Dodaj do ulubionych

Oaza (MJM)

22.05.12, 09:47
Szkoda, że tak kończą ten wątek. Rozumiem, że zamknięto klub Piekarnia gdzie była serialowa Oaza, ale mogli to jakoś inaczej zakończyć. Janek mógł sprzedać Oazę, kupić nowy klub i rozkręcił go na nowo, a tak co z Jankiem, Sylwią? Poznikają pewnie z serialu.
Obserwuj wątek
    • nioma Re: Oaza (MJM) 22.05.12, 09:59
      a co sie stalo z Oaza?
      • shatmach Re: Oaza (MJM) 22.05.12, 10:18
        Splajtowała.
        • gazeta_mi_placi Re: Oaza (MJM) 22.05.12, 15:40
          Jak to możliwe? Przy takim menago?
          • emusia Re: Oaza (MJM) 22.05.12, 15:41
            i gdzie teraz pójdą pracować wszystkie dziewoje jakie Paweł spotka na swojej drodze?
            • domi_33 Re: Oaza (MJM) 22.05.12, 15:50
              menago nic nie zawinił. to właściciel dał się wrobić jakiemuś gościowi na kupno jakiegoś lokalu i wielki kredyt, potem tamten zniknął a ten został z wielkim kredytem do spłacenia. ten co zniknął miał chyba coś wspólnego z Olą. dokładnie to nie wiem, jednym okiem spoglądam ostatnio bo nudą wieje. :>
              • eo_wina Re: Oaza (MJM) 22.05.12, 17:02
                Otoz to! Byl ojczymem Oli, zwanej tutaj Zębatą :-)
                • Gość: Rekin Re: Oaza (MJM) IP: *.play-internet.pl 22.05.12, 18:11
                  A dajcie spokój, ten cały wątek ze sprzedażą samochodu....
                  Jaki wspaniały przyjaciel, wyzbywa się auta, jeździ do mamusi pekaesem i ma na pieńku z żoną. Trzeba się puknąć w łeb. Pod bokiem ma faceta, który urabia mu żonę jak może i kiedy tylko może a ten sobie pozwala na kolejne powody do pogorszenia własnego wizerunku jako partnera życiowego. Efekt jest taki, że stary przyjaciel obściskuje się ze swoją panną i mówi, że to jego najwspanialszy dzień w życiu a żona Pawełka zaśmiechuje się przy kominku z byłym(?) kochankiem. Az za bardzo to chrześcijańskie.
                  • Gość: aga Re: Oaza (MJM) IP: *.dynamic.chello.pl 22.05.12, 18:23
                    Muszka wróci na gotowe. I bardzo dobrze bo na tą całą Joasię trudno już patrzeć.
                    • kryptopiryna Re: Oaza (MJM) 23.05.12, 09:35
                      Gość portalu: aga napisał(a):

                      > Muszka wróci na gotowe. I bardzo dobrze bo na tą całą Joasię trudno już patrzeć
                      > .
                      Cały ten wątek jest naciągany i sztuczny do bolu. Najpierw Joasia świata poza Pawłem nie widzi, Jan jest be. Jana nie kocha, nie chce i odgania się od niego. I nagle okazuje się, że Paweł jest do niczego, a Jan to fajny gość. A wszystko to w ciągu kilku odcinkow. Robią z widzow idiotow.
                      • Gość: aga Re: Oaza (MJM) IP: *.dynamic.chello.pl 23.05.12, 10:01
                        Szef Oazy zaniemógł na serce. Co robi Sylwia? Dzwoni do Pawła, ten jedzie przez pół Warszawy i na miejscui decyduje: DZWOŃ PO POGOTOWIE.
                        Ten serial powinien się nazywać I jak Idioci.
                        • Gość: ania Re: Oaza (MJM) IP: *.doplaty.gov.pl 23.05.12, 14:09
                          Oj, nie tak. Od razu powiedział Sylwii (jeszcze przez telefon), żeby dzwoniła po pogotowie
                          • Gość: mmm Re: Oaza (MJM) IP: *.dynamic.chello.pl 23.05.12, 14:31
                            Tak to jest, jak się ogląda serial po pijaku (to do "aga") - potem się wypisuje androny na forum.
                            • Gość: aga Re: Oaza (MJM) IP: *.dynamic.chello.pl 23.05.12, 14:49
                              Nie po pijaku tylko raczej mimochodem, a nie na klęczkach i tyle razy ile razy dany odcinek tv wyemituje;))
                              Co do wzywania pogotowia to faktycznie pomyliło mi się.
                        • Gość: baca Jędrek Re: Oaza (MJM) IP: *.netpoint.pl 23.05.12, 21:42
                          Jedzie autobusem przez pół Wawki a i tak jest na miejscu przed pogotowiem! Wniosek? Sanitariusze powinni zmienić środki transportu, myślę że bilet miesięczny na wszystkie linie i bagażówka na nosze znacznie poprawiły by działanie służby zdrowia.
                  • Gość: chłop Zołza a nie żona IP: *.warszawa.vectranet.pl 23.05.12, 14:54
                    Gość portalu: Rekin napisał(a):

                    > A dajcie spokój, ten cały wątek ze sprzedażą samochodu....
                    > Jaki wspaniały przyjaciel, wyzbywa się auta, jeździ do mamusi pekaesem i ma na
                    > pieńku z żoną.

                    Rzeczywiście takie decyzje podejmuje sie z zoną. Z drugiej strony, z pewnością by nie wyraziła zgody. Dla niej przyjaźń to puste słowo. Zna natomiast doskonale inne, egoizm. Nieodrodna córeczka swojej mamusi. Liczy sie tylko kasa, pozycja zawodowa, i polowanie na frajera, który jej to zapewni. A to, że jej mąż wiele zawdzięcza Janowi, że Jan kilka razy wyciągnął go z dołka, to przecież nieważne...Głupia prukwa, zamiast razem z mężem jechac do Jana i mu po prostu, tak po ludzku pomóc, ta umawia się z Janem na wieczór walentynkowy. Księżniczka, psia mac.
                    • Gość: babka Re: Zołza a nie żona IP: *.unknown.vectranet.pl 23.05.12, 19:13
                      Aleś zamącił z tymi Janami...:)
                      • Gość: chłop Re: Zołza a nie żona IP: *.warszawa.vectranet.pl 23.05.12, 19:50
                        Gość portalu: babka napisał(a):

                        > Aleś zamącił z tymi Janami...:)

                        A to moja wina, że mają tak samo na imię...
                        Powtórzę zatem post, tym razem z podaniem, kto zacz.

                        Rzeczywiście takie decyzje podejmuje sie z zoną. Z drugiej strony, z pewnością by nie wyraziła zgody. Dla niej przyjaźń to puste słowo. Zna natomiast doskonale inne, egoizm. Nieodrodna córeczka swojej mamusi. Liczy sie tylko kasa, pozycja zawodowa, i polowanie na frajera, który jej to zapewni. A to, że jej mąż wiele zawdzięcza Jankowi (OAZA), że Janek (OAZA) kilka razy wyciągnął go z dołka, to przecież nieważne...Głupia prukwa, zamiast razem z mężem jechac do Janka(OAZA) i mu po prostu, tak po ludzku pomóc, ta umawia się z Janem(były kochanek) na wieczór walentynkowy. Księżniczka, psia mac.
                        • Gość: sfi Re: Zołza a nie żona IP: *.dynamic.chello.pl 23.05.12, 22:45
                          Ale Joanna dokładnie nie wiedziała o stanie przedzawałowym Janka z Oazy. Co prawda to jej wina, bo nie dała Pawłowi dojść do głosu gdy do niej zadzwonił, ale wiedziała tylko że Paweł jest u Janka. Rozłączyła się zanim ten jej cokolwiek wytłumaczył i rozwinął wątek.
                          • Gość: clematite Re: Zołza a nie żona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.12, 00:24
                            Pff, nie wiedziała, bo wiedzieć nie chciała. Nie rozumiem jak można się tak po prostu rozłączyć, nie dając komuś w ogóle dojść do słowa. Wg mnie całkiem na rękę jej było, że Paweł musi zrezygnować z kolacji, bo ona mogła bez wyrzutów sumienia spędzić ten wieczór z Janem.
                            • majaa Re: Zołza a nie żona 24.05.12, 10:01
                              Gość portalu: clematite napisał(a):

                              Wg mnie całkiem na rę
                              > kę jej było, że Paweł musi zrezygnować z kolacji, bo ona mogła bez wyrzutów sum
                              > ienia spędzić ten wieczór z Janem.

                              Też mi się tak zdaje, że ostatnimi czasy to Asia bardzo chętnie korzysta z każdej możliwej okazji, żeby zobaczyć się z Janem. Prestiż i kasa przyciągają jak magnes;)
                              • Gość: chłop Re: Zołza a nie żona IP: *.warszawa.vectranet.pl 24.05.12, 13:38
                                majaa napisała:

                                > Też mi się tak zdaje, że ostatnimi czasy to Asia bardzo chętnie korzysta z każd
                                > ej możliwej okazji, żeby zobaczyć się z Janem.

                                Oni do siebie po prostu pasują. Poza tym nie po to rozbiła mu małżeństwo, by teraz, gdy już jest wolny zajął się inną kobietą. Niedoczekanie jego! Więc sie go trzyma. Najchętniej pewnie miałaby i męża i kochanka. Albo jest wyrachowana albo sama jeszcze nie wie, czego chce tak naprawdę.
                                • majaa Re: Zołza a nie żona 25.05.12, 20:34
                                  Na wyrachowaną to ona mi nie wygląda. Raczej na taką, co by chciała ulepić faceta według swojej wizji. Jan robi wrażenie faceta stanowczego i wiedzącego, czego chce. Chyba cieżko z nim pogrywać. Może myślała, że Pawełka da się urobić, ale najwyraźniej się pomyliła. Teraz szala przechyla się w stronę Jana, bo przynajmniej ma kasę i ambicje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka