ukryta
24.09.07, 22:40
kupiłam dzisiaj wózek.
przechodziłam koło jednego z tutejszych charity shop'ów i za marne 15e była spacerówka Gracco w doskonałym stanie. a tryb życia jaki prowadzę daje mi czasem odczuć brak takiego czegoś jak wózek - kupiłam.
i już z jego użyciem załatwiłam parę spraw w centrum. i wiecie jakie mam refleksje?
może i chwilami lżej i jest gdzie zakupy włożyć. i nikt mi dekoltu nie zaślini. no i parę praktycznych zastosowań jest.
ale nie widzę pyszczka mojej córeczki. siedzi przodem do świata, poznaje tysiące nowych rzeczy a ja nie widzę jej reakcji, nie wiem co się jej spodobało. może ktoś się do niej uśmiechał i ona do niego też? a moze pies był ekscytujący? nic nie wiem z tej wyprawy! ani kiedy zasneła i czy spokojnie spała!
więc jednak chusta pozostaje Naszą Ulubioną :) a wózek? no czasem sie przyda...
pozdrawiamy
Kaśka i Ruth