bedzie potrzebna niania w Toronto

11.06.06, 01:38

od siernia/wrzesnia - zaznaczam ze praca najlepiej dla kogos na wizycie
paromiesiecznej.

na 2-3 dni w tygodniu (dojazd subwayem czy autobusem bezie pokryty), moze byc
rowniez sobota (co drugi tydzien) ok 15-20 godzin tygodniowo (ale nie wiecej
niz , godziny do ustalenia i praca taka:

pomoc matce z 2-latka - grzeczne dziecko - "nie wyje, nie bije, nie psoci" i
noworodek, potrzebna do:
1. raz w tygodniu :sprzatanie lazienki (oprocz sedesu - mam dziwna awersje
aby ktos obcy myl muszle klozetowa po nas), umycie podlogi - kuchnia i
lazienka, dokladne odkurzenie mieszkania - podloga drewniana, nie ma zadnych
karpetow, (2 sypialnie, pokoj rodzinny, jadalnia, kuchnia, lazienka),
zamiecienie schodow wejsciowych), i
pomoc w praniu (nie ma prasowania, ale stosy sa aby zlorzyc, oprocz bielizny
doroslych), zmiana poscieli (1 duze lozko i dwa lozeczka), kuze.
2. co drugi tydzien, kuchnia - przetrzec lodowke - w miare potrzeby,
piekarnik w miare potrzeby, przetrzec szafki po wierzchu i lodowke zewnatrz.
3. pomoc domowa poza sprzataniem - pomoc matce, (zaznaczam, ze nie wszystkie
rzeczy ponizej wymienione beda wymagane wszystkie na raz - po prostu w miare
potrzeby) na zasadzie wyprowadzenia psa (12 lat stary, bardzo lagodny pies)
do parku na przeciwko lub tylko maly spacer ok 15 min., wyprowadzenie 2-latki
do parku, czy na lody, do biblioteki, czy nad jezioro na plaze, lub po prostu
polazic po osiedlu - maluch ma wygodny wozek, wiec chetnie jezdzi. pomoc w
gotowaniu obiadu czy kolacji, przypilnowanie noworodka na ok 1-2 godzin
podczas gdy ja bede na zajeciach z 2latka, itp. przypilnowanie
maluchow/malucha podczas zakupow, wspolny wypad na miasto aby pozalatwiac
jakies rozne sprawy, wypad do lekarza itd.

Zaznaczam ze angielski niekonieczny, ale minimalny przydatny, aby moc dogadac
sie w sklepie o kupno picia, czy loda, czy cos takiego, place gotowka,
dojazd do dzielnicy Beaches (Kingston miedzy
Woodbine & Main), osoba powinna miec jako taka kondycje bo my duzo
spacerujemy i niestety abo dostac sie do nas od jeziora to trzeba pchac wozek
z klamotami pod niezbyt mila gorke - ale tak juz tutaj jest. Referencje
konieczne (ja wiem, jak ktos przyjechal to takich nie ma, ale jest to praca z
dziecmi i dla swietego spokoju mojego dobrze jest uslyszec cos od trzeciej
osoby) - niestety chodzi o male dzieci, wiec musza byc. Najlepsza osoba
bedzie w wieku miedzy 20 lat do 45, ktora chce sobie troszeczke dorobic, na
wizycie - jest to praca na ok 3-6 miesiecy a potem zobaczymy. Nie jest to
odpowiednia praca dla kogos kto szuka stalej pracy aby zaplacic rachunki i
zarobic na wlasne utrzymanie, itd - wynagrodzenie nie bedzie po prostu
odpowiednie, bo bedzie $5 na godzine, przez pierwsze dwa tygodnie a potem
zobaczymy, :).

prosze pisac na kinga7300@yahoo.com

pozdr.
Kinga


    • logar Re: bedzie potrzebna niania w Toronto 11.06.06, 06:58
      Zatrudnienie obcokrajowca nie posiadajacego prawa do pracy jest nielegalne .
      • kingamamaemilki przeciez to nie "obcokrajowiec" 11.06.06, 07:16
        to "rodak"

        a jak uwazasz 80% Polakow sobie zarabia na poczatek na przyjazdach tutaj? w US
        siedzi 10 mln na czarno od lat i pracuja latami, urzadzaja sie, dzieci sla do
        szkoly itd.

        pa,
        K.
        • Gość: Wkurzony Re: przeciez to nie "obcokrajowiec" IP: *.hsd1.fl.comcast.net 11.06.06, 11:16
          Sluchaj ty mamaemilki,jestes bezwzgledna wyzyskiwaczka,szukasz jelenia do roboty za grosiki.Mam
          nadzieje,ze los rowniez szczodrze cie wynagrodzi szczegolnie w finansach i dziecku lub
          dzieciach.Bywaj..............super szczodra damo
          • Gość: Axe Re: przeciez to nie "obcokrajowiec" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.06, 11:43
            na moj gust to jestes strasznie wymagajaca osoba.i z takim typem jak Ty to
            watpie czy ktos wytrzyma dluzej niz tydzien sprzatajac u ciebie...poza tym z
            postu wynika ze jestes osoba strasznie czepialska i wszystko musi byc tak jak
            ty chcesz oj... ciezki zywot bedzie miala ta osoba, ktora sie na to zgodzi.
            • kingamamaemilki Re: przeciez to nie "obcokrajowiec" 12.06.06, 02:22
              oj, jak to Polaczki nie czytaja do konca, i zawsze maja swoje opinie o czyms o
              czym niemaja zadnego pojecia:
              cytuje moje wymagania:

              "(zaznaczam, ze nie wszystkie
              rzeczy ponizej wymienione beda wymagane wszystkie na raz"

              zyjcie sobie dalej w "pieknym" kraju,,
              pa,
              K.
              • kingamamaemilki i jeszcze jedno, 12.06.06, 02:25
                przeczytajcie sobie pare ogloszen z agencji na prace housekeeper/caregiver, do
                dopiero wam sie oczy otworza, jak sie pracuje w tym kraju, :). Ja wymagam tylko
                minimalna ilosc, i to nie wszystkie tego samego dnia. Nauczcie sie czytac.


                pozdr.
                K.

              • Gość: wrw Re: przeciez to nie "obcokrajowiec" IP: *.proxy.aol.com / *.proxy.aol.com 12.06.06, 06:32
                posluchaj no mamusiuemilki - moim zdaniem twoja ofarta jest uczciwa - napisalas
                czego wymagasz i ile za to placisz. Period. Czy znajdziesz kogos na ta posade
                to inna sprawa. Strony prawnej zatrudniania "na czarno" nie komentuje.
                Natomiast wq.. wiajace jest to twoje:

                " oj, jak to Polaczki nie czytaja do konca, i zawsze maja swoje opinie o czyms
                o czym niemaja zadnego pojecia:"

                Jakas lepsza idiotko jestes bo mieszkasz w TORONTO!!!

                ps. w zakresie obowiazkow w twoim domku nie wpisalas:
                "czeste zamiatanie podlogi ze slomy z butow gospodyni"

                nie pozdrawiam


                • kingamamaemilki Re: przeciez to nie "obcokrajowiec" 12.06.06, 16:57
                  moim zdaniem twoja ofarta jest uczciwa - napisalas
                  >
                  > czego wymagasz i ile za to placisz. Period. Czy znajdziesz kogos na ta posade
                  > to inna sprawa.

                  no, ktos wreszcie to zauwarzyl - wynagrodzenie za rzczy ktore wymagam (nie
                  wszystkie na raz, i nie wszystkie jednego dnia - po prostu drugie rece do
                  prowadzenia domu - jak jest napisane, jest w normie za kogos bez jezyka, prawa
                  do pracy tutaj i zupelnie zielonego w pracy tutaj, bo niestety inaczej sie
                  prowadzie dom sobie a inaczej komus, zreszta co to za wysilek zabrowadziec
                  dzeicko do biblioteki na zajecia, lub do parku?, ja nie mam zamiaru odrywac
                  swojej dwulatki od jej zajec, tylko dlatego ze np: noworodek akurat dzis musi
                  zostac w domu, bo jest przeziebiony, albo trzeba jedno dzeicko zaprowadzic do
                  lekarza, a drugie akurat ma zajecia rytmiczne w tym czasie.


                  Strony prawnej zatrudniania "na czarno" nie komentuje.

                  - 80% POlakow tutaj przyjezdzajacych sa na turystycznych wizach bez prawa.
                  pewnie niech taka matka czyjas siedzi lepiej w domu niz ma sobie gdzies wyjsci
                  i zarobic sobie chociazby dla przyjemnosci. A duuuuzo jest takich siedzacych po
                  domach w Toronto. a Kanadyjczycy nie przyjmuja na czarno z zasady. Pewnie
                  lepiej mi sie zglosic do jakiejkolwiek agencji i dostac kogos gotowego z
                  referencjami, prawem jazdy kanadyjkim (bo to miedzynarodowe, to do niczego -
                  tutaj sie inaczej jezdzi no i czytac trzeba po angielsku), i zrobionym criminal
                  check, bo to przeciez praca z nieletnimi.




                  > Natomiast wq.. wiajace jest to twoje:
                  >
                  > " oj, jak to Polaczki nie czytaja do konca, i zawsze maja swoje opinie o
                  czyms
                  >
                  > o czym niemaja zadnego pojecia:"

                  bo czesto nie maja, a wypowiadaja sie ludzie ktorzy nie wiedza nawet co to jest
                  mothers helper

                  reszty nie bede komentowac, bo to zbedne,

                  pa.

                • bugsior Re: przeciez to nie "obcokrajowiec" 12.06.06, 19:08
                  bardzo dobrze napisane. podpisuje sie obiema rekoma.
                  • kingamamaemilki Re: przeciez to nie "obcokrajowiec" 12.06.06, 21:33
                    dzieki,
                    moze za dlugo siedze poza krajem i w innym, "niepolskim" srodowisku, wiec moja
                    wina ze wyszlam z mentalnosci polskiej i moze inaczej mysle, choc jak
                    rozmawialam dzis z paroma osobami - nie Polakami, to warunki sa bardzo dobre, a
                    placa tez, bo i tak na te same pieniadze wychodzi do kieszeni, jak placic
                    normalnie minimum wage, minus podatek, oplata przejazdow co w Toronto jeden
                    bilet jest ok $1.35 czy cos takiego, do tego kup sobie samemu lunch czy cos, a
                    ja jeszcze przeciez i pieniadze daje na lunch nie tylko dla dziecka ale i osoby
                    opiekujacej sie w razie wychodnego. wiec nie wiem w czym ludzie szukaja dziury,
                    bo ta praca jest taka sama praca, jaka kazda matka wykonuje zajmujac sie w domu
                    dziecmi i prowadzac ten dom. I uwazam ze lepiej jest miec te 15 miunt dla
                    dziecka, niz udawac "super-matke" ktora wszystko sama i nawet na przeczytanie
                    ksiazki dziecku nie ma czasu, bo tylko sprzata, pierze i gotuje, i przy
                    totalnym zmeczeniu przy 2-letnim dziecku i noworodku, tylko sie wydziera na
                    dzieciaki, bo po prostu takiej matce brak sil. No ale to trzeba byc w sytuacji
                    aby o tym wiedziec jak to wyglada od podszewki. W Polsce jest inaczej, bo
                    ludzie maja pelno rodziny naokolo, dzien pracy krotszy, albo i nie pracuja bo
                    przeciez sytuacja taka jest, a tutaj rodziny sa rozsypane i stad
                    zapotrzebowanie na nianie, housekeeper, mother-helpers, kobiety opiekujace sie
                    straszymi ludzmi, itd.

                    ale...lepiej jednak zatrudnic kogos z agencji na nanny/housekeeper share, i dac
                    sobie spokoj z "zielonymi" przybyszami, bo przeciez i tak beda nosem krecic.
                    Dziwny swiat.

                    pozdr.,
                    K.
                    • Gość: wkurzony Dla Kingusi IP: *.hsd1.fl.comcast.net 13.06.06, 01:26
                      ty KINGA JESTES JEDNAK GLUPIA CI..!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                      • kingamamaemilki Re: Dla Kingusi 13.06.06, 02:16
                        ciekawa jestem jakie ty bys mial wymagania na housekeeper/nanny i jakie
                        wynagrodzenie by ta osoba dostawala.

                        wyglada na to ze nie grozi ci pomoc domowa w najblizszym czasie.

                        epitety zachowaj dla innych, bo widocznie slownictwo Twoje jest zbyt ubogie,
                        aby stac Ciebie na jakikolwiek inny wysilek.

                        zycze ci powodzenia,

                        K.
                        • Gość: Kasia Naiwna IP: *.hsd1.ca.comcast.net 19.06.06, 04:22
                          Ale naiwna, mysli ze znajdzie naiwniejsza od niej godzaca sie
                          na te marne warunki. Mnie 15 lat temu placono $10/godzine.
                          • polishpm Ogolna zasada pracy w Ameryce :). 19.06.06, 05:44
                            Unika sie jak zarazy pracy dla Polaka. Dla kazdego prawie -
                            tylko nie dla Polaka. Jest to zasada sprawdzona i na pewno
                            ja inni potwierdza :).

                            Polak Polakowi wilkiem. Polak Polakowi juz pomogl gdy mu nie
                            zaszkodzil :). Dumny jestem z tego ze jestem Poalkiem :).
                            A Wy?
Pełna wersja