Dodaj do ulubionych

5x06-The Life and Death of Jeremy Bentham-dyskusja

19.02.09, 15:10
Nie wiem jak was ale mnie ten odcinek powalił na kolana. Zwłaszcza zakończenie:)
Fran Lapidus bez brody niestety to nie ten sam Frank...niech mu broda wyrośnie
z powrotem:)

Wyjaśniło sie trochę jak to jest z tą wyspą...:)

Minus - sądząc po tytule, myślałam, że będzie więcej o tym jak John wrocił do
świata "normalnego" i jak chodził po Oceanic 6 głosząc wizję powrotu. Tego nie
było niestety. Szkoda.
Obserwuj wątek
    • un-j Re: 5x06-The Life and Death of Jeremy Bentham-dys 19.02.09, 15:16
      Tytuł odcinka to "316". "The Life and Death Of jeremy Bentham"
      będzie jako 5x07.
      • jeriomina Re: 5x06-The Life and Death of Jeremy Bentham-dys 19.02.09, 15:23
        już się zorientowałam po spojlerach, po prostu kierowałam się tym, co na forum
        ponizej:)
    • agamasia Re: 5x06-The Life and Death of Jeremy Bentham-dys 19.02.09, 18:45
      Ja czuję niedosyt. Przygotowania do powrotu na wyspę były pokazane tylko z
      punktu widzenia Jacka i nie wiadomo jak doszło do tego, że na pokładzie znaleźli
      się pozostali, co się stało z Aaronem?? Dlaczego Ben też z nimi leciał, skoro
      coś tam kiedyś wspominał, że jak przeniósł wyspę to nie ma na nią powrotu, kto
      go pobił. Jak udało się Hugo wydostać z więzienia, no i jak to się stało, że
      Sayid jest aresztowany?? Rozczarowana jestem spotkaniem Desmonda z matką
      Faradaya, właściwie nic się nie wyjaśniło, jakoś nie za bardzo przejęła się tym
      co powiedział jej Des.
      Ciekawe czy Lapidus też znajdzie się na wyspie (minę miał nietęgą jak zobaczył w
      samolocie lostowców), no i kim był ten facet, który się do nich dosiadł w
      samolocie :)
      • mallina Re: 5x06-The Life and Death of Jeremy Bentham-dys 19.02.09, 22:26
        w poprzednim odcinku bylo powiedziane, ze Hugo zostanie wypuszczony, bo nie bylo
        w stosunku do niego oskarzen(robota Bena)

        Aaron najpewniej zostal z matka Claire, nie na darmo ta postac sie przeciez
        pojawila..

        Sayid sie pewnie wyjasni, tak samo pobicie Bena.
        Desmond: wg mnie zostal tam sciagniety w tym celu by wiedzial ze pozostali
        wracaja na wyspe i kto z tym stoi:-)

        facet w samolocie i kobieta eskortujaca Sayida to wg mnie beda nowe postacie
        serialu.ciekawe ze Sayid musial leciec akurat na Guam:-)
        no i kto byl u Hugo i dlaczego wzial on ze soba futeral(zapewne jakas gitara
        Charliego)
        • aniuta75 Re: 5x06-The Life and Death of Jeremy Bentham-dys 19.02.09, 22:57
          Tak sobie myślę, że Beniu poszedł do Hurleya i Kate i ich jakoś namówił (już on
          ma swoje sposoby :>). Sayida wrobił w jakieś morderstwo :P. Desa też chciał
          zwerbować ale ten mu obił gębę i powiedział, że nigdzie nie leci :D.
          • mallina Re: 5x06-The Life and Death of Jeremy Bentham-dys 20.02.09, 00:22
            a tego czy Desmond nie polecial nie wiemy:-)
            w koncu jacys przypadkowi ludzie tym samolotem tez podrozuja, przez chwile bylo
            ich widac -ciekawe kto ze znajomych sie tam zaplatal:-))
            • valentine02 316 20.02.09, 08:42
              troche mnie znudziło. za dużo jacka i jego cierpiętniczego
              niezdecydowania.list locka nudny. kate jak zwykle banalnie oczy
              wtrzeszcza.a desmond - coż za szok- ma jedno oko o wiele większe od
              drugiego.

              dzieki scenarzystom za bena. w koncu ta historia o tomaszu miala na
              celu wniosek ze to on własnie jest błogosławiony za to ze nie
              widzial, a uwierzyl. coz za skromnosc. intryguje mnie, kto go
              pobil.widmore?

              tez mi sie wydaje, ze aaron zostal z matką claire.albo co lepsze
              kate byla zaszantazowana, by go tam zostawić.czytalam ze chyba 5x11
              ma byc katecentryczny wiec wtedy sie dowiemy jak do tego doszlo i
              czemu za tym stał ben.

              jack musial tak pieknie skakac ze skaly zeby ptrzetransportowac
              hurleya 3 centymetry w prawo , zeby ten poczul grunt pod stopami?
              naprawdę, mogli zostawić sobie tę widowiskową scenę skoku na lepszą
              okazję.
              • jeriomina Re: 316 20.02.09, 09:40
                Mi się wydaje, że to Sayid tak urządził Bena, żeby Ben mógł zmanipulować
                sytuacją i umieścić Sayida jako więźnia w samolocie.
                • trusiaa Re: 316 20.02.09, 10:05
                  Sayid - w kajdankach (w zastępstwie Kate?), Hurley z gitarą (zastąpił
                  Charliego?). To ten nowy facet z wąsami ma być Sawyerem?!
                  Jeśli wszystko ma przypominać pierwszą katastrofę to agentka eskortująca Sayida
                  będzie umierała długo i efektownie, a Lapidusa (bo pilotem jest) Dym sponiewiera
                  i wypluje na drzewo?
                  Ała.
                  • aniuta75 Re: 316 20.02.09, 10:31
                    trusiaa napisała:

                    > Sayid - w kajdankach (w zastępstwie Kate?), Hurley z gitarą (zastąpił
                    > Charliego?). To ten nowy facet z wąsami ma być Sawyerem?!
                    > Jeśli wszystko ma przypominać pierwszą katastrofę to agentka eskortująca Sayida
                    > będzie umierała długo i efektownie, a Lapidusa (bo pilotem jest) Dym sponiewier
                    > a
                    > i wypluje na drzewo?
                    > Ała.

                    Piękna perspektywa nie? :P:>

                    Tam jakaś blondi siedziała w samolocie - to pewnie zastępstwo dla Shannon :P.

                    Tak na serio to nie wydaje mi się aby pozostali ludzie znaleźli się na wyspie.
                    Wszak samolot się nie rozbił :). No, chyba że pozostali pasażerowie też są w
                    jakiś sposób powiązani z wyspą i ich celem było na nią powrócić :).
                    W ogóle mam wrażenie, że wszyscy są w jakiś sposób powiązani z wyspą i byli na
                    niej kiedyś, kiedyś dawno temu :>.
              • aniuta75 Re: 316 20.02.09, 10:36
                valentine02 napisała:

                za dużo jacka i jego cierpiętniczego
                > niezdecydowania.

                O to, to, to :D. Zaraz będzie robił za męczennika, co to rezygnuje ze
                wszystkiego aby lud poprowadzić hehehe.

                list locka nudny.

                Noooo :>. Mógł się trochę bardziej wysilić :D.

                a desmond - coż za szok- ma jedno oko o wiele większe od
                > drugiego.

                A już myślałam, że mi się przewidziało :P. A może on tak tylko ma wtedy jak się
                ostro wku... ekhm zdenerwuje :>?

                > jack musial tak pieknie skakac ze skaly zeby ptrzetransportowac
                > hurleya 3 centymetry w prawo , zeby ten poczul grunt pod stopami?
                > naprawdę, mogli zostawić sobie tę widowiskową scenę skoku na lepszą
                > okazję.

                Oj bo Hurley musiał się gitary trzymać i nie miał głowy do szukania gruntu :P:D.
      • aniuta75 Re: 5x06-The Life and Death of Jeremy Bentham-dys 20.02.09, 10:38
        agamasia napisała:

        Rozczarowana jestem spotkaniem Desmonda z matką
        > Faradaya, właściwie nic się nie wyjaśniło, jakoś nie za bardzo przejęła się tym
        > co powiedział jej Des.

        Ona ogólnie chyba mało czym się przejmuje :). Stoicki spokój, zero emocji i ten
        durnowaty tajemniczy lekuchny uśmieszek :P.
        • jeriomina Re: 5x06-The Life and Death of Jeremy Bentham-dys 20.02.09, 11:37
          A jak prosiła Jacka żeby się skupił na tym, co ona mówi, to mi przypomniała
          jedną moją profesor z uczelni - taki profesorski zwrot - "Ale słuchajmy wszyscy,
          dobrze?"
          • wioskowy_glupek Re: 5x06-The Life and Death of Jeremy Bentham-dys 20.02.09, 13:12
            Fajny odcinek ale ta akcja z samolotem zastępstwami itp. naciągana...

            Hurleya na pewno nakłonił duch Charliego i dlatego z ta gitarą popylał a Sayid
            kto wie może Benio jakoś go wrobił...
            Sądziłam że Kaśka leci na spotkanie z Sawyerem dlatego miałam odruch wymiotny na
            widok jej mlaskania z plastusiem Jackassem...
            • aniuta75 Re: 5x06-The Life and Death of Jeremy Bentham-dys 20.02.09, 13:14
              wioskowy_glupek napisała:

              miałam odruch wymiotny n
              > a
              > widok jej mlaskania z plastusiem Jackassem...

              No i oplułam monitor :D:D:D:D.
              • jeriomina Re: 5x06-The Life and Death of Jeremy Bentham-dys 20.02.09, 13:32
                A mnie po raz kolejny ta cała historia wydaje się być mocno naciągana...nagle
                oni muszą wszyscy wracać, a przecież wcześniej:
                - Dejtukmajsana z sanem wyprawił sam Wyłupiasty
                - wyłupiasty obiecał Jackowi powrót w zamian za udany zabieg i prawie by do tego
                doszło gdyby nie piroman JL
                - za uwolnienie Bena z łap Keamy'ego Kate uzyskała od Richarda-Wiecznie-Zyjącego
                pozwolenie na opuszczenie wyspy - Ben powiedział "Fair enough"
                No to o co chodzi teraz?
                Bo ja myślałam że Wyspa dlatego skacze w czasie, że Ben kółka nie dokręcił
                porządnie, zawiasy są obluzowane:)))
                • wioskowy_glupek Re: 5x06-The Life and Death of Jeremy Bentham-dys 20.02.09, 13:43
                  Aniuta - do usług ;)

                  Jeriomina - masz rację ale zwróc uwagę na to że:

                  a) Dejtukmajsana wypuścił BEN
                  b) Kate - Egipcjanic ale za pozwoleniem BENA
                  c) Jackassa - BEN

                  A jak wiadomo Benowi nie można wierzyć... i pamiętajmy o tym że

                  a) Ben nie rządzi na wyspie tylko wyspa i Jacob
                  b) Dejtukmajsan wrócił do reala ale jak się to dla niego skończyło ? musiał wrócić.
                  • jeriomina Re: 5x06-The Life and Death of Jeremy Bentham-dys 20.02.09, 14:52
                    Ale dejtukmajsan nie wrócił na wyspę, tylko złożył ofiarę na frachtowcu:)
                    • mallina Re: 5x06-The Life and Death of Jeremy Bentham-dys 20.02.09, 15:21
                      przestancie wywolywac Dejtukmajsana!!
                      w zupelnosci jako ich przedstawiciel wystarczy Vincent:-)
                      • valentine02 Re: 5x06-The Life and Death of Jeremy Bentham-dys 20.02.09, 15:34
                        za wszystki zawsze stoi ben.(dlatego jest taki cool). a ben ma
                        zawsze plan.jak sam zresztą powiedzial. wypuscil dejtukmajsana ,
                        żeby mieć na niego haka, jackowi obiecał co chciał, a żadnej łodzi
                        by mu nie dał, niezależnie od piromańskich zachcianek locka, zresztą
                        sam mu dał zapłon do ręki.

                        ja bym sie chciala dowiedzieć jeszcze o jedna rzecz, ale moze ktos
                        bardziej lostomański mnie oświeci: kiedy jackass mial brode i latał
                        se samolocikami, zeby sie rozbić,biadolił nad trzymanym w
                        rączynach świstkiem z gazety, ze ktoś tam sie zabil. to było w
                        dawnych czasach 3 sezonu kiedy wszyscy sie satanawiali "who the fuck
                        is in the coffin". na tym świstku ponoć stało wyrażnie ze ten co
                        popełnił samobójstwo osierocił syna. czy ja dobrze pamiętam? skoro
                        wiemy,m że to lock to jaki syn do diaska? przysposobił se walta? -w
                        końcu walt to takze bylo special child. jestem tego szalenie ciekawa
                        bo wychodzi na to, ze na tej wyspie sami special siedza, zbawiciele
                        i prorocy, locke jest special, jackass pasterz, walt wybrane
                        dziecko i aaron wybrane dziecko,claire wybrana matka etc. a jak
                        oni se biedacy poradzą, to ja nie wiem.
                        • aniuta75 Re: 5x06-The Life and Death of Jeremy Bentham-dys 20.02.09, 16:30
                          valentine02 napisała:

                          a jak
                          > oni se biedacy poradzą, to ja nie wiem.

                          No jak to"jak?"? Jackass Pasterz ich poprowadzi ku zbawieniu :D.
                          • stasia.pierozek Re: 5x06-The Life and Death of Jeremy Bentham-dys 20.02.09, 21:22
                            Ten serial byłby perfekcyjny, gdyby Jack nie był centralną
                            postacią...:/ Naprawdę niepokoi mnie przeczucie, że rozwiązanie
                            całej zagadki ma związek z nim. Twórcy mogą próbować, ile wlezie,
                            nie zmuszą mnie do polubienia doktorka. I jego piegowatej panny też
                            nie.

                            A katastrofa raczej była, bo przecież w jednym ze wcześniejszych
                            odcinków Juliet i spółka znaleźli butelki wody mineralnej z logiem
                            Ajiry na plaży... i Juliet wytłumaczyła nam, co to Ajira ;) Tylko że
                            błysk "zabrał" naszych w czas innych naszych :P, a reszta
                            pasażerów "316" może gdzieś tam opatruje rany.

                            Kate pewnie oddała dzieciaka biologicznej babci... Duch Claire ją
                            namówił czy Ben? Dlaczego? Myślałam, że Aaron jest ważny...

                            Sun też porzuciła córkę. Dziwne. Co za kobieta wierzy jakiemuś
                            szaleńcowi, kolesiowi, którego przez 3 ostatnie lata nienawidziła,
                            że może gdzieś tam na tej strasznej wyspie żyje jej mąż i dla tej
                            nadziei opuszcza dziecko. Już zapomniała, że nie da się tak hop-siup
                            wydostać z wyspy. Tym bardziej, że jeszcze na dokładkę sama
                            Ms.Hawking wytłumaczyła, dlaczego nikt ich nie odnalazł, dlaczego
                            cieżko dostać się na wyspę.

                            To chyba na tyle. Jak na odcinek nie mający scen z Wyspy, kręcący
                            się wokół O6 to dobry, w porównaniu z ostanimi to... mizerny. W
                            sumie tylko gadka Ms.Hawking była warta coś więcej. JMHO ;)
                            • wioskowy_glupek Re: 5x06-The Life and Death of Jeremy Bentham-dys 20.02.09, 21:43
                              Ano racja z tymi butelkami wody ;) brawo za spostrzegawczość :D
                              Co do Sun to córeczka bezpieczna u babci a ona przecież kocha Jina, i musi go
                              znaleźć. Bardziej się Kaśce dziwię na cholerę wraca na wyspę skoro nie do Sawyera.
    • siuil_a_run Re: 5x06-The Life and Death of Jeremy Bentham-dys 20.02.09, 21:55
      kurde, Lost wraca do korzeni, czyli wiecej pytan niz odpowiedzi.

      jedyne co skumalam, to ze musialy byc odtworzone najdokladniej jak sie dalo
      szczegoly katastrofy, wiec byla pani US Marshal zamiast pana US Marshala,
      eskortujac zabijake zamiast zabijaczki; truposz odhaczony; gitara odhaczona;
      pasazerowie co mieli byc, jakims cudem byli ;) zapewne jeszcze pare szczegolow
      zostanie nam ujawnione.

      wtf Jin robil we wdzianku Dharmy? kto pobil Bena? co sie stalo z Aaronem? czy to
      Charlie namowil Hurleya do powrotu? jak to sie stalo, ze Sayid trafil do
      samolotu pod eskorta? co z Lapidusem, Desmondem? kim jest tajemniczy pasazer?
      ledwo zaczeli cos wyjasniac, juz znowu robia zamet ;)

      nagroda za tekst odcinka tym razem w rece Bena: Jack: "How can you read?" Ben:
      "My mother taught me" - odpadlam :DDD
      • wioskowy_glupek Re: 5x06-The Life and Death of Jeremy Bentham-dys 20.02.09, 22:33
        O jakim tajemniczym pasażerze mówisz ?

        Jak dla mnie tekst o czytaniu jest ex equo na 1 miejscu z:

        - Co będzie z innymi pasażerami ?
        - A kogo to obchodzi :D:D:D:D:D

        To już drugi raz pierwszy raz Ben tak powiedział po wysadzeniu frachtowca :D
        • agamasia Re: 5x06-The Life and Death of Jeremy Bentham-dys 20.02.09, 22:38
          Tajemniczy pasażer to zapewne ten

          lost.cubit.net/assets_c/2009/02/5x06_passenger-1910.php
          • siuil_a_run Re: 5x06-The Life and Death of Jeremy Bentham-dys 21.02.09, 08:29
            tak tak, dokladnie jego mialam na mysli :)
      • agamasia Re: 5x06-The Life and Death of Jeremy Bentham-dys 20.02.09, 22:35
        siuil_a_run napisała:

        > Ben:
        > "My mother taught me" - odpadlam :DDD

        Ben nie byłby Benem, gdyby nawet w takiej błahej kwestii nie skłamał ;)
        Jego matka umarła przecież zaraz po porodzie. No chyba, żeby go dokształcała,
        kiedy jako duszek hasała sobie po wyspie :)
        • jeriomina Re: 5x06-The Life and Death of Jeremy Bentham-dys 21.02.09, 00:24
          No, dokładnie to samo pomyślałam w tamtej chwili jak to oglądałam - że musiał
          skłamać nawet w tak błahej sprawie.
    • sarniak Re: 5x06-The Life and Death of Jeremy Bentham-dys 21.02.09, 12:33
      I jeszcze te buty....
      wzglednie rozumiem ze mieli odtworzyc pierwsza katastrofe, ale po co Locke mial
      wziac cos co nalezalo do starego Jacka?

      I jeszcze jak JIm byl w kombinezonie Dharmy, zdawalo sie ze rozponaje rozbitkow
      i ze lekko soe usmiecha gdy ich widzi, ciekawa jestem w jakim to jest czasie -->
      Dharma w przyszlosci sie odrodzi?
      • aniuta75 Re: 5x06-The Life and Death of Jeremy Bentham-dys 21.02.09, 16:08
        sarniak napisała:

        > I jeszcze jak JIm byl w kombinezonie Dharmy, zdawalo sie ze rozponaje rozbitkow
        > i ze lekko soe usmiecha gdy ich widzi, ciekawa jestem w jakim to jest czasie --
        > >
        > Dharma w przyszlosci sie odrodzi?

        Coś mi się wydaje, że to jednak przeszłość jest. Ten samochód, no i ostatnio
        Jina widzieliśmy w czasach Danielle. Może tam utknął :).
        A "naszych" z pewnością rozpoznał :).
        • dmazurowska Re: 5x06-The Life and Death of Jeremy Bentham-dys 22.02.09, 09:34
          A ja mam wrażenie, że umiejscowienie bohaterów w czasach Dharmy będzie miało na celu wyjasnienie wielu kwestii. Prawdopodobnie w tych czasach są rozbitkowie z wyspy (i to dłużej niż do tej pory, skoto Jin miał na sobie kombinezon organizacji. Stąd nasuwa mi się wniosek, że przeskoki były rzadsze). Teraz dołączyła do nich ocalona szóstka, więc przeskoki się zatrzymały.

          Co do Arona podejrzewam, że Ben zabrał dziecko Kate i tym zmusił ją do dołączenia do pozostałych osób. Wątpię, żeby Kate dobrowolnie oddała chłopca, a jej mina na to raczej nie wskazywała - stąd łzy i smutek.
          • malwes Re: 5x06-The Life and Death of Jeremy Bentham-dys 22.02.09, 11:21
            A nie zdziwiło Was, że przy spotkaniu z panią Hawking nikt nie zadał
            pytania - CZYM jest wyspa, dlaczego jej szukali, dlaczego jest taka
            ważna, co dokładnie Dharma tam robiła itp...kurczę, jak na ich
            miejscu jak bym dorawała kogoś kto tak wiele wie, to bym usiłowała
            dowiedzieć się jak najwięcej...a oni sobie spokojnie wracając nie
            zadając sobie po tych wszystkich przeżyciach trudu wyjaśnienia o co
            w tym wszystkim chodzi? (zwłaszcza po spotkaniu z kimś, kto
            najwyraźniej wie). Wiem, że po takiej rozmowie pewnie można by
            skończyć serial ale dla mnie to trochę nielogiczne.
            • trusiaa Re: 5x06-The Life and Death of Jeremy Bentham-dys 22.02.09, 11:30
              Święte słowa. Jestem fanką serialu, ale też mnie irytuje zerowy poziom
              ciekawości wśród rozbitków - już na wyspie mieli masę okazji żeby zdobyć
              informacje, ale oni nawet między sobą rozmawiali tak, jakby tajemnice nie były
              istotne.
          • aasiek Re: 5x06-The Life and Death of Jeremy Bentham-dys 24.02.09, 18:11
            A może to ten sam czas, kiedy Daniel buszował w podziemiach? Jin w ciuchach Dharmy, Daniel kopiący tunele dla Dharmy, hm? Może przeniosło ich do tych właśnie czasów i pyk - przeskoki ustały?
            • valentine02 kolejny pasterz 24.02.09, 20:42
              nie zdziwilabym sie gdyby chomiczka byla w ciąży po upojnej nocy z
              jackassem.w końcu wszystko musi być podobnie co w 815 a tam za
              ciężarną robiła claire.DNA podobne,poza tym,cudnie się sklada.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka