Dodaj do ulubionych

czytam sobie i ....

10.05.10, 10:11
i pierwsze co sobie pomyślałam - po przeczytaniu frag książki Herty
Müller- Belcia by się z Nią dogadała ...
W jednym z opowiadań (dotyczącym Jej dzieciństwa) Herta pisze o tym,
że pasąc krowę, zastanawiała się czy nazwa danego przedmiotu wyraża
tak naprawdę jego cechy oraz że prawidłowością jest:
przy ciężkiej pracy ludzie milczą .....


I od razu mnie naszło:
czy pierścionek powinien się zwać pierścionkiem? albo taka
broszura
?
Obserwuj wątek
    • andreas.007 Re: czytam sobie i .... 10.05.10, 11:00
      Natomiast ja po przeczytaniu Twojego postu
      uswiadomilem sobie, ze juz dawno nie przeczytałem książki...
      • alex-0_0 Re: czytam sobie i .... 10.05.10, 11:30

        andreas.007 napisał:

        > Natomiast ja po przeczytaniu Twojego postu
        > uswiadomilem sobie, ze juz dawno nie przeczytałem książki...


        a ja, że miałeś i pożyczyć książkę ...
        • alex-0_0 Re: czytam sobie i .... 10.05.10, 11:32
          alex-0_0 napisała:

          >
          > andreas.007 napisał:
          >
          > > Natomiast ja po przeczytaniu Twojego postu
          > > uswiadomilem sobie, ze juz dawno nie przeczytałem książki...
          >
          >
          > a ja, że miałeś i pożyczyć książkę ...

          korekta: mi pożyczyć
          • andreas.007 Re: czytam sobie i .... 10.05.10, 21:49
            Nie mogę przebrnac przez te opowieści nimfomanki...
            nie spotkałem takiej kobiety...

            Obawiam się, ze Twoj mąż przeklal by mnie...
            • alex-0_0 Re: czytam sobie i .... 11.05.10, 09:33
              andreas.007 napisał:


              > Obawiam się, ze Twoj mąż przeklal by mnie...
              >

              spoko wodza smile to wyrozumiały facet smile
    • tikki Re: czytam sobie i .... 10.05.10, 20:26
      Z pierś-cionkiem to faktycznie zagwozdka...smile

      A czytałąś ostatnią książkę Tokarczuk "Śmiało prowadż pług przez
      kości umarłych" czy jakoś tak (no co za tytuł, słowo daję)?
      • alex-0_0 Re: czytam sobie i .... 11.05.10, 09:32
        tikki napisała:


        >
        > A czytałąś ostatnią książkę Tokarczuk "Śmiało prowadż pług przez
        > kości umarłych" czy jakoś tak (no co za tytuł, słowo daję)?


        Mam w domciu ... i za cholerę nie mogę przebrnąć ... eco thrillery
        jakoś do mnie nie przemawiają ....
        • tikki Re: czytam sobie i .... 11.05.10, 20:55
          No popatrz, a mi się spodobała jak rzadko. Wszystko względne,
          jednaksmile. Chociaż na obczyżnie to czasem syndrom Latarnika u siebie
          obserwuję...

          Dla tych którzy nie czytali małe wyjaśnienie - bohaterką książki
          jest starsza pani, którą otoczenie z powodu jej szerokich
          zainteresowań (astrologia, ekologia jak to Alex nazwała, poezja
          angielska itd.) uważa za, łagodnie mówiąc, zdrowo jebniętą.
          Przywiązuje dużą wagę do nazw i imon, nazywając rzeczy i ludzi po
          swojemu, tak żeby odpowiadało to ich wewnętrznej naturze.

          Swoją drogą, jakbyśmy tak nadawali sobie imiona jak Indianie, czy
          nie byłoby ciekawiej?smile
          • andreas.007 Re: czytam sobie i .... 11.05.10, 23:11
            Nie byłoby ciekawiej, bo nazwy mamy jakie mamy,
            a nadawanie im innych nazw spowodowałoby bałagan,
            bo każdy nazywalby inaczej - własnie jak ta Pani.

            Jeden nazwie miło, a innym wręcz przeciwnie...

            Akceptujemy nazwy zastane, powiem wiecej często nowe nazwy
            w ogóle się nie przyjmują - choć są być może
            takie bardziej naturalne... powiedzmy "zwis nocny"...

            Skąd się wzięły nazwy?

            Czy jednostki bardzo wyodrebnione z Grupy
            mogą stanowić nazwy i zasady?

            Powiem tak ze swojej praktyki - jestem dość oryginalny,
            chodzę swoimi drogami, często wychodzi na moje,
            ale niewielu mam zwolenników mojej drogi...

            Ludzie wola jednak ścieżki, którymi chadza większość.

            Nazw zapewne to tez dotyczy.
            • alex-0_0 Re: czytam sobie i .... 12.05.10, 09:33
              ale Ci wyszło mentorsko-zgredowo Adek ...
              chrześcijanie w czasach Rzymu tez byli w mniejszości,
              kilkanaście lat temu, większość ludzi dostawała histerii,
              jak słyszała słowo: HIV. O panie z dzieckiem nie wspomnę ...
              Teraz nikt nie ma z tym problemu ....
              Więc dlaczego zakładasz że pomysł Tikki jest z gruntu skazany na
              niepowodzenie?

              • alex-0_0 KONKURS 12.05.10, 09:34
                na nowy nick dla Ordynatora

                smile
                • andreas.007 Re: KONKURS 12.05.10, 09:42
                  Nie myl nazw z przezwiskami!

                  Przezwiska, jak Indianie, nadaje się ludziom w każdej społeczności
                  czy to grupie przestępczej, czy politycznej
                  czy w szkole lub na podwórku!

                  Mówimy o nazwach.



                  • alex-0_0 Re: KONKURS 12.05.10, 09:48
                    ale ja nigdzie nie powiedziałam o przezwisku ...
                    Imię, (w świecie internetu: nick) to osobista nazwa, nieprawdaż?
                    • andreas.007 Re: KONKURS 12.05.10, 10:18
                      Chyba złe zrozumialas przezwisko vel pseudonim.
                      Nadają imiona czyli pseudonimy Indianie,
                      nadajemy także my sobie nawzajem!

                      Tekst dotyczy nazywania wszystkiego jak nam dusza podpowiada!
                      • alex-0_0 Re: KONKURS 12.05.10, 10:25
                        polecam lekturę słownika etymologicznego ....
                        Wtedy przekonasz się czy nazwy własne (ludzi, zwierząt, przedmiotów)
                        nie ewoluowały ...

                        I jeszcze jedno. Indianie nie nadają pseudonimów. Bezwględnie są to
                        imiona .... a do tego, ów obrzęd ma szczególny przebieg ....
                        • andreas.007 Re: KONKURS 12.05.10, 11:15
                          zapewne nawet nie zauwazylas, ze rozrozniajac
                          nadanie pseudonimu od nadania imienia -
                          pseudonimy w niektórych grupach tez nadaje się z ceremoniami,
                          w każdym razie różni się to tylko... nazwa!

                          Rozumiesz nazwa - jedni nazywają to nadaniem imienia,
                          a inni nadanie pseudonimu!

                          Akex tak wiec domagając się wolności nazywania
                          sama popadasz w zaulek trzymania się nazewnictwa -
                          choć oznacza to to samo, ale różnie jest nazywane!
                          • alex-0_0 Re: KONKURS 12.05.10, 11:42

                            andreas.007 napisał:

                            > zapewne nawet nie zauwazylas, ze rozrozniajac
                            > nadanie pseudonimu od nadania imienia -
                            > pseudonimy w niektórych grupach tez nadaje się z ceremoniami,
                            > w każdym razie różni się to tylko... nazwa!
                            >
                            > Rozumiesz nazwa - jedni nazywają to nadaniem imienia,
                            > a inni nadanie pseudonimu!
                            >
                            > Alex tak wiec domagając się wolności nazywania
                            > sama popadasz w zaulek trzymania się nazewnictwa -
                            > choć oznacza to to samo, ale różnie jest nazywane!
                            >

                            Na siłe chcesz obronić własną teorię tylko nie bardzo Ciebie to
                            idzie .....


                            definicja: imię (za słownikiem języka polskiego) osobiste,
                            nieordowe miano człowieka

                            definicja: przezwisko (jw) nadana komuś dodatkowa, zwykle
                            żartobliwa nazwa, charakterystyczna dla danej osoby

                            definicja: pseudonim (jw) nazwisko lub imię zmyślone, przybrane,
                            używane zamiast prawdziwego



                            jak widać jest różnica między imieniem, przezwiskiem a pseudonimem,
                            i nie tylko w nazwie ale i treści smile
                            ----
                            Zbyt mało wiem, by być niekompetentnym.
                            — Woody Allen
                            • andreas.007 Re: KONKURS 12.05.10, 12:19
                              Alex przecież to jedno i to samo,
                              ale różnie nazywane!

                              Z jednej strony chcesz dowolnie nazywać,
                              a z drugiej sztywno probujesz trzymać się
                              jakiś definicji w zasadzie oznaczajacych to samo,
                              a mianowicie - nazwania człowieka konkretnie i indywidualnie!

                              Wielu używa pseudonimow czy przezwisk, jak imion...
                              ze przytocze artystów mniej czy bardziej popularnych!

                              Niektórzy ludzie nie używają imion nadanych przez rodziców,
                              ale własnie pseudo stosowanych na podworku!

                              Iluz to przezywano Lysy czy Ponury za młodu,
                              a może Rudy czy Siwy i oni tak sie przedstawiaja innym!

                              Alex powinnas mieć ksywke i masz na pewno!
                              Wielu ludzi znam tylko po ksywkach...
                              nie znam ich urzędowych imion i nazwisk!

                              • alex-0_0 Re: KONKURS 12.05.10, 12:46
                                Gdyby to było jedno i to samo, to miałoby jedną definicję tongue_out

                                Opieranie dyskusji na meritum (por definicje) nie jest zakazane?
                                Przytoczyłam deficje - stosowanych przez Ciebie pojęć - by udowodnić
                                że jesteś w błędzie - stosując dowolną zamienność ww pojęć. Ot, i
                                tyle. Nie rozumiem dlaczego nie chcesz przyjąć do wiadomości że
                                wbrew swej podobności, są pojęciami określającymi różne zdarzenia.

                                Nadal jestem zdania, że pomysł Tikki (zainspirowany książką) jest
                                interesujący, twórczy ... wręcz kratywny.
                                Jakie dasz gwarancje, że nowa nazwa dla krawata czy broszury nie
                                zrobi furory i nie zostanie przyjęty przez ogół?
                                A tak swoją drogą. Dzieci są mistrzami słownych dziwolągów ... nie
                                zauważyłam wśród dorosłych popłochu, po usłyszeniu że coś jest np.
                                agyn ... Potrzeba komunikowania się jest tak silna, że nie
                                rozumiejąc znaczenia jakiegoś słowa, staramy się dowiedzieć co ono
                                oznacza ... Śmiem twierdzić że nosi to znamiona wartości
                                edukacyjnych.
                                • andreas.007 Re: KONKURS 12.05.10, 22:00
                                  Jesteś w błędzie nie ma totalnie znaczenia
                                  czy imię badali nam rodzice czy sami lub znajomi
                                  skoro takie jakie chcemy używamy, a twierdzenie
                                  ze urzędowe jest ważniejsze bo urzędowe to bzdura!

                                  Wiele osób podchodzi do tego swobodnie podając
                                  imię, które było pseudonimem...

                                  Tak samo uważam, ze jeżeli kogoś nazywają Seba
                                  czy Agnieszka mimo, ze nie ma takiego urzedowego imienia,
                                  jestcna miejscu, bo nie rozumiem czemu nie może ktoś uznać,
                                  zeby nazywać sie inaczej, a jak jest inaczej w papierach,
                                  to tym gorzej dla papierów i biurokracji!

                                  Dziwi mnie Twoj upór przy definicjach i przywiązanie do imion
                                  podczas gdy mówisz o dowolnym nazywaniu przedmiotów?

                                  Jeżeli każdy nazwie przedmiot po swojemu,
                                  to także nie masz racji, ze ułatwi to komunikację,
                                  wręcz przeciwnie - utrudni.

                                  Bo powiem, ze chce ptodton... i nikt nie zrozumie,
                                  a jak pokaże na pomidor, to ktoś powie...
                                  aaaaaaa setylidon.... a inny spojrzy bokiem,
                                  bo dla niego yo stumpa!

                                  Jaka to komunikacja?

                                  • alex-0_0 Re: KONKURS 13.05.10, 10:31
                                    odpowiedź jest banalnie prosta, dlaczego trzymam się definicji....
                                    jesteś przeciwnikiem dowolnego nazewnictwa, a więc przykładasz wagę
                                    do znaczenia przypisanemu danemu słowu ..... więc logicznym jest że
                                    muszę się posługiwać definicjami - skoro chcę byś zrozumiał ....

                                    Zrobiłeś wywód o tym że jedni lubią swe imię inni nie, więc używają
                                    innego ....

                                    Ty sam zacząłeś korowód z imionami i pseudonimami (zapewne w
                                    odniesieniu do podtytułu wątku: konkurs)



                                    >
                                    > Jeżeli każdy nazwie przedmiot po swojemu,
                                    > to także nie masz racji, ze ułatwi to komunikację,
                                    > wręcz przeciwnie - utrudni.
                                    >
                                    > Bo powiem, ze chce ptodton... i nikt nie zrozumie,
                                    > a jak pokaże na pomidor, to ktoś powie...
                                    > aaaaaaa setylidon.... a inny spojrzy bokiem,
                                    > bo dla niego yo stumpa!
                                    >
                                    > Jaka to komunikacja?


                                    I co? Nie zmusiło to kolesi do zastanowienia o co kaman?
                                    • andreas.007 Re: KONKURS 13.05.10, 11:07
                                      Żeby odbywała się komunikacja miedzy ludźmi
                                      musza posługiwać się takim samym systemem
                                      znaków czy wartości - jeżeli maja odmienne,
                                      to nie nastąpi zrozumienie...

                                      Jednorazowo możesz próbować zrozumieć czemu ktoś postępuje wbrew
                                      Twoim wartosciom i systemowi, możesz na wakacjach
                                      bawić się w zrozumienie co oznacza apaoamaiadaoar...
                                      no pomidor, ale na pewno nie mogloby to funkcjonować na codzień,
                                      w sklepie, pracy i wśród znajomych, którzy okreslaliby
                                      swoje odmienne nazwy!

                                      Natomiast spokojnie może i funkcjonuje to w temacie
                                      imion, pseudonimow i przezwisk..
                                      W różnych grupach mam różne ksywki.
                                      Tu na ten przykład Andreas...
                                      wink
                                      • tikki Re: KONKURS 13.05.10, 11:29
                                        No przezież nie chodzi o wydawanie z siebie ciągu nieartykułowanych
                                        dżwięków, tylko o chwilę namysłu, czy nadana przez przodków nazwa
                                        czegoś/kogoś odpowiada wewnętrznej naturze tego czegoś/kogoś.

                                        W dziesiejszych czasach imiona przez rodziców nadawane są często
                                        bezmyślnie, pod wpływem filmów, ewentualnie na cześć dziadków babć
                                        itd. Niektózy sprawdzają, co dane imię oznacza, i skąd się wzięło,
                                        ale bardzo czesto znaczenie imienia wywodzącego się z innych
                                        języków, greki, łaciny, zaciera się, zostaje samo brzmienie.

                                        Imię Katarzyna np. co najwyżej teraz może się z katarem skojarzyć, a
                                        nie z catharsis, z którego słowa tak naprawdę się wywodzi. Albo
                                        Irena - czy ktoś wie, że to imię znaczy "pokój"? Jeszcze trochę
                                        widac te znaczenia w imionach słowianskich, typu Mściwój czy
                                        Szczęsny, ale czy imię nadane noworodkowi faktycznie będzie póżniej
                                        odpowiadać jego naturze?

                                        W innych kulturach zdarza się, ze prawdziwe imię nadawane jest przy
                                        wkraczaniu nastolatka w wiek męski, kiedy cokolwiek można już o nim
                                        powiedzieć.

                                        W buddyźmie nadaje się imiona opisowe, np. "łopoczący na wietrze
                                        sztandar Buddy", albo "pełna mocy dzierżawczyni mądrości". W wielu
                                        językach zresztą imiona są bardzo poetyckie.

                                        Nie wiem czemu, Andreas, okopałeś się teraz na pozycji zgryżliwego
                                        mentora, który za wszelką cenę chce mieć rację, zamiast po prostu
                                        przez chwilę pobawić się słowami i je posmakować, (mistrzem w tym
                                        jest Exman na tym forum). I zastanowić się, jak sam siebie mógłbyś
                                        nazwać. Nie "pokjngy", ale nazwą oddającą najważniejszą cechę Twojej
                                        osobowości.
                                        • andreas.007 Re: KONKURS 13.05.10, 11:42
                                          Alez Tikki nie czytalas chyba co napisałem...
                                          Jestem za tym byśmy swoją wene dali
                                          naszym i naszych znajomych nazywając ich!
                                          Podkreslilem, ze funkcjonuje kilka moich imion czy ksywek!

                                          Natomiast jestem przeciwny byśmy dowolnie nazywali przedmioty,
                                          bo nie będziemy w stanie się kominikowac!

                                          Zauwaz używamy tych samych wyrazów, mamy określone ich znaczenie,
                                          a mnie nie zrozumialas, a co by było gdybym używał
                                          wyrazów które sam wymyslilem?

                                          Imiona i nazwy nawet geograficzne nadawajmy dowolnie,
                                          choć tu tez mogą być problemy - bo będąc we Wloszech
                                          wrzucajac w GPS z TomTom mapa nie czytał nazw, które
                                          miastom włoskim nadali Polacy... czyli np. Wenecja.
                                          • andreas.007 Re: KONKURS 13.05.10, 11:49
                                            Powiem Tobie, ze zapisujac w książce telefonicznej
                                            jakiś ludzi nadaje im swoje określenia...
                                            Na ten przykład Piotr Budowa, Monia Blondi...
                                            tak wiec stosuje donazywanie ludzi!
                                            Nadajac im swoją nazwę.

                                            Ostrzegam przed dowolnym nazywaniem przedmiotów,
                                            bo czasami tez to stosuje i bywam nie zrozumiany...
                                            szczegolnie gdy powszechna nazwa sprawia mi trudności!
                                          • tikki Re: KONKURS 13.05.10, 12:28
                                            "Natomiast jestem przeciwny byśmy dowolnie nazywali przedmioty,
                                            bo nie będziemy w stanie się kominikowac! "

                                            Przecież wcale tak nie jest. Owszem można powiedzieć "grupa kobiet w
                                            wieku powyżej sześćdziesięciu lat gorliwie słuchająca Radia Maryja",
                                            a można powiedzieć "moherowe berety" i wszyscy wiedzą o co chodzi.

                                            Jakby tak było jak mówisz to poezja straciłaby rację bytu.
                                            • exman Re: KONKURS 13.05.10, 12:41
                                              A nie sądzicie, że nasze nicki są własnie tym "donazywaniem" tyle,
                                              że więcej mówią o tym jak sami się widzimy a nie jak nas się
                                              postrzega ?
                                              B.t.w. ciekawie byłoby abyśmy pozwolili się przechrzcić tu na tym
                                              forum, dla dobra nauki smile
                                              • alex-0_0 przechrzta 13.05.10, 12:48

                                                > B.t.w. ciekawie byłoby abyśmy pozwolili się przechrzcić tu na tym
                                                > forum, dla dobra nauki smile

                                                Ciekawy experyment ... jestem za smile
                                              • tikki Re: KONKURS 13.05.10, 19:15
                                                No nie wiem... Tyle się nagłowiłam, żeby mój nick nic nie znaczył
                                                (chociaż w końcu znaczy), a tu masz, mam się teraz ujawniać i
                                                obnażać z moją prawdziwą naturąwink?

                                                To mogę tak po cichu, żeby nikt nie słyszał...
                                                • exman Re: KONKURS 14.05.10, 10:54
                                                  Tikki, myślałem raczej o tym by każdego z nas ochrzciła reszta ...
                                                  to by wymagało prawdziwego poświęcenia smile
                                                  • alex-0_0 Re: KONKURS 14.05.10, 11:38
                                                    dla Exia już mam od dawne nowe imię smile
                                                  • exman Re: KONKURS 14.05.10, 11:52
                                                    pamiętam, gdy parę lat temu rozpoczynałem surfowanie po forach, na
                                                    jednym z nich pisywał, i to jak !, gość o nicku szybki_wytrysk. Jego
                                                    opowieści były bezcenne.
                                                  • alex-0_0 Re: KONKURS 14.05.10, 12:19
                                                    Noooo nick con ajmniej jak z pewnego pokoju na tlenie smile
                                            • andreas.007 Re: KONKURS 14.05.10, 10:40
                                              Tikki z tymi moherami, to przykład taki
                                              jak by powiedzieć
                                              "grupa złodziei zebrała się na kolejnej radzie partii"

                                              Tez wiadomo o kogo chodzi.

                                              Nie uważam jednak żeby to było podstawa poezji!

                                              Poezja do wielu osób nie dociera, a mówimy o komunikowaniu się!

                                              Nie można malarza pokojowego porównywać do malarza obrazów!
                                              A to probujesz zrobić.


                                              • alex-0_0 Re: KONKURS 14.05.10, 10:50
                                                >
                                                > Nie można malarza pokojowego porównywać do malarza obrazów!
                                                > A to probujesz zrobić.
                                                >
                                                >


                                                A co Ty robiłeś twierdząc że imię i pseudonim to to samo? tongue_out
                                                • andreas.007 Re: KONKURS 14.05.10, 22:11
                                                  Prosze nie rozumiem...

                                                  Nadanie imienia czy pseudonimu - to dokładnie to samo!
                                                  Bo jaka jest róznica miedzy tym, ze ktos nazwie mnie Krzysztof,
                                                  a ktos inny potem Siwy?

                                                  Żadna.

                                                  Jedno i drugie oznacza nadanie mi imienia-pseudonimu,
                                                  ktorym potem beda mnie nazywac!

                                                  Zas malarz pokojowy - maluje sciany ławkowcem,
                                                  zas malarz maluje obrazy... bo ma talent!

                                                  Malarzem pokojowym moge byc ja,
                                                  ale malowac obrazy nie potrafie!
                                                  • exman Re: KONKURS 15.05.10, 12:20
                                                    Dzisiaj już się nie maluje ławkowcem jeno wałkami, a Hitler raczej miał talent
                                                    do czegoś zupełnie innego. Andreas, a sądzisz, że powinieneś się przejmować tym,
                                                    jak cię tam nazywają ? W podstawówce w mojej klasie był jeszcze jeden chłopak
                                                    którym różniliśmy się tylko jedną literą w nazwisku, mając te same imiona, klasa
                                                    starała się nas na siłę ochrzcić "gruby" i "chudy" ... nie wyszło smile
                                                  • andreas.007 Re: KONKURS 15.05.10, 12:51
                                                    Ależ ja się nie przejmuje właśnie tym, jak mnie nazywają...

                                                    Masz racje, teraz KAŻDY może wymalować wałkiem,
                                                    bo ławkowcem trzeba było umieć!
                                                  • exman Re: KONKURS 15.05.10, 13:01
                                                    Wystarczyło skończyć zawodówkę ... wałek ma jednak tę przewagę, że nie musimy
                                                    się zdawać na humor pana Waldka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka