mmorawski
05.12.06, 14:03
Dam dobry przykład. :P Kilka spostrzeżeń po 1x02:
- T-Bag oficjalnie zadebiutował na liście najbardziej nienawidzonych
bohaterów nieznacznie wyprzedziwszy uroczego klawisza Bellicka. :>
- akcja zaczyna się podkręcać, są już pierwsze ofiary. Bardzo fajnie
Wentworth zagrał scenę, gdy wraca cały zakrwawiony do swojej celi i włączają
mu się odruchy samoobrony, gdy ktoś przebiega przed celą. :)
- Veronica zaczyna węszyć, ciekawe co jej się uda ustalić <lol>. Zapodałbym
jej jakiś dopalacz, bo ta apatyczność jest strasznie irytująca
- pojawienie się tajemniczej kobiety siekającej warzywa wprowadziły nam wątek
konspiracyjny. Ciekawe kto to jest, ale wygląda na grubą rybę. :PPPP Co to za
dzieciaki biegają po rezydencji w Montanie i oglądają "Brzydkie kaczątko" w
telewizji? :> Czyżby to dzieci tajemniczej kobiety? :> :>
- zakończenie odcinka mrozi krew w żyłach - odgłos sekatora po ściemnieniu
się obrazu zdecydowanie uruchamia w wyobraźni modalność wzrokową. :D :|