Dodaj do ulubionych

Oficerowie - błachachacha

24.09.06, 21:53
No to mamy policjantów:
1. po super ważnego świadka (przekręt stulacia, brat najbogatszego obywatela
w dodatku zamordowana żona) wysyłamy do Berlina samochód z policjantem
pijakiem i zieloną panienką (tu przypomina mi sie że Pazura juz raz jechał po
jakiś duży hajs samochodem któremu sie panewki psuły)- samoloty do Niemiec
nie latają
2. konwój sie zatrzymuje w leśnym barze żeby se chłopak z AT hot doga kupił??
a dowódca w sumie też by se coś przekąsił???
3. no i cuż za inwencja z tą wyrzutnią rakietową - nosz k.. rewela !!!

A poza tym podawanie nam widzom w sposób łopatologiczny (a przez to
nieprzekonywujący) że koleś ma problem z alkoholem , jest przegięciem.

No porażaka wg. mnie - zresztą pierwsza seria lepsza nie była. ale może sie
chłopaki rozkręcą.
Obserwuj wątek
    • 8macek Re: Oficerowie - błachachacha 24.09.06, 22:07
      chciałem nie pisać szczerze na temat "oficerów" głównie przez litość dla
      niektórych aktorów,których mimo wszystko cenię i lubię.
      no ale jak już poszło to też się dołączę:
      dramat,tragedia,porażka,kicha i syf z gilem
      z naciskiem na syf z gilem niestety
      • ben-oni Re: Oficerowie - błachachacha 25.09.06, 20:07
        A ja myslałem, że tych polskich seriali nikt już nie ogląda a tylko kręci się
        je by Cielecka względnie jakaś nowa kochanka nowego reżysera miała co robić.
        • magax Re: Oficerowie - błachachacha 25.09.06, 20:12
          jedyna scena trzymająca w napięciu w pierwszym odcinku to więzienna scena z
          Grandem,oj lubię takie złe charaktery, ale jeśli ma go być tyle co na lekarstwo
          to cierpliwości mi nie starczy na kolejne odcinki
          --------
          I Might Be Wrong...
          • kszynka Re: Oficerowie - błachachacha 26.09.06, 08:36
            Oficerowie to cień Oficera
            ale mam nadzieję, że się rozkręci
            :-)
          • mike-great A zielona laska od razu się bzyka... 27.09.06, 17:00
            A zielona laska od razu się bzyka...

            magax napisała:

            > jedyna scena trzymająca w napięciu w pierwszym odcinku to więzienna scena z
            > Grandem,oj lubię takie złe charaktery, ale jeśli ma go być tyle co na lekarstwo
            > to cierpliwości mi nie starczy na kolejne odcinki
            > --------
            > I Might Be Wrong...
      • mike-great Jeszcze chcieli $$$ za premierę w internecie-he,he 27.09.06, 16:58
        Jeszcze chcieli $$$ za premierę w internecie-he,he!

        8macek napisał:

        > chciałem nie pisać szczerze na temat "oficerów" głównie przez litość dla
        > niektórych aktorów,których mimo wszystko cenię i lubię.
        > no ale jak już poszło to też się dołączę:
        > dramat,tragedia,porażka,kicha i syf z gilem
        > z naciskiem na syf z gilem niestety
        >
    • rzukers Re: Oficerowie - błachachacha 24.09.06, 22:26
      Załamujące - brak logiki. Żenada przez duże Ż
    • markus.kembi Re: Oficerowie - błachachacha 24.09.06, 22:38
      Niestety, nie sprawdziły się moje prognozy sprzed kilku miesięcy. Może w
      kolejnych odcinkach?

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=433&w=34777818&a=34784386
      • majster11 Re: Oficerowie - błachachacha 25.09.06, 08:23
        wiekszej bzdury dawno nie widzialem.
        dno i kicha straszna.
        aktor pazura wypadł bardziej niz tragicznie, i kto mu do diabła pisal te
        dialogi??? zupełnie bez sensu.
        • anmanika Re: Oficerowie - błachachacha 25.09.06, 09:15
          Nawet jako serial szajs fikcion nie da się tego oglądać. Za duże spiętrzenie
          absurdów.
    • balbina_77 Re: Oficerowie - błachachacha 25.09.06, 11:23
      parafrazując słowa Pazury z serialu: "pytanie nie trzyma poziomu", aż chce sie
      powiedzieć:"SERIAL NIE TRZYMA POZIOMU"! niestety....
    • olavol Re: Oficerowie - błachachacha 25.09.06, 12:27
      Wszechobecna podskórna niepewność, ciągle śledzeni bohaterowie, napięcie
      zbudowane cymesowo. Dobre aktorstwo. Od czasu "Pierścionka z orłem w koronie"
      czekałem na poważną rolę Pazury, i pokazał, że jest znakomitym aktorem. Sensowne
      aktorstwo. Wyjątkowy scenariusz, który wkręca po uszy, o czym powyższe wpisy
      kumatych inaczej filmoznawców świadczą najlepiej:)

    • grek.grek Re: Oficerowie - błachachacha 25.09.06, 12:32
      Dokrętki do dobrych oryginałów,robione tylko dlatego,że
      ów oryginał się spodobał, mozna oceniać zwykle
      podług stopnia ich niedorośnięcia do pięt tymże oryginałom -
      cień ich wisi zawsze nad dokrętką i może trochę nawet
      burzy obiektywizm spojrzenia.
      POstaci stworzone w pierwszej serii,intryga - były naprawdę
      ciekawe,wyraziste,stąd trudno będzie je przebić w kontynuacji,
      zwłaszcza z Pazurą,który się zdecydowanie opatrzył i jego
      emploi oscylujące między chłopkiem -roztropkiem ,a błaznem
      sprawę utrudnia,choć to przecież niezły aktor.Aż sie prosiłoby
      w tej roli obsadzić Bogusława Lindę,ale... cóz...

      Cynke - robi wrażenie... jako kobieta na razie; jej aktorstwo
      da się ocenić po 4-5 odcinkach pewnie.

      Małaszyński - świetny w tym krótkim epizodzie.Co za cymbał wkręcił
      go w "Magdę M." ? Facet jest stworzony do grania Grandów,a nie
      jakichś słodko-pierdzących metro-wymoczków.

      Słowem - za wcześnie na kategoryczne oceny,choć trudno będzie
      dorównać ,choćby w pewnym stopniu, "Oficerowi".
      • olavol Re: Oficerowie - błachachacha 25.09.06, 19:56
        Zwróciliście uwagę jakie pierwsze słowo wypowiada Sznajder? A jego gadka z panią
        psycholog, kiedy przechodzili na "ty". A scena z Grandem? Tu są smaczki
        pochowane, ale trudno je dojrzeć, jak od razu zapie.. się do kompa, by się
        powymądrzać.
        • latola Re: Oficerowie - błachachacha 25.09.06, 20:09
          po co dali wszystkich starych aktorow? wszystkich co grali juz wszedzie. tamta
          seria byla fajna bo osoby nie byly jeszcze tak znane, jak stary, bardzo stary
          pazura czy englert, no zenada na maksa. i na to moja siostra ewa czekala cale
          wakacje?
          • olavol Re: Oficerowie - błachachacha 25.09.06, 20:16
            Z tego co zauważyłem, to główna bohaterka jest debiutem tej młodej-ładniutkiej,
            co jej nazwiska jeszcze nie spamiętałem. Gliniarze też są nieopatrzeni. Pazura -
            znakomity strzał. Uwolnij się od 13. posterunku. Englert pokazał kunszt. Można
            by zadekretować, że po 40/50/60/70 nie zatrudniamy aktorów. Jack Nicholson też
            niech siedzi w pieleszach.

            Ps. Pozdrów siostrę, mam słabość do imienia Ewa.
            • Gość: madafaka Re: Oficerowie - błachachacha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 08:42
              Mam inne zdanie na temat "oficerów" - niestety nie dostrzegłem w nich żadnych
              smaczków (może poza twarzyczką Cynki). A reszta?
              - Pazura to przecież nie aktor tylko "artysta kabaretowy" realizujący sie
              najlepiej na koszalińskich przeglądach
              - Małaszyński ma gębę ruskiego rockmana z "Masziny wriemienia"
              - Różczka (czy jakoś tak) niestety nie jest zbyt urodziwą kobietą - jej zęby
              wystają z ekranu mojego telewizora
              - Englert, Szyc i Lucas na diametralnie różnych ale właściwych sobie poziomach
              - scenariusz kuriozalny tak jak w pierwszej serii
              No zobaczymy, ale rokowania są bardzo złe.
            • Gość: konradm "pomysly" skradzione a reszta mierna IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.06, 15:11
              pierwsza scena "skradziona" z "lethal weapon" (skok z dachu).
              druga scena chyba z "detektywa Colombo" (kabel do basenu - czemu na boga akurat
              suszarka??).
              na koniec "atak rakietowy".
              pazura powinien jeszcze wiecej pic (ujecie: bagaznik pelniusienki butelek).
              englert - kunszt ze sie wogole pokazal ;).
              a ta debiutantka nijaka taka...
        • 8macek Re: Oficerowie - błachachacha 25.09.06, 20:11
          no to widzę,że "oficerowie" to serial na miarę LOST co najmniej i trzeba
          śledzić pojedyńcze słowa i wychwycać pojedyńcze klatki aby docenić kunszt
          tego "ARCYDZIEŁA".

          no szkoda,że mnie wcześniej nikt nie uprzedził bo może bym sobie nagrał i
          analizował nocami "co poeta chciał powiedzieć".

          podkreślę jeszcze raz,że to porażka była przynajmniej jeśli chodzi o pierwszy
          odcinek,który ma widzów wbrew pozorom (o zgrozo) przyciągać do telewizora a nie
          zniechęcać!

          i żeby nie było niedomówień-niestety pierwszy odcinek "oficerów" bardzo mnie
          zniechęcił i w przyszłą niedzielę obejrzę drugi odcinek tylko wtedy gdy w porze
          jego emisji oprócz tvn nie będę mógł odbierać innych stacji.
          • olavol Re: Oficerowie - błachachacha 25.09.06, 20:19
            Nie zawracaj innym głowy tym, co będziesz albo nie będziesz robił kiedyś tam. A
            po drugie. Masz rację, wszystko powinno być proste - żadnej gry, żadnych
            grepsów. Ten proszek dobry, tamten zły. Ta skarpetka biała, tamta czarna.
            Inaczej durny naród niczego nie skuma.
            • 8macek Re: Oficerowie - błachachacha 25.09.06, 20:39
              no to zakończę z tobą rozmowę zwierzeniem,że bardzo mnie urzekła historia
              policyjnej pani psycholog wysłanej NAGLE dla podtrzymania towarzystwa swemu
              wujowi-świadkowi koronnemu (nie wspominając już o skakaniu z dachu),a
              najbardziej urzekła mnie ostatnia scena z quasiefektem quasispecjalnym w
              postacji quasispecjalnej quasirakiety...

              i naprawdę filmy stevena seagala należy uznać za arcydzieła w tym zestawieniu
              • Gość: madafaka Re: Oficerowie - błachachacha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 08:46
                Dobre, dobre. Domyślasz się kto jest podmiotem lirycznym tego utworu?
                • x_adam Re: Oficerowie - błachachacha 26.09.06, 09:10
                  Szczerze mówiąc czekałem z niecierpliwością na kontynuację, no i...na razie po
                  prostu mnie jakoś nie zaskoczył czymś szczególnym, ale podobnie było z
                  pierwszym odcinkiem "Oficera" , licze ze w miare upływu czasu film sie rozkreci.
              • gixera Re: Oficerowie - błachachacha 29.09.06, 09:04
                :DDDDD
    • harriet24 Re: Oficerowie - błachachacha 25.09.06, 20:45
      A ja oglądałam z wielkim zainteresowaniem i muszę powiedzieć szczerze, że
      odcinek trwał za krótko! 45 minut i finito! Ale fakt, że brak było reklam, może
      dlatego tak zleciało.
      Scenka z aktorami z poprzedniej serii - ekstra! Do nowych postaci trzeba się
      będzie przyzwyczaić.
      • latola Re: Oficerowie - błachachacha 25.09.06, 21:53
        ewa oglada tylko dla magdy rozdzki bo bardzo ja lubi i jej watek tez, inne
        postaci jej nie interele, bo malo o nich wie, tylko 1 odcinek-45 min i juz
        wszyscy chcemy super akcje kto, co, kiedy... a przeciez 1 odcinek 1 serii tez
        nie byl super extra ( ale nie bylo w nim staruchow, ktorzy nie umieja grac, na
        emeryture!)
    • aasiek Re: Oficerowie - błachachacha 25.09.06, 21:58
      Hm... A wiecie, ze dopiero wczoraj uświadomiłam sobie, że lubię sposób, w jaki
      Pazura mówi?
      Co do serialu - całego odcinka nie widziałam. Wiem, ze miewają głupie pomysły
      przy realizacji, trudno. Jak mnie będzie wkurzał, to przestanę oglądać. Na razie
      ma u mnie kredyt wątłego zaufania ;) No i ten Grand ;) Ech...
      • iluminat2 Re: Oficerowie - błachachacha 26.09.06, 08:12
        a ja powiem tak pazura świetny bo nie błaznuje jak w reklamach takiego pazurę
        sobie cenię, a co do serialu to dajmy się chłopakom rozkręcić może nie będzie
        tak źle, mam tylko nadzieję że więcej takich końcówek nie będzie jak w
        pierwszym odcinku ( pani psycholog do kamery mówi dlaczego, dlaczego)
        • Gość: madafaka Re: Oficerowie - błachachacha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 08:52
          Ale numer z tą końcówką (gapienie się do kamery why? why?), nie chciałem się z
          tym wychylać bo po prostu nie mogłem w to uwierzyć, myślałem, że przysnąłem i to
          mi się przyśniło. A więc to prawda. (powiedział Yossarian o armacie klejowej Lepaga)
    • Gość: Peter Joseph Re: Oficerowie - błachachacha IP: 213.31.224.* 26.09.06, 09:34
      Nie oczekujecie zbyt wiele od SERIALU?
      On ma bawić masy (w większej części ciemne) i tylko takie jest jego zadanie.
      Nie musi przedstawiać wiernie ani pracy policji, ani prezentować wysublimowanych
      dialogów.
      Ważne żeby Pani Kazia (była pracownica PGR) oraz Pan Stasiu (pracownik
      budowlany) mogli spokojnie zasiąść przed telewizorem i pooglądać razem akcje
      superppolicjantów.

      Bierzcie SERIALE z duuuużym przymrużeniem oka proszę.
      • cze67 Re: Oficerowie - błachachacha 26.09.06, 10:05
        Ale może być i dobrze napisany, wyreżyserowany i świetnie zagrany. Vide -
        Glina. Nie wiem czy pokazuje prawdę o policji, ale i bohaterowie i akcja
        serialu była na najwyższym poziomie.
    • Gość: Andromeda8 Re: Oficerowie - błachachacha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.06, 10:00
      Ja jestem strasznie rozczarowana...pierwsza część bardzo mi się podobała, ale
      pierwszy tak strasznie reklamowany odcinek 2 serii to kompletna klęska.Tragedia
      i kompletny brak sensu.
    • Gość: ~Twardogłowy Re: Oficerowie - błachachacha IP: 85.219.206.* 26.09.06, 10:08
      Twórcy filmu nie chcieli "katować" widzów, nie chcieli aby widz musiał wysilać swoje szare komórki przy oglądaniu serialu tak jak w "Oficerze" woleli zafaundować "popcorn i colę" poprostu sieczka współczuję aktorom i widzom męk przy oglądaniu (chyba, że ktoś zaprzestał tylko na odc. 1)
    • Gość: Zidane Re: Oficerowie - błachachacha IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.09.06, 10:39
      Siłą Oficera było zatrudnienie nowych twarzy, które stworzyły całkiem
      przekonywujące kreacje. Pierwszy odcinek pierwszej serii też nie był taki
      superhiper, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia. Towarzysz Pazura żeby uciec od
      swojej błazenady i innych ról musiałby strasznie się przepoczwarzyć, a on ani
      nie utył, ani nie schudł ani nie zmienił nic na swojej buzi. Proszę go także nie
      bronić, że to świetny aktor, bo aktor jest dobry tak jak jego ostatnia rola (to
      powiedzonko z Hollywood, ale słuszne). Patent z rakietą był chyba próbą
      przebicia zagranicznych produkcji i pokazania, że można i w Polsce. Zamiar był
      dobry, wyszło jak zwykle. Wątek rodzinny faktycznie badziewny, a biorąc pod
      uwagę receptę Hitchcocka na dobry film to powiało nudą. Nie zazdroszę
      scenarzyście i reżyserowi, aktorów nowych też pewnie nie mieli (casting
      poprzednich wyczesał wszystkich) ale to ich problem niestety. Szyc Borys poczuł,
      że go marginalizują w nowej serii to i wyprzedaje się teraz w reklamach. Ciekawe
      kiedy zacznie reklamować przekąski jak Hołowczyc :)
      • Gość: Aga Re: Oficerowie - błachachacha IP: *.cnb.com.pl 26.09.06, 19:45
        > Szyc Borys poczuł
        > że go marginalizują w nowej serii to i wyprzedaje się teraz w reklamach.
        Ciekawe kiedy zacznie reklamować przekąski jak Hołowczyc :)

        Szyc Borys to akurat od paru lat gra we wszystkim (filmy, seriale, teatr), więc
        chyba to raczej to, że nie miał czasu spowodowało marginalizację jego roli, a
        nie decyzja scenarzystów.
        • iluminacja256 Re: Oficerowie - błachachacha 27.09.06, 14:57
          A swoją drogą czy to nei zastanawiające, ze gość jest tak kiepskim aktorem, a
          gra wszystko? I wszystko równie zle i wszystko identycznie ? Autentycznei
          uwazam Szyca za największą porazkę polskeigo kina od czasu drewninego Deląga,
          który też grał we wszystkim.

          A co do Pazury - człoweik potrafi duzo, ale nie ma dla niego ról. Powinien
          zagrać w jakimś dramacie o wspólczesnej Polsce, gdzie byłby kopany przez los -
          on sie naprawde do takich ról nadaje. To tak samo jak Linda - swietny aktor,
          którego w pewnym momencie wszyscy mieli za osiłga a'la Schwarzeneger.
          • 8macek Re: Oficerowie - błachachacha 27.09.06, 16:54
            no niestety kolego ale co do szyca to co najmniej nie podzielę twojego zdania a
            nawet pokuszę się o twierdzenie,że nie masz waść racji.
            oczywiście są lepsi aktorzy od szyca,ale do "kiepskości" szycowi wiele brakuje
            i takie opinie są dla niego naprawdę krzywdzące!
    • Gość: zaskoczony Ktoś ogląda w ogóle ten syf? IP: 212.244.90.* 26.09.06, 11:52
      przeróbka hollywodzkich gniotów puszczanych w godzinach rannych...
    • adamu77 Re: Oficerowie - błachachacha 26.09.06, 12:35
      Zgadzam sie ze ten serial to porazka zwlaszcza ze jestem swierzo po obejrzeniu
      pierwszego sezonu 24 godziny. He, he przepasc miedzy tymi produkcjami to malo
      powiedziane. GORACO POLECAM 24 godziny dajcie mu tylko szanse a gwarantuje wam
      ze bedziecie MUSIELI obejrzec go do konca.

      Pozdrowienia

      Wielki Rob
      • czesiekkk Re: Oficerowie - błachachacha 26.09.06, 13:05
        Po prostu w USA umieją robić seriale kryminalne i masz wyboru między tymi
        nastawionymi na pokazanie mniej lub bardziej wiarygodnie pracy prawników,
        dochodzeniowców, wywiadowców kryminalnych, techników kryminalistycznych, lekarzy
        medycyny sądowej itd. Jest w czym wybierać. Ja jestem fanem The Shields.
        Z polskich spodobał mi się tylko Glina, za resztę dziękuję.
        • Gość: Dg Re: Oficerowie - błachachacha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 13:32
          Wot i naród przystąpił do krytykowania: żadnych plusów, sama kiszka, siedzą,
          jedzą czipsy i krytykują, że nie amerykańskie. Że efekty nie takie, że aktorzy
          nie ci, że scenariusz nie ten, itp. Bo się spodziewali polskich "24 godzin", a
          tu "Oficerowie". Ech, żal bierze...
          Mnie się filmik podobał, m.in. za świetne dialogi, nawet Czaruś Pazura, którego
          normalnie nie trawię, wstrzelił się z rolą. Mniejsza o niedoróbki i drobne wady,
          jako całość - film jest OK! Dajcie ludzie szansę temu serialowi i nie spisujcie
          go na straty na samym początku.
          • Gość: Fiki Re: Oficerowie - błachachacha IP: *.smstv.pl 26.09.06, 14:39
            ja coś czuje że" twierdza szyfrów " z aktorami z oficera ( produkcji tvp )
            bedzie teraz hitem jedynki , oficerowie moze tez ale juz nei tak bardzo
      • x_adam Re: Oficerowie - błachachacha 26.09.06, 20:55
        adamu77 napisał:

        > Zgadzam sie ze ten serial to porazka zwlaszcza ze jestem swierzo po obejrzeniu
        > pierwszego sezonu 24 godziny. He, he przepasc miedzy tymi produkcjami to malo
        > powiedziane. GORACO POLECAM 24 godziny dajcie mu tylko szanse a gwarantuje wam
        > ze bedziecie MUSIELI obejrzec go do konca.


        To sobie obejrzyj jeszcze kolejne 4 sezony "24" bedziesz miał wieksze porownanie
    • samentu Fakt - pewne rozczarowanie 26.09.06, 14:39
      ale pytanie na ile to wina aktorów a na ile scenarzysty,
      z reguły życie pisze najlepsze scenariusze, a jak jakiś scenarzysta próbuje
      polepszać to z reguły wychodzi kicha jak i tym razem
      1. siłą Oficera byli nowi aktorzy + prawdopodobna fabuła
      choć i tu zdarzały się absurdy typu 2 etaty Granda jako żólnierza Legii i
      japiszona z MBA (do 30 czasu by nie stało bo jedne doswiadczenie czasowo
      wyklucza drugie)
      2. słabą strona była końcówka - wygladająca na to że reżyser nagle się
      spostrzegł że nakręcił już 11 odcinków a telewizja zamówiła tylko 12 i trzeba
      kończyć zabawę
      w Oficerze kompletnie brakowało tego co było siłą Ekstradycji I serii czyli
      rywalizacji pomiędzy policją a bezpieką,
      a nie ma co ukrywać - transfer 200 mln euro ścigała by ABW z WSI a nie CBŚ bo to
      za duża sprawa
      3. w Oficerach scenarzysta postanowił zakasaować scenariusz z I części i wyszła
      jak zazwyczaj tragdia.
      - motyw Kopciuszka jak z noweli brazylijskiej, rozumiem, że najbogatszy Polak
      mógł zaczynać jako sprzedawca zniczy na cmentarzu w Radomiu (zresztą rola
      Englerta jest tak napisana że tylko ciemny/a by nie rozponał kto jest
      pierwowzorem) i mieć ex zone i corkę, ale to by trzeba było odpowiednio ustawić
      by z tego nie zrobił się ckliwy melodramacik, a tu już mamy łzy w pierwszym
      odcinku (szok)
      - rola Pazury stereotypowa i zgrana aż do bólu - iluz juz takich alkoholików
      policjantów widzieliśmy? a ten alkoholik wręćz wszędzie chodzi z butelką
      łyskacza więc pytanie jakim cudem jeszcze pracuje w policji?
      są granice łopatologii których nie powinno się przxekraczać
      pomijam juz same emploi Pazury na które sobie zapracował czyli artysty
      kabaretowego i chałturciarza, Linda po 90 tez poszedł w chałturę - tylko że on
      kiedy trzeba potrafi wyjśc ponad to a Pazura nie potrafi w jego wypadku po 92
      roku (ściślej po Psach) równia pochyła
      - odcinek powinien się Strieła nazywać a nie Stinger dużo tańsza bardziej
      dostepna efekt ekranowy ten sam
      i na koniec co mnie rozbiło zupełnie
      nasza dzielna komisarz Szymczyszyn - szeregowa policjanta która nagle się wzięla
      za wydawanie rozkazów mówi "to nie może pójśc tak do mediów, powiemy że TIR nas
      rozjechał": ROTFL
      Scenarzysto!!!
      My w Polsce żyjemy! Jakby rakieta pieprznęła w policyjny samochód na parkingu
      pod Słubicami to by o tym 5 minut później cały Białystok mówił!
      w tym karju tajemnic państwowych nie da sie utrzymac w tajemnicy a co dopiero
      czegos takiego przy tak dużej gromadce świadków!!
      • Gość: lepiej lepiej bym tego nie opisał IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.06, 15:14
        rola Pazury stereotypowa i zgrana aż do bólu - iluz juz takich alkoholików
        > policjantów widzieliśmy? a ten alkoholik wręćz wszędzie chodzi z butelką
        > łyskacza więc pytanie jakim cudem jeszcze pracuje w policji?
        > są granice łopatologii których nie powinno się przxekraczać

        i na koniec co mnie rozbiło zupełnie
        > nasza dzielna komisarz Szymczyszyn - szeregowa policjanta która nagle się
        wzięl
        > a
        > za wydawanie rozkazów mówi "to nie może pójśc tak do mediów, powiemy że TIR
        nas
        > rozjechał": ROTFL
      • Gość: Loonie Re: Fakt - pewne rozczarowanie IP: 83.151.32.* 26.09.06, 15:42
        to swiadczy o tym, ze byla w szoku, a poza tym jaki z niej fachowy psycholog. Wysylanie AT do szpitala na oddawanie krwi tez bylo "madrym pomyslem" - w kominiakach mieli oddawac czy sie za zastep harcerzy przebrac? Heh.
    • Gość: kochamcie Re: Oficerowie - błachachacha IP: 195.187.14.* 26.09.06, 15:26
      Dlaczego w scenie morderstwa facet wrzuca wlaczona suszarke do basenu, jak i tak
      potem strzela do ofiary???
      • Gość: Loonie Re: Oficerowie - błachachacha IP: 83.151.32.* 26.09.06, 15:46
        Suszarka chyba po to, zeby bylo stylowe morderstwo, a strzaly dla pewnosci wedlug mnie. Albo chcial po prostu wrobic meza ofiary, ale raczej go postraszyc porzadnie i pokazac ze jego zona cierpiala przed smiercia. Poza tym suszarka w basenie to chyba za dobrze nie zadziala, w "trójkącie bermudzkim" to bylo 500V przynajmniej. Ludzie przezywaja nawet uderzenia pioruna przeciez.
    • Gość: gosc Re: Oficerowie - błachachacha IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.09.06, 16:54
      zgadzam sie a i jesze wnerwil mnie ten ranking w ostatniej(trazniejszej
      gazecie). 'polskie seriale policyjno-milicyjne': ja dalbym to tak:glina, swora,
      kryminalni,ekstardycja...a potem nie wazne...oficer nie powinien byc tak wysoko!
    • Gość: ???? Re: Oficerowie - błachachacha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.06, 17:16
      Kryminalni? bez jaj
      • czesiekkk Re: Oficerowie - błachachacha 26.09.06, 20:12
        To ja w sprawie kpiarsko ujętego narodu, otóż ten naród ma dostęp do tv kablowej
        albo DVD i wie co kręci się gdzie indziej, a kręci się lepiej. Wot i taka to już
        prawda bez czipsów.
        • yeti Re: Oficerowie - błachachacha 27.09.06, 08:54
          Bardzo mi się podobała pierwsza seria oficerów, choć z pierwszego odcinka
          śmiałem się głośno i wyrażnie. Bardzo czekałem na serię drugą, ale jej pierwszy
          odcinek powalił mnie ze śmiechu na ziemię i jeszcze się nie pozbierałem.
          Niektórzy piszą o detalach, jakiś dialogach i innych pierdołach. Ale nie
          zauważają prostych błędów scenarzysty, które rozwalają całość filmu.
          Najbardziej robawiła mnie scena, że pani psycholog odezwałe się do swojego
          wujka dopiero po przejechaniu granicy i w Polsce jechali całą noc - skąd? z
          granicy polsko - niemieckiej po przejechaniu całej nocy byliby już w Rosji! Już
          wiemy skąd ta rakieta:) - w mateczce Rosji takie rzeczy są możliwe.
    • 8macek Re: Oficerowie - błachachacha 02.10.06, 14:45
      podnoszę wątek bo uważam,że trzeba!
      przede wszystkim ze względu na dobro narodowe!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka