Caly dzien czytam...
Zaczelam od epilogu - 19 lat pozniej, potem srodek, koniec wlasciwy, teraz
poczatek, i powolutku, strona po stronie...
Odzywiam sie czekolada - nie ma czasu na nic innego...
Powiem Wam jedno - ani Albus taki swiety, ani Severus taki zly...