Dodaj do ulubionych

2x14 John Doe (dyskusja)

23.01.07, 09:41
Właśnie skończyłem oglądać!!!! :DDD Moje pierwsze wrażenia są takie, że
momentami odcinek jest przydługawy (chyba po raz pierwszy :o) ale ostatnie 5
minut jest bombowe i rekompensuje wszystko!! :] Końcówka wstrząsa! :PPP
Obserwuj wątek
    • aniuta75 Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 23.01.07, 09:45
      Weź mnie nawet nie denerwuj, bo zanosi się u mnie dłuuugie ściąganie :(.
      • malutka0182 Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 23.01.07, 09:58
        A ja chyba będę żyła tylko na waszych dyskusjach. Bo jak inaczej, skoro mam
        teraz 4 dni i się to tylko wydłuża. :(
        • marta.fr Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 23.01.07, 10:05
          a skąd moge poprac napisy?
          bo na napisy.org nie ma
          :(
    • mendosita Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 23.01.07, 10:04
      A mi zostało 30 sekund ściągania, ale zaraz muszę wyjść ;( Źle ustawiłam sobie
      dentystę na dziś, chyba zaćmienie jakieś miałam, żeby tak się umówić, żeby nie
      móc Prisona od razu obejrzeć.
      Jedno jest pewne: będę wracała do domu galopem :))
      • mmorawski Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 23.01.07, 10:07
        Hahaha, Mendosita poplułem monitor. :DD
        Marta, napisy będą najwcześniej późnym popołudniem.
        Malutka, a jakie ty masz łącze? :/
        • asia792 Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 23.01.07, 10:11
          Marcin!!! Boże ale ci zazdroszcze!!! mam rozumieć że Sarci nie było???
        • malutka0182 Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 23.01.07, 10:11
          Marcinku nie wiem dokladnie o co pytasz, ale z netam łącze się przez neostradę.
          Chyba jeszcze z czasów prehistorii. :(
          • mmorawski Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 23.01.07, 10:14
            Asiu, nie było Sarci. :(( Nawet słowem jej nie wspomnieli. :(( Ale była Pamcia
            Mahone chociaż jako nagroda pocieszenia. :)) Ona też jest śliczna! :)
            Malutka, jeśli zakładałaś łącze dawno i masz przez neostradę, to prawdopodobnie
            masz przesył danych 128 kb/s. To faktycznie może długo się ściągać, ale żeby 4
            dni... :/ A jakim programem ściągasz? Bo od tego też trochę zależy...
            • malutka0182 Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 23.01.07, 10:15
              Zgodnie z Waszymi poleceniami torrentem.
          • julnick Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 23.01.07, 10:16
            A ja przestępuję z nóżki na nóżkę. Odcinek od godziny na kompie, a ja nie mogę
            obejrzeć, bo ślubny zagroził daleko idącymi małżeńskimi konsekwencjami, jeżeli
            obejrzę bez niego. W związku z powyższym do dyskusji przyłączę się dopiero
            wieczorem.
            • mmorawski Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 23.01.07, 10:18
              Julnick no co ty, obejrzyj, nie torturuj się. :P Obejrzysz z mężusiem jeszcze
              raz wieczorem i będziesz udawała wielce zdziwioną i w ogóle jakbyś pierwszy raz
              oglądała. :DD
              • mendosita Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 23.01.07, 10:20
                Obejrzałam pierwszych 5 minut i na więcej nie mam już czasu. Chyba pogryzę tego
                dentystę dziś z nerwów.
                Wrażenia opiszę po 14.
                • malutka0182 Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 23.01.07, 10:23
                  Marcinku, namawiasz ludzi do złego. ;) Ale ja bym tak zrobiła: obejrzeć, a potem
                  jeszcze raz, że niby pierwszy. Chyba jajko zniosę przez te 4 dni. :(
              • julnick Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 23.01.07, 10:21
                Ależ Ty masz dar przekonywania, Marcin;)) Zaraz odpalam odcinek.
              • asia792 Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 23.01.07, 10:25
                Marcinku a widziałes zapowiedż kolejnego odcinka 2.15 bo ja tak
                • mmorawski Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 23.01.07, 10:30
                  LOL, Julnick tylko nie mów ślubnemu, że cię namówiłem, bo nie chcę sobie wrogów
                  robić. :))
                  Asiu, nie widziałem jeszcze. Jeśli masz linka to załóż nowy wątek i wklej
                  tam. :))
                  • asia792 Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 23.01.07, 10:36
                    Marci masz tu adres tej strony www.youtube.com/watch?v=D-bsapk_2ak dobra ja spadam praca czeka pa pa
              • aniuta75 Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 23.01.07, 10:28
                Tak właśnie zrób - ja zawsze tak robię :P.
    • gugi14 Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 23.01.07, 10:35
      ;(;( a mi sie sciaga nadal i jeszcze sciagac bedzie do wieczora tak mozolnie ida
      te % ze zaraz sie tu potne !!!!! ;(;(;(;(;(;(;(;(;(;(;(;(;(;(;(
      • luczijka Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 23.01.07, 10:58
        Cholera!! Mi też się nadal ściąga, chociaż włączyłam już o 6 i nigdy wcześniej
        nie było z tym problemu :((( Gugi pożycz żyletki, będziemy się ciąć zbiorowo ;)))
        • mmorawski Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 23.01.07, 11:06
          Kurczę, nie wiem co się dzieje. :// Może ludzie nie seedują (odezwał się, a sam
          tego nie robi :P :/)... Ale popatrzcie na jasną stronę - wy jeszcze macie tę
          przyjemność przed sobą i wiecie, że obejrzycie za parę godzin, a ja? Muszę
          czekać do wtorku... Buuuuu... :PP
          • aniuta75 Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 23.01.07, 11:07
            Ale pocieszenie phi ;).
          • gugi14 Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 23.01.07, 11:24
            no w sumie jakby podejsc z tej strony to troche to pocieszajace :-)
        • gugi14 Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 23.01.07, 11:17
          mam dopiero 24% zaraz wychodze z domu i przyjde gdzies po 16 i jak nie bedzie
          100% to pojde sie powiesić mowie serio !!!!!!!!!!!!!! tyle czekania bylo i teraz
          jak tak blisko to musi sie chrzanic wszystko ;( rozpacz !!
          • malutka0182 Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 23.01.07, 11:21
            A ja mam 3%! I na dodatek tą paskudną świadomość, że WOLNO się ściąga. :( Błe...
            • gugi14 Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 23.01.07, 11:31
              oj to ja sie łącze z Tobą malutka w bólu i trzymam kciuki by cholerny transfer
              był szybszy :*:*
            • luczijka Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 23.01.07, 11:45
              A ja mam ponad 70 % i "tylko" godzinę do końca, a trzepie mnie jak cholera. Nie
              wyobrażam sobie, co bym zrobiła na waszym miejscu dziewczyny :(( Mogę tylko
              powiedzieć, że szczerze wam współczuję.
    • malutka0182 Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 23.01.07, 11:36
      Kurde, Marcin, czy Ty masz jakieś wtyki u tych od neta? Bo chyba jako jedyny
      obejrzałeś! Jak tak to załatw też nam szybsze ściąganie, please. :)
      • mmorawski Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 23.01.07, 11:39
        Mam po prostu super szybkie łącze. Chętnie bym wam ponagrywał odcinek i
        dostarczył, żebyście sobie skróciły męki, ale trochę daleko od siebie
        mieszkamy. ;)
        • luczijka Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 23.01.07, 11:49
          K... ja też mam niby takie super szybkie łącze, ale jak przychodzi co do czego
          to kupa!! :((
          • mmorawski Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 23.01.07, 11:51
            To może pies jest pogrzebany w programie? :> Jaki masz transfer danych średnio
            i jakim torrent agentem ściągasz?
            • luczijka Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 23.01.07, 12:20
              Dzisiaj mam średnio 10 KB/s, a normalnie to tak ok. 100 KB/s. Nie wiem co się
              dzieje, bo zazwyczaj po dwóch godzinach było już po ściąganiu. A tak to jeszcze
              zostało pół godziny. Jakoś to wytrzymam, tylko niepotrzebnie się nastawiałam na
              to, że dziś obejrzę dużo wcześniej i teraz jestem po prostu zawiedziona :(((
              Ps. Co to jest torrent agent?
              • mmorawski Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 23.01.07, 12:28
                Ściągnąłem specjalnie jescze raz ten plik z mininovy i włączyłem go torrentem,
                żeby sprawdzić ile by się ściągał. Zaczęło się mizernie, ale po kilku minutach
                już miałem transfer 130 kb/s i czas oczekiwania 50 minut... :/// Nie wiem, może
                to kwestia właśnie torrent agenta - programu używanego do ściągania. Ja mam U-
                torrent, ściągnięty stąd: www.bittorrent.com/index.html
                Nie wiem jak te inne agenty, ale ten ma opcję "wykorzystanie łącza" i ma 3
                poziomy: niskie, normalne, wysokie. Ja zawsze ustawiam na wysokie. Internet
                Explorer wtedy mocno zwalnia, ale za to transfer śmiga. :) Może spróbujcie tym
                programem od następnego razu...
                • malutka0182 Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 23.01.07, 12:44
                  A ja ściągnęłam Bit Torrenta. Wolny komp + wolna neistrada dają w sumie, w tej
                  chwili po ściągnięciu 7%, okres 2 dni oczekiwania. Transfer jak dochodzi do 5 to
                  jest sukces! Średnio 3kb/s. Horror i już!
                  • mmorawski Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 23.01.07, 12:53
                    Ale z 4 dni zeszło do 2 w przeciągu godziny. ;)) Jak tak dalej pójdzie to do
                    wieczora się ściągnie! :))
                    • aniuta75 Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 23.01.07, 12:56
                      A ja już nie jestem taka pewna, że chcę to tak szybko oglądać. Marcin - może
                      Twój sen się spełni i będę płakała ;)? Kurde boję się, że będzie kicha no!
                • luczijka Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 23.01.07, 12:56
                  Hurrrrrrrrrrra!!!! Mam, mam, mam!!!!!! Zaraz idę odlądać!!! Marcin dzięki za
                  rady, na pewno przydadzą się na przyszłość, żeby nie było takiej nerwówki jak
                  dzisiaj. Też mam torrenta ściągniętego z tej strony. Czy mówiąc o opcji
                  "wykorzystanie łącza" i trzech poziomach (niskim, normalnym i wysokim), masz na
                  myśli priorytet (low, normal i high)? Bo jeśli tak, to ja też czasami korzystam
                  z tej opcji, tylko dzisiaj zapomniałam do jasnej cholery!!
                  • mmorawski Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 23.01.07, 13:20
                    Ania, nie pękaj, odcinek jest dobry na maksa, ja mu daję 8,5/10, a jakbym nie
                    znał spoilerów, dałbym 10. :] Obiecuję sobie, że od dzisiaj już nie czytam
                    żadnych spoilerów. :>
                    Luczijka, hmmmm, nie wiem. U mnie ta opcja nazywa się dokładnie jak napisałem -
                    wykorzystanie łącza... :| Anyway, życzę miłego seansu!!!! :))
                    • mendosita Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 23.01.07, 13:26
                      Aaaaa, właśnie skończyłam oglądać,odcinek rewelacja, zwłaszcza zakończenie, po
                      prostu szok!!

                      Nie można jeszcze za dużo pisać, żeby nie spojlerować, ale wreszcie mi się
                      Mahone podoba (tzn podobał mi się na samym początku, gdy jeszcze naiwnie
                      sądziłam,że chce tylko złapać wszystkich zbiegów i że nie ma żadnych powiązań z
                      firmą). A Bellicka nic mi nie żal, chyba nie mam serca ;)
                      • mmorawski Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 23.01.07, 13:37
                        Mahone zapunktował u mnie też. Myślę, że to początek przełomu. :> No i pomścił
                        V. :)) A Bellicka zrobiło mi się żal w ostatniej scenie. :/ Był/jest
                        świnią/wieprzem/mendą, ale to co go spotyka to przeginka. :| Na jego miejscu
                        powinien być T-Bag. :>
                        • mendosita Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 23.01.07, 13:43
                          To ja naprawdę jestem okrutna, bo nie żałuję go wcale... Ta jego wredna
                          fizjonomia... I pomyśleć, że przez takiego gnojka Pope wyleciał z roboty.
                          Bellick zasłużył sobie na to wszystko. I nie zapominajmy, że to przez niego
                          umarł Westmoreland.
                          • luczijka Kto nie oglądał nich nie czyta! 23.01.07, 14:29
                            Ja też już jestem po!!! Macie rację co do zakończenia - świetne!!! Tylko że
                            teraz, cała zabawa zacznie się od początku, ale chyba o to chodziło ;))) Zgadzam
                            się co do Mahone'a. Też mnie bardzo zaskoczył na plus, może nawet go polubię, bo
                            w sumie to całkiem w porządku facet ;))) Bellicka mi nie żal prawie wcale (w
                            końcu musi dostać za swoje), za to C-nota bardzo :(( Mam nadzieję, że mu się
                            wszystko ułoży. A nasz Michaś to twardy facet :)))) No i w końcu pytanie: jak to
                            było z Kellermankiem i Carolinką?? ;)) Byli czy nie byli??!!
                            • mmorawski Re: Kto nie oglądał nich nie czyta! 23.01.07, 14:46
                              Ja nie przepadam za wątkiem C-Note'a. Wolałbym, żeby było coś o Sucre. Ale
                              wygląda na to, że za tydzień będzie wymiana wątków. :)
                              Kellermanek się oświadczył 15 lat temu, ale Carolinka dała mu kosza. :> Czy
                              później jej się odmieniło - trudno powiedzieć. Ale facet nie siedzi przy jednej
                              kobiecie przez 15 lat (chociażby nie wiem jak mu zależało) jeśli nic nie
                              dostaje w zamian. ;)) No i istnienie dzieciaczków nadal pozostaje tajemnicą. :P
                              • luczijka Re: Kto nie oglądał nich nie czyta! 23.01.07, 15:02
                                A ja lubię i C-nota i Sucre :)) No właśnie Carolinka dała kosza i co było
                                dalej?? Jestem pewna, że wkrótce się dowiemy :)) Co do tego, że facet nie
                                siedzi przy jednej kobiecie tyle lat, to chcesz powiedzieć, że ty byś nie czekał
                                na Sarcię 15 lat? ;)))) Zapomnieliśmy jeszcze wspomnieć o Teddym, a u niego też
                                się wydarzyło sporo ciekawych rzeczy w tym odcinku :) Już się nie mogę doczekać
                                kolejnego wtorku :)))
                • marta.fr Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 23.01.07, 14:48
                  ja tez sciagam utorrentem i dzisiaj to sie wyjątkowo pospieszył
                  pobral prisona w ok 1,5 godz
                  jeszce nie ogladałam, bo czekam na swojego misia
                  ale napisów jak nie było tak nie ma
    • fliniu Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 23.01.07, 14:48
      hehe dobrze ja odcinek mam juz na kompie ;)).. siedze i czekam sobie na
      napisy ;p jakos cicho mowia tam i nie rozumiem slow po ang ;/
      • mmorawski Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 23.01.07, 15:26
        Angielskie napisy już są jakby co. :)
        Luczijka, 15 lat to nawet na Sarę bym nie czekał. ;) Myślę, że o wszystkich
        wątkach dokładnie podyskutujemy jak już wszyscy obejrzą.
    • gugi14 Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 23.01.07, 16:51
      dupa dupa dupa jeszcze 3 godziny jak dobrze pojdzie
      ;/;/;/;/;/;/;/;/;/;/;/;/;/;/;/;/;/;/;/;/;/;/;/;/;/;/;/;/;/;/;/ Zaraz zaczne
      warczec na wszystkich w kolo ;/;/;/;/;/;/;/;/;/;/;/;/;/;/;//;/;/;/
      • asia792 Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 23.01.07, 17:13
        gugi nie warcz ja bede miała dopiero jutro łeeeeeeeeeeeeeeeee
    • gugi14 Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 23.01.07, 17:11
      no w koncu jeszcze 21 minut :D:D:D ajajajjaj serce już mi zaczyna walic jak
      oszalałe :)
      • malutka0182 Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 23.01.07, 18:37
        Na pewno mnie nikt nie zazdrości, bo mam 17% i jeden dzień i 13 godzin do końca.
        :( Marcinku, a miałam nadzieję, że Twoje dobre słowo się spełni. Ja na pewno nie
        obejrzę dziś, chyba nawet nie jutro. :(
        • gugi14 Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 23.01.07, 19:21
          malutka!!!!!!!!!! sama nie jestes bo ja wlasnie drugi raz sciagnelam john doe i
          znow sciagnal mi sie odcinek 12 a byl podpisany jako 14 i juz mnie strzela nie
          powiem co ale wsciekla jestem strasznie dzis na pewno jak Ty nie obejrze
          go........ zaraz szlag mnie trafi do jasnej cholery !!!!!!!!!!!!!!! i na razie
          jestem o te 17% za Toba kurna !!!!!!!!!!
          ;/;/;/;/;/;/;/;/;/;/;/;/;/;/;/;/;/;/;/;/;/;/;/;/;/;/;/;/;/
          • 3dziestka Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 23.01.07, 23:09
            No i jest tak:
            ogólnie rzecz biorąc to odcinek bardzo mi się podobał.trzymał w napięciu i działo się dużo.
            szczegółowo:
            - Mahone to w końcu zrobił coś rozsądnego i widać, że nie tak łatwo go zastraszyć.
            - no Michał w końcowej scenie to wg mnie dał ciała po całości i bezmyślnie wypierniczył(żeby nie powiedzieć gorzej) Asa z rękawa, zaciukał czarnego konia czy nazywajcie sobie jak to chcecie. No pomyślałam nawet przez chwilę, ze tłuk z Niego (nie linczujcie!!!) - no ale w zasadzie było to konieczne do stworzenia dalszych serii :-)
            - T-bag w każdym ujęciu super oddawał klimat i niechęć jaką miał wzbudzać (jako aktor rewelka, jako postać oczywiście do odstrzału i to czem prędzej)
            - C-note - szkoda mi żony i córeczki...
            - Kellerman był jedyną osobą, która wiedziała co robić (i choć za nim nie przepadam - za tortury Sary :-) to w tym odcinku taki jakiś sympatyczny mi się wydał ;-)
            - Lincoln jak dla mnie od początku serialu zasługuje na nagrodę Darwina...

            oczywiście z niecierpliwością czekam następnego wtorku :-)
    • gugi14 Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 24.01.07, 10:03
      ja juz obejrzalam i odcinek mnie wkurzyl niesamowicie, tzn przez te pierwsze 38
      minut byl dla mnie nudny ;/;/ a ostatnie 5 bylam wkurzona ze znowu to samo,
      znowu nic nie wyszlo, znowu plany przeciwko nim i znowu beda uciekac przed
      policja i znowu im sie uda juz po raz setny !!!! nie wiem ale to dla mnie nie
      byl prawdziwy prison break :(
      • aniuta75 Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 24.01.07, 10:08
        Zgadzam się z Gugi bo... jestem naprawdę rozczarowana :(. Było parę takich
        momentów, że myślałam, że spadnę z kanapy ze śmiechu, tak jak było, jak Lost
        zaczął się psuć. Przykre to, naprawdę :(. Ale i tak kocham PB :DDD. Mam
        nadzieję, że za tydzień odcinek będzie tak wyczesany, że też spadnę z kanapy, z
        tą tylko różnicą, że z zaskoczenia :D.
        • malutka0182 Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 24.01.07, 10:12
          Łe, dziewczyny, to mnie już nawet nie chce się czekać. Czyli jednak z tym
          płaczem aniuta sen był prawdziwy? Mnie już trochę w pierwszej serii zaczynało
          denerwować, że im się zawsze wszystko udaje. Jak tak by było w normalnym życiu,
          to wszyscy byliby szczęśliwi!
          • aniuta75 Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 24.01.07, 10:15
            Wiesz Malutka, tu nawet nie chodzi o to, że im się wszystko, zawsze, wcześniej
            czy później udaje. Po prostu było kilka sytuacji, że ręce mi opadły.
            • mmorawski Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 24.01.07, 10:46
              Jednak mój sen był proroczy. :| Powiem Wam, że amerykańskie dzienniki też
              krytykują ten odcinek. :/ Więc nie jesteśmy osamotnieni. Oby to był tylko
              wypadek przy pracy... A może to jednak poniekąd przesyt pościgiem, bo właściwie
              w tym względzie 2 sezon jest monotematyczny - ciągle uciekają, napotykają na
              przeszkody, cudem udaje im się uciec, ale plan się wali i muszą dalej
              kombinować. Mogłoby dla odmiany raz coś się udać tak na maksa. :> Przecież nie
              oznaczałoby to wcale końca serii. Jak już krytykować odcinek to porządnie -
              wątek C-Note'a mnie strasznie znużył, bo zajął za dużo czasu. Moim zdaniem
              można było to wszystko w jednej scenie pokazać. Do tego sceny z T-Bagiem też mi
              się nie podobały. Sorry, ale gdzie żyją dzieci pani Hollander, że nie wiedzą,
              że Wujek Teddy to zbieg poszukiwany przez całą Amerykę?? Czy one nie mają
              dostępu do Internetu, TV, prasy??? :| Mam nadzieję, że "playing house" nie
              będzie trwało cały kolejny odcinek, bo i tak wiadomo, że T-Bag ich na końcu
              ukatrupi. :/ Mimo całej sympatii i podziwu dla aktorskiego warsztatu Kneppera,
              myślę, że czas tę postać zgładzić.

              Ale żeby krytyka nie była aż tak jadowita, wymienię co w tym odcinku było dobre.
              - gra aktorska Wentwortha - zwłaszcza w ostatnich scenach, gdy Terrence się
              zastrzelił. W przeciwieństwie do Dominica, Went uzewnętrznił mnóstwo emocji
              - sceny z Bellickiem - zaczęło mi się go robić żal
              - Mahone!! bohater odcinka. Mam nadzieję, że to światełko w tunelu i agencik
              się nawróci na dobrą ścieżkę. Całe szczęście nie przeląkł się szantażu wrednego
              Kima. No i pomścił Veronicę - chwała mu za to! :)
              - Śmierć Terrence'a - spodziewałem się, że ktoś go zabije, a nie samobójstwa.
              Do tego świetna artystycznie scena rozbryzganej krwi na obrazie, który chwilę
              wcześniej podziwiał Terrence.
              - Kellerman i jego wyjaśnienia jakie kroki podjęto, aby zapobiec ewentualnej
              identyfikacji Terrence'a. Nie wiedziałem, że takie techniki w ogóle istnieją. :o
              - No i last but not least, okazało się, że miałem rację co do Kellermana i
              Carolinki. Przynajmniej z jego strony to nie było ściśle zawodowe
              zaangażowanie, a może się później okaże, że z jej strony też nie.
              • aniuta75 Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 24.01.07, 11:00
                No tak - wątek C-Note'a, T-Bag'a... Dłużyzna. T-Bag jeszcze na dodatek wyszedł
                na chorego psychicznie, niezrównoważonego - jakoś mi nie pasuje to jego
                zachowanie z tego odcinka. To już nie ten Teoś co przed przerwą.
                Najbardziej rozbroiła mnie sytuacja w motelu/hotelu w pokoju nr 11. Steadman
                nabija się z Kellermana i nagle ni z gruszki ni z pietruszki Linc wyskakuje z
                Veronką :| i bierze na muszkę brata pani prezydent. Nie mógł mu wszystkiego
                wygarnąć wtedy jak go zabierali z willi w Montanie??? I tu się zgodzę z
                3dziestką - nagroda Darwina dla tego pana.
                Śmierć Steadmana to wogóle niewypał. Nie wiem co to miało być. I po co?
                Jakieś to wszystko mało składne było, rozwlekłe. Wydaje mi się, że zasłużyliśmy
                na coś więcej po tak długiej przerwie, pełnym napięcia oczekiwaniu i obgryzaniu
                paznokci.
                • mmorawski Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 24.01.07, 11:10
                  Ania, nie miej pretensji do Linka. Jako laureat nagrody Darwina, on po prostu
                  tak długo myślał jak wygarnąć Terrence'owi za Veronicę. :PP Szczerze powiem, że
                  przy tej scenie jak mierzył do niego z pistoletu, myślałem, że autentycznie go
                  zastrzeli. :| Tylko, że to by było bez sensu z punktu widzenia scenariusza.
                  Wyszłoby, że Mike go uwolnił tylko po to, żeby mógł popełnić zbrodnię, za którą
                  został skazany. :> :>
                • mendosita Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 24.01.07, 19:39
                  Jako jedna z nielicznych fanek Dominca (co niekoniecznie oznacza, że i Linca,
                  ale co tam) czuję się w obowiązku zaprotestować: to, że Linc tak nagle rzucił
                  się na Stedmana w motelu to wcale nie było ni z gruszki ni z pietruszki, ja to
                  odebrałam tak: cały czas Linc musiał siłą się powstrzymywać, żeby nie
                  rozszarpać tego dziada, miarka się przebrała, jak Terrence zaczął się
                  niefrasobliwie śmiać, jakby cała ta sytuacja była jednym wielkim żartem. Wtedy
                  Lincowi już nerwy zwyczajnie puściły i złapał za klamkę.
                  Muszę jeszcze skomentować minę Michaela pod sam koniec, jak już miał twarz
                  niebieską od kogutów policyjnych- wyglądał jak jakaś ostatnia sierota;
                  rozumiem, że sytuacja się znów zagmatwała, ale żeby od razu buzia w ciup i łzy
                  w oczach to lekka przesada...
              • luczijka Identyfikacja osoby 24.01.07, 17:28
                Marcin napisał:
                "Kellerman i jego wyjaśnienia jakie kroki podjęto, aby zapobiec ewentualnej
                identyfikacji Terrence'a. Nie wiedziałem, że takie techniki w ogóle istnieją".
                Mnie też zainteresował ten temat, głównie dlatego, że wkurza mnie, że Secret
                Service jest w stanie "wszystko" zrobić. Dlatego zrobiłam małe poszukiwania w
                internecie na temat identyfikacji danej osoby. Poniżej wyniki tych poszukiwań.
                Ale zacznę od tego co mnie zastanawia najbardziej: dlaczego Kellerman powiedział
                braciom, że jego asem jest Terrence Steadman??!! By zaraz potem twierdzić, że
                "posiadanie" Steadmana nic im nie daje, bo nie można udowodnić, że to właśnie
                on!! Wobec tego nie bardzo rozumiem po jakiego grzyba jechali po niego do
                Montany??!! I co miało im dać zawiezienie Terrenca do Waszyngtonu??!!! Poza tym
                dlaczego Secert Service nie postarał się o nową tożsamość dla Steadmana??!!
                Dlaczego on biedny musiał siedzieć w zamkniętym domu w Montanie i gnić za życia??!!!
                A teraz do rzeczy czyli coś na temat identyfikacji danej osoby. Nie jest do
                końca prawdą, że "posiadanie" Steadmana nic by im nie dało!!
                Po pierwsze odciski palców. Oto fragment który znalazłam na ten temat:
                "Badania pokazują, że ich układ jest charakterystyczny dla każdej osoby, i co
                najważniejsze nie zmienia się przez całe życie (nawet po niewielkich
                skaleczeniach wzór linii jest odtwarzany)". Całość można przeczytać tu:
                www.biometriclabs.pl/index.php?id=57&Itemid=112
                Kellerman mówił, że wypalili odciski Terrenca, ale może nie do końca się to
                powiodło?! Można by to sprawdzić.
                Po drugie zęby i DNA. Ciekawe co stało się z prawdziwymi zębami Steadmana? Jeśli
                się gdzieś uchowały, to można by się pokusić o porównanie DNA pobranego z zębów,
                z DNA Steadmana. Do pobrania próbki DNA wystarczy np. zwykły włos!!! Albo
                jeszcze lepsza opcja porównanie DNA Steadmana, z DNA jego rodziców lub innych
                bliskich krewnych chociażby Carolinki!!! Coś takiego naukowcy przeprowadzali
                niedawno w przypadku Kopernika. Oto link do odpowiedniego artykułu:
                nauka.pap.com.pl/demo/cgi-bin/full_info.pl?id=30160
                Po trzecie i czwarte grafologia (czyli identyfikacja na podstawie charakteru
                pisma) oraz fonoskopia (czyli identyfikacja na podstawie głosu). Tu można
                przeczytać szczegóły na ten temat:
                pl.wikipedia.org/wiki/Grafologia_%28kryminalistyka%29
                pl.wikipedia.org/wiki/Fonoskopia
                Myślę, że na pewno musiały się zachować jakieś notatki Steadmana lub nagrania
                jego głosu. Przecież był prezesem wielkiej firmy i udzialał wywiadów, nie
                wspominając już o podpisywaniu umów. Dlatego wątpię, żeby Secret Service
                zniszczył te wszystkie dowody.
                Wniosek z tego, że być może Steadman nie był wcale takim "duchem" jakby tego
                pragnął Secret Srevice!!! Bracia powinni teraz, koniecznie zabrać ze sobą ciało
                Terrenca, bo jeszcze może im się przydać!!! No ale niestety, z ostatniej sceny
                wynika, że raczej tego nie zrobią, bo Kellerman przekonał ich, że Steadman jest
                dla nich "bezużyteczny"!!!

                • marita19 Re: Identyfikacja osoby 24.01.07, 22:22
                  nietety luczijko musze obalic kilka twoich teroi:
                  1.Terrenca linie papilarne nie zostały uszkodzone, lecz całkowicie wypalnone
                  wiec nie ma mozliwosci ich odzyskania.
                  2.prawdziwe zęby Terrenca znajduja sie w zaawansowanym stopniu rozkladu (sa
                  wczepione do ciala znajdujacego sie w trumnie), co do dna to w aktach zapisane
                  jest dna osoby pochowanej na miejscu Terrenca, wiec nic by nie dalo prawdziwe
                  poniewaz by sie po prostu nie zgadzalo
                  3.Terrenc dajac sobie kulke w glowe zaprzepascił kolejne mozliwosci, tj.
                  grafologia i fonoskopia, poniewaz juz jest po prostu martwy....
                  • mmorawski Re: Identyfikacja osoby 24.01.07, 22:27
                    Ale możnaby porównać jego DNA z kodem Caroline. Winik byłby jednoznaczny, czyż
                    nie? Dali plamę...
                    • malutka0182 Re: Identyfikacja osoby 24.01.07, 22:40
                      ale czy oni naprawdę go nie zabiorą? Może Wy oglądaliście jakiś dłuższy odcinek,
                      bo ja widziałam jak stoją jeszcze w pokoju. Ale wreszcie obejrzałam! :)
                      • mmorawski Re: Identyfikacja osoby 24.01.07, 22:43
                        Nie sądzę, że będą uciekać z trupem na plecach. :D W ogóle wydostanie się z
                        tego motelu, dzięki "genialnemu" ruchowi Michaela uda się tylko dlatego, że im
                        się zawsze udaje w takich sytuacjach. :]
                        • luczijka Re: Identyfikacja osoby 24.01.07, 23:32
                          Aby przeprowadzić identyfikację wystarczy im jeden marny włos Steadmana. Więc
                          wcale nie muszą uciekać z trupem na plecach ;)))
                  • luczijka Re: Identyfikacja osoby 24.01.07, 23:27
                    Marita19 napisała:
                    "Terrenca linie papilarne nie zostały uszkodzone, lecz całkowicie wypalnone,
                    wiec nie ma mozliwosci ich odzyskania."
                    Dobrze nawet gdyby zostały wypalone, to znalazłam jeszcze kilka innych sposobów.
                    Oto kolejny cytat z ciekawej strony internetowej:
                    "Daktyloskopia - dział kryminalistyki zajmujący się badaniem i porównywaniem
                    rysunku listewek skórnych opuszków palców dłoni (linii papilarnych),
                    stanowiących indywidualną cechę każdego człowieka. Podobnie niezmienne i
                    stanowiące przedmiot badań są ślady pozostawione przez dłonie i stopy, a także
                    inne części ciała: ucho, czerwień wargowa itp." Więcej na ten temat tu:
                    www.kryminalistyka.fr.pl/crime_daktyloskopia.php
                    www.kryminalistyka.fr.pl/crime_cheiloskopia.php
                    Chyba teraz mi nie powiesz, że wypalili Steadmanowi także wargi, stopy, dłonie i
                    uszy ;)) Bo po pierwsze Kellermanek nic na ten temat nie wspominał, a po drugie
                    Terrence całkiem nieźle radził sobie z chodzeniem i mówieniem ;)))
                    Marita19 napisała:
                    "prawdziwe zęby Terrenca znajduja sie w zaawansowanym stopniu rozkladu (sa
                    wczepione do ciala znajdujacego sie w trumnie), co do dna to w aktach zapisane
                    jest dna osoby pochowanej na miejscu Terrenca, wiec nic by nie dalo prawdziwe
                    poniewaz by sie po prostu nie zgadzalo."
                    W tym przypadku też Cię muszę rozczarować. Nie chodziło mi o porównanie DNA tego
                    podstawionego umarlaka, a żywego Terrenca, z DNA jego rodziców (chyba ich groby
                    gdzieś istnieją do cholery?!!) lub jego siostry Carolinki. Przy takich badaniach
                    wyniki powinny się zgadzać w 1/2 jeśli chodzi o rodziców i w 1/4 jeśli chodzi o
                    Carolinkę. DNA nie da się zmienić w żaden sposób, o czym można przeczytać tu:
                    "Przy okazji sprawy Anety Krawczyk i posła Łyżwińskiego pojawiły się pogłoski,
                    że można zmienić łańcuch DNA. Czy możliwe jest sfałszowanie materiału, który
                    oddaje się do badań?
                    – Absolutnie nie. Z pełną odpowiedzialnością mówię, że to wykluczone. Między
                    innymi po to wprowadzono obowiązkową zasadę pobierania materiału do badań w
                    obecności wszystkich zainteresowanych stron. To ma wykluczyć podejrzenie, że
                    próbka została wzięta od kogoś innego. Nie można też zmienić kodu genetycznego.
                    Nikt takich metod jeszcze nie opracował." Jeśli interesuje Cię cały wywiad to
                    odsyłam tu:
                    www.wiadomosci24.pl/artykul/dna_nie_klamie_rozmowa_z_prof_zofia_szczerkowska_13742.html
                    Jeśli chodzi o zęby to chyba nie czytałaś tego artykułu o Koperniku, który
                    załączyłam. Jest tam napisane, że aby potwierdzić czy czaszka należy
                    rzeczywiście do Kopernika trzeba porównać materiał DNA z niej pobrany, z
                    materiałem DNA jakiegoś krewnego Kopernika (chodziło o wuja). To chyba logiczne,
                    że skoro można robić takie rzeczy z Kopernikiem i jego wujem, to znaczy że
                    materiał genetyczny nie ulega tak szybkiemu rozkładowi. Więc zęby Steadmana jak
                    najbardziej nadają się do porównania. A jeśli nie zęby to np. jego włos, który
                    bracia mogliby jeszcze wyrwać zanim znowu zaczną uciakać ;)))
                    Marita19 napisała:
                    "Terrenc dajac sobie kulke w glowe zaprzepascił kolejne mozliwosci, tj.
                    grafologia i fonoskopia, poniewaz juz jest po prostu martwy...."
                    Oczywiście jestem świadoma, że Steadman nie żyje :) Co nie zmienia faktu, że jak
                    jeszcze żył, to Kellerman w ogóle nie wspomniał o takiej metodzie identyfikacji.
                    A przecież kto jak kto, ale on powinien wiedzieć takie rzeczy. Być może jego
                    intencje nie są jednak zbyt czyste, co by mnie nie specjalnie zdziwiło, szczerze
                    mówiąc.
                    Poza tym jest jeszcze jeden sposób identyfikacja na podstawie zdjęć. Więcej na
                    ten temat można przeczytać tu:
                    www.kryminalistyka.fr.pl/forensic_identyfikacja.php
                    Wiem że Keller twierdził, że Terrence przeszedł drobne operacje plastyczne.
                    Jednak myślę, że dobry lekarz mógłby je spokojnie wykryć, bo takie operacje nie
                    zostają bez śladu np. w postaci blizny. Wtedy można by przeprowadzić
                    identyfikację na podstawie zdjęć.

                    • michalklim Re: Identyfikacja osoby 14.02.07, 00:24
                      Luczijka - musze zareagowac. Sorry za dosadnosc ale tak to jest kiedy sie szuka
                      fachowej wiedzy w wikipedii a nie tam gdzie trezba. Wikipedia to dobre zrodlo
                      wiedzy o kolejnym odcinku ulubionego serialu a nie o systematyce w
                      kryminalistyce.

                      Ale po kolei.
                      1. Grafologia to z grubsza rzecz ujmujac nauka pozwalajaca na podstawie
                      charakteru pisma, sposobu stawiania lier (laczenia badz ich brak) sily nacisku
                      piszacego itd okreslic jego charakter, cechy osobowosciowe itp.
                      Identyfikowaniem osob na podstawie ich pisma zajmuje sie nauka nazywana po
                      prostu Badaniem pisma recznego (czlowiek ktory to robi to specjalista z zakresu
                      badania pisam recznego a nie Grafolog !!!).
                      2. Po bardzo powaznych uszkodzeniach dloni (przede wszystkim termicznych np
                      nadpalenie) linie papilarne nie ulegaja odtworzeniu gdyz zniszczeniu ulegaja
                      naczynka potowe ktore maja wplyw na ich indywidualny ksztalt. Istnieja na
                      swiecie ludzie bez linii papilarnych (czesto sami uszkadzaja swoje dlonie).
                      3. Identyfikacja na podstawie glosu w przypadku osoby ktora ma calkowicie
                      zmieniony uklad zebow nie dalaby jednoznacznych wynikow. Dla testu sprobuj
                      nagrac osobe noszaca sztuczna szczeke bez niej i z nia, albo tylko z polowa
                      szczeki.
                      4. Porownywanie DNA rodzenstwa tez nie daje jednoznacznych odpowiedzi. To
                      badanie jest idealne do okreslenia wstepnych (np rodzicow i dziadkow) badz
                      zstepnych (dzieci itd). Nie slyszalem zeby Steadman mial dzieci, a rodzicach
                      tez serial milczy. DNA przekazane przez rodzicow pani Vice i Steadmana moze
                      wykazywac rozbieznosci na tyle ze zaden biegly nie wyda kategorycznej opinii.
                      5. Co do identyfikacji na podstawie stóp, warg itd - to wszystko oczywiscie
                      jest mozliwe ale trzeba miec tzw material porownawczy, czyli zachowane
                      wczesniej odciski w/w czesci ciala. Poza tym daktyloskopia opiera sie na
                      badaniu tzw minucji czyli pojedynczych identycznych fragmentow linii
                      papilarnych (wystepuja tez na stopach czy wargach). przyjmuje sie ze wynik
                      kategoryczny (przesadzajacy) uzyskuje sie kiedy ustali sie zgodnosc co najmniej
                      7 minucji co w przypadku czlowieka z uszkodzonymi liniami jest praktycznie
                      niemozliwe. Gdyby identyfikowac ludzi po jednej minucji to prowadziloby to do
                      paranoji bo wielu z nas ma identyczne fragmenty linii papilarnych nie zdjac
                      sobie z tego sprawy.
                      6. Antropometria to raczkujaca dziedzina - jest na swiecie moze 2-3 fachmanow
                      ktorzy sa w stanie dac jednoznaczna odpowiedz.

                      Tak wiec dlatego zywy Steadman bylby bardzo wartosciowy (chocby mozliwosc
                      porowniania pisma) a martwy jest zasadniczo psu na bude.

                      Pozdrawiam goraco
                      • luczijka Re: Identyfikacja osoby 14.02.07, 01:02
                        Widać, że znasz się na rzeczy :))) Dzięki za doinformowanie :)) Ciekawe to
                        wszystko muszę przyznać, chyba się tym zainteresuję na poważnie :D
                        Oczywiście wiem, że informacje znalezione w internecie nie zawsze są one
                        wiarygodne, ale ten temat zaintrygował mnie na tyle, że postanowiłam sprawdzić
                        jak to właściwie jest i to był najszybszy sposób :))
                        Jednak nadal zastanawia mnie, dlaczego bracia mając taką szansę na rozwiązanie
                        tej sprawy, nie postarali się bardziej, tylko od razu uwierzyli w to co im
                        powiedział Kellerman. Wydaje mi się, że odpowiedź jest tylko jedna: bo tak
                        pasowało scenarzystom :DDD Musieli nakręcić odpowiednią ilość odcinków i wątek
                        ze Steadmanem był niezłym zapychaczem :D
                        Pozdrawiam również :DDD
                        • michalklim Re: Identyfikacja osoby 14.02.07, 01:14
                          No wiesz na koniec aplikacji prokuratorskiej zdawalem powazny egzamin z
                          kryminalistyki i jeszcze co nieco pamietam. Pozniej w pracy prokuratora juz
                          tylko sporadycznie udawalo sie wykorzystac te wiedze. W razie pytan sluze
                          pomoca.
                          Mimo wszystko scenarzysci dosc trafnie pociagneli temat, iz tylko zywy Steadman
                          moglby byc pomocny braciom. Trup faktycznie byl praktycznie bezuzyteczny, a
                          dowody mialyby tylko charakter poszlakowy co w sprawie tego kalibru nie
                          stanowiloby dowodu dla sadu.
                          Tak wiec pewnie konsultowali to z jakims praktykiem. W przeciwienstwiw kwestii
                          z reka T-Baga :-)
            • barania100 Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 24.01.07, 10:55
              Słuchajcie, co za dzień! Po wczorajszych męczarniach ze ściąganiem, dziś -nagroda, przy porannej kawusi obejrzałam PB. Jestem tak oszołomiona tym faktem,że dzielę się z Wami, bo tylko Wy mnie zrozumiecie ... znów to napięcie, te cudowne, dawno niesłyszane głosy, nawet bez napisów sobie poradziłam (może przez te wszystkie sesje mój angielski się podciągnął...:), prisonowska muzyka, zwroty akcji. I niech tak pozostanie. Może za parę godzin będę w stanie spojrzeć na ten odcinek nieco krytycznie (?) i podyskutować :). Chwilo trwaj!!!!
              • fliniu Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 24.01.07, 10:59
                wg mnie odcinek nieczym nie roznil sie od pozostalych ;P...jest rewelacyjny jak
                każdy inny :)..
              • fru.js Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 24.01.07, 17:34
                ło matko! wyobraźcie sobie, że odcinek miałam już we wtorek rano, a znalazłam
                czas by go obejrzeć dopiero dzisiaj! :( głupia uczelnia....
                spoilery zepsuły mi całą zabawę (juz wiem, dlaczego nie czytam tych dot. Lostów
                ;)), musze się ograniczyć na przyszłość.. odcinek fajny, ale nie rewelacyjny,
                choć końcówka bardzo wciągająca, minęła mi błyskawicznie i jak zobaczyłam na
                końcu napis "grupa hatak" to zgłupiałam, nie sądziłam, że to już koniec ;)
                Mahoney nawrócony :) gooood! teraz kwestia czy będzie tylko przeciw
                Kimowi&spółka, czy przeciw wszystkim ;) Belicka mi żal :/ zrobił co zrobił, ale
                ech.. okrutne ;) T-Bag szaleje, C-Note ech.... podobnie jak Ty Marcin o wiele
                bardziej wole wątek Sucre :)
                Kellerman&Carolinka? ojej... ;) szkoda, bo lubie gościa ;)
                no nic, czekamy na nast. odcinek... i Sarcie ;)
                • rodzynia Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 24.01.07, 23:25
                  Ja tez uważam, że tym odcinkiem serial nie obniża lotów. Mi tam się podobał :)
                  Może poprostu nie bierzcie serialu tak na serio (błędy, że ciągle im się udaje
                  itp.), no i nie czytajcie spoilerów to może scenarzyści Was jeszcze zaskoczą ;)
                  Zreszta jak to w Prisonie bywa po gorszym (choć dla mnie niekoniecznie) odcinku
                  następny wbija w fotel ;D
                  • luczijka Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 24.01.07, 23:44
                    Właśnie Rodzynia, masz całkowitą rację. Nawet jeśli ten odcinek był trochę
                    słabszy, to jeszcze nie świadczy o spadku poziomu całego serialu!!! Moim zdaniem
                    było już kilka gorszych odcinków np. otwarcie drugiej serii. Bywały też odcinki,
                    w których jakiś wątek był rozciągany do granic możliwości. Chociażby kopanie
                    dołu w garażu w Utah, to były prawie trzy odcinki!! Ile czasu można kopać dół?
                    ;)) Albo sama ucieczka, też była przeciągnięta na kilka odcinków. Z tego względu
                    uważam, że nie ma co panikować. Serial na pewno nas jeszcze zaskoczy :)))) Na
                    plus oczywiście :)))
                    • malutka0182 Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 25.01.07, 13:28
                      Ja obejrzałam dopiero wczoraj wieczorkiem i jak dla mnie za szybko się skończył.
                      Pierwszy raz oglądałam jeden odcinek i muszę Wam powiedzieć, że już chcę wtorku!
                      Dla mnie pewnie środa. A i jeszcze jedno: na reszcie Michaś wrócił do mych snów.
                      No i wreszcie coś zaczynało się dziać między nami... :) Może tej nocy? ;)
                      • luczijka Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 25.01.07, 13:41
                        Naprawdę masz fajnie z tymi snami Malutka!! Boże jak ja Ci zazdroszczę, bo u
                        mnie ciągle nici ze snów o Michasiu :(( Dobrze, że chociaż ty możesz się nim
                        nacieszyć :))) Jak go spotkasz we śnie to ucałuj go ode mnie ;))))
    • olusimama Re: 2x14 John Doe (dyskusja) 26.01.07, 22:11
      obejrzałam i przeczytałam wątek. Nie wiem dlaczego aż tak narzekacie, mnie się
      podobało. Oprócz dłużyzn z C-Notem i Bellickiem, cóż mnie obchodzi ilu Murzynów
      go zgwałci :-/

      Zaczynam miec słabość do Kellermana, nie bijcie ;D I zawiedzina byłam, że nie
      wiemy co tam u Sary.

      Mam nadzieję, że scenarzyści uśmiercą/unieszkodliwią T-baga zanim on zrobi coś
      złego tej miłej rodzince.

      to tyle. I tak mi nikt nie odpisze, bo wszyscy widzieli odcinek wieki przede
      mną. hehe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka