Dodaj do ulubionych

Smutna scena

06.11.07, 22:29
Link mówi Michaelowi o Sarze :(
www.dailymotion.com/search/prison+break/video/x3eptr_michael-dowiedzia-sie-e-sara-nie-yj
Obserwuj wątek
    • aniuta75 Re: Smutna scena 06.11.07, 23:29
      Pikne to :).
      • magdawaw1 Re: Smutna scena 07.11.07, 10:06
        Można by jeszcze parę "momentów" dołożyć..chcoiażby śmierć
        Pathosika, Abruzziego czy Burrowsa czy jak Majki dzwoni do sary ,
        że "on i i ona to real"...oj coś czuję, ze wtym sezonie będziemy
        mieli więcej takich smutnych scen...
    • magda.evie.zoe Re: Smutna scena 07.11.07, 10:44
      piękna jest ta scena :-))))

      Nikt tak pięknie nie płacze jak Michael ;-)
      • quentiin Re: Smutna scena 07.11.07, 13:06
        Dajcie spokój, przegięli na maksa :) Nie chodzi mi o tę konkretną scenę, ale o
        to, co było potem. Już gdzieś o tym pisałem, więc tylko skopiuję:

        kumpel:
        Mnie rozbawiło jak rozwiązali zachowanie Mike'a na wieść o śmierci Sary.
        Spodziewałem się rozpaczy na kilkanaście odcinków, zmiany jego nastawienia, a tu
        bum - g***o go to obchodzi ;) A tak w ogóle to imho najlepsze odcinki tego
        sezonu były.

        Ja:
        To na pewno, ale pierwszy dużo lepszy ze względu na końcówkę, którą
        całkowicie zepsuł początek 307. "Spokojnie, nie zabiję cię.
        Potrzebowaliśmy dywersji" dobrze, że jej ten gópi łeb ucięli - można sobie w
        myślach dopowiedzieć ;) Ja Ci mówię, że głowa Sary schowana w lodówce jeszcze
        się przyda Mike'owi do kolejnego genialnego planu.
        • agamasia Re: Smutna scena 07.11.07, 14:21
          quentiin napisał:

          > Dajcie spokój, przegięli na maksa :) Nie chodzi mi o tę konkretną scenę, ale o
          to, co było potem.

          Dokładnie, też o tym już pisałam, scena kiedy sie dowiaduje jest pięknie
          zrobiona, ale później Majkel rozpacza chwile i przystępuje do działania. Tego
          chyba nikt sie nie spodziewał i w wątku "Co zrobi Majkel jak się dowie" nikt
          takiej sytuacji nie przewidział.
          Nie wiem kto tu zawinił scenarzyści czy montażyści, ale bardziej wiarygodne by
          było, gdyby w następnym odcinku, chociaż delikatnie zaznaczyli jego rozpacz po
          śmierci Sary, bo wyglądało to tak, że bardziej przeżywał to Bellicka,a Majkel
          zajął się swoimi sprawami.

          • szmegesz Re: Smutna scena 07.11.07, 14:33
            No rzeczywiście końcówka 6 odcinka wyciskająca łzy, ale jej
            wiarygodność została podwarzona ciągiem dalszym w nastepnym
            odcinku.Ale z drugiej strony Michael na zewnątrz jest jak skała i
            chęć zemsty na mordercach ukochanej zamieniła rozpacz w zimny plan.
            A w środku i tak została wielka rana, która jeszcze otworzy się w
            innych sytuacjach.
          • aniuta75 Re: Smutna scena 07.11.07, 14:34
            Bo może on w szoku jakim jest :P:D. I go dopadnie wszystko w następnym odcinku i
            szaty na sobie będzie rwał :P:DDD.
            • agamasia Re: Smutna scena 07.11.07, 14:36
              Na to rwanie szat czekam :DDD
            • magda.evie.zoe Re: Smutna scena 07.11.07, 14:36
              oj wiecie, ja myślę, że scenarzystom PB po prostu obca jest idea
              żałoby. Czy Linc rozpaczał po stracie Veronicki? Chwilkę też. A
              potem wspomniał o niej kiedy? - w 20 czy 21 odcinku 2. serii?
            • quentiin Re: Smutna scena 07.11.07, 14:51
              Stawiałbym prędzej na to, że jak już Mike ucieknie i zatrzyma się u Linca w
              hotelu, to zacznie kolejne genialne plany opracowywać (ucieczka z Panamy), a
              żeby ich nie zapomnieć, to będzie je spisywał na kartkach. No, a że w Panamie
              gorąco, to będą mieli cały czas otworzone okna i co Linc będzie wchodził do
              pokoju, to będzie przeciąg i te wszystkie kartki sruuu po pokoju. I wtedy Went
              zapyta:
              - Ej, nie masz jakiegoś przycisku do papieru? Cały czas muszę zbierać te kartki
              z podłogi!
              ...
              ;))

              Na rozdzieranie szat bym nie liczył. Biedak poubierany przez całe odcinki po
              szyję chodzi, żeby nie było widać, że nie ma już swoich tatuaży i nie sądzę,
              żeby się komukolwiek chciało je na nowo rysować dla jednej tylko sceny ;)
              • agamasia Re: Smutna scena 07.11.07, 14:55
                I tu się mylisz, w następnym odcinku ściągnie swoją przepoconą koszulkę :)))
                • aniuta75 Re: Smutna scena 07.11.07, 14:57
                  Taaak i będzie golutki :P:DDD. Jak dla mnie to spodnie też mógłby ściągnąć <lol>.
                • quentiin Re: Smutna scena 07.11.07, 15:03
                  Co prawda, widziałem zapowiedź następnego odcinka, ale bardziej zwrócił moją
                  uwagę wybuch i helikopter ;)))
              • szmegesz Re: Smutna scena 07.11.07, 14:58
                Amerykanie nie mają takiego poważnego stosunku do żałoby jak my,
                świadczy o tym ich haloween i dlatego jak mogą to unikają tego
                tematu.
              • magdawaw1 Re: Smutna scena 07.11.07, 15:10
                Nie będzie chyba spoilerem jeśli powiem, ze co prawda szat nie rwie
                ale sciąga ten podkoszulek...W ogóle jakiś ten 3 sezon
                taki "pozapinany pod szyję", nawet Linkowi nie dali ganiać z klatą
                na wierzchu;-). Ok, może za mało rozpaczał,ale z drugiej strony
                jakby to ujęcie trwało dłuzej to by zaś było, ze "za długie ujęcie,
                spowolniło akcje" i takie tam...a może z drugiej
                strony "przygotowują grunt" dla jakieś innej- pocieszycielki?;-), bo
                nie za wiele kobiet w tym serialu...dla mnie tylko mogli dac trochę
                inna muzykę, tą co dali jak dla mnie za bardzo przypominala tą z
                Gladiatora...A dla mnie ta postawa Majka jest przygotowaniem dla
                nowego wcielenia, zdusi rozpacz i zostanie Majiem-Twardzielem-
                Mścicielem..Ogólnie w tym serialu nie za bardzo rozczulają się nad
                zmarłymi...chcociażby Viv czy Burrows i w ogóle jakoś nikt nie
                zapytał sie nawet o tą laskę, która opiekowała się LJ, czy zgineła
                jak go porywali...
                • juvenala1 Re: Smutna scena 07.11.07, 21:24
                  cieszę się, że nie tylko ja tak odebralam scenę wyzwania Whistlera
                  na pojedynek( zimne dreszcze na plecach), a potem DYSONANS na maxa
                  i "chodziło mi o dywersję".
                  dla mnie duuuże rozczarowanie :(

                  ale na gołe plecki w 8-ce czekam z niecierpliwością ;)))

                  • bonnie75 Re: Smutna scena 08.11.07, 17:23
                    Oj tam, dajcie spokoj. Przeciez nie beda pokazywac rozpaczy Majkela przez caly
                    odcinek. Mnie naprawde wystarczyly te jego boskie, mokre oczy, szloch i rzucanie
                    przedmiotami.
                    Zreszta gosc raczej nie okazuje zbytnio swoich uczuc na zewnatrz. On to wszystko
                    w srodku chowa. No taki typ, co robic... :-)
              • wiotka_trzpiotka Re: Smutna scena 18.11.07, 16:22
                ta wizja mnie rozwaliła :))))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka