Gość: Xurek
IP: *.178.202.62.dial.bluewin.ch
11.08.02, 13:51
Baloo ma racje, ze jak cos kogos zupelnie nie dotyczy, to nawet najgorsze
ublizanie jest smieszne, ale tylko wtedy. Wcielanie sie w roze postacie,
zmienianie barwy jak kameleon przy pomocy coraz to nowych ksywek rowniez moze
byc pomocne w odreagowaniu wszystkiego mozliwego, ale tylko dla tego, kto to
robi. Kosztem innych.. Uzywanie jezyka, ktorego na codzien nigdy by sie nie
uzylo i rzucanie slowami, ktorych nigdy nie mialoby sie odwagi powiedziec
komus w twarz tez pewnie daje pewna ulge i „czysci dusze“. Tylko swoja.
Ale.....
Pare razy pojawili sie tutaj ludzie, ktorzy zasiegnac chcieli informacji na
jakis konkretny temat. Otrzymali 10% sensownych odpowiedzi i caly plik
bluznierstw badz kompletnego bezsensu. Jezeli sa tutaj nowi, napisali cos
prawdziwego o sobie i spotykaja sie z taka reakcja, to jak musza sie czuc?
Czasami ktos napisze jakas ciekawostke ze swojego kraju, opisze jakies
miejsce, gdzie warto by pojechac albo jakas dobra rade, jak cos mozna lepiej
lub szybciel zalatwic. 10% dopisze jakas inna rade, 5% podziekuje a reszta
zmieni thread w bagno. Jak czje sie ten, ktory chial tylko dobrze?
Ktos, kto szuka sensownej wymiany mysli utonie w tym bagnie z racji braku
czasu nie doszuka sie tych paru wartosciowych rodzynek.
Baloo wyrazil swoje przypuszczenie, ze mnie rowniez to wciagnie. Zdecydowanie
nie. Nie jestem przyzwyczajona do tego rodzaju wymiany opinii i wcale nie mam
zamiaru sie do tego przyzwyczajac. Ktos napisal w innym threadzie, ze wielu z
tych „interesujacych sobie juz poszlo“. Wcale sie nie dziwie. Renka i Karim
napisali, ze mam racje. Absolutna mniejszosc, wiec nie powinna miec racji,
ale ma. Wciaz jeszcze jestem przekonana o tym, ze to forum jest okropne i
nadal uwazam, ze zmiana tonu i wprowadzenie cenzury, ktroa automaticznie nie
przepuszczalaby pewnych slow, dobrze by temu forum zrobily. Rowniez
obowiazkowa rejestracja, ktora przynajmniej utrudnilaby zmiane ksywek jak
rekawiczek wyszla by tej platformie na dobre.
Marcee gdzies napisala (jezeli dobrze ja zrozumialam), ze ktos podszyl sie
pod jej nick. Czegos takiego nie przezylam jeszcze w zadnym forum i uwazam ze
jest to ponizej wszelkiej krytyki. Jedyne, co zmienilo sie w moim zdaniu na
temat tego forum to moja prywatna statystyka: calkiem mozliwe, ze ci okorpni
to wcale nie wiekszosc piszacych, tylko niewielu pod wciaz nowym plaszczykiem.
Swoja droda jak wpadliscie wszyscy na to, ze Xurek musi byc mezczyzna, bardzo
mnie ciekawi. Dobrze, ze nim nie jestem, bo moze bym sie jeszcze nabawila
kompleksow od tych wszystkich maminsynkow, nieprawdziwych mezczyzn etc. Juz
teraz czuje ogarniajacy mnie chlod, jak sobie pomysle, co czuje prawdziwy
mezczyzna, ktory sie tutaj przyzna do tego, ze telefonuje i utrzymuje cieply
kontakt z mama. Brrrrr…
Z pewnoscia tu bede zagladac od czasu do czasu liczac na to, ze pewego dnia
warto bedzie cos napisac nie muszac sie liczyc z gradobiciem kurw i chujow.
Chetnie bym sie przedstawila i napisala cos wiecej o sobie, ale paskudne i
uszczypliwe uwagi na temat wlasnej osoby, ktora rzeczywiscie jest wlasna,
bola a nie smiesza wiec dam sobie z tym spokoj.
Dla tych, ktorzy zaraz zapytaja, czy nie mam nic lepszego do roboty i dlatego
pisze: mam, ale nie jest lepsze. Musze posprzatac mieszkanie.
Xurek (ktory jako bohater ksiazki byl rzeczywiscie meski)