confused.girl
04.11.08, 14:06
Kolejny dobry odcinek :D Chociaż wątek Lynette i Toma troche pachnie
meksykańską telenową ;) Co do męża Eddie, to po dzisiejszej rozmowie o
więzieniu już prawie oczywiste jest, że Mike będzie jego ofiarą;). Chyba, że
to celowa zmyłka ze strony scenarzystów. A propos Mike - szczerze mówiąc
wspólna lemoniada z Kathrine tak mnie zaintrygowała, że doszłam do wniosku, że
nie miałabym nic przeciwko rozwinięciu tego wątku ;) A już na pewno wole ich
razem niż powrót Mike'a do Susan :P Co do sióstr mcClusky - totalnie mnie
zauroczyły :D