matt_banco
01.03.15, 08:30
No i znow to samo. Mialo byc wielkie bum, a bylo malutkie pssst. Serial o strazakach w tempie "M jak milosc" i z podobnymi rozwiazaniami. O ile w przypadku MJM powiedzmy, ze tak ma byc, o tyle tu ... no wstydzilem sie przed telewizorem ;-) Nie wiem dlaczego tak trudno skonstruowac ciekawe, krwiste postaci i sensowny konflikt miedzy nimi. Tu musiano dolozyc motocykle aby choc troche podkrecic zarowno postaci, jak i tempo. Nie pomoglo tez aktorstwo, a temu beznadziejne dialogi. Kiedys zastanawialismy sie, czy aktor grajacy dana scene nie slyszy ze ma drewniane dialogi. Chyba jednak nie slyszy. Od strony wizualnej same ujecia moze nie byly takie zle, ale montaz zdecydowanie za wolny, a "niefilmowe" zdjecia zbyt zblizaly to do seriali dokumentalnych. Nawet panu Lorencowi nie wyszlo z muzyki nic godnego uwagi. Jestem szczerze zawiedziony ...