Dodaj do ulubionych

sama juz niewiem:(

03.11.06, 19:20
tak jakos mnie naszło,bo od paru dni tylko ryczec mi sie chce jak siedze w
domu..dobrze ze chociaz prace mam to sie musze skupiać na czymś innym.....
oczywiscie- facet....
bo ja chce do taty...!!!!!
nic mi nie pomaga w domu.mam wrazenie ze wszystko ja robie
zakupy,sprzatanie,pranie,gotowanie jak maszyna.a przeciez tez pracuje i nie
jestem robotem..a jak jego cos poprosze,albo mu sie nie chce,albo i tak tego
nie zrobi.....
a w koszu na smieci syf,wiec wysypywalam na ziemie,bo sie tak wkurwialam!
ciezko mi jest bardzo,bo zacharowuję się a on tylko siedzi przed kompem i jak
go prosze o pozmywanie naczyn,to pyta czy moze jutro..a w efekcie myje
wszystko ja po kilka razy na dzien.
niby powiedzial ze sie zmieni....ale on juz wiele razy cos mowił
i powoli mam dosyc..
niby tak bardzo chcialabym zeby byl już moim mezem,a z drugiej strony jak
sobie pomysle ze tak mają wygladac lata moje nastepne,to mi sie szczerze
odechciewa....
nie wiem czy cos sie we mnie wypaliło,czy jak.....
zawsze cos obiecuje,mowi,ale co z tego??a potem dziwi sie ze ja mu nie ufam.a
kiedys dawno temu obiecal mi,ze kupi mi wielki bukiet kwiatów jak sie juz
wprowadzimy do naszego mieszkanka. a tu co???
nawet pół złamanej łodygi...a on mi nie kupuje,bo podobno sie o to
upominam....
ja wszystko robie,a jemu sie nawet po mnie wyjsc nie chce jak wracam jak jest
ciemno,ostatnio tak dobitnie wyraził swoją niechęc,ze naprawde,juz wole isć
sama niz ma mi robic łaske i ma to byc przykry obowiazek

brak mi miłości w naszym zwiazku
dla niego jest ok i jak zwykle zdziwiony i ze ja mam pretensje.

moze po prostu u mnie cos zanika???

pozdrawiam was wszystkie-kamila
Obserwuj wątek
    • normalna_ja Re: sama juz niewiem:( 03.11.06, 19:27
      elladan14 napisała:

      > nawet pół złamanej łodygi...a on mi nie kupuje,bo podobno sie o to
      > upominam....
      > ja wszystko robie,a jemu sie nawet po mnie wyjsc nie chce jak wracam jak jest
      > ciemno,ostatnio tak dobitnie wyraził swoją niechęc,ze naprawde,juz wole isć
      > sama niz ma mi robic łaske i ma to byc przykry obowiazek
      >
      > brak mi miłości w naszym zwiazku
      > dla niego jest ok i jak zwykle zdziwiony i ze ja mam pretensje.


      kochana, u mnie to samo..identycznie.może to ten sam facet?
      tylko że ja mojego wczoraj rzuciłam...
      • strefa.nadziei Re: sama juz niewiem:( 03.11.06, 19:28
        ale to chyba oni wszyscy tak
        ale "cza" im przyznac, ze sie chloaki w przeciwienstwie do nas nie unosza i nie
        robia scen;/
        • normalna_ja Re: sama juz niewiem:( 03.11.06, 19:31
          nie, no czasem się unoszą ;). wtedy kiedy trzeba...
          a ja czasem nawe twolałam, żeby on mi jakąś scenę zrobił, a nie tylko siedział
          i myślał i pierdolił głupoty!
          • strefa.nadziei Re: sama juz niewiem:( 03.11.06, 19:33
            to samo!!!
            gryzie w sobie a jak zapytalam o co chodzi: nie powiem Ci, bo to bedzie
            chamskie jak mysli juz chamsko to niech bedzie chamem do konca.
            krecka mozna dostac!
            • normalna_ja Re: sama juz niewiem:( 03.11.06, 19:35
              dokładnie!skoro już coś chamskiego pomyślał to mógłby powiedzieć, bo i tak już
              ma to we łbie!
            • zlota-puma Re: sama juz niewiem:( 03.11.06, 19:36
              ja też sama juz nie wiem wszystkiego, ale...
              Takie stare, dobre powiedzenie : "Nie pokazuj całej dupy od razu" - słuszne...
              Kiedy jest się zakochaną, to trudno ten odruch powściągnąć, niestety. A szkoda.
              Znaczy się, nie dawaj z siebie wszystkiego, odpuść, zaniedbaj, zajmij się sobą.
              Wiem, wiem, banalne. Ale...
              • normalna_ja Re: sama juz niewiem:( 03.11.06, 19:39
                zlota-puma napisała:

                > ja też sama juz nie wiem wszystkiego, ale...
                > Takie stare, dobre powiedzenie : "Nie pokazuj całej dupy od razu" - słuszne...
                > Kiedy jest się zakochaną, to trudno ten odruch powściągnąć, niestety. A
                szkoda.
                > Znaczy się, nie dawaj z siebie wszystkiego, odpuść, zaniedbaj, zajmij się
                sobą.
                > Wiem, wiem, banalne. Ale...



                i ja ten błąd popełniłam :(. na szczęście jeszcze młoda jestem, miłość przede
                mną, wieć zapamiętam na przyszłość. więcej egoizmu kobiety!!!
                • strefa.nadziei Re: sama juz niewiem:( 03.11.06, 19:41
                  nie!! normalna ty u mni9e kofanie to masz cala flaszeczke!
                  ksiega mONdrosci
                  • normalna_ja Re: sama juz niewiem:( 03.11.06, 19:44
                    to pijemy!
                    <chlup>!
                    ja jestem mONdra, ale inaczej ;)))))))
          • elladan14 Re: sama juz niewiem:( 03.11.06, 19:36
            madre słowa...mój zawsze robi focha.trzepie drzwiami,idzie zapalić i sie nie
            odzywa.jak nabroi to foch-i oczywiscie wszystko moja wina.RYTUAŁ!!!
            a co do tych złamanych łodyg-kiedyś dostawałam rózyczke zawsze na 14-nasz
            dzień....potem coraz rzadziej,rzadziej...wogóle...
            a jak prosze,zeby mnie pocieszył,pogłaskał,albo użalił sie bo źle sie czuje.to
            on mi odpowiada:a co ja Ci kurde poradze..nie myśl o tym
            w dupe z tymi dobrymi radami

            ja go rzucić chyab nie umiem....
            • elladan14 Re: sama juz niewiem:( 03.11.06, 19:44
              ja tez bym sie jakiejś flachy napiła!!!no bo co tu robić jak nie pić....
              dzisiaj koncze o 21..tez pewnie nie wyjdzie po mnie..bedzie siedzial przy
              kompie i obiad tez sama bede musiala sobie odgrzać:(
              kurwa od 7 rano na nogach
              • strefa.nadziei Re: sama juz niewiem:( 03.11.06, 19:45
                zycie nie piesci...
              • zlota-puma Re: sama juz niewiem:( 03.11.06, 19:46
                proponuję strajk. We wszystkich (!) powinnościach. Ale jakby nigdy nic, bez
                scen :)
              • normalna_ja Re: sama juz niewiem:( 03.11.06, 19:46
                trzeba by jakiego faceta na spytki wziąć i wypytać, dlaczego ten gadzi naród
                tak się zachowuje!!!czy oni tak okazują nam miłość czy to znak, że mamy się
                odpier...?!
                • strefa.nadziei Re: sama juz niewiem:( 03.11.06, 19:47
                  ja sie boje pytac zawsze bo sie okaze, ze mamy sie odpierd....
                  • normalna_ja Re: sama juz niewiem:( 03.11.06, 19:51
                    oni chyba sami nie wiedzą czego chcą.a mówi się, że to baby są niezdecydowane!
                • elladan14 Re: sama juz niewiem:( 03.11.06, 19:49
                  ale jak gadam z jakimkolwiek innym facetem-czy to jego bracia,czy to mój
                  kumpel, to normalnie bić go chcą i nie rozumieją czemu sie on tak zachowuje,ze
                  jest głupi,leń i wogole nie widzi kogo ma przy boku
                  to ja juz naprawde nie rozumiem
                  ja nie chce zeby mi mowil ze kocha..
                  chce zeby pokazał...
                  • normalna_ja Re: sama juz niewiem:( 03.11.06, 19:55
                    o kwiatki nie proś, bo i tak nie dostaniesz.
                    może kiedyś sam Ci z siebie da (ale mój mi mówił, że na to TRZEBA ZASŁUŻYĆ)...
                    a mówi, że kocha? jak mówi to już dobrze. gorzej jakby nie mówił i nie
                    okazywał. wtedy trzeba się ewakuować...
                    :(
                    • elladan14 Re: sama juz niewiem:( 03.11.06, 20:00
                      kiedys mówil,ze on rzadko mówi KOCHAM bo dla niego to wyjatkowe i czesto
                      powtarzane traci na znaczeniu
                      teraz słysze codziennie...niby swiata poza mną nie widzi...
                      to moze by jednak cos zauwazył jak bardzo mi ciezko czasem
                      sama sobie bede kupowac kwiaty...:)
                      • normalna_ja Re: sama juz niewiem:( 03.11.06, 20:02
                        kup kwiaty, postaw w widocznym miejscu i mów, że od kogoś tam je dostałaś. może
                        jak zagrożenie poczuje, się przestarszy?
                        • elladan14 Re: sama juz niewiem:( 03.11.06, 20:03
                          ooo!to jest myśl...
                          pracuje w biurze podróży-od Klienta dostałam...
                          u nas często jacyś mili panowie
                          • normalna_ja Re: sama juz niewiem:( 03.11.06, 20:07
                            to ja mam pytanie o co innego...
                            o pracę w biurze podróży.
                            ale to maila napiszę :)
                            • elladan14 Re: sama juz niewiem:( 03.11.06, 20:09
                              to w takim razie czekam:)
                              • normalna_ja poszło :) n/t 03.11.06, 20:12

    • elladan14 Re: sama juz niewiem:( 03.11.06, 20:30
      odpisalam,tylko nie wiem czy doszło.nie mam nigdzie zapisane
      • normalna_ja Re: sama juz niewiem:( 03.11.06, 20:32
        doszło doszło :). dzięki wielkie..jak coś to będę pisać...
        a pytania na pewno się jeszcze pojawią... :)
        • elladan14 Re: sama juz niewiem:( 03.11.06, 20:34
          Polecam sie oczywiście:)
    • elladan14 Re: sama juz niewiem:( 04.11.06, 17:26
      no to jutro poważna rozmowa z nim..na temat tego ze we mnie sie coś wypala...
      trzymajcie kciuki...
      ale to wszystko ze u nas źle to i tak pewniemoja wina...;)
      • normalna_ja Re: sama juz niewiem:( 04.11.06, 17:35
        powodzenia!
        i nie daj się zbyć zrzucaniem winy na Ciebie. bądź twarda, nie daj się
        zdenerwować i cały czas powtarzaj: ale kochanie, to przecież twoja wina. jak
        będziesz miła to możliwe, że choćby dla świętego spokoju się z tym zgodzi ;).
        niech moc będzie z Tobą!
    • elladan14 no i pogadaliśmy... 06.11.06, 10:24
      • ms.hyde Re: no i pogadaliśmy... 06.11.06, 10:26
        no i ...?
      • elladan14 Re: no i pogadaliśmy... 06.11.06, 10:26
        puste mi sie wysłało...
        tzn.to był raczej mój monolog...nie wygladala ta rozmowa jak trzeba....
        ale wie co czuje..moze wreszcie o mnie zawalczy i bedzie sie
        starał...pomagał....zacznie myśleć....
        dzisiaj rano było miło:)
    • marza6 Re: sama juz niewiem:( 06.11.06, 10:44
      to widzę że wszyscy faceci są tacy sami. a ja naiwna sądziłam, że tylko mój
      jakiś taki popierdzielony ;-)
      • elladan14 Re: sama juz niewiem:( 06.11.06, 10:48
        ależ witamy w klubie:)
        mojemu zawsze starczało sił na chwile-dwa,trzy dni..potem o wszystkim zapominał

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka