejrzę, bo z komentarzy wygląda, że Ruud dał radę. Ale za to obejrzałem wczoraj jeden z lepszych finałów sezonu, czyli finał drugiego sezonu "Breaking Bad". Uhmmm ... ależ to było smakowite. Misio, oczko, basen i opuszczony Walt. Dzisiaj start sezonu III. Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Widz zagubiony... 21.03.13, 09:47 ...może się odnajdzie w teatrze tv:) W poniedziałek "Moralność Pani Dulskiej" w reżyserii M. Wrony z Cielecką w roli głównej. Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Desant do "Pierwszej milosci" 25.03.13, 18:26 Ochhhh ... przez przypadek wlasnie zobaczylem, ze "Pierwsza milosc" to przechowalnia finansowa dla niezlej ekipy: Jakub Mazurek, Krzysztof Kwiatkowski, Rafał Mohr, Michał Czernecki. Kurcze, nigdy nie widzialem nawet jednego calego odcinka tej telenoweli. Moze cos stracilem? Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Desant do "Pierwszej milosci" 25.03.13, 18:59 To jakieś takie smutne... Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Desant do "Pierwszej milosci" 25.03.13, 19:13 No tez tak wlasnie pomyslalem. Chociaz ... przynajmniej chlopaki maja na rachunki. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Dulska bez znieczulenia 25.03.13, 21:35 No powiem szczerze: w moim laika mniemaniu nie było dawno tak chybionej sztuka jak lecąca właśnie w tvp "Moralność...". Nic mi tu nie gra, a najbardziej sama Dulska zupełnie nie w stylu Dulskiej. I przeniesienie sztuki we współczesne czasy. I gra Gierszała. Coś jest głęboko nie teges z reżyserią... Jedyne, co mi tu "pasi", to Dominika Kluźniak. Pasowałaby i do klasycznych inscenizacji sztuki. Pytanie: jako laik błądzę czy może jak te dziecko zauważam gołego cesarza? ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Dulska bez znieczulenia 25.03.13, 22:06 No ja nie wiem. Gierszal tez mi nie lezal, "glimał" czasami tak, ze nie rozumiałem co mówi. Po wtore takl za bardzo dandysowano-efebowaty mi sie jawil. A Dominika ... palce lizać, choć im starsza i lepsza, tym glos coraz bardziej jej nie pomaga ;-) Ale scenografia mi sie podobala i zdjecia, choc standardowo problem z "filmowymi" ujeciami mam. Dobra ... Downton wzywa Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Dulska bez znieczulenia 26.03.13, 09:32 Też bez zachwytu. Niby Cielecka jak zwykle dobra, niby Więckiewicz, ale nie. Nie kupuję tego. Wszystkie decyzje obsadowe - poza Dominiką Kluźniak, którą zresztą wielbię, od kiedy zobaczyłam ja w spektaklu dyplomowym, i może Buzek - chybione. Córki mnie wkurzały. Gierszał, miałam wrażenie, momentami nie rozumiał, co gra. Szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
baabeczka Re: Dulska bez znieczulenia 26.03.13, 09:52 Ooo...a juz myslalm,ze jestem sama, nawet zarzucalam sobie,ze ogladalam nieuwaznie. Wlasnie obsada i ta niby nowoczesna konwencja mnie sie nie podobaly. Rwana akcja,za duzo podskokow,a Cielecka chyba zbyt dzisiejsza, Moze w teatrze czuloby sie bardziej te stara atmosfere. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Dulska bez znieczulenia 26.03.13, 10:47 Moje zarzuty do sztuki są liczne bardzo. Primo, sztuka nie nadaje się do uwspółcześniania. Można pokazać XX-wiecznego Hamleta, bo to sztuka o ponadczasowej władzy, ale nie Moralność, bo jej sens odnosi się do moralności, jakiej już nie ma. Nie ma problemu z paniczem, który się musi seksualnie wyszumieć, nie ma naiwnych dziewczątek, nie ma służących z brzuchem, które w ten sposób biorą kasę za ciążę. Owszem, jest zakłamanie i podwójna moralność, ale nie przekłada się ona na sprawy seksu w takim wydaniu, jak w sztuce. No chyba, ze zamiast Hanki byłby jakiś dzieciak i jakaś pedofilia. Tu na pewno bardzo realne byłoby pranie brudów we własnym domu, tylko że Dulska byłaby taka samą ofiarą jak takie molestowane dziecko. Drugi zarzut dotyczy aktorstwa. Czasem czytam o umiejętności, bądź jej braku, mówienia wierszem albo frazą Fredry. Tu mi się widziało, ze każdy z aktorów gra inną konwencją mówienia tekstu. Gierszał cos tam paplał manierą współczesną, Cielecka momentami recytowała, a nawet Dulski nie zabrzmiał tak mocno jak w dawnych wystawienia sztuki. Trzeci zarzut to zmiany konwencji. Niektóre fragmenty zrobione były "po bożemu", a inne w kontrze do "bożego". Od kiedy wpisałam się na blogu, przestałam oglądać sztukę i tylko na koniec rzuciłam na nią okiem. A tam jakieś wygibasy na podłodze i Dulska bezradnie prosząca Felicjana o interwencję. No całkiem dziwne to było.... Na koniec, Cielecka w roli Dulskiej to dla mnie pomyłka. Cielecka nosi w sobie jakąś delikatność, nawet gdy gra surową dyrektor hotelu czy minister za czasów ubeckich. A dla mnie Dulska to ktoś stworzony wedle wzorca przekupki z bazaru obleczonej w mieszczańskie szatki. Może i eleganckiej z wierzchu, ale silnej i chamskiej w środku. Bez takiej odrobiny chamstwa w sobie Dulska nie jest Dulską, a tego akurat w Cieleckiej nie ma za grosz. Dulska Zapolskiej to szczwana baba, której "swoje" zawsze na wierzchu, choćby kosztem rodziny i służby. A Dulska Cieleckiej, czy może Wrony, to postać dużo bardziej zniuansowana. Tylko po co Dulskiej jakiekolwiek zniuansowanie? No i tyle okiem wkurzonego laika. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: Dulska bez znieczulenia 26.03.13, 11:01 dla mnie jeden zarzut, ale taki który podsumowuje całość: Dulska nie była żadną Dulską a elegancką lalą, która się trochę pogubiła w sytuacji i zwala całość na innych z całym szacunkiem dla Cieleckiej - nie dała rady może gdyby sztuka nie była uwspółcześniana i działa się w strojach i wnętrzach z epoki, to MOOOOOOOŻE byłoby inaczej to samo Więckiewicz i cała reszta jedyny pozytywny punkt to wspomniana wcześniej wiele razy Dominika Kluźniak na niej oparła się całość i tylko ona dała radę tej wersji gdyby nie ona nie byłoby po co włączać fonii, można byłoby tylko patrzeć, bo tak naprawdę to wszystko było tylko ładne Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Dulska bez znieczulenia 26.03.13, 11:14 Scoutek, jak pięknie podsumowałaś to, czego opisanie zajęło mi tyle linijek tekstu. :) A do swojej listy dorzucę Buzek. Co to było, pytam? I co reżyser miał na myśli? Konia z rzędem temu, kto mi jest w stanie to wyjaśnić. Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Dulska bez znieczulenia 26.03.13, 11:29 Jadac dzisiaj rano autobusem do roboty zastanawialem sie nad tym, co w tym spektaklu nie zagralo ... intensywnie myslalem ... po czym szanowne kolezanki ladnie wszystko ujely i juz. ;-) Ale i tak jest to ciekawy przyklad sytuacji, w ktorej uwspolczesnienie rozmylo przekaz. A no wlasnie, cos z ta postacia Buzkowej bylo nie tak, byl tam taki moment, iz myslalem ze owa emo-dama zacznie robic jakies prawie erotyczne propozycje samej Dulskiej. Ale sama stylizacja byla fajna, tylko jakby nie z tej bajki. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Dulska bez znieczulenia 26.03.13, 13:33 Bo tam w ogóle było kilka różnych bajek przemieszanych cokolwiek bez sensu. Bo ani to była Dulska realistyczna, ani pastiszowa, ani współczesna... Jakby zabrakło myśli przewodniej. Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Dulska bez znieczulenia 26.03.13, 20:00 matt_banco napisał: > Jadac dzisiaj rano autobusem do roboty zastanawialem sie nad tym, co w tym spek > taklu nie zagralo ... intensywnie myslalem ... po czym szanowne kolezanki ladni > e wszystko ujely i juz. ;-) No tak, "Szanowne koleżanki" rozprawiły się ze sztuką wręcz bezpardonowo, ja się wyłamię nieco w kwestii czasowej:) Mnie akurat to uwspółcześnienie nawet przypadło do gustu. Można założyć, że to taka metafora była. Świat się zmienia, a dulszczyzna pozostaje bez zmian. Oczywiście nie ma już paniczów i skrzywdzonych służących, ale mentalność, kołtuneria i zaściankowość nadal istnieją i to może reżyser miał na myśli. Natomiast co do Cieleckiej, to muszę się zgodzić z wypowiedziami powyżej. Niestety, jako Dulska wypadła fatalnie. Oryginał czytałam już daaaaaawno temu, ale Dulską ciągle kojarzę jako prostą, ale sprytną i bezwzględną w swej prostocie babę. Na pewno nie jako damę, którą pokazała Cielecka. Reszta aktorów tez nijak. Jedynie Dominika dała radę, tu pełna zgoda. A te wygibasy na podłodze przy końcu przedstawienia? Tego zupełnie nie rozumiem. Po co to było i czemu miało służyć???!!! W skali 1 do 10, czwórka z plusem:) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna OT:Bukowski 26.03.13, 20:21 Glafiro, już myślałam, że chcesz się z chórku wyłamać calościowo, a Ty tylko w kwestii czasu.;) A ja nie w bieżącym temacie, a ws. Marka Bukowskiego. Padło kiedyś na forum pytanie, czemu tak gra na prawo i lewo. A tu chyba odpowiedź przy okazji artykulu m.in. o młodym Bukowskim-tenisiscie: " Hiszpania kosztowała 10-20 tys. miesięcznie. Do tego sprzęt, wyjazdy na turnieje... Był czas, kiedy prawie wszystko, co zarabialiśmy, szło na tenis - mówi Ewa Bukowska. - Zastanawiałam się, czy mogę iść do fryzjera, czy muszę zrezygnować z pomocy pani do sprzątania. Był czas, że mąż rzucił aktorstwo dla firmy reklamowej - wszystko dla Marcina. Mieliśmy momenty załamania, ale zawsze braliśmy się do roboty. Gdybyśmy nie mogli już płacić za Hiszpanię, trudno, powiedzielibyśmy: "Kochanie, musisz wrócić". Na szczęście nie musieliśmy." I całość www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/2029020,53664,12283078.html Nie mieć dzieci-źle, mieć dzieci-drogo. Nie ma dobrego wyjścia z sytuacji. ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: OT:Bukowski 26.03.13, 20:37 Tak do dylemat, pol biedy gdy dziecko zdolne i chetne do pracy ... albo trafic na niezgodnosc charakterow i bedac kanapowcem-bibliofilem miec syna pilkarza ;-) Ale mnie w tym artykule zaciekawilo cos innego ... Ewa Bukowska, aktorka, scenarzystka, ... Marek Bukowski, aktor i scenarzysta. Az sprawdzilem i wyszlo ze to chodzi o ich autorski projekt czyli "BLOK.PL". Nie widzialem. Ktos widzial? Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Król w TV... 28.03.13, 10:55 Nie wiem, czy to zasługa Drogi Krzyżowej, ale TV1 i TV2 ładnie się zgrały i umożliwiły obejrzenie i serialu Anna German i oskarowego Jak zostać królem. Jeśli jest jeszcze ktoś, kto nie oglądał, to polecam. Warto. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Dzien kobiet 28.03.13, 22:19 Rzutem na taśmę poszłam na "Dzień kobiet". Pora wczesna, a w kinie tylko dwie osoby. Specyficzne jest takie samotne oglądanie... Ale było warto, bo film ciekawy, doskonale zrobiony, z fajnym aktorstwem. Lubos mniej gwałcił niż zwykle ;)), ale za to eksponował goły tyłek. I niemodny wąsik także. Co do samego filmu, zrobił na mnie tak duże wrażenie, że gdy po seansie wpadłam na zakupy do marketu, prześladowały mnie sceny z filmu. I dalej mi się kojarzą. Szkoda, że film nie znalazł się na topowych pozycjach oglądalności. Męczy mnie ta kwestia, czemu jedne filmy zdobywają widownie, a inne, świetne, nie. Czemu niektórym tak się trudno przebić? W życiu obejrzałam kilka naprawdę wartych uwagi polskich filmów na festiwalach i potem za każdym razem się dziwiłam, że te filmy się nie przebiły w normalnej dystrybucji. czasem nawet przy niezłej reklamie... No ale nie, jak zaczęły żywot na festiwalu, tak i skończyły.... Taki kapryśny los filmowy.... Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Vegowa bitwa pod Grunwaldem 30.03.13, 21:50 Jakims cudem, bo nie wiem jak, wpadlem dzisiaj na TV4 na ow ubiegloroczny dokument Patryka Vegi, dotyczacy zabawy w rekonstrukcje bitew rycerskich, w tym tej naszej ulubionej. I? I calkiem dobrze sie to ogladalo, chociaz opracowanie graficzne calosci bylo tragiczne. Ale co tam, pare plansz z napisami. Widac bylo, ze to film kogos kto robi filmy fabularne, bo mialem wrazenie, ze bardziej chodzilo o dynamike scen, akcje, niz o jakies wybitne poglebienie tematu, ale czegos sie na temat tego hobby mozna bylo dowiedziec, a i bohaterowie ciekawie dobrani. Srodki, ktore do tego zatrudniono tez zdecydowanie byly bardziej ze swiata fabularnego (ale fajne). Dzisiaj byla pierwsza czesc, w poniedzialek druga. Ogladam. Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Vegowa bitwa pod Grunwaldem 31.03.13, 12:26 Okres Świąt Wielkanocnych to trochę dziwna pora oglądanie czegoś, co działo się w środku lata, ale jak patrzę na to, co za oknem, to już nic mnie nie zdziwi...:))) Zresztą w programie świątecznym zauważyłam typowo bożonarodzeniowe pozycje, m.in. Kevina samego w Nowym Yorku czy Nieoczekiwaną zmianę miejsc. A skoro u mnie totalnie biało i nieprzerwanie sypie, no to Merry Christmas! PS. A dokument Vegi obejrzę. Z ciekawości. Dzięki za informację. Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco No wlasnie ... rok 02.04.13, 10:09 Obejrzalem II czesc filmu Vegi. Podobala mi sie bardziej niz pierwsza. Padlem ze smiechu przy scenie robienia kolczugi, gdy ojciec pyta malutkiego syna ile czasu zajelo im splecenie tych 25 tys koleczek ... no wlasnie ... rok. W pierwszej czesci gdy mowiono o bohurtach mialem wrazenie, ze czasami chodzi tylko o nawalanke, w drugiej czesci to wrazenie sie rozmylo (choc aspekt adrenaliny i ficznego wysliku oczywiscie byl i jest to naturalne). W sumie calosc bardzo przyzwoita, z zachowaniem dystansu, ale i szacunku do przedstawianego tematu. Tym trudniej odpowiedziec na pytanie, co w takim razie zaszkodzilo Vedze przy innych produkcjach, skoro w 2012 roku, przynajmniej na wakacjach czul sie naprawde dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: No wlasnie ... rok 02.04.13, 10:20 Tak reklamowałeś film, ze sie przymierzyłam do jego oglądania. Obejrzałam kilka minut, scene jakiejś walki na miecze i sobie odpuściłam. Czyżby był to flm tylko dla mężczyzn? ;) Powazniej, jakos temat mnie nie wciągnął. Za to obejrzałam wyprzedzajaco w necie nowy odcinek "Przyjaciółek", których na pewno nie oglądasz, bo to serial całkiem babski. ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Jack Strong: film z planu 02.04.13, 10:31 W sieci jest przyjemny filmik z planu JS, z Dorocinskim, Ostaszewską i Małaszyńskim, nb. grajacego niejakiego Ostaszewskiego (!). Ale ja nie o aktorach, przynajmniej tych ludzkich, ale o psie. Jeszcze film sie nie wyprodukował, a ja odnotowuję potencjalną wpadkę. Cytat z portalu o rasie: "W Polsce pierwsze labradory pojawiły się w roku 1985." No to ja sie pytam, skąd Kukliński wziął labradora przed 1980-ym? No chyba, że go przywiózł z zagranicy, czego nie zweryfikuję z uwagi na brak znajomości zyciorysu płk.... Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: No wlasnie ... rok 02.04.13, 12:13 ;-) No ja nie jestem specjalnie "meski" wiec mnie te walki i miecze w ogole nie ruszaja, ale fascynuja mnie dobrowolne stowarzyszenia ludzi myslacych tak samo lub o tym samym samym. Natura poskapila mi niestety talentow towarzyskich i generalnie spolecznych, wiec juz sie pogodzilem, ze rola outsidera to moja zyciowa droga, ale fajne popatrzec, ze ktos ma pozytywnego hopla na jakims punkcie i jeszcze znajduje wspolnikow w tym procederze ;-) Wiec dla mnie byla to przypowiesc wlasnie o takiej potrzebie, ktora w tej formule zdecydowanie bardziej mi sie podoba, niz wersje zwirtualizowane. A Grunwald, miecze i szyszaki, to jedynie kostium. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna W temacie serialowym 02.04.13, 14:20 Ja w tym śmieciowym całkiem niekinowo, a serialowo. Wstrzymano produkcje kolejnej serii "Przyjaciółek" z powodu ciąży 75% (!) tytułowych bohaterek. To ja tak cichutko spytam, czy moze to oznaczac szansę na produkcje "Kasyna", któremu sie nie udało przebić pomimo Lindy i Bobka w obsadzie? Bo chyba będa chcieli w tym Polsacie coś wyprodukować w zamian? Ja osobiście chetnie bym ten duet obejrzała.... Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: W temacie serialowym 02.04.13, 15:31 Parę dni temu na onecie wskoczyła mi jakaś informacja, że zamiast Przyjaciółek Polsat zaczyna zdjęcia do pilota nowego serialu. Nie zakodowałam sobie tej informacji, zresztą nie pisali, o jaki serial chodzi. A pilota do Kasyna już chyba nakręcili, więc to chyba nie to:) Pozostając w temacie... Dziennik.pl wytyka absurdy w serialach: rozrywka.dziennik.pl/seriale/galeria/423385,1,absurdalne-sytuacje-w-polskich-serialach-galeria-zdjec.html Rychło w czas:) PS. Dokumentu Vegi w końcu nie zobaczyłam. Oczywiście zapomniałam... Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Wiktory... 07.04.13, 14:17 Zamiast transmisji, godzinna relacja z rozdania nagród. Nie, żebym była aż tak zainteresowana, ale ciekawa jestem, co się stało, że przestali w ogóle transmitować. Kiedyś gala rozdania Wiktorów to było dla telewizji takie małe święto... Czyżby 'oglądalność' i tu roztoczyła swoje macki?:) A co do samych nagród, to wielkiego zaskoczenia chyba nie ma warszawa.naszemiasto.pl/artykul/galeria/1803603,gala-wreczenia-wiktorow-2013-nagrodzono-m-in-kamile-baar-i,id,t.html Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Wiktory... 07.04.13, 18:09 Nagrodzeni cokolwiek kontrowersyjny, oczywiscie mowie o "naszej" dzialce ... Grabowski jako Aktor Roku, a Baar jako Odkrycie Roku. Nie znam sie na nagrodach, ale chyba inaczej rozumiem slowo "odkrycie" ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Cezar z Berlina 07.04.13, 21:46 Skoro o nagrodach, to ja o laureacie z Berlina, czyli "Cezar musi umrzeć". Nie mam napinki na zagraniczne filmy festiwalowe, zwykle nie chadzam, ale tym razem dałam się wyciągnąć. Co więcej, wcześniej nie poczytałam o filmie, więc poszłam tam nie znając dnia ani godziny. ;)) Na dobre zorientowałam się co do charakteru filmu (paradokument, grany w autentycznym więzieniu przez autentycznych więźniów) dopiero przy napisach końcowych. Film interesujący, a czy na nagrodę? Mnie się nie wydał godny Złotego Niedźwiedzia, no ale ja się nie znam, ja tu tylko sprzątam... ;)) No i tyle właściwie tylko tyle w temacie filmów ambitnych. Następny ambitny w moim harmonogramie to Układ z., do obejrzenia w wolnej chwili. I do opisania na forum. :) Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Wiktory... 08.04.13, 09:35 Odkrycie znane od lat dziesięciu, aktor, który chyba nic szczególnego w zeszłym roku nie zrobił... Dziwność, panie dzieju. Odpowiedz Link Zgłoś
baabeczka Re: Wiktory... 08.04.13, 10:37 Taak...mominacje poplątanie z pomieszaniem i wybory dziwne. Jakos mało znaczące te Wiktory. Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Mala Ruda Mii ... 08.04.13, 21:32 Wlasnie zobaczylem pocalunek "dobranockowy" w wykonaniu pani Dominiki i pana Kacpra w MJM ... ludzie drodzy, alez to bylo ladne. Sie zachwycilem ... ;-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Bad Homeland 10.04.13, 11:30 Wczoraj jedna z "serialowych" telewizji zaserwowala pierwsze odcinki II sezonu HOMELAND i IV sezonu BREAKING BAD ... 3 godziny swietnej telewizyjnej rozrywki. Dla fanow zadne nowosci, ale ja ogladam po raz pierwszy. No kopiące w zadek. I niestety nie obejrzalem "Prawa Agaty", ktore trzeba bedzie nadrobic na VOD. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Piaf 10.04.13, 11:47 Jakos mnie nie ciągnie do zagranicznych seriali... Ale za to obejrzałam Piaf, na którą kiedyś nie doszłam do kina. Niestety,wybrałam najgorsze mozliwe wyjscie: jeden rzut oka na Agatę, a drugi na Edith, no i efekt był fatalny. Agate odpuściłam po kilku scenach, pozostając z wrażeniem, że nijakiej chemii nie widzę, a proces jest przewidywalny i nudny, a w międzyczasie młodośc Piaf mi umkneła. No ale potem juz oglądąłam i o ile tak oglądany film mi sie średnio podobał, to rola M. Cotillard jak najbardziej. I ten Oskar zasłużony tez jak najbardziej. No tak to jest:Francuzi robią oskarową Edith, a Rosjanie przebojową German. ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
jaginger Re: Bad Homeland 10.04.13, 11:47 Homeland pierwszy sezon rozłożył mnie na łopatki :) Boję się trochę drugiego. Tego że nie będzie tak rozkładająco jak w pierwszym sezonie. Breaking bad nie wciągnął. Może trzeba zrobić drugie podejście. Miłością wielką obdarzyłam Shameless - gdzieś leciał na nkowych kanałach. Aj te nasze polskie lajtowe serialiki... Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Bad Homeland 10.04.13, 13:25 Na mnie wczorajsze dwa odcinki HOMELAND zrobily bardzo dobre wrazenie. Wciaz nie moge sie nadziwic temu jak Danes potrafi swietnie grac tak "neurotyczna" postac. No i te koncowki odcinkow. W BB dodatkowo mamy jeszcze kapitalne poczatki. W BB podoba mi sie tez tempo odcinkow, jakies takie lekko leniwe, ale ciezko sie nudzic (chociaz przyznam, ze odcinek z Waltem polujacym na muche byl wystawieniem widza na duza probe ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco 1:0 dla zony 10.04.13, 23:00 taki mi tytul posta wpadl do glowy, po obejrzeniu pierwszego odcinka serialowego "Hannibala". Maz to Hugh Dancy, zona to Claire Danes. I on i ona graja mocno neurotyczne postaci. Ale jej to zdecydowanie lepiej wychodzi ;-) Swoja droga kolacja takiego malzenstwa musi byc ciekawa ... Jak tam Hugh dzisiaj na planie bylo? ... Eeee ... Mads znow mnie czestowal paluszkami rybnymi ... a u Ciebie? A mam wrazenie, ze Damian z odcinka na odcinek staje sie bardziej rudy ... ;-) No a tak powaznie, to nie powiem zeby mi pierwszy odcinek "Hannibala" mozg przenicowal. Jak dla mnie troche za bardzo oniryczny. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Hel w tvp 11.04.13, 19:37 Dzisiaj w tvp pokażą Hel, film ze świetną rolą Pawła Królikowskiego. Widziałam, film oceniałam wyżej niż krytycy, ale PK punktował i u nich. Do kompletu Anna Geislerova, a dla pań- Żurek. :) Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Hel w tvp 11.04.13, 21:53 A ja właśnie ze względu na udział Żurka miałam nie oglądać, ale skoro Faszyna poleca...:) Obawiam się tylko, że mogę nie dooglądać do końca, pora trochę późna. Z innej beczki. Szukając w necie noclegów w Toruniu natknęłam się na wywiad z Panią Chamczyk. Jeden fragment spodobał mi się bardzo: "Start kolejnej serii Lekarzy jest bardzo dobry. Jesteśmy na topie wśród serialowych propozycji na polskim rynku i dzielnie walczymy z równolegle emitowanymi wówczas w Polsacie filmami". Boskie:) I całość: Uwaga. Pod koniec wywiadu może być spoiler torunmiasto.pl/2013/04/najswiezsze-informacje-z-planu-lekarzy-w-rozmowie-z-producentka-dorota-chamczyk/ Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Hel w tvp 11.04.13, 22:03 Że polecam film, to może przesada. Ale myślę, że warto obejrzeć. Jak każdy film. ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Polski dreszczowiec ... Pora mroku 13.04.13, 00:38 Matko i corko ... wlasnie zerkam, ale to jest tak straszne, ze chyba dam sobie spokoj. Co ten Kuczeriszka nakrecil? Horror? Polska kinematografia wciaz mnie zadziwia ... nieudolnoscia. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Układ zamkniety-też polski dreszczowiec 14.04.13, 21:31 Byłam na "Układzie zamkniętym" i gorąco polecam! Choć jest to film niedający ani grama nadziei. Podobnie jak było z "Przesłuchaniem", gdzie happy end nie miał wiele wspólnego z "happy". Gajosa z Przesłuchania zapamiętałam jako człowieka jednoznacznie złego. Tu Gajos gra człowieka, który jest bardziej urzędnikiem niż diabłem w ludzkiej skórze. A jednak stokroć bardziej wołałabym spotkać diabła niż takiego urzędnika. Trójmiasto pokazane z niewakacyjnej perspektywy, nawet molo kojarzy się ze złem. O aktorach można długo albo krótko, bo zagrali wszyscy bardzo fajnie. Gajos wiadomo, Kaczor wiadomo (a może niewiadomo, ale dobry jest) i Sadowski, którego z roli na rolę coraz bardziej cenię. Tu skojarzył mi się z rolą w Londynczykach. To chyba jego specjalność taki typ faceta, z wewnętrznie wkodowanym człowieczeństwem (brzmi napuszenie? może, ale mi się tak napuszenie skojarzyło ;)). Kobiety zagrały w tle, tez dobrze, ale dla potrzeb forum odnotuję występ Kumorek w roli divy operowej. Na koniec przypadkowa lub świadoma wpadka realizacyjna w napisach, czyli głośny już brak polskiego tłumaczenia pewnej istotnej kwestii w finale filmu. No ale wiadomo: układ dalej działa! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Fredro - trzy razy tak! 23.04.13, 14:39 Nikt nie oglądał? Bo mi się, mimo paru ale..., bardzo podobało. Może dlatego, że uwielbiam Fredrę. Za dowcip, pomysły i wnikliwą znajomość ludzkich przywar i słabości. No i te plansze z czasów PRL-u z muzyczką w tle przed każdym spektaklem. Boskie:) PS. Po takim przedstawieniu nawet P. Adamczyka jestem w stanie polubić, o ile zapomnę o jego rolach w pseudo komediach i pseudo reklamach:))) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Fredro - 1,5 razy tak! 23.04.13, 20:30 Podobał mi się Stuhr, podobała trzecia sztuka z Gajosem i Adamczykiem. Adamczyka widziałam niedawno na żywo w Dziennikach Gombrowicza i byłam pod wrażeniem jego gry. To jest jeden z większych talentów komediowych w naszym kraju. :) Nie podobała mi się partnerka Stuhra, odniosłam wrażenie, ze to pomyłka obsadowa. Część aktorów wydawała się mieć podstawowe problemy z frazą Fredry. I nie do końca przekonuje mnie teatr na żywo. Ani to teatr, ani na żywo. Ale lepsze to niż nic. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Fredro - 1,5 razy tak! 23.04.13, 20:48 Kurcze, nie ogladalem całosci ... zamiast kultura to sie zajmowalem szukaniem butow. W sklepie, w sklepie. Jak przyszedlem to widzialem tylko 5 minutowy kawalek, wlasnie z Adamczykiem i Maleckim. Zabawne to bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna A Szyc raz... ;) 24.04.13, 21:52 Nowy Newsweek i Szyc na okładce. A w środku artykuł na temat zdobywcy 3 Węży i jego nietrafionych wyborów repertuarowych. Dostało się Szycowi, ale w pełni zasłużenie. Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: A Filip dwa... ;) 02.05.13, 07:56 rozrywka.dziennik.pl/seriale/artykuly/425675,serial-hotel-52-jesienia-ponownie-w-polsacie.html rozrywka.dziennik.pl/seriale/artykuly/425364,2xl-serial-polsatu-o-puszystych-kobietach.html No cóż..., to, że Filip B. wpadł w oko pani Ninie, to nie ulega wątpliwości, tylko czy wyjdzie mu to na dobre, oto jest pytanie...:) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Jak tu nie kochac rankingów ;) 02.05.13, 19:50 Suche liczby z portalu filmowego i nawet nie będę komentować: ;))) "Weekend 26 – 28 kwietnia: Drogówka" – 4 weekend wyświetlania: 59 tysięcy widzów, w sumie: 814 tysięcy widzów" "17 kwietnia: Wydarzeniem ubiegłego weekendu stało się przekroczenie przez „Drogówkę” Wojtka Smarzowskiego miliona widzów. To pierwszy tytuł w tym roku, który tej sztuki dokonał." Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Odgadując... ;) 08.05.13, 09:54 Wiedziona kaprysem kupiłam numer nowego magazynu pt. Grazia. Taki kolorowy, z błyszczącą okładką... No wicie, rozumicie... ;)) I w tej Grazii jest artykuł o Annie Musze. Że jest tak czy owaka z niej aktorka. A mnie rzucił sie w oczy taki fragment: <Nina Terentiew nie rozumie, skąd biorą się czarne scenariusze dalszej kariery Muchy: "Przeciez Ania ledwo co zagrała główną rolę w świetnym ponadstuodcinkowym serialu "Prosto w serce".> Otóż ja ten serial widziałam i dokładnie rozumiem, czemu po tym "świetnym serialu" i "głownej roli" mogły sie pojawic opinie o końcu aktorskiej kariery AM. Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: Odgadując... ;) 08.05.13, 10:55 bo pani Terentiew wie, że liczy się ilość a nie jakość gdy jest się zaledwie gwiazdką serialową Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Bobek w OM 09.05.13, 21:17 Normalnie nie oglądam, ale dzisiaj serial leciał w moim tv, wiec mimowolnie rzuciłam okiem na Ojca M. I co za zaskok: w epizodycznym epizodzie Filip Bobek. Ciekawostka takie epizody aktorów raczej pierwszoplanowych. Cóż, na bezrybiu i epizod w OM ryba. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Troche sie tego nie spodziewalem ... 12.05.13, 22:50 ... podstepnie zajmuja pozycje, wystawiajac do walki bardzo utalentowanych zawodnikow. Odrabiaja zadania domowe, warsztat maja opanowany do perfekcji, ale wciaz potrafia zaskoczyc swiezooscia. Kto? Amerykanie i ich seriale, w ktorych obsadzaja "nieswoich", bo wiedza ze to jest szansa na aktorskie fajerwerki. Dlugo sie trzymalem przy polskich produkcjach, zachodnie ogladajac "komputerowo", ale od pewnego czasu odpuszczam rodzime seriale, na rzecz tych zza oceanu, ale w wersji "telewizyjnej". Najpierw "Homeland" wykonczyl PA, w miedzyczasie "Hannibal" zawladnal sroda, a dzis "Zawod: Amerykanin" wyautował "Głęboką wodę" i to przy dzwiekach Fleetwood Mac i kapitalna sekwencja otwierajaca. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Troche sie tego nie spodziewalem ... 13.05.13, 13:22 Matt, jak rozumiem, odpuszczasz polskie seriale, bo: a/ polski sezon jest wyjątkowo kiepski b/dorobiłeś się zagraniczno-serialowych stacji w swoim tv. ;)) Ja ciągle liczę kasę i jakoś mi nieskoro do zwiększenia oferty dostawcy tv. Nie w samej kasie zresztą problem, lecz w czasie. Czas to pieniądz, kolejny fajny serial to kolejny czas odebrany "życiu", więc z premedytacją pozostaje w lokalnym grajdole. Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Troche sie tego nie spodziewalem ... 13.05.13, 13:31 ;-) Nie odpuszczam, ale faktycznie cos ten sezon nie porwal. Stacja serialowa w zasadzie pojawila sie sama, nie zabiegalem o nia, ot pewnego dnia wlaczono i jest. Nie do konca ropoznalem jej ramowke, ale 2-3 pozycje w ciagu tygodnia sa w stanie mnie zatrzymac przy telewizorze. A ze akurat wypadaja w godzinach emisji polskich rzeczy ... no coz, ciezko w imie patriotyzmu rezygnowac z mozliwosci sprobowania czegos lepszego. Bo niestety lepsze jest. Oczyiwisce moglbym sie postarac i ogladac albo powtorki seriali zagranicznych albo powtorki lub vod seriali polskich, ale ... jakos zwykle nie mam ochoty. Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Koniec sezonu wiosna 2013... 31.05.13, 15:28 W zasadzie można by pokusić się o nowy wątek, ale pomyślałam sobie, że odświeżenie wątku śmieciowego też nie zaszkodzi i niejako pokryje się z ostatnią wypowiedzią Matta:) Wracając do meritum, jakieś daleko idące wnioski? Bo ja w zasadzie odpuściłam sobie prawie wszystkie seriale ostatnio...i niestety polskie zwłaszcza. I nie dlatego, że porwała mnie nowa stacja serialowa, bo takowej nie mam, ale zwyczajna nuda, panie nuda... Ostatni odcinek Prawa Agaty obejrzałam raczej z przyzwyczajenia niż z ochoty oglądania, NDiNZ też pożegnałam bez żalu, że na dalsze losy bohaterów muszę czekać aż trzy miesiące, co do reszty, to i tak oglądałam z doskoku albo wcale, więc tu się nie wypowiadam... Ogólnie, coś się w tym sezonie nie powiodło i przy okazji mała refleksja: tak się wszystkie stacje spieszyły, aby zacząć nowy sezon jak najszybciej, wyścig szczurów prawie nastał, a teraz te samie stacje pokończyły już swoje nowości, zarzynając nas znowu powtórkami. Gdyby chociaż jedna telewizja była bardziej dalekowzroczna, nie miałaby teraz przynajmniej konkurencji... tu z góry zaznaczam, że mogło mi coś umknąć, ale chyba jednak się nie mylę i nie ma już żadnego serialu z odcinkami na bieżąco. Podsumowując...jedyne seriale, które teraz oglądam to Mad Men na tvp Kultura i DA na jedynce. Ten ostatni zresztą powtórkowo, bo całą drugą serię zaliczyłam już w necie. Nie wiem, jak się to ma do 'patriotyzmu', dlatego powiedzmy, że miniony sezon serialowy oglądany był niejako 'kosmopolitycznie' wliczając w to oczywiście Annę German:))) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Koniec sezonu wiosna 2013... 31.05.13, 19:49 Oj, wyprzedziłaś mnie... Miałam ochotę na założenie nowego wątku, ale czasu ciągle mi brakowało, by coś tu wpisać. Zresztą może ten sezon nie zasłużył na specjalny watek... W każdym razie widze, zę nie jestem sama w swoich odczuciach, ze sezon był wybitnie nijaki. Nijaki to slowo kurtuazyjne, może powinno być: kiepski. Nie tylko mało co mnie wciągnęło, ale nawet nie zauważyłam końca sezonu. No po prostu nie ma seriali i tyle. Ciekawe, skąd ta bryndza, czy z uwagi na kryzys finansowy czy kryzys pomysłow? Odniosłam wrazenie, że w serialach jak w ekonomii, w której proste sposoby na wzrost produkcji szybko się wyczerpują, tu proste sposoby na kręcenie seriali już się skonczyły. Warsztatowo ciągle to samo, ci sami aktorzy, ci sami scenarzyści, jednym słowem-postępu brak. Ciekawe, czy jest szansa na nowe otwarcie w przyszłym sezonie. Osobiscie czekam na nowe produkcje z Bobkiem z uwagi na sympatię dla aktora i resztki sentymentu dla Hotelu. Ale już nie za bardzo czekam na PA, bo też niczego się nie spodziewam. Może pora pójść w ślady Matta i zacząć oglądac zagraniczne produkcje? Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Koniec sezonu wiosna 2013... 31.05.13, 23:07 Tak, drogie Kolezanki, tak ... kiepski sezon to byl. Ale ... obejrzalem dzisiaj prologowe odcinki "W garniturach" ... i juz lubie ten serial. Postaci wprowadzone podrecznikowo, swietnie dobrane (i przystojne). Fajnie z nerwerem opowiadana historia, ale bez galopady. Serial prawniczy ... ile tego juz bylo, a jednakjest w nim cos swiezego i nie tylko lampowy wzmaciacz i gramofon w gabinecie glownego bohatera. W niedziele ogladam "Zawod: Amerykanin". Szczerze mowiac oglada mi sie to chyba nawet lepiej niz "Homeland". Aktor grajacy glowna role, jak dla mnie odkrycie sezonu ;-) No wlasnie i tu pojawia sie pytanie: czy warto jeszcze ogladac polskie seriale, biorac pod uwage, ze jest pewien limit percepcji, powiedzmy 4-5 seriali tygodniowo? Wciaz jeszcze wierze, ze warto, ale czysta przyjemnosc ogladania zapewniaja jednak inni (ale zeby nie bylo tak jednostronnie ... z "Hannibala" rezygnuje, belkotliwe i przekombinowane sie to stalo i jakos tak ... nudne. Na ostatnich dwoch odcinach zasnalem ;-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Alicja w krainie nudy 02.06.13, 11:24 Seriale sie pokonczyly (przynajmniej polskie), no ale telewizje czasami cos tam dadza ciekawego. No wlasnie, czy faktycznie ciekawego. Z wielkim apetytem zabralem sie za Burtonowska "Alicje", rowniez i dlatego, ze plyta DVD z tym filmem stoi na polce jak zafoliowany wyrzut sumienia. No jakos tak nie bylo okazji. No i chyba intuicja mnie trzymala z dala od tego filmu, bo wczoraj nijak nie moglem wejsc w opowiadana historie. Ostatnia ekranizacje "Alicji" widzialem wieki temu i szczerze mowiac niewiele pamietalem, a niestety z ksiazka nie mialem do czynienia. W sumie to bardziej pamietalem te wszystkie dziwne postaci w wersjach sparafrazowanych przez inne filmy, niz oryginal. No to wczorajsze tez troche od orginalu odjechalo, ale zmeczylem sie przy ogladaniu tak, ze na koncowce przysnalem. Tak naprawde nie wiem o czym to bylo i oprocz porazajacej strony estetycznej to jedyne co mnie trzymalo to polski dubbing, w tym K. Figura w roli Czerwonego Beretu, znaczy Czerepu. Rano, jeszcze lezac w lozku zaczalem sie zastanawiac skad u mnie taki opor przed przyswajaniem arcydziel kultury i literatury anglosaskiej. No i wydumalem, ze ona nigdy nie stanowila istotnej czesci mojego dorastania. Wyroslem na powiesciach Verne'a, Niziurskiego, Nienackiego, a nie na Tolkienie czy Carrolu. No dobra jeszcze Swift sie zalapal, bo "Guliwera" pewnie przeczytalem z 5 razy ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Alicja w krainie nudy 02.06.13, 14:57 matt_banco napisał: > Rano, jeszcze lezac w lozku zaczalem sie zastanawiac skad u mnie taki opor prze > d przyswajaniem arcydziel kultury i literatury anglosaskiej. No i wydumalem, ze > ona nigdy nie stanowila istotnej czesci mojego dorastania. Wyroslem na powiesc > iach Verne'a, Niziurskiego, Nienackiego, a nie na Tolkienie czy Carrolu. No dob > ra jeszcze Swift sie zalapal, bo "Guliwera" pewnie przeczytalem z 5 razy ;-) A gdzie London, A.A.Milne, Mark Twain, Dickens, Stevenson czy pisząca bardziej dla dziewcząt L.M.Montgomery? Literatura anglosaska dla dzieci i młodzieży to, na szczęście, nie tylko Tolkien, który prawdę mówiąc może się schować przy takim np. M. Twain'ie, nie wspominając o autorce, dla mnie zupełnie niezrozumiałego, fenomenu Harrego Pottera. Nigdy tego nie przeczytałam, nigdy nie obejrzałam w całości ani jednego filmu. Może to i dobre, ale ja wolę jednak tych, nieco już teraz zapomnianych, wyżej wymienionych. A z odbiorem Alicji w wykonaniu m.in. Deppa ja na szczęście takiego problemu nie mam. Książkę przeczytałam jeszcze w dzieciństwie, a kilka lat temu przeczytałam na głos nie umiejącej jeszcze wtedy czytać bratanicy. Książka jest cudowna, a ekranizacje? No cóż. Pamiętam jedną z jakąś miłą dziewczynką w roli Alicji, a ta wczorajsza rzeczywiście, tu pełna zgoda, w sumie beznadziejna. Niby fajne efekty, niby Depp jako magnes (przynajmniej dla mnie:) ), a film nudny. Ale ja obejrzałam i machnęłam ręką, że nijak ma się to do książki i tyle. PS. A Nienackiego wspominam nadzwyczaj miło, bo dzięki niemu dostałam kiedyś duuużą piątkę w szkole. Pamiętam, przerabialiśmy Kopernika a ja wtedy akurat czytałam Pana Samochodzika i tajemnice Fromborka. Zgłosiłam się do odpowiedzi i zarobiłam piątkę z plusem... jedyna z całej klasy w przeciągu całego roku szkolnego:) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Alicja w krainie nudy 02.06.13, 15:45 Wy o Nienackim, a właśnie wczoraj załapałam się w jakiejś tv na film o Samochodziku. I gdyby nie brak czasu na siedzenie przed tv, to bym z przyjemnoscią obejrzałam film do końca. Samochodzika grał Mikulski, ja raczej wołałam wersje z Machulskim, ale co tam. Miłe to było i już. :) A Alicji tez kiedyś nie zmogłam, choć specjalnie kupiłam ją z jakąś gazetą. I też jak Matt, na tej akurat książęce się nie wychowałam, podobnie zresztą jak na Kubusiu Puchatku. No takie edukacyjne braki mam... ;) Ciekawa sprawa, wczoraj trafiłam tez na fragment Klossa i także z przyjemnością pooglądałam. Pytanie natury retorycznej: co z bieżącej twórczosci będzie do obejrzenia za lat dziesiąt? Bo chyba nie dzisiejsze Uwikłanie (na tvp2). ;) Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Alicja w krainie nudy 02.06.13, 16:27 faszyna napisała: > Ciekawa sprawa, wczoraj trafiłam tez na fragment Klossa i także z przyjemnością > pooglądałam. Bo to jest przyjemność. Problem tylko tkwi w tym, że ja ostatnio ciągle trafiam na Klossa, o różnych porach i na różnych programach, a co za dużo, to niezdrowo, podobno:) Ktoś nawet założył o tym wątek niedawno... A Pana Samochodzika w wersji filmowej ja niestety nie trawię. Może dlatego, że w książkach się kiedyś zaczytywałam, w dużej mierze w celach historyczno-krajoznawczych, a te uwspółcześnione śpiewające filmiki jakoś nie pasują mi do ogółu, no może poza jedną ekranizacją z Szykulską i Mikulskim jeszcze w wersji czarno-białej. Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Alicja w krainie nudy 02.06.13, 19:17 No "Pan Samochodzik" w wersji z Mikulskim i amfibia z silnikiem Ferrari 410 Superamerica ... tyle lat, tyle lat. Co ciekawe przez dlugi czas myslalem, ze to cudaczne zestawienie to wymysl Nienackiego, ze nie mogl istniec samochod, ktory sie nazywa Superamerica ;-) A istnial. Ja natomiast sie wczoraj zalapalem na odcinek "Polskich drog", ten gdy Kuras przygarnia zydowska dziewczynke. Nie widzialem tego dobre 20 lat i troche zdziwila mnie teatralnosc gry aktorskiej. Gdyby to teraz sie pojawilo, "jechalibysmy" po tym rowniutko, a przed laty zachwycalo. Ale poza tym bardzo przyjemnie sie to ogladalo. Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Alicja w krainie nudy 02.06.13, 19:08 No wlasnie, gdzie jest Twain, gdzie Dickens? Barbarzynca ze mnie ;-) Z Twojej listy to sie jeszcze na Milne'a zalapalem i ze swojej strony dorzuce jest Dafoe i "Robinsona" ;-) I Mclean'a i jego "Noc bez brzasku", za czytanie ktorej dostalem w 7 klasie dwoje z fizyki. Jak? No to dziwna sprawa, dzien wczesniej bylem pytany i niby dostalem 5. Fizyka byla tez na nastepny dzien, ale skoro juz bylem pytany to poswiecilem sie literaturze ... a na drugi dzien zapytano mnie ponownie. Co ciekawe sladu po 5 z dnia poprzedniego nie bylo. Istne "Archiwum X" ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Alicja w krainie nudy 03.06.13, 09:52 Podważę nieco twoją teorię, jako osoba na kulturze brytyjskiej chowana. "Alicja" Burtona jest słabym, nieciekawym filmem tak po prostu, nie trzeba do tego mieć oporu przed dziełami made in UK ;) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Dwa Teatry 04.06.13, 09:07 Wczoraj zmierzyłam się z galą wręczania nagród na festiwalu Dwóch Teatrów. Zmierzyłam-dobre słowo, dodam też, że poległam. Jak by to krótko ująć: żenua. Więc może ja nie o tej anty-gali, ale o nagrodzie dla Dulskiej. Dość zgodnie oceniliśmy swego czasu ten teatr Tv na "nie", a tu nagroda dla Cieleckiej i dla reżysera. Chyba już nie rozumiem czasów, w których przyszło nam żyć (to takie wolne nawiązanie do słów Wajdy po "Psach"). Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Dwa Teatry 04.06.13, 15:26 faszyna napisała: > Więc może ja nie o tej anty-gali, ale o nagrodzie dla Dulskiej. Dość zgodnie oc > eniliśmy swego czasu ten teatr Tv na "nie", a tu nagroda dla Cieleckiej i dla r > eżysera. Inny punkt widzenia, taki z drugiej strony lustra:) A to kolejny dowód na to, że twórcy i ci od przyznawania nagród albo nie czytają opinii widzów-internautów, albo się nimi nie przejmują. W sumie wychodzi na to samo. Z innej beczki. Dwie ciekawostki z dzisiejszego Metra. Amerykańska Gildia Scenarzystów (Writers Guild of America) wybrała 101 najlepiej napisanych seriali w 70-letniej historii tego gatunku. (oczywiście amerykańskich seriali). Niekoronowanym zwycięzcą został serial "Rodzina Soprano". Później jest pierwsza dziesiątka, a właściwie pozostała dziewiątka, a w niej m.in. M.A.S.H., Strefa mroku, Mad Men, Prawo ulicy. A na dalszych miejscach wybiórczo (czyli te, które ja pamiętam i oglądałam): Simpsonowie (11), Breaking Bad (13), Z Archiwum X (26), Ostry dyżur (28), Star Trek (33), Miasteczko Twin Peaks (35), Downton Abbey (43), Przystanek Alaska (53), Colombo (57), Korzenie (62), Doktor House (74), Ja Klaudiusz (77) i jeszcze parę innych, których tytuły kojarzę, ale nie utkwiły mi w pamięci. A tak zachwalany przez Matta Homeland znalazł się na 48 miejscu. No cóż. Można by z tymi 'Gildiami' trochę podyskutować, ale niech im będzie:) A druga ciekawostka... cyt. dosłownie: "TVP pokaże kontrowersyjny film ZDF. Telewizja Polska pokaże niemiecki film "Nasze matki, nasi ojcowie", który ukazuje II wojnę światową przez pryzmat losów młodych berlińczyków. Produkcję telewizji ZDF krytykowano za przedstawianie partyzantów z AK jako antysemitów. Trzy części filmu zostaną wyemitowane w TVP1 17, 18 i 19 czerwca - Polacy byli skazani na pośrednictwo dziennikarzy i polityków w ocenie serialu. Teraz będą mogli wyrobić sobie własne zdanie - tak TVP uzasadnia decyzję". I dalej o tym, że trzecią część filmu poprzedzi historyczne wprowadzenie, a po zakończeniu odbędzie się dyskusja ekspertów i historyków... Bez komentarza! Bo o ile sam fakt pokazania tego serialu sam w sobie nie jest zły, to znając życie, więcej dyskusji wywołają te 'dyskusyjne otoczki' wokół niego niż sam film:) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Dwa Teatry 04.06.13, 15:49 Az zerknalem na te 101 najlepiej napisanych seriali. Piekna lista, ale nie mam pojecia jak oni byli w stanie porownac niektore z pozycji, ze nie wspomne o tym, ze sezony bywaly rozne ... no i co zrobic z 88 miejscem "Kompani braci" ;-)))) Podobnie jak dosc trudno mi sie zgodzic, ze "Breaking Bad" jest lepsze niz "Six Feet Under". Biorac pod uwage ilu serialu tam nie ma (w tym mojego ulubionego "Bez skazy"), to sam fakt bycia na tej liscie juz jest wystarczajaco nobilitujacy ;-) W sumie to lepsza zabawa jest to, kto widzial (powiedzmy, ze minium to jeden sezon, a nie pojedyczne odcinki) wiecej seriali z tej listy ( www.wga.org/content/default.aspx?id=4925 ). Ja "zaliczylem" 14 pozycji ... mysle, ze dopiero od 30 mozna mowic o prawdziwej milosci do seriali ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Dwa Teatry 04.06.13, 17:11 A ja bym się doliczyła około 30, wliczając pozycję z miejsca 102, czyli Ally McBeal":) Oczywiście wiele z tych seriali zaliczyłam 'odcinkowo', to znaczy widziałam po kilka odcinków. Poza tym trudno mówić o sezonach w przypadku takich kultowych, całościowych seriali jak Korzenie, Miasteczko Twin Peaks czy Ja Klaudiusz. No i w tamtych bez internetowych i bez kablówkowych czasach część widzów skazana była na to, co oferowała telewizja w odsłonie trzech programów w wersji nierzadko czarno-białej, więc taką zabawę chyba trzeba by podzielić na kategorie wiekowe:))) Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: Dwa Teatry 04.06.13, 18:56 a ja ponad 40, bo są tam takie jak rewelacyjny The West Wing (polski tytuł Prezydencki poker), cudowny Hill Street Blues (Posterunek przy Hill Street), kochana Murphy Brown, Muppets, Latający cyrk Monty Pythona, Klaudiusz, seria Hitchcocka, Moonlightning (czyli debiut Willisa w Na wariackich papierach), Colombo, świetny L. A. Law (Prawnicy z miasta aniołów), oczywiście Przystanek Alaska, Cudowne lata czy uwielbiani przeze mnie Gliniarze z Nowego Jorku (N.Y.P.D. Blue).... a pomijam wymienione przez Was.... - Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Dwa Teatry 04.06.13, 19:05 No tak. 15-letnia przerwa w ogladaniu telewizji jaka mam w zyciorysie jest juz nie do przeskoczenia ;-)) Tego co bylo w telewizji w latach 90 (poza kilkoma wyjatkami) nie ogladalem systematycznie (jakis jeden odcinek gdzies tam czasami sie trafil). Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Dwa Teatry 07.06.13, 14:32 matt_banco napisał: > No tak. 15-letnia przerwa w ogladaniu telewizji jaka mam w zyciorysie jest juz > nie do przeskoczenia ;-)) W buszu byłeś?:))) Chociaż patrząc na program telewizyjny, zdarzyć się to może każdemu z nas:) Dla przykładu. Co mamy dzisiaj: oczywiście same powtórki, m.in. Rezydencja, Przystań, Tajemnica Twierdzy szyfrów, Czas honoru, 39 i pół, Dr House, Ostry dyżur, Złotopolscy, Siedlisko i sezonowe telenowele puszczane gdzieś od środka. TVN miota się przez cały dzień pomiędzy Ukrytą prawdą, Szpitalem i Rozmowami w tłoku i tak cały tydzień... A co nas czeka w przyszłości? No, na przykład to: rozrywka.dziennik.pl/seriale/artykuly/429541,ruszyly-zdjecia-do-drugiego-sezonu-serialu-blondynka.html Masakra jakaś. Dobrze, że mam ogródek, czekam tylko na słońce, bo po tych ulewach jest co robić:) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Dwa Teatry 07.06.13, 16:25 ;-)))) Dobrze, ze nie spytalas czy nie bylem w zakladzie karnym o podwyzszonym rygorze. Tak akurat sie zlozylo, ze nie mialem miejsca (i funduszy) na telewizor i tak zostalo. A pozniej juz w ogole mi telewizor nie byl potrzebny. Jak sie powiekszyla przestrzen mieszkaniowa to i miejsce na telewizor sie znalazlo i ... zaczalem pisac na tym forum, wiec nie wiem czy to bylo takie dobre ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Dwa Teatry 07.06.13, 16:46 ;-)))) No to mnie uspokoiłeś:) A tak poza tym, wcale nie jestem pewna, czy nawet w zakładach o podwyższonym rygorze więźniowie nie mają dostępu do telewizji. A życie bez telewizji staje się ostatnio bardzo modne. Chwalił się Żebrowski, chwalił się jeszcze ktoś ze znanych... Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: Dwa Teatry 05.06.13, 10:33 oczywiście "Nowojorscy gliniarze" a nie "Gliniarze z Nowego Jorku", pod takim tytułem to leciało w polskiej tiwi, oryginalny N.Y.P.D. Blue a czołówka znakomita, tu będzie przedłuzona, bo są wszystcy znani, którzy grali nawet zapomniałam, że Caruso i Rick Schroeder tam zaczynali:)) Bo Jimmy'ego Smitsa oczywiście pamiętałam.... NYPD Blue Extended Titles Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Różne takie... 14.06.13, 11:31 Cisza jak w grobie... No cóż, jawny dowód, że wakacje przyszły... ;) A ja o różnych takich tam. Byłam w kinie na "Być jak Kazimierz Deyna". Film nierówny, do 2/3 lepszy, potem mniej, ale i tak dobry. Aktorzy tez dobrzy, szczególnie Bluszcz w roli lekkiej, łatwej i przyjemnej oraz w wybitnie nietwarzowej peruce. Peruki i fryzury to specjalność tego filmu, polecam także fryz "Travolty" Żurawskiego. Z aktorów, dopiero z listy płac się dowiedziałam, że zagrały tam Kasia Cynke i Julia Kamińska. To mnie zawsze zastanawia, takie megakrótkie epizody w wykonaniu aktorów/rek znanych z głównych ról w serialach czy filmach. Do podanego kompletu, choć z większą rolą, dochodzi Helena Sujecka, której tez by się należał jakiś poważniejszy występ w kinie na miarę "Cudownego lata". Zdarza mi się oglądać powtórkowe seriale kryminalne na Polonii. Leciała taka na przykład "Ekstradycja". Pamietam, ze serial mi się podobał, ale teraz mocno mi zgrzytnęło. I to w dość nieoczekiwanym miejscu, a mianowicie przy Kondracie. No jakoś sztucznie tam zagrał, aż mnie to zdziwiło, że tak odstaje od mojego wspomnienia. Wczoraj natomiast trafiłam na koniec "Oficera", czy jak to się nazywało. Widowiskowe samobójstwo generała za hałdą węgla (?) i Grand spacerujący po francuskiej plaży... No fajny to był serial, szkoda że koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Różne takie... 14.06.13, 12:11 Pania Sujecka to ostatnio widzialem w "Yumie", ktora obejrzalem do polowy, ale skoncze (czasami tez mi p. Sujecka gdzies tam przemknie po Wroclawiu). Gierszal sympatyczny, choc wciaz mnie nie przekonuje "moc jego talentu" ;-) Ale i tak znacznie lepiej niz w "Sali samobojcow", na ktora fragmentarycznie zalapalem sie kilka dni temu ... kazdy moj kolejny kontakt z tym filmem jest coraz bardziej traumatyczny. Zabralem sie za to wczoraj do ogladania "Dziewczyny z tatuazem" ... no tym razem dalem rade w 1/4 i ogolnie uznalem to bardziej za test mozliwosci technicznych mojego nowego laptopa (nowego ... pol roku ma, ale jakos nie bylo okazji sprawdzic jak wspolpracuje z TV) niz za faktyczna probe ogladania. Po drugie troche denerwowala mnie ogolna "nieszwedzkosc" i Salande, ktora mi w wersji Mary mniej przypadla do gustu niz w wersji Rapace. Jakos mi umknelo to, ze kreca szosta serie CH. I w sumie dobrze, bo sezon wiosenno-letni byl ... letni i moze na jesien cos ciekawe sie zadzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Różne takie...i m.in. wspomnienia z PRL-u...:) 15.06.13, 15:28 faszyna napisała: > Cisza jak w grobie... No cóż, jawny dowód, że wakacje przyszły... ;) Dla kogo przyszły, to przyszły. Dla mnie koniec czerwca to baaardzo duże spiętrzenie obowiązków zawodowych, ale dla forum zawsze kawałek czasu wykroić trzeba, musowo:))) No to po pierwsze. Załapałam się dzisiaj na kawałek "Polskich dróg". No cóż, porównań do CzH uniknąć się nie da. Matt kiedyś w jakimś poście wspomniał, że raziła go sztuczność gry aktorskiej, ja natomiast mimochodem zwracałam uwagę na scenerię, i tą we wnętrzach i tą zewnętrzną. I trzeba przyznać, że Polskie drogi dominują nad CzH realizmem ogólno -widokowym, że tak to ujmę. Wszędzie szarość, starość i tym podobne. Ale to z pewnością związane jest z tym, że w PRL-u też było szaro, ponuro, budynki stare i odrapane, ulice brudne i brukowane i dużo łatwiej było odtworzyć czasy wojenne niż teraz, gdzie dominują wieżowce, asfalty i plastikowe okna, których nota bene ktoś, chyba nawet na tym forum, dopatrzył się w jakimś ujęciu w CzH:) Po drugie. Obejrzałam wywiad z mężem Anny German. Ale nie o samym wywiadzie chciałabym wspomnieć, a o wyglądzie prawdziwej Anny German, a ściśle o jej uśmiechu... W serialu Joanna Moro wręcz olśniewała bielą zębów, w starych migawkach autentyczna Anna German miała ząbki zdrowe, ale niestety nieco pożółkłe i niezbyt proste i to też jest ta wielka różnica pomiędzy filmami/serialami z czasów PRL-u a współczesnymi (patrz Polskie drogi i CzH). W dzisiejszych serialach wszyscy, bez wyjątku, olśniewają wspaniałym uzębieniem, chociaż akcja dzieje się w czasie wojny na przykład i wiadomo, że wtedy nikt nie myślał o dentyście...:) A po trzecie... właśnie przed chwilą oglądałam na TVP Historia powtórkę, starego oczywiście, jakiegoś odcinka Szansy na sukces. Boże, nawet nie zdawałam sobie sprawy, jak mi brakuje tego programu, na zasadzie "... ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie, kto cię stracił...":) To był jedyny program typu 'szukamy nowych talentów', który oglądałam. Wszystkie te tvn-owsko-polsatowsko-dwójkowe fac-torowo-tańczące z gwiazdami na lodzie idole nijak się mają do tego, bez finansowych nagród i obietnicy nagrania płyty, ale prowadzonego przez mojego ukochanego Manna programu... A to wszystko nie oznacza oczywiście, że tęsknię za PRL-em, za mała wtedy byłam, aby obiektywnie ocenić ustrój, ale są rzeczy, przynajmniej w sferze filmowo-serialowej, które pamiętam i zdarza mi się porównywać do tych współczesnych... ot, taka malutka refleksja bardzo zapracowanej na dzień dzisiejszy forumowiczki...:))) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Wspomnienia z PRL-u...: Opole 15.06.13, 17:28 No nie, wakacje ogłosiły tv. A my, biedne żuczki, oczywiście w pracy. Też mnie dopadł nawał zajęć i tak do połowy lipca... Twoje uwagi sa nad wyraz celne, też mam podobne refleksje po PD. Co do German, obejrzałam wczoraj Moro w Opolu, ale tylko kilka sekund, bo potem litościwie odpuściłam. Odpuścilam też premiery, bo były jak ta sieczka dla konia. Ale z uwagą obejrzałam debiuty, które mi się nawet spodobały. Poza jedną osobą wszystkie piosenki były do przyjęcia. Oczywiście spodobała mi się nie ta osoba, co trzeba, ale ta, co trzeba, tez była ciekawa. ;) Wynik konkursu przyjęłam ze zrozumieniem i z przekonaniem, ze poprzez taki a nie inny dobór piosenek dla wykonawców doszło do pewnej manipulacji. Zwycięzczyni pewnie by nie wygrała, gdyby spiewała jakiś utwór w miarę prosty, a moja faworytka, gdyby zaśpiewała taki np. Bal, to by mogła wygrać w cuglach. No ale rozumiem, że na laureatkę czegos tam śpiewanego silnych wczoraj nie było... Nie znoszę na takich imprezach głosowania poprzez SMS-y, ale wczoraj się skusiłam, by zagłosować na moją wybraną. A teraz, przed chwilą, dostałam SMS-a, ze jeżeli chcę startować do wygrania tego niebieskiego autka dla głosujących, musze wysłać kolejnego SMS-a. Ciekawe, czy gdybym go wysłała, musiałabym potem słać kolejnego i tak dalej aż do u... śmierci? Szyc w roli prowadzącego był OK, ale Rodowicz dziwnie się oglądało. Nie tylko z powodu kiepskiej sukni (późniejszy strój był o wiele ciekawszy i przede wszystkim w jej stylu), ale z powodu nadmiaru plastyki czy botoksu. To jest pewien problem, po takich zabiegach wygląda się dobrze, ale do czasu, gdy człowiek nie ruszy się sprzed lustra. No cóz, taki lustrzany efekt... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Wspomnienia z PRL-u...: Opole 16.06.13, 11:55 No tak, Opole... to też kawał PRL-u:) Ja już od kilku lat Opole oglądam, lub inaczej, zerkam na ten festiwal, tylko z doskoku i bez emocji. Tegoroczny też. Po wyjściu na scenę Rodowicz i Szyca i kilku pierwszych ich zagajeniach przełączyłam na inny program, więc nie wiem, co było dalej. Rodowicz lubię, Szyca nieco mniej, ale jakoś zraziła mnie ta sztuczność . Nabotoksowana Maryla, która była w stanie tylko przewracać oczami, bo twarz miała ubraną w maskę (efekt uboczny botoksu niestety) nie zachęcała do dalszego oglądania. Natomiast wczorajsze super jedynki nawet przykuły mnie do telewizora. Kasia Pakosińska w roli prowadzącej wypadła nadzwyczaj dobrze, jej partner też niczego sobie, oglądało się dobrze i bez efektu 'zażenowania', ale wyniki konkursu były oczywiście do bólu przewidywalne. Piosenki i wykonawcy, którymi non stop bombardują nas wszystkie stacje radiowe nie mogły nie wygrać:) Natomiast dla oddechu zerkałam z doskoku na urywki z Opola 76 bodajże na TVP Historia... no, fajne to było, zwłaszcza, że emitowane w tym samym czasie, co Opole 2013... A propos... co na tegoroczne Opole powie nasz forumowy znawca muzyczny? Pewnie czeka do zakończenia festiwalu, a może Opole to nie ten format muzycznych zainteresowań?:))) Bo ja na ten przykład jeśli nawet skuszę na na pooglądanie muzycznych występów, to współczesny kabareton odrzuca mnie zdecydowanie. I tu znowu skłania się wspomnienie PRL-u... popłuczyny po Laskowiku i Smoleniu to zupełnie nie moja bajka... A z zupełnie innej beczki. Po dłuższej przerwie postanowiliśmy z mężem w końcu zasilić trochę kinową kasę i wybrać się na coś dzisiaj wieczorem. I mamy dylemat. Ja chciałam "Dziewczynę z szafy", druga połówka zdecydowanie optuje na "Tylko Bóg wybacza". No i obawiam się, że nasze drogi zdecydowanie się rozejdą. Wylądujemy w pojedynkę w dwóch różnych salach kinowych:) Przeglądałam recenzje na Filmwebie i o ile w przypadku "Tylko Bóg wybacza" zdanie typu "Jeśli Waszym ulubionym filmem Refna jest "Drive", przygotujcie się na rozczarowanie", a z drugiej strony ochy i achy nad "Dziewczyną z szafy" i wspaniałą rolą Mecwaldowskiego wyraźnie wskazują na to, co ja chciałabym obejrzeć, to lojalność wobec męża, który nazbyt często towarzyszy mi na 'typowo moich' seansach, jednocześnie na 'typowo swoje' chodząc sam, skłania mnie tym razem do kompromisu. A kompromis jak wiadomo nie zawsze jest optymalnym rozwiązaniem konfliktu... Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Wspomnienia z PRL-u...: Opole 16.06.13, 13:30 Opole, a tak, tak, jechalem w zeszlym tygodniu niedaleko autostrada, w drodze do Zamoscia ... tyle mniej wiecej obecnie kojarzy mi sie z Opolem. Wiem, to bylo zlosliwe. Jednak podgladalem konkurs prowadzony przez Andrusa i najlepszy byl w sumie ostatni skrot tych co spiewali. Jak dla mnie bzdety muzyczne. Pozniej zalapalem sie jeszcze na jakies fragmenty, gdzie gral akurat Pectus i nie wiem czemu, ale wydawalo mi sie, ze te piosenke widzialem juz na jakims festiwalu. Wpadlem tez na chwile do Maryli i Szyca i ... ucieklem czym predzej. Pozniej byla proba kabaretonu, ale tez mozolne to bylo i jak kilka zartow ewidentnie nie wypalilo (a skecz Nowakow to chyba w calosci) to dalem spokoj. No wlasnie kilka dni temu na TVP ROZRTYWKA widzialem taka perelke, ze az zaniemowilem. Realizacja telewizyjna kabaretu POTEM z 1995 roku "Tam i z powrotem". Ja, fan, milosnik i po czesci uczestnik tamtych zdarzen (chodzilem na przedstawienia tego kabaretu namietnie i zawsze) nie pamietalem tego absolutnie mistrzowskiego dziala TELEWIZYJNEGO! Jak to bylo swietnie zrobione, wlasnie od strony telewizyjnej. Niby program wspominkowy, podsumowujacy, wszystko znane, a ogladalo sie przeprzyjmnie. No i jeszcze tato Sikory. Tak patrzylem na to w zachwycie i poczulem zazdosc (a to uczucie rzadko mnie nawiedza). Nie o talent, nie o pomysly, ale o to, ze oto spotkali sie w jednym miejscu tacy ludzie i wykorzystali wspolny czas w sposob kompletny. Tegoroczny kabareton mial byc nawiazaniem do sterego TEYowego programu "Z tylu sklepu". Mam nadzieje, ze nikt nigdy nie zmajstruje czegos takiego wzgledem "potemow". Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Wspomnienia z PRL-u...: Opole 17.06.13, 10:30 Matt, jeżeli obejrzałeś wczorajszy koncert, to chyba już nie narzekasz? Bo ja obejrzałam od deski do deski. I się co nieco wzruszyłam słuchając piosenek mojej wczesnej i późnej młodości. Piekne piosenki, dobrze wykonane, czemu teraz nie może być tak samo? Jak to mówią: komu to przeszkadzało? ;) Może stworzenie takich piosenek i wykreowanie takich wykonawców jest zbyt drogie w tym świecie przesiąkniętym tanią chińszczyzną? W przypadku kilku, choć na szczęście nielicznych, nowych wykonań starych przebojów jak zwykle złapałam się na myśli, ze nie ma jak oryginał... Ale to wynika chyba z dziwnej maniery nowych wykonawców, by ubierać piosenki w jakieś głosowe udziwnienia. Brak mi właściwych okresleń na to, co chcę powiedzieć, ale pokuszę się o porównanie wykonania piosenki do dwóch linii. Linie mogą być równoległe, albo jedna może się zmieniac wobec drugiej jak sinusoida. I to mniej więcej określa różnice pomiędzy starymi wykonawcami, spiewajacy zgodnie z linią melodyczną, a osobami takimi jak np. Steczkowska (ta akurat wczoraj nie śpiewała, ale mi się niezmiennie kojarzy), które po kilku normalnie wykonanych taktach, w zgodzie z oryginałem, nagle wchodzą w jakieś sinusoidalne trele-morele, radykalnie wychodzące poza linię melodyczną. Takie dowolne wariacje na temat... Tyle że urok wielu klasycznych piosenek polega na ich prostocie: by dobrze zabrzmiały, musza być wykonane bez udziwnień, bo wszelkie udziwnienia pozbawiają je autentyczności. W tym kontekście nadspodziewanie dobrze wybrzmiała "Rebeka" Demarczyk w wykonaniu jakiegoś nieznanego mi pana, który ją odśpiewał głosem "niekanonicznym", ale bardzo prosto i to wykonanie bez oporu kupiłam. Podsumowując, ładny koncert ładnych piosenek, tylko żal, że się skończył... Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Wspomnienia z PRL-u...: Opole 17.06.13, 15:39 No nie zalapalem sie wczoraj na trelele-morele, bo ogladalem "Zawod: Amerykanin". Jeszcze mnie FOX podpuscil gloszac, ze to odcinki finalowe, a to nieprawda. Sa jeszcze dwa ... hura! Nie wiem czy tak wygladala zimna wojna w latach 80, ale oglada sie swietnie, choc jest w tym jakas dziwna perwersja, gdy kibicuje sie sowieckim szpiegom, a nie amerykanskim chlopakom. No i jeszcze ta obsada, ktora niezmiernie mi odpowiada. Ciekawe, ze kompletnie padla dyskusja na temat " Glebokiej wody". Umarlo totalnie. Probowalem ogladac odcinek w zeszla niedziele, ale po 20 minutach dalem spokoj. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Wspomnienia z PRL-u...: Opole 17.06.13, 17:58 matt_banco napisał: > No nie zalapalem sie wczoraj na trelele-morele, bo ogladalem "Zawod: Amerykanin> Matt, to chyba ogladałes serial dogłębnie i przez lupę? ;)) Bo koncert w Opolu trwał od 20:15 do ok. 1:30. Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Wspomnienia z PRL-u...: Opole 17.06.13, 20:21 No tak, dokladnie i przez lupe. Puszczaja po dwa odcinki, od 21 do 23. Oczywiscie moglbym pozniej przeniesc sie na rodzime produkcje, ale po drodze byly kanaly popularnonaukowe i zwykle gdzies na ktoryms z nich sie zatrzymam. Ciekawy jestem tego miniserialu niemieckiego, co to przez trzy dni bedzie sie emitowal. Poogladam sobie, ale nie historycznie tylko serialowo wlasnie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
niuspejper Re: Alicja w krainie nudy 25.07.13, 13:59 Jak tak można??? Alicja była genialna, a jeśli ktoś uważa, że film był nudny nie zna po prostu dzieł Burtona! Edward Nożycoręki też was nudził? Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Alicja w krainie nudy 25.07.13, 15:28 Nie porównuj świetnego "Edwarda" do "Alicji" bez pomysłu i iskry bożej. I nie traktuj własnego zdania jako jedynego słusznego. Odpowiedz Link Zgłoś
niuspejper Re: Alicja w krainie nudy 26.07.13, 07:08 angazetka napisała: > Nie porównuj świetnego "Edwarda" do "Alicji" bez pomysłu i iskry bożej. I nie t > raktuj własnego zdania jako jedynego słusznego. a gdzie ja dziewczyno napisałam, że tylko moje zdanie jest jako jedyne słuszne?! I nie porównuje Edwarda do Alicji tylko mówię o reżyserze, którego i tak większość z Was pewnie nie zna. Jego dzieła tak wyglądają, wszystko jest gotycki i praktycznie na jedno kopyto, ale to właśnie dlatego jest genialny. P.S. forum jest po to, żeby własne zdanie wypowiedzieć, a nie podporządkować się innym! Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Alicja w krainie nudy 26.07.13, 08:51 Problem z Burtonem jest taki, ze jest taki jak jest. Albo sie go lubi albo nie, ewentualnie czasami ma sie go dosc. Piszac o "Alicji" pisalem z pozycji osoby, ktora za nim przepadala (ze szczegolna slaboscia do "Duzej ryby", "Jezdzca bez glowy" i form animowanych). Przy "Alicji" mialem zdecydowany przesyt, a moze bardziej bylo tu widac przerost formy (choc bezsprzecznie porazajacy, ale to Burton wiec zawsze jest to intrygujace). Trudno tez nazwac styl Burtona "gotyckim", to po prostu styl "burtonowski" ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
dzidzia_bojowa Re: Alicja w krainie nudy 29.07.13, 11:38 niuspejper napisał(a): > ! > I nie porównuje Edwarda do Alicji tylko mówię o reżyserze, którego i tak większ > ość z Was pewnie nie zna. Jego dzieła tak wyglądają, wszystko jest gotycki i pr > aktycznie na jedno kopyto, ale to właśnie dlatego jest genialny. Nieprawdziwa i niesprawiedliwa opinia. Jestem pewna, że większość kinomaniaków a nawet niemaniaków lecz zwykłych oglądaczy filmów zna Burtona albo przynajmniej o nim słyszała. Do moich najulubieńszych burtonowskich filmów zaliczam : 1. Vincent 2. Gnijąca panna młoda 3. Sok z żuka 4. Charlie i fabryka czekolady i nie mam większych zastrzeżeń do pozostałych filmów tego reżysera. Jednak te wyżej wymienione oglądam oglądam cyklicznie z dziką przyjemnością. Uwielbiam Burtona! Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Alicja w krainie nudy 29.07.13, 12:34 > I nie porównuje Edwarda do Alicji tylko mówię o reżyserze, którego i tak większ > ość z Was pewnie nie zna Błagam cię. Piszesz o jednym z najbardziej rozpoznawalnych reżyserów naszych czasów. Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Alicja w krainie nudy 26.07.13, 11:00 niuspejper napisał(a): Alicja była genialna, a jeśli ktoś uważa, że film był nudny ni > e zna po prostu dzieł Burtona! Nie wydaje mi się, aby na tym forum, a w szczególności w tym wątku znalazł się ktoś taki, kto nie zna dzieł Burtona. Burton, jak każdy z nas, pewnie miewa gorsze i lepsze dni. A to, że w jego przypadku odbija się to na twórczości ocenianej przez cały świat... "Charlie i fabryka czekolady" czy "Sweeney Todd..." to pozycje bardzo dobre, świetne wręcz, a Alicja po prostu mu nie wyszła i tyle w tym temacie:)) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Niemiecko ... 17.06.13, 22:19 Poogladalem sobie ow niemiecki, ponoc kontrowersyjny, serial. W oczywisty sposob nasunely sie skojarzenia z naszym CH, ale przegonilem je w cholere, bo sa to rzeczy troche nieporownywalne, zarowno jesli idzie o kontekst, jak i realizacje. Kontekst "uczlowieczania" Niemcow zawsze jest kontrowersyjny, a juz w wersji "prozydowskiej" szczegolnie. Ale niech tym sie zajmuja historycy i inni. Od strony "serialowej" bardzo przyzwoity kawalek roboty. Gesta i drobiazgowa scenografia , "duzo w kadrze" (alez tam samochodow i innych pojazdow), sporo scen ewidentnie "filmowych" (jak ta z tym wypadajacym zdjeciem, czy montaz pod piosenka spiewana przez Charlie). Gdzie trzeba odpowiednio dynamiczne (sceny strzelanin). Konstrukcyjnie (losy 5 przyjaciol) nie jest to moze nic specjalnie oryginalnego, ale w sumie taki wzorzec zawsze dobrze sie sprawdza. Z ciekawoscia zerkne na nastepne czesci. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Niemiecko ... 17.06.13, 22:35 Jakoś nie potrafiłam się zmierzyć z całym odcinkiem, ale z prozaicznego powodu: zabrakło mi nerwów do oglądania scen okrutnych. Ale co nieco obejrzałam, choćby jednym okiem znad komputera. Mnie się akurat uczłowieczenie Niemców podoba. W naszych serialach robią albo za oprawców albo za mięso armatnie, do którego strzelają dzielni Nasi. Tu zaś są ludźmi, ani specjalnie dobrymi ani złymi, którzy zostali postawieni wobec nieludzkich okoliczności i wyborów. To jest frapujące zagadnienie, w jaki sposób tacy zwykli Kowalscy (czy raczej Schmied) zamienili się w katów bez serca i sumienia. Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Niemiecko ... 17.06.13, 23:11 Oczywiscie, ze to bardzo frapujace zagadnienie, ale jak na razie nie skupiono sie na tym aspekcie (no poza ta kwestia, gdy jeden z zolnierzy mowi, ze Hilter dla jego ojcu prace, czyli rozprawil sie z bezrobociem). Nie wiem tez na czym polega problem (chyba z moja percepcja), ale pokazywanie czlowieczenstwa Niemcow w relacjach z Zydami, jakos tak nie do konca sie sprawdza. Moze to kwestia "przegrzania" tematu, a dokladniej ujecia, gdzie "Zyd" jest punktem kontrolnym dla czlowieczenstwa lub jego braku. I chyba bardziej jest to problem wspolczesnych odniesien kulturowych (czyli obejrzanych filmow z tym motywem) niz istnienie faktycznych relacji tego typu. Wciaz wole "czlowieczenstwo" Niemcow z "Das Boot". Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Niemiecko ... 2 19.06.13, 00:49 Wciagajace (az tak, ze odpuscilem Homeland ... obejrze w powtorce). Niby wszystkie klocki znane i powszechnie uzywane, to jednak poskladane w calosc calkiem sprawnie. Poziom realizacji technicznej w ogole zachwycajacy. Ciekawe odwrocenie sytaucji, gdy oto mlodszy z braci stal sie "maszyna wojenna", a starszego dopadly watpliwosci. Interesujaca jest sytuacja, w ktorej czlowiek juz wie, ze jest po zlej stronie, ale wie tez, ze za bardzo nie ma co z tym zrobic i mowi "chrzanie to, najwyzej przegram" i idzie dalej. No i znow kilka scen bardzo filmowych, w tym ta z ukryciem sie w rozbitym radzieckim czolgu (czy ja dobrze widzialem, ze ten T-34 mial numer 102?), czy strzal snajperski w niedoszlego studenta. Walki w ruinach bardzo widowiskowe i w obowiazujacym standardzie: szybko i duzo (biegania, strzelania), glosno (od wystrzalow i wybuchow), brudno (od pylu, blota, gruzu). Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Niemiecko ... 2 19.06.13, 15:37 Ja poniedziałkowy odcinek widziałam tylko w małym kawałku, ale wczorajszy już w całości i uważam, że to bardzo dobry serial, i od strony serialowej i realizatorskiej. A co do tych rzekomych kontrowersji? Matt ma rację, tym niech się zajmują historycy. A tak a' propos, ciekawe, co by powiedzieli, czy co powiedzieli Niemcy na naszych "Czterech pancernych":) Tam to dopiero wystąpiły przekłamania historyczne i co? Ja przynajmniej nigdy nie słyszałam, aby ktoś się z tego powodu oburzał, nie wspominając o bojkocie serialu... paranoja, jak zwykle. Zresztą nie tylko my pokazujemy w filmach wojennych Niemców jako nieudolnych faszystowskich oprawców, których byle głupek potrafi wyprowadzić w pole. Amerykańskie filmy wojenne, czy francuska komedia z Luisem, chyba "Wielka włóczęga" jej było:) A tu przynajmniej możemy zobaczyć 'tych' oprawców z drugiej strony, jako ludzi, którzy też mają zasady, wątpliwości i wyrzuty sumienia... Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Niemiecko ... 2 19.06.13, 18:04 Tak, to generalnie trudna sprawa. Czy agresor ma prawo do pokazywania swojego punktu widzenia, szczegolnie gdy agresja ktorej sie dopuscil byla barbarzynstwem. Problem w tym serialu polega chyba na tym, ze troche niepotrzebnie zbudowali go w znacznej mierze na "sympatii do Zydow" (wystarczylby watek z zydowska lekarka). O dokladniej to na tym, ze z sytuacji wyjatkowych ("dobrych Niemcow" czy tez "wahajacych sie Niemcow") zrobiono moze nie glowny nurt owczesnego spoleczenstwa niemieckiego, ale znaczaca jego czesc. No i to jest wlasniei zadanie dla historykow na ile takie postawy jak w serialu byly powszechne. Tego tez pewnie bedzie dotyczyla dzisiejsza dyskusja, ze serial wywraca propocje i zaburza percepcje (w tym takze te dotyczace AK). No ale to rzecz nie do unikniecia, jak sie o losie pewnego narodu opowiada z punktu widzenia indywidualnych losow. Dla Niemcow kluczem jest pewnie sam tytul serialu "Nasze matki, nasi ojcowie". I tu jest pewna generalizacja sugerujaca, ze takie postawy jak w serialu to jednak byla rzecz ... hmmm ... dosc powszechna. Szczegolnie ze opowiadaja historie wojenna z punktu widzenia zolnierzy, a nie machiny ideologicznej, a to pozwala pokazac los zwyklego zolnierza, ktorego widz moze zrozumiec. W efekcie pojawia sie troche podobne wrazenie, jak w przypadku amerykanskich weteranow z Wietnamu. Ot chlopaki poszly na wojne, w imie hasel ktorych byc moze nie do konca rozumieli i bez swiadomosci czym jest wojna. Coz, kazdy pisze historie po swojemu. Ta przynajmniej jest zrobiona zawodowo. Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Paradoks 19.06.13, 20:29 Tak mnie naszla oczywista refleksja (podczas zajawek ostatniego odcinka i debaty) ... najpierw rosyjska Anna German, teraz niemiecka AK ... TVP w dosc paradoksalny sposob buduje ogladalnosc ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Niemiecko... 19.06.13, 22:50 Już po, to ja o tym, co mi się nie spodobało. A były to dwie sprawy: jednostronnie pokazane AK i sprawa Niemca-Żyda. Nie, żebym uważała sytuacje za niemożliwą, ale że wydała mi się sztuczna. Nie taka jak trzeba konstrukcja i ten niepolski polski... Oglądałam odcinek z kilkoma małymi przerwami, nie wiem na pewno, ale wnioskuję, ze uciekinierzy z pociągu byli w oddziale AK przez dłuższy czas. I co, na końcu przeważyło, że Żyd, a nie, że kolega z oddziału? Druga sprawa-no nie uwierzę, ze Ruscy nie zgwaciliby niemieckiej sanitariuszki. Nie do końca przekonał mnie los rosyjskiej pielegniarki- ten gwałt i zastrzelenie... No ale to pewnie dość prawdopodobne, natomiast te górnolotne słowa rosyjskiej oficerki, cos o honorze armii i takie tam-jakze w kontraście do przekazów, jak to się zachowywała Czerwona Armia w 1945-ym. To, co się podobało, to inny obraz wojny. W naszych produkcjach ludzie z wojny wychodzą pokiereszowani, czasem przegrani (bo nastał komunizm), ale z honorem. Tu w finale spotykają się osoby, z których żadna nie wyszła z wojny z podniesionym czołem... Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Niemiecko... 19.06.13, 23:46 W debacie postserialowej pojawil sie ciekawy watek. A mianowicie, ze ten dziwaczny watek z niemieckim Zydem w szeregach AK to skutek braku pieniedzy na pierwotna wersje, w ktorej ow niemiecki Zyd wraca do Europy razem z amerykanskimi wyzwolicielami. No i problem bylby rozwiazany, proporcje troche lepiej utrzymane i nie byloby az tak widocznych "podporek". Ale wersja "zrobiona" okazala sie byc chyba bardziej wciagajaca, bo dziejaca sie tu. Nie jestem tez przekonany czy pomysl aby w Niemczech puscic CH jest dobry. Moglby nieopatrznie podtrzymac stereotyp "Polnische Wirtschaft", tym razem w dziedzinie produkcji filmowej ;-) Bo dzisiaj nie chodzi tylko o to o czym sie opowiada, ale tez i jak. A moze przede wszystkim jak. Chociaz postac Reinera raczej przypadlaby im do gustu. Tak jak nam. Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Niemiecko... 20.06.13, 00:36 Też przysłuchiwałam się tej debacie. Tak jednym uchem:) No, w pewnym sensie rzeczywiście twórcy serialu w tym ostatnim odcinku pojechali troszkę po bandzie, zwłaszcza z wątkiem AK. I dziwne wyglądały te opaski na rękawach. Ale film oglądało się naprawdę dobrze. W końcu Margaret Mitchell też pokazała Południe jako krainę szczęśliwości, a ludzi w niej zamieszkujących jako prawych i szlachetnych obywateli, którzy swoim czarnym niewolnikom stworzyli raj na ziemi. A ci źli Jankesi wyzwalając ich zrobili im tylko krzywdę. Inny punk widzenia:) A co do CzH... Skoro Niemcy wypuszczają swój serial w świat, to może i my powinnyśmy pójść za ich przykładem, tak dla równowagi historycznej:) Pierwsze dwie czy trzy serie CzH jako produkcje filmowe nie wypadły tak źle, później się posypało... Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Niemiecko... 20.06.13, 09:36 " Pierwsze dwie czy trzy serie CzH jako produkcje filmowe nie wypadły tak źle, później się posypało..." Tyle, że na początku cichociemni zachowywali się od czapy, stąd zdanie Matta jest jak najbardziej na miejscu. Co do Niemców w tym filmie, czy naprawdę im się spodoba? Przecież nie dość, ze naziści, to jeszcze mordercy i złodzieje. I czy Adamczyk ich przekona swoim urokiem... Co do dyskusji, początku nie śledziłam. W tej części, która oglądałam, ciekawa wydała mi się uwaga, ze serial nie pokazuje zauroczenia Niemców Hitlerem ani ewidentnie złych Niemców. Wczesniej pomyślałam sobie, iż pokazanie Niemców jako ofiar ideologii jest ciekawe, ale może dyskutanci mają racje, ze jest to głęboko niewychowawcze i zakłamujące historię. Bo przecież ktoś tych Żydów i Polaków mordował, nie Hitler osobiście. I nie tylko na rozkaz, ale z własnej woli. A właściwie jedyną osobą, która reprezentowała nazistowskie poglądy i potem się ich wstydziła, była lokatorka mieszkania bohatera-Zyda (imienia nie pamiętam). Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Niemiecko... 20.06.13, 10:02 Mnie zastanowilo jeszcze jedno, a mianowicie owe "polskie poruszenie" zwiazane z tym serialem. No sek w tym, ze owe "poruszenie" bylo katalizowane. Jakby ten serial puszczono w trybie normalnym, czyli tydzien po tygodniu, bez tej calej otoczki medialnej, to dopiero mozna byloby sprawdzic czy to "poruszylo" polskiego widza. Ale to tylko takie sobie teoretycznie dywagacje, bo akurat pomysl aby zrobic z tego maraton 3-dniowy i jednak zwrocic uwage na kontrowersyjnosc ujecia uwazam za calkiem udany pomysl (podobnie jak sensowna dyskusje po, chociaz strona niemiecka moglaby byc troche bardziej konkretna). Jeszcze jedna rzecz mi sie nasunela. Przyznam, ze dosc specyficzna, a mianowicie aparycja Niemcow. Ja wiem, ze to stereotyp, ale glowny czarny charakter mial urode iscie "niemiecka" (dla mnie wzorcem, wynikajacym chyba z mojego uwielbiania dla "Okretu", zawsze jest mlody Grönemeyer), pozostali "zli" natomiast dosc zakapiorscy byli. A glowni bohaterowie tacy raczej "ogolnoeuropejscy" ;-) Aaaa ... nie zwrocilem uwagi na wczesniejsze odcinki, ale wczorajszy obyl sie nawet bez pasma reklamowego bezposrednio przed emisja. Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Niemiecko... 20.06.13, 10:14 faszyna napisała: > Tyle, że na początku cichociemni zachowywali się od czapy, stąd zdanie Matta je > st jak najbardziej na miejscu. Tu nie do końca się zgodzę, bo Matt wyraźnie pisze: "Bo dzisiaj nie chodzi tylko o to o czym sie opowiada, ale tez i jak. A moze przede wszystkim jak." A to 'jak' w przypadku pierwszej, drugiej czy trzeciej części CzH było zrobione dobrze. Stronę realizacyjną serialu, a nie zachowania bohaterów nasz przedmówca (przed piszący) miał na myśli (chyba:))) ). Natomiast co do fragmentu dyskusji dotyczącej braku zauroczenia Niemców Hitlerem - pełna zgoda. Ja też w zasadzie zwróciłam uwagę na ten fragment debaty. W serialu brakło tego, co tak wyraziście było pokazane na przykład w "Kabarecie". Rodzący się nazizm, fascynacja Hitlerem i jego wizjami podboju świata oraz całkowitym przekonaniem, że naród niemiecki to rasa, która jako jedyna powinna istnieć, a resztę świata trzeba wytępić. No ale, jak ktoś z dyskutantów zauważył, akcja serialu rozpoczyna się w 1941r.... No i trudno pominąć fakt, iż rzeczywiście współczesne pokolenia uczą się historii z filmów fabularnych, seriali, gier komputerowych...i taki niemiecki serial, wypaczający historię, pokazany w 60 innych krajach, może być dla jego widzów odnośnikiem, bardzo niewychowawczym, jak zauważyłaś... Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Niemiecko... 20.06.13, 10:49 I jeszcze jedno. Dlaczego w owej debacie wspomniano CzH, a nikt nie pomyślał, że przecież w niemieckiej telewizji można było by pokazać inne nasze serialowe dokonania z czasów drugiej wojny światowej: "Polskie drogi" na przykład, Klossa czy Czterech Pancernych... bo co? Bo kręcono je w PRL-u, gdzie historyczne zakłamania były zbyt widoczne i nie ma się czym chwalić, czy od strony realizacji te produkcje nie nadają się, aby puścić je w świat... A co do 'naszego' polskiego poruszenia tym serialem... to poruszenie utworzyło się zaraz po emisji serialu w Niemczech, czytałam o tym w gazecie i w internecie i chyba trudno już by było puścić ten serial w zwykłym cotygodniowym trybie, nie mówiąc o tym, czy w ogóle na ten serial zwróciliby uwagę nasi filmowi dystrybutorzy, gdyby nie to ogólnonarodowe oburzenie. Ale te teoretyczne dywagacje są bardzo ciekawe, bo ja sama zastanawiam się, czy oglądając go bez tej kontrowersyjnej otoczki zwróciłabym uwagę na nieścisłości historyczne, czy po prostu obejrzałabym jako dobry, wciągający film, machnęłabym ręką na parę 'głupot' w serialu i tyle:) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Niemiecko... 20.06.13, 13:26 Ja odniosłam się literalnie do Mattowego: "Nie jestem tez przekonany czy pomysl aby w Niemczech puscic CH jest dobry. Moglby nieopatrznie podtrzymac stereotyp "Polnische Wirtschaft", tym razem w dziedzinie produkcji filmowej ;-) " Dla mnie dziedzina filmowa to tez scenariusz i jego mielizny. Mielizną lub słabym punktem jest pokazanie elitarnych Cichociemnych jako Zoś-Samoś, podejmujących decyzje wedle własnego widzimisię. Natomiast co do tak krytykowanego pokazania AK-owców jako antysemitów, dzisiaj przypadkiem u fryzjera wpadła mi w ręce jakaś kolorowa gazeta z maja, w której Szymon Szurmiej opowiada, czemu nie trafił do armii Andersa. Otóż trafił do punktu zbiorczego, gdzie polski oficer zaordynował, aby "Polacy na prawo, Zydzi na lewo". Wszyscy sie rozeszli stosownie do pochodzenia, natomiast Szurmiej się nie ruszył z placu. Na pytanie oficera, czemu, wyjaśnił, ze jako syn Polaka i Zydówki nie wie, gdzie pójść. Na to oficer dał mu w przysłowiową mordę. Oczywiście Szurmiej armię sobie odpuścił i może dzięki temu przeżył... A przytaczam tą historię by pokazać, ze bywało i tak. Bywało, nie znaczy, ze wszędzie i wszyscy, ale nie jest tak, ze serial kłamie jak z nut. Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco No prosze ... 20.06.13, 15:41 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/10,114927,14131366,_Nasze_matki__nasi_ojcowie__w_TVP___AK_jako_antysemici.html#CukVid Komus sie chyba pomylila kontowersyjnosc ze slaboscia. To nie byl slaby serial ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: No prosze ... 21.06.13, 09:23 No tak. Jak się czyta niektóre artykuły, to nie wiadomo, śmiać się czy płakać:) wiadomosci.dziennik.pl/media/artykuly/430375,politycy-o-decyzji-tvp-otwieranie-puszki-pandory-idiotyzm.html wiadomosci.dziennik.pl/media/artykuly/429864,skandaliczny-serial-w-tvp-zadaja-glowy-prezesa-brauna.html Aż chciałoby się powiedzieć: hola panie i panowie, 'widzowie nie gęsi i swój rozum mają'... Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Scenarzyści... na start:) 21.06.13, 11:01 Właśnie przed chwilą przeczytałam na Onecie, że na fali popularności serialu o Anne German ma powstać serial o życiu Maryli Rodowicz...:( Nic przeciwko Maryli nie mam, ale obawiam się, że obecnie zaleją nas znowu seriale biograficzne. Czy naprawdę aż tak brakuje pomysłów na dobre scenariusze??? Albo seriale z wojną w tle, albo o współczesnych trzydziestoletnich, którzy borykają się z problemami osobistymi, albo kryminały. No i teraz seriale oparte na podstawie czyjegoś życiorysu. A Fleszarowa-Muskat napisała tyle dobrych, obyczajowych książek, Chmielewska podała na tacy gotowe, w większości świetne pomysły na filmy, czy seriale, nic, tylko kręcić. A tu w kółko Macieju to samo. I niech mi nikt nie wmawia, iż prawa autorskie stanowią przeszkodę nie do przekroczenia... dla chcącego nie ma nic trudnego, tylko trzeba chcieć!!! Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Scenarzyści... na start:) 21.06.13, 12:20 glafira napisał(a): <A Fleszarowa-Muskat napisała tyle dobrych, obyczajowych książek> Mnie by się marzyło "Pozwólcie nam krzyczeć". Taka polska odpowiedź na niemiecki serial. ;) No i jeszcze "Przerwa na życie", tez zrobiła na mnie wrażenie. Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Scenarzyści... na start:) 21.06.13, 23:13 faszyna napisała: > Mnie by się marzyło "Pozwólcie nam krzyczeć". Taka polska odpowiedź na niemieck > i serial. ;) Zwłaszcza, że książka została oparta niejako na autentycznych przeżyciach autorki, taka luźna autobiografia, czyli jak najbardziej na czasie...:) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Scenarzyści... na start:) 22.06.13, 11:13 Moja mama bardzo lubiła książki Fleszarowej, więc przy okazji, w młodości, i ja przeczytałam chyba wszystkie. "Pozwólcie" wydało mi się wtedy najlepiej napisaną książki z tego zestawu. Pozostałe w warstwie literackiej uznawałam za literaturę klasy B. Nie wiem, czy mój osąd byłby taki sam po latach, ale faktem jest, ze kazda z tych książek to byłby świetny materiał na film. Tyle że gdzieś kiedyś obiło mi się, ze są jakieś spory spadkowe wokół dorobku SF-M, co blokuje jego wykorzystanie. Jeżeli tak, to wielka szkoda.... Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Scenarzyści... na start:) 22.06.13, 13:33 O sporach spadkowych nie słyszałam, ale chyba nie są nie do przeskoczenia, skoro nie tak dawno nakręcono "Miasto z morza" na postawie trylogii SF-M "Tak trzymać". To znaczy, nakręcono film na podstawie pierwszego tomu trylogii. Niestety film, sam w sobie nawet niezły, nie umywa się do książki, a Małgorzata Foremniak w roli Heleny to wręcz jakaś kpina, pomijając taki przyziemny walor, jak kolor włosów:) Dlatego ja bym widziała raczej problem 'obsadowy' w ekranizacjach książek Fleszarowej-Muskat. Bo niestety ciągle, we wszystkich filmach i serialach, oglądamy te same twarze i, nie ubliżając oczywiście, taka na przykład Marta Żmuda-Trzebiatowska w roli Magdaleny kojarzyłaby mi się bardziej z Ciachem niż z wspaniałą, odważną dziewczyną, która przeszła dobrą szkołę życia poczynając od wywiezienia na roboty do Niemiec, poprzez życie z komunistą w PRL-u aż do ucieczki do lepszego świata z przystojnym Francuzem. Ale książki SF-M to naprawdę świetny materiał na filmy czy seriale. I wiele z nich nie wymagałoby wielkich nakładów finansowych. Dużo w nich wspomnień z czasów II wojny światowej (a to mamy opanowane), poza tym autorka była wręcz zakochana w Trójmieście i naszym polskim morzu, co 'widać, słychać i czuć' w choćby w "Lecie nagich dziewcząt" czy w "Milionerach". I nie ma znaczenia, że akcja tych książek dzieje się w latach sześćdziesiątych. Problemy bohaterów są jak najbardziej aktualne, a osadzenie akcji we współczesnych krajobrazach nie miałoby większego znaczenia, bo nie o wygląd miejsc chodzi, a bardziej o rozterki życiowe i zwykłe, ludzkie wybory. Tylko, czy ktoś z obecnie nam znanych twórców i odtwórców potrafiłby w pełni oddać klimat tych wspaniałych książek? Ten "Morza szum, ptaków śpiew, złotą plażę pośród drzew"???? Wątpię, sądząc po ekranizacji "Tak trzymać"... PS. Dla mnie 'wszystkie' książki SF-M to literatura klasy A. Piękna polszczyzna, dowcip, własne, wojenne przeżycia, wnikliwa znajomość ludzkiej natury i dużo, dużo faktów z powojennej, 'nowej' Polski (m.in. konfiskata majątków i ziemi) przemycanych sprytnie w powieściach obyczajowych. Ja też poznałam jej twórczość dzięki mamie, która przy okazji wskazywała mi na te 'anty komunistyczne' aspekty jej twórczości... Odpowiedz Link Zgłoś
marslo55 Re: Scenarzyści... na start:) 25.06.13, 17:14 glafira napisał(a): "Ale książki SF-M to naprawdę świetny materiał na filmy czy seriale." Fleszarowa-Muskat pisała też scenariusze słuchowisk radiowych i filmów. Myślę, że to dostosowywanie warsztatu do różnych okoliczności (powieść, słuchowisko, kino) mogło jakoś się przekładać na "filmowość" jej książek. Ktoś tu napisał, że chciałby zobaczyć ekranizację "Pozwólcie nam krzyczeć": proszę bardzo, film na podstawie tej książki już jest, nazywa się "Spotkania w mroku" (1960). Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Scenarzyści... na start:) 25.06.13, 17:25 marslo55 napisała: >> Ktoś tu napisał, że chciałby zobaczyć ekranizację "Pozwólcie nam krzyczeć": proszę bardzo, film na podstawie tej książki już jest, nazywa się "Spotkania w mroku" (1960)." Opis filmu z filmpolski: "tournee polskiej pianistki po Niemczech Zachodnich wywołuje wspomnienia jej przymusowej pracy w Rzeszy podczas wojny. Polska pianistka, Magdalena, wyjeżdża na tournee po Niemczech zachodnich. Ta podróż wywołuje wspomnienia. Czasy wojny spędziła ona na przymusowych robotach w Niemczech. Przekonuje się, jak bezkarnie i beztrosko żyją tu zbrodniarze wojenni." I to ma być PNK? Raczej są to "Spotkania w pomroczności". ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Scenarzyści... na start:) 26.06.13, 21:43 marslo55 napisała: > Fleszarowa-Muskat pisała też scenariusze słuchowisk radiowych i filmów. Myślę, > że to dostosowywanie warsztatu do różnych okoliczności (powieść, słuchowisko, k > ino) mogło jakoś się przekładać na "filmowość" jej książek. Racja. "Milionerzy" i "Kochankowie róży wiatrów" to książki pisane jako słuchowiska radiowe. Mam nawet w domu takie stare wydania, gdzie z tyłu podana jest obsada. Więc tym bardziej...książka napisana w formie dialogów to gotowy scenariusz. Wystarczy tylko dobrać tło:) Ktoś tu napisał, że chciałby zobaczyć ekranizację "Pozwólcie nam krzyczeć": proszę bardzo, film na podstawie tej książki już jest, nazywa się "Spotkania w mroku" (1960). Ale nie o 'take' ekranizację nam chodziło:) Po prostu zamiast kręcić kolejne badziewie typu Galerie czy Wszystko przed nami proponujemy sięgnąć do dobrych książek, skoro pomysłów na scenariusze brak... Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Hotel raz jeszcze 30.06.13, 13:04 Temat nie śmieciowy, a wybitnie serialowy, ale nie chce mi się wracać do nieaktywnego wątku Hotelu 52... A chcę napisać, że w wolnych chwilach wróciłam do początków serialu. I jak to się dobrze ogląda! Oczywiscie oglądam po łebkach, jak przystało na przedurlopową porę, gdy nie ma się siły nawet na odpoczynek, ale i to, co obejrzałam, zrobiło na mnie wrazenie. I co więcej, wydaje mi się, ze niektórzy aktorzy grali na początku lepiej niż później. Np. taka Laura S. Pewnie to powszechne zjawisko, można by podrzucić tu jeszcze kilka tytułow naszych seriali, gdy średniej miary aktorzy na początku serialu starają się bardziej, a potem spoczywają na laurach i wtedy wychodzi z nich brak umiejętności. Tak czy siak, Hotel wychodzi z tarczą z próby czasu. ;) Ciekawe, jak z nowym sezonem i przy okazji, czy dalej producentem będzie Akson? Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Hotel raz jeszcze...wakacyjnie???:( 02.07.13, 10:23 Czy coś się stało z licznikiem wpisów? Pamiętam, mój post miał numer 1253, Faszyna się wpisała po mnie i dalej są 1253 wpisy. A może ktoś się usunął, czy to jego usunięto... ciekawe dlaczego:))) Co do meritum. Mnie jakoś Hotel 52 nigdy nie pociągał. Obejrzałam kilka pierwszych odcinków, potem dałam sobie spokój. Wróciłam do serialu po jakimś czasie, znowu pooglądałam parę odcinków i znowu przestałam. Nawet Bobek mi nie pomógł:) Coś mi nie gra w tym serialu. Ale nudy się zrobiły w telewizji tak niemożebne, że kto wie, może i Hotel mógłby być jakąś alternatywą... bo oczywiście, tradycyjnie już od kilku lat, wakacyjna telewizja to telewizja powtórkowa. Ale gdyby to były powtórki filmów i seriali na przykład powyciąganych z lamusa, starych, dobrych i nieco zapomnianych, produkcji dla dzieci i młodzieży, to rozumiem. Ale to co czytam w programie to kompletne, nie ubliżając, dno. Wszystkie te gatunkowe 'docu reality' plus powtórki seriali, które, wszystkie, bez wyjątku, można obejrzeć na vood lub tvn player sprawiają, że chociaż jestem teraz w domu, to telewizora praktycznie do godz. 19.00 nie włączam. Przynajmniej jest okazja, aby odkurzyć stare, ale jare, płyty i posłuchać muzyki, ale chyba nie w tym rzecz... No i nie da się nie ponarzekać, po prostu się nie da:))) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Hotel raz jeszcze...wakacyjnie???:( 02.07.13, 13:50 Trudno dyskutować z czyimś gustem. Był kiedyś taki dowcip polityczno-góralski z pointą: "kuzdy ma swoich znajomych". Tak samo z serialami, kuzdy ma swój ulubiony serial. ;)) Co oczywiście nie znaczy, ze się przyłączę. ;) Mnie się Hotel podobał i dalej podoba, pomimo różnych mankamentów. A że letni program do bani, to fakt. Same znane seriale. A jak już leci na Polonii nieoglądany wcześniej "Kopciuszek", z Bobkiem swoją drogą, to akurat w świętej porze moich domowych obiadów (-/+17). Mam wrażenie, ze telewizje już nawet nie starają się stwarzać pozorów, że dbają o widza. Dbają jedynie o minimalizację wydatków i stąd mamy to, co mamy. Na szczęście jest sieć i lato za oknem, czyli można wybrać inne sposoby relaksu niż (bez)refleksyjne gapienie się na seriale. Ja np. oglądam Wimbledon, bo lubię sposób gry Janowicza. Nie żebym była fanką tego sportu, ale się jakoś wciągnęłam jak, nie przymierzając, w oglądanie Hotelu w sieci. :) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Zesępiony ... 23.07.13, 09:27 No tak, "ogorki" w pelni, to sie zabralem za zaleglosci i padlo na "Sepa". Przypomnialem sobie co pisala na temat tego filmu Faszyna i w zasadzie sie zgadzam, choc drobne roznice sa ;-) Tak, tez nie wiem po co byl Malaszynski, podobnie jak nie wiem po co byla Przybylska, a tym bardziej nie wiem po co bylo kotlowanie Przybylska-Zebrowski, juz w zasadzie jako "musztarda po obiedzie". Olbrychski nie "zadzialal", z jego sposobem wypowiadanai kwestii trzeba bardzo uwazac, bo to co u innych aktorow brzmialoby w miare naturalnie, u niego brzmi cokolwiek sztucznie. Nie wiem po co tez jego postac jezdzic na czubek Palacu, chyba po widoki. Fabula jakos mnie nie porwala i nawet nie chodzi o to, ze to wszystko gdzies juz kiedys bylo, ale bardziej, ze zeszyto to wlasnie w taki sposob. Astrofizyk-policjant, kickbokserka-trenerka-dzokejka, malolat-smiertelniechory-geniusz, malowniczy zwyrodnialcy ... duzo tego. Jakby scenarzysta nie wierzyl we wlasna historie i to, ze obroni sie bez "bonusow". Ale byly tez elementy, ktory mi sie podobaly ... Baka, z fajnie trafionym dystansem ... muzyka, ktorej chyba najbardziej sie obawialem, ale calkiem calkiem niezle wpasowana ... cala sekwencja przekazania okupu (no ale tu wielka zasluga Baki i Kamaza ;-)))) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Zesępiony ... 23.07.13, 13:02 Ledwo pomyślałam o starym, dobrym, śmieciowym wątku, a tu proszę i Matt się odnalazł w letniej rzeczywistości. :)) Na cholerę nie pamiętam, co pisałam o Sepie, ale na wiarę przyjmuje, ze nie to, co Ty. ;) A ja męczę stare odcinki Hotelu metodą klikierową, czyli klikając często-gęsto na mysz. Alez ten wątek Iwona-Andrzej smakowity! Miłość w wydaniu dorosłym, dalekim od infantylizmu takich choćby Lekarzy. Ciekawe, jaki bedzie nowy sezon... Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Zesępiony ... 24.07.13, 12:18 No proszę, co za telepatia... Właśnie robię sobie taki wakacyjno - ogórkowy prasowy przegląd serialowy i pomyślałam, iż przy okazji mogłabym odświeżyć 'stary, dobry, śmieciowy wątek', ale ktoś mnie ubiegł:))) I dobrze. Mimo to podzielę się tym, co wyczytałam w necie. Na początek Hotel. Nie pamiętam, czy to już było, więc w razie czego niech będzie jeszcze raz: rozrywka.dziennik.pl/seriale/artykuly/430220,ruszyly-zdjecia-do-nowego-sezonu-hotelu-52-weronika-rosati-zastapi-laure-samojlowicz.html Wygląda na to, ze producentem dalej będzie Akson. Co do reszty najświeższych wiadomości serialowych, to jak na razie nic nowego i ciekawego, ale z nudów poczytać można:) rozrywka.dziennik.pl/seriale/1 A z typowych powtórek. Czytając wpisy o jakimś Kopciuszku 'z Bobkiem swoją drogą' (nawet nie wiem, że coś takiego kiedyś leciało) obejrzałam z ciekawości parę odcinków. No cóż... jak dla mnie, to zbyt Klano - podobne jest. I w pierwszej chwili nawet Bobka nie poznałam. Może dlatego, że to był chyba początek jego serialowej 'kariery' i jakoś tak sztucznie gra i teatralnie. Ale z braku laku... może być, chociaż raczej podaruję sobie dalsze odcinki. I tak nie wiem w zasadzie, o co biega w tym serialu. Ale jedno można przyznać tej naszej, cyfrowej już teraz telewizji. Wieczorem nudzić się nie sposób. Zawsze, na którymś kanale znajdzie się jakaś dobra pozycja. Taki "Azyl" z JF na przykład. Tyle razy przymierzałam się do tego filmu i zawsze coś mi przeszkodziło. Wczoraj w końcu udało mi się zobaczyć ten film w całości i (pomijając reklamy oczywiście) cały czas siedziałam prawie przymurowana do kanapy. Dobre to było. Ale, oprócz, niestety końcówki. Czy naprawdę w tego typu filmach zawsze musi powtarzać się ten sam standard? Że dopiero po samotnej walce głównego bohatera z przestępcami i w momencie, kiedy ten unieszkodliwia przeciwnika, nagle rozlega się sygnał syren policyjnych i zjawia się kupa chłopa w mundurach... Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Hotelowe auta 24.07.13, 13:23 W Kopciuszku z grubsza idzie o to, ze bohaterka dowiedziała się, ze ma innych biologicznych rodziców niż formalnych. Ale spoko można serial odpuścić, bo konczy się nijak, czyli na pierwszym sezonie. A Bobek mocno nieopierzony, choć i tak już o niebie lepiej wygląda niż jednym epizodzie w Magdzie M. Swoją droga, miło oglądać, jak świetnie facet dojrzewał w swojej męskości. (inni polscy aktorzy z reguły dojrzewają tylko w zakresie swojego tłuszczu ;)) Co do Hotelu, Rosati odnotowałam, a teraz odnotowuje w oglądanych powtórkach samochody bohaterów (cos dla Matta!). Były mercedesy, audi, BMV, a teraz Iwona przyjechała do pracy lexusem. Lexus i dyrektorka hotelu? Jedyni moi znajomi z lexusem są właścicielami poważnej fabryki. No a Natalia jeździ czyms w rodzaju garbusa... Ach, ta pomysłowość scenografów! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Hotelowe auta 24.07.13, 13:40 No Garbus jak "wezowa" kurtka Cage'a wyraza stosunek do swiata ;-) A Lexus ... w zasadzie tez. Nawet moj absolutnie przecietny samochod tez wyraza moj stosunek do swiata ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Hotelowe auta 25.07.13, 10:53 Garbusa i Lexusa kojarzę z Brzyduli:) Śliczny był ten niebieski Garbusek Przemko. A ten srebrny samochód, którego ukradziono młodemu Dobrzańskiemu, to chyba właśnie Lexus był? Czy się mylę? Zresztą, chociaż nie jestem wielką fanką motoryzacji i sama jeżdżę byle czym, ważne, by bezpiecznie jechało, to w filmach i serialach lubię popatrzeć na wypasione fury. Ale pod jednym warunkiem. Byle by to nie było bezczelne i aroganckie wręcz 'lokowanie produktu' z kamerą najeżdżającą bez przerwy na logo producenta:)) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Hotelowe auta 25.07.13, 12:17 "No Garbus jak "wezowa" kurtka Cage'a wyraza stosunek do swiata ;-) A Lexus ... w zasadzie tez. Nawet moj absolutnie przecietny samochod tez wyraza moj stosunek do swiata ;-) " Matt, za całym szacunkiem, Garbus wyraża stosunek do sztuki, lexus do pieniądza i dóbr luksusowych, a Twój samochód do komunikacji miejskiej. Natomiast stosunek do swiata to wyraża samochód mojego męża. Jest to stosunek... hmmm.... ambiwalentny. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Stawka na Gdynię 27.07.13, 11:28 Ogłoszono listę filmów na tegoroczną Gdynię. Zadziwiająca dla mnie stawka-żaden film mnie nie rajcuje. Albo "starocie" po dystrybucji albo nowości, które mnie nie pociągają.... No ale i tak festiwalu nie zaliczę, bo tym razem moje delegacyjne drogi prowadzą mnie bliżej Matta. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
glafira "... znikąd" do nikąd... 29.07.13, 10:01 A ja wybrałam się wczoraj, tak wakacyjnie, na "Jeźdźca znikąd". Miało być lekko, łatwo i przyjemnie, a było... ciężko wytrwać do końca... Na dodatek trafiłam na wersję z dubbingiem. Nawet nie wiedziałam, nie zwróciłam uwagi, że są dwie wersje, z dubbingiem i z napisami. Może z tą drugą lepiej by mi się oglądało, Depp ma 'podobno' miły dla ucha, niski, zmysłowy głos, a tak, nawet to zostało mi zaoszczędzone:) Nie chcę nikogo zniechęcać, ale nie warto. Nudno, bez polotu i z bardzo przejmującym wrażeniem, że mój ulubiony aktor od kilku lat odcina tylko kupony od sławy. Szkoda kasy. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Stawka na Gdynię 29.07.13, 10:06 A mnie owszem. Na pewno "Płynące wieżowce", mam wrażenie, że to będzie mój kawałek kina. No i "Papuszy" jestem ciekawa, choć nie wiem, czy będę miała odwagę zobaczyć w kinie. Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Bez tajemnic ... 3 seria 03.08.13, 17:05 Do trzech razy sztuka ... tym razem jednak bede bral w tym udzial, jak widz rzecz jasna. Stosowna stacja w koncu trafila do mojego telewizora. A zapowiada sie ciekawie. M. Stuhr jako psycholog-superwizor glownego bohatera, M. Poplawska, P. Glowacki jako ksiadz w depresji i ponoc jeszcze Stanislawa Celinska. Na razie podgladam sobie w powtorkach I serie. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Bez tajemnic ... 3 seria 03.08.13, 23:33 Maciej Stuhr jako superwizor Radziwiłowicza??? Serio? Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Bez tajemnic ... 3 seria 04.08.13, 10:44 Tak, tak przynajmniej podaja w materialach ... i tez mnie to troche zdziwilo ;-) www.hbo.pl/article/magdalena-poplawska-piotr-glowacki-i-maciej-stuhr-w-obsadzie-3-sezonu-serialu-hbo-bez-tajemnic_44154 A ja wczoraj "zahaczylem" o "Newsroom", serie II. Pierwszej nie widzialem, ale to co zobaczylem wczoraj wygladalo ciekawie, chociaz niestety nie wszystkie watki sa czytelne bez znajomosci wczesniejszych czesci. No ale samo spotkanie z Jeffem Danielsem w "takiej" wersji jest intrygujace. Jeffa zawsze lubilem, chociaz widywalem go chyba tylko w wersjach "sympatyczny chlop, ale troche niezdarny" ... i to zawsze bylo fajne. Mam slabosc do niego chyba od czasu "Dzikiej namietnosci". No i zawsze lubie zerknac na "Droge do domu". Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco "Aktorsko-filmowy" TS 16.08.13, 10:05 Periodykow filmowych coraz mniej, a potrzeba czytania pozostala ... zakupiony "Twoj Styl" troche wstrzelil sie w ow brak. Nie dosc ze "Roza" do obejrzenia, to jeszcze rozmowy z Wieckiewiczem, Ostaszewska i Seweryn. Przeczytalem wywiad z Wieckiewiczem ... fajny, nieinwazyjny. Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Jesiennie... 03.09.13, 12:14 Korzystając dzisiaj z małego luzu od pracy i obowiązków, tak sobie buszuję trochę po internecie:) Na początek, jak zwykle sprawdzam jesienno-zimowe premiery teatralne i oto co znalazłam: www.agencjaberg.pl/kochanienakredyt.html To oczywiście bardzo dobra wiadomość dla wszystkich fanek i fanów Filipa Bobka, bo możliwość ujrzenia swojego idola na scenie na żywo - bezcenna:)) Co jeszcze? Pozostając w 'brzydulowym' temacie. Wyczytałam, że serial "Danie dnia" z FB i Julią Kamińską ma się jednak pojawić i to już we wrześniu, tylko jeszcze nie wiadomo, która stacja go wyemituje... Jakieś homo nie wiadomo w końcu z tego wyszło, pozostaje czekać...tylko na co? Oto jest pytanie:) JK ma się też pojawić w serialu NDiNZ jako nowa postać i nowa dziewczyna Przemka. No a serialowo... ja osobiście chyba niewiele z tego sezonu skorzystam. NDiNZ, CzH, Prawo Agaty i to tyle. Może jeszcze spróbuję pooglądać ten nowy polsatowski 2XL, bo naprawdę bardzo lubię Jungowską, ale z reklamy nie zapowiada się dobrze. Na tyle źle, że nie nabrałam ochoty na przedpremierowe oglądanie, poczekam na telewizyjną premierę, a co dalej? Jak to się mówi: pooglądamy, zobaczymy:)) Odpowiedz Link Zgłoś
te.t Warto przeczytać 05.09.13, 16:23 www.przekroj.pl/artykul/938611,1043742-Operator-odczarowany.html?p=1 Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Jesiennie... 05.09.13, 16:58 > i 2XL, bo naprawdę bardzo lubię Jungowską, ale z reklamy nie zapowiada się dobr > ze. Na tyle źle, że nie nabrałam ochoty na przedpremierowe oglądanie, poczekam > na telewizyjną premierę, a co dalej? Nie warto, tak ci powiem. Skorzystałam z wolnej niedzieli i z ipli, by to obejrzeć. Rozczarowanie oraz flaki z olejem. Nie ma lekko... Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Jesiennie... 06.09.13, 11:25 angazetka napisała: > Nie warto, tak ci powiem. Skorzystałam z wolnej niedzieli i z ipli, by to obejr > zeć. Rozczarowanie oraz flaki z olejem. Nie ma lekko... Właśnie, kolejne rozczarowanie... Nie wiem, czy to ja tylko mam takie wrażenie, ale ten jesienny serialowy sezon zapowiada się wyjątkowo marnie. Ale chyba nie tylko ja, bo widzę, że na forum ani słowa na przykład o nowych Lekarzach, Blondynce, czy Przepisie na życie... No cóż... Ja czekam jeszcze na Homeland i czwartą serię Mad Men na tvp Kultura od 19 września. I to by było na tyle, poza wspomnianymi przeze mnie wyżej CzH, Prawem Agaty i NDiNZ. Nie ma lekko...:)) Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Jesiennie... 06.09.13, 11:35 PS. Zwracam honor. Teraz zauważyłam, że o Przepisie na życie ktoś wspomniał. Ale to chyba wyjątek, który stanowi regułę:) Odpowiedz Link Zgłoś
jaginger Re: Jesiennie... 06.09.13, 12:48 Homeland serdecznie polecam. Jestem po dwóch sezonach i chętnie zrobię sobie powtórkę pierwszego. Bo nasze seriale to jakaś nędza ze Swarzędza w tym sezonie. Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Jesiennie... sie nudzac 06.09.13, 12:40 Tej jesieni zasadniczo zadna polska produkcja serialowa nie zajela mnie na dluzej. Na "Lekarzy" rzucilem okiem przez 12 minut, "Agate" widzialem moze przez minute, "Hotel 52" no mniej wiecej tyle samo. Czyli nedza. Ciekawe jest jednak tez i to, ze ogladam serial niejako zupelnie z innej galaktyki, czyli "Newsroom" i ... zasypiam na nim. Zasypiam, bo nie rozumiem mniej wiecej 40% tego o czym mowia postaci. Nie, nie, nie ze po angielsku, tak w ogole nie lapie sensu niektorych wypowiedzi czy watkow (i nie chodzi tylko o hi-techowa nowomowe w stylu "twitterowe hashtagi"). Po prostu po ten serial jest dla mnie nieczytelny, by nie powiedziec chaotyczny. No, ale w moim wieku moze tak juz byc, ze nie nadazam za swiatem ;-) A wlasnie ... zupelnie przez przypadek zobaczylem na BBC absolutna perelke, cos co przykulo mnie do telewizora, zawilgocilo oczeta i zlapalo za serce. A dokladniej zrobil to James May i jego pomysl budowania plastykowego modelu samolotu w skali 1:1 przez uczniow wspolczesnych gimnazjow czy czegos takiego. Piekna idea i jeszcze lepsze wykonanie. Ta proba zrozumienia przez Jamesa wspolczesnych nastolatkow i pokazania im, ze oprocz "mazania" po ekranie i przyciskania klawiszy mozna zrobic tez cos innego. Zawsze mialem slabosc to akurat tego prezentera Top Gear, ale tu rozlozyl mnie dokumentnie. Tej jesieni wiec pozostane na kanalach popularnonaukowych, bo jak sie okazuje i tam mozna spotkac wiele emocji i humoru. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Jesiennie... sie nudzac 06.09.13, 13:14 Ja oglądam polskie seriale z przyzwyczajenia i potrzeby obejrzenia przystojnych facetów oraz rozmarzenia się przy wątkach romansowych. Czyli oglądam jak to baba ogląda....Ale gdy wdepnę do pokoju, w którym mąż śledzi te Twoje popularnonaukowe programy, to siadam i się gapię jak sroka w 5 groszy. No fajne są, po prostu.:) Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: Jesiennie... sie nudzac 06.09.13, 22:07 faszyna napisała: > Ja oglądam polskie seriale z przyzwyczajenia i potrzeby obejrzenia przystojnych > facetów oraz rozmarzenia się przy wątkach romansowych. No tak, to może być argument, zwłaszcza jak się ma do dyspozycji tylko naziemną telewizję cyfrową, która stawia raczej na rozrywkę typu disco polo czy kabarety, intelektualne programy popularnonaukowe zostawiając szczęśliwym posiadaczom kablówek... Pomyślę o tym:)) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Jesiennie... sie nudzac 07.09.13, 18:13 No coz, cyfryzacja nie wszedzie wyszla jak powinna, nawet w takim miescie jak Wroclaw nie wszedzie rozwiazano to tak jak powinno byc zrobione. Zostalem niejako przymuszony do poszukania innego rozwiazania. Padlo na kablowke. Oczywiscie ironia polega na tym, ze operator kablowki dostarcza tez pelny pakiet naziemnej telewizji cyfrowej i ... sygnal analogowy. W ten sposob mam teraz w telewizorze niektore programy w 3 wersjach: analogowej, cyfowej (naziemnej), cyfrowej (kablowka) (kazdy w wersjach SD i HD). Czy to ma sens? Paradoksalnie ma. Bo dzieki temu rozwiazaniu moge uzywac sygnalu cyfrowki naziemnej jako zrodla do nagrywania programow na dysku podpietym do telewizora. I ogladac sobie w tym czasie rzeczy popularnonaukowe ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Trupy, wszedzie trupy ... widze 07.09.13, 22:24 Tak mi sie przypomniala pamietna kwestia z "Szostego zmyslu" ... "I see dead people", a przypomniala mi sie jak zerknalem na sobotni program naszej szacownej TVP. Na Dwójce o 22:05 ZIEMIA ŻYWYCH TRUPÓW, a na Jedynce po 23 mamy ... ZYWE TRUPY, czyli po prostu WALKING DEAD. Jak widac zombiaki atakuja ... zgodnie z misja. Odpowiedz Link Zgłoś
scoutek Re: Trupy, wszedzie trupy ... widze 08.09.13, 09:16 trafiłam na Ziemię żywych trupów a tam...... buźka Mentalisty, znaczy Simon Baker w jednej z głównych ról ale mnie rozbawiło, taki zombiak:))))) Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Pytanie do Faszyny 09.09.13, 09:17 Wybierasz się na jakiś pokaz? Bo jeśli tak, to bardzo, bardzo proszę (prosimy) o relację:) Dzisiaj usłyszałam w radiu, że po raz pierwszy w tym roku w historii festiwalu każdy przeciętny widz z ulicy będzie mógł wejść do Teatru Muzycznego i obejrzeć film w nie byle jakim towarzystwie, bo razem z 'gwiazdami'... Trochę zazdroszczę. Ja do Gdyni mam ponad 500 kilometrów, a i zaległy urlop, który musiałam wykorzystać do końca września, już wykorzystałam. Smutny los zapracowanej miłośniczki kina:))) Odpowiedz Link Zgłoś
aria.na Re: Pytanie do Faszyny 13.09.13, 12:25 Faszyna się nie wypowiada, trochę szkoda, a może siedzi od rana do wieczora na sali kinowej i chłonie wrażenia???;) Ja też bym chętnie poczytała relacje kogoś, kto ma okazję być tam na miejscu. Dołączam się do prośby. A w zamian w tym tygodniu odpuściłam sobie wszystkie seriale i po godz. 20.00 przełączam się na telewizję Kultura. Była już Sala samobójców, Rewers, Wojna polsko-ruska, dzisiaj Katyń. Wszystkie te filmy rzecz jasna już widziałam, ale naprawdę wolę to, niż to, co zaserwowała nam telewizja w postaci seriali. Jakaś totalna jesienna papka. Czy naprawdę nie ma już w tym kraju dobrych pomysłów na scenariusze?!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Pytanie do Faszyny 14.09.13, 14:32 Przeszacowujecie moje możliwości. ;)) Już kilka miesięcy temu zapowiadałam w tym wątku, ze nici z tegorocznej Gdyni, bo we wrześniu czeka mnie służbowy wyjazd w kierunku zupelnie odmiennym. Więc niestety, nie dla mnie w tym roku morska bryza i gwiazdy nad Bałtykiem. ;)) A ze mój wyjazd był w rejony pozbawione relacji z festiwalu, więc o Festiwalu i filmach wiem tyle co nic i sama z wielką ciekawoscią czekam na wieczorny werdykt jury. Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Aktorsko ... porannie 13.09.13, 11:54 Jak musi zagrac aktor, aby widz ktory obejrzal jego wystep o godzinie 23, wstal o 5:30 i obejrzal ow wystep jeszcze raz? Przy czym "wystep" to slowo nijak nie oddajace wrazen jakich ow aktor dostarczyl. O kim mowa? No wlasnie ... o Julii Kijowskiej i jej udziale w "Bez tajemnic". Nie widzialem w zeszlym roku II sezonu, nadrabiam teraz i przy pierwszym odcinku z pania Julia zastyglem przed ekranem ... dwa razy. Swietne! Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Aktorsko ... porannie 13.09.13, 21:38 Teraz jest już na dvd, warto. Kijowska jest tam świetna, a ma co zagrać. Odpowiedz Link Zgłoś
baabeczka Re: Aktorsko ... porannie 13.09.13, 22:22 W Glębokiej wodzie. tez gra,wprawdzie mniejsza rolę,ale daje się zauważyć, a w Bez tajemnic rownież zwróciłam na nią uwagę,ciekawam więc tej Miłości. Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco No to razem z TVP Kultura obejrzymy sobie Gdynie 14.09.13, 20:08 ... przynajmniej tyle ;-) W tym roku jakos dziwnie zainteresowany jestem wynikami. Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: No to razem z TVP Kultura obejrzymy sobie Gdy 14.09.13, 20:39 Hmmmm ... no prowadzacy ... niespecjalni. Jak na razie lekki chaosik, no i te wymiete karteluchy ... co to ma byc, do jasnej cholery? I pani Szapolowska ... blysnela malo blyskokotliwie. Odpowiedz Link Zgłoś
dona.a Re: No to razem z TVP Kultura obejrzymy sobie Gdy 14.09.13, 20:40 Mam nadzieję, że Nagroda Publiczności dla filmu Macieja Pieprzycy nie okaże się nagrodą pocieszenia:) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: No to razem z TVP Kultura obejrzymy sobie Gdy 14.09.13, 21:14 Cos to nie do konca jest profesjonalnie zrobiona gala. Wykonanie pani Furtak ... nie trafilo do mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: No to razem z TVP Kultura obejrzymy sobie Gdy 14.09.13, 21:24 Albo: razem z netem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Juz obejrzelismy.... 14.09.13, 22:21 Fakt, prowadzący tacy sobie, a raczej: taki sobie. Cos mu nie wychodziło... Szapołowska zawsze się sadzi przy takich okazjach i zamiast grzecznie czytac z kartki, mówi od siebie, co wychodzi od rzeczy. Finał w wykonaniu Głowackiego nie teges- biedny ten Polanski przytłoczony ciężarem niewręczonej nagrody. Obie solistki dalece nie galowe. Czyzby brak było w kraju pań śpiewajacych profesjonalnie? O nagrodach trudno cos orzec, jak się filmów nie widziało. Na wiarę przyjmuje, ze Chyra był lepszy niż Ogrodnik, a Szumowska lepsza od np. Krauzów. Całość zrobiła na mnie wrazenie mocno prowincjonalne. Jakos tak było byle jak, a przynajmniej tak mi się to oglądało. No i wkurzyły mnie zajawki nagród, które skutecznie zakryły wkraczające na scene osoby wręczające i ich kreacje. A kreacje rzecz bardzo ważna, gdy się nie ma wiedzy o meritum. ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: No to razem z TVP Kultura obejrzymy sobie Gdy 14.09.13, 21:46 Hmmm ... nuuudaaa ... jakies to takie nudne ;-) No ale Pieprzyca dostal "Srebrne Lwy" ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: No to razem z TVP Kultura obejrzymy sobie Gdy 14.09.13, 22:14 Gala słaba, fakt, ale nagrody nieźle rozdane, tak na oko. Jestem ciekawa "Idy" i "Płynących wieżowców", oba filmy ponagradzono, "Idę" to już w ogóle :) Tylko co tam robił "Bejbi blues"? Odpowiedz Link Zgłoś
baabeczka Re: No to razem z TVP Kultura obejrzymy sobie Gdy 14.09.13, 22:23 Buuu...prowadzący fatalnie...sztywno...ale rozczarowanie tą galą. Dobrze, ze chociaż filmy dobre. Bejbi blues zupelnie od czapy w tym towarzystwie. Odpowiedz Link Zgłoś
dona.a Re: No to razem z TVP Kultura obejrzymy sobie Gdy 14.09.13, 22:51 angazetka napisała: > "Idy" > i "Płynących wieżowców", oba filmy ponagradzono. Ja z marszu pójdę na "Chce się żyć", lubię reżysera, wydaje mi się, że Ogrodnik dał radę, a może nawet więcej. "Ida" wydaje się ciekawa i dobrze grana, ale na "Płynące wieżowce" się nie wybieram z tego samego powodu, aktorzy obsadzeni w głównych rolach kompletnie mnie nie przekonują w swoich dotychczasowych aktorskich dokonaniach. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: No to razem z TVP Kultura obejrzymy sobie Gdy 14.09.13, 23:22 > "Płynące wieżowce" się nie wybieram z tego samego powodu, aktorzy obsadzeni w > głównych rolach kompletnie mnie nie przekonują w swoich dotychczasowych aktorsk > ich dokonaniach. Hm, a jakie oni mieli dotąd aktorskie dokonania? Obu panów kojarzę z jakichś trzecich planów serialowych (Banasiuka jeszcze z jednej roli teatralnej). Trochę mam za mało danych, by to oceniać. A film zbiera pochwały, poza tym - nie ukrywam - ciekawi mnie rozwój języka polskiego kina w mówieniu o homoseksualizmie. Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: No to razem z TVP Kultura obejrzymy sobie Gdy 14.09.13, 23:46 Faszyna napisała: Już kilka miesięcy temu zapowiadałam w tym wątku, ze nici z tegorocznej Gdyni, bo we wrześniu czeka mnie służbowy wyjazd w kierunku zupelnie odmiennym. Zawiodła mnie pamięć, sorry. A co do dzisiejszej gali, to według mnie nie było aż tak źle, chociaż rzeczywiście trochę powiewało nudą. I zbyt poważne to było i pompatyczne, więcej luzu i odrobina humoru i byłoby ok. A nagrody, czy zasłużone... hmm, tu właśnie przydałby się głos forumowego 'eksperta', który po obejrzeniu paru filmów oceniłby według własnego widzimisię, a nam dałby przynajmniej pewne wskazówki. Ale mówi się trudno, c'est la vie:) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Twoj ... Film ... znaczy Styl 15.09.13, 20:21 Ciekawie, ciekawe ... nastepny "filmowy" numer TS. Rozmowy z Agnieszka Grochowska, Dominika Kluzniak, Dorota Kolak, Julia Pietrucha i na deser ze Slawomirem Orzechowskim. Do tego ciekawe stylizacje, a ta zrobiona dla pani Dominiki ... przepieknie kobieca ;-) Ta dla pana Slawomira stylowo-zabawna. No i jest co poczytac i na co popatrzec. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna "Lekarski" w kinie 23.09.13, 19:03 Za dużo wolnego czasu prowadzi na manowce. Moje manowce to filmik z youtube. Dla miłośników talentu Jacka Komana: www.youtube.com/watch?v=0fb09K9IbHs Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna ...i Hotelowy w Vivie 23.09.13, 19:09 polki.pl/viva_galeria.html?galg_id=10014498&ph_center_02_page_no=3 No kto mi powie, po kiego obojgu ta sesja? Ze dość paskudne te zdjęcia, to inna inszość. Ale motywacja? Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: ...i Hotelowy w Vivie 24.09.13, 09:44 Potrzeba lansu, niestety. Trochę za dużo sodówki chyba. Odpowiedz Link Zgłoś
jaginger Re: ...i Hotelowy w Vivie 24.09.13, 11:10 Sodówki. Wykorzystują swoje 5 albo 15 minut :) Media ich przemielą a potem wyplują w kont. Odpowiedz Link Zgłoś
baabeczka Re: ...i Hotelowy w Vivie 24.09.13, 17:36 Nie wiem po co im to...szkoda,ze zgodzili sie na taki obciach:-( Odpowiedz Link Zgłoś
dona.a Re: ...i Hotelowy w Vivie 24.09.13, 17:39 jaginger napisała: > Media ich przemielą a potem wypl > ują w kont. Raczej z kont ;) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Serialowi w serialu 25.09.13, 10:25 Z lekka skrócona notka z netu: "Udało się nam ustalić, że pierwszoplanową rolę męską w "Baronie24/.../ dostanie Ludwik Boski/../, partnerować mu będzie Maria Pyrka. /../W pozostałych rolach zobaczymy na ekranie m.in. Walerię Koszyk, Marcina Polaka oraz niezapomnianego Mareczka." No powiedzcie, nie mogliby tak anonsować nowych produkcji? Wszystko czytelne, bez niepotrzebnych ozdobników w postaci prawdziwych nazwisk aktorów, które nam nic nie mówią. ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Serialowi w serialu 25.09.13, 10:41 ;-) Obawiam sie, ze juz niedlugo. Jak tak dalej pojdzie z polskimi serialami, jak idzie tej jesieni, to nikomu nic nazwiska postaci nie beda mowic, bo nikt nie bedzie ogladal produkcji z ich udzialem. Zerknalem wczoraj przez 1:30 na "Prawo Agaty" i poszedlem z gazeta pod pacha do lazienki w celu kapieli intelektualnej. Wrocilem na "Bez tajemnic" i po objerzeniu odcinka uznalem, ze w zasadzie inne polskie seriale nie sa mi do niczego potrzebne. A tak na marginesie ... skad oni wzieli takiego chlopaka, jak Stanisław Cywka. No wiem, z Wroclawia ... co jest pewnym tropem ;-) Bardzo mi sie podoba wyczucie czasu u tego mlodzienca. Tak sobie ogladam BT i zastanawiam sie, czy aktor grajacy dana scene na biezaco dostrzega kunszt partnera, czy tez "bedac w roli" po prostu nie ma na to czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka "W imię" polskiego kina 26.09.13, 11:26 W kinie byłam. Trochę mnie wprawdzie podłamał ten wczorajszy list do GW, ale uznałam, że autor się czepia i że nie będzie tak źle. Hm. Chyra faktycznie jest świetny. Kościukiewicz nawet mnie nie wkurzał, a to już coś (mam na niego alergię). Piosenki były ciekawie dobrane. Zdjęcia bardzo ładne. Naturszczycy z drugiego planu nie razili sztucznością - duża rzecz, nie powiem. No i temat, temat. Doceniam odwagę Szumowskiej, bo pokazała rzeczy w polskim kinie raczej niewidziane, ale... ... ale to w końcu film, a nie reportaż. I miał wszystkie wady "ambitnego filmu polskiego". Sceny, które nic nie mówią o sytuacji ani o bohaterach, przeciągnięte w dodatku nieskończoność. Nielogiczność, urywanie wątków. Natrętny i oczywisty symbolizm. Mówienie o seksualności tak, jak się od dawna już nie mówi, bo można to zrobić inaczej (czułam się, jakbym oglądała ekranizację Iwaszkiewicza - i nie mam tu na myśli, że film był na poziomie "Panien z Wilka"). No i zakończenie, o którym czytałam, że zaskakujące. No owszem. Szalenie. A że zabija charakterystykę jednej z głównych postaci, to już detal. W sumie nie żałuję, że widziałam, ale mam poczucie zmarnowanej szansy. A przede mną dwa miesiące z polskim kinem - trochę się boję... Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: "W imię" polskiego kina 26.09.13, 11:58 Hmm, dzięki za recenzję. Jeszcze nie byłam, ale mam przeczucie, ze film mnie nie porwie. Szumowska mnie nie zachwyca, więc krytyka filmu a priori wydaje mi się słuszna. Co do GW, nie czytałam, a o co tam chodziło? Co do finału, jest ponoć wzięty z życia, tj. mówie o finalnej decyzji młodego. Tak przynajmniej mówiła reżyserka w jednym z wywiadów. Co do strachu przed polskim kinem, chyba nie będzie tak źle. Dla mnie Szumowska nie jest "polskim kinem". Ona jest jakaś taka osobna i robi filmy nie wedle naszych realiów, a czasem za granicą lub z zagranicznymi aktorami... Może i fajnie, ze umiała się znaleźć w europejskich układach, ale jakoś tak paradoksalnie nie utożsamiam jej z naszą kinematografią, pomimo polskiej ekipy, polskich plenerów i polskich aktorów. Jest dla mnie tak obca jak Polański, który wielkim reżyserem jest, ale żeby polskim? Jest takie powiedzenie: "jeżeli ktoś urodził się w stajni, nie oznacza, ze jest koniem". Otóż Szumowska nie jest naszą "Kasztanką", co to filmy kręci wedle tego, co Polakom szarpie dusze. Dobrze czy źle, nie mnie sądzić, ale wolę filmy w oczywisty sposób polskie. PS. To powyżej to chyba manifest mojej mega zaściankowości. No cóz, oglądam niemal jedynie polskie seriale, więc nie dziwota, że zaściankowość ze mnie wyłazi. ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: "W imię" polskiego kina 26.09.13, 14:52 Cholera jasna ... niech ktos zacznie cos robic z tymi serialami, zebym mogl sobie poczytac takie zgrabne posty, jak te powyzej, ale na temat seriali ;-) List na temat owego filmu czytalem ( wyborcza.pl/1,95892,14656341.html ) , ale trudno byloby sie ustosunkowywac bez obejrzenia filmu. Nie do konca tez podobala mi sie krytyka "snujstwa" szczegolnie w stosunku do "Sztuczek", ktore mialy swoj urok. Podobnie jak finalowe "stuku-puku" w "Erratum". Wiec list jest troche pisany z pozycji goscia, ktory po prostu nie lubi "nieszybkiej" narracji. Oczywiscie nie zmienia to faktu, ze czesto "nieszybkosc" maskuje brak fabuly, czy jakiekolwiek sensownej mysli. Pewnie "W imie" zobacze dopiero w telewizji, a i to nie wiem czy sie zdecyduje. Moze dlatego, ze jakos tak ksiadz-gej to postac troche za oczywista w swej kontrowersyjnosci ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: "W imię" -drugi głos 26.09.13, 15:33 www.portalfilmowy.pl/blog,150,16989,1,1,Szumowska-znow-banalizuje-wazny-temat-W-Imie-zawodzi.html Tu tez bez entuzjazmu. Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Re: "W imię" polskiego kina 26.09.13, 18:34 matt_banco napisał: > Cholera jasna ... niech ktos zacznie cos robic z tymi serialami, zebym mogl sob > ie poczytac takie zgrabne posty, jak te powyzej, ale na temat seriali ;-) To prawda, cholera jasna:))) Ale domyślam się, że autor miał na myśli seriale polskie:) Co do oczywistej kontrowersyjności postaci księdza geja, to nie mogę się z tym do końca zgodzić. To znaczy nie zgadzam się co do 'oczywistości' akurat w tym środowisku. O tym ostatnio dużo się mówi, dlatego wydaje się to takie oczywiste, ale ja mam w pamięci burzę, którą parę miesięcy temu wywołała Szczepkowska nagłaśniając tak zwane 'lobby gejowskie w teatrze'... Ogólnie chodzi o to, że gra w tym przypadku odbywa się nie o preferencje seksualne, a o celibat w ogóle. Tak mi się przynajmniej wydaje. A na film też prawdopodobnie poczekam do premiery telewizyjnej, ewentualnie dvd. A jeśli autor powyżej mimo wszystko zahaczył też w myśli o nie polskie produkcje, to ja mogę coś a' propos. Właśnie jestem w trakcie oglądania serialu BBC z 2012r. "The Paradise". Niestety na razie dostępny jest tylko pierwszy sezon (8 odcinków). To serial zrealizowany na podstawie powieści Emila Zoli "Wszystko dla pań". To bardzo luźna ekranizacja i jeśli ktoś nastawi się na duże podobieństwa do książki, czeka go rozczarowanie, ale jako serial sam w sobie jest bardzo dobry. Ja jestem urzeczona. Co prawda pierwsze trzy odcinki były chyba nastawione na powolne rozkręcanie się, ale dalej jest coraz ciekawiej, a serial ma naprawdę cudowny wdzięk i typowo BBC-owski, unikalny klimat. A dla sceptyków dodam, że pomysł na oryginalną "Brzydulę" zrodził się w umyśle producenta tego serialu właśnie na podstawie książki Emila Zoli. W każdym razie mamy tu biedną, skromną dziewczynę, która zaczyna pracę w ekskluzywnym domu mody, mamy bogatego, przystojnego właściciela tegoż magazynu, mamy bogatą narzeczoną, zaręczyny, mamy skrytą, początkowo nieodwzajemnioną miłość owej biednej dziewczyny, mamy pierwszy pocałunek, mamy odejście z pracy z powodu narzeczeństwa ukochanego i tym podobne... I w ogóle. Polecam, nie tylko 'dla pań':) Szkoda tylko, że w naszej telewizji na razie ani widu, ani słychu o tym serialu... Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: "W imię" polskiego kina 26.09.13, 19:15 glafira napisał(a): To serial zrealizowany na podstawie powieści Emila Zoli "Wszystko dla pań". /.../ dodam, > że pomysł na oryginalną "Brzydulę" zrodził się w umyśle producenta tego seria > lu właśnie na podstawie książki Emila Zoli." No to już wiem wszystko! To ulubiona książka mojej młodości, zaczytywałam się w niej bez końca. Nie wiedziałam, ze ma jakiś związek z Brzydula, ale skoro ma, to rozumiem, czemu i serial przypadł mi do gustu. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: "W imię" polskiego kina 27.09.13, 17:26 Myślę od wczoraj o tej Szumowskiej polskiej/niepolskiej. Bo z Polańskim sprawa prosta, jego kino jest osobne i bez narodowości (i w tym stwierdzeniu nie ma żadnej oceny, tak go postrzegam). A z Szumowską mam trudniej. Bo jednak nakręciła film dziejący się tu i teraz, na wsi pod Grajewem, z polską ekipą, z polską, jakby to ująć - mentalnością w pokazywaniu problemu. Ciekawa jestem, czy "Płynące wieżowce" pójdą o krok dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
jureczek_2 Re: "Serialowi" w kinie 26.09.13, 12:28 Serialowe sławy - Joanna Kurowska i Anna Korcz w teatrze! Teatr Projekt Warszawa właśnie robi komedię w tymi aktorkami pt. Desperatki. Czy aktorki zagrają lepiej czy gorzej niż na planie filmowym? Zobaczymy... Odpowiedz Link Zgłoś
baabeczka Re: "Serialowi" w kinie 26.09.13, 16:01 Już się boję...Kurowska? Korcz?...komedia? Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna W imię... ale czego? 27.09.13, 20:32 Byłam, widziałam, opinia o filmie zadziwiająco zbieżna z tą sprzed filmu. ;) No dawno tak mi się jakiś film nie spodobał, zebym miałam chęc wyjść z kina. A dzisiaj i owszem. Czemu? A bo ja wiem... Niewątpliwie Chyra jest bardzo dobry. On nie gra, on jest Adamem. Wpadł mi w oko także Schuchardt, dobra jest Ostaszewska, natomiast średnio spodobał mi sie Kościukiewicz. Co zresztą mnie nie dziwi, nie jestem jego przesadną admiratorką. Ale co z samym filmem? Może dlatego mi się nie spodobał, ze to taki zlepek oczywistych motywów: mazurska biedna wieś, młodzież z poprawczaka gęsto rzucająca k....ami, wiejski głupek na okrasę i ksiądz dobry, ale gej, z butelką wódki schowaną w regale. No i zabawy na cmentarzu żydowskim, czyli wszystko jak Bóg przykazał. Każdy z tych motywów wystarczyłby pewnie na cały film, ale zlepione razem dają wrażenie swoistej cepeliady. Dodam, ze pewnie trudnej do zniesienia cepeliady, gdyby nie było tu Chyry i Simlata... Przy okazji, przypomniało mi się właśnie, że film miał się pierwotnie nazywać Nowhere. A może powinien Nothing... ;) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: W imię... ale czego? 27.09.13, 21:10 O wielkie dzieki, nie ma to jak ocena wiarygodnego widza ;-) Hmmmm ... pytanie w takim razie co urzeklo jury w Gdyni. Ale tam ... dzis w koncu zobaczylem trailer "Jacka Stronga" kultura.gazeta.pl/kultura/1,114438,14682982,Pulkownik_Kuklinski_wedlug_Pasikowskiego__Jest_juz.html#BoxSlotIIMT Nie powiem, ze urywa czlonki, nie powiem ze jest oryginalny, ale ... wyglada swietnie i klimatycznie (i tak bardziej po amerykansku, takze w warstwie muzycznej). No i ten polskojezyczny Patrick Wilson. I anglojezyczny Pieczynski. Calosci kusi ... Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: W imię... ale czego? 27.09.13, 21:51 Nie jestem chyba wiarygodnym widzem. Osobie towarzyszącej film się bardzo spodobał, podobnie jak domowej młodzieży, która film oglądała jakiś czas temu. Czyli może wina jest po mojej stronie... Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: W imię... ale czego? 28.09.13, 11:57 W necie znalazłam taką oto wypowiedź reżyserki: "Każdy wrażliwy widz, po obejrzeniu tego filmu, zobaczy, że to nie jest film o księdzu, który jest homoseksualistą, ale jest to rzecz o samotności". No to jestem niewrażliwym widzem. Bo dla mnie to film o homoseksualizmie w różnych postaciach, od którego można uciec albo poprzez śmierć, albo poprzez kościół. Gdyby nie było ostatniej sceny, mogłabym pomyslec, że samotności nie da się zwalczyć nawet przez związek homoseksualny. Gdyby ksiądz kochał się w kobiecie i nie mógł tej miłości zrealizować, pomyślałabym, ze to film o celibacie i samotności z nim związanej. Gdyby podopieczni księdza nie pochodzili z poprawczaka, uznałabym, że problem ma charakter uniwersalny i ponadśrodowiskowy. Niestety, za dużo w filmie "wszystkiego", by film wydał mi dobrze skrojony. Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: W imię... ale czego? 28.09.13, 12:47 No wlasnie, to taki "wymyslony uniwersalizm", za ktorym nie przepadam, bo musi byc zrobiony naprawde koronkowo, aby nie byl irytujacy. Opowiedzenie o czym bez ozdobnikow i dodatkow, w sposob sam w sobie wciagajacy, jest po prostu trudne. Tak mi sie przypomnialy, troche dzis zapomniane i zupelnie i innej bajki, filmy Percy'ego Adlona, ktore z wdziekiem opowiadaly uniwersalne historie. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: W imię... ale czego? 28.09.13, 12:47 Wygląda BARDZO amerykańsko, ale to akurat mnie cieszy w tym przypadku. Może będzie zacna sensacja? No i Dorociński... Odpowiedz Link Zgłoś
glafira Serialowe 'Oscary' 29.09.13, 14:51 News sprzed tygodnia: rozrywka.dziennik.pl/seriale/galeria/438629,1,laureaci-telewizyjnych-nagrod-emmy-2013-galeria-zdjec.html Ciekawa jestem, jak u nas wyglądałby taki ranking w 2013r., bo o ile z pewnością byłoby z czego wybierać (seriali ci u nas dostatek), to z jakością chyba jednak jest trochę gorzej:) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Ekscesy poranne ... 03.10.13, 10:35 Czy jest cos, co jest w stanie ruszyc starego kinomana (obecnie na kinowej emeryturze) o 6 rano? Tak, jest ... klata Ryana Goslinga. Myslicie, ze zartuje ... no wlasnie nie. Z powodu pewnych okolicznosci moglem dzisiaj rano obejrzec sobie "Kocha, lubi, szanuje". Przyznam ze to dosc dziwaczne doswiadczenie, ogladanie komedii romantycznej o 6 rano, ale skoro obejrzalem ja bez chocby jednego zbytecznego mrugniecia okiem, to znaczy ze ... dobra. Po prostu. Lekka, zabawna, calkiem fajnie zagrana (choc fanem psiakowatych min Ryana nie jestem). Film o dziwnej, troche ryzykownej konstrukcji, ktory jednak daje satysfakcje (choc kulminacyjna scena dziwnie podobna do tej z rownie fajnego filmu, jakim jest "City Island"). No i lubie Carella (choc nie cierpie brzmienia jego glosu) w takich rolach, choc machnal juz ich kilka. Naprawde dobry pocztek dnia ... Aaaa i dopiero teraz rzucilo mi sie w oczy, ze Emma Stone bywa dziwnie podobna do Jodie Foster. Dziwne. Odpowiedz Link Zgłoś
jaginger Re: Ekscesy poranne ... 03.10.13, 11:32 Ha! Kalata Ryana Goslinga jak namalowana, jak powiedziała Emma Stone. Nie pamiętam imienia bohaterki. Film oglądałam jakiś czas temu, bardzo miło wspominam. Teraz zrobiłam sobie maraton z polskimi filmami. Umęczyłam się niemiłosiernie. Oglądając jakąś naszą komedię romantyczną właśnie wspomniałam Kocha lubi szanuje. Dlaczego nasi nie potrafią zrobić lekkiej, zabawniej a nie żenującej i nieśmiesznej komedii. Dobrego filmu sensacyjnego, który trzyma w napięciu? Takiego w stylu zabili go i uciekł Kto dopuszcza scenariusze do realizacji? Czy w polskich filmach muszą być takie dłużyzny, te wyciągnięte do maska, statyczne ujęcia. A i chyba największa bolączka to bardzo kiepski dźwięk. Może też przez to oglądający nie skupia się na fabule, bo polowy dialogów nie dosłyszał. A potem marudzi że film taki se. Po kilku takich se filmach w końcu obejrzałam Pokłosie. Stwierdziłam, że to dzieło wybitne na tle pozostałych obejrzanych polskich ostatnio filmów. Podziwiam młodego, że jest co roku na festiwalu filmowym w Gdyni. I często jest umęczony po paru festiwalowych seansach. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Ekscesy poranne ... 03.10.13, 12:45 > Teraz zrobiłam sobie maraton z polskimi filmami. Umęczyłam się niemiłosiernie. Co wchodziło w skład? Odpowiedz Link Zgłoś
jaginger Re: Ekscesy poranne ... 03.10.13, 13:12 Chrzest, Sęp, Drogówka, Pokłosie, Podejrzani zakochani, Nie opuszczaj mnie, Obława, Ki. Róży tylko kawałek, nie dałam rady po Drogówce. Utwierdziłam się w przekonaniu, że nie lubię filmów Smarzowskiego. A chciałabym obejrzeć Pod mocnym aniołem. Za to mam słabość do Pasikowskiego. I czekam na Jacka Stronga. Właśnie przeczytałam,że w najnowszym filmie Magdy Piekorz główną rolę gra Łukasz Simlat. Cieszy mnie to bardzo:) Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Ekscesy poranne ... 03.10.13, 13:25 "Chrzest, Sęp, Drogówka, Pokłosie, Podejrzani zakochani, Nie opuszczaj mnie, Obława, Ki. Róży tylko kawałek, nie dałam rady po Drogówce. " "Za to mam słabość do Pasikowskiego" No to chyba tylko słabość do Pasikowskiego tłumaczy prymat Pokłosia nad Różą czy Obławą. A także nad Ki, która mi się bardzo podobała. Porównanie Drogówki i Róży całkowicie chybione. Inny temat, inna konstrukcja, inny autor scenariusza. Róża to jest piękny film o miłosci, tyle ze dziejącej się w bardzo niepięknych czasach. Takie nasze "Love story", gdzie zamiast zamożnych rodziców Oliviera jest ubecja i NKWD. Odpowiedz Link Zgłoś
jaginger Re: Ekscesy poranne ... 03.10.13, 13:43 Róży obejrzałam z 15 minut i wyłączyłam. Nie mogę porównać obu filmów. Może kiedyś zrobię drugie podejście. Lubię Kurację Smarzowskiego z rewelacyjnym Bartłomiejem Topą. Odpowiedz Link Zgłoś
jaginger Hannibal 03.10.13, 13:31 Taka obserwacja. Z tydzień temu obejrzałam Polowanie z Madsem Mikkelsenem. Gra Hannibla Lectera w serialu Hannibal. Do serialu się nie przekonałam. Wracając do filmu. Też dramat, ważny temat. Nie za szybkie tempo. Żeby nie powiedzieć powolne. Można się do paru pomysłów w scenariuszu przyczepić. Ale historia, bohater każą obejrzeć film do końca w oczekiwaniu na rozwiązanie historii. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Komedia o Wałesie ;) 13.10.13, 21:01 Byłam dzisiaj na nowym Wajdzie i wyszłam z kina z przekonaniem, ze obejrzałam film całkiem przyzwoity, lecz w nieoczekiwany sposób dość komediowy. Chodzi tu o wywiad Fallaci z Wałęsą. Czytałam, że Więckiewicz mówi kwestiami z prawdziwego wywiadu, a zatem podstawowe pytanie brzmi, czy te wypowiedzi są komiczne, bo tak je mówi Więckiewicz, czy tez dlatego, ze Wałesa był właśnie taki komiczny. Oczywiście w sposób niezamierzony komiczny, ale tak to się ogląda. Co do Wieckiewicza, zagrał super. On jest, a nie gra w tym filmie. I dla tej roli oraz dla wspomnień z własnej młodości, jeżeli ktoś ma tyle lat, by mogł tamte czasy uznać za swoja młodość, warto iśc na ten film. Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Bez tajemnic ... 3 seria wystartowala 29.10.13, 00:56 I to dosc ostro, ale czy dobrze? Za kamera W. Smarzowski. Wymieniono chyba caly sklad rezyserski. Czy na lepszy ... zobaczymy. A przed kamera w pierwszym odcinku mlodzieniec nieopatrzony, czyli Adrian Zaremba. Zagral drazniaco, ale jakos nie pomoglo to calosci, ktora byla ... hmmm ... troche nudna ;-) W poprzedniej serii Kijowska tez byla draznica, ale nie mozna sie bylo od niej oderwac. Zobaczymy co bedzie dalej, ale historia adoptowanego geja majacego problemy ze soba, przynajmniej u mnie, nie zatrybila jakos. No ale jutro nastepny zawodnik ... No i nowa scenografia ... wczesniejszy klimat zniknal ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Bez tajemnic ... 3 seria ... Janina 30.10.13, 09:46 No i mamy drugiego pacjenta, wlasciwie pacjentke. Pani Celinska, z drobnym wsparciem Kingi Preis. O ile pierwszy odcinek mnie nie zachwycil, o tyle wczoraj bylo swietnie. Zarowno jesli idzie o historie (starsza kobieta probujaca odnalezc sie w nowym miescie i w nowej relacji z corka), jak i aktorsko. Alez to ladne bylo, ten duet Radziwilowicz-Celinska. Podszyty sympatia, czy nie wiem jakims rodzajem zrozumienia. Mimo trudnego tematu wszystko jakos tak lekko bylo podane, z pewna doza cieplego humoru. Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Bez tajemnic ... 3 seria ... Malgorzata 31.10.13, 07:11 Uhuhu ... coraz lepiej. Nie wiem jak "Bez tajemnic" jest traktowane przez aktorow, ale ewidentnie maja co grac i widac jak bardzo sie staraja aby to wykorzystac. I bardzo tez starala sie pani Poplawska, we wczorajszym odcinku o zonie-nimfomance. Zafundowala sobie i widzom nielichy emocjonalny rollercoaster. I bylo to fascynujace. Juz dawno nie widzialem tak intensywnej gry i takiego skondensowania emocji. Podrecznikowy wrecz przyklad tego, do czego sluzy aktorowi twarz ;-) No i jeszcze jedno mi sie podobalo, dramaturgia i timing odcinka. No przed nastepnym w kolejce, czyli panem Glowackim poprzeczka ustawiona ultrawysoko. I dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Re: Bez tajemnic ... 3 seria ... Malgorzata 31.10.13, 10:25 Czytam i zazdroszczę jednocześnie dostępu do serialu. A przy okazji, która Popławska? Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Bez tajemnic ... 3 seria ... Malgorzata 31.10.13, 10:52 Mlodsza z siostr, czyli Magdalena. Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Bez tajemnic ... 3 seria ... Konrad 01.11.13, 08:51 I mamy ksiedza, w wykonaniu Piotra Glowackiego. I co tu duzo mowic ... swietny. Stonowany, zniuansowany, ludzki. No i z bardzo ciekawie napisanymi kwestiami, a moze to zasluga pana Piotra, ze tak dobrze brzmia. Chyba z wszystkim aktorow wystepujacych w tej serii, ten akurat najbardziej mnie cieszy. Wiem co potrafi, lubie go na ekranie, ale w koncu bedzie mozna "pobyc"z nim dluzej. Posmakowac jak buduje postac. Obok przywolujecie Agate Kulesze ... w BT tez zagra. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: Bez tajemnic ... 3 seria ... Konrad 01.11.13, 17:17 Kulesza w BT? Kiedy? Gdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Bez tajemnic ... 3 seria ... Konrad 01.11.13, 17:40 No chyba, ze mnie wzrok myli (ostatnio faktycznie jest z nim coraz gorzej), ale w zapowiedziach wyglada na to, ze bedzie grala nowa milosc glownego bohatera. Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Bez tajemnic ... 3 seria ... Konrad 08.11.13, 12:27 Ciezko dyskutowac z samym soba. Mialem juz nie pisac o BT, ale dwa ostatnie odcinki byly przejmujace. Pani Poplawska uzyskuja efekt poprzez skale emocji, u pana Glowackiego jest zdecydowanie bardziej minimalistycznie, mozna powiedziec mikroekspresyjnie. Moment w ktorym mowi o swojej milosci i sie przy tym rozpromienia ... koncertowy. Nie wiem jak bedzie dalej, ale wydaje sie ze ten watek ksiedza ma najciekawiej pisane dialogi. Juz przy wersji amerykanskiej mialem zamiar ogladac nie tygodniami, a "pacjentami". Niestety nigdy nie zrealizowalem takiej formy senasu, ale ciekaw jestem jak bronilyby sie watki z III serii, w wersji 4 odcinkow z jednego watku ogladanych razem bez przerw. Odpowiedz Link Zgłoś
faszyna Bez tajemnic: Matt-obiecuję! 08.11.13, 15:45 Matt, obiecuje: w weekend obejrzę odcinki z pierwszego tygodnia 3 sezonu w necie i podyskutuję. :) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Bez tajemnic: Matt-obiecuję! 09.11.13, 07:44 W. Smarzowski w swoim watku - poniedzialkowym, zastosowal technike z "Drogowki", czyli dal w lapki pacjenta smartfon i uzyl jako alternatywnego operatora zdjec. Troche mnie zdziwilo, ze sie na to zdecydowal, bo to sztuczka, ktora dobrze dziala tylko raz ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
matt_banco Re: Bez tajemnic ... 3 seria ... Tomasz 02.11.13, 12:36 "Superwizyjny" piatek z M. Stuhrem za nami. Bylo i fajnie i nie ... ;-) Fajnie, bo to przeciez duet z "Gliny", fajnie bo iskrzy, fajnie bo robi to Holland. Co w takim razie mi sie nie podobalo? Stuhr. Jak dla mnie to aktor u ktorego prawie zawsze widac "mechanike roli". Drazni mnie to, raz bardziej, raz mniej, ale jednak. Nie wiem czy to efekt kontroli srodkow ekspresji czy tez moze kontroli wizji postaci. W kazdym razie mam zawsze wrazenie, ze to co widze na ekranie jest o 0,5 sekundy za wolne abo za szybkie, tak jakby bylo poddawane obrobce umyslowej (choc w gruncie rzeczy jest to prawda, bo przeciez mamy do czynienia z psychologiem analizujacym innego psychologa, a na dodatek z aktorem, ktory ma wyksztalcenie psychologiczne ;-) Nie jest to duzy mankament, ale jednak nie daje to tej przyjemnosci z ogladania, jaka dali poprzednicy. Co ciekawe podobny efekt daje sie tez czasami zauwazyc u Radziwilowicza, szczegolnie w pierwszej serii BT, pozniej to w znacznej mierze zaniknelo (choc nigdy zupelnie). To jest chyba ta fundalmentalna roznica miedzy aktorem grajacym postac, a tym ktory "wszedl" w postac ;-) Odpowiedz Link Zgłoś