Gość: kkrzysztof
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
19.05.05, 15:21
O boska Ameryko*
" Poradnik dla tych co wybieraja sie do Stanów Zjednoczonych"
Wynaleziono tabletki na ból glowy, brzucha, krople na serce itd. Ludzkosc
coraz smielej patrzy w gwiazdy i poza nie, ale jak do tej pory nie
wynaleziono lekarstwa na chorobe zwana Emigracja i Ameryka. Wiekszosc Polaków
na te paskudztwa choruje. Aby im pomóc ulozylem maly poradnik - recepte,
który mozna stosowac jako terapie wstrzasowa. Zanim jednak tutaj przyjedziesz
chcialbym ci przypomniec, ze do Ameryki przybywali ci, którym w ich wlasnym
kraju bylo zle, którzy zostali skazani na Ameryke przez innych. Ziemia palila
im sie pod stopami, a nie bylo dla nich miejsca, w którym mogliby schronic
sie. Albo ci, których ponosila wyobraznia, ze gdziekolwiek indziej jest
lepiej. Albo ci, którzy uciekaja przed soba, którzy nie potrafia sami sobie
pomóc w ich wlasnych krajach. Do której kategorii siebie bys zaliczyl?
Ameryka jest mitem osnutym na wierze, ze tutaj wszystko mozna.
Interpretowanym na tyle sposobów, ile jezyków o niej mówi. Symbolem Ameryki
jest dolar. Ameryka jest legenda przekazywana sobie z pokolenia na pokolenie,
nie majaca wiele wspólnego z rzeczywistoscia. Jak wiekszosc legend Ameryke
latwiej jest odwiedziec niz opisac. Ameryka jest snem wysnionym przez ludzi
niespokojnych, którym codziennosc nie wystarczala do zycia.(to Ja) Którzy nie
mieli na chleb lub którym chleb nie smakowal w ich kraju. Ameryka jest
marzeniem o smaku miodu, o tym, ze gdzies indziej zawsze jest lepiej,
piekniej. Marzeniem do którego wszyscy sie usmiechamy na mysl, ze mozemy byc
czescia tego marzenia. Ameryka jest wolnoscia dla tych co nie mieli jej w ich
krajach, a takze niewolniczym lancuchem dla tych, których tutaj nie stac na
nia. Mysl o Ameryce tak jak mysli sie o raju. Moga byc w niej szczesliwi
tylko ci, których na nia stac, albo na nia zasluguja. Na wolnosc trzeba
zapracowac i zasluzyc sobie. Nic za darmo.
1. Przez lata myslales o Ameryce, ale nawet jednego zdania po angielsku nie
nauczyles sie, to bardzo dobrze, rodacy pomoga ci wyzbyc sie nadziei juz w
pierwszym miesiacu. Bedziesz przywiazany do nich jak wiezien do swojej kuli u
nogi. O wszystkim pomyslales tylko nie o tym, ze w Ameryce mówia po
angielsku, a ty nie masz nawet slownika.
2. W Polsce nauczyli cie, ze mieszkasz w kraju o duzych tradycjach
kulturalnych i historycznych, honorze, umilowaniu do wolnosci. Byc Polakiem
to brzmi dumnie i pieknie. To moze byc prawda... ale tutaj w Ameryce Polacy
slyna z ciezkiej harówki, sprzatania, to nasza amerykansko-polska duma
narodowa. zadna praca nie hanbi. Pamietaj o tym. Dlaczego Polacy wykonaja te
najgorsza? Bo tak sie zlozylo. Cala Europa Wschodnia sprzata, Ameryka
Poludniowa tez, glowa do góry.
3. W Polsce rózni zyczliwi ludzie naopowiadali ci róznych rzeczy o Ameryce.
Naogladales sie filmów kreconych w Hollywood, naczytales felietonów
dziennikarzy trzymanych za szklanymi drzwiami Ameryki - jak jaki glupi.
Niestety tutaj nic sie nie sprawdzi. Nikt nie powiedzial ci prawdy, mówil
banaly, powolywal sie na autorytety.
4. Najwiecej do powiedzienia o Ameryce maja ci co przyjechali tutaj na
kilkanascie miesiecy. Nikomu nie ufaj, twoja Ameryka to bezustanna modlitwa
do Boga o zdrowie i prace. Dopiero po kilku miesiacach, bedziesz z duma
mówil, ze pracujesz. Klaskal w dlonie, dzwonil do kraju i opowiadal o sobie
takim tonem jakim Homer pisal o przygodach Odyseusza.
5. Pierwsza rzecza, z która sie zetkniesz w swojej amerykanskiej karierze
bedzie odkurzacz, szmata na kiju i worek plastikowy na smiecie. Nie przejmuj
sie poczatki sa trudne, pokochasz kurz, który bedzie mial dla ciebie wartosc
zlota.
6. Duzo slyszales w Polsce o Ameryce na pewno i tym, ze w Ameryce jest
zdrowe powietrze . Tak to prawda, wielu polskich emerytów bedacych w kraju na
emeryturze od lat, tutaj pracuje ciezko jak konie i jeszcze chwala sobie
prace.Tak im Ameryka sluzy.
7. Slyszales, ze w Ameryce dolary rosna na drzewach, albo leza na ziemi,
tak to prawda, trzeba tylko sie po nie schylac. Dlatego juz w Polsce rób
przysiady, tutaj dobra zaprawa fizyczna na pewno ci sie przyda.
8. Nikogo tak naprawde nie interesuje czy masz pozwolenie na prace czy tez
nie, bedziesz pracowal w charakterze niewolnika w najlepszym przypadku
sluzacego. Nikt tez nie bedzie pytal cie o jakiekolwiek dokumenty,
wyksztalcenie, dlatego swoje dyplomy zostaw w domu. Najlepiej o nich
zapomnij, tutaj moga byc ciezarem, a po co ci je dodatkowo dzwigac.
9. Pociesz sie tym, ze na twoim miejscu pracowalo pieciu magistrów, trzech
docentów a nie jeden profesor w Polsce marzy o tym, aby je zajac. Przecietny
zarobek amerykanskiej pomocy kuchennej to w Polsce fortuna. Pamietaj o tym,
dlatego prace trzeba szanowac i cenic. Boss zawsze ma racje nawet gdyby jej
nie mial. Pamiętaj !!! wyplata w stanach jest co tydzień Jezeli Boss probuje
cos krecic to jak najszybciej zwijaj zagle i szukaj innego bo ten to na pewno
oszust. Najlepiej popytaj wśród innych na temat bossa u którego chcesz
pracowac . Nigdy nie boj się mowic o podwyzce .Jezeli sam się o nia nie
upomnisz to jej po prostu nie dostaniesz ,Ale cos za cos. Najpierw pokaz ze
jestes dobry w tym co robisz czy uczysz.
10. Nie próbuj zaprzyjazniac sie z ludzmi, z którymi pracujesz, ani nigdy
nie mów zle o swojej pracy. Moze to byc wykorzystane przeciwko tobie.
Pamietaj, ze zawsze jest wiecej chetnych do pracy niz pracy.
11. Rodzina czy znajomi, którzy cie do Ameryki zaprosza wyrzadza ci wielka
krzywde, ale ty tego jeszcze nie wiesz. Dopiero bedac tutaj przekonasz się o
tym, na razie jestes im wdzieczny. Gdy bedziesz tutaj oni beda tobie
wdzieczni gdy zapomniesz ich numer telefonu.
12. Po pól roku szesciodniowej pracy po 12 godzin stac cie bedzie juz na
wynajecie mieszkania na parterze, naewt domu ale piwnica czy strych w której
mieszkasz spodoba ci sie, poza tym po co tyle dolarów wyrzucac. Zaoszczedzone
dolary w piwnicznej izbie dodadza ci splendoru rodzinnym miescie, ale
przyjaciele beda ci ich zazdroscic. One stana sie koscia niezgody pomiedzy
toba a nimi.
13. "Tutaj wódka jest Bogiem a wiara w Boga nalogiem" zapamietaj to ,bo
wszystko co osiagnales w Ameryce zawdzieczasz Bogu i sobie a wodka pomomoze w
ciezkich okresach i zrozumienia tej kwestii. Tak apropos to wódka
tutaj "wchodzi" .Rozpijaja sie wszyscy nawet Ci co w zyciu nie mieli alkoholu
w ustach. Najlepsze z najgorszych sa "dni emigranta"(dni przymusowo wolne od
pracy ze wzgledu np. na pogode),dzien wczesniej liquerstor-y(monopolowy) maja
bajonskie obroty(zestaw "ucho" i cola czyli 1.75l.wódki i zapitka to wydatek
ok 30 $).Mozesz skozystac z baru( np.Larys Tawern,który pozdrawiam)który
wglada jak wiejska remiza albo GS-owska restauracja. Tam zawsze spotkasz
znajomego z którym zawsze i tylko porozmawiasz o pracy i o squerach (am.
jedn. miary -ok 9m2)
14 Nauczysz sie chodzic z szeroko zamknietymi oczami.Co z poczatku bedzie
cie dziwic szybko zrozumiesz ze tak poprostu ma byc.Naucz sie nie patrzec
komus w oczy(murzynowi szczegolnie),wzrok potrafi zabic(sam to zrozumiesz)
Naraz zrozumiesz ,ze wlasciwie to ty nie jestes rasista ale asfalt powinien
lezec na drodze i ze Hitler to jednak mial racje.
15. Po pół roku wygasnie ci wiza, pierwsze marzenia o duzych pieniadzach
masz juz za soba. Rodacy nauczyli cie milosci do rodziny i ojczyzny. zona w
Kraju czy bedzie najdrozszym skarbem a Polska wspanialym krajem, w którym
trudno zyc?. Przestaniesz sie dziwic wszystkiemu, staniesz sie wyrozumialszy
dla blizniego. Jeszcze nie bedziesz rozumial Ameryki, ale docenisz wartosc
swoich rak. Nastapia pierwsze objawy choroby emigracyjnej. Co to takiego
jest ? Rozpoznasz ja po dwóch, trzech latach pobytu za granica.(niektorzy
wczesniej)
16 . Przyjaznie - cokolwiek znaczy to slowo to jest z nimi ciezko