Dodaj do ulubionych

3x09 Boxed In - dyskusja

15.01.08, 12:36
No nareszcie sie doczekaliśmy kolejnego odcinka!

Tekst odcinka jak dla mnie to T-Bag o Michaelu zamkniętym w klatce
na dziedzińcu przed więzieniem: "Let's see if he's got blueprint to
get out ot that one" - powaliło mnie na kolana ze śmiechu !!!!

Cwany Bradzio wygrał walkę i aż dziwne, że Michael na to wcześniej
nie wpadł przed swoją walką!!! Ale fajnie że wreszcie przestali
pokazywać Brada jako ostatnia ciamajdę i ofiarę losu, bo przecież to
się zupełnie kłóciło z jedo charakterem z pierwszej i drugiej serii.

Zastrzelenia naczelnika więzienia przed Gretchen nie będę komentować
bo ta scena była totalną bzdurą i szkoda sobie języka nad tym
strzępić. Facet wie, że w sprawę jest zamieszana Firma i ot tak
jedzie sobie z Gretchen i jednym strażnikiem aby odbić LJ-a, no
luuuuudzie !!!!!

Linc trochę dużo myślał i planował w tym odcinku (chociażby cały ten
plan z wrobieniem Gretchen w ich "kłótnię") - żeby mu to nie
zaszkodziło !!! ;PPPPPPPP
Obserwuj wątek
    • aniuta75 Re: 3x09 Boxed In - dyskusja 15.01.08, 15:24
      No i cóż tu napisać nooo :D.
      Odcinek dość przyzwoity, ale może to dlatego, że wyposzczona byłam hehehehe.
      Zgadzam się z Lenką odnośnie tego zastrzelenia generała przez Gretchen, ale
      ciśnienie i tak mi podskoczyło i aż musiałam pauzę włączyć na chwilę hehehe.
      Potem dopiero zaczęłam myśleć, że w sumie to jedna wielka wtopa - przywieźli
      panią do pierdla, torturowali wymyślnymi sposobami, przesłuchiwali ale już żeby
      ją przeszukać to nikt na to nie wpadł :P:D?

      To na razie tyle :DD. Obejrzę sobie wieczorem na spokojnie jeszcze raz,
      przetrawię i może coś jeszcze skrobnę :).
    • livja Re: 3x09 Boxed In - dyskusja 15.01.08, 16:46
      Mogliby się w końcu postarać o jakieś bardziej prawdopodobne sceny :
      ( To z Gretchen to jakaś kpina ! A może trzeba się nastawić, że to
      totalna bajeczka (o krasnoludkach prawie :)) i oglądać bez żadnego
      krytycyzmu.
      • lenkaaa Re: 3x09 Boxed In - dyskusja 15.01.08, 17:40
        livja napisała:

        A może trzeba się nastawić, że to
        > totalna bajeczka (o krasnoludkach prawie :)) i oglądać bez żadnego
        > krytycyzmu.


        Ja właśnie z takim założeniem oglądam 3 sezon, bo inaczej bym nie
        mogła. Mój mąż się poddał po 2 sezonie bo powiedział, że za dużo tam
        głupot i błędów.
        Nawet nie staram sie doszukiwać błędów, no chyba, że głupotę walną
        jakąś wielką, jak z tą Gretchen, bo tego nie dało się pominąć pomimo
        wielkich chęci !!!!
        Oglądam to jako ładną bajeczkę i dobrze sie przy tym bawię :o))))))
    • luczijka Re: 3x09 Boxed In - dyskusja 15.01.08, 16:47
      Odcinek niezły, ale bez rewelacji :D Początek to nawet lekko nudnawy. Ale od
      momentu, gdy Michael zaczął sypać akcja się rozkręciła :D

      Mnie również rozbroiła scena zabicia naczelnika. Troszkę przegięli ;D No i
      bardzo mi było szkoda faceta, bo go polubiłam i miałam nawet iskierkę nadziei,
      że pomoże on Mikowi wydostać się z tego gówna ;P

      Linc i Sucre nadal mnie wnerwiają :P Dwa półgłówki próbujące wymyślić coś
      mądrego <lol>. Nic dziwnego, że zazwyczaj kończy się to dość żałośnie :P :D

      Poza tym nie mogę przeboleć, że Teoś to już nie jest ten sam Teoś co kiedyś
      :(((( Jakiś taki się zrobił dziwny :P Teraz to zdecydowanie Bradzio jest moim
      faworytem <hihihi>. Jak pięknie sobie poradził w czasie walki :DDD

      Alex mi zaimponował. Twardo się trzyma!!! :D Oby tak dalej, to może jeszcze coś
      z niego będzie ;D

      Whistlera i Gretchen najchętniej bym wysłała na Plutona :PPP Niestety nie zanosi
      się na to, aby moje życzenie spełniło się w najbliższej przyszłości ://////////
      • aniuta75 Re: 3x09 Boxed In - dyskusja 15.01.08, 17:51
        luczijka napisała:

        > Whistlera i Gretchen najchętniej bym wysłała na Plutona :PPP Niestety nie zanos
        > i
        > się na to, aby moje życzenie spełniło się w najbliższej przyszłości ://////////

        Oj biorąc pod uwagę ostatnie bajkopisarstwo scenarzystów PB wcale bym się nie
        zdziwiła, jakby tak się stało :P:D.
        I dalej obstawiam moją wersję sprzed kilku tygodni, że Whistler to ufok <lol>
        :PPP:D.
        • galaxian1 Re: 3x09 Boxed In - dyskusja 15.01.08, 23:30
          aniuta75 napisała:

          > I dalej obstawiam moją wersję sprzed kilku tygodni, że Whistler to ufok <lol>
          :PPP:D.

          A dokladnie jest hybrydą, na którą w tajemnicy przed światem poluje szeryf
          Underlay, w przebraniu agenta Mahone! :D
    • ariwederczi Żenua... 15.01.08, 17:32
      Jestem bardzo zawiedziony poziomem tego odcinka. Serial, niestety,
      mocno podupadł i już raczej nic się z niego nie uda wycisnąć. Nawet
      mi nie będzie żal, jak się okaże, że odcinek 3x13 to finał całej
      serii.
      • galaxian1 Re: Żenua... 15.01.08, 20:55
        No coz... z fajnego serialu robi sie James Bond dla ubogich.
        Akcja z Gretchen i generałem jest po prostu żenująca.
        Jakos nie wierze w to, aby generalicja gdziekolwiek pojechala sama z obstawa
        jednego tylko szeregowca! Przeciez kazdy polglowek wpadlby na to, ze w tym
        baraku moze czekac na niego zasadzka. Dlatego wzialby ze sama mala armie, aby
        zwyciesko wyjsc z ewentualnego starcia z kimkolwiek. A tu... no po prostu
        żenada, baja o krasnoludkach jest mniej infantylna od tego odcinka. To ze
        skrepowana laska usmierca 2 uzbrononych wojskowych, przelewa juz kielich bzdur
        tego odcinka.
        A to nie byly jedyne kretynstwa, mozna by je wyliczac jeszcze dlugo... tylko po
        co... Chociaz bardzo podobal mi sie Michcio, ktory w temperaturze blisko 70
        stopni (czy ile tam bylo) siedzial sobie wesolo w bluzie po szyje z dlugimi
        rekawami, a co ! Pewnie jakby mial czapke, rekawiczki i kalesony to tez by
        zalozyl (chociaz kalesony to moze i mial!) :D
        • mmorawski Re: Żenua... 15.01.08, 21:59
          Podpisuję się pod dwoma powyższymi postami niestety...
          Przez pierwszą połowę odcinka ziewałem z nudów, a w drugiej połowie
          przecierałem oczy ze zdumienia zastanawiając się, czy wino które
          piłem nie zawierało jakichś podejrzanych substancji
          halucynogennych. :> Ale nie, to nie haluny, to radosna twórczość
          ekipy piszącej PB. :/

          Z przykrością stwierdzam, że 3ci sezon to była jednak ogromna
          pomyłka. Po super 1-wszym sezonie i całkiem dobrym 2-gim (pomijając
          spore nieprawdopodobieństwo niektórych wydarzeń) pozostanie złe
          wrażenie. :/
          • aniuta75 A mnie ciekawi... 15.01.08, 22:09
            Kiedy nastąpią przeprosiny od tejże ekipy dla fanów PB :>. No co? Ci od Heroes
            przepraszali to oni tym bardziej powinni <lol>.
            • mmorawski Re: A mnie ciekawi... 15.01.08, 22:14
              Obawiam się, że oni nie do końca zdają sobie sprawę, że wypadałoby
              za coś przeprosić. :P Pewnie są dumni z tego co tworzą... :/
              • aniuta75 Re: A mnie ciekawi... 15.01.08, 22:21
                W sumie to myślałam, że Majki umrze w tym plastikowym pudełku, reszta chłopaków
                zostanie w Sonie, LJ zostanie uwolniony i pojedzie w dal z Linkiem a Sucre wróci
                do Maicruz. Trzy odcinki i po bólu - koniec sezonu i koniec serialu :>.
                Ciekawe czy aktorzy grający w PB zdają sobie sprawę z tego jaka szmira (wiem, że
                za mocne słowo, ale innego nie znajduję :P) z tego wychodzi?
        • galaxian1 Re: Żenua... 15.01.08, 23:44
          Po smierci generala i jest ochroniarza, oczywiscie nikt nie zainteresowal sie
          tym, co sie wlasciwie stalo, nikt nie szuka sprawcow zamachu! Wszyscy o
          wszystkim zapomnieli, przesluchan zadnych nie bylo, o probach ucieczek i odbiciu
          wieznia zapomniano, wiezniowie grzecznie wrocili w podskokach do Sony. Zycie
          toczy sie dalej - ach jakie to wszystko wspaniale :)
          • katee1 Re: Żenua... 15.01.08, 23:55
            Po Gretę do baru w miescie poszli w 5 a do podejrzanego miejsca z przetrzymywanym przez Company dzieciakiem, generał sie gazikiem na wycieczkę "karnął" jasssne...

            Tak sobie mysle,ze przydałaby sie nowa postac, Sofija nudna jak flaki z olejem dziewica niepokalana... Link chce a nie moze,a Sucre to i tak dwiema nogami jest przy ukochanej... Bellick jest coraz bardziej pociągający a Teos, zgodze sie z przedmówczynia stracił na dowcipie i psychopatycznych zarcikach, teskno za nim takim...
            Kiedy nastepny odcinek, powiedzcie plisss ;)
        • lenkaaa Re: Żenua... 16.01.08, 09:16
          galaxian1 napisał:

          > bardzo podobal mi sie Michcio, ktory w temperaturze blisko 70
          > stopni (czy ile tam bylo) siedzial sobie wesolo w bluzie po szyje
          z dlugimi
          > rekawami, a co ! Pewnie jakby mial czapke, rekawiczki i kalesony
          to tez by
          > zalozyl (chociaz kalesony to moze i mial!) :D
          >
          ****************
          ROTFL !!!!!!!!
          • magdawaw1 Re: Żenua... 16.01.08, 10:09
            Faktycznie przeginają z tym "zakutaniem" Majka po szyję...i trochę
            się zdziwiłam, że takk szybko zdecydował sie powiedzieć o firmie...
            Tak samo szybko Whistler szybko powiedział jak się nazywa
            Gretchen...czyżby się przestraszyl tortur...
            Nie wiem czy przez ten strajk czy brak im koncepcji ale jak jeszcze
            niedawno myslałam, ze 3 sezon może być nawet niezły (lepszy od
            drugiego)tak teraz zaczynam się obawiać co jeszcze wymyślą. Czasami
            maja nawet niezłe pomysły ale kończą to w tak głupi sposób- jak z
            nowym dowódcą Zavalą...mogliby coś dalej pociągnąć a nie po 5 min.
            go skasować i to w tak głupi sposób, ze ręce opadają. Jasny motyw
            tego odcinka - to, że bellick zaczął myśleć i mahone walczyć z
            dragami...
            No ale faktycznie myślacy Lincoln nie jest dobrym pomysłem (
            śmieszne niby ma biała koszulke, Gretchen cały czas na czarno on
            spocony jak "dzika świnia" a ona nawet kropelki potu-może myslenie
            tak go wykańcza....), no i ewidentnie nie mają pomysłu na Sucre
            plącze się po tym serialu i nie wiadomo po co on im tam...chyba,
            tylko po to, aby zamknęli go w sonie za szmuglerkę i miał kogo znowu
            Majki z więzienia wyciągać w kolejnej serii...
            Jedno jest pewne nawet jakby serial byl super to te przerwy pomiędzy
            poszczegolnymi odcinkaimi potrafią "zniechęcić" najbardziej
            zagorzałego fana, a budowane tzw. napiecie spada do zera...
            • aniuta75 Re: Żenua... 16.01.08, 10:13
              magdawaw1 napisała:

              > No ale faktycznie myślacy Lincoln nie jest dobrym pomysłem (
              > śmieszne niby ma biała koszulke, Gretchen cały czas na czarno on
              > spocony jak "dzika świnia" a ona nawet kropelki potu-może myslenie
              > tak go wykańcza....),

              Piękne :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDD.
              • caroline.1 Re: Żenua... 16.01.08, 10:48
                Absurdalny pomysł wyprawy generała bez obstawy przewyższył dla mnie
                absurd z I sezonu - English, Fitz & Percy...
                Proponuję osobny wątek, roztrząsający problem (nie)noszenia
                kalesonów przez Mikiego...
                • mmorawski Re: Żenua... 16.01.08, 11:18
                  Ogolnie najfajniejszy aspekt ogladania PB to objeżdzanie najnowszych
                  wątków na tym forum. :D
                  • katee1 Re: Żenua... 16.01.08, 12:06
                    > Ogolnie najfajniejszy aspekt ogladania PB to objeżdzanie najnowszych
                    > wątków na tym forum. :D

                    Taaaaak, ale to sie nazywa konstruktywna krytyka, na pewnoe twórcy PB biorą sobie do serca nasze uwagi ;)


                    BTW Girls, ja naprawdę miałam nadzieję ,ze Majki w tym upale zdejmie koszulkę, a wiecie czemu nie zdjął ? Bo by musieli tatuaze rysowac od nowa... albo nie... nie zdjął, bo to prawdziwy dźentelman jest , do konca z klasą...
                    • galaxian1 Re: Żenua... 16.01.08, 12:48
                      katee1 napisała:


                      > a wiecie czemu nie zdjął ? Bo by musieli tatuaze rysowac od nowa...

                      Wiadomo! Ale to zwykle pojscie na latwizne.
                      Inni mieszkancy Sony chodza w tshirkach albo rozpietych "hawajskich" koszulach,
                      a jedynie pancerny Majki ubiera sie jak na wycieczke w gory. Namalowanie tatoo
                      na samych ramionach, az tak wiele czasu by im nie zajmowalo, bez przesady.
                      • magda.evie.zoe Re: Żenua... 16.01.08, 13:50
                        galaxian1 napisał:

                        > Namalowanie tatoo
                        > na samych ramionach, az tak wiele czasu by im nie zajmowalo, bez
                        przesady.
                        >

                        Widać jednak bardzo cenią czas Wentwortha, bo nawet w tej jednej
                        jedynej scenie w tym sezonie gdzie pokazał się tatuaż, występował
                        dubler.

                        Co do samego odcinka, to niestety nie mogę znaleźć niczego, co bym
                        mogła pochwalić :-? Miny Michaela w ofoliowanym domku przypomniały
                        mi tylko znacznie lepszy występ na podobny temat w pierwszym sezonie
                        (chlip chlip). Od Sofii i Gretchen bolą zęby. "Podstęp" Sucre i
                        Linka - kto się na to dał złapać?

                        Praca scenarzystów nad tym odcinkiem to chyba była jakaś dywersja i
                        sabotaż ;-)
                        • magdawaw1 Re: Żenua... 16.01.08, 15:13
                          Może w ten sposób teraz strajkują, ze piszą kiepskie scenariusze....
                        • luczijka Re: Żenua... 16.01.08, 21:39
                          magda.evie.zoe napisała:
                          > Co do samego odcinka, to niestety nie mogę znaleźć niczego, co bym
                          > mogła pochwalić :-? Miny Michaela w ofoliowanym domku przypomniały
                          > mi tylko znacznie lepszy występ na podobny temat w pierwszym sezonie
                          > (chlip chlip).

                          Mi również nasunęła się na myśl ta scena. Jak on wtedy fajnie grał! :D A teraz
                          niestety popadł w straszliwą rutynę. Pewne zemściło się to, że poświęcił się
                          wyłącznie pracy nad PB :P

                          Zresztą wydaje mi się, że wszyscy aktorzy grający od początku w Prisonie (może z
                          wyjątkiem Williama Fichtner'a i Wade'a Williams'a) mają ten sam problem co Went.
                          Na przykład Robert Knepper powtarza swój trick z językiem aż do znudzenia. Fakt,
                          ten patent był świetny, ale nie można go tak nadużywać :P Dominic Purcell i
                          Amaury Nolasco grają tylko głupimi minami :P Śmiać mi się chce jak na nich patrzę.

                          Nie wspominając już o aktorach, którzy doszli w 3 sezonie. Większość z nich to
                          pomyłka. Szczególnie kiepska jest Jodi Lyn O'Keefe i Chris Vance czyli Gretchen
                          i Whistler <bleeeeeeeee>.

                          To sobie ulżyłam <hihihi> ;P
                    • magdawaw1 Re: Żenua... 16.01.08, 13:13

                      >
                      > BTW Girls, ja naprawdę miałam nadzieję ,ze Majki w tym upale
                      zdejmie koszulkę,
                      > a wiecie czemu nie zdjął ? Bo by musieli tatuaze rysowac od
                      nowa... albo nie...
                      > nie zdjął, bo to prawdziwy dźentelman jest , do konca z klasą...


                      Tak jako prawdziwy nie zdzwiwiłabym sie jakby pod tą koszulka nosił
                      drugą - jak to faceci mają w zwyczają z krótkim rękawkiem albo na
                      szelkach..;-)...albo taki kostiumik jak nosili poszukiwacze złota -
                      od góry do doły kaftanik - pasowałby do niego taki "pancerny" Majki
                      w 70 stopniowym upale to byloby coś.....
                      Ale dają d...., ze on cały czas w tym długim rękawku . jak im się
                      nie chce go "malować" to mogliby jakiegoś już wytatuowanego dubleraz
                      znaleźć - wygladałoby to bardziej wiarygodnie..
    • agamasia Re: 3x09 Boxed In - dyskusja 16.01.08, 18:16
      To teraz może co było w miarę ok.
      Alex, można patrzeć i podziwiać, Mam tylko nadzieję, że scenarzyści nie skończą
      jego walki z uzależnieniem na jednym odcinku, bo sądząc po ostatnich scenach
      wszystko jest możliwe ;)
      Bradzio w końcu się odnalazł i wprawdzie sposobem, ale udało mu się obudzić w
      sobie ducha walki, bo była to walka o przetrwanie.

      Ci scenarzyści, którzy napisali słynną już scenę zabicia generała i uwolnienia
      sie Susan B. niech dalej strajkują, bo jak mają wyglądać tak następne odcinki,
      to ja dziękuję.

      Kiedy po tej scenie przyjechał do Sony jakiś wojskowy, czy kto on tam był, to
      już myślałam, że to jakiś podstawiony przez Susan facet, który zabierze Majkela
      i Jamesa niby to na przesłuchanie i ślad po nich zaginie. Ale obaj wrócili
      grzecznie do Sony. Taka okazja zmarnowana :P

      • sil.wen Re: 3x09 Boxed In - dyskusja 17.01.08, 00:00
        E tam, czepiacie się koszuli, a jak miał ją Michaś zdjąć z kajdankami na rękach?
        Poza tym stworzył mu się taki jakiś obieg zamknięty w ten sposób (taki
        prymitywny filtrfrak;))), co wypocił, to mu się może wchłaniało z powrotem i w
        ten sposób wyżył w tym pudełku.

        Czy mógłby kto napisać, jaka była ostatnia scena? Bo coś mi tak jakoś urwało i
        nie wiem, czy nie ściągnęłam przypadkiem wadliwej wersji. U mnie ostatnia scena
        to jak Sammy wyciąga pistolet.

        Po tym odcinku to serio popieram tych, którzy nie chcą się dogadać ze
        scenarzystami. W ogóle powinni być wdzięczni, że ktoś im chce dać cokolwiek do
        napisania, a nie strajkować. Co za osły. Tylko Mahone wymiata, jak zawsze. Może
        niespecjalny se wybrał moment na zerwanie z nałogiem, ale jest boski.

        I niech już wreszcie uciekną z tej Sony!!!
        ------------------------------
        • luczijka Re: 3x09 Boxed In - dyskusja 17.01.08, 00:48
          sil.wen napisała:
          > Czy mógłby kto napisać, jaka była ostatnia scena? Bo coś mi tak jakoś urwało i
          > nie wiem, czy nie ściągnęłam przypadkiem wadliwej wersji. U mnie ostatnia scen
          > a
          > to jak Sammy wyciąga pistolet.
          >

          U mnie kończy się identycznie, więc spoko ;D Chyba, że obie mamy jakąś lewą
          wersję ;D
          • magdawaw1 Czy czytał ktoś recaps na Foxie? 17.01.08, 10:06
            Bo ktoś tak nie sprawdził i w recapsie jest mowa o Molly..pewno
            mieli ją wprowadzić do serialu w tym odcinku ale chyba
            zrezygnowali..no i chyba raczej w związku z tym spin-offu tez nie
            bedzie....
            • aniuta75 Re: Czy czytał ktoś recaps na Foxie? 17.01.08, 10:07
              Oooooj jaka szkoda :>.
              Ciekawe co niby ta Molly miała robić w tym odcinku?
              • magdawaw1 Re: Czy czytał ktoś recaps na Foxie? 17.01.08, 10:58
                Wyglądało tak jaby miała być wprowadzona w tym odcinku - czytała i
                paliła jakieś akta, w tym z nazwiskiem Scofield....
        • livja Re: 3x09 Boxed In - dyskusja 20.01.08, 19:31
          sil.wen napisała:

          > Tylko Mahone wymiata, jak zawsze. Może
          > niespecjalny se wybrał moment na zerwanie z nałogiem, ale jest
          boski.

          O tak, naprawdę jest boski.
      • lenkaaa Re: 3x09 Boxed In - dyskusja 17.01.08, 10:19
        agamasia napisała:

        >
        >
        > Ci scenarzyści, którzy napisali słynną już scenę zabicia generała
        i uwolnienia
        > sie Susan B. niech dalej strajkują, bo jak mają wyglądać tak
        następne odcinki,
        > to ja dziękuję.
        >
        >

        HA, HA, HA, Popieram całkowicie !!!!
    • mmorawski 3x10 - kiedy? 20.01.08, 22:25
      Jutro w USA, czy jest jakaś przerwa? :>

      Ciekawe jaki absurd nam tym razem zaserwują... :D
      • aniuta75 Re: 3x10 - kiedy? 20.01.08, 22:42
        No niby jutro www.tv.com/prison-break/dirt-nap/episode/1143790/summary.html
        • mmorawski Re: 3x10 - kiedy? 20.01.08, 22:48
          "Lincoln and Sucre have some surprise fireworks set for Susan."

          Oho, pewno zamkną ją w szopie pełnej odpalonego dynamitu, ale Susan
          zdmuchnie wszystkie palące się lonty na głębokim wydechu, a
          następnie własnymi pięściami rozwali szopę i wychodząc z wszystkiego
          bez szwanku beztrosko poprawi makijaż. :D
          • aniuta75 Re: 3x10 - kiedy? 21.01.08, 21:06
            mmorawski napisał:

            > następnie własnymi pięściami rozwali szopę i wychodząc z wszystkiego
            > bez szwanku beztrosko poprawi makijaż. :D

            ROTFL :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
      • sil.wen Re: 3x10 - kiedy? 20.01.08, 22:47
        E no, teraz to już chyba do trzynastki bez przerwy.

        Możliwości raczenia absurdami nas są raczej nieograniczone, więc trudno
        cokolwiek zgadnąć.

        A może zrobią nam niespodziankę i nie będzie tym razem żadnych absurdów? Linc i
        Sucre przestaną myśleć i zaczną używać mięśni, Mike wymyśli coś, co się uda,
        Teoś poderżnie komuś gardło, Bellick znajdzie sobie kogoś do maltretowania,
        słowem, będzie znowu tak jak lubimy najbardziej.
        O Alexie nie wspomniałam, bo on akurat jest cały czas taki jakiego lubimy
        najbardziej;)))
        --------------------------------
        "Owls are not what they seem..."
        • mospin1 Re: 3x10 - kiedy? 21.01.08, 15:50
          nie powiem nic nowego odnosnie sceny z generałem i Susan - żal.pl :-/
          ale nie moge rozkminic dlaczego jak oni tam pojechali to LJ'a tam
          nie było - przeciez ona nie mogła w zaden sposób dac im znac zeby
          sie ulotnili gdzie indziej...
          • sil.wen Re: 3x10 - kiedy? 21.01.08, 16:32
            Ha, bo LJ uciekł i teraz odbije wujaszka z więzienia.
            ------------------------------
            "Owls are not what they seem..."
            • luczijka Re: 3x10 - kiedy? 21.01.08, 18:50
              sil.wen napisała:

              > Ha, bo LJ uciekł i teraz odbije wujaszka z więzienia.

              Całkiem możliwe <hihihi>.
          • luczijka Re: 3x10 - kiedy? 21.01.08, 18:52
            mospin1 napisał:
            > ale nie moge rozkminic dlaczego jak oni tam pojechali to LJ'a tam
            > nie było - przeciez ona nie mogła w zaden sposób dac im znac zeby
            > sie ulotnili gdzie indziej...

            Też mnie to zastanowiło, ale ten odcinek ma tyle wad, że nie warto się
            rozdrabniać ;D
            • sil.wen Re: 3x10 - kiedy? 21.01.08, 19:18
              W sumie to akurat z przeniesieniem LJ'a nie byłoby kłopotów, bo przecież nie
              zgarnęli Gretki zaraz po tej rozdzierającej serce scenie w baraku. Potem coś tam
              się działo w Sonie, a jak Mike dzwonił, to Linc miał jeszcze godzinę do tego
              spotkania, na którym ją zgarnęli. Więc w międzyczasie mogli go dać gdzie bądź.
              Może do tego baraku go przywieźli tylko na okoliczność spotkania z tatusiem, a
              potem odwieźli na miejsce. A może mieli taką umowę, że jeśli Gretka przez jakiś
              czas nie daje znaku życia to LJ'a stukną? A ja dalej twierdzę, że LJ im prysnął.
              To by przynajmniej był jakiś zwrot w akcji.
              -----------------------------------
              "Owls are not what they seem..."
              • aniuta75 Re: 3x10 - kiedy? 21.01.08, 21:05
                No właśnie też pomyślałam o tym, że Gretka (hihihiiih fajny skrót) melduje się
                co ileś tam minut i jak tego nie zrobi to będzie znaczyło, że ktoś jej zrobił
                kuku :).
                Wersji z ucieczką LJ'a nie rozważałam. W sumie nie chce mi się nawet myśleć o
                tym co będzie dalej bo i tak wymyślą coś z kosmosu i zupełnie od czapy :D.
                • blackfalcon Re: 3x10 - kiedy? 21.01.08, 22:27
                  LJ'a przeniesli, bo podejrzewali, ze Lincoln moze sie domyslic, gdzie go
                  przetrzymuja po tej swojej wizycie.
                  • sil.wen Re: 3x10 - kiedy? 21.01.08, 23:22
                    Tak, bo oni wiedzą, ze przy Lincu to Winnetou wysiada. Na pewno jak go wieźli to
                    dokładnie policzył ile razy trzasnęły pod kołami gałęzie, ile razy przejechali
                    obok strumyka, wysłuchał jakie ptaki mają po drodze gniazda i na podstawie szumu
                    wiatru oznaczył kierunek jazdy.
                    --------------------------------
                    "Owls are not what they seem..."
                    • luczijka Re: 3x10 - kiedy? 22.01.08, 00:29
                      sil.wen napisała:

                      > Tak, bo oni wiedzą, ze przy Lincu to Winnetou wysiada. Na pewno jak go wieźli t
                      > o
                      > dokładnie policzył ile razy trzasnęły pod kołami gałęzie, ile razy przejechali
                      > obok strumyka, wysłuchał jakie ptaki mają po drodze gniazda i na podstawie szum
                      > u
                      > wiatru oznaczył kierunek jazdy.

                      Padłam i myślę, że długo się nie podniosę ;DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
                      • sil.wen Re: 3x10 - kiedy? 22.01.08, 02:16
                        Buuu, a w Ameryce już sobie oglądają :(((( Pewnie już nawet z jedną przerwę na
                        reklamy zaliczyli...

                        -----------------------------
                        "Owls are not what they seem..."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka