lidkamamakuby
09.10.07, 20:58
No to ja się też w końcu mogę pochwalić swoim miętkiem :)
Trochę chyba musimy jeszcze popracować nad zagłówkiem...
Niestety Bartek zaniemógł, zmogło go straszne przeziębienie i jest tak
rozdrażniony, że nie mogliśmy spokojnie go wypróbować.
MT zakłada się i wiąże prosto, ale Bartek cały czas wykładał rączki nad pasy.
Gdy noszę go po domu do usypiania w chuście, to właśnie łapki wyjmuje (i
głaszcze mnie po rękach, pod moim rękawkiem;)))).
Przeszkadzało mu gdy mu je chowałam:(
Mam nadzieję, że niedługo moje dziecko wróci do formy i będziemy mogli się
nosić w czymś dla nas nowym :)
Oto pierwszy mei tai - mojej kochanej mamy:
fotoforum.gazeta.pl/3,0,902768,2,1.html