polonus5
15.07.06, 15:21
Polskie favelas Na Hammersmith koczują Polacy. Policja mówi im już „dzień
dobry” w ich rodzimym języku. Odwiedziła ich też nawet amerykańska telewizja
O niecodziennym zgrupowaniu Polaków poinformowała nas czytelniczka „Polish
Express” Agnieszka z baru kanapkowego na Hammersmith. - Codziennie, gdy idę
rano do pracy mijam nieopodal kartonowe miasteczko - informuje. - Jest tam
sporo Polaków. Nieprzyjemny widok - żali się. Wyruszamy na poszukiwania.
wiadomosci.onet.pl/1345948,2678,kioskart.html
Tak jest i to nie tylko w Londynie..... Wielu ludzi myśli, że wystarczy
wyjechać i już. Owszem zawodowcy-specjaliści mają szanse, ale po co komuś
menel do roboty, jak za marne grosze może znaleźć fachowca? Wstyd, czasem
poprostu brak kasy na powrót, czasem też brak perspektyw w kraju, trzyma tych
ludzi gdzieś, tam. Wolą żebrać w funtach niż złotówkach.... Często też to
sposób na życie. Szkoda tylko, że stawia nas, Polaków w nieciekawym świetle...
Smutne to. Ciekawe, czy zmieni się kiedyś to, że zmuszani jesteśmy do szukania
chleba. Czemu inni nie muszą tego robić?