agava07 17.09.07, 10:11 Dlaczego jest mi ciężej niż z przodu? W afryce i wszelkich "naturalnych", nie spaczonych cywilizacją nacjach kobiety noszą na plecach, a mi za ciężko. Coś nie tak z moim kręgosłupem? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
agamamaani Re: noszenie na plecach 17.09.07, 10:31 a w czym nosisz( w jakim wiązaniu) bo może coś źle robisz?? mi moje dzieci jest najwygodniej na plecach nosić bo są już cieżkie .. Odpowiedz Link
martina.15 Re: noszenie na plecach 17.09.07, 10:44 u nas lzej sie nosi, ale na wieksze dystanse to sama nie wiem co lepsze, plecak czy podwojny x... Odpowiedz Link
guruburu Re: noszenie na plecach 17.09.07, 12:30 Możliwe, że za lekko zawiązane i dziecko za bardzo wisi. Możliwe, ze to równiez kwestia przyzwyczajenia. Spróbuj też wiązać wyżej lub niżej - trzeba dopasować coś dla siebie. Ja np. wolę wiązać wysoko, nie tylko dlatego, ze tak się przywyczaiłam w zimie, żeby mi dziecko wyglądało z kurtki i widziało nad ramieniem (w MT jest niżej na plecach i tez żyje i widzi :P), ale tez jakoś mi wygodniej. W teorii wygodniej na dłużej w plecaku z krzyżem, ale to też trzeba na sobie sprawdzić. Odpowiedz Link
mysia125 Re: noszenie na plecach 17.09.07, 12:48 Bo z przodu noszac wzmacniasz miesnie dzialajace z przodu. Dziewczyny, ktore nosily bardzo dlugo tylko z przodu potrzebuja wiecej czasu, zeby sie przyzwyczaic do plecaczkow. Ale wszystko jest sprawa bardzo indywidualna. Druga rzecz to poprawnosc wiazania - im luzniej zawiazana chusta, tym gorzej rozklada sie ciezar dziecia (ktore na plecach dodatkowo inaczej sie uklada niz z przodu). Plecaczek z krzyzem jest zawsze nieco nizej niz ten prosty - to tez sa roznice w komforcie. No i styl zycia - dalabys rade np. nosic ciezary na glowie? A Afrykanki potrafia... ;) -- Kasia, mama Felixa (23/01/2005) www.kasiamarcin.com założycielka Chustomanii Odpowiedz Link
mysia125 jeszcze jedno 17.09.07, 12:49 Noszenie na plecach trzeba zaczynac bardzo powolutku - w sensie nie za dlugo, po kilka minut. Uklad ruchu musi miec czas sie przyzwyczaic (ty tez musisz przywyknac do tego, ze nosisz torbe w rece lub na dlugasnym pasku). -- Kasia, mama Felixa (23/01/2005) www.kasiamarcin.com założycielka Chustomanii Odpowiedz Link
agava07 Re: noszenie na plecach 17.09.07, 17:02 dziękuję wszystkim za rady i spostrzeżenia - popraktykuję i może się przyzwyczaję :) Próbowałam nosić w chuście, a teraz w MT, może rzeczywiście to kwestia przyzwyczajenia? Odpowiedz Link
maria_ach Re: noszenie na plecach 17.09.07, 18:16 u nas plecaczek sprawdził się wyśmienicie, ja pozbyłam się ponad 9cio kilogramowego Jaśka z przodu a Jaś zyskał nową perspektywę :) o proszę: fotoforum.gazeta.pl/3,0,865762,2,4.html fotoforum.gazeta.pl/3,0,865759,2,1.html wygodnie i lżej niż w koali Odpowiedz Link
seala1 Re: noszenie na plecach 17.09.07, 21:08 ja podejsc do plecaka malam tysiace. nie chodzilo o to ze nie umialam zawiazac, tylko o to ze bylo mi po prostu niewygodnie.w koncu (po 3 miesiacach chyba) potrafie tak zawiazac plecak ze jest mi swietnie.takze nie poddawaj sie! w koncu i ty trafisz na odpowiednie wiązanie Odpowiedz Link
anggie2 Re: seala?? 17.09.07, 21:26 a jak Ty Lenkę na plecy zarzucasz sama, czy z czyjas pomocą?? Bo ja tez juz mysle i mysle o tym plecaczku, ale boje sie tego zarzutu na plecy,brrrr:) Igus jescze sam nie siedzi wiec tym bardzie ciezko go zarzucic Odpowiedz Link
maria_ach Re: seala?? 18.09.07, 15:06 ja co prawda nie seala ale przyznać się muszę, że w wiązaniu plecaczka pomaga mąż. wybieramy też plecaczek 2 bo jest prostszy - odwrócenie koali. Odpowiedz Link