Zasłabłam...

31.07.08, 22:22
Wyszłam tylko na chwilkę po obiedzie, jak Mała drzemała na dwór dać psinie
jeść i moment mroczki przed oczami, osunęłam się po ścianie i usiadłam na
ziemi! NIGDY mi się to nie zdarzało! A najgorsze to, że sama w domu z Małą...
Jakoś się doczołgałam (autentycznie na czworakach) do domu, chlust zimna woda
na twarz, napiłam się kranówy (bo najbliżej od wejścia mam łazienkę) i po tym
dałam radę doczłapać do wersalki. Przestraszyłam się, jak cholera, bo
najbardziej chodzi oczywiście o Małą - jestem sama, więc mogłabym tak leżeć i
leżeć... CHOLERA, DZIEWCZYNY, UWAŻAJCIE NA TE UPAŁY!!!
    • burdziaa Re: Zasłabłam... 31.07.08, 22:25
      ojej- moze zrób sobie wyniki aktualne- i uwazaj prosze, faktycznie
      taki upał,ze az strach...
    • mynia0 Re: Zasłabłam... 31.07.08, 22:30
      Dagi, uważaj na siebie!!!!!! dobrze, że dałaś rade sobie pomóc - i
      oby już nigdy więcej takich przezyć!
    • kamamama2 Re: Zasłabłam... 01.08.08, 08:26
      Mnie się już też to zdarzyło, upał + przemęczenie, ale bardziej
      bałam się w ciąży, wtedy nauczyłam Ruperta dzwonić do przyjaciółki -
      jakby co
      Teraz staram się nie myśleć, że mogłoby sie powtórzyć i nie wychodzę
      w upał jak nie muszę
      a w domu wiatrak
      • patrice7 Re: Zasłabłam... 01.08.08, 10:02
        Mnie cos podobnego zdarzyło sie ostatnio.nagle mroczki potem ciemnosc i słabizna :(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja