lola_22
19.04.07, 16:43
musze się wyspać, zmienić okulary albo przestać przesiadywać na tut. forum ,
bo dziś wchodząc do galerii handlowej zauważyłam młodą dziewczynę w super
dżinsowej chuście \albo nosidle (nie byłam pewna) . Zachwycona tym faktem
(pierwsza zachuszczona jaką spotkałam na żywo, dotychczas miałam wrażenie, że
na Śląsku jeśli już takowe są to pozostają w domowej konspiracji !!!) -
ruszyłam kurcgalopkiem, żeby
1.przyjzeć się temu dżinsowemu cudu
2.zagadnąć w celu wyrażenia swojej radości ze spotkania "solidarnej w
noszeniu".
Po dotarciu na wysokość "dziewczyny w chuscie" przekonałam się, że owszem
nosi dziecko ale jeszcze w brzuszku (!), bo to co wziełam za chustę to była
góra jej dżunsowych ogrodniczek z szerokimi szelkami... a głowę bym dała...