tikki 01.03.11, 22:45 Córka (lat 6), na pytanie "No ale gdzie w końcu położyłaś te buty?", po krótkim namyśle: "Gdzieś indziej..." Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tikki Re: Mały humor codzienny- resuscytacja 04.03.11, 20:35 Po wyjściu niektórych gości z imienin pozostała część zajęła się szczegółową analizą ich ubioru/zachowania/przyrostu na wadze itd. Na moją uwagę spowodowaną wyrzutami sumienia: - Wiecie co, ale jesteśmy okropni, ledwie goście wyszli, a już ich obgadujemy. ojciec zauważył: - No trudno żebyśmy robili to przy nich... Odpowiedz Link
tikki Re: Mały humor codzienny- resuscytacja 11.05.11, 20:29 Corka zaryczana - Co sie stalo, czemu placzesz? - W noge sie uderzylam! - W ktora? - W ta lepsza! Odpowiedz Link
tikki Re: Mały humor codzienny- resuscytacja 11.05.11, 20:36 Corka jadac na rowerze podspiewuje sobie cos. - Co spiewasz? - Swoja piosenke. - A jakie slowa? - "Wakacje zaczynaja" - Chyba "Wakacje zaczynaja SIE" - Ale dlaczego SIE? - No tak sie mowi. - Dobra. "Wakacje zaczynaja sie, Slonce swieci sie" - Nie, wystarczy " slonce swieci" - No przeciez przed chwila mowilac, ze musi byc "sie". Lampa SIE swieci. - No tak, czasem musi, czasem nie musi. Slonce swieci, bez sie. - Dobra. "Wakacje zaczynaja sie Slonce swieci czekoladowe jajka dla kazdego" - Jak bys na koncu wstawila " dla wszystkich dzieci" to mialabys rym do "swieci" - Wiesz co mama, ja tu piosenke pisze, a Ty mi tylko burdel z tymi slowami robisz...! Odpowiedz Link
piernicyna Re: Mały humor codzienny- resuscytacja 11.05.11, 21:51 " - Dlaczego takie słabe stopnie masz na świadectwie? - zapytał ojciec syna. - Janek ma znacznie lepsze. - Tak, ale on ma mądrzejszych rodziców. Odpowiedz Link
exman Re: Mały humor codzienny- resuscytacja 11.05.11, 21:52 Używa biegle i świadomie słowa "burdel" ... ech, wy to macie bycze życie .... Odpowiedz Link