the_accidental
05.03.17, 18:45
Widzę, że jeszcze nie ma wątku, więc pozwolę sobie założyć.
Nie wiem, czy to po fali niezadowolenia z pierwszych odcinków BE, w każdym razie twórcy najwyraźniej postanowili uprzedzić ewentualną krytykę widzów:
– Mamy konsultacje historyczne. Unikamy poważnych przekłamań, ale to będzie raczej lekki komiks, tak jak „Czas honoru” – mówi reżyser. – Po „Bękartach wojny” nie można już opowiadać o II wojnie tak jak przedtem. W tym musi być lekka przesada, coś bardziej efektownego niż w rzeczywistości. Podążamy za formą, która zainteresuje także młodego widza. Gdybyśmy się kurczowo trzymali historii to serial byłby bardzo ponury – dodaje Rogalski.
W serialu szarzyzny i biedy nie ma. Jest trudno, ale czysto. Są ładne dziewczyny, kolory, ładni chłopcy i ładne plenery. To nie jest wada, jeśli się zaakceptuje tę konwencję. Bo czy naprawdę polski serial o młodości w czasie wojny musi być unurzany w krwi i w cierpieniu?
To z Gazety Telewizyjnej:
wyborcza.pl/7,90535,21428156,nowy-serial-tvp-wojenne-dziewczyny-kobiety-tez-walczyly.html