Dodaj do ulubionych

zy mozna studiowac na wizie turystycznej B1?

09.08.05, 18:57
Jesli nie, to co w takim przypadku nalezy zrobic? Wlasnie dostalam wize
turystyczna na 10 lat i w pazdzierniku lece do kolezanki. Tam chce sie
rozejrzec za studiami na dobrym uniwersytecie (mam za soba computer-based
Toefl z doskonalym wynikiem)i ewentualnie je rozpoczac. Chce, zeby wszystko
bylo legalne. Prosze o sensowne podpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • katlia Re: zy mozna studiowac na wizie turystycznej B1? 09.08.05, 19:42
      wszystkiego dowiesz sie tu: www.pso-usa.org
    • Gość: ingrid :) IP: *.dhcp.fdul.wi.charter.com 09.08.05, 19:47
      Czy mozna studiowac na wizie TURYSTYCZNEJ?Czy sama nazwa tej wizy nie jest
      sensowna odpowiedzia na twoje bezsensowne niestety pytanie?Nie mozesz. Musisz
      starac sie o wize studencka.Wystarczyloby zebys uzyla wyszukiwarki albo
      przejrzala watki z ostatniego miesiaca.Ja juz pisalam na ten temat kilkanascie
      razy i obiecalam sobie ze juz nie bede sie powtarzac. Ręce opadają.
      szukaj.gazeta.pl/szukaj/0,52001.html
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=436&w=24531458&v=2&s=0
      www.bmcc.cuny.edu/admissions/international/application/f1/faq.html
      Jeśli F-1, to radzę starać się o przyjęcie na
      najlepsze uczelnie prywatne, jak Yale (na forum jest też chłopak z Colby
      College w Maine), bo tylko one dają stypendia dla studentów zagranicznych.Jeśli
      cię przyjmą (musisz się czymś wykazać- jest o tym dyskusja w linkach- poza tym
      obowiązkowo testy SAT-mówię o najlepszych uczelniach, tzw."most selective"), to
      dadzą ci stypę pokrywającą koszty czesnego i utrzymania.Na innych uczelniach
      (info szukaj na stronach klikajac na "financial aid" i "international
      students") nie masz szans na pomoc finansowa jesli studiujesz na F-1.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=245&w=21317744&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=245&w=20184836&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=245&w=11407790&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=245&w=3575083&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=245&w=3618494&v=2&s=0
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=245&w=36&v=2&s=0
      Poza tym radzę ci skontaktować się z Organizacją Studentów Polskich w NYC, tu
      adres:
      Organizacja Studentów Polskich
      w Nowym Jorku
      333 West 38th Street
      New York, NY 10018
      e-mail pso@pso-usa.org

      Oni udzielają informacji zainteresowanym studiami w Stanach.Mają też swoją
      stronę internetową:
      pso-usa.org/Polish/
      Tu masz trochę informacji i ranking
      usnews.com/usnews/edu/college/rankings/rankindex_brief.php
      Jeszcze informacje:
      dziennik.com/www/dziennik/inne/artykuly/edukacja/index.html
      Artykul o City University of New York
      dziennik.com/www/dziennik/inne/artykuly/edukacja/edukacja-11.html
      A tu strona zawierajaca info o
      stypendiach w calych Stanach, praktykach studenckich i pracy:

      fastweb.monster.com/
      Uff, a tak na marginesie to radzę nauczyć się trochę samodzielności
      intelektualnej, bo bez tego nie dociągniesz na studiach do końca semestru.Bez
      obrazy- znalazłabyś te informacje wpisując proste hasła do wyszukiwarek.

      Mimo wszystko życzę powodzenia. Jeśli zamierzasz zmieniać status będąc już w
      Stanach na turystycznej, to podczas rozmowy z urzędnikiem imigracyjnym na
      lotnisku powiedz że jedziesz nie tylko odwiedzić kogoś i pozwiedzać, ale także
      zorientować się w ofercie edukacyjnej. Wbije ci pieczątkę "prospective student"
      co bardzo ułatwia zmianę wizy na studencką.
      • filipzkonopii Znowu sie jelopy zagraniczne sie odzywaja 10.08.05, 00:01
        Ta Ingrid zdaje sie mieszka na stale w Szwecji i jest jakims tam agentem -
        posrednikiem pracy. A wiadomosci czerpie glownie z GW. To dopiero smieszne a
        udziela rad w sprawie USA , gdzie nigdy nie byla......

        Dziewczyno, jesli znasz dobrze jezyk i masz dobre checi, wszystko jest mozliwe.
        Nie trac nadziei i ruszaj sie za swoimi sprawami, bo nikt tego za Ciebie nie
        zrobi. Powodzenia
        • Gość: ingrid Re: Znowu sie jelopy zagraniczne sie odzywaja IP: *.dhcp.fdul.wi.charter.com 10.08.05, 04:06
          Filipzkonopii, jesteś smutnym przypadkiem. Wpisz się bez logowania to zobaczymy
          skąd się produkujesz. A w miedzyczasie spójrz na mój IP, jeśli w ogóle wiesz co
          to znaczy.Moje źródła informacji są wiarygodne, ty zaś nie podajesz żadnych,
          więc zamilknij lepiej niż się wtrącaj.
      • jp.hi Re: :) 10.08.05, 06:52
        > Uff, a tak na marginesie to radzę nauczyć się trochę samodzielności
        > intelektualnej, bo bez tego nie dociągniesz na studiach do końca semestru.Bez
        > obrazy- znalazłabyś te informacje wpisując proste hasła do wyszukiwarek.
        >
        > Mimo wszystko życzę powodzenia. Jeśli zamierzasz zmieniać status będąc już w
        > Stanach na turystycznej, to podczas rozmowy z urzędnikiem imigracyjnym na
        > lotnisku powiedz że jedziesz nie tylko odwiedzić kogoś i pozwiedzać, ale także
        > zorientować się w ofercie edukacyjnej. Wbije ci pieczątkę "prospective
        student"
        > co bardzo ułatwia zmianę wizy na studencką.


        Jednak dobrze ze pyta. Prawdopodobnie o tym co trzeba mowic na granicy nie
        znalazlaby w Google :)
        Tymi pieskami co tu lataja sie nie przejmuj :)
        Rob co robisz bo robisz to dobrze. Zawsze mozna komus wkleic link do twojego
        postu powyzej.
        Pozdrawiam, JP
    • Gość: anonim Re: zy mozna studiowac na wizie turystycznej B1? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.05, 22:10
      Na wizie turystycznej mozna byc tylko turysta wydajacym swoje pieniadze.
      Zadnych studiow, nauk itp. bo za to placi podatnik amerykanski i placi tylko
      dla tych co sa obywatelami lub rezydentami tego kraju.
      • Gość: ingrid Re: zy mozna studiowac na wizie turystycznej B1? IP: *.dhcp.fdul.wi.charter.com 10.08.05, 04:08
        Na wizie studenckiej F-1 notabene jestes zas tylko studentem wydającym swoje
        pieniadze bo nie masz uprawnien do pomocy finansowej więc placisz pelna stawke
        dla out-of-state residents.
        • Gość: kumpel A wiec pani doktor przyjedzie jako turystka IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 10.08.05, 06:27
          ANGELIKA WYKA juz tu byla, i patetycznie pytala o doktorat w USA na tematy
          interesujace jedynie Europe Wschodnia:
          Pisze o mediach i demokracji "The role and significance of the mass media in
          the process of transformation (to democracy) in Poland, Hungary and the Czech
          Republic", ale nie zawezam sie tylko do tych trzech krajow(the supposed and the
          real role of mass media in modern democracy)... Czy istnieje mozliwosc
          kontynuacji badan na jakims dobrym uniwersytecie wsparte grantem? W Niemczech
          nie mam szans na prace na "uniwerku", niezaleznie od tego, ze jestem dobra i
          mam liczne publikacje.

          praca naukowa na amerykanskim uniwersytecie IP: *.dip.t-dialin.net
          Gość: veritas 22.06.2005 12:39 + odpowiedz
          Czy istnieja realna szanse znalezienia oferty pracy jako pracownik naukowy na
          uczelniach amerykanskich (dobrych). Jestem w trakcie pisania doktoratu w
          Niemczech, studia magisterskie, summa cum laude, ukonczone na Uniwersytecie
          Wroclawskim. Czy istnieje mozliwosc kontynuowania studiow doktoranckich w USA
          (as a visiting or fellow researcher) i jakie kryteria musze spelnic, czy jest
          szansa na dostanie fellowship lub grantu, etc. Czekam na podpowiedzi,
          Oczywiscie! IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com
          Gość: Adam 22.06.2005 12:47 + odpowiedz
          Masa naukowcow tak zaczyna w USA. Aby dostac grant dla fellow researcher musisz
          napisac grant proposal i wybrac w jakim osrodku naukowym chcesz go realizowac.
          sa
          aksiegowy 22.06.2005 12:47 + odpowiedz
          skontaktuj sie z uniwesytetem ktory cie interesuje. Najlatwiej to zrobic na
          poczatku roku kalendarzowego. Czyli powinienes zaczac rozgladac sie teraz
          Re: sa IP: *.dip.t-dialin.net
          Gość: veritas 22.06.2005 13:06 + odpowiedz
          Tak, juz to zrobilam. Harvard zapytal, czy mam 28 tysiecy dolarow na czesne
          (semestr) bo jako visiting researcher nie przysluguja mi zadne stypendia
          (podobnie na Yale). Z DAAD-u nie mam zadnych szans na dostanie pieniedzy bo
          jestem Polka, w Polsce natomiast jestem doktorantka na niemieckim uniwersytecie
          (niewiarygodne a jednak prawdziwe!!!!!). Jak moge zdobyc pieniadze W USA
          (fundacje, instytuty, etc.).Prosze o dalsze podpowiedzi.
          Re: sa
          aronbrudny 22.06.2005 13:26 + odpowiedz
          Oprocz tych dwoch znanych w Polsce uniwersytetow jest jeszcze wiele innych
          uwazanych za najlepsze na swiecie: Cornell, Brown, Princeton, Stanford
          Columbia, Berkeley, McGill w Canadzie. Zalezy w jakiej specjalnosci robisz
          doktorat. Generalnie jednak lepiej znalezc uniwerytet o mniejszym rozglosie i
          duzych mozliwosciach finansowych niz znany, ktory malo ci zaoferuje. Na Twoim
          miejscu zaczalbym poszukiwania od miejsca, w ktorym chcialabys mieszkac. Jesli
          na przyklad jest to state of Virginia. Wtedy zaczac trzeba poszukiwania od
          uniwersytetow w tym regionie. State university (publiczne) maja wieksze
          fundusze na roznego rodzaju fellowships niz uniwesytety renomowane.
          Re: sa IP: *.dip.t-dialin.net
          Gość: veritas 22.06.2005 13:40 + odpowiedz
          Pisze o mediach i demokracji "The role and significance of the mass media in
          the process of transformation (to democracy) in Poland, Hungary and the Czech
          Republic", ale nie zawezam sie tylko do tych trzech krajow(the supposed and the
          real role of mass media in modern democracy). Dobry uniwersytet, ktory
          specjalizuje sie w mass communication jest w Austin.Moim problemem jest to, ze
          juz troche napisalam i przeprowadzilam istotne badania empiryczne i nie chce
          tego zmarnowac. Czy istnieje mozliwosc kontynuacji badan na jakims dobrym
          uniwersytecie wsparte grantem? W Niemczech nie mam szans na prace
          na "uniwerku", niezaleznie od tego, ze jestem dobra i mam liczne publikacje.
          Wszelkie wskazowki so pozadane.
          Re: sa
          aronbrudny 22.06.2005 13:48 + odpowiedz
          Szanowna pani, ja tego nie wiem, nie jestem dziennikarzem ale medykiem. Studia
          skonczylem b. b. dawno temu. Radze jednak zastanowic sie gdzie chcialaby pani
          mieszkac w USA i wtedy rozpoczac poszukiwania. W Austin w Texasie, na pewno
          jest state uniwersity, prosze znalezc univwersytety w Austin i napisac do nich,
          to nie powinno byc trudne.
          Re: sa IP: 82.210.246.*
          Gość: Pytanie 22.06.2005 16:03 + odpowiedz
          Z ciekawosci zapytam - piszesz doktorat na temat mass media w procesie
          transformacjii. Dlaczego chcesz go robic w Stanach skoro dzialka, ktora sobie
          obralas dotyczy krajow Europejskich? Pytanie czysto pragmatyczne. Co Ci moga
          zaproponowac Stany w dziedzinie badan rynku europejskiego?
          Re: sa
          katlia 22.06.2005 17:26 + odpowiedz
          Wiesz, jeden problem z pieniedzmy w USA, to ze jestes najwyrazniej na wydziale
          humanistyki - a wiekszosc pieniedzy (granty, itp) sa niestety przeznaczone na
          nauki scisle. Konkurencja w twojej dziedzinie jest ogromna, a potrzeby
          mniejsze... Bardzo mozliwe, ze bedziesz musiala rozgladac sie bo mniej
          renomowanych - ale nadal bardzo dobrych - uniwersytetach. Naprzyklad slawna
          Annenberg School of Communications jest na University of Pennsylvania -tez Ivy
          League, ale mnej znana niz Harvard...

          Re: Podaj ty - napisze do ciebie IP: *.dip.t-dialin.net
          Gość: veritas 22.06.2005 17:20 + odpowiedz
          angelikawyka@gazeta.pl

          Re: praca naukowa na amerykanskim uniwersytecie
          marripossa 22.06.2005 14:20 + odpowiedz
          Jest tu gdzies forum "Naukowcy zagranica" czy cos takiego. Popytaj tam.
          Re: praca naukowa na amerykanskim uniwersytecie IP: *.dip.t-dialin.net
          Gość: veritas 23.06.2005 21:26 + odpowiedz
          Pan w bledzie. Moj angielski nie jest taki zly (przez semestr studiowalam w
          Oksford, i oni tam mowia British, a nie American English, ktory jak wiadoma
          jest dziwna hybryda(!),poza tym na JWG Universität pracuje z Amerykanami ). Nie
          jestem taka pewna, czy chce na "sile" dostac fellowship na prestizonej
          amerykanskiej uczelni, niestety nie jestem lekarzem (z Panskiej wiadomosci
          wyczytalam, ze to zle i nie moge liczyc na stypendium(!!!)), i wcale tego nie
          zaluje. Po prostu pomagam ludziom w inny sposob (vide: AI, UNHCR, etc.). I
          jeszcze jedna "Rome was not built in a day", a ja jestem jeszcze bardzo mloda.
          Re: praca naukowa na amerykanskim uniwersytecie
          aronbrudny 24.06.2005 08:41 + odpowiedz
          Szanowna Pani,Ostatnia rzecza jaka chcialem zrobic, to sprawic pani przykrosc.
          Jest pani bardzo rzadka obecnie osoba, ktora posiada ambicje, a to juz sam w
          sobie jest warte wielkiego szacunku. W Ameryce ludzie robia sie bardzo otwarci
          i mowia, to co mysla, co z kolei Europejczykowi wydawac sie moze brakiem taktu.
          A ja mieszkam za oceanem ponad 30lat. Ne twierdze takze, zeby jakakolwiek
          specjalizacja w zyciu byla gorsza od innej. Co chcialem pani wyjasnic, to to,
          ze Harvard i Yale zdobyly swoja wielka slawe dzieki wyjatkowym programom jakie
          oferuja. Jesli ktos akurat wybral zawod lekarza czy prawnika, to na pewno
          bedzie mial wieksze mozliwosci w otrzymaniu fellowship na tychze uniwersytetach
          i tylko tyle. W innych specjalizacjach fellowships sa nieliczne a w niektorych
          jesli sie chce koniecznie robic cokolwiek na tych uczelniach, kaza jeszcze
          doplacac. Kolejna sprawa, to jezyk angielski, z jakis kilku wtracen
          angielskich, jakie pani uczynila wyszlo bowiem, ze przetlumaczyla pani sobie z
          polskiego na angielski, co zabrzmialo dosc sztucznie. Tym bardziej, dla osoby,
          ktora studiowala w Oxford. Skladnia jezyka angielskiego czy jego amerykanskiej
          formy z zasady jest taka sama. Gorzej jesli sie uzywa polskiej skladni mowiac
          po angielsku. Jesli zas chodzi o amerykanska wersje j. angielskiego, to nie
          jest ona hybryda( pewnie Anglilcy bardzo by chcieli aby tak bylo)ale zupenie
          pewnoprawnym bogatym jezykiem, ktorego rozwoj i wielka bogata literatura dawno
          zakasowala osiagniecia literackie UK, ktorych ostatni nie ma. To brytyjski
          angielski nie bardzo wie, co z soba poczac mozna by powiedziec.Kiedy pani w
          koncu wyladuje w USA sama pani sie przekona na ile zna jezyk i sama pani oceni.
          Re:
          • Gość: angela Re: A wiec pani doktor przyjedzie jako turystka IP: *.dip.t-dialin.net 10.08.05, 07:34
            a jednak zazdroscisz mi troche, KUMPLU! Wrzuc sobie moje imie i nazwisko w
            GOOGLE!
            • Gość: Kumpel pani doktor z bozej laski IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 10.08.05, 10:08
              Tjaaa, jest rzeczywiscie czego zazdroscic: studia ZAOCZNE na Uniw. Wroclawskim -
              nawet cie nie stac bylo na dzienne, ale bieda!!!
              Zeby chociaz byl to Uniw. Wwski czy Jagiellonski, jedyne liczace sie poza
              Polska w swiecie - tez nie!
              A teraz z tego JWG z Niemiec cie wypierniczaja i nie ma dla ciebie miejsca ani
              pieniedzy, choc jestes taka wybitna z genialnyumi publikacjami o niczym...
              • Gość: angela Re: pani doktor z bozej laski IP: *.dip.t-dialin.net 10.08.05, 11:39
                Ale Harvard mnie zaakceptowal! Po co ja w ogole z toba (specjalnie malymi
                literkami) prowadze dyskurs, co ja pisze,slowo "dyskurs" jest poza twoim
                (specjalnie malymi literkami)zasiegiem! A jednak cie (specjalnie malymi
                literkami) krew zalewa.
                • Gość: JP Re: pani doktor z bozej laski IP: *.hnllhi1.dsl-verizon.net 10.08.05, 11:48
                  Uwazaj to prowokator, psychopata. W kazdym watku wystepuje pod innym nickname.
                  Uzywa proxy dla ukrycia wlasnego IP.
                  Poprostu ignoruj go.
                • Gość: KUMPEL Harvard cie przyjal? IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 10.08.05, 21:13
                  Wiesz, to nawet zabawne: Harvard mnie tez przyjal, jestem tu juz kilka lat.
                  Bylibysmy kolegamiz pracy!
                  Jedyna roznica, ze Harvard mi placi za nauczanie studentow (co prawda niewiele,
                  bo w USA osrodki akademickie nie sa b. bogate), a od ciebie Harvard chcial
                  pieniedzy, za to zebys tu w ogole mogla sie paletac... Tak wybitna i potrzebna
                  specjalistka jestes! Na pewno po przyjezdzie do USA wszyscy rzuca sie, by
                  placic ci za prace badawcza na goowniany temat.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka