addison
27.04.07, 10:26
To znowu ja zaczynam taki uroczy temat :D Jak wam się odcinek podobał, mi
bardzo, było dużo Addison i Marka, dlatego jakieś krótkie streszczenie
machnę :D
Mark już jakiś dłuższy czas w celibacie żyje, biedny. Alex się Jane Doe cały
czas zajmuje, i bardzo niepokoi go jej wysokie ciśnienie, o czym mówi
Addison. Na to Addison odpowiada, że chciałaby aby o jej ciśnienie się ktoś
tak martwił, na to Alex: za 28 dni będzie. Addison oczywiście szoku
doznała :D Aaa fajnie wcinała torciki :D
NN urodziłą, przez cesarskie cięcie, przy okazji tego wydarzenia Alex się
świetnie zachował. Alex cały czas robił badania i się nią zajmował. Addison
go dopadła, stwierdziła, że jeszcze nie widziała, żeby sie tak pacjentem
jakimś zajmował, na to on, że to jego zadanie, na to Addy że, jej zadnie i
wyrwała mu kartę NN, opiepszała go troche, co skoczyło się na słowach Alexa:
if you want to yell at me... i w tym momencie wpadają do schowka. W wiadomym
celu. Wyjście ze schowka było jeszcze lepsze :D Bo widział to Mark, którym w
tym momencie wstrząsnęło! Akcja Mark'a z Meredith '20 minut w schowku, nikt
się nie dowie', potem, że ma dorosnąć, też fajne. Pacjent z penis fish też
świetny był. Kochanke miał, o której wiedziała żona i ta żona właśnie,
powiedziała do George'a: żona zawsze wie. Ten pacjent w klinice, też jakiś
ciekawy przypadek... ale za bardzo nie wiem o co chodziło Callie powiedziała
Izzie, żeby jej męża oddała! I że nie może z nią konkurować. Pod koniec
Addison chciała się z Markiem na drinka umówić. Ten stwierdził, że ona nie
chce się z nim umówić, że się z kimś przespał, no i że zawsze będzie męską
dziwką, no godny zauważenia jest fakt, że Mark z nikim się nie przespał, więc
chyba pozwolił Addison odejsć. Potem biedna Addison, chciała Alex'a do baru i
do hotelu zaciągnąć, ten stwierdził, że nie, bo nie jest jej facetem i coś
tam jeszcze, chyba, że się uczyć musi. Georgie się planuje do Mercy West
przenieść. Aha oni wszyscy się uczą do egz!!! Mer&Der jacyś tacy... dziwni.
Nawet nie wiem jak to skomentować. A ostatnia scena... Addison opuszczająca
szpital... very very sad