trzy_misie
11.09.07, 21:07
Od dwóch dni moj syn płakał wieczorem, wczoraj płakał długo, był
akurat tylko z mężem, a on jeszcze nie bardzo umie wiązać chustę.
Dziś o podobnej porze zaczął płakać, ja momentalnie zawiązałam
chustę, ten popłakał jeszcze moze 5 minut i zasnął.
Czy to mozliwe, jesli to była kolka, zeby dzięki noszeniu w chuscie
przeszło tak szybko? Pytam bo jestem mamą z miesięcznym stazem i nie
wiem czy to kolka czy marudzenie ze zmęczenia...
Czytałam, ze noszenie w chuscie pomaga na kolki, czy chodzi o to ze
dzidzia jest brzuszkiem przy moim ciele ono działa jak ciepły okład?
czy chodzi o cos wiecej? Jakas specjalna pozycja antykolkowa?
Mam jednak nadzieje ze to nie jest początek kolek!!
Dzięki za odpowiedzi.
Ania