Dodaj do ulubionych

chusta a Tracy Hogg..

12.10.07, 12:38
napiszcie proszę o Waszych doświadczeniach: czy jedno z drugim da
sie pogodzić, czy wręcz przeciwnie, wybór między czarnym a białym?
Obserwuj wątek
    • antusiowa_mama niedouczona się czuję 12.10.07, 12:48
      o co chodzi z Tracy Hogg
      • dzoanka3 Re: niedouczona się czuję 12.10.07, 12:51
        książka "Język niemowląt" i tzw. łatwy plan - zalecenia dotyczące
        harmonogramu dnia, samodzielnego zasypiania itd...
      • visenna2 Re: niedouczona się czuję 12.10.07, 12:59
        I nie douczaj sie, nie warto:)
        • antusiowa_mama Re: niedouczona się czuję 12.10.07, 14:21
          visenna2 napisała:

          > I nie douczaj sie, nie warto:)

          No po tym co piszecie to nie zamierzam :) Zresztą nie potrzebne nam takie
          podręczniki, Antoś ma pół roku, śpi sam, trzymamy się mniej więcej ustalonych
          pór jedzenia, kapieli itd, ale nie jakoś sztywno, nie na siłe. Gdzieś kiedyś
          przeczytałam, że to my powinniśmy dostosować się do dziecka, a nie na odwrót i
          to chyba wystarczy - tak przynajmniej było u nas. Mam kilka poradników, ale
          nauczyłam się polegać na własnym rozsądku i intuicji.
    • bonkreta Re: chusta a Tracy Hogg.. 12.10.07, 12:48
      Wg mnie nie da sie pogodzić. Tracy Hogg nie lubi zbytnio dzieci ;-)
      Nie zniosłaby przebywania z dzieckiem tak blisko przez dłuższy
      czas...
      • visenna2 Re: chusta a Tracy Hogg.. 12.10.07, 12:58
        Taaa...
        Probowałam wprowadzic Łatwy Plan, jak Zuza była malutka. To wszystko
        wyglądało tak prosto i jasno... Instrukcja obsługi dziecka w
        pigułce;)
        Niestety, Zuza była niedouczona jakaś i nie wiedziała jak zachowują
        się normalne niemowlęta;) Wpędziło mnie to w cięzką frustrację i
        odpuściłam. I bardzo dobrze:)


        "Wg mnie nie da sie pogodzić. Tracy Hogg nie lubi zbytnio dzieci ;-)
        > Nie zniosłaby przebywania z dzieckiem tak blisko przez dłuższy
        > czas..."

        Otóż to:) Trafiłaś w sedno:)))

        Jesli już ktos sie upiera przy lekturach, to raczej "W głębi
        kontinuumm" polecam:) Część z rzeczy tam opisanych jest trudna lub
        niemożliwa do zastosowania w naszych warunkach, ale moim zdaniem
        warto tę książkę znać:)
        • nuit4 Re: chusta a Tracy Hogg.. 12.10.07, 13:06
          u nas tracy sie kompletnie nie sprawdzila
          ale wiem ze sa dzieci ktore sa wlasnie takie jak pisze hoggi poddaja sie łatwemu
          planowi ;)

          mysle ze najwazniejsze to sluchac dziecka!! bo ono najlepiej wie czego mu trzeba.
          • visenna2 Re: chusta a Tracy Hogg.. 12.10.07, 13:09
            Ale problem z tracy polega na tym że ona twierdzi że KAZDE dziecko
            podda się Łatwemu Planowi:)
            • nuit4 Re: chusta a Tracy Hogg.. 12.10.07, 13:12
              visenna.ja mysle tez ze KAZDE dziecko podda sie latwemu planowi.ale nie kazde
              bedzie przy tym szczesliwe.
              my zaczelismy usypiac Angela w lozeczku wg tracy jak mial 3miesiace i dwa trzy
              razy i spal.ale mniej wiecej wtedy zaczal strasznie ulewac,wymiotowal prawie
              wszystko co zjadl.pook 3-4tygodniach prob z nutritonem i kleikiem ryzowym
              poszlismy na usg okazalo sie ze ma nieoperowalna i nieuleczalna wade budowy
              zoladka.lekarz zaproponowal nam...spanie z dzieckiem do okolo roku czasu.i
              wieszco?po 2 tygodniach przestal calkowicie ulewac..
              • visenna2 Re: chusta a Tracy Hogg.. 12.10.07, 13:23
                Tracy twierdzi że Łatwy Plan uszczęśliwia wszystkich - i rodziców i
                KAŻDE dziecko:) bo dzieci potrzebuja systematyczności, bla bla bla..

                Byłam wielka fanką tej książki i nie rozumiałam jak mozna się nie
                zgadzac z tymi logicznymi teoriami. Ale teraz uwazam ze to tresura.
                każde dziecko potrzebuje czegoś innego, jesli któreś będzie
                potrzebowało życia a' la łatwy plan to samo sie przestawi, byle mu w
                tym nie przeszkadzać. Moim zdaniem ludzie za mało patrzą na dzieci a
                za dużo w podręczniki:)
                • petisu Re: chusta a Tracy Hogg.. 12.10.07, 13:46
                  Osobiście powiesiłam bym panią Hogg na suchej gałęzi za to co
                  wypisuje....
    • magme Re: chusta a Tracy Hogg.. 12.10.07, 14:10
      A mnie sie harmonogram w miarę sprawdza, a kompletnie się nie
      sprawdza samodzielne zasypianie i spanie.. Książka fajna ale chyba
      dla takiej niani się bardziej nadaje co to ma kilkoro dzieci pod
      opieką i dla żadnego dość czasu.. Mam obie części i niektóre rzezcy
      mi się bardzo przydały ale nie wszystkie... Moje dziecko lubi
      przewidywalność w ciągu dnia odnośnie pór jedzeniowych, spaniowych
      itp, ale na tym sie to kończy. A noszenie chyba z Hogg się ma nie
      bardzo... ale mam to w nosie :).
      • bonkreta Re: chusta a Tracy Hogg.. 12.10.07, 15:25
        A u mnie dokładnie odwrotnie - nigdy nie próbowałam dzieciom bronic
        usypiania przy piersi i wymuszać tzw. "samodzielności". I co
        ciekawe - oboje zasypiaja kompletnie bez żadnego usypiania, koysania
        itp.
    • mary-anne Re: chusta a Tracy Hogg.. 12.10.07, 14:46
      Swego czasu w Polsce był zachwyt panią TH, co dziwnie nie pokrywa się z brakiem
      zachwytu i raczej sceptycznym podejściem do jej twórczości w jej kraju ojczystym.
      • alexkieszek Re: chusta a Tracy Hogg.. 12.10.07, 15:41
        a kto powiedział, że Tracy trzeba brać wszystko. U nas łatwy plan się sprawdził
        :) ale dziecko jest noszone w chuście :)
        I nie widzę problemu, żeby to pogodzić. Zresztą TH napisała, że plan jest
        elastyczny i trzeba go dostosować do swoich potrzeb i warunków.

        U nas np. Franio nijak nie chciał się podporządkować zasadzie jedzenia co 3-4
        godziny i je co dwie, długi czas zasypiał zaraz po jedzeniu no i jest noszony.
        Jednak nigdy nie wymuszał na nas niczego.
        Dostosowałam Łatwy Plan do nas i jest super ;)

        Franio śpi w swoim łóżeczku, sam zasypia i jest szczęśliwym dzieckiem
        Myślę, że TH lubiła dzieci i takie twierdzenie jest trochę niesprawiedliwe, bo
        jak osoba która nie lubi dzieci może pisać o tym, że należy im się szacunek,
        cisza do spania i wsłuchiwanie się w ich język???? Metody swoje sprawdziła w
        wielu bardzo extremalnych przypadkach (oglądałam chętnie jej programy).
        Natomiast powtarzam, Franio jest bardzo szczęśliwym, towarzyskim dzieckiem,
        które nigdy nie jest zostawiane samo sobie, a rady z TH uratowały nas przed
        totalnych chaosem i brakiem szacunku i dla nas jako rodziców i dla naszego synka.

        A ja myślę sobie, że zamiast ślepo powielać książki trzeba wykorzystać wiedzę,
        która jest w nich przekazana i dostosować ją do siebie wg własnych potrzeb :)

        Powodzenia :)
        • aaapsik2 Re: chusta a Tracy Hogg.. 12.10.07, 17:13
          Jasne ze da się pogodzić.
          Mój synek jest "chowany na Tracy"
          stałe pory jedzenia,spania,zabawy,sam zasypia w łóżeczku itd.
          mamy też stałą porę noszenia w chuście po domu,no i spacery chustowe.
          Noszę go gdy jest bardzo marudny z powodu choroby lub zębów,osobiście nie
          natrafiłam na przeszkodę na linii chusta-Hogg.
        • aniuki Re: chusta a Tracy Hogg.. 12.10.07, 17:19
          popieram przedmówczynię

          mi pomogła trochę ta ksiażka. po prostu niektorzy lepiej sie czują, gdy moga sie
          wesprzec teorią, a niektórzy nie.
          ja się wsparłam w zakresie wsluchiwania sie w dziecko i odróznianie kiedy czego
          chce. pewnie bym to osiagnela bez ksiazki ale tak bylo szybciej )
          zwlaszcza odkryciem byla dla mnie prosta zasada, ze dziecko najczesciej je-bawi
          sie-spi, w takiej wlasnie kolejnosci. uniknelam dzieki temu bezsensownych prob
          usypiania noworodka po kazdym karmieniu.
          jakos tak mi to uporzadkowalo. to chyba wlasnie ten latwy plan ;)

          a w chuscie naszamy sie od 3 tygodnia i czasem w niej usypiamy bo inaczej nie
          bardzo wychodzi - czyli zupelnie wbrew miss TH
    • 377sil Re: chusta a Tracy Hogg.. 12.10.07, 18:33
      Niestety nie miałam przyjemności czytania książki TH, ale z tego,co
      tutaj piszecie chodzi o planowanie dnia,zasypianie bez kołysania i w
      swoim łóżeczku... hm...Planowanie dnia wyszło nam raczej samo z
      siebie i przyznam sie,że dążyłam do tego z własnego egoizmu -
      musiałam mieć czas na wszystko:: na sprzątanie, gotowanie ale i na
      spokojne wypicie kawy. Dlatego starałam sie uporządkować głównie
      godziny jedzenia(ale dopiero kiedy mały zaczął jeść stały pokarm, bo
      pierś miał na żądanie), kąpieli oraz południowego i wieczornego
      snu.Szczególnie wieczory były ważne... hm, dla mnie i Jakuba,
      hehe...Ale wszyscy moi trzej malcy zasypiali (a Misio nadal) ze mną,
      potem przekładałam ich do łóżeczka i brałam do naszego łóżka, kiedy
      szliśmy spać. Kiedy chcieliśmy, zeby Krzyś zasnął sam i spał sam,
      dzieć zafundował nam czterogodzinny łzawy koncert. I to była nasza
      pierwsza i ostatnia próba! Cenię sobie wolne wieczory, bo dzieci
      nauczyły się, że w łóżkach są najpóżniej o 20.00-20.30. Misia też
      kąpiemy po 19.00. Już wie,że po kąpieli jedzonko i w komono. Tyle
      o "tresurze", a oprócz tego jest noszenie, przytulanie i
      rozpieszczanie...
    • lidkamamakuby Re: chusta a Tracy Hogg.. 12.10.07, 20:23
      "przysłuchuję " się waszej dyskusji i mam coraz większą ochotę przeczytać
      książkę, o której mowa. Oglądałam dawno temu program z Panią Hogg i nie
      odniosłam wrażenia, że "nie kocha" dzieci...
      Wychowuję moje dzieci intuicyjnie, bez poradników, chociaż lubię poczytać i
      posłuchać co "fachowcy" mają do powiedzenie ;)

      A program dnia i pogląd na niego mam bardzo podobny do 377sil :)

      Zaraz przewertuję katalog Biblioteki Śląskiej, może uda mi się wypożyczyć
      książkę p. Hogg.
      • andziulindzia Re: chusta a Tracy Hogg.. 12.10.07, 20:57
        Nie czytałam książki TH ale z przyjemnością oglądałam jej programy.
        I niesprawiedliwie ktoś wcześniej powiedział, że Tracy nie kocha
        dzieci. Tracy pomaga ułożyć dzień z dzieckiem, zaleca wprowadzenie
        stałego rytmu dnia, pomaga rodzicom nie wpaść w przemęczenie z
        powodu bycia rodzicem. I w żadnym z programów nie powiedziała, że
        jej planu trzeba trzymać się sztywno.

        Moje dzieci są wynoszone i wypieszczone. Ale zawsze regulowałam im
        sen w ciągu dnia w mniej więcej stałych porach, spały w swoich
        łóżeczkach, a do ukończenia roku były usypiane przeze mnie. Teraz
        zasypiają samodzielnie, bez krzyków i histerii, same odczuwały taką
        potrzebę. Posiłki jemy o mniej więcej stałych godzinach, gdy były
        maleńkie były karmione na żądanie, ale w ciągu 2 miesięcy same
        regulowały sobie posiłki do określonych pór. Ja im po prostu
        pomagam, nie przeszkadzam w samoregulacji, a mając wiedzę z
        programów TH wiem jak sobie radzić i jak dziewczynki ukierunkowywać.
    • zulam3 Re: chusta a Tracy Hogg.. 12.10.07, 20:52
      TH moim zdaniem ma typowo angielskie podejscie do tematu. Dziecko
      nie powinno bardzo przszkadzać rodzicom ;) I do tego służy Łatwy
      Plan i inne sposoby. Część jej spostrzeżeń uważam za cenne, choćby
      to o szacunku wobec dziecka (nota bene tak samo pisał prof.J.
      Korczak w "Jak kochać dziecko"). Część za słuszne ale mozna robić
      inaczej, a inne są trudne do realizacji (albo moje dzieci są
      całkowicie poprzeczniakami).
      Z noszeniem w chuście nie da się to pogodzić w stu procentach, czym
      się oczywiście nie przejmuję, przytulania nigdy dość.
      A wypowiedź Petisu uważam za niestosowną, tym bardziej że T. Hogg
      nie żyje, zmarła na raka piersi bodajże w zeszłym roku.
      • petisu Re: chusta a Tracy Hogg.. 12.10.07, 21:25
        zulam3-nie miaąm o tym zielonego pojęcia.
        • kj32 Re: chusta a Tracy Hogg.. 13.10.07, 08:31
          Napiszcie gdzie puszczają programy TH. Chętnie bym zobaczyła jak ona
          to stosowała w praktyce.
          • tatanka-2002 Re: chusta a Tracy Hogg.. 13.10.07, 20:44
            U nas Łatwy plan wszedł w życie Maćka już od pierwszych dni.
            Tzn. Maciej zaczał tak sobie układać aktywność w ciągu dnia,
            a ja szybko dzięki książce załapałam o co chodzi. Dzięki temu
            Maciej nie musiał wylewać zbędnych łez, by mama "odczytała"
            o co mu chodzi. Już w pierwszym tyg jego życia rozróżniałam
            rodzaje jego płaczu w zależności od potrzeby i za to dziękuje
            właśnie Tracy. Nawet mój M. i dziadkowie po pierwszym miesiącu
            życia Maćka mogli spokojnie z nim zostać, bo po pierwsze poukładany
            dzień, a po drugie, dziecko "mówi" czego potrzebuje.
            Dla mnie do tej pory to fenomen. Wiem, czy jest głodny,
            czy śpiący, czy tylko szuka towarzystwa.
            Ponad to mogłam jeszcze przed porodem podjąć decyzje jak chce
            wychować swoje dziecko i wierzę w to, że konsekwencja,
            a nie walka z dzieckiem pozwala nam uzyskać dany efekt.
            Kocham moje dziecko, nosze w chuście i poświęcam mu cały swój czas,
            a łatwy plan wprowadziłam w życie, nie dla własnej wygody,
            ale z miłości do dziecka i szacunku do jego potrzeb.
          • andziulindzia Re: chusta a Tracy Hogg.. 13.10.07, 21:09
            kj32 napisała:

            > Napiszcie gdzie puszczają programy TH. Chętnie bym zobaczyła jak
            ona
            > to stosowała w praktyce.

            Ja te programy oglądałam jakieś 2-3 lata temu w polskiej telewizji.
            Teraz chyba żadna stacja nie nadaje.
    • budzik11 Re: chusta a Tracy Hogg.. 14.10.07, 11:51
      Będąc w pierwszej ciąży zachwyciłam się "Językiem niemowląt" i z entuzjazmem i
      najlepszymi chęciami oczekiwałam narodzin dziecka, aby móc zastosować te cenne
      rady. Niestety, moja córka nie miała tyle entuzjazmu co ja i nie dała się
      wytresować. Np. nauka samodzielnego zasypiania kosztowała mnie tyle samo łez i
      stresu co pewnie ją. Szybko sobie darowałam. Natomiast ona naturalnie, sama, bez
      mojej ingerencji i pomocy uregulowała sobie tryb dnia. TH pisze kilka ważnych
      rzeczy, np. o szacunku do dziecka, o słuchaniu dziecka i jego obserwacji, ale
      nie wszystkie konkretne rady nadają się do zastosowania.
      A nawiasem mówiąc, to nie raz czytałam o Tracy "Treserce" Hogg. To już o czymś
      świadczy. Teraz czytam "Język dwulatków", ale już bez entuzjazmu, raczej z
      ciekawości i obowiązku, bo skoro powiedziało się "A"...
    • filza1 Re: chusta a Tracy Hogg.. 14.10.07, 13:48
      A ja się cieszę, że przeczytałam "Język niemowląt".
      Dzięki niemu uniknęłam niepotrzebnych łez Lilki i Leny, swoich
      nerwów. Bez tej książki nauczyłabym się rozumieć swoje dzieci, ale
      na pewno zajęłoby mi to więcej czasu. Najważniejsze, że wiem o co
      chodzi moim córkom nawet wtedy, gdy nie umieją mi o tym powiedzieć.
      Wzięłam z niej to, co dla nas najlepsze i łączę chustowanie z Hogg.
      Lena zazwyczaj zasypia w łóżeczku, jednak czasem, gdy przeoczę, że
      jest zmęczona, marudzi i nie jest w stanie sama się wyciszyć,
      wkładam ją wtedy do chusty i od razu zasypia.
      Nie stosuję żelaznego "Łatwego planu". Wprowadziłam swój własny plan
      i rytuały jak np. masaż po kąpieli i słuchanie kołysanek przy
      usypianiu.
      Oglądałam programy Tracy i pamiętam umęczone macierzyństwem kobiety,
      które zupełnie nie radziły sobie z rozwrzeszczanym niemowlakiem, nie
      miały czasu, aby zjeść śniadanie i łaziły do popołudnia w piżamie.
      Moje dzieci są szczęśliwe i myślę, że Tracy też ma w tym swoją
      zasługę.
      • dzoanka3 Re: chusta a Tracy Hogg.. 15.10.07, 11:11
        Widzę, że temat wywołuje gorące emocje :-) a TH ma tyleż
        zwolenników, co przeciwników. Kiedy urodziłam pierwsze
        dziecko, "Języka niemowląt" jeszcze nie było, a ja byłam zupełnie
        podporządkowana dziecku co najmniej przez pierwsze 9 miesięcy.. Do
        łazienki nosiłam go ze soba w foteliku, bo beze mnie natychmiast
        wrzeszczal, cały dzień bujałam, nosiłam i organizowałam program
        artystyczny, bo sypiał 3-4 razy po 15 minut i w ogóle szans nie było
        na pare minut dla siebie. Teraz spróbuję troszke inaczej, postaram
        sie zastosowac choc czesc rad Tracy, zobaczymy czy sie uda...
    • agamamaani Re: chusta a Tracy Hogg.. 15.10.07, 11:47
      z języka niemowląt mamy tylko.. stałe pory jedzenia i spania :)
      ale podobało mi się to co pisała - o szacunku do dziecka, o tym, że w dziecko
      należy się wsłuchiwać - i to mi bardzo współgra z chustą.
      nie podobały mi się jej metody "tresowania" dziecka - np to odkładanie godzinami
      dziecka do łózka aby zasnęło - z tego zrezygnowałam.
      z języka dwulatka przyjęłam tylko jeden rozdział - o tym, jak pojawia sie
      rodzeństwo - inne były już zbyt wydumane dla mnie
      IMO dziecko należy stawiać granice - wyraźne i łątwe do rozpoznania. Nie należy
      go jednak w pewne ramy wciskać na siłę ( co w niektórych metodach TH jest widoczne)

      wogóle chyba z każdej ksiażki i metody "do dzieci" należy wziąć to co pasuje
      nam, co wydaje nam sie dobre. nie można do tego podchodzić bezkrytycznie bo
      wtedy to już faktycznie wyjdzie tresowanie a nie wychowanie.
      • bonsai_88 Re: chusta a Tracy Hogg.. 15.10.07, 19:23
        Książki TH nigdy nie czytałam, ale po waszych wypowiedziach widzę,
        że moje maleństwo samo dostosowało się do Łatwego Planu - sypia o
        stałych porach [a śpioch z niego niesamowity], o równie stałych
        porach je i ma 3 pory dziennie [po porannym karmieniu, po 1 drzemce
        i po 2 drzemce] kiedy się bawi... Jedynie o co się wykłucamy obecnie
        to zasypianie po kąpieli a nie o północy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka